Ostatnio mialam robione badania krwi,
hormony tarczycy w porzadku, podawanie doustnego Euthyroxu od roku,
Ale cholesterol tragiczne wyniki - podwyższony o niemal 1,5
jednostki.
Zaczynam się bać - miażdżycy i innych nieprzyjemności. Waże ok 90
kilo (odkad rozpoznano u mnie chorobe nie moge wrócić do starej
wagi! 10 kg mniej) Mam 25 lat dopiero, ludzie!
Jestem przed konsultacja u lekarza endokrynologa.
Co Wy robicie z takimi wynikami, czy jestem odosobniona?
Chce stosowac diete niskocholesterolowa, ale czy to da efekty?
Ta choroba jest dobijająca

ale i tak najgorsze sa wahania
nastroju, płaczliwość i deprechy