Tyle pisałam pisałam i gdzieś mi się podział mój post. Jeżeli dodał się dwa razy to proszę o usunięcie jednego

Do brzegu: Co sądzicie o tych kartach w połączeniu jako odpowiedź na pytanie "co o mnie pomyślał w piątek"? Miałam taką niepewną relację, w której facet nie mógł się zdecydować i znajomość moim zdaniem padła, chociaż bez żadnych oficjalnych "nie chcę cię znać, itp."

w każdym razie spotkaliśmy się przypadkiem właśnie w piątek w lokalu. Facet jakiś taki speszony, nawet nie miał odwagi na mnie spojrzeć jak coś do mnie mówił, ogólnie widać było, że stresuje go moja obecność. Myślę, że sam nie wie czego chce, ale to już ubocznie dodam

Na moje pytanie wyszły dwie karty - ŚMIERĆ i KOCHANKOWIE. Trochę się zdziwiłam na to połączenie. Śmierć dla mnie oznacza koniec a kochankowie to przecież takie wahanie się. Więc czy ja dobrze rozumiem - nastąpiła w nim jakaś zmiana, gruntowna zmiana uczucia czy też jakiejś decyzji albo też ostatecznie sobie postanowił, że to koniec, zamyka "nasz temat" Dobrze myślę?