Dodaj do ulubionych

New Age a katolicyzm?

15.10.08, 00:24
w sumie mam podobny problem:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83440041&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • martola80 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 08:29
      Tez moge sie pod tym podpisać. Jednak nawet New Age nie wyklucza
      istnienia Boga. Jesli wirzy sie się w jego moc i opieke, ponoc jest
      sie bezpiczniejszym przed podlączeniami astralnymi. Z drugiej strony
      zdaje sie ze opetania zdarzają sie osobom wirzącym wlasnie.
      Odeszłam od kościoła dawno temu. Póxniej naczytalam sie przeróżnych
      ksiązek stwierzajacych że Bóg to po prostu wyższa jaźń. Ale przecież
      nie do końca. A "rozmowy z bogiem" czy "wedrówka dusz" nie
      wykluczaja istnienia Boskiej siły.
      Jako dziecko byłam bardzo religijna i wierząca, więc powrot do
      kościoła(chodzi o uczestnictwo w mszach) był łatwiejszy bo to jakby
      powrót do "korzeni".
      Na razie postanowiłam chodzic na msze i bardzo sie z tego powodu
      ciesze. Jest to dla mnie jakaś forma tradycji, źródła pozytywnej
      energii i siły.
      Teraz ludzie chca być "panami świata". Czują sie silni i wspaniali i
      myslą że to ich własna zasługa. Ale czym jest człowiek wobec swiata,
      na którym jest tyle zła? Czy on ma z nim szanse? Moim zdaniem nie.
      Dlatego postanowłam sie zwrócic do Boga o pomoc i ochrone.A jako
      wychowana na kosciele, tam tez najłatwiej mi Go odnaleść.
      Pozdrawiamsmile
    • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 08:45
      Witaj

      W sensie prawdy ... nie da się tego połączyć.

      Prosta sprawa. New Age został wymyślony i wykreowany w celu osiągnięcia odpowiednich korzyści psycho-fizycznych przez odpowiednie gremia.
      Katolicyzm został wymyślony celem przeinaczenia Biblii i sfałszowania słów Jezusa.

      Inaczej mówiąc. Po co łączyć dwie fałszywe sprawy?
      Jeśli ktoś chce popolemizować w sprawie New Age to proszę bardzo smile Chętnie podam związki New Age z NWO (Nowym Porządkiem Świata) znanego pewno już Wam z filmów typu EndGame Alexa Jonesa czy z filmów Davida Ickea i setek innych dokumentów/filmów. Chętnie też podam odstępstwa bardzo poważne Katolicyzmu od pierwotnego Chrześcijaństwa

      Pora spojrzeć prawdzie w oczy.
      A prawda jest taka, że to New Age jest tą jedyną przyszłościową religią w myśl doktryny: Jeden Świat, Jeden Rząd, Jedna Waluta, Jedna Religia.
      Czy Ktoś z Was moi Drodzy pomyślał dlaczego Kościół Katolicki nie protestuje przeciwko NWO?

      Katolicyzm ("szkarłatna bestia") zostanie zniszczony przez siły, które początkowo sam wychował powiedzmy "syjonistyczne" tak ogólnie rzecz jasna.
      To co obecnie obserwujecie to konflikt między dwiema fałszywkami: Syjonizmem, który niejako powołał, nakreślił i "wychował" New Age oraz Watykanem, który pcha swoich bożków.
      Reasumując 99% technik New Age służy Energiom Świetlistym tym samym co Katolicyzm smile (Kult Baala, Sowy, Baphomet, Lucyfera, Astarte ("Matka Boska, Objawienia Maryjne itp"), i inne kulty reptiliańsko-satanistyczne).
      Ostatnio świetnie się w to wpisują duchy "przyrody", którym ludzie - również w Polsce oddają cześć (tzw. Kult Gaji)

      Rzecz jasna... tym kontekście New Age doskonale pasuje do Katolicyzmu i się wzajemnie uzupełniają.

      Tak kategoryczne zdanie jakie powyżej nakreśliłem nie jest efektem ostatnich nocy ale... moich wieloletnich badań w tym temacie.
      Jest dla mnie szokujące jak bardzo ludzie, autoryteci różnych technik New Age, których (piszę do wyznawców New Age) poważacie i szanujecie są związani z machiną. Machiną NWO - New World Order - czyli nowym światem tysięcy punktów świetlnych jak to nakreślił 11.09.1991 roku George ("I") Bush.

      Pozdrawiam smile
      Agnitum
      • szuwary4 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 10:14
        Czyli innymi słowy: zarówno New Age jak i KK służą temu samemu
        celowi: wykreowaniu idealnego obywatela NWO i jak rozumiem z Twych
        różnych wypowiedzi jest to złe, bo ów idealny obywatel to bedzie
        idealny niewolnik z umysłem ukształtowanym w taki sposób, ze będzie
        mu bardzo trudno faktycznie rozwijać swój duchowy potencjał. Czy
        zatem znasz taką scieżkę duchową, która nie tyle spełni oczekiwania
        kreatorów NWO, ale będzie służyła interesom ( co by przz to nie
        rozumieć) wyznawcy?
        • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 11:10
          Witaj smile
          Zapomniałem napisać o co jest ta walka między powyższymi siłami. Oczywiście o... nas. Walka o panowanie nad naszymi umysłami bo przez to panuje się nad naszą fizycznością.

          Prosze spojrzeć np. na channelingi, na które powołuje się większość autorów "cudownych" metod New Ageo'wych. Czy wiecie, że istnieją techniki przekazywania bezpośrednio informacji (czegokolwiek) do konkretnego człowieka pomijając dźwięk? (W USA są już "talking bilboards" które bezdźwiękowo "gadają" do potencjalnego adresata reklamy)
          Wówczas adresat ma wrażenie co coś w jego głowie zaczyna z nim konwersować.
          Czyż nie idealna technika na channeling?
          Ileż dzieł (wliczając Walscha) powstało w mniejszym lub większym stopniu z channelingów? Ile z tych channelingów jest faktycznie prawdziwymi (nie oskarżam tu adresatów! Jest całkiem możliwe, że w większości są uczciwymi ludźmi "wybranymi" dla celów odpowiednich sił).
          A z tych channelingów, które są prawdziwe ile pochodzi od sił mających zupełnie inne cele mimo pozornych prawd które przekazują?

          A czy projekt BlueBeam nie można powiązać z objawieniami Maryjnymi?
          Czy Powszechne Deception przybiera na sile? Chyba tak.

          Wszystko ma swój cel. Doskonale wszyscy chyba wiemy, że nic nie dzieje się bez celu. Dla ludzkości szukanie przyczyn to wg. mnie jedna z kluczowych spraw w życiu.
          Oczywiście możemy podejść tylko do życia duchowo i w tym kontekście nie martwić się o fizyczność czyli o pieniądze, pracę, itd itp wszystko co jest związane z namacalnością naszymi zmysłami (podstawowymi). W tym układzie nie powinniśmy się interesować związkami przyczynowo/skutkowymi.
          Ja jednak jestem duchem niespokojnym smile Wole poznawać niż być biernym. Wole nie udawać, że wszystko jest w porządku kiedy tak nie jest (w moim życiu nie narzekam na nic – interesuje mnie większa całość czyli Pan, Pani, Oni itp.)
          W mojej opinii świat fizyczny jest tak skrajnie sztucznym matrixem, że mając nawet najlepsze techniki (duchowe) i intencje nie doprowadzimy do jego trwałej zmiany. A zmiany dotyczące nas samych będą niestabilne. Inaczej mówiąc, mam wrażenie, że jest coś co nas blokuje. Nie wiem czy to technologia czy też „przeznaczenie” naszych czasów. Pisałem wiele razy o tym, że jesteśmy odcięci. Można by to porównać do Astralu, który otacza naszą planetę jak pas Saturn. Astral jest sztuczny i nie podlega woli Stwórcy, żeby być precyzyjnym to powiem tak: Stwórcy podlega wszystko, ale z jakichś powodów zostawił Astral swojemu losowi. A My tu na ziemi jesteśmy zasilaczami Astrala, to tam generują się nasze myślokształty, to stamtąd spływa fizyczna manifestacja do naszego swiata.
          W takim razie skąd ta wiedza? Skąd takie opinie u mnie? Wydaje mi się, że coś się łamie i otwiera, że nadchodzi czas powszechnych zmian.
          I dlatego obecnie New Age i Katolicyzm (oczywiście również wiele innych religii) napierają na ludzi, na nasze umysły. Ostateczna walka o nas już się zaczęła. Sędzia już kawałek czasu temu nakazał grę.

          Dla mnie przewodnikiem jest Jezus. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Jedynym przewodnikiem. Jego słowa zapisane w Biblii są dla mnie jedyną wiarygodną rzeczą kiedykolwiek wypowiedzianą na Ziemi. Wiem, ze dla wielu osób ten ostatni akapit brzmi jak „moherowe” wyznanie. Nie dbam o to. Wiem co sam wiem i wiem czego doświadczyłem. A moja przygoda z New Age była bardzo duża.
          Być może są jeszcze inne ścieżki - ale ja ich do końca nie poznałem i postanowiłem wybrać tylko tą.

          Obecnie tak jak napisałaś Szuwary4 wszystko jest podporządkowane określonym celom. Idealny obywatel NWO. To człowiek oglądający telewizję, martwiący się o kolejną wypłatę, z wypranym mózgiem, myślący o przyziemnych sprawach napędzanych przez media. Dla większości NWO jest idealnym rozwiązaniem na życie. Dla mnie nie. Dla kogo jeszcze nie?

          Pozdrawiam smile
          Agnitum
          • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 12:55
            zawsze jesteś krok przede mną..hmm..
          • storczykova Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 13:34
            Katolicyzm został wymyślony celem przeinaczenia Biblii i
            sfałszowania słów Jezusa.

            podam odstępstwa bardzo poważne Katolicyzmu od pierwotnego
            Chrześcijaństwa


            to jest bardzo ważne co piszesz. Bardzo chcę żyć w prawdzie, ale jak
            dotrzeć do prawdziwych słów Jezusa ?? nie znam dobrze angielskiego,
            więc przegladanie netu nic mi nie da.
            Możesz tu napisać, jakie słowa Jezusa sfałszowano ?

            pozdrawiam Cię serdecznie smile
            storczykova
            • storczykova Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 13:37
              swoją prośbę oczywiście kieruję do Agnitum smile
            • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 09:36
              Prawdziwe słowa Jezusa to Biblia. A na pewno można tam znaleźć wiele
              niesfałszowanych słów.
              Gdyby w tym kontekście nie nazywałbym to fałszerstwem tylko niedostosowaniem się
              katolicyzmu do zaleceń Jezusa. Przykładowo: ubóstwo, pomoc bliźniemu, nie
              przywiązywanie się do wartości materialnych, nie oddawanie (nie rzeźbienie i nie
              rysowanie) wizerunku Boga itp
              Aby wypisać więcej odstępstw musiałbym ten temat jeszcze raz zgłębić. Oczywiście
              jeśli tego chcesz spróbuje podać adres strony, gdzie już ktoś takie analizy
              przeprowadzał.

              Agnitum
              • storczykova Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:22
                Agnitum - serdeczne dzięki za odzew. Masz rację, że to jest raczej
                niestosowanie się do słów Jezusa. natomiast chodzi mi konkretnie o
                fałszerstwo, bo to już jest świadome działanie.
                Co do niestosowania - może być powodowane słabością albo swiadomie,
                nie mnie to osądzać, sama nie jestem święta, wiem że każdy z nas ma
                słabości. Ale świadome dobrowolne fałszowanie ma już inny charakter.
                • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:37
                  Witaj
                  A dla mnie niestosowanie się to fałszowanie.
                  Wyobraź sobie. Jest lekarz, majacy za chwilę operować pacjenta. I ten lekarz
                  postanowił zrobić coś innego niż mu nauka nakazała. Pacjent zmarł. Czy jest to
                  tylko "niestosowanie"? Nie, jest to znacznie szerszy mechanizm

                  Jeśli jest organizacja powołująca się na Biblie, to powinna się do niej stosować.

                  Notabene, fałszowanie słów Jezusa polega też na... nadinterpretacji oraz innej
                  interpretacji (np. wyjętej w "czytaniach kościelnych" z kontekstu) a także
                  narzucanie (kazania) swojego widzimisię.

                  Oczywiście w innym sensie słowo fałsz nie istnieje.
                  Bo na prosty rozum: Jeśli nie mamy dwóch źródeł to nie mamy co mówić o
                  fałszerstwach. (a wiadomo źródło informacji o Jezusie jest tylko jedno)

                  Ja piszę w kontekście fałszowania w sensie niestosowania, albo stosowania
                  wyrywkowo w celach osiągnięcia określonych korzyści materialnych bądź duchowych.

                  Pozdrawiam smile
                  agniutm
                  • amm06 Re: New Age a katolicyzm? 18.10.08, 02:07
                    agnitum napisał:

                    > Bo na prosty rozum: Jeśli nie mamy dwóch źródeł to nie mamy co
                    mówić o fałszerstwach. (a wiadomo źródło informacji o Jezusie jest
                    tylko jedno)

                    W gruncie rzeczy, istnieja dwa zrodla. Biblia jest podrecznikiem do
                    ktorego prawidlowego odczytu niezbedne jest przewodnictwo Ducha
                    Prawdy (to to drugie, glowne zrodlo) o ktorym Jezus mowi tutaj:

                    5 Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta
                    Mnie: "Dokąd idziesz?" 6 Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek
                    napełnił wam serce. 7 Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla
                    was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie
                    do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. 8 On zaś, gdy przyjdzie,
                    przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. 9 O grzechu -
                    bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i
                    już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie - bo władca tego świata
                    został osądzony. 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz
                    [jeszcze] znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy,
                    doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale
                    powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14
                    On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15
                    Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego
                    weźmie i wam objawi. (J 16, BT)
      • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 19:59
        wydaje mi się że nie wymyślono lepszych technik samodoskonalenia się
        ( jak np. afirmacje ) , musimy pracowac z tym co mamy, chociaż
        pewnie dużo z nich jest małoskutecznych lub pracochłonnych. tak samo
        też jest z ruchem New Age. dla mnie dużo idei tego ruchy jest
        zbieżna z moimi. chciałbym jednak podkreslić pewne różnice pomiędzy
        New Age a ezoteryką.

        New Age bardziej nastawiony jest na wpływ cywlizacji pozaziemksich
        na ludzkość i na człowieka. Odnosi się więc do UFO, chanelingów,
        spiskowych teorii, reinkarnacji itd. Ja ze swoej strony nie odrzucam
        tych idei, poprostu nie ze wszystkimi się zgadzam.
        uważam że wiele widzianych UFO to są poprostu kontynuacje tajnych
        projektów III Rzeczy ( tzw. Wunderwaffe )

        archiwalne zdjęcia
        www.ufoinfo.pl/index.php?id=337
        www.apokalipsy.fora.pl/nauka,19/haunebu-tajemnica-iii-rzeszy,1237.html

        co nie znaczy że widziane wszystkie zaobserwowane obiekty UFO mają
        pochodzenie ziemskie.

        Channelingi -skłaniam sie ( tak jak Agnitum ) ostatnio też ku tezie
        że wiele z nich to efekt manipulacji ze strony rządów, głównie USA.
        technologie te są już znane , mozna poszperać sobie na ich temat w
        internecie dla tych co nie wierzą. co oczywiście nie znaczy że
        wszystkie mają te źródło. ale które są, a które nie, nie sposób
        poznać. Bezpiecznie jest oczywiście je wszystkie odrzucić, wtedy nie
        będzie mowy o pomyłce, chociaż wiele faktycznie z nich jest
        interesujących.

        Spiskowe teorie - wiele scpetyków wskazuje, że to jest poprostu
        element popkultury ( słynny serial "Archiwum X" ), wielu ludzi nie
        zdaje sobie sprawy, że o prawdziwych spiskach nie mówi się głośno.
        dlatego tak wielu ludzi odrzuca ich prawdziwość -
        dowody - spotkania klubu Bilderberg są udokumentowane, są filmy i
        zdjęcia znanch światowych polityków. czemu spotykją się pokryjomu i
        wszystkiemu zaprzeczają skoro dowody mówią coś innego ?

        Celem NWO jest tak pokierowanie ruchem New Age, aby ludzie zaczeli
        traktować istoty pozaziemskie jako bogów.
        Celem ezoteryki ( a szerzej psychotroniki ) jest rozwijanie wiary w
        człowieka, a nie bożków, wiary we własne siły, a nie moc kosmitów,
        wiary w to że sami możemy być kreatorami swojego zycia, a nie to że
        że jestesmy skazani na zycie przez nich stworzone.

        cdn. wink
    • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 13:30
      Wszystkie religie służą utrzymywaniu w ryzach społeczeństwa, zniewalają i zamydlają oczy. Warto dużo czytać, dużo wiedzieć, ale tylko po to, aby wyrobić sobie swój pogląd na wiele spraw, po to aby nie ulegać złudzeniom.
      A od astralu katolickiego warto się uwolnić, bo podłączenie do niego powoduje utratę energii na rzecz różnego rodzaju egregorow katolickich (typu: Jezus cierpiący, dziewica Maryja itp.). No i starać się nie zasilać nowych New Age-owych smile
      Rozwiązaniem jest wybór własnej ścieżki duchowej, dążenie do prawdy, zamiast podążania łatwymi, utartymi przez katolików (czy innych buddystów ;p) drogami.
      Warto wiedzieć, że świat niekoniecznie jest taki, jak nam się wydaje. Dlatego trzeba stale poszerzać swą świadomość, nie zadowalać się tym, czego nas nauczono. Trzeba stale oczyszczać nasz umysł, tak aby nie kierowały nami negatywne mechanizmy. Tylko w ten sposób możemy być wolni. Należy medytować, gdyż tylko w ten sposób możemy dojść do prawdy. No i stosować metodę ograniczonego zaufania do informacji "z zewnątrz" (np. do rożnego rodzaju channelingów, czy katolickich kazań ;p). Warto szukać bezpośredniego kontaktu z Bogiem, poddać się jego opiece i prowadzeniu. Wszelcy pośrednicy są zbędni.
      • eevvaa Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 14:15
        >Warto szukać bezpośredniego kontaktu z Bogiem, poddać >się jego opiece i
        prowadzeniu. Wszelcy pośrednicy są >zbędni.

        Dzięki Lilith za te słowa.Serdecznie pozdrawiam.smile
        • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 17:11
          Ewa smile :--)))))
      • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 15:33
        Nie wrzucałbym Jezusa i Maryji do jednego worka bo to nie to samo.
        Jezus nie zachęca do cierpiętnictwa smile Wiele osób utożsamia Katolicyzm to Jezus
        i Jezus to Katolicyzm. Ale znaku równości niestety ani w pierwszym ani w drugim
        równaniu NIE MA i NIGDY NIE BYŁO i pewnie NIGDY nie będzie. smile

        "Trzeba stale oczyszczać nasz umysł, tak aby nie kierowały nami negatywne
        mechanizmy"
        Niestety czasami musimy korzystać z... z doskonałych mechanizmów
        postnewageo'wych wink

        Nie wiem czy wystarczy wierzyć w Boga czy też w Jezusa i Boga czy też samego
        Jezusa, ale wiem jedno, to co Biblia napisała 2000 lat temu dzieje się dziś. Dla
        mnie jest to niezaprzeczalny dowód tego, że wiele z tego co mówi jest prawdziwe
        (o ile nie większość). Wole ufać słowom Jezusa, tym bardziej, że paradoksalnie
        dzięki... New Age (szeroko pojętej Ezoteryce) zrozumiałem ich prawdziwe
        znaczenie. Patrząc ściśle statystycznie wiem dziś więcej o Jezusie niż o Bogu,
        więc kogo miałbym wybrać?

        I wiem jeszcze jedno, obecnie wiele medytacji, technik i formuł służy
        akceptowaniu i rozwijaniu cząstki Boga w nas samych. A ja już w to nie wierzę.
        Albowiem uznawanie tego faktu jest celem Elit, które chcą abyśmy sami siebie
        uznawali z czasem za Bogów. A tym samym, łatwiej nas się "podbija". W myśl
        zasady: Divide (również rozdziel! (myśl - każdy dla siebie jest Bogiem to
        naturalny rozdział od wspólnotowego myślenia)) and Conquer.

        Lilith w każdym razie prawda, którą szukamy na pewno tak jak mówisz nie jest
        łatwa. Ale nie wierze w dogmat wielu ścieżek do prawdy smile, ten neologizm
        wymyślono w czasach New Age usprawiedliwiając dziesiątki, setki technik, metod
        związanych z duchowością. A do czego one prowadzą w ostateczności, no cóż ja
        uważam, że prawda i droga do prawdy jest chyba tylko jedna.

        Oczywiście warto szukać tak jak piszesz kontaktu z Bogiem i przede wszystkim to
        co napisałaś: poddać się Jego opiece i prowadzeniu.

        Pozdrawiam smile
        Agnitum
        • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 17:16
          > Nie wrzucałbym Jezusa i Maryji do jednego worka bo to nie to samo.
          > Jezus nie zachęca do cierpiętnictwa smile

          Jezus i Maryja, w których wierzą katolicy to jeden "sort".
          Co innego prawdziwy człowiek, którego znamy jako Jezus, to co innego. To nie o
          nim pisałam. Oczywiście, że nie zachęcał on do cierpiętnictwa, był świadomym
          człowiekiem, więc trudno się dziwić, że tego nie robił smile Tylko samemu mu nieco
          nie wyszło ;P
          No ale każdy ma prawo do błędów smile Zwłaszcza człowiek nie oświecony (człowiek
          znany jako Jezus nie był oświecony w tamtym wcieleniu, prawdopodobnie oświecił
          się później). Hmmm... w związku z tym Jego przekazy też nie są wskazówkami 100%
          bezblędnymi, tym bardziej, że nie wiadomo (i tego się już nie dowiemy), ktore
          slowa są łowami Jezusa. Niektóre przekazy biblijne mogą więc stanowić
          inspirację, nie powinny one jednak być przyjmowane jako "Słowo Boże" wink

          > Patrząc ściśle statystycznie wiem dziś więcej o Jezusie niż o Bogu,
          > więc kogo miałbym wybrać?

          To pytanie powinieneś skierować do siebie: to Twoja sprawa komu wierzysz smile A
          jeśli ktoś wie najwięcej o swoim ojcu alkoholiku, tzn. że powinien go wybrać? ;P
          Nie zawsze najlepsze jest to, co najbardziej znajome. A tak na marginesie: ja
          czuję Boga i wiem o nim więcej niż o Jezusie smile Co nie znaczy, że
          dyskwalifikuję Jezusa jako np. przewodnika duchowego smile

          > I wiem jeszcze jedno, obecnie wiele medytacji, technik i formuł służy
          > akceptowaniu i rozwijaniu cząstki Boga w nas samych. A ja już w to nie wierzę.

          A to też już wyłącznie Twoja sprawa w co wierzysz, a w co nie smile I masz prawo
          nie czuć Boga w sobie. Ja Go czuję - w sobie i WIEM, że ja jestem cząstką jego,
          a on cząstką mnie smile I żadne spiskowe teorie dziejow (ktore szerzą tylko
          strach) tego nie zmienią.

          > Albowiem uznawanie tego faktu jest celem Elit, które chcą abyśmy sami siebie
          > uznawali z czasem za Bogów. A tym samym, łatwiej nas się "podbija". W myśl
          > zasady: Divide (również rozdziel! (myśl - każdy dla siebie jest Bogiem to
          > naturalny rozdział od wspólnotowego myślenia)) and Conquer.

          Sorry, ale to są już bzdury najczystszej wody: przecież przyjęcie poglądu, że
          jest cząstką tego samego Boga (czyli najwyższej inteligencji, milości, mocy,
          dobroci, radości,mądrości, itp.) zbliża, a nie oddala. WSzyscy jesteśmy jednym,
          tylko że nie wszyscy to akceptują smile

          > Lilith w każdym razie prawda, którą szukamy na pewno tak jak mówisz nie jest
          > łatwa. Ale nie wierze w dogmat wielu ścieżek do prawdy smile

          Jedna jest prawda, a ścieżek do niej wiele. Tyle, że te ścieżki prędzej czy
          później się łączą smile

          3maj się smile
          • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 17:19
            Sorki za chaos i literowki, ale kiepsko dziś u mnie z czasem ;P
            • szuwary4 Re: Czyli Agnitum.... 15.10.08, 18:06
              poznawanie i praktykowanie rozmaitych scieżek duchowych nurtu New
              Age, przywiodło Cię do Jezusa... No to w dobre miejsca mogą te
              ścieżki prowadzić... Pozdrawiam
              • agnitum Re: Czyli Agnitum.... 15.10.08, 18:44
                Szuwary nie w tym sensie. NA nie przywiodło mnie do Jezusa smile Tylko wyjaśniło
                wiele innych rzeczy - długa historia...

                Agnitum
          • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 19:15
            "Jezus i Maryja, w których wierzą katolicy to jeden "sort"."

            Wybacz lilith ale ta wypowiedź pokazuje, że nie znasz tych spraw zbyt dokładnie smile Nawet dalej pisząc "nie był oświecony w tamtym wcieleniu" miarą New Age oceniasz Jezusa. Niestety New Age powymyślał na temat Jezusa wiele bzdur.

            "Niektóre przekazy biblijne mogą więc stanowić inspirację, nie powinny one jednak być przyjmowane jako "Słowo Boże" wink"

            Ale za to Rozmowy z Bogiem już tak? smile Czy innego typu channelingi? smile
            Puszcze mimo uszu porównanie do ojca alkoholika smile

            "ja czuję Boga i wiem o nim więcej niż o Jezusie smile"
            Być może smile a może po prostu wydaje Ci się, że wiesz smile

            "
            > Sorry, ale to są już bzdury najczystszej wody: przecież przyjęcie poglądu, że
            > jest cząstką tego samego Boga (czyli najwyższej inteligencji, milości, mocy,
            > dobroci, radości,mądrości, itp.) zbliża, a nie oddala. WSzyscy jesteśmy jednym,
            > tylko że nie wszyscy to akceptują smile
            "

            Niestety nie studiujesz zbyt głęboko tematu. Proponuje zapoznać się z literaturą Alice Bailey, Aleister Crowley (tak to Ten Crowley), czy Antona Laveya (church of satan). Z książkami jak i inwokacjami.
            Dowiesz się skąd pochodzi i gdzie narodził się kult "czczenia iskry bożej (celowo z małej litery) w samym sobie"
            Mogę wskazać konkrety z Historii Sumerów czy Dogonów, gdzie ten kult był łączony z uwielbieniem gadzich bogów smile
            Pisząc to co w tym akapicie jest opierałem się na konkretach z takich pozycji jak: Satanic Bible (Laveya), Satan Speaks (Bartona), The secret life of a satanist (Bartona), Initiation human and solar (A. Bailey) (jest tu świetnie opisana do czego doprowadza New Ageo'wa inicjacja Boga w człowieku - dla niedowiarków).
            W części niestety (niestety bo nie mam drugiej części pewnie równie "fascynującej") skorzystałem z "Esoteric psychology cześć I: A treatise on the seven rays" (też Pani Bailey ofcourse)

            Mógłbym wymieniać inne tytuły ale...
            Jak to mawiał ojciec obecnego prezydenta USA (poprzedni prezydent):
            "Sprawie, by Ameryka bezustannie dążyła do realizacji niezmiennego marzenia i tysiąca punktów świetlnych", i zapowiedział, że naszym celem musi być "oświecenie ludzkości tysiącem punktów świetlnych"

            Cały NA to właśnie to "oświecenie ludzkości" w imię bożków ery nowożytnej. To wmówienie człowiekowi że jest bogiem. Zaczynamy od małych kroczków...

            Podczas mojej podróży po USA i Kanadzie spotykałem właśnie takich ludzi, z głębokimi przekonaniami o własnej cząstce Boga, a jednocześnie zadufanych w sobie - na ich pomoc nie ma co liczyć.
            Cały ten ruch w czasach nowożytnych odrodził się w Amer. Pn. i chcesz zobaczyć do czego prowadzi ta filozofia, proszę bardzo jedź do US/Kanady i sprawdź czy ktoś z tych ludzi cokolwiek Ci pomoże, jak będziesz w potrzebie smile

            Pozdrawiam Cie lilith smile
            Agnitum


            Ps.
            Nawet w jednej ze scen "Inwokacji do mojego brata szatana" narrator zachęca "kochaj to co jest w tobie, to boskie to twoje... " (coś w tym stylu)

            Ps.2
            pl.wikipedia.org/wiki/Lilith smile))
            • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 20:34
              > Wybacz lilith ale ta wypowiedź pokazuje, że nie znasz tych spraw zbyt dokładnie
              > smile Nawet dalej pisząc "nie był oświecony w tamtym wcieleniu" miarą New Age oce
              > niasz Jezusa. Niestety New Age powymyślał na temat Jezusa wiele bzdur.

              Agnitum, to Ty tak myślisz ;P
              Twoim zdaniem osoba, która umarła realizowała misję, po czym w cierpieniach na krzyżu może być oświecona. Można myśleć w ten sposób. Każdy ma prawo do błądzenia. Akceptuję to smile

              > Ale za to Rozmowy z Bogiem już tak? smile Czy innego typu channelingi? smile

              To zwykła nadinterpretacja z Twojej strony - nigdzie nie pisałam o "Rozmowach z Bogiem". Prawdę mówiąc nawet ich nie czytałam.
              A channelingi to już Twoja domena: to Ty podniecasz się tym, co dyktuje astral, a nawet bierzesz na poważnie takie bzdury jak przylot kosmitów (patrz wątek obok, który założyłeś).

              > Niestety nie studiujesz zbyt głęboko tematu. Proponuje zapoznać się z literaturą...

              Masz rację, tego co podałeś nie studiuję. Jest to mój świadomy wybór - nie mam czasu na to, co nie jest mi potrzebne. Wolę wykorzystać go inaczej (na medytacje, kontemplacje, czytanie wartościowej literatury). Wystarczy mi Twój przykład, aby się od tego trzymać z daleka - Ty czytałeś i zobacz, co się z Tobą stało sad
              To czym się zajmujesz, wzrasta. To podstawowa zasada Huny.

              > "ja czuję Boga i wiem o nim więcej niż o Jezusie smile"
              > Być może smile a może po prostu wydaje Ci się, że wiesz smile

              Równie dobrze mogłabym to powiedzieć o Tobie i Twojej znajomości Boga. Takie przepychanki mnie nie interesują.

              > Podczas mojej podróży po USA i Kanadzie spotykałem właśnie takich ludzi, z głęb
              > okimi przekonaniami o własnej cząstce Boga, a jednocześnie zadufanych w sobie -
              > na ich pomoc nie ma co liczyć.

              A ja w Polsce, wokół siebie, spotykam ludzi z głębokimi przekonaniami o własnej cząsteczce Boga, którzy są pomocni, życzliwi i kochający. I nie muszę nigdzie wyjeżdzać, by widzieć skutki tej filozofii.
              Widocznie spotykasz nie tych co trzeba. Nie dziwię się, z takimi poglądami... To na czym się skupiasz wzrasta, a świat jest taki, jaki myślisz, że jest - znów Huna.

              > Mógłbym wymieniać inne tytuły ale...

              Rozwój duchowy, to nie intelektualizowanie. Niestety, chyba o tym zapomniałeś.

              I jeszcze jedno Agnitum - nie wiem kim dla Ciebie jest Bóg, ale dla mnie jest on wszystkim tym, co najlepsze, najdoskonalsze, czyli radosna, mądra Siła Sprawcza pełna bezwarunkowej miłości (przyznaję - nie jest to najdoskonalsz definicja, ale w tej chwili nic lepszego nie przychodzi do głowy). Czyżbyś nie dostrzegał cząstki tego w człowieku (skoro tak bardzo przestrzegasz przed szukaniem Boga w sobie)??

              > Ps.2
              > pl.wikipedia.org/wiki/Lilith smile))

              Hahaha, czy ja przypadkiem wg Ciebie nie jestem jaszczurem?? wink
              Paranoja sięgnęła zenitu...
              • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 07:59
                "Każdy ma prawo do błądzenia. Akceptuję to "
                Ciekawe kto tak naprawdę błądzi? Myślę, że czas to pokaże.

                "A channelingi to już Twoja domena: to Ty podniecasz się tym, co dyktuje astral, nawet bierzesz na poważnie takie bzdury jak przylot kosmitów (patrz wątek obok, który założyłeś).
                "
                Pisałem wyraźnie, że wkleiłem. Nie pasjonuje się channelingami

                "Masz rację, tego co podałeś nie studiuję. Jest to mój świadomy wybór"
                Lilith po prostu zachęcam Cie do jednej konsekwencji: Skoro wyznajesz jakąś teorię (mówię tu dalej o meritum naszej dyskusji), to nie wycofuj się rakiem w momencie kiedy okazuje się, że nie interesujesz się skąd ta teoria pochodzi. Mogę Ci nakreślić inne dokumenty/książki, w których ta idea się przewija i jest stara jak świat (ludzki rzecz jasna). Bo każdy powinien żyć bardziej świadomie, przynajmniej do dążyć do poznania.
                Lilith w takim razie podaj więc autorów i tytuły tej wartościowej literatury? Oświeć mnie smile

                "Ty czytałeś i zobacz, co się z Tobą stało"
                Co się stało? Powiem Ci co się stało. Moje życie jest spokojniejsze Mam wszystko czego zapragnę. Czy coś mogło się stać inaczej? Tak, mogło być tylko gorzej Zarówno pod względem duchowym jak i w moim świecie fizycznym niczego mi nie brakuje

                Czy nie dostrzegam mądrej, sprawczej siły w człowieku? Nigdzie nie pisałem, że takiej siły w człowieku nie ma. Ale nie jest to Bogiem ani energią boską, skończmy już te new ageo'we paplanie. Na pewno nie jest to w tym sensie, również, że powinniśmy to pielęgnować i ubóstwiać. Prowadzi to do oderwania się od całości.

                Z hasłem: ""ja czuję Boga i wiem o nim więcej niż o Jezusie "
                Ty zaczęłaś i dlatego się do tego ustosunkowałem.

                "Hahaha, czy ja przypadkiem wg Ciebie nie jestem jaszczurem??
                Paranoja sięgnęła zenitu..."
                Lilith wszystko ma znaczenie bo wszystko wynika ze wszystkiego. Agnitum jest bardziej precyzyjny, takim się stałem, zwracam uwagę na niuanse. Byłem ciekawy jak teraz zareagujesz. Podświadomy wybór. I podobna reakcja smile
                W każdym razie przypominasz mi pewną osobę (z forum cudownego portalu), której prowadziłem kiedyś regresing. Miała nick leviatan smile Ach co to były za przygody (jej z sobą samą). Później okazało się że miały miejsce różne inicjacje na pograniczu satanizmu – nieświadome zabawy z pewnymi technikami. Po oczyszczeniu (dalszym u L.Ż.) osoba ta zmieniła nick smile

                Pozdrawiam smile
                Agnitum
                • lilith_6 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 13:52
                  Zastanawiało mnie to, dlaczego ponownie zaczęłam wchodzić na to forum, mimo tego, że od dłuższego czasu nie pociągało mnie ono merytorycznie, ani energetycznie. I już wiem. Przyciągnęła mnie tutaj zachłanność na emocje towarzyszące słownym przepychankom, które mają tutaj miejsce. Dzięki temu nieprzyjemnemu doświadczeniu mogłam coś sobie uświadomić i oczyścić to. Dlatego dziękuję Ci Agnitum. Dziękuję Ci za to, że sprowokowałeś mnie do tej nieprzyjemnej rozmowy. Niechcący (a raczej nieświadomie) przyczyniłeś się do mojego wzrostu, dlatego jestem Ci wdzięczna.
                  Parafrazując wypowiedź Leszka Żądło: "człowieka otwartego nawet psi ząb potrafi zainspirować" wink
                  Życzę Ci wszystkiego co pozytywne i zgodne z Najwyższym Dobrem smile
                  • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 17:46
                    Ach cóż za zwątpienie smile Myślałem lilith że już jesteś oświecona, a tu okazuje się, że znowu wzrosłaś dalej smile

                    Mnie emocje nie ponoszą, ale skoro Ciebie ponoszą? To o czymś świadczy.
                    I proszę bardzo zaczynasz powoli mówić już jak każdy z sekty Cudownego Portalu smile "Już wiem co mnie tu przyciągnęło!" wink
                    No cóż LŻ dla niektórych jest mistrzem smile Polecam Ci jednak kiedyś zastanowić się nad tym do czego dojdziesz wink

                    Pozdrawiam smile
                    Agnitum
                    • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 18:00
                      LŻ dla wielu już nie jest mistrzem. pewna osoba zaprzyjaźniona z LŻ
                      ( z branży ezoterycznej ) powiedziła mi że gościu upadł. kasa
                      przesłoniła mu wszystko. arogancja, pycha, chciwośc na kasę, wiara
                      we własną nieomylność.
                      taka osoba ma przewodzić innym ?
                      • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 18:06
                        Marian no i te tabuny kobiet, które koniecznie musi przel*.
                        Pamiętam kolejne partnerki/żony Leszka... Coraz młodsze. Niektóre to nawet o
                        ponad 30 lat młodsze.
                        Ech żenada. Szkoda gadać, wstyd mi się przyznać, że byłem kimś ważnym na
                        rzeczonym portalu (oczywiście inne pseudo). Taką miałem drogę.

                        Agnitum
                        • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 18:19
                          najważniejsze to być uczciwym wobec siebie, i żyć w zgodzie ze sobą.

                          odnoście cudownego portalu, uważam że wiele artykułów tam jest
                          wartościowych. inne skolei opowieści, szczególnie relacje z
                          regresingów są bzdurami wytowrzonymi przez umysły osób wchodzących w
                          te regresingi, są mieszanką obecnej wiedzy z filmów, książek czy
                          sugestii regresera.
                  • tamara012 do lilith_6 zaproszenie do kontaktu 13.11.08, 09:05
                    myślę , że znalazłam się tutaj z podobnych powodów.Widzę sporą
                    zbieżność poglądów i doświadczeń.Jeśli znajdziesz sie tutaj jeszcze
                    to odezwij się do mnie. Może wymienimy poglądy, może damy sobie
                    nawzajem trochę wsparcia -zobaczymy.Myślę że zajrzysz tu jeśli jest
                    to dla nas dobre.Pozdrawiam
            • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 20:36
              iskra boża w nas jest Stwórcy ( ciało przyczynowe ), reszta nasza.

              chociaż jesli wychodzimy z założenia że wszechświat to ciało Boga to
              wszystko co się w nim znajduje też jest boskie/ Stwórcy, czyli także
              nasza dudza ale też i ciało.

              widze Agnitum że przeszedłes rewolucje światopoglądową. masz
              amplitudę jak wykres akcji ostatnio wink każdy powinien szukać własnej
              prawdy gdyż tylko z nią będzie czuł się najlepiej.
              Ale masz racje Jezus podał tylko 2 przykazania boskie -

              w tym jedno moim zdaniem najważniejsze

              "Kochaj blizniego swego jak siebie samego"

              a tego w ruchu New Age brak, i masz racje żę kultywowanie tylko
              siebie prowadzi do egoizmu najwyższej półki.
              • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 23:19
                Marian masz racje, jeśli założymy, że wszystko jest Bogiem, to i wówczas
                faktycznie... nie ma tego wyjątku.
                Ale... czy Ci oświeceni ludzie, o których mówi lilith, Ci ludzie, którzy jak to
                mówi doskonale wczuwają się w innych i im pomagają... czy te osoby faktycznie
                walczą o lepszy świat? Nie, nie sądzę.
                Wolą jak to pisała "medytować, czytać "lepszą" literaturę" ewentualnie szczytem
                jest pomaganie w zamkniętych społecznościach. Ci ludzie nie otwierają się na
                innych bo otwierają się tylko na siebie (i sobie podobnym).

                "widze Agnitum że przeszedłes rewolucje światopoglądową. masz
                amplitudę jak wykres akcji ostatnio wink"

                Nie wiem czy rewolucję smile ale na pewno ewolucję. Trwa ona już naście miesięcy a
                wszystko zaczęło się od pewnego Qui pro quo...

                W każdym razie jestem przekonany, że bardzo łatwo zatracić sens wszystkiego
                kultywując kult swojej osoby.

                Agnitum
                • storczykova Agnitum 16.10.08, 08:02
                  Agnitum - czy kiedyś odpowiesz na moją prośbę ???
      • iwcia255 Re: New Age a katolicyzm? 28.11.08, 14:27
        Dziękuje za te wypowiedź!!!!Pozdrawiam serdecznie
    • amm06 Re: New Age a katolicyzm? 15.10.08, 21:27
      Czesc Kamila,

      Dla mnie New Age okazal sie tylko stopniem, nic konkretnego dla
      siebie w nim nie znalazlam, byl to jednak wazny etap bo posrednio
      jakoby, po drodze, w trakcie poszukiwan odkrylam nauki Jezusa a w
      nich, odnalazlam to czego szukalam. Pozdrawiam smile
      • szizumami Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 08:46
        tak sie zastanawiam na ile te poszukiwania podważaja nasze
        poczucie bezpieczenstwa..,gdzie wkraczajac w jakies tajemnice ma sie
        odczucie podekscytowania,jednocześnie nie czujemy tego wewnetrznego
        spokoju..

        a myśle że ten pokój w sobie daje nam przewodnik,o którym wiemy,że
        nas nie oszuka i nie zdradzi..mysle że jaest nim właśnie Jezus-
        jest najtrafniejszym nauczycielem miłości

        może poszukujac prawdy tylko rozumem[pomomo iż wiemy wiecej niż 2000
        lat temu]---nadal nie jestesmy w stanie jej objać w całości..
        byc może wchodząc na wyższy etap czucia miłoścci-pojmownia jej ogrmu-
        -pojmiemy i prawde na szerszym poziomie--może to rozwijanie
        serca,świadomoścci--powiekszy nasza percepcje świata..
        lub dotrzemy do prawdy która jest geboko w nas

        jak mam problem takiej szerszej natury-na chybił trafił otwieram
        biblie,i tak zrobiłam i teraz-oto w co weszłam:[kolosan 2]
        "..ku dokładnemu poznaniu swietej tajemnicy bozej,mianowicie
        CVhrystusa.w nim sa starannie skryte wszelkie skarby madrości i
        poznania.mówie to żeby was nikt nie mamił przkonujacymi
        argumentami..."

        "serce rozumie,gdyż wie o istnieniu duszy i ceni sobie prawde
        płynaca ze szczerego serca.."[huna]

        moze ktoś mnie połaje co ma to ostatnie z Jezusem---ale ja tu i tu
        czuje własnie ten spokój

        pozdrawiam
        • wladi3 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 11:40
          Powiem krótko . Różnica między New Age a Wiarą w Jedynego Boga ,
          jest jedna i Podstawowa . Jesteśmy Bogami , lecz nigdy bez Boga
          Stwórcy . Sami z siebie - bez Trwania w Żródle , w Światłości i
          Miłości - nadal błądzimy . Trwanie w Bogu to nasza Boskość
          podlegająca stałej Opiece i Wsparciu Ojca i Odzyskiwanie utraconej
          Chwały i Mocy Dzieci Boga . Niektóre praktyki New Age mogą być
          pożyteczne , inne mogą być niebezpieczne . Nic nie oceniam , a
          jedynie stwierdzam fakt , że Bóg Jest Najlepszym Ojcem i każdemu z
          nas , kto szczerze GO Szuka pozwala spotkać i wybrać te praktyki
          które nas popychają w rozwoju do przodu . Nawet jak po czasie
          okazuje się że rezygnujemy z czegoś , gdyż nasza Świadomość się
          ciągle Doskonali i zmienia . Nie polecam jedynie odcinania się od
          Korzeni i ocenianie czy to jakiejkolwiek Religii , czy też innych
          ludzi - dzieci Boga . Bóg Szanuje Świadomość jaką ma w danej chwili
          każde Jego dziecko i Działa tak aby ta Świadomość według zasady
          Miłości i Wolnej Woli się sama zmieniała . Nikogo nie łamie i do
          niczego nie zmusza . Tak samo mamy czynić my sami . Fascynowanie się
          teoriami spiskowymi nic nie daje poza stratą energii. Nawet jak
          takie spiski istnieją , rozwieją się jak dym , gdyż nic i nikt nie
          zwycięży Zamysłu Boga . Ja jako Jego Syn mam to wszystko za plewy .
          Trwając w Bogu nie pozwalam aby zło weszło do mojej Swiadomości ,a
          jeżeli nie ma we mnie strachu i Jest Miłość nic negatywnego nie ma
          prawa się zmaterializować w świecie najblizszej mi materii . Łącząc
          się w Takim Zrozumieniu przeciwstawiamy się złu . Które zniknie z
          tego swiata dopiero wtedy gdy zniknie ze świadomości Człowieka .
          To jest nasze zadanie - świadomych Dzieci Boga - Łączyć się w
          Świadomości Miłości i rugować z siebie zło a nie będzie go w naszym
          otoczeniu i w przyszłości zniknie całkowicie . Zło się łączy i My
          musimy się łączyć . Dróg jest wiele , gdyż przez tysiąclecia wielu
          się oświeciło i dało wskazówki - tak powstały Religie i są
          to "Szkoły Wiary" . Są tam błędy i ludzka pycha i cóż z tego ? Gdzie
          jej nie ma ? We mnie też jest zło i będzie dopóki całkowicie nie
          przekształcę swojej Świadomości i nie oczyszczę się . Najprostszą
          Drogą Jest Jezus i Jego nauki Miłości . Jego Słuchajcie , nawet jak
          Was bolą błędy KK , czy też innych Religii - czy Boga coś boli ? Bóg
          Mówi i Staje Się . Zło może podskakiwać / do czasu / jak wesz na
          nitce , lecz i tak przegra. Bóg to Sam Jezus . W NIM Dorastam i
          Umacniam się w Mocy i Chwale jaką Bóg przeznaczył nam przed
          wiekami . Pozdrawiam i Zapraszam Przyjmijcie Jezusa i Jego
          Świadomość i Wzrastajcie dla własnej Chwały w Bogu . Władek .
          Kocham Cię Boże Ojcze .
          Jestem cząstką Boga !

    • megan5000 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:35
      Że się tak wetnę w dyskusję smile. Zgadzam się z większością tego, co
      piszą w tym wątku marian i agnitum. Nurtuje mnie jednak coś takiego:
      skąd czerpiecie swoją wiedzę na temat Jezusa? Zakładam, że z Biblii.
      To co możemy tam przeczytać, a także inne teksty okołobiblijne czy
      apokryficzne to są tłumaczenia tłumaczeń tłumaczeń. Zresztą nawet
      gdyby ktoś znał aramejski i czytał oryginały, to przecież to też nie
      są słowa Jezusa, a świadków, zniekształcone przez wielokrotne
      powtarzanie z ust do ust. Nie kwestionuję ważności przekazu
      biblijnego, zwracam tylko uwagę, że nie jest to czysty przekaz
      źródłowy... kolejny, który można przyjąć tylko i wyłącznie "na
      wiarę".
      A co by było, gdybyście nie urodzili się i wychowali w Polsce, gdzie
      w świadomości i podświadomości zbiorowej zakorzenione jest
      chrześcijaństwo, a dajmy na to w Japonii? Czy też uznalibyście
      Jezusa za jedynego prawdziwego przewodnika? (wiem, pytanie
      teoretyczne).
      • megan5000 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:42
        Jeszcze jedno... nie wiem jak was, ale mnie braciszek na lekcjach
        religii w czasach szkoły podstawowej uczył, że symbolem Ducha
        świętego jest oko w trójkącie, ew. gołębica, albo oko w trójkącie ze
        skrzydłami..... Dopiero wiele lat później z różnych ciekawych lektur
        na własną rękę dowiedziałam się, że to też symbol Illuminatów, NWO,
        oko Horusa u Crowleya itd. Ciekawy zbieg okoliczności wink
        • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:55
          Megan ta sama symbolika jest w Watykanie...
          Kolejny argument na Szkarłatną Bestię

          Ps.
          O sensie i roli KK chyba już mało mnie cokolwiek zdziwi.

          Pozdrawiam smile
          Agnitum
          • szizumami Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 19:15
            nie tylko dla Ciebie Agnitum Biblia nie jest spójna--bo w moim
            odczuciu jakby mówiła o róznych Bogach-w starym testamencie--o
            mściwym nieubłaganym B.-który jakoby kiedyś żadał ofiar-a teraz już
            nie chce,albo tak tylko ludzie żle zrozumieli-że chce-a byli w
            błedzie!!!
            a może to "bogowie" żadali ofiar,..ktoś nam to pokazał lub do tego
            zainspirował,"pomógł"wypaczyć naszą czysta nature...

            Jezus pokazuje już co innego,właściwie poczatkuje nauke[nie tylko
            on]----miłosci wyższej,bo nie "wet za wet",miłości ważniejszej od
            prawa,ważniejszej od królewskich dekretów,,prawa wiekszości....--i
            ta różnica jest widoczna pomimo tych schowanych pism i przekreconych
            wersetów
            i to najważniejsze--sama postać Jezusa
            odcinajac sie od kk-nie trzeba deklarowac odciecia o Niego
            tak myśle
            w kazdej niemal religii jest częśc prawdy o nas,jest tez wielu
            wspaniałych nauczcieli--i ich prawd-czemu nie korzystać z tego
            wszystkiego-co dobre,a odrzucić co złe
            Buda przeszkadza Jezusowi?i czy zakłamuje ich filozofie Konfucjusz?

            na razie nie zdejmuje nie przesuwam huny za zen przed biblie--niech
            sie "kumplują"...

            a Megan---nie lubie tego słowa kontemplowac nauke jezusa-ale inne mi
            nie przychodzi do głowy.....wydaje mi sie że lepsze to niż czytać o
            nim
            pozdawiam[gdzie do diaska te bużki sa?]

            ...


      • agnitum Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 10:50
        Megan dzięki za ciekawy post smile

        Masz racje w samej Biblii (nawet między różnymi tłumaczeniami i wydaniami) jest sporo różnic. Tak jak piszesz, nie mamy jak na razie szans poznać co tak naprawdę do końca mówił Jezus, ale mamy dość dużo informacji, które pokazują spójną filozofię, kwintesencję idei.

        Ps.
        Nie urodziłem się i nie spędziłem nastu lat w Polsce wink)
        Baaa nawet nie w Europie wink (bliżej mi do Japonii niż do Polski wink) )
        Masz rację, że miejsce urodzenia/wychowania może kształtować świtopogląd religijny... Ale skoro dla mnie nie było większego problemu mieszkając już w Polsce poznać buddyzm to czy Chińczyk/Japończyk (otwarty na wiedzę i prawdę) nie ma szans poznać Chrześcijaństwa

        Agnitum
        • megan5000 Re: New Age a katolicyzm? 17.10.08, 11:08
          Tak, że każdy kto tylko chce i ma taką możliwość może poznać inne
          religie. Miejsce urodzenia/wychowania to jedno, ale bardziej mi
          chodziło o <przodków>. Nawet jeżeli na poziomie świadomym odrzuca
          się tradycję i religię przodków to na jakimś głębszym poziomie to w
          nas jest, jak to się mówi, "we krwi". Znam kilka osób, które po
          latach siedzenia w ezoteryce, eksperymentów z innymi religiami czy
          okultyzmem wróciły "do Jezusa". Nawet jeżeli jest to kolejna ułuda
          to wiarę przodków odczuwa się często chyba jako bezpieczną przystań.

          --> szizumami - buźki same się robią jak zrobisz zwykłą 'buźkę' ze
          znaków interpunkcyjnych. A swoją drogą zastanawiam się czy mozna to
          jakoś wyłączyć, bo teraz te posty są takie upstrzone wink
    • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 16.10.08, 19:26
      mam takie informacje od byłego regresera, tak na marginiesie.
      nie twierdze że wszystkimi regresingami tak jest, być może dużo z
      nich faktycznie jest byłymi wcieleniami
      bardziej wiarygodne jednak dla mnie są regresje hipnotyczne
      • marian770 Re: New Age a katolicyzm? 17.10.08, 12:18
        chciałbym nadmienić jednak że regresing dobrze nadaje się do
        leczenia naszego obecnego życia, dzieciństwa i jest w tym względzie
        bardzo wartościową metodą. sam zresztą prmowałem ją na tym forum
        jakiś czas temu
    • srilankowiec Re: New Age a katolicyzm? 04.11.08, 17:03
      Jest pewien dokument traktujacy o nurcie new age w swietle
      katolicyzmu mianowicie: " Jezus Chrystus dawca wody zywej "
      • kamila.wil Re: New Age a katolicyzm? 14.11.08, 16:33
        do tego stopnia sprawa stala mi się bliska, że będę pisala pracę
        magisterską na ten temat (z racji kierunku w kontekscie USA), to
        znaczy kwestia "believing without belonging" (Wielka
        Brytania), "spiritual-but-not-religious" (USA), kwestia
        sprywtatyzowanej, zindywidualizowanej religijności, a w zasadzie
        duchowości, lub inaczej - duchowości alternatywnej,
        albo "niewidocznej" a religii "publicznej" - opartej na autorytecie
        zewnętrznym jakim są instutucje koscielne i inne
        formy "zorganizowanej" religijności; jeszcze dokladnie nie wiem
        jak "ugryźć" temat

        tzw indywidualizm religijny kojarzy mi się mimo wszystko z New Age,
        jako jedna z jego cech charakterystycznych

        bardzo polecam książkę Doroty Hall "New Age w Polsce", która
        opisuje "lokalny wymiar globalnego zjawiska"; autora w naprawdę
        bardzo rzetelny i obiektyny sposób (jako badacz-antropolog) opisuje
        co i jak smile Odpowiada między innymi na pytanie postawione w wątku -
        New Age a katolicyzm, w koncu opisuje zjawisko w kraju, w którym
        90coś% ludzi opisuje siebie jako katolików; i w Polsce mamy ewenemnt
        na skalę światową big_grin podczas gdy w innych krajach ludzie którzy
        podążyli swoją scieżką duchową odcinają się od kosciola, czemu dają
        wyraz przytoczone na początku hasla, to w Polsce, uwaga, uwaga, New
        Age wplata się w wiarę katolicką; ja mialam z tym poważne problemy,
        szczerze mówiąc, bo uważalam to za hipokryzję. A jak to się lączy?
        Dokonuje się rekonceptualizacji, przwartościowań, zmienia też język
        (np. koscioly jako miejsca mocy, Chrystus jako wysokorozwinięta
        dusza, duchowy przewodnik dla ludzkości itd) poza tym autorka
        twierdzi, ze New Age jest kontynuacją ludowej religijności;

        poruszane są doslownie wszystkie (jak dla mnie) kwestie związane z
        wszystkim co związane New Age (religijny indywidualizm, medycyna
        naturalna, ezoteryka itd

        autorka sama przyznaje, ze definiować jest bardzo trudno i definicje
        są bardzo plynne; opisuje z resztą, ze ludzie w "temacie" nie lubią
        być charakteryzowani w ten sposób, a niektórzy nawet nie zdają sobie
        sprawy, że jest taka nazwa na to w jaki sposób żyją, co wyznają
        (przykladem może być moja mama, wink

        peoszę nie lapać mnie za slówka, jak czegoś tu nie napisalam, nie
        znaczy, ze o tym w książce nie ma - odsylam do książki (ok 400
        stron), dużo sobie wyjasnilam dzięki niej, nawet i o sobie, w końcu
        teoretycznie również moglam zostać "przebadana" (wywiady z osobami,
        które spotkala np na Targach Medycyny Naturalnej, Galeriach
        Ezoterycznych, Węsiorach...)wink Jest również o ksiązce, którą podaje
        srilankowiec, jest i o czasopismach w tym duchu np. bardzo często
        cytowany "Nieznany świat", albo 'Wróżka", którą czytam wink

        dzięki tej książce moglam od tej obiektywnej, naukowej strony
        spojrzeć na zjawisko, którego jestem częscią; muszę ją jescze raz
        przeczytać, książka jest z 2007 roku

        jeżeli trafię jeszcze na coś ciekawego, to dam znać

        Przedmowa. New Age po polsku
        Zbigniew Mikołejko
        Wprowadzenie. Podstawa teoretyczna i założenia książki
        Teren i metodologia badań
        Wykorzystane materiały
        Uwagi terminologiczne i techniczne
        Struktura książki
        Rozdział 1. New Age. Definicje i wyobrażenia
        New Age na Zachodzie
        New Age w ujęciu uczonych
        Początki
        Rozwój badań
        Złudzenie uczonych?
        Podstawowe tematy w debacie akademickiej
        (Po)nowoczesność
        Indywidualizm
        Sekularyzacja
        Globalizacja
        Epilog. New Age w Polsce - lokalny wymiar globalnego zjawiska
        Rozdział 2. Nowa Era w Polsce
        Historyczne przeobrażenia
        New Age w ujęciu polskich uczonych
        Rozdział 3. Perenializm madę in Poland
        Filozofia wieczysta - unifikująca perspektywa
        Krytyka religii
        Reinterpretacje prawd wiary
        Reinterpretacje rytuału
        Polak katolik
        Podsumowanie
        Rozdział 4. Rekonceptualizacje przestrzeni
        Nowa geografia
        Węsiory
        Energia
        Oddziaływania energetyczne
        Energia uzdrawiająca
        Energia namacalna
        Inne właściwości i postaci energii. Energia sakralna
        Podsumowanie
        Rozdział 5. Ciągłość i zmiana ludowej religijności
        Sensualizm
        Odwołania spis woluminpl do nauki
        Wrażliwość mirakularna
        Pęknięcia w światopoglądzie
        Podwójność
        Poza nierozróżnialność?
        Magia ludowa
        Kontynuacje ludowego katolicyzmu
        Zakończenie. New Age w Polsce?
        Spis cytowanych wywiadów
        Bibliografia
        Obce publikacje źródłowe
        Polskie publikacje źródłowe
        Cytowane czasopisma z okresu międzywojennego
        Cytowane numery „Nieznanego Świata"
        Obca literatura akademicka dotycząca New Age
        Polska literatura akademicka dotycząca New Age
        i tematów pokrewnych
        Pozostała cytowana literatura
        Indeks
        • srilankowiec Re: New Age a katolicyzm? 06.07.09, 20:42
          LIST DO BISKUPÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O NIEKTÓRYCH ASPEKTACH MEDYTACJI
          CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/zbior/t_2_24.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka