Dodaj do ulubionych

glownie do Motywacji

14.10.06, 14:24
Witam!
Jesli mozesz to pomoz mi zrozumiec to co mi kiedys odpisalas.
Wszedzie czytamy musisz kochac zeby byc kochana i staram sie to robic,pracuje
nad soba od dawna i uwazam ,ze zrobilam krok milowy w rozwoju duchowym.
Ja jestem juz nowa osoba a wszystko wokol mnie takie samo,nic sie nie zmienia.
Ciagle mysle o tym, skoro przyciagamy to kim sami jestesmy dlaczego ja ciagle
jestem z tym samym czlowiekiem,co mam jeszcze zrobic?
Kochac siebie to takze otaczanie sie ludzmi ktorych obecnnosc nam
sluzy,obecnosc mojego meza mi nie sluzy czyli co,mam odejsc?Jesli kocham
siebie to nie pozwalam zeby ktos mnie zle traktowal,wiec co ?odchodze?Nie
potrafie tego zrozumiec ,ze z ta sama osoba mozemy i nie mozemy byc
szczesliwi.
Wierze w to ,ze zycie nam daje to co sami dalismy,czyli nie moge go zranic bo
sama zostane zraniona?mam mu okazywac uczucie bo chcialabym tez to dostac?
Jaka ja jestem skoro mam takiego partnera?
Nie wiem co mam robic czy definitywnie zakonczyc ten zwiazek czy nadal
pracowac nad soba i czekac az cos sie w nim zmieni?
Prosze o Twoja opinie na ten temat i wszystkich ktorzy chca.
Obserwuj wątek
    • motyvvacja Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 15:19
      Witaj kami57
      Chciala bym na samym poczatku zaznaczyc ,ze nie jestem znawczynia.
      Pisze to co czuje i rowniez pracuje nad soba tak, jak najprawdopodobniej kazdy
      z nas tu na forum.
      A ze wszyscy jestesmy bracmi i siostrami pochadzacymi z tego samego zrodlasmile
      Widac mamy duzo sobie do przeslaniasmile
      Lecz jedno jest tu najwarzniejsze KAzdy ale to kazdy jest inny.Robiac tak jak
      Jezus nam nakazal,nie stajemy sie Jezusem-a jego nasladowca.Wiec kazdy musi
      droge do swojego wnetrza znalesc sam.

      ''Ja jestem juz nowa osoba a wszystko wokol mnie takie samo,nic sie nie
      zmienia''

      Gdybys byla naprawde nowa osoba caly swiat wokol by sie zmienil.To ty
      Odbierasz ,interpretujesz swoj swiat.

      ''Ciagle mysle o tym, skoro przyciagamy to kim sami jestesmy dlaczego ja ciagle
      jestem z tym samym czlowiekiem,co mam jeszcze zrobic?''

      Teraz ci wytlumacze ,ten cytat ze przyciagamy to kim jestesmy sami,oznacza ze
      partner ktory jest z toba odzwierciedla nas samych-nasze wnetrze.To kim
      jestesmy w naszym wnetrzu.
      A to oznacza ze odzwierciedla on nasze emocje, slabosci, strachy.Te emocje
      tzreba w sobie poprostu swiadomie zauwarzyc.To wystarczy .

      Teraz ta druga osoba nie musi byc dokladnie taka jak ty.ALe NAPEWNO MA TEN SAM
      WEWNETRZNY PROBLEM ktory poprostu objawia u niej sie inaczej.Skala problemow i
      roznorodnych objawow jest bardzo duza,od lagodnych form po sytuacje skrajne.ALe
      to ten sam wewnetrzny problem.Ze sie od siebie roznimy objawiamy go inaczej.


      ''Kochac siebie to takze otaczanie sie ludzmi ktorych obecnnosc nam
      sluzy,obecnosc mojego meza mi nie sluzy czyli co,mam odejsc?Jesli kocham
      siebie to nie pozwalam zeby ktos mnie zle traktowal,wiec co ?odchodze?Nie
      potrafie tego zrozumiec ,ze z ta sama osoba mozemy i nie mozemy byc
      szczesliwi.''

      Po pierwsze swojego szczescia nie powino sie od innych uzalezniac.Bo gowno
      innym do niegosmile
      Tak nas zaprogramowali,nauczyli ,wbili do glowy ,ze jesli nie bede miala meza-
      to nie bede szczesliwa,ze jesli nie bede bogata-to nie bede szczesliwa,ze jesli
      nie bede miala domku nad jeziorkiem -to tez nie bede szzcesliwa.Guzik
      prawda.Bedziesz szczesliwa -wystarczy ze masz siebie.To sa nasze umowy o
      szczescie.Bo pzreciez nie bylo by fair gdybys ty nie maja nic byla pzrepelniona
      szczesciem?jakby na ciebie sasiad patrzal ktory urabia rekawy po same lokcie?
      no nie?.
      Ja tez osobiscie staram sie obalic mury ustalen-bo guzik spoleczenstwu do
      mojego szzcescia.Ja bede szczesliwa bo juz taka ma natura,a tymi ustaleniami
      poprostu buduje TAME lub ogrodzenie przed szczesciem.

      Jesli ktos cie zle traktuje a ty na to sie godzisz,to znaczy ze nic nie
      przerobilas..
      Z ta osoba potrafisz byc szzcesliwa?
      Wiesz jak to jest.Jesli ktos wali twoja glowa w sciane przez 24/na dobe, i
      przestane to wtedy czujesz sie szczesliwa..Ze pzrestal.
      Nie oszukujmy siebie.


      '''Wierze w to ,ze zycie nam daje to co sami dalismy,czyli nie moge go zranic
      bo
      sama zostane zraniona?mam mu okazywac uczucie bo chcialabym tez to dostac?
      Jaka ja jestem skoro mam takiego partnera?''

      Ja tez w to wierze,i dostalas dokladnie takiego samego partnera,ale dostalas go
      dawno temu.Teraz jestes innym czlowiekiem,zmienilas sie, i przejrzalas na
      oczy.Wszechswiat cie wspiera.A bol? Bol kochana to jedyna zecz ktora nas budzi
      ze spania.Inaczej bysmy slodko spali.bol jest po to zeby ci powiedziec ze cos
      jest nie tak w twoim zyciu,w psychice czy w ciele fizycznym, nazywamy go
      bolem.I pelni swoja role.Dzieki za bol.

      Tu ci wkleje kawalek z ksiazki pzrebudzenie.Nie jest to tylko do mamy.dotyczy
      sie to kazdej sytuacji,A ty moja droga zle interpretujesz ,przemysl to co ci
      wkleje,oczywiscie z mysla o twoim facecie.Bo ty tak naprawde nie musisz nic.smile

      Dokonalam, Matko(albo imie goscia), wielkiego odkrycia, ze kiedy jestes zla, to
      jednak cos z toba jest nie tak. Zatem zamiast zloscic sie na mnie, lepiej
      byloby, bys zajela sie soba, problemem twojej zlosci. Zastanow sie nad nim i
      rozwiazuj go. To nie jest moj problem. To, czy ze mna dzieje sie cos zlego czy
      tez nie, przeanalizuje sama niezaleznie od twojej zlosci.
      Najzabawniejsze, ze kiedy potrafie tak postepowac, bez negatywnych uczuc wobec
      innych, staje sie obiektywniejsza takze wobec siebie. Tylko osoba bardzo
      swiadoma, potrafi odmowic przyjecia na siebie winy i zlosci oraz odpowiedziec:
      - Wsciekasz sie, tym gorzej dla ciebie. Nie mam najmniejszej ochoty cie ratowac
      i odmawiam ci swego poczucia winy.
      - Nie zamierzam nienawidzic siebie za to, co zrobilam!, cokolwiek by to nie
      bylo!. Tym wlasnie jest poczucie winy. Nie zamierzam fundowac sobie negatywnych
      uczuc!!! i biczowac sie za swe postepki!!!, niezaleznie od tego, czy byly one
      dobre czy zle!!!. Jestem gotowa to przeanalizowac, przyjrzec sie temu i
      stwierdzic:
      - Jesli uczynilam zle, zrobilam to nieswiadomie.
      Nikt nie czyni zla w stanie swiadomosci. Dlatego wlasnie teologowie mowia nam
      tak pieknie o tym, ze Jezus nie mogl czynic zla. Ma to dla mnie gleboki sens,
      gdyz osoba oswiecona nie moze czynic zla. Osoba oswiecona jest wolna. Jezus byl
      wolny i dlatego nie mogl czynic zla. A poniewaz ty mozesz czynic zlo, nie
      jestes wolny

      Jesli sie zmienisz,zrozumiesz,staniesz sie swiadoma (bynajmniej choc tej
      sytuacji w ktorej jestes).To kazda rzecz jaka zrobisz,bedzie najlepsza dla
      ciebie.Staraj sie zrozumiec siebie-a rozwiazanie sytuacji bedzie poprostu
      odbiciem twojego wewnetrznego zrozumienia.

      Ja ci zycze powodzeniasmile



      A kochanie siebie-jest poprostu swiadomoscia i akceptacja tego kim caly czas
      myslelismy ze jestesmysmile
      Z programami nic nie zrobisz,one sa piekne..tyle ludzi w nich jest,tysiace
      ludzi i miliony sytuacji,nasze przemyslenia..Gdy swiadomosc dobrnie do ''zlego
      oprogramowania''momentalnie go zmienia.Ona wszystko zmienia.
      A jak sie ma szczescie to i moze wypalic oprogramowanie i zostanie ona sama-
      swiadomosc.
      no ale to inna bajkasmile

      pozdrawiam cie serdecznie
    • kami57 Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 16:52
      Czyli mam rozumiec ,ze ten "bol" jest po to zeby wspinac sie na kolejny poziom?
      Bo musze ci powiedziec ze to nie jest tak ,ze nie ma zadnych zmian,
      Niedawno byl taki okres w moim malzenstwie jak nigdy wczesniej ,tak dobry okres!
      Ale ja ciagle chce wiecej, nie chce sie zadowalac malym.I moze dlatego tak
      czuje ,ze nic sie nie zmienia?Tak jakby apetyt rosl w miare jedzenia.
      Wiem ,ze moje szczescie zalezy tylko ode mnie nie od czegos czy kogos ale czuje
      czasami ze z kazdym bylabym szczesliwa tylko nie z nim.
      Nie wiem skad jest we mnie tyle zlosci dla niego.
      Duzo sobie uswiadomilam dzieki Tobie,dziekuje!
      Czy moglabys polecic mi jakies ksiazki?
      • motyvvacja Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 17:08
        Kami
        bol jest po to,zeby uswiadomic ci ze cos jeszcze jest nie tak.Lub zeby tak jak
        sobie interpretujesz wspinac sie na nastepny poziom(nie rozmieniac sie na
        drobne)w mojej interpretacji znaczy to,nie zadowalac sie byle jaka strawa.
        Gdy rozjasniasz swoje programy,schamaty-to pamietaj,nie zadawalaj sie tym co ci
        ludzie powiedza-bo wtedy nie bedzie to twoje a ICH.Nie zadawalaj sie tym co
        psycholog ci powie-on mowi ogolnie-nie zawsze sie to CIEBIe akurat tyczy.
        Ty musisz odczuc w srodku ciebie EUREKA!! TAK WLASNIE !!.O KURNA!!! ZE TEZ NIE
        WPADLAM NA TO PREDZEJ!!!.To musi byc oswiecenie-Wlasnie oswieceniesmile Czyli
        swiadomoscsmile
        Nie calkowite,czesciowe.ALe twoje i tylko twoje.

        co do meza
        Dlaczego nie mozesz byc z nim szczesliwa?
        a) bo czujesz sie uwieziona
        b)bo nie mozesz powiedziec tego co bys chciala
        c) bo nie jestes siebie pewna

        To co ty czujesz jest twoje,A maz jest tylko obiektem o ktory odbijaja sie
        twoje uczucia TWOJE UCZUCIA.TWOJE.
        WIec zacznij
        Czuc sie wolna-i dzialaj jak wolna osoba
        Mow co chciala bys powiedziec
        Zacznij byc siebie pewna i pokazuj to.

        Odrazu zauwarzysz ze to co nie pozwalalo ci z mezem byc szzcesliwa
        pryska.Dlatego ze to nie meza problem, a twoje problemy za ktore obwiniasz
        faceta.

        Pzdr.
        • motyvvacja Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 17:11
          oczywiscie ja pisze ogolnie.
          Bo jesli facet zachowuje sie jak !£""$%£^,i wlancza sile fizyczna do swojej
          argumentacji.
          to nie ma o czym gadac, wtedy my wlanczamy nasza zwierzecosc i pozwalamy
          instynktom nami kierowac.Czyli nogi za passmile i bye bye
        • motyvvacja ksiazki 14.10.06, 17:54
          • motyvvacja Re: ksiazki 14.10.06, 18:05
            Robin Norwood "Kobiety, ktore kochaja za bardzo i ciagle mysla,z e on sie
            zmieni"

            Susan Forword "Szantaz emocjonalny"

            Allan Pease Barbara Pease "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą"

            Ernie Larsen "Od gniewu do przebaczenia"

            Melody Beattie "Koniec wspoluzaleznienia"

            Sherry Argov
            "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy. " smile)) hje hje hje

            "Jak mowić NIE i budować udane związki" Carli Wills-Brandon

            Lustereczko, powiedz przecie" Lindy Papadopoulus

            Susan Forward "Kiedy Twój partner łże jak pies" he he

            7 filarow self esteem Nathaniel branden


            to tak psychologiczniesmile

            Teraz duchowo
            rozmowy z bogiemsmile jakze by bez nich zycsmile
            anthony de mello-od przebudzenia po kumkanie zab

            'kiedy
            życie nas
            przerasta'
            Pema Cziedryn

            COLIN P. SISSON
            sztuka świadomego oddychania

            deepak chopra-cokolwiek

            Osho-wszystkie!!!!


            No co wiecej?sama nie wiem?..

            Ja sama ostatnio mam problem bo nie wiem co jeszzce czytac?

            Napiszcie jakies tytuly ksiazek?
    • kami57 Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 17:30
      Ja to wszystko wiem,ze im bardziej sie go czepiam tym bardziej ze mna jest cos
      nie tak ale z tego by wynikalo ,ze mozna byc z kazdym szczesliwym a tak chyba
      nie jest.
      A to "eureka" krzyczalam nie raz i mam nadzieje ,ze krzykne jeszcze pare razy.
      Teraz martwi mnie to ,ze krece sie w kolko,ze nie ide do przodu,ze dawno mnie
      nie oswiecilo.
      Hmm wlasnie sobie uswiadomilam ,ze trafiajac na to forum to jest jakis krok na
      przod i nie jest przypadkowe smile
      Wrocilas mi radosc z odkrywania siebie chce to robic dalej ale byc moze
      potrzebuje nowych bodzcow? nowe lektury,cwiczenia itp
      Co mozesz mi polecic?
      • motyvvacja Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 18:11
        Jak cos nazywamy przypadkiem,znaczy to ze przypadkiem nie jestsmile

        Tak wlasnie masz racje, z kazdym mozna byc szczesliwym.A wiesz dlaczego? Bo
        nikogo tak naprawde czlowiek nie potrzebuje do szzcescia.
        Gdy wyzbyjesz sie potrzeby innych i puscisz ich wolno,zaczniesz ich kochac
        prawdziwie.

        wtedy powiesz kochanie ! nie jestes mi wcale potzrebny do szzcescia.Nie
        potzrebuje cie wcale! Ale jakaz jestem szczesliwa gdy jestem z toba tutajsmile
        Inna symfonia gra gdy jestesmy sami,i gdy jestesmy z kimssmileALe caly czas grasmile
        Jak narazie to trzeba pocwiczycsmile
        A ja lece cwiczyc narazie swoje cialko
        spadam na trening
        papatki
    • kami57 Re: glownie do Motywacji 14.10.06, 18:15
      Dziekuje bardzo jeszcze raz,kilka pozycji czytalam,wiec chyba jestem na dobrej
      drodze.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • wladi3 Re: glownie do Motywacji 16.10.06, 10:26
        Motywacja ma rację ; idziemy przez życie w grupie , społeczeństwie , w
        rodzinie , z najbliższą osobą - jednak nie ma grupowego Zbawienia . Zawsze
        chodzi o nasz indywidualny rozwój i o odnalezienie w sobie Dziecka Boga -
        stanie się Światłością z Której jako maleńka iskierka wyszliśmy , stanie się
        Miłością z Której wyszliśmy i za Którą Tęsknimy .
        Jednak nasze decyzje , nasze postępowanie , nawet każde nasze słowo - wpływa
        też na drugiego człowieka . Chcemy być tylko Szczęśliwi i myślimy że wszyscy
        mają nam to Szczęście dawać , a przecież ten drugi człowiek też ma swoje
        problemy do przerobienia i też dąży do Szczęścia . Często jest przecież tak ,
        że łączą się we wspólnej Drodze - dwie skrajności - czyż naszym zadaniem nie
        jest wzajemnie się "podciągać"?
        Ja jednak nie wytrzymałem już dłużej i po 22 latach wspólnej Drogi odszedłem .
        Jestem Szczęśliwy i wreszcie gdy poczułem że jestem Kochany - sam nauczyłem się
        Kochać .
        Nie uważam tych 22 lat za stracone - były to lata doskonalenia się w
        cierpliwości i oczekiwaniu na Miłość , lata ćwiczenia się w Przebaczaniu , lata
        nadzieji .
        Powiem wam jednak że rozstanie okupione zostało tak wielkim Cierpieniem wielu
        osób w tym naszych dzieci , że każdy indywidualnie musi do takiej decyzji
        dojrzeć .
        Więc można zadać sobie pytanie ; czyż więc dla dobra innych należy zrezygnować
        z własnego szczęścia i Miłości ? A może jednak trzeba było zostać i cierpieć
        aby ratować związek ?
        Myślę że tego nie da się określić ani dawać komuś dobrych recept .
        W każdym razie teraz kiedy Kocham i Jestem Kochany inaczej patrzę na
        przeszłość . Osiągnąłem Miłość i dzisiaj zniósłbym Więcej zła , więcej bym
        wycierpiał dla dobra innych niż dla własnego . Ale ... . Ale właśnie -
        Osiągnąłem Miłość !!! Gdybym pozwolił się dręczyć / nawet jeżeli to moje
        subiektywne odczucie / - to czyż osiągnąłbym to co mam - czyli MIŁOŚĆ !!!
        Nie mówię tylko o Miłości do Ukochanej Kobiety , bo to było początkiem , ale o
        MIŁOŚCI NADPRZYRODZONEJ - O BOGU ! O MIŁOŚCI DO BOGA OJCA I DO CAŁEGO
        STWORZENIA , WSZYSTKICH ISTOT , GDYZ WSZYSTKO POCHODZI I WYPŁYWA Z BOGA !
        Bóg JEST MIŁOŚCIĄ !!! ON zna nas i nasze pragnienia - zna naszą Duszę i
        Usprawiedliwia zło jakie się staje w poszukiwaniu MIŁOŚCI !!! Ale jest jeden
        warunek ; trzeba z NIM o tym rozmawiać , prosić o Pomoc i gdy w związku nie ma
        nadzieji na Miłość - Bóg taki związek rozwiązuje . O mojej Drodze piszę na
        forum " duszpasterstwa związków niesakramentalnych "
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37036
        Pozdrawiam wszystkich i przesyłam wam a w szczególności Kami57 Energię Miłości .

        Kocham Cię Boże Ojcze ! Władek .
        Jestem cząstką Boga !

    • mskaiq Re: glownie do Motywacji 15.10.06, 06:59
      Piszesz ze masz wiele zlosci do Meza. Wypisz Sobie zarzuty i zastanow sie nad
      nimi. Decyzja jest tylko Twoja.
      Jesli chodzi o milosc do Siebie to obrazem tej milosci jest reakcja na
      otoczenie (nie pisze o Mezu).
      Jesli jest w Tobie wiele radosci, zrozumienia, usmiechu, wybaczenia wtedy Twoja
      milosc do Siebie jest tym czego szukasz.
      Jesli nie, ciagle musisz szukac drogi.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • motyvvacja Re: glownie do Kami57 28.10.06, 02:08
      kami57
      podam ci link z wiekrzoscia ksiazek ktore ci wymienilam
      znajdziesz tam rowniez'' Pia Mellody - TOKSYCZNE ZWIĄZKI''
      toksyczni rodzice itd...zacznij od toksycznych rodzicow..smile

      radykalne wybaczenie itd.

      zycze powodzenia na drodze samorozwoju smile
    • motyvvacja Re: glownie do Kami57 28.10.06, 02:09
      www.ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/
      opsssmile
    • kami57 Re: glownie do Motywacji 29.10.06, 11:22
      Dziekuje Ci serdecznie.Powiem wam ze jestem wlasnie w centrum tornada zmian!
      Poddam sie im bo juz nie chce wracac tam gdzie bylam.Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka