Dodaj do ulubionych

Księgozbór platoński

13.04.23, 22:15
ojca Borejko, czyli w sumie trzy tłumaczenia, w tym dwa artykułów o Platonie.
Lepiej jest z Plutarchem, bo katalog BN daje aż 110 tytułów, z tym, że są to opracowania, w dodatku głównie po angielsku.
Obserwuj wątek
    • kocynder Re: Księgozbór platoński 14.04.23, 19:49
      Pytanie czy Borejpapa zna inglisza? Zwłaszcza zaś czy zna na tyle by czytać artykuł specjalistyczny? Nie przypominam sobie żadnego jego kontaktu z językiem obcym, poza deklamowaną łaciną...
      • pi.asia Re: Księgozbór platoński 15.04.23, 10:39
        kocynder napisała:

        > Pytanie czy Borejpapa zna inglisza? Zwłaszcza zaś czy zna na tyle by czytać art
        > ykuł specjalistyczny? Nie przypominam sobie żadnego jego kontaktu z językiem ob
        > cym, poza deklamowaną łaciną...
        >
        Nie tylko nie zna, ale nawet nie lubi i wręcz potępia.
        Przypomnijcie sobie, jak Babi zbeształa Józinka za użycie słówka "sorry".

        Wiesz doskonale, że dziadek nie znosi, kiedy mówicie „sorry" zamiast „przepraszam"

        Bo "Sorry" mówią prostacy i prymitywy, a także pani Zajęczyk, postać z założenia antypatyczna:

        - Dziubała Piotra! - e, sorry, Dziubała Piotr! - przejęzyczyła się ze zdenerwowania pani Zajęczyk
        - Co znaczy nie mogę, co znaczy nie mogę! Sorry, ale ja nie będę tolerować! -
        pani Zajęczyk była już bardzo rozgniewana
        • kocynder Re: Księgozbór platoński 15.04.23, 11:01
          A swoją drogą, abstrahując od "srry'owania" - czym się pani Zajęczyk tak zdenerwowała, że aż przejęzyczyła? Potem, podczas starcia o kapelusz - ok, rozumiem. Zdenerwowała się oporem uczennicy i jej durnym "nie bo nie". Rozumiem. Ale wcześniej podczas odczytywania listy obecności? Poza tym... Z którąż to klasą bachory z rocznika Józwy połączono? Pomijając bzdurę, by upychać w jednej sali bachorzęta z wczesnej podstawówki i mocno podrośnięte nastolatki. Pani Zajęczyk jest w sumie "od pierwszego wejścia" zdenerwowana. Niech mi ktoś uzasadni: CZYM? Zastępstwem w trzeciej "f"? Z choinki się urwała?Zastępstwa w szkołach są normalne, nauczycielka nie przyszła, ktoś musi zaopiekować dzieciarnię, padło na nią, w czym wic?
          • modrogrzbiecik Re: Księgozbór platoński 15.04.23, 12:49
            kocynder napisała:

            > A swoją drogą, abstrahując od "srry'owania" - czym się pani Zajęczyk tak zdener
            > wowała, że aż przejęzyczyła? Potem, podczas starcia o kapelusz - ok, rozumiem.
            > Zdenerwowała się oporem uczennicy i jej durnym "nie bo nie". Rozumiem. Ale wcze
            > śniej podczas odczytywania listy obecności? Poza tym... Z którąż to klasą bacho
            > ry z rocznika Józwy połączono? Pomijając bzdurę, by upychać w jednej sali bacho
            > rzęta z wczesnej podstawówki i mocno podrośnięte nastolatki. Pani Zajęczyk jest
            > w sumie "od pierwszego wejścia" zdenerwowana. Niech mi ktoś uzasadni: CZYM? Za
            > stępstwem w trzeciej "f"? Z choinki się urwała?Zastępstwa w szkołach są normaln
            > e, nauczycielka nie przyszła, ktoś musi zaopiekować dzieciarnię, padło na nią,
            > w czym wic?
            >

            To się działo w tym samym czasie, Trolla weszła do klasy (mocno spóźniona) w momencie, kiedy pani Zajęczyk właśnie zaczęła odczytywać listę obecności. Wtedy nastąpiło krótkie przedstawienie uczennicy, pierwsza prośba o zdjęcie kapelusza - i odczytywanie listy zostało wznowione. Zanim doszło do Dziubały Piotra, Trollę poproszono o zdjęcie kapelusza jeszcze z 2 albo 3 razy, na co ta w ogóle nie zareagowała. Jest to jakieś uzasadnienie i powód do irytacji - ale faktycznie pani Zajęczyk już na wstępie, jeszcze zanim w ogóle Staszka pojawia się na scenie, zachowuje się trochę jak młodsza, żeńska wersja Pieroga z BBB. Jak to szło, "niech mi któryś otworzy gębę, to w nią dostanie"?
            Obstawiam, że postać ta została nakreślona w ten sposób dla kontrastu, li i jedynie, bo gdyby Trolla i jej "nie zdejmę, bo nie" było wymierzone w "dobrego" nauczyciela, wydźwięk byłby inny. Wyobrażam sobie, że gdyby nauczycielem był np. ktoś w typie Adammmma, to Józef nie myślałby o Trolli jako o duchu wolności, tylko coś w stylu: "No i z czym ona ma niby problem? Baby są jednak beznadziejnie próżne. Biedny facet się stara, ma na głowie tylu uczniów, a ta przetłuszczona osobniczka nie może zdjąć durnego kapelusza?"
          • julian_arden Re: Księgozbór platoński 18.05.23, 14:11
            kocynder napisała:

            > Pani Zajęczyk jest
            > w sumie "od pierwszego wejścia" zdenerwowana. Niech mi ktoś uzasadni: CZYM? Za
            > stępstwem w trzeciej "f"? Z choinki się urwała?Zastępstwa w szkołach są normaln
            > e, nauczycielka nie przyszła, ktoś musi zaopiekować dzieciarnię, padło na nią,
            > w czym wic?

            Prawdopodobnie była bez krawata, a wiadomo, że osoby bez krawata są awanturujące się z natury.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Księgozbór platoński 19.05.23, 20:17
              julian_arden napisał:
              >Prawdopodobnie była bez krawata, a
              >wiadomo, że osoby bez krawata są
              >awanturujące się z natury.

              Bijemy się o Złotą Patelnię, wuzetki są u nas obowiązkowe.

              A w kwestii krawata, jestem szczęśliwą posiadaczką trzech i z jakiegoś powodu wywołują u mnie odwrotny efekt - ludzie mówią, że wyglądam bardziej zasadniczo.
              • julian_arden Re: Księgozbór platoński 19.05.23, 23:29
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > julian_arden napisał:
                > >Prawdopodobnie była bez krawata, a
                > >wiadomo, że osoby bez krawata są
                > >awanturujące się z natury.
                >
                > Bijemy się o Złotą Patelnię, wuzetki są u nas obowiązkowe.
                >
                > A w kwestii krawata, jestem szczęśliwą posiadaczką trzech i z jakiegoś powodu w
                > ywołują u mnie odwrotny efekt - ludzie mówią, że wyglądam bardziej zasadniczo.
                >

                Zasadnicza, ale nieawanturująca się. Ale o co się bijecie, jak rany??
        • minerwamcg Re: Księgozbór platoński 26.04.23, 14:22
          No bez przesady. Co innego znajomość języka, co innego nadziewanie ojczystej mowy słówkami z tegoż. Może mam przerost czółka, ale makaronizowanie polszczyzny łaciną (acz bez przesady, bo z przesadą to się robi nie makaron, tylko ..aczka słowna) znoszę lepiej, niż anglicyzmami. Więc jeśli się nie lubi sorrowania, to jeszcze nie znaczy, że się inglisza nie zna w stopniu umożliwiającym czytanie prac naukowych (ja np. w ingliszu czytam super, piszę ok, nie mówię prawie wcale).
      • julian_arden Re: Księgozbór platoński 18.05.23, 14:14
        kocynder napisała:

        > Pytanie czy Borejpapa zna inglisza? Zwłaszcza zaś czy zna na tyle by czytać art
        > ykuł specjalistyczny? Nie przypominam sobie żadnego jego kontaktu z językiem ob
        > cym, poza deklamowaną łaciną...

        Podejrzewam go o niemiecki (sama praca w Bibliotece Raczyńskich tego by wymagała) oraz być może trochę francuskiego, jako języka nauki XIX wieku, a ta biblioteka gromadzi opracowania naukowe. Angielskiego prawie na pewno nie, skoro nie był mu potrzebny w pracy, to nie miałby chęci ładować go sobie do głowy zamiast powiedzmy kolejnych cytatów z kolejnego antycznego typa.
    • jakgdyby.nigdynic Re: Księgozbór platoński 01.05.23, 10:35
      kajaanna napisała:

      > ojca Borejko, czyli w sumie trzy tłumaczenia, w tym dwa artykułów o Platonie.
      > Lepiej jest z Plutarchem, bo katalog BN daje aż 110 tytułów, z tym, że są to o
      > pracowania, w dodatku głównie po angielsku.

      Generalnie naukowcy raczej znają języki potrzebne im do pracy. W młodszym pokoleniu to oczywiście angielski, ale starsze pokolenia humanistów np. funkcjonowało z operatywnym francuskim, bo w tym języku najwięcej "się działo". Dla wielu historyków takim językiem pracy jest z kolei niemiecki. Podobnie w filozofii. Nie mam pojęcia, jak sytuacja wygląda w przypadku łaciny i "kultury antycznej" (cokolwiek to znaczy, bo Homera od Nerona dzieli ponad pół tysiąca lat). Osobiście obstawiam, że IB był po prostu kustoszem biblioteki, a nie jest to jakieś wysokonaukowe stanowisko, tylko raczej wewnętrzna szarża instytucji, boś w rodzaju starszego specjalisty. Oczywiście są i kustosze z zacięciem naukowym, ale osobiście odnoszę wrażenie, że nie ma ich aż tak wielu.
    • tokyocat Re: Księgozbór platoński 19.05.23, 19:10
      Mnie zawsze dziwilo ze taki erudyta marnowal sie w domu zamiast wykladac na uniwerku. Skoro Gaba mogla, a byla niezbyt wybitna….

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka