22.04.19, 12:36
Matter Noster, co byście zrobili, gdyby wam wyszły takie jak mi teraz karty?
8 Mieczy - rzeczywiście,nie mogę chodzić, bolą stawy, niestety rwę kulszowąmają także sąsiedzi i łykamy środki przciwbólowe. Ale to nie wszystko zło. Mam głębokie preczucie że nie wszystko "gra"- symbolizowane przez 9 Mieczy. Na końcu 10 Mieczy sygnalizuje atak wręcz energetyczny albo inny , miałam z wahadełek "piątasa" - i od paru miesięcy powtarzające się nawroty zakłóceń w energii, wręcz na poziomie 1/4 energetycznego poiziomu. Leczymy się z sąsiadami przeciwbólowymi i rozluźniającymi, czasami piwem głównie ja z wujem, ale nic to, to polecany lek przez lekarzy w niewielkiej ilości.
Myślałam jednak, że coś przesadziłam, jak to ja - nie ufałam bo karty kładę od 25lat i być może widziałam już w życiu "wszystko" big_grin (to był żart oczywiście,lanoponiedziałkowy) -
ale Tabulce wychodziły karty dobrze pomieszane przecież.
Jakie były moje gały kiedy na pytanie o bliższe informacje wyszła 13 prosto Śmierć, odwrócona 12, odwrócony 14 - Anioł Umiarkowania, zakłócający wizję lokalną. Dawno- już chyba od czasu śmierci mamy może drugi czy trzeci raz- coś "blokuje" moją energię. A "niedawno" byłam może nie całkiem zdrowa, ale wysportowana, i szczęśliwa, dobrej myśli.
Co z tym zrobić ? I don't be' unforgivin' - mam ochotę się zemścić... tylko NA KIM?

Cam
-
Obserwuj wątek
    • lola1104 Re: Tiamat 22.04.19, 17:24
      nie wiem dlaczego tak jest , ale jak mnie sie pokazuje smierc w tarocie, to to zawsze oznacza zmartwychwstanie, nigdy smierc

      zakonczenie czegos pokazuje mi 10mieczy

      moze odzyjesz z tego chorobska?
      • camaretto Re: Tiamat 23.04.19, 11:22
        Odżyję, nie martw się, lola!!! Tylko jak tu chodzić, bo depra to niemożliwe,zresztą zarknęłam już nawet do naszego forumowego psychiatry, ale takich jak ja porąbanych wróżbitów to tam nie chcą.
        Nie mogę chodzić, miałam zawroty głowy, ciężkie problemy z bólami stawów i zachwiania znienacka równowagi, boję się że bez kuli i koszmarnego bólu kończy zesztywniałych od kolan w dół nie wyjdę na ulicę. Tak że nie jest to psychologia. W dodatku co ranka to krwotok, oczy sińce. Zwierzaki biedne,chcą żryć więc chodzić muszę, nikt mi nie upi, rodzinka się wypięła, zresztą to sami starsi ludzie. Kurczę , nie dawno byłam młoda,prężna, mobilna, wydawało się - wszystko betka.
        Dlatego zrobiłam "reading" karciany.Wychodzi nagle jak wyżej.
        Wiesz, rozzie to niezupełnie tak jest , Mie boli od dysków i lumbago, wiem bo tak się zaczęło mam zdjęcia nawet, tylko teraz apalenie ...czgo już tego nie wiem. Ale Bóstwa (Bóg jak kto woli) natchnęły mnie pozytywnie żeby kupić nowe AGD jak radzili kumple i mam lepszy komfort. Pracę spełniałam już prawie mechanicznie, zresztą zalewa mi raz po raz oczy, mam widoczne jeszcze wylewy, i infekcję, więc to nie blaga. Tyle że lekarz powie -tu infekcja, tam iniekcja... i zamnie temat. Mnie za to z miesiąca na miesiącpo prostu bardziej bolało, bo nic nie pomagało, żeby to zdrętwienie i opuchlizny przez MIESIĄCE permanentne - rozluźnić czy wyleczyć.Bez środków nie da rady. Kiedyś jeździłam na rowerze, byłam aktywna, zresztąesencamoich wspólnych wspomnień z A. Teraz - prawie się nie widujemy, bo przystojniaki nie chodzą a jeżdżą nawet jak są samotne to rowerem, a ja muszę siedzieć w domu, puchnę i kwiczę z bólu jak wstanę. Dlatego rozkład zrobiłam....
        sad
        Ale nie znam nikogo takiego, kto by mi nawet chciał taką krzywdę zrobić, są różni czasami bywali niebezpieczni w realu, ale to się powinno tam potwierdzać...Takie były pytania.
        Np. na firmę bio jak pytałam za "czasów" PiS to wychodziła 9 Mieczy - NIE, bo ... zrobią z nas idiotów. I co?
        Teraz karty "odpuściły".
        Ale jestem coś słabowata...
        • tabularasa22 Re: Tiamat 23.04.19, 13:08
          ojoj cam to wszystko bardzo niepokojące. Na poważnie zdrowie szwankuje. Obawiam się że nie ma przebacz - trzeba pielgrzymkę po lekarzach odbyć. Czy ty jesteś zdiagnozowana przynajmniej ?
          Ja od jesieni miałam problemy zdrowotne i przepuściłam masę kasy na badania, no bo przecież nfz nie da, ale doszłam mniej więcej co i jak, potem rajd po lekarzach aż trafiłam do kogoś w miarę kto mi pomógł chociaż trochę.
          Jeśli masz już diagnozę to czemu nic nie pomaga ? Stosowałaś leki ? Zalecenia ?
          Ja na fali tych problemów, oprócz kontaktu z nfz postawiłam na zawodowego zielarza. Od kilku miesięcy piję mieszanki rozmaite i muszę przyznać że działa - powoli, ale systematycznie. Mogę już redukować dawki leków. Nie puchnę, ne zbieram wody. Stosuję też odpowiednią do moich przypadłości dietę i bardzo sobie ten sposób wspomagania chwalę, bo nigdy bym nie powiedziała że np. eliminacja nabiału tak będzie mi służyła. A jednak. Ponadto joga bardzo usprawnia i pomaga ( choruję i ja na kręgosłup i miewam rwę ) Oprócz tego robię regularne masaże drenujące. Wszystko to wymaga mega dyscypliny ale zaparłam się na wielu frontach i na razie pomaga smile Karty nieciekawe - depra to może się przyplątać z bólu i bezradności, więc Roz nie jest tu bez racji że trzeba uważać. Śmierć zaś - mi pokazuje długie, trudne i nieubłagane procesy zmian. przy tych kartach Moim zdaniem należy się nastawić na długie wielofrontowe i systematyczne leczenie. Wprowadzić dietę ! Poczytaj o dietach przy chorobach stawów ( autoimmunologicznych ? ) Poszukać rehabilitanta - nie wiem gdzie mieszkasz, ale na pewno gdzieś kogoś można znaleźć. Mieszkam we Wro i mam tu dwóch magików, którzy w 3 sesje potrafią wyeliminować potężne bóle kostno stawowe i postawić na nogi. Jeśli to gdzieś w pobliżu Ciebie to podaj jak moge się z Tobą skontaktować a dam namiary. Uściski i pozdrowienia !
          • camaretto Re: Tiamat 23.04.19, 20:04
            Oj, Tabulko, a właśnie myślałam o tobie, że nie myślę nawet o twojej odpowiedzi, bo ty taka szczęśliwa...
            Widzisz, ja też nie przyznawałam się nawet , bo nie chciałam robić afery, wydawalo mi się , że nad tym zapanuję. Ale ziółka piję i ja od lat, zresztą ... znów parakoncepcja - bo po diagnozie zdjęciowej na kręgi i wyleczeniach z kamicy trwającej u mnie od prawie urodzenia, z przerwami na życie big_grin już prawie że byłam "podleczona" na dobre. Z hormonów też wszystko przy lekarstwach działało jak w dobrym mechanizmie, i nie wymagało "wymiany", nie sprawiało bólu ani kłopotów. Byłam jakoś do tego przyzwyczajona. Przez 20 lat nie kichnęlam, mimo niskich temperatur byliśmy ze zwierzakami zahartowani, zero objawów. Odchudziłam się fajnie, 44 to niezła babska numeracja, jak na wysportowanego 40 - latka.
            A tu nagle...
            PO 40....
            Myślałam że zwątpię, i to tak - z dnia na dzień. Tego nie ma ,pomyślałam, ale teraz - alarm nowy, jakby nie było starego. Tym bardziej, że sąsiadów też boli, na ogół raz to raz tamto, równolegle do mnie. Grypsko jelkitowe miałyśmy z sąsiadkami równolegle, Kicia 40 st. gorączki, wszystko to zaprawiane sąsiadki kuchenką z ulatniającym się gazem Śmierdziało, przyznaję , okropnie. Veni, vidi, vici - byłam i robiłam porządki osobiście, kota była u weta, nic dodać nic ująć, to któryś raz kiedy nie mogę oprócz "rozchrzanienia i zaniedbania" początkowo nic zaobserwować.Również mięśnie nie "atakuje" coś równo, tylko w miejscach dziwnych - to mięsień okrężny kolana ... team razem z tatą i wujkiem, w różnych miejscach świata. Teraz taka ciocia,mama tego mojego kumpla co to na raka umarł - TEŻ rwa kulszowa. Z depry to ja mogę sobie już wmawiać jakieś może powiązania. Może to i fakt, bo to choroby wiekowe, ale do tej pory nic nas aż tak bardzo nie bolało.w dodatu wspólnie, jako grupa sąsiadów dajemy popisy.
            Może Rozzie ma rację, że to PiS jest winny, bo po Lasach to teraz największa afera, jak będziemy żyli. Reszta więc dzieli ze mną deprę ekonomiczną. Ja miałam najgorzej chyba, bo i wykształcenie niby "kierunkowe", a więc ekonomia, i to początek politycznej zaczęłam. Tyle, że nie w tym kraju, więc przerwałam, jako że przedmioty inne,prawo inne, rządy Merkel..Ale przynajmniej w głowie mi zostało,że tak Zachód NIE wygląda.
            Tabulko, jeszcze raz dziękuję. Rozpromieniłaś mimo wszystko i deprę, bo te autentycznie bolesne rzeczy jakoś przegoniło,wczoraj pisząc "toczyłam się" do parku, przy okazji robić fotki i mnie "podniosło" bo dużo ze złego samopoczucia to okropne spięcia mięśni i zator limfy dlugo stojącej. Myślę, że najbardziej pomoże mi rehabilitacja w parku na siłowni plenerowej, jest u nas za darmo, chodzą wszyscy sąsiedzi poćwiczyć na Ursynowie i gadają na ławkach. Ekstra... Chyba nawet nas na goglach widać. Nie mam niestety , już nowego masażysty, ale za to sporty uprawiam latami,więc może podniosę się szybciej.
            Teraz lepiej Tabulko, po twoim wpisie:
            2 Kielichów, może i ja się zakocham na wiosnę. big_grin
            A Mieczy - co nie zabije to mnie wzmocni. Warto sobie porozdzielać sprawy i uzmysłowić przyczyny, wyleczyć objawy. Przynajmniej chorobowe - KBuł/- i komentarz - że skończy się, jak się doleczy. 4 Mieczy, też nie pierwszy raz.
            Jamam - stety czy niestety - jasno w kartach,od lat 25. Stąd na wpisy "około" albo" nie mówię" nie zwracam uwagi.


