Witam,
odebrałam dziś wyniki. Od dłuższego czasu niepokoił mnie przyrost
wagi, senność, zmęczenie, brak koncentracji, itp. Przyznam, że
spanikowałam: przeglądam to forum - przytłoczył mnie natłok różnych
informacji, nie bardzo wiem, jak się tu poruszać...
Na świstkach z laboratorium odczytałam następujące wyniki:
TSH-4,880 ULu/l ()0,270-4,200)
ft4 -1,10 ng/dl (0,80-1,70)
ft3 - 3,40 pg/ml (2,57 - 4,43)
ATPO- 10,79 (<34,00)
Powinnam już się niepokoić? TSH podwyższone, ale czy wystarczająco,
by zacząć panikować?
Powyższe badania robiłam na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem
rodzinnym. Nie wiedziałam, że można szukać jeszcze innych
przeciwciał...
Przy morfologii nie widzę żadnych strzałek wskazujących na
przekroczenie norm w którąś ze stron. Biochemia ciekawa...OB 28
(norma 3-15), TG (co to, trójglicerydy?) 251,0 mg/dl (40,0-220,0),
poza tym przekroczony kwas moczowy.
Mam od lat powiększoną tarczycę - fakt, na USG byłam 2 lata temu.
Nie wzbudziła niepokoju ani wtedy, ani wcześniej: wieksza, ale
jednorodna, bez guzków. Teraz zaczyna mnie przyduszać

Jakbym
połknęła kluskę, a ta utkwiła w gardle. USG postaram się zrobić w
przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że się uda.
Mieszkam na prowincji - nie mam do wyboru zbyt wielu lekarzy,
gabinetów, itp.
Przejrzałam wątek poświęcony polecanym endokrynologom - nie
znalazłam, czego szukałam. Okolice Wodzisławia Śląskiego, Raciborza,
Rybnika pozbawione są polecanych specjalistów? Czy ktoś słyszał o
Grzegorzu Nowakowskim z Wodzisławia?
Pozdrawiam