Kociary pomóżcie

25.03.14, 11:03
Hrabia zakichany mi się trafił jeżeli chodzi o jedzenie. Wybrzydza tak, że szlag mnie trafia. Chcę zrezygnować z saszetek, bo to gufno straszne i w sumie droższe od mięsa. I teraz tak - wołowiny świeżutkiej kotecek jeść nie będzie, gotowaną zagrzebuje. Kurczak ble, gotowany już w ogóle. Wieprzowinę by wsuwał z przytupem ale nie wolno. Na surową rybę reaguje jak Rico "ryyybaaa" i tańczy makarenę pod lodówką, ale znowu nie wolno surowej kotu dawać. No to ugotowałam - zagrzebał...
Zagłodzony nie jest i olałabym temat, ale łazi za mną i jęczy i żebra non stop o dreamies. No do szału mnie doprowadza.
Poradźcie coś dobre kobiety, bo oddam go do wypchania suspicious
    • lisek.chytrusek Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 11:08
      Z tą wieprzowiną to podobno urban legend. Ja daję, znajome kociary też. Tłumaczyła mi kiedyś koleżanka, że to chodziło o jakąś świńską chorobę niebezpieczną dla kotów, która w Polsce już nie występuje.
      A ryby nie gotuję, przelewam tylko wrzątkiem na sitku.
      Podroby lubi? Moje by się dały pokroić za kurze serca.
      • dorcia1234 Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 11:21
        phi
        moja kota nie zje niczego z tego co wymieniłaś. Od każdego żarcia oddala się rakiem. Zajada suchą karmę i jeden rodzaj mokrego- jak wycofają to ze sprzedaży to się załamię. Bo o 16.45 zegarek w żołądku kocim dopomina się saszetki.
        Czyli jeśli twój kot to hrabia to moja już nie wiem czym jest
        www.pajacyk.pl
        ulubione forum Gwiazdki 2001:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
        *** GWIAZDKI 2001 ***
    • opium74 Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 11:45
      Ja nie pomoge bo moje w domu jedza tylko suche a i to kupuje co akurat mi pod myszke wejdzie bez przywiązania do smaku, marki i rodzaju.
      Dojadają tym co znajdą na dworze - myszy, ptaki czy inna kiełbasa od murarza z budowy obok itp smile
      Saszetkę dostają jak mam dobry humor - 1 sztuka podzielona na 3 futra - traktuje to bardzioej jak chipsy niż karme smile ot smakołyk
      • jan.kran Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 11:46
        Kiełbasa od murarza ?
        • niutaki Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:19
          a moze suche zarcie dobrej firmy?
        • opium74 Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:59
          wiesz - kiełbasa od murarza, bułka drożdzowa od ogrodnika - co tam sie uda upolować. mamba wybredny nie jest i zachowuje się jakbym go głodziła. Pomimo mojego ostrzeżenia o jego mani polowania na wszystko robotnicy z pobliskiej budowy zostawali czasem bez kiełbasy do śniadania big_grin
          Nawet im mówiłam że jak mój kot im ukradnie to żeby się nie złościli za bardzo tylko przyszli do mnie i ja im coś do jedzenia w zamian zrobię smile
    • olinka20 Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:26
      A podroby probowałas?
      Ja kupuje serca, zoładki i wątróbke, nie gotuje tylko zagotowuje i takie daje.
      Szału nie ma, dupy nie urywa, ale jak nad nimi stoje to zjedzą wink
      Nie ukrywam, ze jada głownie na suchej acanie plus puszeczka rano na poł.
      Wbrew gabarytom rudy zre duzo mniej od Pinkownika, ale i leniwszy jest wink
      • fajnyrobal Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:47
        Serca, żołądki i płucka mogę sobie pod tramwaj podłożyć suspicious
        Suchą karmę ma dobrej jakości, ale żre jak pies trawę.
        W surowej rybie nie boję się wirusów i bakterii, no bez przesady, myszy i ptaki sterylne nie są, chodzi o tiaminazę, która jest szkodliwa dla kotecków w nadmiarze, ginie w gotowaniu właśnie. No a on by żarł tylko surową rybę na okrągło uncertain
        Kotecek nie wychodzi, więc kręci nosem na żarcie aż świszczy, a potem chodzi i jęczy upierdliwiec jeden. Aaaa, zwariowałam bardziej przejmuję się żywieniem kota niż własnego dziecia big_grin
    • moonshana Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:43
      a ja nie rozumiem problemu. poważnie. wiele było kotów w domu i jak nie chciały to nie jadły. jak im zaburczało w brzuchach to nagle jaśniepaństwo znikało i pojawiało się zwykłe kocioobżarstwo. nigdy nie było kombinowania pt." kot nie chce jeść tego tego i tego a nawet tego".
      ale to były koty wychodzące, złodziejskie nasienia oraz myśliwi. bywało, że swoją miskę lekceważyły a po chwili pożerały myszę albo ukradziony od sąsiadów kawałek mięsa.
      • fajnyrobal Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 12:53
        No właśnie, były wychodzące. Moje poprzednie też były wychodzące i miskę wciągały razem z zawartością, ten nie wychodzi i strzela fochy.
        Jego jęczenie i natręctwo doprowadza mnie do szału, chyba go za drzwi wystawię, no typowy Garfield mi się trafił wink
      • olinka20 Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 13:26
        Moon bedziesz miała kota to zrozumiesz wink
        Wiesz jak koty potrafią spojrzec z wyrzutem, grzebiąc z odrazą łapką koło miski? big_grin
        • moonshana Re: Kociary pomóżcie 25.03.14, 14:07
          Olinka, ja miałam kotysmile oraz będę miała dwa w przeciągu pół roku. wiem, jak kociska potrafią robić oczy kota ze szrekatongue_out ale ja jestem twarda baba i się nie daję.
          ps. kiedyś codziennością w kuchni ( w domu rodzinnym) był widok: kuchnia kilkumetrowa, na środku wielki pies siedzi i udaje że go nie ma, dwa koty plączące sie pod nogami udające że nie widzą psa oraz że są na skraju śmierci głodowej - a pomiędzy świerzętami osoba gotująca usiłująca nie zabić sie o żadne zwierzębig_grin a każdy ruch ręki osoby gotującej wprawiał zwierzaki w stan gotowości/sprawiał że zwierzaki ciupasem rzucały się w tamtą stronę. cud, że przez tyle lat nikt sobie nic nie uszkodził.
          • marta_i_koty Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 13:00
            "jak im zaburczało w brzuchach to nagle jaśniepaństwo znikało i pojawiało się zwykłe kocioobżarstwo. "

            Ja mam 12 kotów i z głodu jeszcze ZADEN nie zjadł tego, czego jeść nie lubi.
            Kupuję im niemieckiego puszkowanego Whiskasa, jest o niebo lepszy od polskiego i bardzo smakuje moim futrzakom - są dorodne, zdrowe (oddają honorowo krew, więc badania mają robine na bieżąco), z błyszczącą sierścią, no i szczęśliwe wink

            ----------------------------
            Gdyby nie koty, mój dom byłby czystszy, portfel grubszy, a serce puste...
            • moonshana Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 13:20
              ale to koty niewychodzące? bo jeśli tak, to jestem w stanie to zrozumieć. Moje wszystkie były wychodzące ( teraz też czekam na taką możliwość i dopiero przygarnę kota) i może było tak że jak im wybitnie nie smakowało to co w misce - to szły sobie zapolować na coś lepszego. albo trafiały nam się same niewybredne egzemplarzetongue_out wiadomo, miały swoje ulubione dania ale nigdy nikt się jakoś specjalnie nie przejmował jak miski nie były wylizane do czysta. wszystkie jak jeden mąż były pięknymi, zdrowymi kotami ( oprócz jednej, która była tak szpetna i paskudna jak noc listopadowa)
    • moninia2000 Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 13:06
      Duzo Ci tu nie poradze, bo ja horror przezywalam z moim, kastrowanym, adoptowanym kotem. Brakuje mu jednej lapki tylnej, wiec malo sie rusza, zaczal starsznie tyc, bo jesc to to uwieeeelbia. Ale tez szok, wlasciwie tylko suche zarcie..
      Drugi kot, wariat, wciaz lata i je cokolwiek, a ten nie. Ja bym sie nie przejmowala, ale wariowalam wprost jak miauczal non stop..Takie wiecie, nieznosne miau, miau, miauuuuu wciaz wokolo...Ja na glowe dostawalam, bo zarcia nie moglam mu dac w misce wolno stojacej, bo raz, ze na diecie od weta, a dwa, ze psy wyjadaly...
      Datego rozlozylam karmienie, on juz wie, ale czasami jeszcze szaleje z miauczeniem wieczorami szczegolnie. Jak mnie dobije to rzuce laczkiem obok, ucieka albo popsikam woda troche, tez tego nie lubi i, o dziwo, zamyka sie...
      Mialam tak serdecznie dosc, ze wariowalam, wiec dlatego zaczelam tak robic...Nie mowie, zeby podzialalo na 100%, ale tak juz ma on, a ja mam tak.. Zre wlasciwie tylko suche i trudno.
    • fajnyrobal Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 19:40
      Przegłodziłam wczoraj drania, zabrałam michę z suchym i zostawiłam samą gotowaną rybę suspicious Po 5 godzinach miotania się po chałpie i jęczenia jak stado wściekłych wyjców złamał się i stwierdził, że gotowana ryba jest jednak jadalna tongue_out
      Dzisiaj wsuwa wszystko bez grymasów i kocha pańcię bezgranicznie.
      • moonshana Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 19:54
        i oto jeden z niewielu przypadków triumfu człowieka nad kotemtongue_out
      • beata985 Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 20:14
        to teraz czekamy na wątek z cyklu
        nasikał mi do butów big_grin
        • moonshana Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 20:19
          Beata, miałam o tym pisać, ale doszłam do wniosku że nie będę straszyć Robalowejbig_grin może powinna wziąć kocią mordę w rękę, popatrzeć prosto w oczy i groźnym tonem zapowiedzieć że jakby co - to jutro będzie PÓŁ gotowanej rybybig_grin i nic więcej.
          • olinka20 Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 20:43
            big_grinbig_grinbig_grin
            Robalowa uwazaj jak bedziesz sie kładła spac, zeby kot ci sie na szyi nie połozył wink
        • fajnyrobal Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 20:56
          E tam, przecież napisałam, że mnie dzisiaj bardzo kocha, dostał trochę przysmaków i bukiecik trawy i wszystko jest git smile
          On jaki jest hm, przystojny inaczej, taki ma dobry charakter. Czyli jest piękny, ale od środka big_grin
          • olinka20 Re: Kociary pomóżcie 26.03.14, 21:03
            Nie mow tak, pokazywałas nam i to bardzo ładny kot tongue_out
            I niewątpliwie miły ( mając taką fajną pancię wink o to nietrudno wink )
Pełna wersja