            Mieszkam w Wawie, ale we Wrocku jest wielu moich znajomych, to rzut beretem. A'propos, wiesz, że na naszych wioskach działa i upowszechnia literaturę znany pisarz Graham Masterton?Właśnie trafiłam na jego bloga na bloxie, nawet nie wiedzialam, że wielu znanych "trochę mniej" albo nawet "trochęwięcej" ludzi wykorzystywało tę platformę. Do końca miesiąca musimy się wynieść pod nowe adresy, nie chcą nas rónież na "Onecie"i WP. To były największe polskie portale, ale obywateli mamy tylesamo co kiedyś,więc rozeszliśmy się na boki. Teraz komuś nagle wszystkie 3 od stycznia stały się niewygodne, i bloog i inne musiały polikwidować mimo różnych właścicieli, platformy. was z blogów nie znam, publikujcie gdzie jesteście w Internecie, będzie bliżej.
            • tabularasa22 Re: Tiamat 26.04.19, 09:57
              Ooooo znam książki Grahama, zdolny pisarz big_grin
              A wracając do zdrowia - jak mieszkasz w Wawie to na pewno zdolnych speców od kręgów tam nie brakuje. na znany lekarz można poszukać. Namawiam cie do oddania sie chociaż raz czy dwa w profesjonalne ręce. Też miałam pomysły że sama sobie pomogę. Miałam potężny problem z ręką i palcami dłoni ze względu na pracę przy kompie i miesiącami używałam różnych pomocy, a to sama masaż robiłam i to wszystko i tak o kant d...y rozbić. Dopiero jak zgłosiłam się do specjalisty i mnie powykręcał odpowiednio - przeszło po 2 zabiegach po 30 minut ! Dał mi również odpowiednie ćwiczenia jak zapobiegać zmęczeniu i degeneracji ręki. A tych ćwiczeń to w internecie nie ma na pewno.
              Co do siłowni na wolnym powietrzu - ja cię proszę .... to rekreacja. Będziesz to robić regularnie ? Tak, po 40 to już choróbska wiekowe, organizm zwalnia, psuje się. Trzeba go podtrzymywać systematycznie w formie. Ćwiczyć codziennie i różnorodnie, żeby ruszać wszystkimi grupami mięśni. Namawiam Cię chociaż na kilka zajęć jogi, lub pilates, lub pilates na piłce - bardzo skuteczny na wzmacnianie brzucha i pleców. Po kilku zajęciach nauczysz sie i można ćwiczyć w domu. Piłka do ćwiczeń - rewelacja. Mam i polecam.
              Na zastoje limfy - automasaż drenujący. W aptece do nabycia tzw. bańki chińskie i można samemu w domu robić, tylko dużo oleju trzeba - co akurat skóra uwielbia. Opuchlizny schodzą z prędkością światła. Zadbaj o siebie dziewczyno porządnie !
              • camaretto Re: Tiamat 26.04.19, 11:13
                Zadbać trz, nie ma rady, tabulko. Nie polecam znanego lekarza, sama tam zrobiłam konto "nieznajomej z bliska" osobie, tam tak naprawdę negatywów nie może być, wszystko moderowane, choćby iklopoty z prawem miał. Zresztą opiszę może kiedyś, ale na własnej domenie, jak inne osoby, które jak mają kłopoty z ludźmi którzy mają kłopoty prawem, ti ...mają kłopoty i z opisem. To co się nam udało parę lat temu, nto "przebicie" na Gazecie, na początku wylądowało ... koszu, niby z racji demokracji, albo nietykiety. Byliśmy jednak uparci, bo wszystko dało się na dniach udowodnić, no i gloria. Aczkolwiek sądy w mysią dziurkę pouciekały. Dziennikarstwo polskie blogerskie tera nikomu nie pasuje, wcześniej póki Polska była wolna od prowokacji i roszczeń po raz trzeci osób trzecich na to samo terytorium, (w maju będzie demonstracja sił, notabene -śmiać się chce i płakać...). Ale wtedy byliśmy młodzi isprawni, co tu mówić.
                Jogę ćwiczyłam 25 lat, niestety, zatory robią swoje, z dnia na dzień musiałam ciąć pierścionki, no i na wadze tak przybrałam, że trazgłównie siłowniai sporty, to owszem. Rahilitacja dla pańsięmnie nie tyczny, przez lata uprawiam sporty ekstremalne i ciężaarowe, co widać na wadze,więc nikt mnie nie zrozumie. A nawet kiedy wiele dni nie jem, waga się nie zmienia. .Lejkarze -i tak jestem już od wielu lat pod opieką - zgłupieją.
                Tarot nie bez powodu "nadał" takie karty, tylko wiesz, nie chciałam drażnić rozzie, jest słodka, dziewczyny teżnie idiotki, ale jak co, to karty trafiają w sedno. Tylko ludzie interpretować ich nie umieją.
                Śmierć.. no cóż..Tak mi się przypominają takie rosyjskie i polskie piosenki wojskowe. Raz mi wyszła, ostatnio - to z jednym z najlepszych - myślałam - kumpli - do dziś nie mam kontaktu, wyśmiałam i nadużyć dość miałam, no i basta.
                Bańki chińskie OK, nie stosowałam, bicze wodne, też cacy. Schodzi i drenaż jest, i pobudzająco.Trzy.
                Chciałabyś taką piłkę zobaczyć, co mnie uniesie, uhm...Poza tym w domu nic nie mogę ćwiczyć, muszę najpierw dywany kupić i drzwi ponaprawiać, dobre 2 tysiaki w Wisłę. Siłownię mi zamknęli. Nic, ino ziółka, ziółka, dalej to samo, ale do skutku! I zmieni się waga i infekcje zejdą.
                Poza tym na stan organizmi - oprocz diety - wpływają właśnie hormony, na tych - jeden ma, my niby calkiem niźle mialyśmu, i dlaego jeszcze dychamy, inni przy 45 już się rozwalają i do lejkarzy w kolejkę stoją. Portfolio robię artystyczne teraz, nie uwierzysz, ale w te ręce też trafiłaś. Cieśnia nadgarstka pewno,w Wawie robili multum operacji i ... nic. Dobry lekarz. To teżod mody zależy, poniekąd. Czasami zdolny lekarz (jak znajomi, z Wawy - pisałam zresztą) - na prowincji przyjmuje.Powyrzucaliśmy całą masę z Onkologii niechcący, bo zawalili. Teraz jużnieważne, gdzie, ważne kto. Znajomych bym zapytała, o radę po drodze pytami tak,bo to kioledzy, ze mną do szkoły chodzili to wiem ile umieją, wrazie czego krzywdy nie zrobią. Ale z odkolicy to mogę czarnąlistę. Tarot robi porządek z tym wszystkim, po prostu, nie wolno zapomnieć i wsadzić tego stanu w kosz do śmieci,po prostu i bęc.
                • tabularasa22 Re: Tiamat 26.04.19, 12:38
                  No to widzę żeś współczesny Leonardo wink
                  A moich magików znam z polecenia, ale z ciekawości zajrzałam co o nich piszą na znany lekarz - i samą prawdę. Tak że poczta pantoflowa też się i dobrze sprawdzi. Skoro tyle lat ćwiczyłaś to wiesz że odpowiednio dobrane wygibasy zawsze pomagają, a przynajmniej powstrzymują pogorszenie.
                  Piłka - zdziwiłabys się wink miałam pewien pomysł na figlarna zabawę z jednym z moich kolegów i sprawdziłam udźwig takiej piłki - 120 kilo ! Więc na pewno uniesie ! I dywanów do tego nie potrzeba wink
                  Bańki koniecznie - trzeba się tym namachać ale efekty są. Zgodnie z zasadami masażu drenującego od końca kończyn ku sercu smile A z tymi ziołami to znasz się na tym ? Sama sobie ordynujesz ? Czy masz speca od tego ?
                  Hormony fakt - tu nie ma żartów bo też walczę. Regularnie robię badania, mase kasy na to przewalam, ale najbardziej to korzysta z tego zielarz, bo faktycznie lejkarze nie radzą sobie z powiązaniem wątków i kazdy chce leczyć ale tylko swoją działkę a o reszcie nie ma pojęcia.
                  A jak dietka ? Jak waga nie rusza to może jakaś insulinoodporność się przyplątała ? Robiłaś jakieś testy ? A jak dieta ? protokół autoimmunologiczny na tarczycowe i RZS potrafi pięknie zadziałać. Polecam też się zainteresować tematem smile
                  No i last but not least ostatnio moja na topie ashwaganda smile nastrój miodzio, siła, hormonki w dół, waga idealnie tyle ile chcę, przynajmniej póki co i oby jak najdłużej.
                  • camaretto Re: Tiamat 26.04.19, 17:17
                    Nie o to mi chodziło, to nie tłuszcz tu robi "karierę". Po moim wpisie na blogu to ja prawdę mówiąc, nieco jestem "paranormal" jeszcze do dziś, jako że programowanie umysłu, i nieco komputerów to była moja działka ulubiona, zresztą ścisłowiec, ale że już się hmmm... co tu mówić, starzeję, to i jak moi koledzy, choćby nawet od tele czy informy - każdy w swoim nos utkwił i tam go trzyma. Programują prześwietne platformy z informy a na telewizorze się nie zna, bo go jak i ja niegdyś ...nie ma. Część to tłumacze zawodowi, z technologii albo ekonomii, jak ja i kumple. Cieszę się po prawdzie najbardziej naturoterapią i designem, bo tu zawsze coś zmalujesz, albo w diecie , albo w wyglądzie. Chociaż wszystko rozdzielam jakoś na 4 teraz, więc już nie ma, że jem nadmiar kalorii,jak nie ma masy, tabulko, to tylko jeszcze nery mogą być,
                    Lato przyszło, przed chwilą miałam w Wawie 38 st. na balkonie, więc czym prędzej żeśmy z kotkiem uciekły na słoneczko,ono też daje mnóstwo energii. Dodatku żadnego, witamina D i uzupełniać witaminki, bo strachy sięod tego biorą, pół miesiącaj w miesiącu jestem spięta, i te napięcia idą że aż nogi bolą i puchną, dalej, boleśnie. To właściwie nie jest typowa rwa kulszowa, bo co to jest to nie wiedziałam, zmyślić czegoś nie sposób. Owszem, lumbago - tylko zapalenia korzonków nie ma, bo nerwy zatrute, nabrałam się tych leków że cholera mnie bierze, większość rozrzedza krew, no i one się tak czy inaczej kumulują. Gdyby moi chociaż chciała rodzina pomóc, ale jacy byli tacy są, grunt że sobie poszli. Co to jest RZS? Autoimmunologicznie też nie wiem, bo nigdy nie miałam, ja sobie przez lat 20 tabulko, vilcacorę na odporność, i hormony sobie i kotu zapodaję, co to takie lekarskie cudato nie mam pojęcia,nie jestem na czasie. Hormonki to ty w dół? Vilcacora je dobra, ja to w górę, żeby ustrzec się od skutków,wiesz czego, po 40. Piwo ponoć najlepszym lekiem tego świata. Polecany przez fitoterapeutów chmiel i drożdże, oraz słód jęczmienny, działa na hormony, zwłaszcza żeńskie, nieco nasennie, obniża ciśnienie, na nerki stymuluje . A 100 kilo to chudzizna...nie powiemże tosię zator limfatyczny nadaje do leczenia,bo się nie nadaje,zwłaszcza kiedy większość schorzeń,widocznych zewnętrznie,masz przez lejkarzy. Wagę za to prześmiesznie postronni wiążą z nieobciążoną tłuszczem figurą,za to po latach sportów ciężarowych,mięśniowo i wagowo rozwiniętą. Tudzież podobnymi zainteresowaniami,dobrze że mam kolgów którzy mi pomagają. Za to rodzina mnie nie rozumie,nie patrzy na środek,tylko na zewnętrze, które kiedyś było ładne i szczupłe, więc bez kłopotu się zostawiało.Klepie mnie tylko po brzuszku, niby że napomina, a mnie brzuszek boli, niestety.Bloga nie czytałaś, widzę, sama jestem specem, co najwyżej opisuję oszustów z braży,bo większość znam z pprzeszłości po nazwisku, i co robią dzisiaj. Współczuję, ale warszawka minieobca ożdo sfery wyższej politycznej, co najwyżej kontaktów nie utrzymuję bo oprócz różnych poglądów, jak firma Giertycha to tak samo na ordzie leżą, wszyscy już ich wywalili na dniach.Xrestą, tu sięnagminnie z rozzie klócimy z zewnetrzem,, bo powinno być inaczej anie jest. Ale to nie zdrowie, ani atak psychotroniczny.
                    Tak w ogóle, to podsumowałam wyniki wielu ludzi, którzy mi się wydawali bezpieczni, ale tak bardzo się nie kochamy. Z czego niektórzy to zawodowcy, a sekiarze też mnie nie kochają, prynajmniej niewszyscy. Już zaczęłąm pisać inaczej, bo myślą pewnie niektórzy,że ja po 20 latach to tak samo myślę, jak 25 lat temu, albo coś i ktoś, nawet własna rodzina, z którą nie utrzymuję kontaktów to dziś nienawistny samograj. Po śmierci mamy wszystko się zmienilo...sad nawet nie na czasie jestem. Zresztą, nawet nicka nie znają,bo to incognito.Eeeech, chce się raz płakać, raz śmiać, a tu lato takie gorące i piękne, za oknem pryszło. Już dzisiaj też będzie we Wrocku.
                    Klopotow finansowych na razie nie mam, więc wszystko w firmęwkładam i rozwój własny.Zielarstwo chcę teraz zrobić zawodowe. big_grin NIestety, 3500 to nie przelewki, dzisiaj pókoco to Wieża, dla mnie ruina. Za to inwestycja w malarskie i design - uzdrowienie portfela, i ciała myślę też. Umysłu...kolorowa i modowa terapia big_grin
                    Tak nawiasem mówiąc, u ciebie hormonki zbiłaś, no ja też raz to raz tamto estro powinny w górę trochę, to człowiek chudnie. Fitoterapia się kłania,k L-karnityna i ćwiczenia, wody zbijać...Fitness...
                    • camaretto Re: Tiamat 26.04.19, 17:50
                      pl-new.footpainrelief.eu/
                      O! Nie wiedziałam, że moje stare wkładki mające może ze 30 lat prod. retroradzieckiej teraz arobią karierę ;D
                      No to będę używać, bioterapia u mnie własna - działa, od bidy, zareklamuję sąsiadom. Dobrze że dziewczyny przypomniały o zawodzie.

                      ;D
                      • rrozsypana80 Re: Tiamat 28.04.19, 20:34
                        Cam strasznie to pomotalas 😊 ciężko się wgryzc w to co Tobie dolega bo kumulejsz i mieszasz wątki.
                        Karty są bardzo przytłaczające. Jeśli to nie odzwierciedla stanu psychicznego to ja bym jednak odwiedziła lekarzy. Wiesz zioła ziołami ale...
    • camaretto Re: Tiamat 01.05.19, 19:20
      Wiesz,po tym wpisie Tabulki to sobie podzieliłam te 'choroby". Spięciamięśni ... no, od bidy da się środkami opanować.
      Oczy, jak już skończyłam bieganie (wWawie to jest taka reklama: "biegasz po mieście, wybiegasz coś wreszcie") to siadłam, i zamiast się zapijać kawą big_grinto na oczy znów zrobiłam maseczkę uzdrawiającą. Nic więc nie widzę. Toksyny usunęłąm z kiedyś oparzonej nogi polasterkami. Skończyła się nadpobudliwośc tego narządu, ale plasterki też się skończyły.
      W dodatku ziółka służą dobrze, ale wymagają ciągłej diurezy, jeżeli robisz drenaż,i toksyny schodzące z tej nogi wyglądają na tą głównąopuchlizę.
      Oprócz tego oprócz połamanego kręgosłupa nic mi nie dolega.
      Byle nic nie było na poważnie.
      Za to znalazłam wiersz, już napisany jakiś czas temu. Wzwiązku z zamknięciem "bloxów" napisalam go już na nowej platformie, a tu mimo wszystko ... opublikuję , bo mistycznie jak ulał pasuje. Jak na miarę ()siedzęi szyję na miarę bluzeczki, z racji tego, żemam romiar większy o 1.
      Dzięki, dziewczyy, w tzw. momentach podtrzymałyście mnie na duchu.
      sługiwać platfoormą…zdecydowanie nie pierwsze wiersze?

      ***
      I tak widzimy się, znów na rozstajach.

      Gdzie początek Drogi tego, który poszukuje.

      Gdzie jest owoców koszyk w egzotycznych gajach,

      Gdzie tylko ptak czarny – i stary pies – administruje.

      Tu krzyż i kapliczka leży, stoi

      Przez ludzi wystawiona obcych, Drogę nam wskazuje.

      Wychodzi na to wciąż, zdeaniem na manowcach owcy,

      że to nie moja, cholera…Lecz po cóż potrzebna? Czego poszukuję?

      Las widać, to ten sam co zawsze – lecz od drugiej strony.

      Co skrywa – cel czyjś w lęku się zawiera.

      Niech tkwi pod stołem – murem oddzielony!

      Dający się powszechnie ludziom poniewierać.

      I idę, wciąż pod górę…-Droga

      w pamięci zapada tego, który potrzebuje.

      Czy znajdę gdzieś na niej swe lęki czy Boga?

      Chyba…nic. Może nić Losu?



      Tego, który – poszukuję….
      • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 07:01
        I Nić Losu doprowadziła mnie w 1 podstawowe miejsce, bo tu ma miejsce złe /wykręcone programowanieumysłu, za którym idą "zdolności parapsychiczne".
        A których nie wiadomo teraz, co zrobić.
        Każdy "byt", kazdy w teorii czlowiek ma swoje zdolności "odbiorcze" i "nadawcze". Kłopotwtym,że wiele ludzi którzy mają tzw. silniejsze zdolności nadawcze, bywa początkowo "odbiorcami"osób, które tą technikę znają i stosują. Przez lata cale eksperymentowano na hipnozie i podobnych stanach umysłu, ja uprawiając jogę i konsultacje miałam z nią styczność Przy kontaktach z innymi ludźmi. M. in. służby specjalne tą technikę stosują, a "bioterapeuci", czasami oszuści,sekty -również. Osoby osłabszych zdolościach nadawczych "podczepiają" się pod osobę psychotronicznie silniejszą, ale bardziej dobrodusznie nastawioną. Coś w rodzaju tego nawet filmiku zachodzi, który u mnie na bloogu był, ale się zmył. Jest to niebezpieczne, bo początkowo jeden to tylko "dawca", a drugi"biorca". Porgrampodstawowy to jak z aktywnego "dawcy" zrobić "biorcę" i odwrotnie, bosoba "bierna stwarza sobie "platformę". Jest to np. widoczne u większości "guru"i podobnych, a że prawie że wszystko "działa w ten sposób - materia ma naturę elektromagnetyczną, falową to bywa przez różne źródła przeinaczane.I tak, Star Wars to tajemnicze rośliny, Huna ma pojęcie many, Choa Kok Sui i inni jogini mówią o pranie,... wszystko to wygląda początkowo na jedną i tą samą energię- pojęcie.
        • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 07:41
          Uwaga, tera wykład zrobię, bo to teoria dość uniwersalnie działająca, będę nie tak długo chrzanić, z wyjątkiem cudzysłowów, bo te nie bardzo jeszcze "działają" poprawnie - śmieszne to , ale prawdziwe. Prawie każdy przedmiot też ma swoją energię. Kłopot w tym, że człowiek, rozwijając się - ma pewne zdolności do "tolerancji bodźców" - akceptacji tego, co jest z zewnątrz niego samego. Kobiety mają np. zwiększoną toerancję na ból, a obecnośćdziecka - jeszcze jednej "duszy" obok niej , związanej wręcz w sposób fizyczny przez 9 miesięcy traktują w sposób "naturalny" - po prostu ignorują, tak przecież toczy się, aż do najmniejszej komórki życie.Aż do organizmu wysoce zorganizowanego jesteśmy bowiem efektem podzialu 1 komórki wg. zjawiska zwanego w biologii na różnych etapach podziałem kiomórki. Kłopot występuje niestety wtedy, kiedy zaczynamy te zjawiska, zresztą w tym celu, dzielić. I tu w mojej medytacji - głębokiej, jak widzicie - bo dzieci nie powinny być z zasady tak traktowane - i gdzieś koniec każego "porogramowania" być musi, tablica Mendelejewa to określona materia jako "nieożywiona", kwasy organiczne jako ożywiona, aczkolwiek "pusta", informacja genetydczna nieświadoma i przekazywana z pokolenia na pokolenie, które jest sukcesją tzw. DNA... a komórki DNA dwie,Tu się kończy jednak wiedza, bo przychodzimy na świat z tym "programem 0" _tarotowym "Głupcem". Jesteśmy początkowosamotni, toczy siuę cykl indywidualny, a materia i system informatyczny "działa" na zasadzie Głupiec 0 - jest nie ma go 1/0 czyli tzw. algebry Boole'a, Tao. System Yin -Yang czyli 1 - aktywny/ Mag i 2- Kapłanka - biorczość - to wymalowane "Zasady" (kwas /zasada, system nad którym ludzie już zmarnowali całe wieki, podobnie ja Bogu dziękuję, ale za każdym razem "wciskam' ostatnio -Bogini. Nie dlatego, żeby doczepić do Dobra Zło, bo yin to "zło" a "yang" dobro dla Chińczyka - ale dlatego żeby uwidocznić, że prawie każda idea dalsza sięna podstawie dualizu rozwijająi trudno dojśćkońca nr. 2. Dwa. Znając ją, dojdziemy szybko, dlaczego powiniiśmy baredzo pielęgnować higienę naszego umysłu, i dlaczego jako osoby z tzw. zdolnościami parapsychologicznymi jesteśmy "zdolni" żeby zaprogramować prawie wszystko.Skumulawana Moc - energia psychiczna sięga nawet fizycznej, a cząstki elementarne są różne od siebie - i zawierają tzw. neutron . Zasadę nr.3., obeną przy różnych rodzajach oddziaływań, produkujących tzw. energię, fizyka to, każdy ze szkoły pamięta, moi koledzy zajmują się leprzymi 'jajami"w laboratoriach naukowych, i teoriami -pozytonami, antymaterią, Kosmosem - Uranos i Rhea - to nic inegoo niż w Chaosie - mitologiai kosmologia eurpejska, nawet i tarotowa, dlatego to wszystko takie "mocne" i "uzdrawiające" głęboko jest; )
          • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 08:30
            Kiedyś zaczynają się jednak "kłopoty" ,mniej więcej tam, gdzie już materia się ustabiliowała,myśmy doszli medytacyjnie do kresu naszych sił, traktat patanjalego o Jodze zrobił się w końcu w miarę podobny do Zasady Trzech - Trójcy (jakie to chrześcijaństwo do "chińszczyzny" podobne, ale inaczaej zchierarchizowane). Zastanawiałam się niedługo więc już dziś, po historiach, gdzie miesiącami skoncentrowany począkowo niczym Naruto, upierdliwy "dowódca wojsk psychotronicznych", mówiąc w skrócie obrzydliwy samiec, usiłujący "podczepiactwa"i sugerujący na początku jedynie chęć pozyskania jakichś informacji, nie żaden "eksperyment" -zaczyna się gubić, a szkoła i dzieci wracają do względnej normy, z racji tegoże ani religia,ani Życie, ani symbolika,ani tym bardziej komputery nośnikami tzw. pasożynictwa nie są. Pozornie więc (miej więcej tam mój starszy, ale niezwykle inteligentny kolega robi nura w "równania PanaBoga" a ja daję yla w oje zawodowe zainteresowania "egzo", bo na tych się znam , kobietą JESTEM, i nic tego nie zmieni, czasu wz. Diraca czy nie kres być musi, a z rachuku prawdopodobieństwa korzystamy wszyscy, jednakna różnym etapie "ingerencji" różnych podstawowych czynników różnie te efekty wyglądają.Rozbijając zatem teoretycznie atom na części mniejsze czy medytując and istnieniem i Śmiercią i Życiem (12/13) dochodzimy do tarotowego Dobrra i Zła - etapu Wieży, tak głośno "obkrzyczanego" jako etap rujnujący planu, nas... rozwalając metodą katastrofy całe pola energetyczno - napięciowe .Myśliciele zatem umknąć muszą, a my - Życie - zostajemy z naszym "binesem" i poznaniem, drzewo Dobrai Zla, i sefirota Daath ".w robocie". Gdzieś bowiem zaczyna się patologia,, systemświetnie się dotąd swprawował, i obojętnieczy dążyliśmy "do góry", czy "w dół", działal, aczkolwiek niekoniecznie idealnie, bo żyjemy po to choćby,żeb przejawiając się ,uczyć sięnowych rzeczy , zapominać , medytować i się zmieniać.Mamy dzieci, widzimy reinkarnację (może pamiętacie p. Dorotę?), organizm w czasie ok100 latzmienia się nie do poznania, i prawie wszystko niszczje, oprócz ropy naftowej, Jak dowiadjemy się od naukowców a Bush chciał to wykorzystać do własnych celów. Bęc więc na Ziemię, szybowaliśmy jak Ikar na szybowcu, choć Dedal go zrobił, a prądy powietrza wchłaniamy, tworząc ciało człowieka - ssaka.Jesteśmy w miarę smi, choć wychowuje nas społeczność, na betonie marchewki nie zasadzimy - kody genetycznei Koty Astrologicze są jeszcze śmieszne, a póki się jest odpornym psychicznie, to nie zwali nas to tak szybko z konia. Do 50 prawie że wykształca sięboweim ciało i tężeje, zmieniając zgodnie z DNA kościec, tworząc różeinterakcje, umożliwiając leczeniae poznanych chorób... Tak, rozzsypana! Zwykła depra to terazjednostka któa nie ma nic wspólnego z bodźcem fizychcznym, o czym lubimy pisywać z kolegami lekarzami i blogernią internautó, jednak wchodzi pojęcie choroby, a pojęcie systemu filozoficznego zaczyna być dla naszego zdrowia ważne. A więc Góra i Dół naszego środowiska sięgają poziomu Jowisza, poziomu ekspansji, bogowie wyparli z "ogółu'"szczegóły" ogniem świętym, czyli wracamyz abstrakcji niebytu, medytacji - POD poziom 13 _Śmierci i 12 i Koło - egzoteyczny Tusk czy ezoteryczny Hermitasą na "górze". zaczynają replikować PROGRAM - z góry w dół. znó ktoś kto zna te wszystkie sytemy itd, uczył się bowiem życiu wiele, powie mi - że wzasadziemogę skończyć gadkę bo póżniej to jest tak i tak, aw dół to w zasadzie prosta kwestia no i gdzie tu nerwowość? bo on to wszystko już(haha, lata nauki w poważnych instytutach naukowych robią swoje, karty imedytacje nie poszły w odstawkę!)
            • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 08:50
              Zogólnej Teorii Wszystkiego lądujemy jednak w etapach pośrednich, gdzie my mamy jeszcze jakiś zasób tolerancji na bodźce i wkracza za wyjątkiem etapu 8 Tarota, 7 - egzo - ezo.. To tam, gdzie uderzam, bo ciemna nie jestem, w materii - Tiamat - genetycznie jestem zdrowa, ale krąg który się "wprogramował" i chronię poprzez sposób życia, oddziaływania -ma już głęboki stan zapalny, ja jako pozostałość pewnej...no , nie ukrywajmy , wojny prywatnej pewnym ześwirowanym facetem i patologii alkoholowej mogę nawet i udowodnić jako9 rzecz ..programowaną prze mnie samą. Tyle,żebyćmoż"powinny się zjmować"tym wg. głupiomądrych metod naszych wojskowych, "również"nasze służby już 20 lat temu ,bo wychrzanieniem ludzi z razem białymi mychami. A nie zrobiły tego. Dlatego uciekłam instynktownie pod opiekę chyba i Bogini Oceanów, bo ta jako jedno ze starożytnych bóstw nas mądrze nie wypuściła z objęć. Matka bowiem niejedno dno jużżyciu widziała, ibóg Dionizos tylko "tak, tak..." powiedzial, plując być może jagłupich olideró państw atomowych, karierowicza Tuska i cały ten bajzel.
              • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 09:20
                Może dlatego jestem panteistką, specjalistką po latach od sekt się dopiero zrobiłam, bo w praktyce - jak na blogu opisane, chyba wiele z tych patologii w życi widziałam, a dzieci z racji też i nadwrażliwości własnej psychicznej i fizcznej (jeszcze?) nie mamI tam też umiejscawiam dzieje niektóych autorytetów, dyplomów, "wszelkiego złego", bo tam dopiero(!) zaczyna się pomieszanie. Być może zatem, że, rozzsypanka tam w medytacji któejś zalazła, a ja pomieszałam ścieżki negatywnej energii, którą chcieliniegdyś"złamaćmnie " moi wrogowie, którzy z przyjaciól w pewnym momencie zrobili się od niedługiego czasu i niezłych (!) psychtroników, jakoś wcześniej przez wiele lat nie uzależnionych - i nie uzależniających - jak rozzie, znani mi żołnierze przynajmniej z z identyfikacji numeru, posiadający własną "karmę" , stopień, ID, PIN... no wszystko co się wiązało początkowo zbezpieczeństwem. A gdzie my z Tabulką JESZCZE jako tako "funkcjonujemy", rozdzielając padół łez i zła na ewnętrze i wewnętrzne ludzie problemy i jesteśmy niezależne od bidy, może dlatego,że bezdzietne. I pomyśleć, kota moja to samo!Tworzyybowiem silniejsze "pole energetyczne", wsparte o wierzenia obce ideom chrześcijańskim, zwłaszcza późnym, niezależne od "guru", mamy też wgląd w życie szerszy poglądowo niż jeden fałszywy "guru". (no , ci "prawdzwi" TEŻ istnieją, ale nie chcą byćmoże tak w oczy leźć.W końcu zaszli dalej, no i nie dali się tak łatwo uchrzanić).
                Teraz widzicie, że wracam po spirali "tarotowej" w dół,do Rzeki... no i że innych w tej medytacji idee nawet bym się bała zaadaptować, wszystko oprócz klawiatury rozmywa mi się, a mięśnie natym etapie tężeją,hipnozy jakoś iewidoczne, ale rozbijane moimi programami są, a ja medytującdocodzę, uważnie pilnującsygnałów, doblokad i staram się je dzielnie rozbijać. Nie inaczej "działa " to w bioterapii, tak że jestem dobrej myśli. No i system filozoficzny, w końcu robi się spójny, i idea zdrowia/ choroby bardziej jednolita, i numerologia nie" ucieka " jużtak bardzo jak kiedyś, kiedy braliśmy to tylko "na wiarę". I etapy życia i prawdopodobieństwo nie takie głupie, choć wróżbici rzucają się programowaniem jeszcze, odrzucając siłą psychiczną "negatywy" od "pozytywów".
                • camaretto Re: Tiamat 02.05.19, 12:19
                  Dobra, nie ukrywam, że jesteśmy jeszcze na etapie 7, ja przez permanentność i uporczywość glupich od blisko 20 lat ataków "lewaków" i patologii alkoholowych z kolei świadoma,że upierdliwy atak, pijak czy cokolwiek to największe zło, i jako takie jedynie wodą, w dodatku płynącą zmyte być może. Na tym poziomie "działają" bowiem i pływy, symbolizowane przez Księżyc, i siła Coriolis,(w XArchive piękny odcinek z satanistami) i pojęcia już znane, nie Saturna, najdalszej w starożytnym świecie znanej a przedziwnej planety,którą widziałam kiedyś przepiękną przez silne teleskopy i nigdy nie zapomnę, z pierścieniami i oddaloną jakby razem i z Jowiszem - Dzeusem. Krzyczącą do nas z 7 - zahamowania i,naszymi i deprą, 18 Księżycem i 17 Gwiazdą o symboliczne już potraktowanie.w tym miejscu chce się wrócić bodajże do domu , przestać programować, jest to dlanas za trudne, żeby zdzierżyć, a konsekwencje atakó tego rodzaju zbyt straszne. Dla Życia,naturalnie.Ale i nieopanowywalne jeszcze przez społeczność małp naczelych, , i dające początek symboliczny tej całej kosmologii, inaczej w istocie swojej, od przedwieczy nie rozwinęlibyśmy sięmoże wcale, bo dawno temu idea już była, ale rozwinięta prze pokolenia, zrobiła się sprawdzalna., no i sensowna, tajemnicza, wróżebna. Tak więc 7 kolorów, podczrwień i nadfiolet, jako "przedstawiciele" zmysłów Czerń i Biel jako Głupiec musiwrócić do domu w dominancie Raka, wypchnięte siłą Yang, Ojca - Koziorożca. Systemy podwojone - z 10 - palców, 5 Żywiołów czyli stanó materii - (+ Życie chce się powiedzieć - ale istnieje i Metal, to teoria nowa i nieco chińska).
                  Już wcześniej zrobiłosię za to jasne dla mnie na jaki poziomi jakie programowanie i zaszłości, często głębokie, miały miejsce, i gdzie trzeba celować żby uwolnić sięod ... no, wielu chorób, "oczyszczająsię" moje osłony, slowem - mentalnie i astralnie wszystko wraca do porządku,bo jeśli tu zostało rozbite przez jakaś bijatykę, toteraz i na dniach działać powinno. Do patologii z racji mojej też świadomości i reakcji na tzw. osłonach zostało zahamowane.Stąd uderzyłam w program tutaj, i medytacje moje sięgały głęboko, aczkolwiek rzeczywiste drawędzie naszego byowania są o wiele dalej. Pojęcia Bóstwrównież, tarot i inne systemy dywinacji jakby "komasują" w jednym punkcie i wspierają nawzajem.Wszystko z kolei okultystom , wojskom, intelektualistom przciwstawia się za to tzw. złudzieniom i ciemnocie astralnbej, ktrenie zawsze złebyć musi, za to zawsze opanowywane przez rozsądek i myś jakoby .... było. Stąd w niemiłych warunkach Rozzie funduje nam tzw, nokaut mentalny, choroba rozwija się w czasie, idąc po liniach mentalnych już i znanych,k a my - używając naszch pomocy - przekrzykiwać musimyczasami całe tłumy ldzi, mas, i czego tam jeszcze, jako radiesteci i bioterapeuci (nie : wróżbiarze, jako że ci nie są "opanowywalni" w żąden sposób znany nawet z symbolki i nauki a pojęcie wróżeniamawiększy zasięg niż znany nam na płaszczyźnie materialnej świat i zasady. Zmienia mianowicie naszą przyszłość i programowanie, i tu walczy camaretto z Maciejem na Gazecie, Chrystus z Szymonem ścierają się w niemym filmie,m mamy do czynieia z wiarą i niewiarą, pojęci nerwicy i psychosomatyki bywają regulowane przez wieszcze i uważne Archanioły. Egzo- i Ezo- w czasie zlewają w jedną całość.Złe programy mentalne zaczynają być pogwałceniem woli, i prawo i bezprawie na płaszczyźnie osi Baran - Waga się porządkują, dotychczas wydając się nieważne. NOi - niestety -są przezróżne grupy, jako prograowanie mentalne - sekty, okultystó, wojska całe, partie polityczne, słowem - cały ten mentalnie opanowywalny świat ludzi i zwierząt, - zrozumiałe. Tu żeśmy i przywaliły z Tabulką, jako że łęd osi Waga - Baran i Rak - Koziorożec nei tylko sąnam znane z horoskopów, tak myślę. Jako symbolicy,okultyści, zmuszone do bytu samodzielnego, nie wspieranego już przez rodzinę nie poddajemy się tak bardzo wielu złudzeniom, któreini z racji dzieci, pokoleń,doświadczń natury genetycznej a często mentalnej - wręcz pielęgnują. Niestety, czasami p psychosoma bywa mylona zsomopsyche big_grin jak Rozzie zrobiła, w ciągu sekundyrobiącidiotkę zosby nietylko poważnej, aloe o której wie po prostu bardzo, bardzo niewiele.
                  Bo ja, jakkolwiek TAKICH wrogów nawet bym miała, to mają oni swoje losy , ażyćjakoś trzeba. No i w czasie się to jakoś skomasowało,przzybierającpo okresie permanentnegowrzasku i głupoty, chęci dominacji jedej osoby lub też wielu nad drugą - syndrom chorobowy. A ten nie chcemy leczyć chemią, za sprtne na to z Tabylkoą jestśmy, i zby zapobiegliwe, da się to jeszcze wszystko "odprać" , tyle że w obliczu długotrałego "chamstwa" czy "ataku" zaczyna to działać również i somatycznie, na początku miałyśmy i zdrowie fizyczne i mentalne, i głupsze problemy,które zaczynając "pasożytniczo" z nas - ludzi (robale to też pzecież życie zle na maksa dostosowane do nosiciela, a tych to widziałam na moich zwierzakach i sobie samej trochę ZBYT WIELE)
                  Za błędy w pisowni przepraszam, bo efekty ataku - i pogmatwanych wątków mentalnych musiałam środkami chemicznymi właśnie rozbić, i ten eta konfrontacji musi znow wrócić do nas. Metodą tym razem nie zapomnienia, tylko odwrotnie, przypomnienia co jak i do czego.No i oczy moje snów zaczynają funkcjonować., ręce naciskaćwłaściwe klawisze, bo byłam nie tylko przecieżjużmentalnie zdezorintowana i nieszczęśliwa, doprowadzona na dniach do konieczności rozprawienia się z programami rozbijającymi moję zdrowie, nie oozwalającymi mi iśc dalej, nie tylko genetycznie i psychosomatycznie( !!! )m bo te "wady mają początek i ciąg dalszy w diecie, i wielu zachowaniach , które później i uzależniają -jak karma, któa jest aktywna całe życie, Mikro zaś schodzi się zaś w Baranie z Makro.
                  Gdzie jednak permanetny wplyw mentalny i teoria zarazków chorobotwórczych może sporo narozrabiać. Kurczę,przewyższam już chyba nawet samego Guru Suligę, zwłaszcza gawędziarstwem,a że dzisiaj nie tylko połamana, ale i niewiele widząca,k za to jeszcze yśląca, to muszę się wspierać io maszyny, odprogramwoywać (szybko! ) jednocześnie i orieentować w rzeczywistości jakomś niepojętym sposobem. Nie znaczy to, niestety,strumienia świadomości(trzeba rozróżnić gaworzenie w pubie znanego z Joyce'a z Finnegan's weak). I to, i to to eksperymenty liteackie, u mnie dochodzi - niestety już - /jeszcze - częściowe kalectwo, spowodowane i lekami, bo te działają silnie.



                  Tiamat – w mitologii babilońskiej bogini-matka, personifikacja słonych wód oceanu, należała do pierwszego pokolenia bóstw. Apsu – partner Tiamat – kojarzony był natomiast z wodami słodkimi.

                  Tiamat była matką młodszej generacji bogów. Została zabita przez Marduka, który z jej przepołowionego ciała utworzył Ziemię i sklepienie nieba. Z jej głowy i piersi zostały stworzone góry, natomiast z jej oczu wypłynęły Tygrys i Eufrat[1].

                  Jej walka z Mardukiem została opisana w eposie o stworzeniu świata Enuma elisz.
                  • kamerados Re: Tiamat 02.05.19, 22:12
                    holera, Cam, zrozumienie nie przekracza treści, ale fakt, że trochę lejesz wodę, w czym nawet guru Suliga pada do nóg. Oprócz tego że chcesz im wszystkim dołożyć, co jakby coraz lepiej jest zrozumiałe. Tak ogólnie, to mentalnie najlepiejh "pomaga" Agnihotra albo świca, moim zdaniem, albo te dowtóru z sandałowym olejkiem. Mirra emo. Kadzidlo od mędrców Wschodu...Szalwia wieszcza...
                    • zbanowana Re: Tiamat 03.05.19, 11:48
                      kamerados napisała: holera, Cam, zrozumienie nie przekracza treści, ale fakt, że trochę lejesz wodę, w czym nawet guru Suliga pada do nóg.

                      Kamerados, tu się o tym nie zająkną, ale widać, że Cam do której się zwracasz, to Ty sama. Pozdrawiam!
                      • camaretto Re: Tiamat 03.05.19, 12:25
                        A kto mnie zbanował?
                        Czy ciwebie?
                        Bo tak na ogół to zbanowanych znamy, mnie iewinie zbanowano już z 2 domen, nomen omen. W jednej i w drugiej uwiesiliśmy niestety, a trzeciej pod nóż poszła ivana - iv666.orange.pl. Może to Ty właśnie? Albo amaranta/algaria/ Sylwia? Winna zbanowaniu i ściganiu niewinnej później Apre- odkryłam to jakiś czas później, \jak już zajrzałam na forum O Tarocie? i wpisy Rozmaryn (kiedyś tam )obejrzałam, bo dziewczyny tak wogóle to nie pokłóciły się w realu...
                        Racz więc jaśniej ... My tam i 666 byśmy może i poznali, moi klienci mi się różnie podpisują, u niektórych 6 się roją, ale w końcu nie idzie o to ile ich jest, tylko o rozsądek i hipokryzję, bo ta w przypadku Iwonki /kiedyś Ivany aż woła io litość i pomstę do nieba.
                        Stąd takie tam lelum polewum nie bardzo chce się rozumieć, a forumowiczki nie mają czasu, więc ich na zagadki dzisiaj akurat nie namawiam. Siąść i płakać nie będę, ale pewno wyjazdowiczki nie wzięły na majówkę komputerów, ja za to nie mam ochoty robić zagadek dla siebie.
                        Może masz za to ochotę na zagadkę taką jak była ode mnie w zeszłym roku, jako że na tą niby zimę z anomaliami nie przygotowałam żadnego programu finansowego, rozchorowałam się tylko.
                        Pytanie na kolanie:
                        1 Jestem od stycznia w nowym funklubie. Jakim?

                        Czm
                        • camaretto Re: Tiamat 03.05.19, 12:29
                          Uwiesiliśmy administratorki. Przepraszam, wzrok mi z trudem, ale po 2 dniach wraca, oczopląs się skończcył, no i Tabulce bardzo dziękuję, swoimi radami postawiła mniena nogi, szczupleję nagle wizualnie, odwadniam i po serii omdleń chodzę i rozluźniają się mięśnie.Leki lepsze teraz są.
                          Dzięki, baby!
                            • camaretto Re: Tiamat 03.05.19, 18:03
                              Sów do czego, rozzie? Ja tak filozofficznie zaczęłam, ale skończyłam temat na bloogu, nowym. Nie chcecie grać, to nie. Myślałam, że was nie ma wcale. A dzięki temu modelowi, i na lekach odwadniających,chybasię jednak wyleczę. Tobyły kamienie nerkowe, noi konieczny był drenaż limfatyczny. Jedno wróciło, oprócz wizji czegoś przed nosem, spadają klapki z oczu. Okularów już zatem nie będę chyba potrzebować, bo przestają się rozmywaćkształty przed oczami i mam nadzieję, że niedługo napiszę sama i coś z sensem.Przepraszam, rozzie, ale jeszcze przez te nerki mam poczucie ogólnej dezorientacji. Na razie pójdzę sie położyć, dzięki. Powiesz wszystkim, kto to jest ta zbanowana? I czy czytaliście wpis Apre na forum obok?, gdzie deszyfruje jakieś nicki? Ciekawe,prawda?
                              • kamerados Re: Tiamat 03.05.19, 18:59
                                Myślę, że Cam dobrze zrobiła, wywalając z siebie to wszystko. Medytacja jest potrzebna, to destrukturyzacja, która jest budująca, nie niszcząca. Dobrze - bo nie blokuje emocji.
                                Za "guru Suligę" przepraszam, powtorzenia to miał być taki chwyt któy nie wyszedł... sad
                                Tak notabene, kto wie, gdzie - opróczCUDT - u jest Suliga? Był na bloxach, a teraz platforma zniknęłą?
                                I kto jeszcze ma takiego operatora T Mobile? Zniknęło ponoć pół platformy dezisiaj, a większość klientów w tym miesiącu otrzymała fałszywe dane odnośnie właściciela sieci i stanu konta? I nie było łącznościz Biurem Obsługi... To już nie pierwszy kłopot na tej znanej platformie europejskiej, a u Cam na blogu jest opis ataku. Czy to bylo takie właśnie?
                                Jak właścicielka zechce pograć, to chętnie, może rozzie się dołączy.
                                W końcu jest to forum o Tarocie, a nie medioteka społecznościowa, jak Twitter czy inne...
                              • rrozsypana80 Re: Tiamat 03.05.19, 19:41
                                Nie Cam to nie było do Ciebie 😊
                                Do tej Pani Zbanowanej to się odnosiło.
                                Pani Zbanowana lubi bany a ja nie będę się z nią użerać ani komentować
                                • rrozsypana80 Re: Tiamat 03.05.19, 22:50
                                  Jeśli chodzi o Twoja zagadkę na fanklub Cam hmm postawiłam karty i wyszło mi to
                                  Wieza + Śmierć
                                  Kurcze nie wiem czy ja nie projektuje swoich nastroi na karty....
                                  Kojarzy mi się to z jakąś grupą w temacie reinkarnacji bo Wieze uznalabym jako śmierć a Śmierć uznalabym tu jako zmartwychwstanie.
                                  Inna rzecz jaka mi przychodzi do głowy to grupa wsparcia po stracie (wcześniej nie miałam pojęcia, że takie istnieją ale człowiek nie wie dopóki nie doswiadczy).
                                  Czemu te karty takie posepne ostatnio?
                                  • camaretto Re: Tiamat 04.05.19, 09:12
                                    tongue_out Uśmiechnij się , rozzie. Może to nie takie łatwe, ale czasami konieczne. Ja od czasu tych głupich blokad mam oprócz blokady w kręgosłupie szyjnym (uwaga - jak sąsiadka i dziecko lat 10) również jakieś dziwne blokady na gardle, uchu, połowie twarzy, w prawym oku (czasami i lewym), no i lewej nodze, na ogół. Wszystko to jest obdarzane bólem regularnym, oczy są stale zaropiałe (po infekcji wiślanej prawie że nie dziwi, mnie dziwi za to nagły brak odporności po 40), no i fakt, że do grona poszkodowanych sąsiadów początkowona kolana jedynie w identyczny sposób dochodzą coraz to nowi ludzie. Bóle są nietypowe, więc dlatego karty stawialam.
                                    Prawdę mówiąc, zapomniałam o zagadce na moment. Kocie żarcie to nie jest na pewno. Aczkolwiekpasuje,to za jedzeniem od czasu oswojenia przez kotka i funkcjonowania kafei dla ptactwa przychodzi do mnie jeszcze stado roślinożernych zwierząt latających, z czego z powodu pozbawienia kotołaka jego kociej wolności dzisiaj gruchają i to b. głośno.Chcą mianowicie śniadania.
                                    Myślałam jednakże nie o problemach z psychologią, które miałam 10 lat temu. Etap Śmierci jest trudnym etapem w życiu, zawsze, nawet jeśli jest to "tylko" strata przyjaciela. Albo kochanka , jak Tabulka. Nie myślałam o zdrowiu, ale o nadchodzących przemianach związanych ze starością,, jak wyśmiewany przeze mnie w żarciku (na wordpress jeszcze nie załadowany, jeszcze nie umiem się posługiwać tą platformą jak należy: oczary.worpress.com, czaryiczarkiwzyciucodziennym.wordpress.com. Rozkraczyłam się.)
                                    Mama była amatorką tej teorii po operacji w latach 90 jak również astrologii. Kart nigdy nie stawiała, a ja robiłam jej kalendarzyk planetarny i tarotowy już wtedy. Niestety, planety nigdy sięnie myliły, koszmarne na rozwód aspekty Jowisza i charakterystycne układy kart dla bezrobocia i spraw prawnych były charakterystycznie rozłożonew roku z dokładnością jak w zegarku. Jaki ode mnie dostawała, zdaje się na urodziny. Sobie teżrobiłam, ale karty,perwersyjnie jak tylko"odnotowały "moje trzęsące się od nerwów i nadmiaru kaw ręce, po prostu mnie "olały", robiąc miejsce góradla wahadełka pod leczenie serca(arytmia) i głowy (nie myśl sobie, teżbiorę nawet antydepresanty, zwłaszcza zimą, tylko ziołowe. Staram sięprzy tym "wyciągnąć" pół forum, które jeszcze nie podpiera siętabletkami i nosem ze stanow depresyjnych. Ludzie chodzą wtedy do wróżek, ale nagminnie są bez kasy big_grin)
                                    Zastanowię się też chwilę.
                                    Zagadka jaka się nasuwa jeszcze, to Harry i dzieje jego miłości - mają mieć z Meghan jej pierwsze dziecko. Lubię królewską rodzinę, a od kiedy mamy parę imienników,no i jakieśm0oje "przewidywania" weszła do mojejniewielkiej biblioteczki karcianej, razem z paroma milionerami i znanymi czasami z ławy szkolnej.Oraz znajomymi innymi celebrities. Zrobimy poszukiwanie X - a może? Warszawffka jest niewielka, a sąsiedzi ażnadto ...na,niec nie mówiąc, znajomi. Z Suligą chadzaliśmy czasami do tego samego baru mlecznego, nie powiem, nawet smacznie się jadło. Że to na pewno śuliga, poznałam po kepi. NO i wieku, i wyglądzie. Ale mnie było trudno rozpoznać po 20 latach, mimo aktualizujących się rysunków, nawet z kotkiem . Może założę temat zagadka?Będzie łatwiej?
                                    Chodziło o sprawy... no, trochę zawodowe, trochę odlotowe. Spróbuj sprecyzować imoże pociągnąć raz jeszcze, ja czasami robiłam z 1 karty, a czasami stawiałam preciso, zanim zgadłam. Już robię wątki zagadkowe, może i inni big_grin
    • tabularasa22 Re: Tiamat 05.05.19, 12:04
      Jestem jestem. Byłam na wyjeździe weekendowym. Baaaaardzo udanym !!! Odpoczęłam i zresetowałam głowę. Cieszę się Cam że coś się rusza i poprawia ze zdrowiem. Jak odsapnę to się wezmę za zagadki bo wpadłam do siebie i lecę na randkę tongue_out a co tongue_out polecam wszystkim paniom !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka