Dodaj do ulubionych

Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiepski

16.08.09, 21:38
lekarz uważa inaczej.Zdecydowałam się napisać w związku z tym,ze często
hashimotki mają wątpliwości czy robić te badania. Z Tsh 75 trafiłam na to
forum .I to było moje szczęscie.Porównywałam wypowiedzi osób zmagających się z
hashimoto z tym co mówił endo Robiłam badania prywatnie co miesiac .Mój stan
pogorszył się w lipcu 2008 r.Przy takim samym tsh i Ft4 moje ft3 leciało w
dół.A konował(na fundusz),któremu pokazałam zimą wszystkie wyniki
stwierdził,że wszystko jest w porządku a Ft3 nie ma znaczenia Wierzyłam
forumowiczkom nie jemu.Silna tą wiarą nie dałam się spławic.To była ostra
rozmowa.Byłam grzeczna ale stanowcza prosiłam o receptę na novothyrol,bo;
czuję się coraz gorzej i nie ma prawidłowej przemiany ft4 w ft3 oczym świadczą
wyniki."On się nie godził na zmianę tabletek a ja nie miałam zamiaru wyjśc z
gabinetu. W koncu dał mi skierowanie na odział endokrynologiczny do kliniki w
Poznaniu celem ustalenia dawkowania tyroksyny.Czekalam pół roku.Oczywiscie
wczesniej poszłam porywatnie do innego endo,dostałam novo i moje ujemne Ft3
zaczęło wzrastać.
Wizyta w klinice Pojechałam głodna,żeby mogli zrobić mi od razu
jakieś badania Pierwsze zlecenie (zanim porozmawiala ze mną lekarka)zrobienie
badan;Tsh ,Ft4,Ft3 Wiecie co jest najlepsze? Mam kartę wypisu z zaleceniem
stosowania novo i euthyroxu w takich dawkach jak sobie sama ustaliłam. ( Acha
pani doktor zerknęła tylko na wyniki i póżniej korzystała z moich notatek..Mam
taki 15 cm pas około metra długi składany w harmonijkę na którym narysowłam
rubryki.data, wyniki przeliczone na procenty,samopoczucie lekarstwa z
dawkami.Odpowiednie notatki sa w tej samej lini}
Na wizycie prof Sowinski powiedział; Ma pani tsh 0,012 ale to nie ma
znaczenia przy hashimioto zwłaszcza,że bierze pani novothyrol.Wizyta tam
uświadomila mi jak wiele zawdzięczam osobom.ktore dzielą się na forum swoimi
wiadomościami.Na oddziale lekarze nie mają wątpliwości ,że trzeba robić ft4 i
ft3 .Ci endo z którymi miałam do czynienia wczesniej wierza tylko w tsh.Gdyby
nie to forum wierzyłabym endo -bo przeciez to on jest lekarzem nie ja-i pewnie
nigdy nie czulabym się dobrze.
Obserwuj wątek
    • nena22 Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 16.08.09, 22:35
      Dziękuję smile
      A Ci lekarze (w moim przypadku) którym jest niepotrzebne FT 3 to
      ponoć dobrzy specjaliści z Enelmedu i Luxmedu.
      • renia.renia Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 17.08.09, 11:33
        Ano właŚnie. Jestem po pierwszej wizycie u endo z luxmedu w Łodzi
        i .... brak skierowania na FT3, zdziwienie kiedy pokazałam wyniki
        ferrytyny (niziutka) z komentarzem żeby nie brać żelaza. Pójdę tam
        jeszcze raz z wynikami badań i zobaczę co mi powie.
        • jurmik Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 17.08.09, 17:07
          No właśnie, to jest właśnie to, o czym już parę razy pisałam na
          forum - to m y musimy nauczyć lekarzy, jak nas prowadzić, jakie
          robic badania i na co zwracać uwagę - to jedyny sposób na poprawę
          jakości naszego leczenia.
          I opinie, że nie będziemy ich uczyć, że mają się uczyć sami, chyba
          nie są właściwe, bo jak sie nie nauczyli wcześniej, to dalej będą
          żyć w przeświadczeniu, że wiedzą wszystko i leczą dobrze.
          • hashi-tess Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 17.08.09, 23:45
            jurmik napisała:


            to m y musimy nauczyć lekarzy, jak nas prowadzić, jakie
            > robic badania i na co zwracać uwagę - to jedyny sposób na poprawę
            > jakości naszego leczenia.


            A ja twierdzę, że każdy z nas, chorych
            powinien nauczyć się swojej choroby.
            To my najlepiej wiemy jak czujemy się
            na danej dawce, a lekarz nawet ten najlepszy
            może tyl;ko przypuszczać.
            Rozumiem, że to wielkie rozczarowanie
            kiedy porada lekarza nie spełnia naszych
            oczekiwań jednak wiedza lekarzy nt tarczycy
            jest z reguły nikła i to nasze samopoczucie
            zmusza nas do "studiowania" schorzenia.
            Autorka wątku szybko pojęła, że może liczyć
            tylko na siebie i ma wspaniałe wyniki
            w dochodzeniu do zdrowotności.
            Serdecznie Jej gratuluję.
            • robak.rawback Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 06.09.09, 12:23
              czesc
              a mozesz napisac gdzie znalazlas tych lekarzy co nie ignoruja ft3 i
              ft4?
              dzieki
              • milaemalka Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 06.09.09, 14:21
                Na oddziale endokrynologicznym w klinice w Poznaniu na ulicy Przybyszewskiego.
                • robak.rawback milaemalka 07.09.09, 22:56
                  czesc,
                  napisalam do Ciebie bardzo krotkiego emaila na pocztowa skrzynke,
                  jak mozesz to rzuc okiem.
                  dzieki.
    • ademar_iri Re: Badanie ft3 i Ft4 jest konieczne i tylko kiep 05.09.09, 00:39
      Przepraszam, ale jestem przerażony tym co tu czytam. Najprawdopodobniej mam Hashimoto (choć na razie szukam lekarza, który to definitywnie stwierdzi) i jak czytam kolejne posty to szczęka opada mi coraz niżej. Sami ordynujecie sobie badania, walczycie z niewiedzą lekarzy, sami dawkujecie leki i nieraz wymuszacie na doktorach ich (leków) zmianę.

      Czy naprawdę nie ma w Polsce kilku douczonych lekarzy, którzy rozumieją problem, odpowiednio prowadzą chorego i współpracują z nim( chcącym współpracować oczywiście)??
      Przecież w tej oazie miernoty jaką jest uspołeczniona służba zdrowia MUSI znaleść się kilku bystrych ludzi. Ktoś w końcu robi te doktoraty, habilitacje, dostaje profesury, pisze jakieś artykuły, jezdzi na staże itp.itd.

      Sorki, ale dwa lata temu trafiając z wypadku na odział ortopedii SM w Gdyni bez znajomości, bez łapówek itp. rzeczy trafiłem naprawdę dobrze: po 3 godzinach byłem na stole operacyjnym, pozszywali mnie i to dobrze. Młody chłopak który mnie szył nie wyglądał na znanego chirurga, a tamtejszego sławnego choć mocno kontrowersyjnego ordynatora p. Cieśli tego dnia akurat nie było w szpitalu.

      Per analogiam trzeba założyć, że gdzieś są endokrynolodzy, którzy wiedzą co i jak robić z Hashimoto. A może to tylko moja naiwność i trzeba uwierzyć w to, że nasze samochody są lepiej serwisowane przez
      naszych mechaników niż nasze zdrowie przez lekarzy.

      Przepraszam, za te wynurzenia, ale doprawdy nie wiem co robić: byłem cztery miesiące temu u p. dr endokrynolog, niezłej ponoć, b. uprzejmej, ale mimo przedstawienia jej objawów, kazała mi zrobić tylko TSH i FT4, a wyniki (jak już sobie policzyłem:TSH- 10%, FT- 28%) skomentowała, ze tak naprawdę w tej tarczycy nic niepokojącego się nie dzieje. Czuję się fatalnie, nie mówiąc juz o sprawności psycho-fizycznej.

      Do kogo więc pójść w Trójmieście lub w W-wie, kto zleci wszystkie potrzebne badania, umie je zinterpretować i dalej poprowadzi terapię. Czy też moja prośba to przejaw naiwnosci i musze sam się de facto leczyć??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka