Dodaj do ulubionych

MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO????

10.09.07, 08:07
Pisalam wczesniej ze wg wynikow wychodze juz z niedoczynnosci a
jednak mam wiele objawów niedoczynnosci, najgorsze sa śpiączki,mam 5-
miesiecznego synka ktorym musze sie opiekowac wiec jest to bardzo
uciążliwe a nawet niebezpieczne,moje ost. wyniki ktore juz podawałam
na forum to: tsh 1,780 (0,400-4,670) , ft3 2,11 (1,45-3,48), ft4
1,00 (0,71-1,85), rano po 8 godzinach nieprzerwanego snu budze
sie "nieprzytomna" i jakbym byla pijana do tego dochodzą zawroty
głowy, łamanie w kościach , zaparcia i uczucie zimna po
przebudzeniu,głowa jak kamień, zły nastrój, dziwi mnie to gdyz przy
tsh 14 nie mialam takich śpiączek jak teraz, zastanwiam sie czy to
nie jakas innna choroba a jesli nie to czy tarczyca reaguje z jakims
opóźnieniem przypomne jeszcze ze na hashi choruje 9lat i teraz po
drugim porodzie mam rzut choroby gdyz bylam chwile w niedoczynnosci
polekowej i odstawiono mi hormony na miesiac (to bylo bardzo złe
posuniecie lekarki)
Pomóżcie czy mam zrobić jeszcze jakies inne badania moze pod kontem
cukrzycy(glukoze mam w normie )bo juz niewiem co sie
dzieje,najchetniej bym przespala cały dzien,
bede bardzo wdzięczna za odpowiedzi,pozdrawiam EDITH
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 09:37
      Po pierwsze - nie krzycz!!!!!
      Duże litery b. żle się czyta.

      Pisałam Ci, że przy takich poziomach hormonów masz prawo tak się czuć.
      Jeśli nie zmienisz dawki l-tyroksyny na wyższą nigdy z tego nie wyjdziesz.
      Jeśli sobie nie ufasz, to zmień lekarza, który będzie wiedział, że przy
      niedoczynności TSH w okolicy 2 jest za wysokie, a poziomy hormonów na takim
      procencie /proponuję je przeliczyć/ są za niskie.

      Samo pisanie na forum to trochę za mało.
      Musisz działać.
      Nikt z nas na forum nie podniesie Ci fizycznie dawki hormonów.

      Wiem, że piszę niegrzecznie, ale musisz się obudzić i dla dobra swojego i dzieci
      zacznij naprawdę się leczyć.

      Tess
      • edith31 Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 15:30
        Alez Tess ja sie lecze podnioslam dawke z 75 o nastepne 6,25 i za
        tydzien mam zmiar o kolejne 6,25 ale widac ze nie jestes ze
        szczecina bo tu w ogule ciezko o endokrynologa a co dopiero o
        dobrego, od trzech tygodni bezskutecznie probuje sie do jakiegos
        dostac takie maja terminy,moja lekarka nazwijmy ja "moją" bo bylam u
        niej raz,moze mnie przyjac dopiero w polowie pazdzirnika,bylam w
        miedzczasie u ginekologa-endokrynologa bo juz nie radzilam sobie i
        ona widzac te wyniki powiedziala ze to raczej nie od tarczycy, w
        moim powyzszym poscie zadalam konkretne pytanie na ktore nie
        otrzymalam odp. ,mianowicie czy moze to byc jakas inna choroba czy
        moze tarczyca dzialac z jakims opoznieniem, niestety nie mam takiej
        jesce wiedzy jak inne hashimotki i chyba to forum jest po to aby
        pytac,przykro\ mi ze odbierasz moj post jako "krzyk" ,choc jesli
        nawet nim jest to jedynie krzykiem rozpaczy bo od urodzenie syna
        walcze bezskutecznie z fatalnym samopoczuciem,a jestem mu potrzebna
        24 na dobe, jesli Ci przeszkadzaja moje posty poprostu na nie nie
        odpowiadaj,moze ktos inny na nie odpowie bo ja zawsze chetnie
        pomagam innym ludzionm wiec mysle ze inni tez chetnie w miare
        mozliwosci pomoga mi.pozdrawiam edith
        • joasia72 Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 16:01
          Cześć, ja się nie znam bo dopiero sama dostałam
          diagnozę, ale poczytaj ten wątek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=68489365&v=2&s=0
          Dziewczyna ma podobne problemy jak Ty i dostała już porady od innych.
          A w sprawie podwyższenia dawki leku nie możesz skontaktować się telefonicznie ze swoją endo? Może opiszesz jej dolegliwości i
          coś Ci poradzi? Współczuje Ci - mój lekarz na szczęście dał mi
          numer do siebie i pozwolił dzwonić kiedy tylko coś by się działo.
          Na forum chyba nikt nie podejmie odpowiedzialności aby Ci
          jednoznacznie zalecić duże podwyższenie dawki leku - musisz łapać lekarza.
          Trzymaj się
          Joanna
          • joasia72 Re: chyba coś pomyliłam 10.09.07, 16:04
            Ten wskazany link to chyba Ciebie dotyczy?
            Mój mózg nie pracuje za dobrze i chyba poradziłam
            Ci to co już wiesz, przepraszamsmile
          • edith31 Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 18:53
            Wiataj Joasia72, nie szkodzi, w kazdym razie dziekuje za dobre
            checi, pozdrawiam E.
        • hashi-tess Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 11.09.07, 08:07
          edith31 napisała:
          przykro\ mi ze odbierasz moj post jako "krzyk"


          Taki zwyczaj na forum, że duże litery są odbierane jako krzyk.


          jesli Ci przeszkadzaja moje posty poprostu na nie nie
          > odpowiadaj,



          Jako admin mam prawo zwrócić Ci uwagę, że nie przestrzegasz regulaminu forum.
    • tlustaklucha Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 19:03
      Edith, otwórz sobie listę dobrych endokrynologów, która jest
      podwieszona na górze i wybierz z niej kogoś. Jest trochę lekarzy
      polecanych w Szczecinie. Możesz napisać na maila do którejś z osób
      polecjaących i poprosić o jakiś konkretniejszy namiar. Sama tak
      zrobiłam, kiedy szukałam dobrego endo dla siebie. Tu dziewczyny z
      reguły chcą pomagać, więc kontakt na pewno dostaniesz.
      Myślę, że musisz koniecznie odwiedzić lekarza. Może rzeczywiście
      się coś z Tobą dzieje oprócz hashimoto, ale nikt tu na forum nie
      może postawić jednoznacznej diagnozy. Moim zdaniem Twoje hormony są
      jeszcze bardzo niskie i na pewno możesz mieć jeszcze objawy
      niedoczynności. Poczekaj jeszcze, co napisze Rosteda, ale ja bym
      się mimo wszystko umówiła do lekarza. Zwłaszcza dlatego, że z
      Twoich postów wynika, że samopoczucie Ci się wciąż pogarsza.
      Trzymaj się
      Ela
      • edith31 Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 20:03
        Witaj Elu widzialam juz liste endokrynologow w Szczecinie i jednego
        z tych doktorow znam, jest swietny ale kolejka do niego 3mies,
        dziecko urodzilam 5mies temu i pewnie jakbym od poczatku wiedziala
        ze to od tarczycy to bym juz dawno u niego byla ale poczatkowo nie
        wiedzialam, mysle tez ze wpadlam w depresje na tle faktu ze tak
        dlugo nie wiedzialam co sie ze mna dzieje,ostatnio w góle nie
        jadlam, nie dbalam o siebie a to chyba objaw depresji i wszystko
        widzialam w czarnych kolorach a do tego doszly te spiączki,dziekuje
        Ci jednak za wypowiedz i mam nadzieje ze chociaz Twoje samopoczucie
        juz jest lepsze pozdrawiam Edith
        • kiciucha-hashi Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 21:19
          Hej
          Tak jak pisałam Ci na gg... podnoś dawkę pomału i powoli. Na to
          trzeba czasu... sporo czasu, ale gwarantuje Ci, że jeśli znajdziesz
          swoją dawkę i bedziesz mieć ładne hormony, brac magnez i falvit to z
          czasem będziesz sie czula na tyle dobrze, aby miec siłę zyć. Poki co
          podnos hormonki sukcesywnie, obserwuj sie jak sie czujesz aby wyczuc
          jaka dawka jest nalepsza i dbaj o siebie!
          Pozdrawiam
        • tlustaklucha Re: MAM STRASZNE SPIĄCZKI-POMÓŻCIE ,OD CZEGO TO?? 10.09.07, 21:23
          Edith, może spróbujesz w innym mieście?
          Trzy miesiące to strasznie długo... Nie wiedziałam, że aż tyle.
          Synkowi pod opieką babci czy taty przez jeden dzień na pewno nic
          się nie stanie. Może gdzieś indziej są mniej odległe terminy?
          Tak drążę z tym lekarzem, bo to jest już któryś z kolei wątek,
          który zakładasz na forum z powodu silneg niepokoju, który Cię
          dręczy. Myślę, że dobry lekarz by Cię uspokoił bardziej niż forum
          na odległość. Może zleciłby jakieś inne badania, o których nie mamy
          pojęcia. Na pewno masz hashimoto, ale może nie trzeba wszytskich
          objawów pchać do jednego worka?
          Wiem, że to kosztowne, ale może sama porobisz wszystkie podstawowe
          badania czekając na termin? Wtedy będziesz mogła wykluczać niektóre
          rzeczy i będziesz się mniej martwić.
          Co do depresji, to na pewno ją masz, ale podobno jeśli jest na
          podłożu hromonalnym, leki i terapia nie pomogą. Tak tu piszą
          dziewczyny. Ja się leczę na depresję niezależnie od hashi, bo mam
          ją od dziecka. U mnie jedno na drugie się nakłada. Może u Ciebie
          też? Może warto wziąć się trochę i za sam nastrój?
          Na działanie leków będzisz musiała jeszcze pewnie poczekać, ale
          pamiętaj - to minie. W końcu ustawisz te hormony.
          Chodzi o to, co robić w tym czasie? Jak obniżyć ten niepokój, który
          Cię męczy?

          U mnie na razie z nastrojem klapa. Do tego nie mogę spać, nie wiem,
          chyba od euthyroxu, mimo, że jego działania jeszcze nie czuję. Nie
          pomagają mi juz moja przeciwdepresanty, ani tabletki nasenne, bo na
          odjawy depresji nałożyło się hashi. Nie wychodzę więc z domu i
          czekam, aż zadziała euthyrox. Utyłam tak, że mogę chodzić tylko w
          legginsach. Nigdy wcześniej nie było tak krucho z wagą, zawsze
          jakoś nad tym panowałam.
          Mam nadzieję, że będzie lepiej.
          Pozdrawiam bardzo ciepło i tryzmam kciuki
          Ela
          • edith31 Do hashi-kicuchy i do tlustaklucha 10.09.07, 22:05
            Dziekuje Wam dziewczyny kochane!!!
            Najpierw słówko do Hashi-kiciuchy: wiem wiem ze mi juz mówilas na
            gg smile)ale dzis ranoo mialam takie śpiaczki trwajace do godz.13.00 ze
            juz wystraszylam sie ze to moze jakas śpiaczka cukrzycowa(w koncu
            czesto cukrzyca towrzyszy hashi) chyba mam lekka hipochondrie przy
            okazji tez smile Ale teraz juz czuje sie troche lepiej, wiesz mysle tez
            ze wpadlam w depresje bo oczekiwalam od siebie ze wyzdrowieje
            niewiadomo jak szybko i wrecz wymuszalam na sobie swietny nastrój, a
            to bylo niemozliwe ,mam nadzieje ze homrmonki w nowej dawce zaczna
            dzialac (zwiekszylam tak jak mi zasugerowalas tylk o 6,25) a
            depresanty swoja droga, dzieki Ci jeszcze raz za pomoc ,do
            uslyszenia !!
            Do Eli sadtlustaklucha-jestes taka sympatyczna ze ten nick do Ciebie
            nie pasuje)
            Wiesz ja mysle ze u mnie tez sie nalozyla depresja na Hashi ,ale w
            tej chwili troszke mi lepiej ,mam nadzieje ze obu nam sie poprawi,ja
            odkad pamietam tez mialam jakies problemy z emocjami ale depresje
            doszly jak zachorowalam na tarczyce,jedno sie z drugim łaczy,nie
            martw sie na pewno schudniesz jak hormonki zaczna sie ukladac w
            organizmie, pociesze Cie , wierz mi ze chudym tez jest
            niełatwo ,obecnie jz nie jestem chuda ale wiele lat bylam i o dziwo
            chudlam od niedoczynnosci na poczatku choroby i jeszcze do tego jak
            mi wylecialy włosy to dalsza rodzina myslala ze mam raka (tak
            powiedzili mojej mamie )bardzo mizernie wygladlalam a teraz po
            dziecku przytylam i sie ok czuje z tym,wygladam bardziej kobieco a
            moj mąż to mowie Ci cieszy sie z tego ze mam ciałka wiecej, faceci
            nei lubią za chudych, buziaki i zdrówka, trzymajmy sie razem w tych
            trudnych chwilach, E.
            • aada1 Re: Do hashi-kicuchy i do tlustaklucha 11.09.07, 09:29
              Hej
              Jesli bierzesz depresanty ..to moze tutaj zla jest ustalona dawka ?
              One usypiaja na maxa.
              Najlepiej powoli odstawic to swinstwo i stopniowo wchodzic w gore z hormonem.
              Jesli dobrze tolerujesz hormon to zwiekszaj o 12,5 mg.
              Dawke w poczatkowym okresie mozna rozlozyc w ciagu dnia na dwa razy.
              Latwiej sie wtedy wchodzi na wyzsze dawki.
              Ada
              • aada1 Re: Do Edith 11.09.07, 09:32
                Edith ten post mial byc do Ciebie a nie do innych dziewczyn smile
                Nie zwrocilam uwagi na tytul jak Ci odpisywalam.
                Pozdrawiam Ada
                • silje.lind Re: Do Edith 11.09.07, 11:29
                  Edith, masz małe dziecko, które wymaga od Ciebie mnóstwa uwagi i czasu. Moim
                  zdaniem (też jestem mamą) jesteś niewyspana i przemęczona i stąd takie objawy.
                  Niedosypiasz, zarywasz noce, organizm ma dość. Jesteś osłabiona po prostu. Taka
                  jest niestety ciemna strona big_grin macierzyństwa. Brałaś to pod uwagę? Ja przez
                  pierwszy rok życia mojego dziecka chodziłam jak zombi i zasypiałam w biegu, oczy
                  miałam uroczo podkrążone, byłam blada i wiecznie źle się czułam.
                  • edith31 DO ADAA oraz SILIE.LIND 11.09.07, 12:16
                    Adaa no wiec jesli chodzi o antydepresanty to boje sie na razie
                    odstawic bo niewiem jaka jest przyczyna depresji czy od tarczycy czy
                    poprostu załamanie jakies, ale zmniejszylam ich dawke troche i jakby
                    spiaczki troszke mniejsze, tzn. nadal rano mnie muli ale juz panuje
                    nad tym i jestem wstanie wstac a wczoraj to czułam jakbym prawie
                    traciła przytomnosc, dawka 12,5 na dzien dobry to troszka za duzo
                    dla mnie ale za jakis tydzien wlasnei ja mam zamiar wziasc dziekuje
                    Ci za rade i wpsarcie ,jest to dla mnie b.cenne, naprawde szczerze
                    dziekuje,podr.
                    Do Slilie.lind: Witaj, no wiec mam to szczescie ze moj synio spi
                    całą noc od 21.00 do 6,7 rano ale na pewno jestem przemeczona ale
                    to chyba nie od tego,bede wiec cierpliwie czekac na poprawe dzikuje
                    Wam dziewczynki za wsparcie i pozdrawiam ciepło smile
                    • tlustaklucha Re: DO ADAA oraz SILIE.LIND 11.09.07, 21:45
                      Edith, jakoś mi umknęło, że bierzesz te przeciwdepresanty. Może to
                      od nich tak się źle czujesz? Wtedy trzeba zmienić lek. Ja swoje
                      leki dobierałam z lekarzem przez około dwa lata, zmieniałam,
                      próbowałam różnych, zanim nie znalazłam tych właściwych dla siebie.
                      Źle dobrany przeciwdepresant nie tylko Ci nie pomoże, ale i
                      zaszkodzi. Lekarz powinien był Cię o tym uprzedzić. Niestety
                      psychiatrzy często uważają, że jak komuś coś wypisują, to musi być
                      dobre. Ale musisz się ubiegać o swoje prawa. Czy te objawy zbiegły
                      się z rozpoczęciem działania przeciwdepresantu??
                      Ona czasem zaczynają działać dopiero po miesiącu.
                      Jende powodują nadmierną senność, inne nadmierne pobudzenie. Jeden
                      przeciwdepresant może różnie działać na różne osoby, więc lekarz
                      nie może powiedzieć np. po tym na pewno będzie się pani dobrze
                      czuła. To jest kwestia prób i błędów.
                      Poza tym przeciwdepresanty można brać rano lub wieczorem.
                      Pobudzające rano, usypiające wieczorem.
                      Co bierzesz?
                      Są na pewno dwa takie PD, które powodują nadmierną senność:
                      trittico (trazodon) i lerivon (mianseryna). Ja brałam oba, bo
                      akurat nie mogę spać.
                      Reszta na jednych działa usypiająco, na innych pobudzająco.
                      Bierzesz coś z grupy SRRI?
                      Czy stabilizator?

                      Odpowiedz sobie na pytanie, kiedy zaczęłaś brać ten lek i kiedy
                      wzmogły się objawy fizyczne?

                      Pozdrawiam
                      ela
                      • edith31 Re: DO tlustaklucha 12.09.07, 00:51
                        Witaj, no wiec ja tez juz niestey jestem "znawcą" lekow
                        przeciwdepresyjnych gdyz biore je juz jakis czas ( w ciazy tylko nie
                        bralam), teraz po porodzie gdyz z powodu tarczycy zaczelo sie cos ze
                        mna dziac najperw nadczynnosc poetm nied. wiec lekarz przepisal mi
                        te leki poczatkowo to byl cital(4mies.brania) a obecnie biore
                        Venlectin(Venafleksyna)(1,5mies brania) i mam dosc dobrego lekarza
                        psychiatre(zna sie na tarczycy i nigdy nie zajmuje sie tylko
                        psychika ale łaczy to z tarczyca)i on uwaza ze w wiekszoaci
                        przypadkow lek ten jest dobrze tolerowany tylko na poczatku sa
                        objawy uboczne a po ok 2tyg mijaja ,w tym okresie kiedy zauwazylam
                        sennosc to akurat on zwiekszyl mi dawke wiec mysle ze to od tego i
                        dwa dni temu wrocilam na poprzednia dawke i jakby jest lepiej, jak
                        juz mowialam ten lek biore 1,5mies.wiec te pierwsze objawy chyba juz
                        mijaja, byalam tylko zalamana bo po miesiacu nic mi sie nastroj nie
                        poprawial i juz zaczelam sie zastanawiac czy jednak nie liczyc na te
                        leki ale zajmowac sie tylko tarczyca.
                        Wiem ze czasem trudno dobrac dobre antydepesanty ale lekarz
                        powiedzial ze dopoki tarczyca nie bedzie idealnie wyrownana nie
                        bedziemy wiedzili czy to antydepresant nie pomaga bo to wina
                        traczycy czy moze jest zle dobrany,wiec na razie za wczesnie na
                        zmiane, ostatnie dwa dni mam troche lepszy nastroj a 4 dni temu
                        zwiekszylam hormon wiec mam nadzieje ze tu tarczyca ma glowny wplyw
                        na moje problemy, ale zobaczymy, Tobie tez zycze zeby Cie sie
                        poprawilo i zeby to tylko tarczyca dawala u Ciebie ten podły nastroj
                        (nad tyn mozna zapanowac predzej czy pozniej)i jak cos odzywaj sie
                        jak sie czujesz,pozdrowionka Edith
                        • aada1 Re: DO Edith 12.09.07, 10:40
                          Powiedz mi dokladnie jak bierzesz dawki teraz i ile dobowo leci u Ciebie hormoniku?
                          To nie jest blad ze na poczatku leczenia kiedy wchodzisz na hormon - dawki tak
                          regulujesz aby szybko dosjc do siebie.
                          Mozna brac dawki w dwoch ratach rano i w poludnie. Wtedy tez latwiej sie wchodzi
                          na wyzesz dawki.
                          Moze wystarczy brac u Ciebie tabletke rano i po obiedzie ? Poczujesz sie na tyle
                          dobrze, ze nie bedziesz zasypiac na stojaco juz w popoludniowych godzinach.
                          No a co do tych antydepresantow to bylabym daleka od nich - przymulaja na maxa.
                          Do tego jak dodasz swoje wysokie TSH - to masz pelny obraz swojego samopoczucia.
                          Antydepresanty to jest najgorsze swinstwo jakie moze byc !
                          Wiem bo przy wysokim TSH - ponad 34 tez bralam. Wytrzymalam miesic i wrocilam do
                          lekarza z krzykiem aby mi nigdy wiecje nic takiego nie przepisal. Metaliczny
                          posmak u ustach i kapucynka od rana do nocy - to bylam ja jak bralam to swinstwo.
                          Pomimo, ze lezalam jeszcze dlugo jak trup bo niedoczynnosci szalala na calego u
                          mnie to po te leki juz nie siegnelam.
                          Do momentu jak nie zbijesz TSH, jak nie podniesiesz wysoko FT4 nie masz co
                          liczyc na swietne samopoczucie.
                          Edith dobra rada to zeby w sciane, lykanie hormonow ktore stopniow musisz
                          zwiekaszac i wylaczenie myslenia, ze masz depresje ktora tez nalezy leczyc. Nie
                          przeskoczysz sama siebie teraz- musisz miec spokoj i duzo cierpliwosci. Tutaj na
                          tym forum wiekszosc z nas przechodzila przez taki korkociag.
                          Daj poczytac mezowi nasze forum... nie kazdy facet to rozumie co sie dzieje z
                          nami w niedoczynnosci. Moze bedziesz miec to szczesie, ze Twoj zacznie pomagac
                          Ci duzo wiecje niz dotychczas.
                          Jesli masz mozliwosc to spij z malym w ciagu dnia. Swiat sie nie zawali od tegosmile
                          Sen bardzo regeneruje - przyspieszy proces leczeniasmile
                          Pozdrawiam Ada
                          • edith31 Re: do Aada1 i innych chetnych do pomocy :))) 24.09.07, 14:48
                            Witaj Aada1, przeprazsam ze dopiero odpisuje ale mialam popsuty
                            komp,dziekuje za cenne rady, z tej zeby brac hormon rano i
                            popoludniu jeszcze nie skorzystalam bo nigdy nie bralam leku w ten
                            sposob i boje sie efektow ale szczeerze mowiac chyba sprobuje ,co mi
                            szkodzi i tak zle sie czuje i tak, kilka dni temu chyba przez 2 dni
                            czulam sie calkiem dobrze, myslalam ze to juz lepiej bedzie ze mna,
                            ale znowu wrocilo zmeczenie,zniechecenie , codzinnie mam tez bole
                            miesni i kregoslupa ledzwiowwego oraz szyjnego i masakryczne bole
                            glowy, na tą chwile biore euthyrox w dawce 93,70(czyli 75+12,5+
                            6,25),edndo powiedziala ze juz malo co zostalo tarczycy po zrobieniu
                            usg i kazala stopniowo w ciagu okolo miesiaca dojsc do euthyrox 100,
                            wyniki ost. robilam jakies 3tyg temu na dawce 75 euthyroxu,
                            ft4 bylo 1,00(0,71-1,85) wiec stosunkowo niskie a tsh 1,780(0,400-
                            4,670), ft3 2,11(1,45-3,48),
                            za niedlugo robie nowe wyniki i czekam cierpliwie na lepsze
                            samopoczucie i czasem jest mi naprawde nielatwo gdyz mam wrazenie ze
                            ost. wrocily troszke stany lękowe i niewiem czy to od hormonu chyba
                            nie bo zwiekszalam go minimalnie poczawszy od dawki 75 do 93,
                            sprzatanie i inne czynnosci sprawiaja mi klopot a kiedys to lubilam
                            no i ten parszywy nastroj, mam nadzieje ze bedzie lepiej sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka