Dodaj do ulubionych

Teczowy Most

07.05.14, 14:00
Witam Milosnikow Kotow,

chcialam sie z Wami podzielic wczorajszym wydarzeniem w naszym zyciu.

Otoz, wraz z mezem podjelismy ta strasznie trudna decyzje o uspieniu naszej ukochanej 20-letniej kotki. Ze wzgledu na wiek i wlasciwie juz niepracujace nerki nie bylo dla niej ratunku. Wierze, ze ulzylismy jej w cierpieniu, niemniej zawiezienie jej do weterynarza bylo dla nas straszne. Zrobil to maz, ja zostalam z dziecmi w domu.

Jeszcze na krotko przed podjeciem ostatecznej decyzji weszlam do internetu, aby sprawdzic informacje na temat odejscia naszych pupilow i znalazlam tam wiersz pt. Teczowy Most, o miejscu gdzie trafiaja nasze zwierzaki po smierci. Byl on na roznych portalach polskich i zagranicznych, wiec mysle, ze jest dosc znany wsrod posiadaczy zwierzat domowych.

W chwili, kiedy nasza kotka odchodzila lunal nagle deszcz, trwalo to chwile, po czym na niebie ukazala sie wielka kolorowa tecza...

W takich chwilach, naprawde trudno uwierzyc, ze nasze zycie sklada sie jedynie z przypadkow... smile

Bardzo za nia tesknimy...
Obserwuj wątek
    • andreadoria13 Re: Teczowy Most 07.05.14, 14:39
      Witam Panią ... Wiersz, oczywiście, znam. Pięknie Pani napisała. Pozdrawiam.
      • mitta Re: Teczowy Most 07.05.14, 19:13
        Bardzo współczuję.
        Ale jest jeszcze inny wiersz, niosący nadzieję - "On wróci" Franciszka Klimka.
        www.mruczekkociak.fora.pl/kocia-literatura,24/wiersze-f-klimka,1641.html
        • madame_mage Re: Teczowy Most 08.05.14, 09:01
          Dziekuje Wam. Mysle, ze za jakis czas bedziemy gotowi na przyjecie nowych lokatorow, myslimy nawet o dwojce kotow, byloby im razniej.
          Pozdrawiam serdecznie Milosniczki i Milosnikow Kotow,
          M.
          • kreseczka1 Re: Teczowy Most 08.05.14, 14:00
            Dzień Dobry,
            Rozumiem Panią, opowiem trochę o swoim Luckim. Mój kochany kot odszedł, bo przyszedł bo niestety przyszedł na niego czas. Odszedł w domu otoczony miłością, i został pochowany z szacunkiem bo na to zasługiwał. Żył 19 lat, 6 miesięcy i 7 dni. Odszedł 7 października 2012. Pamiętam jak pewnej nocy miałam sen. Śnił się mój biały kot Lucki i choć go nie widziałam to był on. Nikt go nie widział ale ja go widziałam.W śnie tym było takie zdanie powiedziane tak jakby przez niego choć mnie nie ma fizycznie to nie oznacza że nie mnie nie ma. Dopóki pamięć o mnie nie zagaśnie to ja cały czas jestem. I tak jest. Myślałam że nigdy nie będę miała zwierzaka, ból był i jest. Po około 4 miesiącach zaczęłam oglądać koty tak przypadkiem ale wtedy nie byłam gotowa a mój Krzyś mówił kategorycznie nieeee. Ale minęły kolejne dwa miesiące i decyzja zapadła. Teraz mamy dwa koty rodzeństwo Ala i Arona. Miała być na początku tylko kotka ale nie mogliśmy się zdecydować. I bardzo dobrze bo dwa koty to 100% radości. Dla wszystkich. Dlatego to jest dobry wybórsmile. A z moim Lackim i tak się spotkam.
            Pozdrawiam serdecznie
            Ania
            • madame_mage Re: Teczowy Most 11.05.14, 14:49
              Dziekuje za podzielenie sie historia, tez mysle, ze 2 male kotki wniosa wiele radosci do naszej rodziny.
              Pozdrawiam serdecznie,

              M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka