Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza??

01.02.06, 11:32
hej hej..

jestem zainteresowana zajęciami z Tai Chi, ale chciałabym zasięgnąć
informacji od kogoś, kto miał już z tym styczność.. zbieram wszelkie info na
ten temat smile oczywiście interesuje mnie jakość prowadzenia tych zajęć i Wasze
odczucia po uczestnictwie w nich...

pozdrawiam serdecznie
    • poyelka Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 01.02.06, 14:15
      wole yoge...
      • tom40gda Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 01.02.06, 18:31
        Super!!!!!

        Pomijam aspekty ezoteryczne, rewelacyjnie wpływaja na kondycję....
        Tylko moim trenerem jest trener tenisa, wiec nie ćwiczymy w jednym stylu, ale
        wykonujemy ćwiczenia z Shaolin, tzw 5 rytuałów Tybetańskich ( nazwa bez sensu,
        bo są to po prostu ćwiczenia, aczkolwiek bardzo "silnie działające"), i troche
        cwiczen stylu Zurawia..... Generalnie facet podchodzi do tego zdroworozsądkowo i
        jeśli masz potrzebe pracy nad czyms tam (ja prosiłem Go o cwiczenia pozwalające
        na panowanie nad energiami), to ustala Tobie zestaw ćwiczen.....
        Oczywiście, nie nalezymy do zadnej organizacji, ani nic takiego..... Chociaz
        moze sie to zmieni.... Wiem jedno. Jestem od Niego młodszy o jakieś 25 lat i
        mogę za Nim nosić torbe z dresem....smile
        Pozdrawiamsmile
        • lilith_6 Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 02.02.06, 12:25
          "...wykonujemy ćwiczenia z Shaolin, tzw 5 rytuałów Tybetańskich..."

          Czy masz na myśli ćwiczenia, z których pierwsze polega na wirowaniu, a ostatni
          szósty rytuał wykonuje się tylko przy wstrzemięźliwości seksualnej?

          LiLith
          • tom40gda Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 02.02.06, 18:43
            Tak..... aczkolwiek ostatnie nie jest obowiązkowesmile)))))))))))))))))))))
            Powiem wiecej, nie powinno sie go czesto wykonywac, bowiem blokuje energie
            kundalini. To tak, jak ze złościa. Wiekszośc systemów karze tłumic negatywne
            emocje i energie, ale warto postepowac odwrotnie. Właśnie "ładowac" sie
            negatywna energią, i - jesli sie jeszcze nie umie przekształcac jej w pozytyw -,
            nalezy ja "wyrzucić".... Pod warunkiem, ze nikt nie stoi nam na drodze....smile)))))))
            Pozdrawiamsmile
            • tom40gda Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 02.02.06, 18:44
              Acha.... Cwiczenia tybetanskie to cos innego niz zestaw z Shao-lin.... Napisałem
              to tak, jakby to było to samo.....
    • poyelka Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 02.02.06, 19:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=35587725&a=35931254
    • orald Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 02.02.06, 21:01
      Tai Chi to chyba jednak szkoła walki?
      Niech mnie ktoś poprawi jeśli źle myślę.
      Jeśli jednak tak jest, to ja nie mam zamiaru nikogo bić.
      Jednak dobrze ładuje akumulator. Jak Wałęsa w Watykanie.
      • tom40gda Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 03.02.06, 02:21
        No, gdyby przyspieszyc ruchy, to moze.....smile
        Moze to byc walka, bez walki.... Bylem świadkiem walki "umysłów" w aikido.
        Przypominało to walkę z filmu "Hero", gdzie przeciwnicy stoja bez ruchu, walcząc
        ze soba w myslach. Przegrywa ten, kto pierwszy popełni błąd, a ten widać juz w
        drugim, czy trzecim ruchu......Jeśli po wielu latach ćwiczen Tai-Chi, ktoś Cie
        wkurzy, mozesz samym dotykiem pozbawić go przytomności. Niby nie jest to uznane
        za sport walki. Literatura tematu mówi, ze to z Tai-Chi wyłoniły sie sporty
        walki. A samo tai-chi to zestaw ćwiczen wzmacniających ciało i ducha.
        Pozdrawiamsmile
        • czakra_serca Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 03.02.06, 10:48
          no to mnie oczywiście przekonałeś i już nie mogę się doczekać moich pierwszych
          zajęć smile
          dzięki za kilka istotnych wyjaśnień smile

          pozdrawiam serdecznie
        • yangsheng Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 06.02.06, 22:57
          Szybkość w tai chi:
          www.yiquan.com.pl/artykuly/plszybko.html
          Tai chi jako sztuka walki:
          www.yiquan.com.pl/artykuly/pltaiji1.html
          Niski poziom filozofii w Tai Chi:
          www.yiquan.com.pl/artykuly/plpoziomtaichi.html
          Generalnie w Chinach wiele jest rozmaitych podobnych systemów ćwiczeń, ale przy
          tym nie będących sztuką walki. Ogólnie określa się je mianem qigong. W dużym
          uproszczeniu można powiedzieć, że tai chi (taijiquan) wyłoniło się z qigong,
          gdy dołączono do niego aspekt sztuki walki. Jeśli kogoś interesują ćwiczenia
          podobne do tai chi, ale nie chce uprawiać sztuki walki, lepiej zatem zrobiłby
          szukając raczej wśród różnych odmian qigong, niż upierając się przy robieniu z
          tai chi (taijiquan) czegoś innego niż to jest. Tyle tylko, że mało jest ludzi
          którzy mają o rzeczy pojęcie, a dużo oszołomów, którzy naiwnym wciskają ściemę
          pod hasłem tai chi. Z punktu widzenia rozwoju duchowego jest to groźne.

          Jeśli chodzi o qigong natomiast, to też trzeba zdawać sobie sprawę, że istnieją
          różne nurty: duchowe (taoistyczne i buddyjskie), zdrowotne, magiczno-
          szamańskie, a także nurty związane ze sztukami walki.

          Więc generalnie trzebaby mieć trochę orientacji, żeby uniknąć się ślepego
          angażowania w coś o czym się nie ma pojęcia.

          Jeśli zaś chodzi o sztukę walki, w tym taijiquan (tai chi) jako sztukę walki,
          to nikt normalny nie uczy się go, "żeby bić kogoś".
    • nadia338 Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 04.02.06, 18:55
      poszlam dwa razy. nie podobalo mi sie. moze ze wzgledu na nauczyciela. a moze
      dlatego, ze nic tak naprawde sie nie dzialo, wykonywalo sie bardzo powolne
      ruchy, potem stalo w jednej pozycji, takie troche nudne dla mnie.
      zdecydowanie wole joge.
      • yangsheng Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 07.02.06, 12:34
        Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że gdy ćwiczy się taijiquan (tai chi) lub
        podobne formy ćwiczeń (tzw. wewnętrzne sztuki walki), pracuje się nad rzeczami
        bardzo subtelnymi, trudno zauważalnymi. Gdy uwaga się wyostrza ("duch przenika
        ciało"), wtedy przestaje być nudno, bo zauważa się, że w takim powolnym ruchu,
        w każdym jego punkcie ciągle coś się zmienia. Nawet stanie może być
        niesamowicie dynamiczne, gdy jest właściwie ćwiczone. Jest to wówczas
        tzw. "żywe" stanie, w odróżnieniu od "martwego" stania. Niestety udział w
        jednych zajęciach nie wystarczy, by zacząć do tego dochodzić. W taijiquan (tai
        chi), takim jakie stało się popularne, w sumie mało ćwiczących łapie to
        kiedykolwiek. Niewielu jest ludzi, którzy się znają. Ponadto np. yiquan (i
        zawarta w nim metoda zhan zhuang qigong) pozwalają do tego dojść znacznie
        szybciej (ale też niekoniecznie na pierwszych zajęciach).
    • yangsheng Re: Tai Chi.. - czy ktoś uczęszcza?? 08.02.06, 11:00
      Warto obejrzeć ten videoklip tai chi

      Prezentuje Zheng Manqing (Cheng Man Ching) z Tajwanu

      video.google.com/videoplay?docid=8162222609571015204&q=taijiquan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja