Dodaj do ulubionych

gdzie taniej?

22.01.07, 13:04
Gdzie jest taniej? w Carefourze w Arkadii, czy w Biedronce przy Hali
Marymonckiej? Pytam, bo muszę duże zakupy zrobić.
Obserwuj wątek
    • niegrzeczna_czarna Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:13
      Nie wiem. Nigdy nie byłam w Bedronce. Nawet nie wiedziałam, że takowa mieści
      się przy Hali Marymonckiej.
    • konisko_wielkie Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:22
      ty se przy domu zrob zakupy. po wizycie w molochu w piatek wkurw mnie do
      dzisiaj trzyma.
      • marbel1980 Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:33
        konisko_wielkie napisał:

        > ty se przy domu zrob zakupy. po wizycie w molochu w piatek wkurw mnie do
        > dzisiaj trzyma.


        A co? Koninę sprzedawali?
        • konisko_wielkie Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:52
          marbel1980 napisałes -
          >
          >
          > A co? Koninę sprzedawali?

          ze ty sie zawsze przypiepszyc musisz matole. Nie konine sprzedawali tylko
          sasiadka mnie porosila, zebym jej zakupy zrobil. Malo będzie panie koniczku,
          mowi. Jakby mogl pan przy okazji. Ze uczynny jestem, to się zgodzilem. Liste mi
          przyniosla. Trzy cytrynki, dwa pomidorki, ale czerwone i twarde. Jak czerwone i
          nie twarde, to nie, jak nie czerwone i twarde, to tez nie, jak nie czerwone i
          miekkie, to już na pewno nie i najlepiej z szypulkami. Mleczko dwa procent i
          cukier kilogram jeden. Do pozna się w pracy zasiedzialem, wiec tylko
          hipermarket mi pozostal. Po drodze arkadie mam. Ze piątek full ludzi. Weekend
          się zaczyna nic dziwnego. Wszyscy na zakupy lub poogladac. trzeba się jakos
          przeciez wylansowac i w prestizowym miejscu pokazac. Zachodze do kerfura koszyk
          reczny biore. Najpierw po gorzale na weekend. Może ktos mnie odwiedzi. Do
          koszyczka pol literka. Kolejka od skurwysyna. Polska weekend zaczyna. Pol
          godziny stalem. Potem na warzywka. Pomidorki pol godziny kolejne wybieralem.
          Może jestem daltonista, ale czerwonych to nie uwidzialem. Twarde wszystkie ale
          nie czerwone. Sasiadki zawiesc nie chce. Sa czerwone pomidory pytam pani z
          plakietka co obok ogorki wyklada. Nie wiem odpowiada. Ja z zabawek jestem.
          Kolega na papierosa wyszedl. Dobra to cytryne wybralem na cukier poszedlem i
          mleko. Chuj, ze po calym sklepie się naszukalem gdzie co stoi, bo labirynt tam
          taki. Chuj, ze ciagle ktos mi wozkiem w dupe wjezdzal. Jeszcze spokojny byłem,
          choc od wejscia do sklepu godzina minela. Wracam na pomidory. Pani z plakietka
          od zabawek już nie ma. Kurwa i nikogo z plakietka nie ma. Pytam pani co w
          pomidorach chyba cos zgubila bo dwie lapy po lokcie zaglebione w tych
          pomidorach miala. Widziala pani czerwone pomidory? To sa czerwone pomidory. Nie
          te sa rozowe. Ja mam kupic czerwone. To sa czerwone. Czerwona to ja mam kurtke
          rozni się i pomidora do kurtki przykladam. Dla porownania. Jak nie sa czerwone
          to se pan pomaluj. I baran jeden o mnie se podnosem odchodzac. Dobra. Biore.
          Dwa do koszyka wrzucam i do kasy. Ja patrze. O kurwa . o ja pierdole. Do rana
          stad kurwa nie wyjde. Po piecdziesieciu do kazdej. Każdy wozek po brzegi. Az
          się wysypuje. Niektorzy po dwa wozki i koszyk jeszcze. O kurwa. O ja pierdole.
          Staje. Stoje dziesiec minut. O dwa kroki do przodu. W kolejce już znajomosci
          się nawiazuja. Nagle szum z tylu. Dodatkowa kase uruchomili. I jak kurwa
          wystartowali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po sobie wozkami! Jadzia, Jadzia
          biegnij!!!!!!!!!!!!! Ja za toba! Ale zapierdalaja!!!!!!!! zanim dobiegli to tam
          już po dziesiec osob z kazdej kasy. Najdluzsza kolejka się zrobila. A oni na
          jej koncu. Atrakcja była, wiec i czas jakos zlecial. Dwie osoby przede mna.
          Kazda po tonie w wozku, ale to nic. wytrzymalem 2 godziny, to i te 10 minut
          wytrzymam, mysle. Przez barierkę się przewiesilem z nudow, pochustalem, fakta
          calego od deski do deski przeczytalem. Jedna osoba przede mna. Pani skanuje.
          Piip, piip, piip, pii, piip, piip, piip, piip, piip, piip i nagle nie ma piipa.
          Pani od pipania kija do mopa oglada. Nie ma kodu mowi. I dzwoni gdzies zamiast
          pipac dalej. Czekamy chuj już wie ile czasu. Już nawet nie patrze. Kurwioł mnie
          bierze. Pot z czola wycieram. Kurtke zdejmuje bo goraco, chyba goraczka. Biala.
          Patrze na sluchawke w jej reku i na nia. Durny wyraz twarzy miala. Obserwuje.
          Jak tepota jej z geby zniknie to znaczy, ze ktos cos do tej sluchawki mowi, w
          która patrze. Bystrzeje. Paluchami jeb jeb jeb w klawiaturke i znow slysze
          slodkie piip,piip,piip,piip,piip............i cisza. Znow nie ma piipa.
          Kurwaaaaaaaa!! Na tych majteczkach nie ma kodu SŁYSZE. I znow kurwa za
          sluchawke. A może pani z tych majteczek zrezygnuje bo kolejka, pytam. Nie.
          Potrzebuje. Ma pan problem? TAK MAM WIELKI JAK DUPA KINGKONGA!. Jebne jej
          mysle, ale kobieta. Dziesiec minut pozniej cena majteczek znana.
          Piip,piip,piip. Trzysta piecdziesiat dwa zlote. Ona portfel w lape i wyjmuje.
          Bony kurwa. Każdy wartosc dziesiec zlotych. Trzydziesci piec ich kurwa wyjela.
          A ta za kasa te trzydziesci piec pojedynczo podpisuje . Kurwa ...ja pierdole.
          Nie wytrzymam. Trzy godziny już tu jestem...kurwa ...nie wytrzymam...podpisala.
          trza piec zlotych doplacic. Może być karta, pyta? Dwa razy pina wbijala. W
          koncu poszlo. Moja kolej. W wodke lape wsadzila. Rachunek sprawdza, podpisuje i
          paierek do woreczka. Mleko piip, cukier piip, pomidorki.......PROSZĘ PANA . nie
          kurwa nie slucham jej nawet. PROSZĘ PANA ALE TO NIE POWAZONE. I CYTRYNKI TEZ
          NIE PROSZĘ PANA............................................

          • warszawianka_jedna Re: gdzie taniej? 22.01.07, 14:04
            no w Arkadii zakupów robić nie znoszę, wolę przejechać się do Wola Parku.
            • dwa-filary Re: gdzie taniej? 22.01.07, 14:14
              warszawianka_jedna napisała:

              > no w Arkadii zakupów robić nie znoszę, wolę przejechać się do Wola Parku.
              >
              W Arkadii to tylko w tygodniu i raczej rano,wolę Wileńską,w Wola parku drażnią
              mnie te piętra-srajtaśma na górze,mydełko na dole-chyba że coś się zmieniło ,bo
              dawno tam nie byłam.
              • warszawianka_jedna Re: gdzie taniej? 22.01.07, 14:38
                dwa-filary napisała:

                ,w Wola parku drażnią
                > mnie te piętra-srajtaśma na górze,mydełko na dole-chyba że coś się
                zmieniło ,bo
                > dawno tam nie byłam.


                nie zmieniło się.
          • sloag Re: gdzie taniej? 23.01.07, 11:50
            historia jak zwykle fajna, ale czy nie lepiej było iśc do kasy do 10 produktów?
            tak po prostu...
            • konisko_wielkie Re: gdzie taniej? 23.01.07, 11:58
              sloag napisałas -

              > historia jak zwykle fajna, ale czy nie lepiej było iśc do kasy do 10
              produktów?
              > tak po prostu...

              pewnie ze lepiej. pewnie ze mozna bylo wczesniej powazyc. TYLKO ZE JA PO RAZ
              PIERWSZY W MOLOCHU BYLEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • tukee Re: gdzie taniej? co było dalej? 23.01.07, 12:36
                koniku, rozczuliło mie to twoje opowiadanie. Napisz koniecznie co sasiadka. Bo
                juz nie wiem czy poszedłeś zważyć te pomidorki.... czy moze dokopńczyłes zakupy
                na Nowolipkach.
                Ona pewnie tak: oj jak długo Cie nie było koniku, juz sie martwiłam, ze moze
                kolejka. A Ty: nie nie pani Stasiu miła, wszystko szybciutko, tylko w kinie
                byłem jeszcze i tak jakos sie zeszło :)))
                • konisko_wielkie Re: gdzie taniej? co było dalej? 23.01.07, 12:46
                  tukee napisałas

                  > koniku, rozczuliło mie to twoje opowiadanie. Napisz koniecznie co sasiadka.
                  Bo
                  > juz nie wiem czy poszedłeś zważyć te pomidorki.... czy moze dokopńczyłes
                  zakupy na Nowolipkach.


                  zostawilem je przy kasie. sasiadce powiedzialem ze nie bylo czerwonych i
                  twardych. miala zal o cytryne ale powiedziala ze ma kwasek.






                  • kazuyoshi78 Re: gdzie taniej? co było dalej? 23.01.07, 13:49
                    Konisko, przyjacielu mój, zayebbista historia, kocham ten realistyczny nurt :)

                    Yo yo yo!
            • kazuyoshi78 Re: gdzie taniej? 23.01.07, 13:48
              > historia jak zwykle fajna, ale czy nie lepiej było iśc do kasy do 10
              > produktów? tak po prostu...

              Nie wiem, jak to jest w Kerfurze w Arkadii, ale w Kerfurze na Bemowie kasy "10
              produktów" są owszem oznakowane, tyle że... nigdy nie są czynne. Ale są, nikt
              nie powie, że nie ma :)
              • konisko_wielkie Re:Kazuyoshi78 gdzies byl?????????????????????? 23.01.07, 13:55
                nie na temat, nie na temat. ale ziomal mi sie odezwal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ty
                se w gory bracie a na muranowie sie dzieje!!!!ptaki karmic idziemy wszyscy bo
                apel byl! mamy kure mac! i zajebalem sie chyba w lalce stad a Ciebie nie bylo!!!
                • kazuyoshi78 Re:Kazuyoshi78 gdzies byl?????????????????????? 23.01.07, 14:09
                  W górach byłem, na nartach mialem jeździć, ale nie było po czym. Jak
                  przejeżdżałem samochodem przez miasteczko Piwniczna (już w górach) z nartami
                  zamontowanymi na dachu, to miejscowe ziomy stojące pod sklepem patrzyły na mnie
                  swoimi wytrzeszczonymi gałami jak na wariata, już z rowerem na dachu
                  wyglądałbym mniej dziwnie :)

                  Co do lalki - jak sam się przekonałeś, muranowianki są jednak OK :)))
                  • tukee Re:Kazuyoshi78 gdzies byl?????????????????????? 23.01.07, 14:52
                    kazuyoshi78 napisałeś:

                    Co do lalki - jak sam się przekonałeś, muranowianki są jednak OK :)))

                    Jak to "jednak"? ;)))
                  • warszawianka_jedna Re:Kazuyoshi78 gdzies byl?????????????????????? 23.01.07, 15:14
                    kazuyoshi78 napisał:

                    > Jak
                    > przejeżdżałem samochodem przez miasteczko Piwniczna (już w górach) z nartami
                    > zamontowanymi na dachu

                    no ja za tydzień wybieram się n Wierchomlę i życzę sobie duuuuuużo śniegu ;-)
    • warszawianka_jedna Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:35
      pod Halą Mirowską.
      • marbel1980 Re: gdzie taniej? 22.01.07, 13:40
        warszawianka_jedna napisała:

        > pod Halą Mirowską.


        Znaczy się na tym targu?
        • sugarbox Re: gdzie taniej? 22.01.07, 15:01
          Jak miałam rowerek i nie miałam dziecioka lubiłam se pojechać w sobotni ranek na
          Halę Mirowską. Teraz też czasem tam zaglądam. "Na tym targu" jak piszesz i
          wybrac można - ceny się różnią i potargować się. No i koloryt jest. Znaczy teraz
          zimą to nie wiem, ale przecie te hiszpańskie hormo-pomidory są wszędzie, to i
          tam barwy dodadzą...I rybki są oraz świetna garmażerka, z którą tu w naszych
          okolicach licho.
          • dwa-filary Re: gdzie taniej? 22.01.07, 15:38
            sugarbox napisała:

            > Jak miałam rowerek i nie miałam dziecioka lubiłam se pojechać w sobotni ranek n
            > a
            > Halę Mirowską. Teraz też czasem tam zaglądam. "Na tym targu" jak piszesz i
            > wybrac można - ceny się różnią i potargować się. No i koloryt jest. Znaczy tera
            > z
            > zimą to nie wiem, ale przecie te hiszpańskie hormo-pomidory są wszędzie, to i
            > tam barwy dodadzą...I rybki są oraz świetna garmażerka, z którą tu w naszych
            > okolicach licho.
            Za Halą Mirowską przemawia tylko to ,że wszystko świeże,a ceny takie same jak w
            sklepach.Ostatnio we Wsi pomidory po 8zł,a pod Halą po 10,11
            • niegrzeczna_czarna Re: gdzie taniej? 22.01.07, 15:54
              Z tą świeżością pod halą to bym uważała. Zwłaszcza jeśli chodzi o mięso i
              zwłaszcza latem. Muchów tam jak mrówków. I wszystkie na tym mięsie. Jedna na
              drugiej.
              • dwa-filary Re: gdzie taniej? 22.01.07, 17:45
                niegrzeczna_czarna napisała:

                > Z tą świeżością pod halą to bym uważała. Zwłaszcza jeśli chodzi o mięso i
                > zwłaszcza latem. Muchów tam jak mrówków. I wszystkie na tym mięsie. Jedna na
                > drugiej.
                Mięska ,które samo przypełzło nigdy nie kupiłam /niepełzające też/Nie mam jakoś
                zaufania .
    • rembik_ Re: gdzie taniej? 22.01.07, 16:34
      Ja tam lubię kerfury - jedyne mają kasę pierwszeństwa - więc na dziecko siup na
      rękę i bez kolejki. Największa porażka to dla mnie Auchan na modlińskiej.

      A i tak dla mnie najlepsze sa leroje :-)

      pozdrawiam

      • sugarbox Re: gdzie taniej? 22.01.07, 16:58
        Taaak...kasa pierwszeństwa w Kerfurze, tiaaa. Jak byłam w ciąży to niestety mimo
        tabliczki nie obowiązywało, jeszcze niegrzeczni byli (kolejka, nie obsługa), a
        teraz jak mi nawet dziecko wyje na ręku to muszę odstać swoje. Może nie miałam
        szczęścia, a może trzeba tego pierwszeństwa (po)żądać?!
        • rembik_ Re: gdzie taniej? 23.01.07, 09:33
          zawsze żadam pierszeństwa ! Pozatym jak widze kobietę w ciąży (widocznej) to
          zawsze ją promuję do przodu - strasznie defensywnie nastawione są.

          Wpychaj sie kochana - Twoje prawo !

          pozdrawiam
      • kazuyoshi78 Re: gdzie taniej? 23.01.07, 13:52
        > Największa porażka to dla mnie Auchan na modlińskiej.

        Raz robiłem zakupy w tym "oszołomie", po czym postanowiłem skorzystać z toalety
        i... szok. Myślę sobie, że to może tak jednorazowo, ale za miesiąc znów tam
        byłem, znów wzięło mnie tam na sikanie, znów zachodzę do toalety i znów szok.
        Od tej pory omijam ten sklep. Nie wiem, może od tego czasu stan toalet
        poprawili, ale ja wolę tego osobiście nie sprawdzać :)
    • krwawymsciciel Re: gdzie taniej? 23.01.07, 13:36
      bomi w klifie jest tansze niz spolem na esperanto. carrefoura unikam jak, no nie wiem, jak, bardzo
      unikam po prostu, nie chodze tam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka