pszczolkam
24.05.07, 14:40
Jak to jest z diagnozami? Bylam z moimi wynikami u niby dobrego endo-gino i on
stwierdzil, ze mam problem z przysadką (prl 262,2 (102-496) po 60min
5119)zapisał mi dostinex (ktory niestety kupiłam), na moje pytanie o hashi
powiedział ze nie wyklucza (zapisal mi 25 Euthyrox), ale najpierw chce
sprawdzić przysadkę...Jakoś ta diagnoza mi nie pasowala (wiem, ze nie jestem
lekarzem, ale doczytałam się ze hiperprolaktynemia czynnościowa często
występuje przy hashi)bo moje wyniki (TPO 313 (0-35), TSH 12,1 (0,4-4,0),usg
tarczycy, cholesterol 209 (120-200), niskie ciśnienie krwi)wskazywały na
hashi. Do tego doczytałam się że dostinex obniża ciśnienie (a ja i tak mam już
b. niskie) więc go w ogóle nie wzięłam mając nadzieję, że organizm gdy
dostanie tyroksynę sam wyreguluje sobie TSH i PRL.
Udałam się do innego endo i on stwierdził, że to hashi, dostałam 50 Euthyrox i
poinformował mnie że prolaktyna powinna się sama unormować po jakimś czasie i
że co druga dziewczyna w moim wieku, która jeszcze nie rodziła ma
hiperprolaktynemię czynnościową i żeby się tym nie martwić tylko zając się
tarczycą.
Nie biorę więc dostinexu (chociaż wydałam na niego straszne pieniądze), biorę
tylko Euthyrox, ale nie daje mi spokoju myśl, że może jednak ten pierwszy endo
miał racje, bo wie o czymś o czym ja nie wiem,(w końcu tajemnice endokrynologi
zna najlepiej)np. że jesli prolaktyna po 60 jest taka wysoka to samo
wyrównanie hormonów tarczycy nie wystarczy...
Nie chcę się bez potrzeby faszerować tym dostinexem.
Może wy wiecie coś na ten temat...