donbas
01.12.16, 18:03
Czy bierzecie pod uwage karty, które wypadną z talii np. podczas tasowania? A jesli tak bądź nie, to dlaczego? Jak Wam się objawiają te wypadające? czy pasują do rozkładu, czy go potwierdzają, a może wręcz odwrotnie?
Dla przykładu:odkąd mam karty , to pierwszy raz mi karty wypadły podczas tasowania i w ogóle pierwszy raz. Nie mówiac o tym, że był dzień przed nowiem a na nowiu miałam nie wróżyć. Cosik mnie wprawdzie "tknęło", ale pomyślałam sobie "a co tam mi - postawię" tarot się chyba nie obrazi".
U mnie wypadające objawiły się jak 100/100 i koniec końców wzięłam je pod uwagę ponieważ pokazały moją sytuację w sposób tak sugestywny, że trudno było je pominąć, pomimo, że nie były częścią rozkładu. Stawiałam sobie rozkład na finanse. Pierwsze pytanie brzmiało "jaka jet obecna moja sytuacja finansowa". Podczas pierwszego tasowania wypadl Cesarz. Oj nie! Nie myślcie sobie, że to full wypas. Chociaz lekko się zdziwiłam że Cesarz wypadł. Włożyłam go i zaczełam ponownie tasować. I znow wypadły dwie karty po kolei : 5 monet i za nią 5 kielichów. Mysle sobie "cudownie". Fajne karty , nie ma co!
Co by nie mowić Cesarz/5 monet/5 kielichow to dla mnie obecna sytuacja stagnacyjna i stała nędza z biedą (chociaż przecież dla każdego bieda co innego znaczy) i ból i zgrzytanie zębów, smutek nie do opisania ( tyczy listopada).
Jakby tego było mało to jako pierwsza w rozkladzie pojawiła się Sprawiedliwość. No cóz - sama jestem sobie tego winna.Co się komu nalezy, to ma.
Jak tu nie wierzyc kartom?
Dla pocieszenia dalszy rozklad jest już całkiem przyzwoity, Chociaż wynik ostateczny w postaci 4 kielichów nieco martwi.
Jak to u Was jest z wypadającymi?