06.03.05, 13:43
Pomyliły mi sie forasmile
Zamast tu napisałam na wrózbiarstwie.

Co myslicie o OSHO?
Obserwuj wątek
    • sc200 Re: OSHO? 06.03.05, 20:02
      A co mamy myśleć?
      Człowiek o wysokim poczuciu poziomu własnego rozwoju - oczywiście w sensie
      pozytywnym.

      Zadawaj prosze konkretniejsze pytania smile
      • guru68 Re: OSHO? 22.03.05, 21:07
        ksiazka 'nirwana' jest moim zdaniem najlepsza,najbardziej prowokujaca a ten
        fragment nalezy do moich ulubionych:
        OSHO 'NIRWANA' str.84
        Boga mogą poznać tylko hazardziści.
        Oni nie troszczą się o to,aby mieć pewność-są zdolni do rzucenia się w
        niebezpieczeństwo;są zdolni do wyruszenia w nieznane;są zdolni do porzucenia
        wygodnej przeszłości...są jak dzieci-pełne zachwytu i gotowe do wedrówki.
        Bóg jest tylko dla odważnych.To największa odwaga,jaka istnieje...
        • duszyczka_gda Re: OSHO? 28.03.05, 23:31
          guru68 napisał:

          > OSHO 'NIRWANA' str.84
          > Boga mogą poznać tylko hazardziści.
          > Oni nie troszczą się o to,aby mieć pewność-są zdolni do rzucenia się w
          > niebezpieczeństwo;są zdolni do wyruszenia w nieznane;są zdolni do porzucenia
          > wygodnej przeszłości...są jak dzieci-pełne zachwytu i gotowe do wedrówki.
          > Bóg jest tylko dla odważnych.To największa odwaga,jaka istnieje...

          cudne porownanie, i trzeba przyznać że prawdziwe.. niestety jednak mało kto
          decydyje się na takie wyzwanie.. wyzwanie które oznacza zerwanie z tradycją,
          zerwanie z wszelkimi przywązaniami.. wyzwanie nie będące prostym do wykonania..
          aczkolwiek realne smile Nirwana to inaczej stan pełnej świadomości, a raczej
          nadświadomości.. w podobny sposob do Osho pisze o niej Anthony De Mello (polecam
          "Przebudzenie" oraz "wezwanie do miłości")

          pozdrawiam - duszyczka (paula)
          • guru68 Re: OSHO? 29.03.05, 16:42
            czy jesteś na właściwej ścieżce?
            bardzo łatwo stwierdzić ,czy jesteś na właściwej ścieżce:znikają
            napięcia,jesteś coraz bardziej na luzie,stajesz się coraz
            spokojniejszy,znajdujesz piękno w rzeczach,których kiedyś nie uznałbyś za godne
            uwagi.najmniejsze drobiazgi zaczynają mieć wielkie znaczenie.z każdym dniem
            świat staje się coraz bardziej tajemniczy,a Ty masz CORAZ MNIEJ WIEDZY i coraz
            więcej niewinnosci,jak dziecko biegające za motylami albo zbierające muszelki
            na plaży.czujesz,że zycie nie jest problemem,ale darem i
            błogosławieństwem.jeśli będziesz szedł właściwym tropem ,wskazówek będzie
            przybywać.jeśli pobładzisz-będzie odwrotnie...

            to też OSHO z NIRWANY
            • guru68 Re: OSHO? 29.03.05, 18:28
              ..czy kroczysz po właściwej ścieżce i czy wybrałeś odpowiednią metodę,jest
              poczucie,że niesie ci ona radość,zwiększa wrażliwość,daje ci większą uwagę i
              wspaniałe samopoczucie.jeśli jesteś coraz smutniejszy,coraz bardziej
              gniewny,egoistyczny,chciwy i pożądliwy,to znaczy,że wybrałeś niewłaściwą
              ścieżkę.na właściwej ścieżce twój błogostan będzie się powiększał co dnia,a
              twoja zdolność doświadczenia pięknych uczuć osiągnie wymiar
              psychodeliczny,wszystko będzie bardziej kolorowe..

              ten cytat i poprzedni pochodzą nie z NIRWANY tylko z 'Tajemnice życia' -
              przytoczylem je gdyz oczywiscie sie z nimi zgadzam ale chce dodac,iz nasze
              zainteresowania jak np.astrologia,runy czy inne mineralysmile maja za zadanie
              wprowadzic nas na wlasciwa sciezke prowadzaca do 'światła' czyli naszego
              wewnetrznego rozwoju i nie powinny byc koncem drogi tylko przystankiem...jesli
              bedziemy podazac prawidlowa sciezka rozwoju to w pewnym momencie zapomnimy
              kiedy rozpoczyna sie znak ryb(np.jesli interesowalismy sie astrologia )
              gdyz,usmiech bedziemy mieli od ucha do uchasmile i ta wiedza nam juz nie bedzie
              potrzebna..
              pozdrawiam
              • eevvaa Re: OSHO? 29.03.05, 19:20

                Witaj smile

                Bardzo ładnie to ująłeś - całe sedno - takie to proste, a zarazem trudne.
                Piszesz ..jesli
                > bedziemy podazac prawidlowa sciezka rozwoju to w pewnym momencie zapomnimy
                > kiedy rozpoczyna sie znak ryb(np.jesli interesowalismy sie astrologia )
                > gdyz,usmiech bedziemy mieli od ucha do uchasmile i ta wiedza nam juz nie bedzie
                > potrzebna..

                I o to chodzi, żeby móc tak odczuwać ( stwierdzić)- dotrzeć do domu...smile

                Serdecznie pozdrawiam

                ewa
                Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                • ja_ewa1 Re: OSHO? 19.04.05, 14:26
                  będąc w samym środku własnego piekła, po odcięciu linek drabinki przez
                  przerażonych ratowników spotkałam Osho. A właściwie to on sam do mnie przyszedł
                  pakując mi się do koszyka w księgarni. jest ze mną. Pomaga mi. Nie ucieka i nie
                  boi się rozmiarów mojego piekła. Potem weszłam na jego stronę w Internecie.
                  Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
                  Po przeczytaniu jego eseju o samotnosci przestałam się bać. tak, jeszcze daleka
                  droga przede mną, nie mam za dużo czasu. No cóż zbyt długo się gdzieś
                  podziewałam, nie tam. Ale teraz już wiem. To on wskazał mi cel życia: każdy
                  dzień ma mnie do niego przybliżać. ma się stawać coraz jaśniej i jaśniej.
                  wasze forum też jest cudne. dziękuję osho i Wam oraz Intuicji, że mnie tu
                  przywiodła.
                  M
    • motyvvacja Re: OSHO? 02.01.06, 17:12
      Osho (Talk) - From Unconsciousness To Consciousness - Lecture-Godzina i 40
      minut.Osho tam wypowiada sie na temat Jezusa-nazwal go
      fanatykiem.Schizofrenikiem.Czlowiekiem ktory wmowil sobie ze jest synem Bozym-i
      do samego konca ,(na krzyzu) spodziewal sie cudu,ktory nigdy nie nastapil.Zmarl
      na krzyzu bo cudow nie ma.-Myslalam ze sobie jezyk pogryze ze zlosci jak tego
      sluchalam.Wiem ze Osho jest bardzo katrowersyjny.Mowia ze osho jest pralnia
      umyslow-on sam powiedzial ze nie wierzy w pranie umyslu,a w dry cleaningsmile.
      Z drugiej strony-musial przejsc niezla nagonke.Juz sobie wyobrazam co ten facet
      przechodzil.
      Jego slowa tak przecza wszystkiemu w co uczono nas wierzyc-ze to az boli.
      • oraw DOBRZE,ŻE BOLI-JAK PRZESTANIE TO POCZUJESZ ANANDĘ 08.01.06, 11:32
        OSHO,gdy poznałem budził we mnie emocje równe Twoim,
        chociaż przeciwstawne-przez kilka dni po pierwszej książce chodziłem w ekstazie!
        Potem spotkałem wielu innych,kilka razy wracałem do OSHO,
        zblizyłem sie do niego poprzez Johna Hogue(polecam)
        - ale całe te lata robiłem swoje.
        Co jakiś czas wcześniej poznany ten czy inny
        Mistrz mówił mi dlaczego robię to co robię
        i jak dalej robic to co robię!

        OSHO podobnie jak kilku innych ,np KEN WILBER okazał się MOIM TRENEREM!!!
        Fajnie jest zobaczyć Go poprzez "NAUKOWEGO" LeSchana,
        który w sposób naukowo-racjonalny tłumaczy wszystko ,
        czym ZAUROCZYŁ nas OSHO!!!!

        Trzeba poczytać ECKHARTA i obejrzeć MATRIXA!

        Trzeba dać ponieść się EKSTAZIE!

        I trzeba zanurzyć się w Buddyzmie ZEN!
        Tu zresztą wszyscy,prędzej czy później się spotkają!!!!

        Ale pierwsze kroki na tej DRODZE muszą boleć!!!!!
        Na kolejnym wirażu, smakujesz ból podobnie jak euforię sukcesu!
        Wszystko ma bowiem JEDEN SMAK!!!!!
        BŁOGOŚĆ JEDNEGO SMAKU!!!!!

        Serdecznie pozdrawiam,bez jakiejkolwiek motywacji Viatores
        • eevvaa Re: DOBRZE,ŻE BOLI-JAK PRZESTANIE TO POCZUJESZ AN 07.05.06, 13:06

          Mogę polecić warsztaty medytacyjne Osho, ponieważ sama uczestniczyłam.
          Niesamowite przeżycie - spotkania z samym sobą.
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
          • motyvvacja Re: DOBRZE,ŻE BOLI-JAK PRZESTANIE TO POCZUJESZ AN 08.05.06, 01:37
            20 kilka ksiazek i kilkanascie wykladow z Osho.Kocham go i rozumie.Rozwala
            mlotem Ego.Boli,i zawsze bedzie bolec.To jego metoda,metoda na oswiecenie.Jak
            moze nie bolec skoro wszystko co kochalam,wierzylam,pozadalam,i myslalam ze
            jest prawda.Rozwala w pyl? Musi bolec.
            Czytajac rozmowy z Bogiem,dawaja szanse na jepsze jutro,podnosza na duchu.Osho
            tego nie robi,osho zabija wszelka nadzieje,bo nadzieja tez pochodzi z ego.On
            nie otwiera okien,nie uchyla.On je rozwala z kopa,az szklo leci i wbija sie w
            cialo.Nie raz myslalam ze jest nawiedzony,ze jest pralnia umyslow.On raczej
            jest morderca Ego.No ale to jego metoda.Jak kazdy mistrz ma swoje metody.
            Jedni wyrzucaja z okna,skacza na klate i z krzykiem sie wydzieraja...WIESZ
            GDZIE JEST PRAWDA?...w taki sposob stopuja mysli,zatrzymuja funkcje
            mysleniowe.Terapia szokowa hahaha.No coz.Jeden zostanie oswiecony, a innego
            szlak trafi,albo dostanie ataku serca.Dlatego tak trudno znalesc odpowiedniego
            dla siebie mistrza.KAzdy jest inny.KAzdy reaguje na cos innego.
            DLatego tyle pogladow co ludzi.Dla jednego jest mistrzem,dla drugiego pralnia
            umyslow,i sexualnym dewiatem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka