Dodaj do ulubionych

czy potrzebny novothyral

17.12.07, 11:34
Z hashimoto (świadomie) borykam się blisko 2 lata. Sukcesywnie do
grudnia zwiększam dawki eutyroxu do 106,25. Jesień to po przyzwoitym
lecie równia pochyła z tendencją do dużgo pogorszenia samopoczucia w
ciągu ostatniego miesiąca. Objawy to: bóle mięśni i bóle mięśniowo
stawowe zwłaszcza w klatce piersiowej, problemy z koncentracją, bóle
głowy, bóle w okolicach tarczycy, słabość, która w ostatnich dniach
nie pozwala wyjść z łóżka. Najbardziej doskwierają - ogólne
rozedrganie, nieskoordynowane ruchy, i w przypadku głównie emocji
(także pozytywnych) rosnące napięcie, potliwość i momentami stan na
granicy utraty przytomności.
Te bjawy nasilały się jesienią - czy to może być nadczynność.
Dodam, że tarczyca prawidłowej wielkości, choroba potwierdzona
biopsją i przeciwciałami anty TPO ponad 600
Wyniki z ostatnich miesięcy to:
czerwiec 07
TSH 2,003 (0,35 - 4,94)
ft3 3,02 (1,71 - 3,71) 65,5%
ft4 1,17 (0,7 - 1,48) 60,2%
i tu najleprze samopoczucie
sierpień 07
TSh 2,408
ft3 3,25 77%
ft4 1,09 50%
30 listopada 07
TSH 1,913
ft3 2,78 53,5%
ft4 1,31 78,2%
(normy jak w pierwszych wynikach)
Skoki i owrócenie proporcji hormonów wyraźne.
Od dwóch dni mam brać według lekarza novothyral 75
twierdzi, że jak euthyrox nie pomaga to jest to następny etap
leczenia
Będzie to zejście z dawki jednak.
Co robić proszę o radę
ngwin
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: czy potrzebny novothyral 17.12.07, 12:27
      Twoje wyniki mówią, że powoli wychodzisz z niedoczynności.
      Nie zmniejszaj dawki - w żadnym wypadku.
      Wręcz odwrotnie.
      Teraz mija ponad 4 tygodnie po zwiększeniu dawki do 106,25mg
      /tak rozumiem Twój post/.
      Powinnaś zrobić ponownie badania.
      Prawdopodobnie będą zdecydowanie lepsze.
      Czy Twoje samopoczucie teraz może być lepsze?
      Nie, bo dalej jesteś w niedoczynności.
      Nie zmieniaj leku.
      On tylko teraz Ci namiesza, a do powrotu do
      zdrowotności już niedaleko.

      Na bóle, o których piszesz proponuję zażywać
      selen bez żadnych dodatków
      2 x 100mg,
      magnez też bez dodatków
      2 x 500mg /spr. na opakowaniu ile ma jonów
      magnezowych - im więcej tym lepiej.


      Novothyral podaje się kiedy nie ma przemiany T4 w T3.
      U Ciebie takiej sytuacji nie ma.

      Nic nie zmieniaj oprócz dawki euthyroxu, oczywiście w górę.
      • mary_lu Re: czy potrzebny novothyral 17.12.07, 19:21
        Tess ma rację co do tego, że przechodzenie z ponad setki tyroksyny
        na 75 Novothyralu to jakaś bzdura. Zamiast poprawy będzie
        pogorszenie.

        Natomiast chyba nie jest prawdą, że Novothyral daje się tylko przy
        kiepskiej przemianie ft4 w ft3. U mnie proporcje tych hormonów były
        zazwyczaj zbliżone, ale ciągle wpadałam w niedoczynność, ostatnio
        ogólnie czułam się dość kiepsko, a cały czas nie udało się
        zlikwidować niektórych objawów niedoczynności.

        Ale ja z 100 Letroxu przeszłam na 75 Novothyralu plus 75 Letroxu (po
        tym, jak TSH skoczyło mi do 10, a ft3 i ft4 były poniżej 30%). Teraz
        po kilku tygodniach na takiej dawce czuję się tak dobrze, że aż się
        boję pisać o tym na forum, żeby nie zapeszyć smile. Po Nowym Roku idę
        zbadać hormony (o ile wcześniej nie poczuję się gorzej). Jestem
        bardzo ciekawa jak wyjdą...
        • hashi-tess Re: czy potrzebny novothyral 17.12.07, 21:48
          mary_lu napisała: ,



          Teraz
          > po kilku tygodniach na takiej dawce czuję się tak dobrze, że aż się
          > boję pisać o tym na forum, żeby nie zapeszyć smile.


          I w tej całej walce o zdrowotność to Twoje samopoczucie jest najważniejsze.
          Żadne normy, żadne wyniki tylko Twoje samopoczucie.
          Ja Ci życzę nie tylko z okazji świąt, ale codziennie w kółko i na okrągło - niech tak zostanie.
          Bądż zdrowa.
          I b. się cieszę, że nareszcie osiągnęłaś swój poziom hormonów.

          Serdecznie pozdrawiam świątecznie.

          Tess

          ,
    • ngwin Re: czy potrzebny novothyral 18.12.07, 22:07
      Bardzo dziękuję za wypowiedzi.
      Choć trudno powiedzieć aby upewniły mnie w jakiejkolwiek decyzji.
      pozdrawiam
      ngwin
      ps
      może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł
    • rosteda Re: czy potrzebny novothyral 18.12.07, 23:08
      Witaj Ngwin
      Forum nie jest miejscem upewniajacym kogos co do takiej czy innej decyzji.
      Dla mnie forum jest miejscem dyskusji, wymiany doswiadczen czy dania jakiejs
      wskazowki.
      Decyzje obojetnie w jakiej dziedzinie podejmuje najczesciej fachowiec, albo
      osoba ktorej problem dotyczy.
      To tak tylko dla wyjasnienia.
      A oto moje zdanie na temat tego co napisalas w pierwszym postcie.
      Oczywiscie nie jest moim zamierzeniem, zeby Cie upewniac w jakichkolwiek decyzjach.
      Przy takich wynikach nie zdecydowalabym sie na Novothyral.
      Tak samo jak napisala Hashi-tess, po miesiacu brania tej samej dawki tyroksyny
      warto zrobic jeszcze raz badania i zobaczyc aktualny poziom hormonow.
      Nigdy nie zmniejszylabym dawki jednorazowo o 25 czy wiecej (doswiadczylam juz
      tego i nigdy wiecej).
      Jesli moje samopoczucie byloby takie jak tutaj opisujesz(co troszke jest
      zaskakujace bo nie wiem jakie stawy masz w klatce piersiowej? raz piszesz ze
      nie wychodzisz z lozka i jestes slaba a za chwile ze jestes pobudzona? to sie
      zmienia co godzine?) to po zrobienu nowych wynikow i w zaleznosci od tego jak
      wysokie jest fT3 i fT4 zmniejszylabym lub zwiekszylabym o 6,25 dawke ale
      conajmniej na dwa tygodnie zeby sprawdzic jak sie bedzie zmienialo samopoczucie.
      Moze to jest(byl patrzac na przeciwciala) rzut, ktory tez bedzie mozna zobaczyc
      w wynikach...?
      A podstawa dla mnie to jest magnez i selen.
      Jeszcze raz podkreslam - to jest moje zdanie, a nie chec upewnienia Cie w
      jakiejkolwiek decyzji.
      Rosteda
      • ngwin Re: czy potrzebny novothyral 19.12.07, 18:39
        Dziękuję Rostedo za głos w sprawie.
        Nigdy nie traktowałam forum jak wyroczni - lekarza, fachowca.
        Jak pisałam dwa lata niedługo miną gdy wiem, że to ta choroba.
        Nie zabierałam głosu na forum, było to tylko szerokie źródło
        informacji, bardzo często praktycznych.
        Ostatnia jesień to jednak zlepek sprzeczności w moim samopoczuciu i
        leczeniu. Jak pisałam regularne zwiększanie dawki eutyroxu to
        terapia stosowana przez polecanego na tym forum specjalisty od
        początku leczenia. Jesień to jednak bardzo złe samopoczucie,
        regularnie postępujące od kilku miesięcy. Ostatni miesiąc to
        apogeum, a "nogi z waty, niepokój i sytuacje na pograniczu utraty
        przytomności doprowadziły do wizyty u innego lekarza - polecanego na
        forum. A tu diametralnie inna terapia (novotyral 75, do tej pory od
        początku listopada eutyrox 106,25). Twierdzi, że ta dawka hormonu to
        zbyt dużo jeśli brać pod uwagę moje wyniki. To tak naprawdę
        przyczyna mojego pytania co z tym fantem zrobić.
        Dodam, że chodzę wiecznie głodna i postępuje pocenie się, waga w
        normie
        pozdrawiam
        ngwin
        • rosteda Re: czy potrzebny novothyral 19.12.07, 23:40
          Ngwin
          Co do zmiany tyroksyny w dawce 106µg na 75 Novothyral to poczytaj dokladnie co
          napisala Mary_lu. Ona ma racje.
          Jesli znasz jezyk niemiecki to moge Ci podac linki na forum niemieckie gdzie
          opisywane sa dokladnie cale przejscia ze zmiena tyroksyny na Novothyral czy Thybon.
          Ja to znam tylko z opisow przez osoby ktore biora te leki. Ja sama nie biore
          Novothralu bo mam jeszcze dobry poziom fT3.
          No moge zrozumiec zmniejszenie dawki tyroksyny przy zmianie leku na Novothyral o
          6, najwyzej 12,5µg ale nie o ponad 30µg.
          Przy takiej zamianie masz niedoczynnosc zapewniona przez niedobory tyroksyny i
          niskie fT4.
          A z kolei objawy nadczynnosci tez moga (raczej jestem pewna) sie pojawic ze
          wzgledu na za duza dawke (novothyral75 ma w skladzie 15µg T3)T3, a Twoje wyniki
          te ostatnie pokazuja tylko nieznaczny niedobor fT3 w stosunku do fT4.
          Podajac 15µg dodatkowo T3 przy Twoich wynikach to za 5 dni bedziesz miala duza
          nadczynnosc a fT3 bedzie wysoko powyzej gornej granicy normy.
          Dlaczego Twoj lekarz sadzi ze dawka hormonu 106,25 to za duzo biorac pod uwage
          Twoje wyniki?
          Przeciez fT3 i fT4 masz w normie i ja nie widze nic za duzo.
          Wiesz, moje wyniki sa bardzo zblizone do Twoich i biore 100µg a waze tylko 49kg.
          Przy probie zmniejszenia juz tylko o 10µg moje wyniki spadaja do 30% i mam
          objawy pelnej niedoczynnosci.
          Jesli lekarz przepisal Ci ten Novothyral i sam twierdzi ze bedzie lepiej to ja
          nie mam nic przeciw temu zebys nie sprobowala.
          To nie ja jestem Twoim lekarzem.
          To Ty sama odczujesz na wlasnej skorze ewentualne skutki.
          Masz odwage, probuj.
          Ale jesli chcesz to robic to nie od razu tylko stopniowo (nagla zmiana na cala
          tabletke novothyral powali cie od razu) zaczynajac od 1/4 tabletki Novothyralu,
          a tyroksyne zmniejszac o 25µg co jakies 2-3 tygodne.
          Poczytaj watek Duzookiej nie tak dawno jej odpisywalam na ten temat i porownaj
          jej wyniki do swoich.
          Szkoda ze tak malo dziewczyn ktore przeszly na Novothyral opisywaly swoje
          samopoczucie.
          Nadmienie jeszcze ze nasza choroba wymaga zwiekszania ciagle dawki az do momentu
          kiedy tarczyca zaniknie. U jednych trwa to kilkanascie czy kilkadziesiat lat u
          innych moze trwac kilka lat.
          Pozdrawiam Rosteda

          Ps. Jak podejmiesz decyzje to napisz choc pare slow jak to przeszlas.
          • no_sense Re: czy potrzebny novothyral 20.12.07, 11:51
            Rostedo, jak to tarczyca zniknie?!?!

            Lekarz też mówi o tym wprowadzeniu Novo, że trzeba stopniowo(chyba
            dodając podzielone tabletki i Letroxu i Novo...)-ale tutaj poczytam
            topik Dużookiej
            Z tym że Novo dostane na własne życzenie, bo lekarz nie widzi
            przyczyny zlego samopoczucia przy ft3 22%. Już tracę nadzieję, że
            ten nowy lek może pomóc... Podobno raczej nie mam hashimoto tylko
            niedoczynnosc z innego powodu. Usg nie wskazuje na hashi.

            Właśnie zaczepiam dziewczyny/chłopaków co biorą Novosmile W topiku:
            Komu naprawdę pomaga Novothyral? Myślisz o przerzuceniu się na ten
            lek?

            Dziwi mnie, że powqiedziane jest że przeważnie w niedoczynności ma
            się nadwagę. Też masz wage w normie, nie wiem jak przed leczeniem.
            Sama miałam przed leczeniem niedowagę(44 kg...) i lekarz się dziwił,
            dał mi 25 Letrox i po kilku m-cach PRZYTYŁAM, co mnie ucieszyło
            nawet. Później znowu wróciła depresja, jakby wiecej wody w ciele,
            sucha skora, no i zwiekszanie dawki. Dziwne to wszystko.

            Czy możesz rzucić okiem na tą stronkę?
            www.type2hypothyroidism.com/Type1VsType2.html
            Tam pisze wlasnie o niskiej wadze-w niedoczynnosci(ostatnie zdjecia)
            No i dziewczyna ma podobnie spuchnieta buzie, tak jakby dopiero co
            się obudziła. W ogóle oni wszyscy sa spuchnieci.
            I nie wiem czy dobrze wyczytałam-chyba leczono ich sproszkowana
            tarczycasmile czyli pewnie byly tam i t3 i t4, ciekawe jak wydzielali
            dawki...
        • tlustaklucha Re: czy potrzebny novothyral 31.12.07, 02:03
          Ngwin, ja miałam identyczne objawy w nadczynności. Nogi jak z waty,
          słabość, nie miałam siły chodzić a jednoczesnie byłam pobudzona
          psychicznie. Ucisk w klatce piersiowej też miałam. Rozumiem Twojego
          lekarza, że chce Ci zastąpić tak wysoką dawkę euthyroxu
          novothyralem, może to złagodzi objawy nadczynności. Nie zmieniaj
          zbyt gwałtownie, bo nadczynnośc w hashi szysbko mija, czasem nawet
          samorzutnie, tak było u mnie. Brałam chwilę leki na nadczynność, bo
          tak zaleciła lekarka, ale ta nadczynność już zaczęła ustępować w
          czasie, kiedy czekałam na wizytę u niej. W związku z tym podanie
          tych leków błyskawicznie wywołało niedoczynność, która potem długo
          nie chciała ustapić. Ale Ty leków na nadczynność nie będziesz brać,
          a tylko delikatnie skorygujesz dawkę. Może to i dobry pomysł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka