Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a co z tymi co mają terapie DDA za sobą??

    03.05.08, 22:22
    Witajcie .wiem o sobie jako DDa od 7 lat.Dwa lata temu skonczyłam
    terapie dla współuzaleznionych i w koncu DDA. Owszem , terapia
    okazała się skuteczna i wiele spraw zrozumiałam. Zmienilo się też
    moje zachowanie i wynioslam wiele pozytywów.
    Udało się zyc normalnie,spotkać normalnego faceta i probowac budowac
    normalne zycie...patrząc wstecz wiem ze osiagnęłam wiele własciwie
    na kazdej plaszczyźnie życia i tu pojaiwa się ALE!!nie potrafię sie
    bawić, cieszyc, docenic miłosci mojego faceta, pracy, zdrowia,
    urody.jestem perfekcjonistką(niestety ze sklonnoscią do destrukcji)
    a jak kazdy normalny człowiek wie nie ma rzeczy idealnych- ja
    natomiast wciąż zauwazam RYSY na szkle i mam radar na to co POWINNO
    SIĘ poprawic i zmienic.a zatem wiecie jak wyglada moje zycie
    (poszukiwanie wszędzie w kazdej sytuacji wad, wytknięcie ich i
    wyegzekwowanie natychmiastowej naprawy).Jestem agresywna a czesem
    wręcz bezczelna i to niestety dla najblizszych - ile cudownych
    rzeczy przez to w zyciu stracilam...chciałabym jeszcze tyle napisać
    i wyrzucić to z siebie, ale czytałam WAS i wiem, że wiecie o czym
    piszę...
    co robic po terapii?znacie jakieś warsztaty??mogą byc wyjazdowe na
    tydzień, dwa?? moze ksiązki??
    Obserwuj wątek
      • anoosha Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 05.05.08, 08:45

        Jest mnóstwo książek i mnóstwo warsztatów. Ja uważam, że książki
        bardzo wiele dają, więc polecam Ci stronke z lekturą o rozwoju
        duchowym człowieka. To, że nie umiesz się cieszyć czy że jesteś
        perfekcjonistką, to po prostu kolejna sfera, nad którą należy
        pracować.

        ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/

        Ja aktualnie pracuję nad tym, że jestem agresywna i bezczelna dla
        najbliższych.
        Osobiście polecałabym Ci jakieś warsztaty z medytacją, żebyś
        nauczyła sie wyciszać i obserwować swoje myśli.
        Zazdroszczę Ci, że jesteś po terapii - kawał dobrej roboty za Tobą!
        No i serdecznie gratuluję!
      • anonim_ka Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 05.05.08, 11:41
        Witaj slonecznie :)
        Jestem jeszcze w terapii .. wiem z lektury ze ..powstanie luka . ktora juz
        teraz zapelniam zwyczajnymi kontaktami...
        W wawa jest ,,fundacja.cel.free.ngo.pl/,,
        teta.ai/polska/ ..idac dalej bawie sie z ..kls .. poszukaj w swoim
        regionie ..
        Probuje tez z CoachingPolska .. swietna sprawa .
        Chetnie skorzystam w Waszych doswiadczen w budowaniu siebie.
        B.
      • margotka80 Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 06.05.08, 16:17
        Warsztaty rozwojowe mozesz znalezc na:
        www.wytworniaciszy.pl/index.php?show=warsztaty
        Powodzenia i gratuluje w przejsciu juz takiej dlugiej drogi :) mnie
        to dopiero czeka...
        I moge powiedzie jedno: ROZUMIEM CIE.
        Margotka
        • konst.ancja Re: terapie DDA za sobą 07.05.08, 12:53
          Praca nad sobą nie kończy sie nigdy, i nie załatwi jej jedna terapia
          ani następna, tym bardziej, jeżeli jest duzo urazów i związanych z
          nimi negatywnych emocji. To jest wieloletni proces, i żeby odzyskać
          radośc życia i uleczyc swoje rany trzeba wciąz być na to uważnym.
          Ze swoich doswiadczen moge polecić jako pomocne metody ustawienia
          rodzinne metoda Herlingera i warsztaty:
          www.psychoseksuologia.pl/oferta.php?show=warsztat_dda .
      • lucyna50 Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 07.05.08, 10:13
        Cieszę się, że poruszasz problem osób już po terapii. Jest nas
        niewiele, tu na forum, a część już nie zaglada, bo jak sama wiesz,
        problemy są już inne.
        Ja ukończyłam 1,5 roczną grupową terapię (w ramach NFZ) ponad dwa
        lata temu. W tym czasie podjęłam też decyzję o wcześniejszej
        emeryturze. Po kilku miesiącach trening asertywności, który
        uzupełnił terapię. Te bardzo ważne wydarzenia w moim życiu dały mi
        czas na odpoczynek i przemyślenia. Wyciszyłam się, może za bardzo,
        bo nadmiernie korzystam z tego, że nic nie muszę. Nie znaczy to, że
        nie mam problemów. Jeżeli pojawia się coś czego nie rozumiem lub
        coś co mi przeszkadza, to umawiam się z moją panią psycholog od DDA
        na spotkania indywidualne. Ona decyduje ile potrzebuję spotkań. Mam
        świadomość zmian jakie już się zdarzyły i tego, że pojawią się
        nowe. Jest to ważne bo wiem, że jestem na wyższym etapie rozwoju
        duchowego ale też i trudne, bo nie mogę zejść już z tej drogi.
        Zostaje mi praca nad sobą. Nikt zresztą nie obiecywał mi, że bedzie
        łatwo. Teraz rozumiem dlaczego moja psycholog przyglądała mi się
        długo zanim wyraziła zgodę na udział w terapii. Ale gdybym miała
        jeszcze raz podjąć decyjzę o terapii nie wachałabym się ani przez
        chwilę.
        Przydałoby sie nowe forum - DDA po terapii - a może jest? Warto
        poszukać albo stworzyć nowe, co Wy na to?
      • lucyna50 Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 07.05.08, 10:26
        A może grypy wsparcia? W moim ośrodku, gdzie odbyłam terapię, jest
        możliwość spotkań ale bez psychologa. Próbowałam, ale trudno zebrać
        mi grupę chętnych osób. Pozdrawiam ciepło.
        • kwiaaatek1 Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 11.05.08, 20:46
          ci co mają terapię za sobą, mają ciężko, bo przecież starych nawyków nie da się
          tak szybko wyeliminować, brakuje opiekuna, z którym można obgadać wszystkie
          problemy, który obiektywnie na nie spojrzy, doda mądrości, a przecież nie można
          iść drugi raz na terapię grupową. Człowiek po terapii dalej jest DDA, tylko
          bardziej swiadomym. Ja po terapii jestem dużo mądrzejsza niż przed, świadoma
          swoich uczuć, umiem patrzeć obiektywnie na sytuacje, w których się znajduję,
          wytłumaczyć je sobie, ale ciągle jeszcze mam problem z pokonywaniem swoich
          problemów, np. związanych z nieśmiałością, w kontaktach z innymi ludźmi, chętnie
          bym jeszcze raz uczestniczyła w terapii grupowej przez rok, ale chyba już nie
          można drugi raz, co o tym myślicie?
          • lucyna50 Re: a co z tymi co mają terapie DDA za sobą?? 12.05.08, 16:23
            Zapytałam moją paną psycholog, czy można raz jeszcze odbyć terapię.
            Niestety nie można. Jest to pierwszy etap zdrowienia. Później
            można, nawet trzeba, pracować samemu, można organozować wspólnie z
            innymi DDA po terapii, grupy wsparcia (bez psychologa). Ja mogę
            zawsze, kiedy jest taka potrzeba, spotkać się indywidualne z
            psychologiem.
            Jeżeli chodzi o grupy wsparcia, to w internecie można znaleść sporo
            informacji, zasady i sposób działania.
            A co myślisz o odrębnym forum dla DDA po terapii?
            Ja bardzo się zmieniam. Mam potrzebę mówienia o tym. Moja rodzina i
            znajomi, nie chcą już mnie słuchać. Nie rozumieją i jednocześnie
            boją się. Przyjęli komunikat. A my potrzebujemy ciągłej pracy,
            wymiany poglądów i doświadczeń. A zrozumieją nas tylko tacy sami
            lub podobni do nas, którzy mają rozpoznany problem i chcą go
            zmieniać. Pozdrawiam ciepło.
            • konst.ancja Re: grupy wsparcia 14.05.08, 15:44
              Na pewno warto tworzyc takie grupy wsparcia dla DDA. Podobnie jak
              dla AA czy AlANON - to jest bardzo wazna pomoc w zdrowieniu. No i
              sami swoi...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka