konstatacja
30.01.05, 14:08
Bardzo wiele osób zachwyca się Pręgami i postrzega je jako doskonały film o
tym, jak to destrukcyjne dzieciństwo potrafi niszczyć dorosłe życie.
Tymczasem dla mnie lepszym filmem o tym jest Closer w reż. Mike'a Nicholsa.
O wiele lepszym. Pręgi - (drugą część, pierwszą uważam za rewelacyjną),
uważam za trochę za bardzo moralizatorską i przez to nie do końca prawdziwą.
Co wy o tym myślicie?