04.01.09, 21:03
Brr, ale ziąb!
Jak spędzacie czas w taką pogodę?
Ja się przyznam, że całe dnie przesypiam. Wypadam na zewnątrz tylko w razie
najwyższej konieczności, załatwiam sprawę w 10 sekund i wracam.
Dziś znalazłem sobie fajną kryjówkę w ludzi szlafroku - jakoś tak sam się
zsunął, pozwijał, akurat przy kaloryferze. No i ludzia, rozczulona, nie
zabrała go. I tak sobie drzemię.
Swoją drogą ciekawe dlaczego taki miły szlafroczek był przede mną do tej pory
ukrywany.
Ciepła życzę wszystkim!
I dobrego roku.
Obserwuj wątek
    • kotapsota Re: Mróz! 04.01.09, 23:59
      Cześćsmile
      A ja lubię sobie połazić po podwórku. Moja ludzia bez przerwy gdera pod nosem,że
      tylko musi mnie wpuszczać i wypuszczać w koło macieju. Fakt-latem to bez
      problemu-mamy z Misią takie swoje drzwiczki (Ludzia zamontowała, bo już miała
      dosyć naszego skakanie po niej o 3-4 rano, chi, chi) i latamy kiedy chcemy. A
      teraz zimno-ale fajny śnieżek. Moja koleżanka Misia nie bardzo lubi
      zimę-najchętniej wlazłaby miedzy żeberka kaloryfera-ale ona jest panienka, to
      dba o linię i jest smukła-może dlatego jej tak zimno.Ja mam futro jak trzeba!
      Wszyscy lubią mnie tarmosićsmileI mówią na mnie Grubas. Tez coś! Grubas. Pancia się
      zaraz denerwuje i mnie broni.Co do rożnych ubiorów-to sam sobie zrzucam różne
      swetry czy szlafroki panci z krzesła i zakopuję się w tym. Najfajniejszy to taki
      moherowy puszysty sweter-super pod nim się leży-cieplutko i wszystko widać przez
      dziurkismile Gorzej jak te ubranka sa przygotowane i pancia ma zaraz leciec do
      pracy. O wtedy to zaraz mnie zdejmuje i nie da polezeć na swieżo uprasowanym
      ubranku, na którym zostawiam swoje futerkosmile Pancia mówi,że jak jest zima to
      przynajmniej ma spokój z naszymi myszami. Też coś! My się staramy i żywe jej
      latem do łózka w nocy przynosimy, a ona narzeka! Wyobrażacie sobie?! Wyskakuje
      z łóżka i zamiast się z nami pobawić tą myszą, to za ogon i wyrzuca ja i nas od
      razu na podwórko. Ale my z Misia znowu łapiemy i przynosimy panci.Raz to się
      zdarzyło tak trzy razy w ciągu jednej nocy, chi, chi Teraz nie ma myszy, szkoda...
      Pozdrawiam razem z Misią-ona małomówna jest-ja to zawsze gadam za nas smile Miauuu
      • scrivo Re: Mróz! 05.01.09, 17:05
        Cześć koledzy i koleżanki, teraz właśnie grzeję się przy kompie pod lampą, to takie moje prywatne solarium, komp mruczy (fajny z niego koleśwink lampa daje czadu od góry, Duża siedzi obok i stuka rytmicznie a czasem i ja stuknę przełażąc na swoją leżankę przed ekranem.
        Mój młodszy Franek też lubi ciepełko, teraz na łazienkowej podłodze podsusza futro, haha. I dłużej ode mnie wytrzyma na balkonie jak Duża pozwoli wyjść. Mnie się tam nie chce za bardzo ale on...siedziałby i siedział choć dziś u nas na tym szklanym za oknem taka granatowa kreseczka mocno w dół pojechała, brrrr. Juz dzis nawet nie prosiłam mojej Dużej o spacer, chyba by mi łapy odpadły.
        A grzanko w nocy najlepsze na łóżku, mają takie duuuuuże, z miękkimi kocami i poduszkami. Zawsze się można do któregoś Dużego przykleić. Nawet jak wołają PSIK PSIKsad Ja i tak zakopie się pod koc i dawaj zapuszczam traktorek... No to im przechodzi i już nie PSIKAJĄ. Ha!!! Ma się swoje sposobysmile
    • yanga Re: Mróz! 05.01.09, 23:14
      Nuuda! Na znak protestu przeszkadzamy ludzi w robocie i robimy
      wszystko, czego nie wolno. Drapiemy meble, biegamy po stole i w
      ogóle... No i zawsze zostaje gra w "in & out". Udajemy, że jednak
      chcemy wyjść, a jak ludzia otworzy, to chodu! I tak w kółko, ona
      zawsze się nabierze!
      • scrivo Re: Mróz! 06.01.09, 10:43
        hahaha, to tak jak my, ja i Franeksmile dziś też od rana Duża zrobiła ze 3 kursy do drzwi bośmy dali czadu na dwa głosy. Otwiera, a my w nogi, do najcieplejszego pokoju. No, pobiega sobie to przynajmniej jej ciepło będziewink
        • kotopierz Re: Mróz! 07.01.09, 20:46
          Nie przepadam za mrozem, o nie! Dużo śpię w moim łóżeczku-pudełku. Ludzie
          postawili je tuż obok gorącego kaloryferka. Wyszedłem wczoraj na chwilkę na
          balkon, ale śnieg był zbyt obrzydliwy, więc prędko wróciłem do domku.
    • dachowiec.fernando Re: Mróz! 12.01.09, 22:48
      o. mrozu to ja nigdy nie doswiadczylem - no po prostu odmawialem
      wychodzenia z mieszkania, i czesc; a co tam, niech sie ci glupi
      ludzie szwendaja po dworze i marzna, my koty od tego mamy wyzszy
      poziom inteligencji zeby zostac w domu
      ubrania zawsze lubilem, ale wylacznie te swiezo wylozone do
      zalozenia - a poza tym nie lubilem spac pod koldra, tylko na
      koldrze, i tak bylo mi cieplo - ma sie to futro nie? nawet jak raz
      ogrzewanie trzaslo, podczas jednej z licznych Burz Snieznych
      Stulecia, to mi bylo cieplo, a ludzia trzesla sie w tuzinie swetrow,
      hi hi
      • scrivo Re: Mróz! 18.01.09, 17:27
        ojej Fernando, od czego ty masz w nazwie dachowiec? myślałam ze od łązenia o dachach bez względu na pogodę!!! A tymczasem prawdziwy z ciebie kołdrowiecwink
        ja dziś wyszłam, tak samo jak w poprzednie dni, i super było przelecieć się wkoło podwórka a Duża tak śmiesznie dyndała na końcu mojej smyczki, hihiwink o mało co nie popolątały jej się te koślawe łapy, ha! tak za mną musiała ganiać, a co! niech się też trochę porusza, leniwiec jeden, do tego jaka cwaniara, kozaczki nowe założyła i nawet nie pomysli, babsko jedno, że mnie też łapy marzną i przydałoby się coś na zimę na moje delikatne odnóża.

        shoot for the moon. even if you miss you're gonna be among the stars.
        • dachowiec.fernando Re: Mróz! 17.02.09, 22:22
          w nazwie? to jest moje nazwisko rodowe!
    • czarna.kotka.psotka Re: Mróz! 29.01.09, 14:50
      Ja też domruczę swoje trzy grosze! Mróz może nie jest zbyt
      przyjemny, ale moje ciałko posiada odpowiednią ochronę sadełkowo-
      futrzaną i dlatego chyba wolę suchy, nieco zmrożony śnieg, niż taką
      chlapo-ciapo-breję. Fuj!!! Przyczepia się to do futra, mokre,
      niemiłe i najgorsze, że nie da się z tym wskoczyć na narzutę na
      kanapie w pokoju, bo jak wracam z dworu w takim stanie, to najpierw
      muszę udać się do łazienki na odśnieżenie. Tarmoszą mnie, wycierają
      i dopiero, jak jestem w miarę sucha, mogę pójść do pokoju i tam
      zająć należne mi miejsce. Naprawdę nie wiem, po co takie zabiegi,
      przecież narzucie nic by się nie stało, prawda?
      • dachowiec.fernando Re: Mróz! 17.02.09, 22:24
        tak naprawde, to narzuta jest duzo lepsza do wycierania z wody i
        blota niz jakies sciery i reczniki - ludzie po prostu ciagle tego
        nie wiedza, ale oczywiscie mozna ich nauczyc, byle dlugo i
        cierpliwie
    • scrivo po mrozie? 07.02.09, 20:51
      dziś na wybiegu jak w raju, poczułam wiosnę, słońce grzało futro, wytarzałam się nawet nieco żeby grzbiet przeczyscić. Ale ptaki nie ćwierkają jeszcze jak należysad czy to znaczy ze wróci mróz? buuuu...
      • czarna.kotka.psotka Re: po mrozie? 09.02.09, 11:33
        W tej gadającej skrzynce z obrazkami (telewizor, czy jakoś tak)
        mruczeli, że w drugiej połowie tygodnia wróci mróz, ale już nie
        taki, jak był w styczniu.
    • moonalisa Re: Mróz! 13.02.09, 17:38
      też nie wychodzimy ,tylko jak nie pada śnieg- pospacerujemy ,powąchamy i
      wracamy...poza tym jakiś dziki,wielki, rudy kot zamieszkał na NASZYM patio,je
      NASZE jedzenie i chce się przypodobać NASZEMU człowiekowi.Niech nie liczy na
      zbyt wiele,to NASZE terytorium!Bardzo się denerwujemy,gdy go widzimy(rozumiemy
      ,że zima ,że głód itp....ale to intruz i nie wpuścimy go do domu)
      • kotopierz Re: Mróz! 17.02.09, 10:12
        Mróz i śnieg - to dwie paskudne rzeczy! Moi ludzie, ci młodsi, urządzili mi
        wczoraj sesję foto na śniegu. Ale nie chciałem pozować i szybko zwiałem. Potem
        do wieczora spałem pod Kaloryferem.
        • yanga Re: Mróz! 18.02.09, 20:18
          Sesja foto? Na tym zimnym białym? Co oni, poszaleli? U nas tylko to
          głupie miauleństwo szaleje po tarasie i bawi się kawałkami lodu jak
          piłeczką. Aha, nie wiecie, kto to miauleństwo? A taki jeden,
          przybłąkał się do ogródka, to go złapali, odjajczyli i jest. Mieszka
          w starym katzenhausie jeszcze po Kici-Koci i ze wszystkiego się
          cieszy. Ursus mu dali na imię - myślałem, że pęknę ze śmiechu...
          • kotopierz Re: Mróz! 18.02.09, 22:25
            Hmmm, Ursus kojarzy się z czymś potężnym, np. traktorem...AAA, pewnie ten kotek
            mruczy jak traktor, co?
            • yanga Re: Mróz! 18.02.09, 22:50
              Otóż to smile. A ja jestem Mufek I Małomówny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka