Lubicie?.Bo ja tak.
a wiec proponuje wam wszystkim wyjscie ze skorupek, i zaczecie odbioru zycia
takim jakie jest.
a jakie jest?:
---> tu mozna przedstawic swoj sposob odbioru
A)fobia spoleczna ,bo: to i tamto sie stalo
B)brak akceptacji siebie, a co za tym idzie swiata i innych
c)Wewnetrzna wojna i nienawisc do wlasnej osoby(poczatki patologii)
d)uzaleznienie od innych
e)Osobista bezwartosciowosc
Chyba nie myslicie ze swiat na zewnatrz jest taki sam jaki nosicie we wlasnej
skorupce co?
Wiem wiem ,,,tysiace razy slyszalam i czytalam o tym ze:kazdy umysl to swiat
Ale nalezalo by sie zastanowic jak z osobistego swiata wyjsc i spojrzec na
ten prawdziwy.Zrobic to do czego zostalismy stworzeni.
Jak dlugo jeszcze mam sobie tlumaczyc,cofac sie tylu,przypominac,rozgrzebywac
I zdawac sobie sprawe z tego ze:...Tak zostalo mi dane w spadku po dziadku.

Ile cwiczen jeszcze?
Przeciesz stary schemat powraca jak bumerang,a ja mam nic nie robic tylko
wiecznie tlumaczyc jak malemu dziecku skad to sie wzielo?
Te mysli sa za%^&** szybkie,czasami nienadarzam ich wszystkich wylapac,a tu
buh!! juz jest emocja gotowa i szczypie w zoladek..
A wiec siadam cofam sie-i uwalniam
Nie jestem w stanie zyc tu i teraz-zycie jest zbyt szybkie ,a ja zbyt powolna
do tego
Tez tak macie?