Dodaj do ulubionych

sery, sery, sery

15.03.06, 22:29
Witam
Czy pomoglibyści mi usystematyzować wiedzę nt. rumuńskich serów?
Mamy:
brynza
tylymia
kasz
kaszkawal
burduf

Brynza wydaje mi się być określeniem "pierwotnym" i często znaczacym tyle co
'ser' bez okreslania jego gatunku. W Karpatach Południowych (ale też w G.
Rodniańskich) na pytanie 'aweczi brynza?' zawsze dostawaliśmy serek 'górski'
czyli z owieczek, podpuszczkowy, wyjęty ze solanki. Kiedyś na wiosnę w
Buczedżu stary baczia tłumaczył nam się że brynza jest "trochę inna" bo
jeszcze nie ma owiec na halach i jest krowiego mleka, najwyraźniej wg niego
(skoro się tłumaczył) prawdziwa brynza może być tylko z owczego mleka.
Tłumaczył nam też że jak chcemy taki słodki serek, (który w Polsce nazywa się
bundz/bunc) to musimy przyjść wcześnie rano. Był pyszny :)
Ogólnie brynza kojarzy mi się przede wszystkim z Bergenbirem ew. Cziukaszem :))

Tylymia to chyba twaróg, który długo siedzi w solance. Kruszy się, nie psuje,
(nie kwaśnieje), fenomenalny w połączeniu w sałatce z pomidorami.

Kasz. Tu nie jestem pewny. To serek dojrzewajacy, wędzony, podobny w smaku i
produkcji do podhalańskiego oscypka, tyle że w postaci krążków. Pyszny i drogi.

Kaszkawal. To zbiorcza nazwa handlowa różnych serów, odpowiednik polskiego
"ser żółty".

Burduf. Prawdziwe wyzwanie dla konesera. Ser "konfekcjonowany" :) i
dojrzewający w tubach z kory świerka. Pierwszy raz jadłem ten ser w Buczedżu i
przyznam,że było to przeżycie :) - piekne wrosty pleśni i zapach powalający z
nóg. No ale smak..... Zapytałem ile to cudo dojrzewało i usłyszałem coś w
stylu "lepiej nie wiedzieć". To co można kupić przy drogach w Siedmiogrodzie
to raczej początkowe stadium burdufu, czyli bez pleśni i miękkie jakieś
takie... Prawdziwego szukajcie w górach :)

Proszę o poprawę powyższego.
pzdr., PB
Obserwuj wątek
    • staua Re: sery, sery, sery 15.03.06, 23:40
      Niestety nie lubie rumunskich serow (bundz troszke lubie), ale brynza to kazdy ser oprocz kaszkawalow
      (tzn. nie zolty). Kaszkawal to NIE brynza (kiedys mialam z mezem na tem temat dluga dyskusje, bo on
      sie upiera, ze skoro bzynse tlumaczymy jako ser (cheese, fromage itd) to kaszkawalu nie mozemy
      tlumaczyc W OGOLE bo to nie jest SER. Ha, ha, ha.
      Tyle mojej wiedzy. A jako ciekawostke podam, ze rumunskie sery mozna kupic w Amazon.com!!!!
      ciekawe, jak je przechowuja tak dlugo.
    • juliam1 Re: sery, sery, sery 16.03.06, 09:42
      poniewaz pisze prace mgr z dialektu ukr w rumunii to troche czytalam o tej
      bryndzy:) etymologicznie to bryndza rumunskie slowo i to ze rumunii nzaywaja
      prawie kazdy ser bryndza to nie do konca tak jest. Bryndza to ser owczy, kasz
      jest tez owczy ale slodszy a reszty nie wiem :) wydawalo mi sie ze kaszkawal to
      rodzaj zoltego sera ale sie chyba myle
      • pawelboch Re: sery, sery, sery 16.03.06, 11:53
        juliam1 napisała:

        > poniewaz pisze prace mgr z dialektu ukr w rumunii

        Wow!
        A widzisz, miałem kiedyś parę pytań na ten temat i nie było komu ich zadać :)
        A w jakim jezyku będzie ta praca mgr??

        > bryndzy:) etymologicznie to bryndza rumunskie slowo

        Raczej nie, nawet napewno nie.
        Mój znajomy z Kazachstanu doskonale zna to słowo, zresztą przywiózł mi kiedyś
        kazachską brynzę. Po chwili zastanowienia skąd jest brynza wskazał na Kaukaz, z
        takim określeniem się spotkał "ser kaukazki".

        > i to ze rumunii nzaywaja
        > prawie kazdy ser bryndza to nie do konca tak jest. Bryndza to ser owczy, kasz
        > jest tez owczy ale slodszy a reszty nie wiem :)

        Kasz jest słodki bo jest serem podpuszczowym i nie siedzi długo w solance, a
        zasadzie od razu świerzy skrzep wyciska się i formuje w krążki, tak jak
        podhalańskie oscypki.

        > wydawalo mi sie ze kaszkawal to
        > rodzaj zoltego sera ale sie chyba myle

        Prawdziwy kaszkawal to ser owczy: ro.wikipedia.org/wiki/Ca%C5%9Fcaval.

        pzdr., PB
        • juliam1 Re: sery, sery, sery 16.03.06, 12:03
          nie zgadzam sie z tym ze brynza nie jest rumunskim slowem. Urodzialm sie w
          rumunii i troche wiem :) Nie raz widzialam jak sie robi branze czu kasz :)
          Praca bedzie w wiekszosci po polsku. A to, ze Twoj kolega Ci przywiozl bryndze
          to chyba nie znaczy ze stamtad wszystko pochodzi :)
          • pawelboch Re: sery, sery, sery 16.03.06, 13:02
            juliam1 napisała:

            > Praca bedzie w wiekszosci po polsku.

            Zamawiam jeden egzemplarz!!! Poważnie.
            Ale, jeśli wolno zapytać, głównie inwentaryzujesz czy też w jakimś kontekście
            historycznym piszesz tę pracę? W Borszy byłem kiedyś goszczony przez rodzinę
            "Ukraińską" aczkolwiek pokolenie średnie coś jeszcze potrafiło powiedzieć, przy
            czym już nie bardzo mogłem ten język zrozumieć, najmłodsze w zasadzie ani słowa,
            a starsze nie było skore do rozmów lub sepleniło :)) Poza tym ja nigdy nie
            potrafiłem zrozumieć Hucułów więc specjalnie nie próbowałem ;)
            Pamiętam z Borszy ładne nazwisko: Stetko.

            > nie zgadzam sie z tym ze brynza nie jest rumunskim slowem.
            > A to, ze Twoj kolega Ci przywiozl bryndze
            > to chyba nie znaczy ze stamtad wszystko pochodzi :)

            Nie wiem, nie mam jak tego sprawdzić.
            W każdym razie brynza w Kazachstanie nie może chyba pochodzić z Rumunii, nie
            sądzisz ;) Również na Kaukazie. Kierunki migracji były jakby odwrotne - do
            Europy od tysiącleci przybywały ludy z Azji a nie na odwrót.

            > Urodzialm sie w
            > rumunii i troche wiem :) Nie raz widzialam jak sie robi branze czu kasz :)

            He he, mam Cię :P
            Podążają tą logiką to j. ukraiński też pochodzi z Rumunii bo nie raz go w
            rumunii słyszałałaś :))))

            pzdr.
            PB
            • juliam1 Re: sery, sery, sery 16.03.06, 15:14
              Nie badz taki madry :) Chodzi mi o to ze czytalam rozne ksiazki i tam bylo
              napisane ze slowo "bryndza" pochodzi z j. rumunskiego. Gorale np w zakopcu
              chwala sie swoaj bryndza a ona ledwo co zblizona do bryndzy :). Pisze slownik
              dialektu ukr z rumunii.
              Nie chce mi sie sprzeczac bo tego nie lubie. Ja wiem swoje i tyle. Nie mowie ze
              rumuni wymyslili ser "bryndza" tylko ze slowo jest pochodzenia rumunskiego a
              przynajmniej tak pisza w roznych ksiazkach. np Bucovina moja milosc chyba
              Fleszak
              • staua Re: sery, sery, sery 16.03.06, 15:28
                Hej Julia,
                pochodzenia rumunskiego tzn. dackiego, czy tak daleko nie siegasz? Moj maz ma manie katalogowania
                starych slow z jezyka Dakow (ale wcale nie jest ich tak wiele), nie pamietam czy bryndza jest na tej
                liscie, muze go zapytac (w tej chwili jedyne, co sobie przypominam, to brad).
                Na pewno ukrainskiego jest duzo, bo wiem, ze jest masa slow takich jak w polskim, a pewnie w
                ukrainskim sa takie same (ulica, piwnica, straż...) zreszta Ty na pewno wiesz wiecej, ja tylko to, co mi
                sie obije o uszy...
                Pozdrawiam
              • pawelboch Re: sery, sery, sery 16.03.06, 19:39
                juliam1 napisała:

                > Nie badz taki madry :) Chodzi mi o to ze czytalam rozne ksiazki i tam bylo
                > napisane ze slowo "bryndza" pochodzi z j. rumunskiego.
                > Nie chce mi sie sprzeczac bo tego nie lubie. Ja wiem swoje i tyle.
                > Nie mowie ze
                > rumuni wymyslili ser "bryndza" tylko ze slowo jest pochodzenia rumunskiego a
                > przynajmniej tak pisza w roznych ksiazkach. np Bucovina moja milosc chyba
                > Fleszak

                Być może nie napisałem jasno: kolega przywiózł mi z Kazachstanu ser na kórym jak
                byk napisane było BRYNDZA, grażdanką oczywiście, bo taki mają alfabet. I jest to
                nazwa powszechna, a nie jakaś egzotyka. Nie wyobrażam sobie eksportu tego słowa
                z Rumunii do Kazachstanu.

                pzdr., PB
                • staua Re: sery, sery, sery 17.03.06, 03:46
                  A ja sobie wyobrazam, i to bardzo latwo, w czasach wszechpanujacego rosyjskiego jezyka w Zwiazku
                  Radzieckim, poprzez Ukraine to slowo moglo b. latwo dotrzec do Kazachstanu. Tak jak zakonczenia ich
                  nazwisk na -ow, chociaz nazwiska maja brzmienie muzulmanskie.
                  Dotarlszy do domu dowiedzialam sie, ze dobrze mi sie kolatalo w glowie, mianowicie bryndza to slowo
                  dackie, a liste i pochodzenie tych slow mozna sprawdzic w ksiazkach Marii Gimbutas o
                  protoeuropejczykach, zainteresowanych odsylam.
                  • pawelboch Re: sery, sery, sery 18.03.06, 19:00
                    staua napisała:

                    > A ja sobie wyobrazam, i to bardzo latwo, w czasach wszechpanujacego rosyjskiego
                    > jezyka w Zwiazku
                    > Radzieckim, poprzez Ukraine to slowo moglo b. latwo dotrzec do Kazachstanu.

                    Łee, chyba nie. I sądzisz że na kazachski ser zaimportowano rumuńską nazwę???
                    Jakoś nie mogę tego sobie wyobrazić.

                    > Tak jak zakonczenia ich
                    > nazwisk na -ow, chociaz nazwiska maja brzmienie muzulmanskie.

                    ŁEEEEE ;)
                    Kogo zakonczenia nazwisk? Kazachów? A nie pomyliło Ci się z Bułgarami? Albo
                    Rosjanami?

                    > Dotarlszy do domu dowiedzialam sie, ze dobrze mi sie kolatalo w glowie, mianowi
                    > cie bryndza to slowo
                    > dackie, a liste i pochodzenie tych slow mozna sprawdzic w ksiazkach Marii
                    > Gimbutas o protoeuropejczykach, zainteresowanych odsylam.
                    >

                    A kto to jest Maria Gimbutas? Chodzi a tę panią profesor archeologii?
                    www.tmcrew.org/femm/storiadelledonne/vitaopera.htm
                    metamedia.stanford.edu/traumwerk/index.php/MariaGimbutas
                    Niestety nie mam dostępu do tego co napisała o języku dackim, więc nie poczytam.
                    Szkoda bo z chęcią dowiedziłbym siękogo uważa za ludność przed-indoeuropejską
                    (jaki haplotyp).

                    Dooobra, nie będę się upierał.
                    Jakiś czas temu pewne gronu bułgarofilów obraziło się na mnie bo zauważyłem że
                    łokum to jest turecki a nie bułgarski smakołyk. Znowóż pewne dziewczę, przemiłe
                    skądinąd, obraziło się na mnie bo upierałem się że jogurt to też jest pomysł ze
                    Środkowej Azji i nie z Europy (a tak obiektywnie jest). A kiedy indziej przemili
                    Słowacy obrazili się gdy im tłumoczono, że wyraz "portki" to polskie określenie
                    spodni a nie jak się upierali "słowacko-guralski". Słowacy wogóle mają hopla nt.
                    upierania się przy okazji takich przywłaszczeń, głównie węgierskich (co dziwić
                    nie może), np. w głowie im się nie może zmieścić że ich hymn ma melodię
                    węgierskiej piosenki ludowej o "jednej babie, która drugiej babie wsadziła...".
                    Śmieszą mnie też podhalańscy "bacowie" upierający się przy okazji unikatowości
                    oscypka i jego "polskości", podczas każdy kto trochę pupę z domu rusza, wię, że
                    taki ser robi się aż po Bałkany.
                    Naprawdę nie wiem skąd się to bierze :))

                    pzdr., PB




                    P.S.
                    Co do brynzy to mam na uwadzę rozwiązanie tej zagadki od dłuższego czasu, jak mi
                    się uda to dam znać.
                    • staua Re: sery, sery, sery 18.03.06, 19:49
                      Tak, chodzi o te pania profesor.
                      Nazwiska- nie, nie pomylilo mi sie- np. Ajtmatow, Isinbajewa, itd. Polec sobie
                      po nazwiskach z Kazachstanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu...
                      A lokhoum jest tez w Rumunii, nazywa sie rahat, co znaczy po romunsku rowniez
                      (excusez le mot) g...o. Smieszne, co?
                      Ty jestes bardzo pewny siebie, to troche dziwne, zwazywszy, ze nikt z nas tutaj
                      nie jest specjalista, niektorzy sa blizej, niektorzy dalej od tematu i tak
                      sobie gwarzymy... Jesli chodzi o dackie pochodzenie, to sluze jako przekanzik
                      slow mojego meza, ktory w tym siedzi (tez amatorsko, zeby nie bylo), ale
                      Gimbutas byla tlumaczona na polski.
                      Haplotyp nie jest koniecznie istotny do stwierdzenia kto jest ludem
                      przedindoeuropejskim (tutaj akurat cos wiem na ten temat), badanie DNA nie jest
                      niezbedne i na ogol nie uzywane do takich klasyfikacji.
                      Pozdrawiam
                    • juliam1 Re: sery, sery, sery 18.03.06, 22:08
                      zadziwiasz mnie... ciekawi mnie tylko dlaczego przeczytalam w ksiazcze Red. K.
                      Feleszko, ze brandza to pochodzi z jez. rum... "Bukowina moja milosc". A moj
                      prof u ktorego pisze prace mgr tez tak twierdzi. Jest prof od Dialektoligii
                        • avroml Re: sery, sery, sery 19.03.06, 12:08
                          jestem za opcja dacka. skoro rumunom tak bardzo zalezy, zeby byc potomkami
                          dakow, to po co im tego zabraniac:) a tak powaznie, autorzy zgadzaja sie na
                          temat bryndzy, ze to dakizm.

                          a tak a propos - wiecie, ze niemcy zapozyczyli od slowian "twarog"? stad
                          niemiecki "Quark"

                          a migracja wolochow byla swego czasu imponujaca i wyobrazam sobie, ze zalezli i
                          na kalkaz, wloczegi jedne:)
                          • pawelboch Re: sery, sery, sery 19.03.06, 13:37
                            avroml napisał:

                            > jestem za opcja dacka. skoro rumunom tak bardzo zalezy, zeby byc potomkami
                            > dakow, to po co im tego zabraniac:) a tak powaznie, autorzy zgadzaja sie na
                            > temat bryndzy, ze to dakizm.

                            Tak trochę od niechcenia zadałem guglownicy "brınza" i zwrócuła co nastepuje:
                            www.google.pl/search?hl=pl&c2coff=1&as_qdr=all&q=br%C4%B1nza&btnG=Szukaj&lr=lang_tr
                            Tu widać, że słowo BRYNZA występuje w językach "tureckich".

                            www.azstat.org/statinfo/price_tarif/az/009.shtml
                            Tu można się dowiedzieć, że produkcja? eksport? coś innego? BRYNZY w
                            Azerbejdżanie w styczniu 2004 roku wynosiła 9564 kg a w październiku tegoż
                            samego roku już 10945 kg.

                            Można jeszcze popytać na forum "języki rzadkie", pewnie zaglądają tam ludzie
                            mający orientację w j. środkowo-azjatyckich.

                            Ja bym stawiał na okolice VII-VIII w. n.e. kiedy upada tzw. "Kaukazka Albiania"
                            i na Bałkany przybywa kolejna nacja "emigrantów".


                            > a migracja wolochow byla swego czasu imponujaca i wyobrazam sobie, ze
                            > zalezlii na kalkaz, wloczegi jedne:)

                            Jasne :)
                            Jechali na owcach polować na białe niedżwiedzie.

                            A poważnie najdalej na północ to Wołosi dotarli pod Grunwald, z misją pokojową w
                            1410 r. Mołdawia była wtedy lennikiem Jagiełłów.

                            pzdr., PB
                            • avroml Re: sery, sery, sery 20.03.06, 15:08
                              cholera, jestes nie do zagiecia:)
                              to z kaukazem to byl zart, oczywiscie.

                              chodzilo mi o to, ze sprawa z ta bryndza jest nie tyle lingwistyczno-
                              historyczna, co narodowo-ideologiczna. bryndza jest dla statystycznego rumuna
                              dowodem jego dackiego pochodzenia, powodem do dumy, ze jest potomkiem
                              nieugietego decebala. i kiedy kwestionujesz dackosc bryndzy, atakujesz
                              tozsamosc rumuna. dlatego rumun bedzie bronil bryndzy jak niepodleglosci.
                              mozemy sie z tego smiac, ale tak po prostu jest. i my mamy podobne klisze,
                              jak "niezwyciezony polski orez" oraz "tolerancyjne panstwo bez stosow".

                              swiadomosc historyczna rumunow jest zreszta nieslychanie ciekawym i zlozonym
                              fenomenem. polecam autora lucian boia. o serach on niestety nic nie pisze...;)
                    • staua Linki 18.03.06, 23:03
                      jesli wierzysz wiki (nie ja to pisalam, i nie wiem, kto):
                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_Dacian_words
                      i inna lista:
                      tp://www.adago.com/List_of_Dacian_words.html

                      Jesli w ogole nie wierzesz w Internet, to trudno bedzie Cie przekonac, jesli Gimbutas nie przemawia do
                      Ciebie jako autorytet.
                      • pawelboch Re: Linki 18.03.06, 23:59

                        Heja!!!

                        > i inna lista:
                        > tp://www.adago.com/List_of_Dacian_words.html

                        Cytata ze strony:
                        "Some of these etymologies are more controversial than others: because there are
                        no significant surviving written examples of the Dacian language, it is
                        difficult to verify, and because the Dacian language may have been relatively
                        close to Latin, some of these words (e.g. "mare" for "large") could be
                        transformations of Latin words."

                        Czyli nic nowego od czasów kiedy się tym interesowałem :P
                        Przykład z tej listy:
                        baltă - "puddle", "swamp"; Albanian "baltë" means "puddle, mud"
                        A to już dawno zrewidowano: balta -> blata (słowianskie) -> błota (polskie),
                        stąd zresztą toponim - Balaton, no i stąd Bałtyk.
                        Ale dzięki za linki bo ta lista ładnie pokazuje skąd wywodzą się języki
                        wołoskie. Szkoda, że nie znałem jej wcześniej bo całkiem nie dawno dyskutowałem
                        na podobne tematy.

                        > Jesli w ogole nie wierzesz w Internet, to trudno bedzie Cie przekonac, jesli

                        Hehehe:)) ja "wierzę" w internet, natomiast nie wierzę w ani jedno słowo
                        napisane przez historyków rumuńskiech w czasach Causescu, za bardzo chcieli się
                        wykazać "antycznością".

                        > Gimbutas nie przemawia do
                        > Ciebie jako autorytet.

                        Przecież napisałem, że nie wiem co pisze, jeśli gdzieś tam wspomniała że brynza
                        to słowo dackie to ja bym chciał wiedzieć na jakiej podstawie.
                        W końcu np. Trofim Łysenko był też PROFESOREM nauk przyrodniczych z
                        osiągnięciami i publikacjami. Tyle że łysenkizm oparty był na niczym.

                        pzdr., PB



                        P.S. Miło się z Wami gawędzi :)
                        • staua Re: Linki 19.03.06, 00:11
                          Lysenkizm - latwo bylo DOWIESC, ze jest oparty na niczym :-)
                          na tej liscie przy bryndzy akurat nie ma odnosnikow do innych jezykow...
                          > A to już dawno zrewidowano: balta -> blata (słowianskie) -> błota (pols
                          > kie),
                          > stąd zresztą toponim - Balaton, no i stąd Bałtyk.

                          Zrewidowano, tz. dowiedziono, jakie jest pochodzenie wyrazu blota/balta? Jakie?

                          Pawel, ja jestem akurat najdalej od upierania sie, ze Rumuni to starodawny narod dacki, ale faktem jest,
                          ze z kultory Dakow jesli cos pozostalo, to wlasnie tam. I szukajacy znajduja. Niekoniecznie sa to
                          wielbiciele Ceausescu. Zreszta Eliade tez wiele pisze o dawnych kulturach z obszaru Rumunii, a chyba
                          nie posadzasz Eliade o bycie historykiem na garnuszku Ceausescu?
                          Tak czy inaczej, uwaga z tej strony, ktora zacytowales, ma sens co do zastrzezen do dackiego
                          pochodzenia slow z list, ale nie rumunskiego - w zaden sposob nie potwierdza hipotezy o pochodzeniu
                          "bryndzy" od ktorej sie to wszystko przeciez zaczelo, z Kazachstanu.
                          Mnie tez sie gawedzi milo i pozdrawiam w sobotni wieczor!
    • pawelboch Re: sery, sery, sery 20.03.06, 19:13

      Witam!

      Hehehe :) sam sobi epowoli odpiwiem na pytani ant. serów :)))

      pawelboch napisał:

      > Witam
      > Czy pomoglibyści mi usystematyzować wiedzę nt. rumuńskich serów?
      > Mamy:
      > brynza
      > tylymia
      > kasz

      Również 'kaszar'.

      > kaszkawal
      > burduf

      W zasadzie to nie burduf a "Brinza de burduf"

      ČERSTVÉ SÝRY - BRYNZA
      (Vinařská kuchařka - sýry, 07. 10. 2003)
      Tento originální čerstvý sýr se vyrábí na celém území východní a střední Evropy,
      v Maďarsku je známý pod názvem Liptoj, v Rumunsku jako Brinza nebo Brinza de
      burduf, protože se suší zavěšená v plátěném pytlíku (burduf). Na Slovensku
      (bryndza) je produkce tohoto tradičního sýra spojena s pastevectvím a
      salašnictvím v horských a podhorských oblastech, kde se od 14. století usazovali
      kočovní pastevci koz a zvláště ovcí. Ti migrovali po karpatském oblouku z
      původní oblasti rumunských hor přes Podkarpatskou Ukrajinu do Polska a odsud se
      jejich populace rozšiřovala na území dnešního Slovenska.

      www.svetvina.cz/clanek.php?id=300
      pzdr., PB
      • avroml urdă 20.03.06, 21:51
        calkiem przypadkiem dzis poszerzylem moja wiedze na temat rumunskiego nabialu -
        przypadkiem kupilem urde. urda, jak twierdzi moja narzeczona, to wlasciwie nie
        ser. powstaje ona przez ponowne warzenie serwatki. to bardzo pracochlonny i
        malo wydajny proces, ale efekt jest niesamowity. urda jest lekko slodkawa,
        delikatna w smaku, o konsystencji stabilnej, srednio kruchej. na rynku pojawia
        sie niezbyt czesto i jest dosc droga. ale naprawde polecam sprobowac. z
        pewnoscia jest spotykana w moldawii, narzeczona twierdzi ze w siedmiogrodzie
        [ardealu, transylwanii: dla forumowych purystow toponimicznych:P] tez. poleca
        placinte z urda: cos w rodzaju sernika.
        • juliam1 Re: urdă 21.03.06, 10:29
          Tak, tez chcialam o tym wczesniej napisac ale juz czulam jak Pawel mnie zaczal
          by teoryzowac :)Jestem z Bukoviny wiec tam urda jest popularna, nawet moja mam
          czesto robila, mniammm :) placinte tez sa niezle :)
      • juliam1 Re: sery, sery, sery 21.03.06, 10:30
        to proponuje wczesniej poczytac i "poszperac" w roznych materialach a potem
        pytac na forum. Raczej Ty nie pytales tylko chciales udowadniac swoje racje,
        taki mial byc zamysl postu? Pozdrawiam :)
        • pawelboch Re: sery, sery, sery 21.03.06, 20:26
          juliam1 napisała:

          > to proponuje wczesniej poczytac i "poszperac" w roznych materialach a potem
          > pytac na forum. Raczej Ty nie pytales tylko chciales udowadniac swoje racje,
          > taki mial byc zamysl postu? Pozdrawiam :)

          Generalnie nie odpowiadam na forach na zaczepki :P
          Chcesz coś napisać - pisz, nie chcesz - nie pisz.
          Pytałem w poście inicjującym wątek z powodów dokładnie takich jak napisałem,
          Jeśli widzisz coś pomiędzy wierszami to już Twoja sprawa.
          Gdyby było łatwo pozyskać informację o które pytałem - nie fatygowałby userów
          forum, sam często na różnych forach udzielam odpowiedzi gdy widzę, że rzecz
          dotyczy spraw trudno "guglowalnych". Mnie odpowiedz zajmuje minutę lub dwie, a
          poszukiwania po omacku zajęły by pytajacemu godzinę, dzień, czasem wogóle
          mogłyby być być bezowocne.
          Doobra, pzdr.
          PB
          • juliam1 Re: sery, sery, sery 22.03.06, 09:16
            Ja tez chetnie odpowiadam ale nie lubie jak moje odpowiedzi sa krytykowane. Ja
            sie staram odpowiadac najlepiej jak potrafie. Opieram sie na wiedzy, ktora
            gdzies przeczytalam a Ty negujesz i sie upierasz przy Kazackim pochodzeniu...
            nie wiem czy Kazackim sie pisze....
            • avroml Re: sery, sery, sery 22.03.06, 10:20
              mişto brânza;) to co, pogodzili sie juz?
              a tak gwoli dobrej atmosfery na forum: krytyczne podejscie do cudzych
              wypowiedzi nie jest czyms zlym, ale publiczne krytykowanie nie jest
              najprzyjemniejsze dla krytykowanego. dlatego proponuje krytyczne uwagi wysylac
              na maila, a dopiero po ustaleniu stanowisk ewentualnie wklejac wyniki dyskusji
              na forum. jesli oczywiscie sa one relewantne dla innych uczestnikow. inaczej
              grozi nam zalew mniej i bardziej naukowych pyskowek.
              • juliam1 Re: sery, sery, sery 22.03.06, 14:09
                jak dobrze, ze jestes! :) ja poprostu juz wiem komu nie udzielac info... a
                chcialam pomoc, tylko nie wyszlo bo sie okazalo ze ksiazki ktore czytam nie
                sprostaja wymaganiom ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka