Dodaj do ulubionych

Hashimoto a wlosy

31.03.08, 18:15
Mam jedno malutkie pelne nadziei pytanko-czy jest na tym forum KTOS komu w
trakcie leczenia hashi POPRAWIL sie stan wlosow-poprawil tzn.powrocil do stanu
pierwotnego przed atakiem choroby.Lecze sie euthyroxem,owszem bardzo mi
pomogl,przywrocil moje "ja" i usunal wiele dolegliwosci ale stan wlosow
...tragiczny.Powtarzam pytanie:czy leczenie hashi "przywrocilo" komus wlosy??????






'
Obserwuj wątek
    • duzooka Re: Hashimoto a wlosy 31.03.08, 18:33
      mnie nie, ale licze na to że jak się ustawie wreszcie z tymi
      hormonami to tak włąśnie będzie.
      Fajnie by było gdyby ktoś napisał ze taksmile
      • tlustaklucha Re: Hashimoto a wlosy 31.03.08, 21:47
        Ja mma nieukładalne suche siano, które obcinam przy samej skórze,
        bo nic z tym nie da się innego zrobić. Farbuję tą szczecinę na
        czarno i jest lepiej niż bym patrzyła na te wiechcie.
        Jak miałam długie włosy i spinałam je gukmą, to jak ją zdjęłam, to
        zostawały w tej samej pozycji, jak taki sczepiony wiecheć. Miałam
        wrażenie, że sobie o nie ranię ręcę, takie były szorstkie.
        Dlatego skończyłam z tym.
    • iwonka1975 Re: Hashimoto a wlosy 31.03.08, 22:58
      Hashi mam zdiagnozowane od 5lat. Nigdy nie mialam problemow z
      wlosami az do teraz- suche siano, samopoczucie fatalne, bole miesni,
      brak koncentracji itp. Mam nadzieje, ze moj lekarz cos poradzi na to
      i wszystko wroci do normy- wlosy tez.
      • kusia40 Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 00:05
        Mi wypadaja caly czas, nawet przy dobrych wynikach, nad czolem mam
        lekkie przeswity, nie wiem czy to odrosnie..
      • hashi-tess Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 15:19
        iwonka1975 napisała:

        > Hashi mam zdiagnozowane od 5lat. Nigdy nie mialam problemow z
        > wlosami az do teraz- suche siano, samopoczucie fatalne, bole miesni,
        > brak koncentracji itp. Mam nadzieje, ze moj lekarz cos poradzi na to
        > i wszystko wroci do normy- wlosy tez.


        Przez 5 lat Ci nie pomógł?
        • iwonka1975 do hashi-tess odp. 01.04.08, 22:22
          Pisze moze niezbyt jasno- ostatnio problemy z koncentracja smile-
          sorry. Do endokrynologa przed 5 laty trafilam nie z tych powodow o
          ktorych w tym poscie pisalam. Te sie teraz pojawily tzn. tak od m-ca
          a wizyte mam juz umowiona, wiec moze inna dawka L-Thyroxin?
          Zobaczymy.
    • kak18 Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 07:50
      Mi przestały wypadać, siano się w miarę ustabilizowało ale przez rok w czasie
      kuracji hormonalnej stosowałam dodatkowo: Revalid w kapsułkach (Vitapil jest
      lepszy ale zawiera jod więc ostrożnie), cała gama Seboradin (szampon, balsam,
      lotion) a teraz jeszcze Wax henna raz w tygodniu (fryzjerka powiedziała, że jej
      mamie Wax pomógł po chemii). Na takie "samonaprawienie" raczej nie ma co liczyć.
      ww. wspomagacze trochę poprawią kondycję włosków, ale cudownych efektów z
      miejsca nie ma się co spodziewać, zdecydowanie na pewno nie zaszkodząwink
      • wielulka Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 09:51
        Moja endo uparcie twierdzi,ze euthyrox powinien pomoc a jesli nie
        pomogl to przyczyna lezy gdzie indziej(???).Fakt,ze teraz
        wlosy "skrzypia" gdy je dotykam w trakcie mycia (wczesniej myjac
        glowe mialam wrazenie,ze sa sztucznejak wlosy lalki)ale nadal sa
        cieniutkie,leciutkie,niezywe-przyklapniete do glowy,miekkie jak
        wata.Zadna fryzjerka nie radzi mi trwalej,ktora unioslaby te
        wlosieta od skory,a ja jestem przerazona wizja utraty
        wlosow.Oczywiscie lykam rozne cuda,masuje,smaruje,wax-uje,odzywiam-i
        nic-a przyznam,ze oprocz pieczenia oczu i notorycznego zmeczenia
        takze wlosy,byly powodem rozpoczecia kuracji.Troche zastanawia mnie
        dawka euthyroxu-przez 3 lata bralam N 25,dopiero od pol roku (oczy
        znow zaczely piec)przyjmuje na przemian-N25 i N50.Moze te dawki sa
        za male?No ale czy komus wlosy wrocily do normy???
        • miskitrzy Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 10:19
          Mnie sie poprawiły, nie wypadają garsciami, suche i delikatne były zawsze-
          myslę, że taka ich uroda. Dodatkowo łykam revalid, omegę 3, używam szamponu i
          odżywki tej samej firmy, vichy w ampułach 2 razy w roku. Kiedyś
          dermatolog(jeszcze wtedy nie wiedziałam, że mam hashi)przepisała mi tonik
          kupowany na receptę, ale za nic nie mogę przypomniec sobie nazwy i
          producenta(szklana butelka), wmasowywałam w suchą skórę głowy rano i wieczorem
          przez 3 mies. dało dobre efekty.
          • robak.rawback revalid - czy to az takie drogie jak w tym linku? 03.06.08, 11:41
            powiedzcie czy tak to wyglada to co bierzecie
            www.hungarianmall.com/revalid-hair-loss-treatment-270-capsu.html
            i troche mnie zmrozila cena - czy to takie drogie w polsce tez jest?
            • marta76 Re: revalid - czy to az takie drogie jak w tym li 06.06.08, 01:01
              miałam się nie żalić,ale płakać mi się chce.Nie
              dość,że ostatnio zauważyłam straszne spustoszenie na mojej głowie....do tego
              stopnia,że słońce mi przypaliło czachę w miejscu przedziałka....grzywka po
              środku to niezły prześwit (widać zarys czachy) to jeszcze dzisiaj po prawej
              stronie jak są "zakola" widzę ukruszone włosy i mam jeżyka.Jutro idę na farbę i
              nie wiem co mam z nimi zrobić.Nie dość,że wyglądam jak w 9 miesiącu ciąży to
              jeszcze łysa.Od trzech miesięcy (od diagnozy) pod opieką endo i skacze z
              niedoczynności w nadczynność.
              • hashi-tess Re: revalid - czy to az takie drogie jak w tym li 06.06.08, 12:00
                marta76 napisała:


                .Jutro idę na farbę i
                > nie wiem co mam z nimi zrobić.


                Ufarbować włosy jak sobie życzysz.
                Farba im nie zaszkodzi,
                szkodzi im brak hormonów tarczycy.


                Nie dość,że wyglądam jak w 9 miesiącu ciąży to
                > jeszcze łysa.Od trzech miesięcy (od diagnozy) pod opieką endo i skacze z
                > niedoczynności w nadczynność.


                Taka huśtawka hormonalna to nic dobrego.
                Podejrzewam, że robisz badania tylko
                TSH.
                Zainwestuj w swoje zdrowie wykonując
                Badania FT4 i 3, TSH.
                Przypuszczam, że Twoje FT3 jest b. niskie
                lub poniżej dolnej granicy normy.
                Po wykonaniu tych badań
                będziesz mogła podjąć decyzję odnośnie
                wysokości dawki euthyroxu.
                • marta76 Re: revalid - czy to az takie drogie jak w tym li 06.06.08, 16:37
                  hasi od początku robię wszystkie badania i inwestuję ciężkie pieniądze.Chodzę
                  również do polecanego endo w WawiesadOstatnio ft3 i ft 4 w górnych granicach z
                  tym,że to ostatnie prawie na samej górnej granicy.Jak dzieciaki pójdą spać
                  opisze w swoim wątku aktualne wyniki.

                  Co do farby to wiemwinkJuż z resztą po i jak to określił mój starszak nie za
                  ładnie .Bardziej chodziło mi o to,że jak ciemny kolor to bardziej widać
                  prześwity,a jasnych nie mogę,bo mi żółkną po paru myciach.
                • robak.rawback czyli jak jest cos nie tak z ft3 lub ft4 to ...? 07.06.08, 11:40
                  jak jest cos nie tak z ft3 lub ft4 to wtedy trzeba zwiekszyc dawke
                  eltroxinu etc i wszystko bedzie ok?
                  bo umnie tez jedno z nich za male procentowo wyszlo po pierwszych
                  badaniach.
    • joanna_toja Re: Hashimoto a wlosy 01.04.08, 17:00
      Mnie pierwsza faza leczenia - tak ok. roku całkowicie przywróciło
      ilość włosów, stały się znacznie bardziej elastyczne i mocniejsze -
      no i zaczęły się przetłuszczać - czyli wróciły do tego, co miałam
      przed hashi. Trzeba tylko zaznaczyć, że hashi zdiagnozowano mi
      właśnie dzięki czy tez przez włosy - ja z natury mam bardzo gęste
      włosy, natomiast to co zaczęlo się dziać przy największym rzucie
      hashi to był horror - najpierw wypadały garściami, a potem to juz
      zwyczajnie się kruszyły - takimi kawałkami długosci ok 2 cm w
      rezultacie straciłam co najmniej 2/3 włosów i wygladały one
      tragicznie - leczenie w ciągu roku tak jak pisałam spowodowało
      radykalną poprawę, niestety po paru latach znów zaczęly się schody -
      wypadanie, suche ja pieprz - takie siano, ale już nie aż tak
      tragicznie jak było. A pani endo mówi, że to nie od hashi - to juz
      nie wiem wink
      • aada1 Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 01.04.08, 18:02
        Aby wlosy byly w dobrym stanie dobrze jest sprawdzic poziom ferytyny.
        My z hashi lubimy miec niedobory zelaza ktore nalezy przeleczyc.
        Kuracja taka trwa dosc dlugo bo okolo 2-3 miesiace.
        U mnie na poczatku leczenia i przed leczeniem byla tragedia.
        Moje geste i mocno krecone wlosy wylatywaly garsciami. Cala sie sypalam.
        Tyroksyna i trojjodotyronina ( dobrze dobrane dawki dobowe) zatrzymaly proces w
        70 %. Do tego przeleczylam sie dwoma buteleczkami Sorbifer i efekt jest super.
        Uzupelnianie zelaza trwalo w sumie 100 dni z malymi przerwami.
        Srednio w dzien wylatuje mi okolo 5-6 wlosow wink Wlosy sa na nowo geste i
        blyszczace. To co wypadlo odrasta na nowo wiec mam cala mase malych loczkow na
        okolo buzi.
        Oprocz hormonow codziennie biore Falvit i selen.
        Ada
        • wielulka Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 01.04.08, 22:15
          No i to jest jakies swiatelko w tunelu! Dzieki aada1,nie sprawdzalam
          zelaza od dawna a o selenie tez dowiedzialam sie dopiero z tego
          forum,w ogole czuje,ze musze b.powaznie porozmawiac z moja endo.
          • aggie8 Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 03.04.08, 13:41
            A jak badacie poziom żelaza i selenu? Żelazo to domyślam się z krwi a selen? czy
            analizy włosów coś pokazują, bo mi np. dermatolog powiedział żebym kasę na coś
            innego spożytkowała bo te analizy to pokazują co najwyżej poziom
            zanieczyszczenia powietrza...
            • obas13 Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 03.04.08, 14:40
              Nie ma w Polsce laboratorium, które bada poziom selenu we krwi.
              A wszelkie analizy pierwiastkowe włosy, trichogramy etc., będąc w
              niedoczynności faktycznie można sobie podarować. Szkoda pieniędzy.
              • bard_1 Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 04.04.08, 02:21
                obas13 napisał:

                > A wszelkie analizy pierwiastkowe włosy, będąc w
                > niedoczynności faktycznie można sobie podarować. Szkoda pieniędzy.

                Jesli chodzi o analize wlosa to czytalam bardzo sprzeczne opinie i
                nie wiem co sadzic..wyjasnij czemu mozna sobie podarowac?
                • obas13 Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 04.04.08, 10:36
                  Jeśli chodzi o trichogram to po co wykonywać skoro w naszym
                  przypadku (zaburzenia tarczycy) przyczyna wypadania włosów jest już
                  znana? Kiedyś - dawno temu - wklejałem tu wyniki badań
                  trichologicznych wykonywanych na pacjentach z niedoczynnością i
                  nadczynnością tarczycy. Wyniki pokazywały jedynie duży wzrost liczby
                  włosów telogenowych. Według mnie są lepsze sposoby na wydanie 150zł.

                  Co do analizy pierwiastkowej to faktycznie - czytając reklamy -
                  brzmi to nieźle i sam swojego czasu chciałem sobie coś takiego
                  zafundować jednak przeczytałem, że niedobory w takiej analizie
                  wychodzą zarówno u osób, które skarżą się na wypadanie włosów jak i
                  tych, które problemów z włosami u siebie nie widzą. Doszedłem więc
                  do wniosku, że pod kątem problemu wypadających włosów wynik takiej
                  analizy niewiele wnosi.
                  No i jest to stosunkowo drogi bajer bo kosztuje przecież około
                  250zł. tymczasem większość tych pierwiastków można zrobić sobie przy
                  badaniu krwi w cenie (bynajmniej na Śląsku) nieporównywalnie niższej.

                  Poza tym spójrzmy co pokazuje taka analiza: Bar, Bor, Chrom, Cyna,
                  Cynk, Fosfor, German, Jod, Kobalt, Krzem, Lit, Magnez, Mangan,
                  Miedź, Molibden, Nikiel, Potas, Selen, Siarka, Sód, Stront, Wanad,
                  Wapń, Żelazo, Arsen, Glin, Kadm, Ołów, Rtęć.

                  Sporo tego ale... być może jestem ignorantem jednak dla mnie z tej
                  całej armii pierwiastków aż 3/4 jest mało istotna, zaś poziom cynku,
                  magnezu, wapnia czy żelaza... to można zrobić w cenie 20zł. przy
                  pobraniu krwi.
                  • hashi-tess Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 04.04.08, 11:16
                    obas13 napisał:
                    >
                    > Sporo tego ale... być może jestem ignorantem jednak dla mnie z tej
                    > całej armii pierwiastków aż 3/4 jest mało istotna, zaś poziom cynku,
                    > magnezu, wapnia czy żelaza... to można zrobić w cenie 20zł. przy
                    > pobraniu krwi.


                    Mnie szkoda kasy nawet na te badania.
                    Przy złym wchłanianiu każdy lekarz potwierdzi,
                    że należy je suplementować bez robienia badań.
                    Codziennie aplikuję sobie tabl. falvitu bez jodu!!!!!!!
                    • no_sense Re: Hashimoto a wlosy... a jak u Was z zelazem ? 04.04.08, 12:05
                      Zgadzam się z Obas, co do wyrzucania pieniędzy. Ale jednak badanie
                      na ferrytynę muszę zrobić. Bo mam przeczucie ze wyjdzie niska. Tylko
                      nieraz widzę wasze wyniki i jest po prostu w dolnej granicy. Wątpię
                      żeby lekarz brał cos takiego pod uwagę...

                      A jeśli chodzi o włosy - to moje są przede wszystkim suche, jestem
                      blada i mam takie dziurki na paznokciach, czasem zajady. Dlatego
                      podejrzewam jakis "brak".
    • bubster ja biorę 04.04.08, 12:11
      skrzyp polny i biotynę + tabletki drożdżowe
      biorę taką kurację jak wypadają i jak do tej pory po czyms takim na
      kilka miesięcy miałam spokój

      po skończeniu skrzypu trzeba brać b-complex bo skrzyp to wypłukuje
      • aggie8 Re: ja biorę 07.04.08, 12:29
        Nie wiedziałam o tym wypłukiwaniu wit. B. dzięki!

        A czy ktoś z was cierpi na nieco inne wypadanie włosów - łysienie plackowate i
        czy wtedy uregulowanie pracy tarczycy dobrze wpłynęło na łysienie plackowate a
        raczej na jego zanik smile Bo mi dermatolog powiedział, ze to dwie odrębne sprawy.
        Że tarczyce mogę sobie leczyć - zrobi to na pewno dobrze tarczycy ale na
        łysienie nic nie pomoże.
    • annahashi Re: Hashimoto a wlosy 06.06.08, 18:33
      ..a u mnie jest ciut lepiej i zdaniem mojego lek po ustabilizowaniu
      hormonów wróci wszystko do normy...a ja mu wierzesmile, bo ponoc to
      ostanie cuda potrafi zdziałaćsmile

      PS..nawet gdyby, peruczki i tupecikui wracaja do łaskwink
      • sierlena Re: Hashimoto a wlosy 07.06.08, 10:08
        U mnie zdecydowanie mniej wypadają i odrosłysmileTakże jest poprawa.
        • wielulka Re: Hashimoto a wlosy 17.06.08, 14:12
          Pytanie do sierleny:jakim lekiem leczysz hashi i jaka dawka?Czekam
          bardzo na odp.
          • sierlena Re: Hashimoto a wlosy 17.06.08, 18:30
            Leczę się tak jak wiekszość Ethyroxem N obecnie jestem na dawce 100.
            Samopoczucie doskonałe. Teraz jestem w trakcie robienia kolejnych badań.
            Pozdrawiam.
            • wielulka Re: Hashimoto a wlosy 01.07.08, 16:07
              No i zalamalam sie,po pol roku przyjmowania naprzemiennie euthyrox
              25 i 50 wyniki mnie przarazily-TSH (wczesniej oscylowalo mdzy 2,1 a
              2,6) teraz 0,236...ft4 1,52 a ft3 2,42-te ft zazwyczaj sa w normie
              ale takiego TSH to nigdy nie mialam- stan wlosow oczywiscie dalej
              tragiczny,przerzedzone jak diabli...Polecialam do endo a ta
              oczywiscie,ze nie jest tak zle i znow jestem na dawce 25 kontrola za
              pol roku,tyle ze poradzila sprawdzic poziom testosteronu,fakt jestem
              po czterdziestce i moze zaczynam juz "obumierac" naturalnie...Pozim
              zelaza 59 czyli chyba dobry(37-145 dla kobiet).Nie zapytalam juz z
              nerwow o ten selen...Zalamka...Lysiejaca zalamka...
              • obas13 Re: Hashimoto a wlosy 01.07.08, 19:11
                Nie czytasz forum. Szkoda bo tematy i problemy, które poruszyłaś
                były i ciągle omawiane są szczegółowo w innych wątkach. Poczytaj
                forum, a znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.
                • milaemalka Re: Hashimoto a wlosy 01.07.08, 19:24
                  Nie napisałaś norm i dlaczego tsh Cię przeraziło?
                  • kusia40 Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 00:43
                    tak sobie teraz pomyslalam, szkoda ze nie mozemy zamieszczac tu
                    swoich zdjec- takich bez twarzy, ukazujacych np wlosy na glowie i
                    przerzedzenia czy sucha skora- moglybysmy sobie porownac stan innych
                    chorych ze samymi soba..
                  • wielulka Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 11:28
                    Tsh przerazilo mnie,bo dotychczas mialam je na poziomie co najmniej
                    2,1 (najwieksze siegalo 6) a teraz 0,236 przy normach 0,490-
                    4,670.Fakt nie jestem w stanie czytac wszystkich postow,ale b.prosze
                    o wskazanie kilku ,ktore najbardziej mnie interesuja-
                    tzn.WLOSY.Zaczynam zastanawiac sie nad sensem leczenia ,bo niedlugo
                    moja choroba bedzie wypisana na mojej glowie...lysej.
                    • milaemalka Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 11:36
                      mam Tsh 0.13 przy normach podobnych i czuje się z tym dobrze. Dla mnie ważne sa
                      wielkości procentowe Ft3 i Ft4 .Jezeli jesteś hashimotką to 2,1 jest za duze.
                      • malinowymis Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 11:56
                        obas13 napisał:
                        "Nie ma w Polsce laboratorium, które bada poziom selenu we krwi.
                        A wszelkie analizy pierwiastkowe włosy, trichogramy etc., będąc w
                        niedoczynności faktycznie można sobie podarować. Szkoda pieniędzy."

                        jest

                        www.sla.com.pl/index.php?id=19
                        • milaemalka Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 12:19
                          Włosy są widomym wynikiem tego,ze zle dzieje się wewnątrz człowieka.A co to już
                          trzeba szukac.Obas13 ma rację co do tego,że w niedoczynności szkoda pieniędzy na
                          włosy.Lecą z braku hormonu.Jezeli jest dobra dawka tyroxyny i prawidłowa
                          przemiana Ft4 w Ft3 powinno się uspokoić wypadanie włosów. Dziewczyny badają
                          poziom ferrytyny we krwi,bo samego zelaza chyba nie wystarczy badać.Były wątki
                          takie .Najperw trzeba sprawdzic jak jest z przemianą czyli policzyć %
                          • wielulka Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 15:24
                            Myslalam,ze zelazo i ferrytyna to to samo.Moj poziom zelaza to 59
                            przy normach dla kobiet 37-145.A ft4 1,52 (0,71-1,84),ft3 2,42 (1,45-
                            3,48).Kompletnie nie rozumiem tych przeliczen,bo z matma zawsze
                            mialam na bakier.Za 2 tygodnie sprawdze znow poziom hormonow na tej
                            mniejszej dawce i zobacze co ta tarczyca wyprawia.
                            • hashi-tess Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 16:36
                              wielulka napisała:

                              > Myslalam,ze zelazo i ferrytyna to to samo.



                              A wyszukiwarka gooogle nic Ci nie mówi?
                              Ostatnio wiele pisze się na forum n/t żelaza;
                              moż powinnaś trochę się przyłożyć dla dobra
                              swojego zdrowia?
                              Jak myślisz kto ma to za Ciebie zrobić?



                              Kompletnie nie rozumiem tych przeliczen,bo z matma zawsze
                              > mialam na bakier.


                              Wróć do klasy w szkole podstawowej,
                              tam wykładają matematykę na tym poziomie.
                              Nawet w zaawansowanym hashi
                              zrozumiesz co do Ciebie mówią.



                              Za 2 tygodnie sprawdze znow poziom hormonow na tej
                              > mniejszej dawce i zobacze co ta tarczyca wyprawia.


                              Za dwa tygodnie to Ty już pisać na tym forum nie będziesz,
                              trolluj gdzie indziej.
                    • hashi-tess Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 16:33
                      wielulka napisała:


                      Fakt nie jestem w stanie czytac wszystkich postow,ale b.prosze
                      > o wskazanie kilku ,ktore najbardziej mnie interesuja-
                      > tzn.WLOSY.


                      A może powinnaś sama je odnależć,
                      przy okazji poczytasz inne info
                      i nie będziesz musiała pisać?


                      Zaczynam zastanawiac sie nad sensem leczenia



                      A pytałaś lekarza o sens leczenia?
                      • milaemalka Re: Hashimoto a wlosy 02.07.08, 18:41
                        Wielulka policzyłam Ci procenty i na moje oko mogłoby być lepiej z tą
                        przemianą.Nie biorę selenu ale na pewno ktoś Ci doradzi w tej sprawie. Tak
                        liczymy Ft4=(1,52-0,71)sad1,84-0,71)*100%=0,81:1,13*100%=71,68%
                        Ft3=(2,42-1,45)sad3,48-1,45)*100%=0,97:2,03*100%=47,78%
                        Widzisz różnica między Ft4 a Ft3 wynosi 23,9 % Sprawdz
                        czy ferrytyna nie ma wpływu na przemianę .Niestety moja pamięć jest bardzo
                        dziurawa i wiem,że coś czytałam ale nie pamiętam
    • obas13 Schnięcie włosów... 04.07.08, 13:26
      Temat może i mało istotny (stąd korzystam z założonego już wątku)
      ale nie dający mi spokoju.

      Mianowicie zauważylem, że od początków choroby silnie wydłużył się u
      mnie czas schnięcia włosów.
      Włosów niegdyś miałem jak na chłopa bardzo dużo więc z reguły
      naturalnie schnięcie trwało 2,5 - 3 godziny. Natomiast teraz, w
      okresie niedoczynności, mimo że włosów o połowę mniej, zauważyłem że
      okres ten wydłużył się do ponad 5 godzin i stało się to już regułą.

      Przypuszczam, że przyczyną są zmiany tempratury ciała w
      niedoczynności bo innego wyjaśnienia nie widzę.

      Nie jest to oczywiście dla mnie żaden problem. Jedynie ciekawostka.
      Pytanie tylko, czy ktoś zauwazył u siebie podobne zjawisko smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka