Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    12.11.08, 10:25
    To co mi często towarzyszy, to łzy pod powiekami, takie ,,mokre
    oczy''.Czuję się jak małe niewypłakane dziecko. Niewypłakane, jakby
    nikogo nie obchodził jego płacz, dlatego nie chce płakać.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: Łzy 12.11.08, 10:41
        Grunt, żeby Ciebie obchodził ten płacz i to niewypłakane dziecko.
        Jak mu to okazesz, to poźniej będzie weselsze :-)
        Pozdrawiam ciepło!
        • oczydziecka Re: Łzy 12.11.08, 11:11
          wypłacz się ile wejdzie, nie duś płaczu, wyjdą emocje..pomoże:)
      • 7monly Re: Łzy 12.11.08, 15:07
        To prawda płacz oczyszcza z negatywnych emocji.
        Kiedyś na początku mojego małżeństwa zdarzało mi się płakać przy mężu,a on mi
        wtedy mówił,że mogę sobie płakać do woli bo mój płacz go nie wzrusza.Wtedy
        zawzięłam się i postanowiłam że nie będę już więcej płakać,a przynajmniej przy
        nim.Ta decyzja nie była dla mnie dobra ponieważ stałam się kłębkiem
        nerwów,dusiłam wszystko w sobie.Wmawiałam sobie że płaczą tylko ludzie słabi a
        chciałam MU pokazać że jestem twarda.
        Teraz pozwalam sobie na płacz w samotności i zauważyłam że po tym czuję się
        lepieji jestem spokojniejsza.
        Nie ma co się wstydzić i krytykować siebie za to że zdarza nam się popłakać.
        Pozdrowionka.
        • kajda28 Re: Łzy 12.11.08, 22:06
          mój mąż na początku mówił że mi wolno płakać bo to naturalne itd. (w końcu
          trochę się na tym znał), a później mój płacz doprowadzał go do złości:( Pamiętam
          jak sobie obiecywała nie płakać, tak na zasadzie że na złość babci odmrożę sobie
          uszy- bo byłam świadoma że to jest coś złego, na szczęście nie wyszło- wolałam
          zakończyć moje małżeństwo.
          Teraz jak płaczę moje dzieci przynoszą mi chusteczkę, głaskają mnie;) Ale mało
          płaczę-tyle ile mi trzeba.
          • magnetx Re: Łzy 14.11.08, 21:42
            Kobietom jest i tak lepiej, bo wieksza wrazliwosc u kobiet (powiedzmy ta widoczna np. w postaci placzu) jest dosc powszechnie akceptowalna. Gorzej maja pod tym wzgledem mezczyzni, bo szlochajacy facet ok, wypusci emocje i zrobi mu sie lepiej, ale jezeli zrobi to przy kims, zwlaszcza nie bardzo bliskim, to ma pozniej przechlapane, np. moze sie to rozejsc ze "ten facet to ciota". Moze kiedys bedzie lepiej, jak bedziemy zyc w wyrozumialym i swiadomym roznych rzeczy spoleczenstwie ;p

            Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka