Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    24.05.06, 17:09
    Jestem DDA bez terapii. W ogóle, DDA jestem... Jestem niedoskonała, "chora",
    nie do końca normalna. I zastanawiam się, czy mam prawo funkcjonować w
    społeczeństwie. A ponieważ jestem bez terapii - tym bardziej. Czy mogę
    nawiązywać kontakty z ludźmi. Czy mogę pakować ich w chorą znajomość ze mną.
    W sumie znam odpowiedzi. Dlatego nie stawiam znaków zapytania. Zastanawia
    mnie tylko, jak wypchnąć siebie z mieszkania i podążyć w kierunku poradni.
    Czy w ogóle...
    Obserwuj wątek
      • andy0911 Re: Izolacja. 24.05.06, 19:09
        A dlaczego tak uważasz? Jakiś doskonały nie-DDA tak Ci powiedział?
        Ja też nie jestem po terapii. Być może powinnam olać kilka spraw w mowim życiu,
        do których przywiązuję w tej chwili zbyt wielką wagę, ale tak w ogóle to sama o
        sobie myślę jako o całkiem fajnej, wartościowej osobie. A nie zawsze tak było...
        I może to dziwne, ale znajmości "normalnych" z nami moga być DLA NICH bardzo
        pouczające.
        • log222 Re: Izolacja. 24.05.06, 19:15
          Dla nich. Ale czy dla nas też? Chodzi mi np. o zatracenie się w kimś, bez
          wzajemności.
          • andy0911 Re: Izolacja. 24.05.06, 19:19
            Zatracanie się w kimś bez wzajemności, obojętnie, jednym z nas, czy też nie,
            zawsze wydawało mi się pozbawione może nie tyle sensu, co widoków na szczęście.
            To o czywiście moja teoria. Chociaż przyznam, że i w moim zyciu był etap
            nadstawiania drugiego policzka i ściągania ostatniej koszuli z grzbietu. Zawsze
            bez wzajemności, więc zaniechałam tych praktyk :)
            A dla nas kontakty z nie-DDA mogą być źródłem wzorów, których nigdy nie było w
            rodzinnym domu. Skąd niby w tej chwili mialabym wiedzie, że pozwalanie dziecku
            na wszystko przez pijanego rodzica wcale go nie uszczęśliwia, tylko ogłupia?
            • log222 Re: Izolacja. 24.05.06, 20:01
              Tak bardzo potrzebujemy miłości. A jeżeli druga osoba też nadstawia policzek?
              Zastanawiam się, skąd wiadomo, że gdzieś już zaczyna się miłość. A gdzie się
              jeszcze nie zaczyna. Na jakiej zasadzie dobierają się normalni ludzie? Skąd
              wiedzą?
              • andy0911 Re: Izolacja. 24.05.06, 20:30
                Każdy potrzebuje bliskiego człowieka. Ale krzywdzenie siebie nawzajem nie jest
                niczym dobrym i konstruktywnym, dlatego warto stanąć z boku całej sytuacji. Bo
                ja na przykład dopiero wtedy widzę, że czasem wina leży po mojej stronie. Że to
                nie ja jestem ta skrzydzona niewinność i to ja nie zamknęłam twarzy w porę.
                A gdzie zaczyna się miłość, nie wie nikt. A kto twierdzi, że wie, ten kłamie.
                Poza tym nie dziel ogółu na nas i normalnych, bo my też jesteśmy normalni,
                tylko życie trochę mocniej lało nas po tyłku niż całą resztę. A na jakiej
                zasadzie dobierają się "normalni"? Przykłady z mojego otoczenia: "on był przy
                kasie" "fajna z niej d..." "ma fajnych starych" "jest odpowiedzialny" "świetnie
                sobie radzi" i mój, DDA: mój mąż jest moim JEDYNYM, sprawdzonym, akceptującym
                mnie Przyjacielem. To wszystko.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka