Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sylwester!!!

    31.12.10, 09:18
    Święta Bożego Narodzenia i Sylwester to dla mnie najgorsze dni w roku. Zawsze trudno je znoszę. Z dzieciństwa z tych dni niewiele pamiętam - przez mgłę może jakąś choinkę. W domu rodzinnym też nigdy nie było radości. Miałam nadzieję, że w moim dorosłym życiu będzie inaczej. Ja nigdy nie piłam alkoholu, ale mój mąż pije codziennie. Niestety jak komuś się chcę poskarżyć to nikt mi nie wierzy. Mąż zawsze czysty, dobrze wygląda, pracuje - co ja w ogóle mówię. Zamknęłam się w sobie. Mam 46 lat, w wieku 23 lat wyszłam za mąż a już trzy lata po ślubie wpadłam w silną depresję. Mąż pił codziennie, to małżeństwo było tylko przykrywką dla ludzi, żeby nie zostać starym kawalerem. Nie mamy dzieci, mąż nigdy mi nie powiedział, że mnie kocha. nigdy się nie przytulił, nigdy nie wypowiedział mojego imienia nigdy nie był za mną zawsze miał swój pijany świat. O seksie nawet nie chcę wspominać bo nie ma oczy - mogłabym zostać zakonnicą. 20 lat brałam leki psychotropowe, leki nasenne.
    Żyłam jak w letargu nawet nie wiem jak ten czas minął. Mogę śmiało napisać, że 20 lat byłam na haju. Wyobraźcie sobie, że przyszedł taki dzień kiedy mój organizm sam odrzucił psychotropy bez pomocy lekarza, bez zmniejszania dawek, tak po prostu się obudziłam jak ze śpiączki. Już trzy miesiące jestem bez leków ale nie wiem jak dalej żyć, nie potrafię się odnaleźć w tym świecie nie potrafię się cieszyć, nie mam znajomych - z wiadomych powodów, nie mam rodziny. Zostałam sama na tym wielkim czarnym globie. Dzisiaj Sylwester wrócę po pracy do domu ( lubię swoją pracę ) i znowu zastanę mojego męża pod wpływem alkoholu i znowu będę dla niego niewidzialna. Postanowiłam zmienić swoje życie - mam tylko nadzieję, że depresja nie wróci. Pomóżcie mi w tym proszę - ja naprawdę nie wiem jak się żyje.... tak normalnie.
    Obserwuj wątek
      • gosiunia187 Re: Sylwester!!! 04.01.11, 20:58
        hej!

        ja niestety mam ten sam problem co Ty... swita nigdy nie były dla mnie czyms radosnym... to ojciec zawsze był pijany, do dzisiaj pije, sylwester tak samo..moja matka nadal z nim jest, ja chciałabym im pomóc ale oni nie chca sobie pomagac... mama boi sie chyba konsekwencji a ojciec nie widzi problemu... w sylwestra jak zawsze pijany poszedł spac...ludzie tez nie widza problemu tez nie chca wierzyc ze on moze pic ze on moze byc alkoholikiem... moze powinnas wybrac sie na terapie dla wspouzaleznionych?
      • kajda28 Re: Sylwester!!! 06.01.11, 09:01
        Zorka64 tu nikt Ci nie powie jak normalnie żyć, bo my wszyscy tu mamy podobny problem jak ty.
        A może po prostu odejdź od męża? Wyprowadź się. Zobaczysz jakie to piękne i cudowne uczucie- żyć bez niego. Pewnie że nie będzie łatwo i przyjemnie , ale to tylko na początku. Zacznij żyć tak jak ty chcesz.
        • kalina-63 Re: Sylwester!!! 08.03.11, 21:55
          koniecznie musisz udać sie na terapie dla współuzaleznionych. dosc ciezko zrobic ten krok, wiem z doświadczenia, ale to naprawde duuużopotrafi zmieniać w życiu. odważysz sie na kroki, których sie boisz, inaczej zaczniesz patrzeć na życie, na siebie, nawet na męża. on jest chory i tylko on sam moze sobie pomoc jesli zechce TY NIE JESTES W STANIE MU POMOC!!, ALE JESTES W STANIE POMOC SOBIE, NIE ZALAMUJ RAK, NIE UZALAJ SIE NAD SOBĄ. Zapisz sie na terapie, szukaj informacji gdzie w najblizszej oklicy jest taka mozliwosc, zaczniesz wychodzic do ludzi, tam poznasz mnostwo ludzi z takimi samymi problemami, otworzysz sie, bedziesz czula ze nie jestes sama na tym swiecie!!!!!!!!! Weź się w garść i działaj. Trzymam kciuki!!!!!!
          • jaewka78 Re: Sylwester!!! 15.03.11, 23:16
            zacznij zycie od nowa.od zera.przeciez jeszcze kawal zycia przed toba. idz na terapie. jesli nie masz znajomych to zglos sie do wolontariatu. jest duzo instytucji, które potrzebują wolontariuszy.ale najpierw pomóż sobie.pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka