Dodaj do ulubionych

Safona (fanfik)

12.06.22, 13:59
Napisane z okazji mirrielowej "Dumy bez uprzedzenia". Zresztą Gabrysia za młodu jak raz pasuje na butch lesbijkę.




Aż do północy Aniela tańczyła walca. Z Gabrielą. Płytę nastawiono kilka razy od nowa, wirowały pary, po orbicie kursowali Pyziak i Robrojek (osobno), a zabójcza olimpijka klasyczna trzymała Anielkę w ramionach, chichotała jej w przedziałek, zaglądała w twarz roześmianymi oczami i najwyraźniej wcale nie zamierzała wypuszczać. No i dobrze. Aniela, odchylona przepisowo - czyli nie za daleko - przytulała się do gibkich Gabrysinych strzelistości, wyczuwalnych pod żółtymi tiulami, i gratulowała sobie szóstego zmysłu. Tak czuła. Tak myślała, od pierwszego wejrzenia, a rzeczywistość przerosła jeszcze jej oczekiwania. Oczywiście, że w artystycznej paczce Joanny nie mogło zabraknąć i najklasyczniejszej odmienności.
O północy ktoś zgasił światło, w mroku huknął korek szampana, a Gabrysia, ciągle trzymając Anielę za rękę, wielkimi susami pognała z nią do okna, pod ulewę iskier. Anielka, musująca radością jak szampan, nie pozwoliła jej czekać - i, wspiąwszy się na palce, pocałowała prosto w usta.
Gabriela wyprężyła się na całą wysokość, jakby ktoś podstawił jej pod nos żabę.
- Anielka, ja... - I urwała.
Za oknem strzelił kolejny fajerwerk. Czyjeś ręce wychynęły z ciemności, by wręczyć im kieliszki.
- Anielka - podjęła poważnie Gabrysia. - Ja tylko chciałam cię ostrzec przed Pyziakiem. Śliski z niego typek, lepiej uważaj.
Kieliszek był tak zimny, jakby miał przymarznąć do palców. No tak. Oczywiście. To się nazywa myślenie życzeniowe, moja droga.
Był tylko jeden sposób, by wybrnąć z twarzą: roześmiać się.
- W porządku - powiedziała, trącając się z Gabą kieliszkami. - Po prostu chciałam sprawić ci przyjemność. I dzięki za ostrzeżenie, oczywiście.

*

I to by było na tyle, jeśli chodzi o romantyczne motyle: Gabrysia została omyłkowo uznana za lesbijkę. Zresztą przez najbliższe dni nie miała czasu się nad tym zastanawiać, mama była w szpitalu, trzy świnki w domu, pieniądze w odpływie, a Robrojek zawsze w pobliżu Anielki. Od tamtej prywatki chyba nie zdarzyło im się pozostać samym, tylko we dwie.
Gaba dość szybko zwalczyła w sobie chęć, by wszystko spokojnie wyjaśnić. Bo i nic do wyjaśniania tu nie było. Powiedziała już, że te walce były przeciw Pyziakowi - i nie skłamała wtedy. Pewnie, nie opowiedziała wszystkiego ze szczegółami, ale - po co właściwie? Z każdym słowem sytuacja pokomplikowałaby się jeszcze bardziej.
I owszem, Gaba widziała wyraźnie spojrzenia Anielki, ironiczne i ciepłe jednocześnie. Widziała też hiszpański połysk tych spojrzeń pod czarnymi rzęsami. Prawda, irytowała się niejasno, gdy Robrojek siadał za blisko, prawie dotykając skronią puszystych Anielinych włosów. Prawda, uśmiechała się bezwiednie, słysząc rozśpiewany głos Anieli w słuchawce telefonu. To w zupełności wystarczyło. Dojrzewanie płciowe charakteryzuje się labilnością upodobań. Gaba wiedziała, że nie bez powodu Safona upodobała sobie młode dziewczątka. Rozumiała, skąd się brała przyjemność, jaką dawał widok koleżanek w szatni czy na pływalni.
Przede wszystkim jednak zdawała sobie sprawę, jak to porani wszystkich dookoła, rodziców, Anielkę, Robrojka - więc postanowiła wziąć się w garść. Co wolno Safonie, to nie tobie, Gabonie.
Szkoda, że nie mogła sobie tego powiesić na tablicy.
Obserwuj wątek
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 14:10
      >Co wolno Safonie, to nie tobie, Gabonie.
      Szkoda, że nie mogła sobie tego powiesić na tablicy.<

      Wydrukuję to i też sobie gdzieś powieszę! To jest super, tylko oneshot, czy będzie kontynuowane?
      (A będzie wersja alternatywna, gdzie odrzucony na rzecz Gaby Robroj szuka pocieszenia w ramionach śliskiego typka?)
      • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 14:16
        Oneshot. Pyziaka z Robrojkiem nie przewiduję, ale chętnie przeczytam. :)
      • sulika Re: Safona (fanfik) 19.12.22, 22:35
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
        > (A będzie wersja alternatywna, gdzie odrzucony na rzecz Gaby Robroj szuka pocie
        > szenia w ramionach śliskiego typka?)
        Janusza to ja widzę z Pawełkiem. Robrojek jest dla mnie zbyt hetero.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 19.12.22, 22:48
          sulika napisała:
          >Janusza to ja widzę z Pawełkiem. Robrojek
          >jest dla mnie zbyt hetero.

          Pyziaczka szkoda na Pawlizatora, zważywszy na "rozrzutność" tego drugiego.
          Janusz nie wygląda mi na fana tego typu facetów, mógłby z tego związku wynieść najwyżej chorobę weneryczną.
          A Robrojek mi do niego pasuje, bo ma to wszystko czego brakuje Gabie - jest bardzo troskliwy (nie dyskretnie), zaangażowany, skłonny do okazywania czułości i poświęcania drugiej osobie dużo uwagi. A tego według mnie Pyziakowi tak brakowało.
          • sulika Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 02:20
            Potem to przemyślałam. I rzeczywiście masz rację. Ale Pawełek pasuje na biseksualne go, a Robrojka wciaz w tej roli nie widze
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 12:19
              sulika napisała:
              >Potem to przemyślałam. I
              >rzeczywiście masz rację. Ale
              >Pawełek pasuje na biseksualne go,
              >a Robrojka wciaz w tej roli nie widze

              Spróbuj wymazać z pamięci wąsy😉

              Przyszło mi jeszcze do głowy, że Pyziak ma w sobie coś z Anieli - wielki nochal, brunet, pracowity, nie ma problemu z zarobieniem na swoje utrzymanie, teatr ogarnia (choć nie jako życiową pasję). Ale jednocześnie różni się od niej tym, że bardziej dba o innych i lubi urodę "niekonwencjonalną" - dla Robrojka to bardzo optymalny układ.

              (Nie mówiąc już, że w pewnych aspektach trochę się z Pyziakiem utożsamiam. Każdy sposób, żeby ucapić Robcia dobry😝)
              • bupu Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 14:51
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


                > Przyszło mi jeszcze do głowy, że Pyziak ma w sobie coś z Anieli - wielki nochal

                Toż Aniella miała nosek mały i zadarty.

                > , brunet, pracowity, nie ma problemu z zarobieniem na swoje utrzymanie, teatr o
                > garnia (choć nie jako życiową pasję). Ale jednocześnie różni się od niej tym, ż
                > e bardziej dba o innych i lubi urodę "niekonwencjonalną" - dla Robrojka to bar
                > dzo optymalny układ.

                Przepraszam, a Berni herbu Zielony Szczypiorek to niby konwencjonalnie śliczny jest?
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 15:25
                  bupu napisała:
                  >Toż Aniella miała nosek mały i
                  >zadarty.

                  Że zadarty owszem, ale małym bym go nie nazwała na tej okładce.

                  >Przepraszam, a Berni herbu Zielony
                  >Szczypiorek to niby
                  >konwencjonalnie śliczny jest?

                  A było gdzieś powiedziane, że ona go uważa za ślicznego? W ogóle nie widzieliśmy ich historii miłosnej, więc nie wiadomo czym Berni podbił jej serce.
                  Natomiast dwukrotnie widzieliśmy jak Aniela jest autentycznie zauroczona wysokim, szczupłym, konwencjonalnie przystojnym blondynem
    • guineapigs Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 19:06
      I ten fanfik wyjasnia wiele: i odejscie Pyziaka (chociaz nie wyjasnia rozpaczy i 'dzielnosci' Gaby), i kalarepowatosc Grzegorza - mieszacza salat. Wyjasnia nawet tych biegajacych za Gaba po ulicach Poznania studentow. Bo Gaba wykladala na kierunku typowo humanistycznym, a ze statystyk wiadomo, ze tam lwia czesc to plec piekna. Wiec ci studenci to byly studentki.
      Gaba nigdy nie korzystala ze swej kobiecosci, ze tak to ujme. A miala rzetelne podstawy: miala i urode, i figure. Az sie blaga o dyskretny makijaz, przyzwoite ciecie wlosow i cos wiecej niz dzinsy i sztormiak. Moze Gaba tzw. klepsydra nie byla, ale z pewnoscia byla wystarczajaco wysoka, smukla, szczupla, umiesniona i miala dobre nogi.
      Zatem cala konfekcja Poznania i okolic stala dla Gaby otworem - nic tylko przebierac i marudzic nad kolorem i cena. Tymczasem Gaby nie widzimy inaczej jak w jakichs portkach i koszuli w krate
      Oczywiscie nic w tym zlego i to nie grzech, ale jednak swiadczy o tym, ze taka kobieta nie dba o to, by wygladac atrakcyjnie/ponetnie dla plci przeciwnej.
      • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 19:34
        Guin, bez urazy, ale powtarzasz stereotypy. W kwestii strojenia się/niestrojenia lesbijki niczym nie różnią się od heteryczek - jedne lubią, drugie nie, trzecie od czasu do czasu. Jestem lesbijką, to wiem. ;)

        Kiecki nie wszyscy lubią nosić. Podobnie z makijażem - nie ma to nic wspólnego z dbaniem o wygląd, można się starannie czesać i dobierać ciuchy do koloru oczu, a uczucia, że "ma się coś na twarzy" zwyczajnie nie lubić.


        Ale teoria ze studentkami bardzo mi się podoba :D
        • guineapigs Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 10:45
          Nie poowtarzam stereoptypow. Napisalam tylko, ze Gaba nie dba o to, by wygldac ladnie dla wlasnych facetow, ba:mezow. To, ze jakas lesbijka (czy caly ich zbior) dba o dpowiedni do mody wyglad to fakt, maja swoje strony i kluby. Jest to uporzadkoiwane. Gaba zas nie dba o to, by wygladac jak kobieta dla wlasnego meza.
          Moze Gaba jest ta szczesliwa kobieta, ktora w sztormiaku i znoszonych dzinsach wyglada piekniej i lepiej niz inne Panie w sukienkach szytych na miare - wiec tylko zazdroscic.
          OT: zaintrygowal mnie fakt, ze kobiety-lesbijki typu butch chca wygladac mesko, by przyciagnac inne Panie. Dlaczego te inne Panie, zamiast po prostu zwiazac sie z Panem, wiaza sie z Pania wygladajacam jak Pan? Jakbym byla les, to bym chyba szukala partnerki kobiecej, a nie meskiej. W sukience, a nie w meskim garniturze.
          • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 18:21
            Mogę mówić tylko za siebie, ale: bo butch są pociągające w swojej niejednoznaczności, androgyniczności etc. Jedna z dziewczyn na wydziale podobała mi się tak długo, jak przypominała ślicznego chłopca - gdy zapuściła włosy, czar prysł. Tak samo niektórym paniom hetero podobają się mężczyźni uprawiający cross dressing albo o dziewczęcej, delikatnej urodzie. Ludzka seksualność bardzo nie chce dać się posegregować.

            Ale ja mam bardzo szerokie gusta, moja narzeczona wygląda znów stereotypowo kobieco. Na 3 zakochania wypadło mi 2 fem, 1 butch.
          • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 18:27
            Mogę mówić tylko za siebie, ale niektóre butch są diablo pociągające w swojej niejednoznaczności. Jedna koleżanka podobała mi się tak długo, jak przypominała ślicznego chłopca - po zapuszczeniu włosów czar prysł.
            Zresztą tak samo niektórym paniom hetero podobają się mężczyźni o delikatnej, dziewczęcej urodzie albo wręcz uprawiający cross dressing. Ludzka seksualność jest pod tym względem mocno płynna.
            • guineapigs Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 20:36
              Haszyszymora wyklada nam ludzka seksualnosc:
              'Ludzka seksualność jest /pod tym względem/ mocno płynna.', 'Ludzka seksualność bardzo nie chce dać się posegregować.'.

              No fakt, dopiero teraz zdalam sobie sprawe, ze w ludzkiej seksualnosci istnieje continuum, a nie zerojedynkowosc.Powiedzmy, ze Ciotka Scholastyka jest 100 proc hetero, a Haszyszymora 100 proc les - ale przeciez pomiedzy sa 100 proc bi, 25 proc bi w kierunku kobiet, 25 proc bi w kierunku mezczyzn. Takie zalozenie na szybko, ale wydaje mi sie, ze wykres Gaussa by to opisal. Rozklad Gaussa jest znany chyba kazdemu, a jak kto nie wie - to wygooglowac jest latwo.
              Najpewniej dlatego, ze w czlowieku pociaga nas nie tylko anatomia, ale jeszcze charakter, styl, aura itd., tu pewnie chodzi po prostu o hormony chociaz w Poszukiwanym Poszukiwanej wystarczylo tylko, ze ktos nosi sukienke, by go klepac po pupie i wchodzic mu do lozka).
              Ja sama bylam zafascynowana seksualnie Brettem Andersonem z Suede czy Robertem Smithem z The Cure. Rowniez mialam epizod lesbijski - z pania robiaca sie na butch z wygladu, ale tak naprawde to byla taka histeryczka, ze po tym jednym epizodzie stwierdzilam: no more women. Nie jestem w stanie zniesc takich jazd, to jest niszczace.
              Teraz polece obiegowa opinia/stereotypem: mezczyzni sa latwiejszi w obsludze. Ale jest mnostwo kobiet, ktore orgazmicznie jeczaly do bruneta-budowlanca, a fantastyczny i dlugotrwaly zwiazak malzenski sakramentalny stworzyly z lysym dostawca/taksowkarzem.
              • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 21:28
                Naprawdę nie wiem, po co ta pasywna agresja.
                • guineapigs Re: Safona (fanfik) 17.06.22, 17:08
                  Czym jest pasywna agresja i dlaczego w moim poscie ona jest? Napisalam, ze zgadzam sie, ze ludzka seksualnosc jest 'plynna'' napisalam cos ze swojego CV, napisalam stereotyp i zaznaczylam, ze to stereotyp. Przywolalam scene z kultowego filmu. Gdzie tu agresja i do tego pasywna - czymkolwiek to jest?
                  Chcialam to napisac wczesniej, ale mam straszny problem z oczami. Pylki i slonce sprawiaja, ze nie moge normalnie widziec, oczy mnie szczypia, lzawia, czesto nie moge ich otworzyc - co jest straszne jak sie kieruje autem. Czytac jakos moge, ale pisac mi trudno.
              • bupu Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 21:28
                guineapigs napisała:


                > Teraz polece obiegowa opinia/stereotypem: mezczyzni sa latwiejszi w obsludze. A
                > le jest mnostwo kobiet, ktore orgazmicznie jeczaly do bruneta-budowlanca, a fan
                > tastyczny i dlugotrwaly zwiazak malzenski sakramentalny stworzyly z lysym dosta
                > wca/taksowkarzem.


                ...albo jęczały do bruneta narwańca i artysty, szlochając ze szczęścia po oświadczynach, a trwały związek, rzecz jasna sakramentalny, stworzyły ze zdziadziałymi wąsami, robiącymi w poligrafii...
            • ako17 Re: Safona (fanfik) 15.06.22, 23:41
              haszyszymora napisał(a):

              >> Zresztą tak samo niektórym paniom hetero podobają się mężczyźni o delikatnej, d
              > ziewczęcej urodzie
              O to ja :) Mnie się strasznie podoba Legolas (a sam Orlando niespecjalnie). Z kolei kobiety lubię w wersji G.I. Jane albo Trinity z Matrixa. Nawet nie chodzi o pociąg seksualny, a już tym bardziej o spędzenie z taką osobą życia. Ale po prostu uwielbiam na nich patrzeć.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 19:40
        Co to jest "kalarepowatość"😂?
        Czyżby Grzesiu co noc zmieniał się w kalarepę i tylko pocałunek prawdziwej miłości może go odmienić?
        • bupu Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 20:01
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > Co to jest "kalarepowatość"😂?
          > Czyżby Grzesiu co noc zmieniał się w kalarepę i tylko pocałunek prawdziwej miło
          > ści może go odmienić?

          Grzesiu namiętniej kraja kalarepę, niż zajmuje się małżonką. Aczkolwiek nie winię chłopaka, po tej imieninowej randce, kiedy to Gaba zasłaniała się Bernardem, jednocześnie rechocząc radośnie, że starannie przygotowany przez Grzegorza wieczór trafil szlag, miało prawo się Grzegorzowi odechcieć.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 20:52
            bupu napisała:
            >>tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > Co to jest "kalarepowatość"😂?
            > Czyżby Grzesiu co noc zmieniał się w kalarepę i tylko pocałunek prawdziwej miło
            > ści może go odmienić?

            Grzesiu namiętniej kraja kalarepę, niż zajmuje się małżonką. Aczkolwiek nie winię chłopaka, po tej imieninowej randce, kiedy to Gaba zasłaniała się Bernardem, jednocześnie rechocząc radośnie, że starannie przygotowany przez Grzegorza wieczór trafil szlag, miało prawo się Grzegorzowi odechcieć.<<

            Czyli się biedaczek nie doczeka tego gabinego całusa😔. Ale nic straconego, może znajdzie sobie jeszcze jakąś miłą kalarepkę i będą się razem turlać po salaterce albo coś...

            W ogóle ciekawe co Aniela miałaby do powiedzenia na temat bernardziej fascynacji Gabą? Berni jest jaki jest, ale chyba w tej kwestii nie dawałaby mu artystycznej swobody?
            • bupu Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 21:23
              tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


              > Czyli się biedaczek nie doczeka tego gabinego całusa😔. Ale nic straconego, moż
              > e znajdzie sobie jeszcze jakąś miłą kalarepkę i będą się razem turlać po salate
              > rce albo coś...

              Będzie sadził zagony kalarepy przy Gabilonie, we flobrowickich ogrodach, miłośnie je podlewał i szeptał im na uszko... to jest listek, czułe słowa.

              > W ogóle ciekawe co Aniela miałaby do powiedzenia na temat bernardziej fascynacj
              > i Gabą? Berni jest jaki jest, ale chyba w tej kwestii nie dawałaby mu artystycz
              > nej swobody?

              Berni mi się zaraz skojarzył z "Cell Block Tango", z musicalu "Chicago":



              I takie mi się ułożyły słowa do wersji dla Bernarda:

              You know how people have these little habits that get you down
              Like Berni
              Berni, he liked to talk a lot
              No, not talk. Blab.
              So I came home this one day
              And I'm really irritated
              And I'm looking for a little bit o' sympathy
              And there's Berni lyin' on the couch, with onion in his beard, and talkin'
              No, not talkin'
              Blabbin'
              So, I said to him, I said "You run your mouth one more time"
              And he did
              So I took the shotgun off the wall
              And I fired two warning shots
              Into his head
              He had it comin'
              He had it comin'
              He only had himself to blame
              If you'd have been there
              If you'd have heard it
              I betcha you would have done the same


              I po polsku:

              Wiecie, ludzie miewają takie wkurzające nawyki
              Jak Berni
              Berni, on lubił dużo gadać
              Nie, nie gadać, bełkotać
              Więc wróciłam do domu tamtego dnia
              Taka naprawdę wkurzona
              Potrzebowałam tylko odrobiny współczucia
              A tam był Berni, lrozwalony na kanapie, ze szczypiorkiem w brodzie i gadający
              Nie, nie gadający
              Bełkoczący
              Więc mu powiedziałam "Otwórz no tylko gębę jeszcze raz!"
              I otworzył
              Więc zdjęłam ze ściany strzelbę
              I oddałam dwa strzały ostrzegawcze
              Prosto w jego głowę
              Dostał za swoje
              Dostał za swoje
              Ma co zarobił głupi żłób
              Gdybyś tam była
              I go słyszała
              Też byś zamknęła mu durny dziób!
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 21:31
                Boskie! Na YT jest polska wersja tej piosenki i w tej wersji ten gość widnieje właśnie jako Bernard.

                youtu.be/j4KaWxEXcUY
                • bupu Re: Safona (fanfik) 12.06.22, 22:39
                  tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                  > Boskie! Na YT jest polska wersja tej piosenki i w tej wersji ten gość widnieje
                  > właśnie jako Bernard.
                  >
                  > youtu.be/j4KaWxEXcUY

                  Studio Accantus, znamy, znamy. Ich przekład mi jednak nie bardzo podchodzi, między innymi z powodu braku tych soczystych dwóch strzałów ostrzegawczych w głowę Bernarda.
      • pi.asia Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 00:56
        guineapigs napisała:

        > Moze Gaba tzw. klepsydra n
        > ie byla, ale z pewnoscia byla wystarczajaco wysoka, smukla, szczupla, umiesnion
        > a i miala dobre nogi.
        > Zatem cala konfekcja Poznania i okolic stala dla Gaby otworem - nic tylko przeb
        > ierac i marudzic nad kolorem i cena.

        Jestem równolatką Gaby i mam tyle wzrostu co ona, a nawet 2 cm więcej. Budowę też mam podobną (rasa nordycka, psiakrew).
        Uwierz mi - kupić coś, co miałoby rękawy (czy tam nogawki) odpowiedniej długości, do tej pory jest dla mnie problemem. Spodnie - dramat, każde są za krótkie.
        A te czterdzieści czy trzydzieści lat temu to już w ogóle była masakra. Polskie wzornictwo odzieżowe nie przewidywało kobiet wyższych niż 168 cm. Swego czasu rozpaczliwie chciałam kupić sobie COKOLWIEK w warszawskiej Sawie - jakby nie patrzeć był to sklep z konfekcją dla pań - nie znalazłam niczego, co by na mnie pasowało.
        Szczęściem moja mama potrafiła szyć, bo bym chyba goła chodziła. Więc trochę się Gabie nie dziwię - przywykła, że trudno kupić coś pasującego i tak sobie dalej żyje.
      • lezbimbella_veganella Re: Safona (fanfik) 23.12.22, 23:55
        Nie masz nic lepszego dla lezbiońskich oczu i afektu niż widzieć ponętną niewiastę spowitą li i jedyne we portki cajgowe, drelichy, ortaliony, kombinezony zdobne w treści anglosaskie, koszulki polo w kratkę... to silniejsze od nas!
        • lezbimbella_veganella Re: Safona (fanfik) 23.12.22, 23:56
          pardon, chciałam to odpowiedzieć do gwinejskich świnków, ale ofc nie zacytowałam ... zapomniał wół jak forumnem cielęciem buł
    • ciotka.scholastyka Re: Safona (fanfik) 13.06.22, 12:35
      haszyszymora napisał(a):

      > Zresztą Gabrysia za młodu jak raz pasuje na butch lesbijkę.

      Bo była krótko ostrzyżona, zamaszysta i chodziła w dżinsach?

      • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 13.06.22, 15:55
        Bo wyglądała jak duży, zaniedbany chłopak. ;)
      • guineapigs Re: Safona (fanfik) 13.06.22, 18:39
        Ciotka scholastyka pyta Haszymore, dlaczego ta jej zdaniem za mlodu wygladala na butch lesbijke:

        'Bo była krótko ostrzyżona, zamaszysta i chodziła w dżinsach?'

        Az na tr okolicznosc wygooglam sobie mode/styl butch lesbijek, i - droga Ciotko, nie ma ukrywac - w 99 proc sa one krotkowlose i w 100 proc w spodniach, chociaz niekoniecznie w dzinsach. Przynajmniej na tych zdjeciach, ktore widzialam, a bylo ich ze sto. Czy te panie byly zamaszyste - tego nie wiem, po zdjeciu trudno wywnioskowac.
        Zatem jesli ktos sie interesuje moda, to takie skojarzenie nie jest niczym dziwnym. Ale oczywiscie zgadzam sie, ze moze byc bledne.
        Bo znamy sytuacje Gaby nastoletniej, i wiemy, ze byla ona pozbawiona dostepu do ubraniowych rarytasow takich jak sukienki, za to miala dostep do pokaznego ksiegozbioru papy. Co zreszta mnie ciut dziwi, bo ksiazki w PRL-u nie byly drogie a dostepne (oczywiscie wpewnym zakresie, bo np. taki Milosz to byl sprzedawany jak szynka spod lady), za to ubrania byly drogie i trudno dostepne. Wystarczy wspomniec, ze swietnie funkcjonowala usluga 'repasacja ponczoch' czy domowe cerowanie/latanie ponczoch albo zabezbieczanie lakierem do paznokci, by nie poszlo dalej. Dzis, jak oczko pojdzie, to sie idzie do kiosku i kupuje, a nie repasuje, ceruje czy lakieruje.

        Do adremu: doroslej Gabie postawa 'mam wywalone na sukienki' mogla pozostac z mlodosci. Po prostu nie umie nosic, nie lubi, nie zalezy jej - cokolwiek. Ale skojarzenie z butch lesbijka nie jest bezpodstawne. Jakbys zobaczyla na ulicy czlowieka z czerwonym irokezem na glowie i w glanach na stopach to co bys pomyslala? Ze to tzw. punk. Ale oczywiscie, ze to moze byc regalowiec, tylko nosi sie po punkowsku, bo jest lysy i nie moze miec dredow.
        I juz przestanmy traktowac LGBT+ dziwacznie: albo wrogo, albo jak dzieci specjalnej troski. Toz to zadna ujma na honorze czy oszczerstwo, ze ktos mysli o kims: to pewnie lesbijka, to z pewnoscia homo.
        Ja osobiscie pol zycia ubieralam sie /nadal sie ubieram jak butch lesbijka - uwielbiam taki styl, podoba mi sie, ja w tym wygladam ladnie, mam mase sukienek ale najlepiej czuje sie w spodniach, koszuli i krawacie/muszce. Do tego kolczyki, bransoletki, zawsze lakier na paznokciach i delikatny makijaz. Jakby mi ktos wyjechal ze 'butch lesbijka' to bym sie pewnie zastanowila (ze to 'odstrasza' mezczyzn), ale z pewnoscia nie odebralabym tego jako przytyk czy opinie negatywna.
        Taka ja - jaki kraj, taka Marlene Dietrich, ha ha ha.
        • ciotka.scholastyka Re: Safona (fanfik) 14.06.22, 08:45
          guineapigs napisała:


          > Az na tr okolicznosc wygooglam sobie mode/styl butch lesbijek, i - droga Ciotko
          > , nie ma ukrywac - w 99 proc sa one krotkowlose i w 100 proc w spodniach, choci
          > az niekoniecznie w dzinsach.

          Właśnie dlatego są nazywane butch, bo to właśnie taki rodzaj lesbijek, krótkowłose i w spodniach :) Inaczej nie byłyby butch.
          Ale, no właśnie, ja tez większość nastolęctwa i studiów przelatałam w spodniach i z krótkimi włosami, a nie ma we mnie cienia słabości do tej samej płci, poza estetyczną (jeżeli powiem "Gosia mi się podoba", oznacza to tyle, że mi się podoba, a nie, że mam wobec niej uczucia i zakusy). Tak jak nie każdy facet w rurkach jest gejem ;)
          • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 14.06.22, 12:42
            Dlatego też napisałam, że "pasuje mi" (podoba mi się w tej interpretacji), a nie "musiała być". ;)
            • haszyszymora Re: Safona (fanfik) 14.06.22, 12:44
              Aa, nie napisałam "mi". Damn it. W każdym razie nie upieram się, tylko czerpię przyjemność z tej wizji.
          • julian_arden Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 11:18
            ciotka.scholastyka napisała:

            [...]
            > estetyczną (jeżeli powiem "Gosia mi się podoba", oznacza to tyle, że mi się podoba, a nie, że mam wobec niej
            > uczucia i zakusy). Tak jak nie każdy facet w rurkach jest gejem ;)


            W latach, kiedy nie dawało się niemal nabyć innych spodni, niż wspomniane rurki, zwłaszcza. Moda to straszna rzecz. Przy moim wzroście i kompleksji w rurkach nie wyglądałem nawet na geja, tylko po prostu na żyrafę.
    • julian_arden Re: Safona (fanfik) 20.12.22, 09:34
      Dobra robota.
    • lezbimbella_veganella Re: Safona (fanfik) 23.12.22, 23:52
      NA SŁODKĄ AFRODYTĘ to jest wszechgenialne, przepiękne, złoto, cudeńko, cymes, moje zgniłe lezbiońskie serduszko śpierwa i płaka łzami zachwytu!

      Zimny kieliszek, co wolno Safonie... ARCYDZIEŁO
    • lezbimbella_veganella Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 01:24
      haszyszymora napisał(a)

      Co wolno Safonie, to nie tobie, Gabonie.
      > Szkoda, że nie mogła sobie tego powiesić na tablicy.

      Ale nam wolno, prawda Bupu??? Wolno nam powieść na tablicy, prawda?
      Jak cudownie to pasuje przy Pi.Asi bigosie-bigrzesiu z Fryckiem
      • bupu Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 10:38
        lezbimbella_veganella napisała:

        > haszyszymora napisał(a)
        >
        > Co wolno Safonie, to nie tobie, Gabonie.
        > > Szkoda, że nie mogła sobie tego powiesić na tablicy.
        >
        > Ale nam wolno, prawda Bupu??? Wolno nam powieść na tablicy, prawda?
        > Jak cudownie to pasuje przy Pi.Asi bigosie-bigrzesiu z Fryckiem
        >

        A nie powiesiłam? A to fklerotyczna fuja że mnie...
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 11:42
          bupu napisała:
          >A nie powiesiłam? A to fklerotyczna fuja że
          >mnie...

          Jest tu więcej rzeczy, które powinny zostać powieszone:

          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,171099988,171099988,Slub_Laury_wersja_alternatywna.html (nie ten co już wisi)

          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,162086956,162086956,po_przebaczenie_wersja_poprawiona.html

          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,157558257,157558257,Wielkanoc_pana_Grzegorza_fanfik_.html

          I jeszcze ten o romansie Larwy z Nerwusem, co go nie mogę znaleźć.

          I wątek z lepiejami i "miała baba...", skoro moskaliki tam są, to to też powinno być.

          Zauważ, że nie wymieniłam nic swojego😉
          W ogóle chyba przyda się tę naszą tablicę przeorganizować, m.in. wisi na niej fanfik, który ledwo został zaczęty i już się urwał po jednym poście
          • bupu Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 11:58
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > bupu napisała:
            > >A nie powiesiłam? A to fklerotyczna fuja że
            > >mnie...
            >
            > Jest tu więcej rzeczy, które powinny zostać powieszone:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,25788,171099988,171099988,Slub_Laury_wersja_alternatywna.html (nie ten co już wisi)
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,25788,162086956,162086956,po_przebaczenie_wersja_poprawiona.html
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,25788,157558257,157558257,Wielkanoc_pana_Grzegorza_fanfik_.html
            >
            > I jeszcze ten o romansie Larwy z Nerwusem, co go nie mogę znaleźć.
            >
            > I wątek z lepiejami i "miała baba...", skoro moskaliki tam są, to to też powinn
            > o być.
            >
            > Zauważ, że nie wymieniłam nic swojego😉
            > W ogóle chyba przyda się tę naszą tablicę przeorganizować, m.in. wisi na niej f
            > anfik, który ledwo został zaczęty i już się urwał po jednym poście
            >


            Dzięki stokrotne za wszystko! Zrobię tam porządek jak będę miała wolną chwilę!
            • ako17 Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 15:12
              forum.gazeta.pl/forum/w,25788,151535597,151535597,OT_wszyscy_odchodza_czyli_Wigilia_zbiegow.html
              takie coś wynalazłam w odmętach. Ponieważ systematycznie czytam teraz wątki archiwalne, to będę podrzucać co jakiś czas
          • lezbimbella_veganella Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 16:36
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
            > Zauważ, że nie wymieniłam nic swojego😉

            A czemu taka skromna i spłoniona? Dajesz kochana, bo w odmętach forumu utoną I będzie tajne archiwum w tajnej kryjówce. My rybiki domagamy się poczytać Twoje dzieła również!
            Dzięki też za odnalezienie tyła dodatkowych fanficzuniów - jelitko i makoczyk pyszulka Tobie w nagrodę.

            MM pisze nawóz bzdur, który twórczo zasila naszą imaginację, przynajmniej tyła dobrego.
            • bupu Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 17:07
              lezbimbella_veganella napisała:

              > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
              > > Zauważ, że nie wymieniłam nic swojego😉
              >
              > A czemu taka skromna i spłoniona? Dajesz kochana, bo w odmętach forumu utoną I
              > będzie tajne archiwum w tajnej kryjówce. My rybiki domagamy się poczytać Twoje
              > dzieła również!

              No właśnie, panieński rumieniec zostaw Kryjówko dzięcielinie, która pała, a nam tu zapodawaj swoje dzieła to też je podwieszę gdzie trzeba. Szkoda by było, żeby się zagubiły w odmętach.
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 17:27
                bupu napisała:
                >lezbimbella_veganella napisała:
                >> A czemu taka skromna i
                >>spłoniona? Dajesz kochana, bo w
                >>odmętach forumu utoną I
                >> będzie tajne archiwum w tajnej
                >>kryjówce. My rybiki domagamy się
                >>poczytać Twoje dzieła również

                >No właśnie, panieński rumieniec
                >zostaw Kryjówko dzięcielinie, która
                >pała, a nam tu zapodawaj swoje
                >dzieła to też je podwieszę gdzie
                >trzeba. Szkoda by było, żeby się
                >zagubiły w odmętach.

                Link jest w mojej sygnaturce, właśnie żeby nie zaginęły. ⤵️
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Safona (fanfik) 21.01.23, 20:10
                  napisałam:
                  >Link jest w mojej sygnaturce,
                  >właśnie żeby nie zaginęły. ⤵️

                  Ja przepraszam bardzo, w tym podpięciu jest błąd! :

                  "CKNUKów" nie "CNUKów"!

                  I wcale nie są tacy anonimowi, te pseudonimy to tylko do protokołu, który spisuje Robszust Podszywacz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka