01.11.19, 17:51
Refleksje w związku z jutrzejszym dniem...Dla mnie 1 listopada nie jest smutny, mam miłe wspomnienia z dzieciństwa i dorosłości. Wiejski cmentarz pod Wroclawiem , rodzina i znajomi, chodzenie od grobu do grobu ,wspominanie zmarłych .Potem powrót furmanką do autobusu podmiejskiego ( na cmentarz jechaliśmy z Wrocławia taksówką , furmanka i taksówka to byly atrakcje). W domu zawsze bylo spotkanie wielu osób z rodziny i znajomych, wspominanie zmarlych , często duzo śmiechu i anegdot o nich.Po wyjeździe z Polski wiele lat nie byłam tego dnia we Wrocławiu , w ostatnich lat przyjeżdżałam dość często. Oprócz cmetarza pod Wroclawiem ,chodzimy na duży wrocławski Cmentarz Grabiszyński gdzie jest pochowana moja Ukochana Przyjaciółka, wielu ludzi gór, znajomych moich i moich braci i słynnych Wroclawian. Moje dzieci pokochały to święto tak jak ja mimo że poza Polską nie ma takiej tradycji.Ja się wychowałam w kulturze obcowania z odejściem bliskich , z odchodzeniem w domu , trumną niesioną z domu na cmentarz w podkieleckiej wsi skąd pochodzi moja rodzina.To święto naszych zmarlych , wspomnień o nich , smutku że odeszli i radości że ich mieliśmy.
Obserwuj wątek
      • warum Re: Listopad. 03.11.19, 11:44
        Dzien dzisiejszy to c.d. pielgrzymek na cmentarz. I zniwa dla okolo cmentarnych biznesow / stalych i okazjonalnych/.
        W ub.m-cu spotkala mnie niespodzianka/ moze o tym wspominalam? nie pamietamsad/ kupowalam w L. swieczke przy cmentarzu .... i mozna bylo placic kartasmile ale ja bylam" przygotowana" i mialam ze soba gotowke.
        Widac postep? Czy to skutek, jak Najwyzszy Prezes K. dba o "przychody " do budzetu?
        A wracajac do realu - PopayE miales racje - przyszedl mi rachunek za prad. I to sporo wiekszy niz normalnie- a przeciez to jeszcze nie zima i nie zuzywa sie wiecej EE na okolicznosc ciemnosci za oknem i zimna.... Juz po wyborach, po prostu.
        Spokojnego dnia Ulubiency.
        • haha30 Re: Listopad. 05.11.19, 10:00
          Nie pojechalem (do Warszawy) na groby Bliskich we Wszystkich Swietych sad
          Jakos... wizyty na Cmentarzach, akurat w tym czasie i okolicznosciach, ... nie moj Swiat.
          Zona (z corka) zadbaly, jak co roku, o wyglad (grobow) i rodzinna "reprezentacje" na Cmentarzach.
          Troche jestem "usprawiedliwiony" bo nie bardzo mialem ochote "siedziec" w Stolicy kilka dni a jutro (sroda) wybieram sie (do Klubu Stodola) na wystep Tommy Emmanuel_a jednego z najlepszych, swiatowego formatu gitarzystow .
          Bilety (ide na wystep z Wnukiem, poczatkujacym "gitarzysta") mam juz od sierpnia.
          Przed laty bylem (w Dortmund_zie) na Jego wystepie i wrazenie pozostalo do dzisiaj wiec jak sie dowiedzialem iz bedzie w Polsce, natychmiast zamowilem bilety smile
          Wszak mam (z "lasu") do Stolicy blizej niz "gdzies" do zach.Europy gdzie mozna trafic na koncerty E.Claptona czy P.McCartney_a,- a to porownywalnej klasy gitarzysta smile
          www.youtube.com/watch?v=UBG3vXlvNPIpozdr.,-
          • haha30 Re: Listopad. 07.11.19, 11:46
            Wrocilem do mojego lasu , w nocy (ca. 2°°) .
            Wielkie Miasto, szczegolnie w okresie "po wakacyjnym" to juz w zadnym przypadku "moje srodowisko" sad
            Dla znajacych Warszawe: o m/w 17-tej jechalem ze Zlotych Tarasow na ul.Batorego ponad.... godzine sad
            Jasne, mozna powiedziec: "po kiego czorta, w godzinach wzmozonego ruchu, przebywasz w Zlotych Tarasach?"
            Tja...., no to moze mi taki "mundry" wskaze gdzie w Centrum Warszawy, po za Galeria Handlowa, mozna zaparkowac samochod?, ja takich miejsc "nie znam" i..... (w ostatnich latach) nie widzialem!.
            Staje w Galerii bo tam zawsze mam miejsce (parkowania) "pewne": drogo jak cholera (oplata) ale wiem, ze tam auto postawie.
            Pewnie, ze stali bywalcy "wiedza" i nie popelniaja mojego bledu by wyjezdzac (o tej porze dnia) na ul.E.Plater (jak sie chce jechac na Mokotow). lepiej (choc wbrew "logice") wyjazdem na ul.Zlota z ktorej co prawda mozna wyjechac wylacznie w kierunku Muranowa (nie ma skretu "w lewo!) ale lepiej zawracac (nawet az przy bylej trasie W-Z) niz "wbijac sie" w niesamowity ruch ("zderzak w zderzak"), w poprzek BUS-pasa, do tego wyjezdzajac "pod gore" (poziom: -2 ) w kolejce podobnych "szczesliwcow" samochodem z manualna skrzynia biegow i..... recznym hamulcem "elektrycznym" (bylem autem mej malzonki).
            Jezeli "ktos" narzeka na upierdliwosc egzaminu na (dzisiejsze!) Prawo Jazdy gdzie ruszanie "pod gore" jest elementem tegoz to..... polecam Mu taki "trening" jak ja mialem wczoraj.
            "Umiesz jezdzic" wtedy gdy "dasz rade" takiemu cwiczeniu i to nie "w Pikutkowie" (na podworku Soltysa) tylko w godzinach szczytu z podziemi Zlotych Tarasow, w tempie: "stop & go" do tego (praktycznie) bez hamulca (recznego) i z manualna skrzynia biegow" smile)).
            Podejrzewam iz (wtedy) 90% kierowcow/amatorow bedzie kupowac (jak w Ameryce) auta z automatem
            bo tam (z przyczyn konstrukcyjnych skrzyni automatycznej) nie ma takiego problemu smile
            .......

            To byly czasy! (poczatek lat 70-tych ub. Wieku) gdy.... oddano nowowybudowany Klub Stodola a ja (he,he) wlasnie konczylem studia na (oddalonej o "rzut kamieniem") SGPiS smile)
            Studiowaniu to ja sie hmmm..... malo "oddawalem", raczej grze w brydza i podobnym "bardzo waznym" zajeciom studenckim (w PRL-u!). Szybki "podryw" dziewczyn nalezal tez do zelaznego repertuaru owczesnych (studenckich) zajec, wiec nowowybudowany Klub Stodola z conocnymi dyskotekami: to bylo TO! smile
            Po co to pisze? bo.... nie bylem tam ("w srodku") przez ostatnie ponad 40 lat! i "widze" iz NIC sie nie zmienilo!!!.
            Obskurne "betonowe" wnetrze jakie bylo - takie jest!,- tylko wtedy "przytlumione" nawalnica dyskotekowego migajacego oswietlenia i klebymi tytoniowego dymu. Dzisiaj: juz nie ma palenia (papierosow) jest klimatyzacja - fakt, ale wnetrze tak samo "obskurne" jak wtedy, z tym iz (w swiadomosci tego - chyba) Organizatorzy utrzymuja tam "egipskie ciemnosci" iz znalezienie miejsca (na widowni) jest tak upierdliwe
            ze.... moze sie chciec "odechciec". Krzesla (poustawiane na widowni) tez pamietaja (chyba) okres "bledow i wypaczen" (koncowke "Gierka") - jak nic!.
            Ale,- w tym "szalenstwie" jest metoda! (znana mnie jeszcze z czasow studenckich) ......
            W Stodole, praktycznie codziennie , zamiast dyskotek, sa organizowane koncerty i to "jakie!" - czolowka polskiego (i swiatowego!) "srodowiska muzycznego" tam wystepuje!!!: www.stodola.pl/koncerty.htm
            Tommy Emmanuel (na wystepie ktorego bylem wczoraj) to tak legendarny gitarzysta iz cala czolowka muzykow gitarowych ze znanych zespolow ostatnich 40-tu lat tam byla! (daje 3 wystepy w Polsce, po za Warszawa: Gdansk i Krakow i tam pewnie: podobnie!) czesto z calymi rodzinami (zona + dzieci:starsze/mlodsze).
            Bilety, na ten wystep mozna bylo zakupic od m/w polowy sierpnia. Ja, kupilem (przez internet) w powaznej Agencji (piekne wydanie na czerpanym kartonie z odpowiednim wydrukiem: "do oprawienia w pamiatkowa ramke" - jak ktos takie rzeczy "zbiera") , mozna tez je bylo kupic we wszystkich Agencjach/dystrybutorach biletow w Polsce i.... kasie Stodoly (podejrzewam).
            Ceny biletu (na ten koncert) 200 - 150 zl. i to jest OK. bo i towarzystwo "juz" mocno "nie studenckie", bardziej "w moim wieku".
            Ale co robi Stodola?,- chyba nie zwazajac na to co rozprowadzily Agencje (biletowe) - sprzedaje te miejsca po raz drugi i ca.: 1/3 widzow stoi w przejsciach i "pod scianami"
            Dzieki Opatrznosci, widzowie (potencjalni) to juz nie studenci bo.... pewnie by do mordobicia dochodzilo! smile
            - dookola mnie ciagle jakies "sprzeczki" o.... zajete (juz) miejsca!.
            No taaak, z tym sie tez NIC nie zmienilo! od czasow "bledow i wypaczen" w Klubach Studenckich "duch. atmosfera i porzadki" jak przed laty 50/40-tu.
            Dalej tak trzymac!,- Kaczor (i jemu podobne swietojeby z PiS-u) do klubow nie chodzily ( zaraz by dostaly "wp.....ol") i tam nikt nie musial: "z kolan wstawac" smile))
            Wrazenia mam (z koncertu T.Emmanuela): kapitalne! i (zapewne) NIKT z widzow nie byl zawiedziony, ale, hmmmm..... organizacja (tegoz) az sie pragnie: na nowo byc STUDENTEM smile))))

            pozdr.,-
            • warum Re: Listopad. 10.11.19, 09:16
              Swietna realcja! I jakbym byla za ta kierownica / manulana skrzynia biegow, miedzy 1 a 2, i tak co 1 m zmiana, a za plecami oddech siedzacego na kufrze- jedynie element "pod gore" mi odpada/, a fragment o "wejsciowkach" zdublowanych, toz to samo zycie - tak sie wspolczseni organizatorzy nastawiaja na zysk, ze nie moze byc pustych stolkow. A kto nie nie znajdzie swojego "wykupionego" miejsca to jego strata, mogl byc pierwszy.... w kolejce do drzwi... Bareja wiecznie zywy!
              Opis co mogloby spotkac prezia lata temu , gdyby nie ogladal swiata zza firanki, brzmi "kultowo", i moze on tez to wiedzial? A poza tym dziekuje za link - szkoda ze ta Stodola tak daleko, ale nigdy nie mow nigdysmile bo kiedys moze sie przyda. moze kiedys sie spotkamy w centrum swiata, zeby wszystkim bylo jednakowo "blisko"? Bo cos wyglada, ze centrum Europy te wladze chca uparcie przeniesc do stolicy. Oby pozostali, to zauwazyli, bo staniemy sie samozwanczymi centrystami .
              Za oknem leje ciurkiem, akurat zeby pogapic sie w okno. I nic nie robic.
              Pozdrawiam serdecznie Ulubiency, powinnam pomilczec /grupowo/, dla swojego dobra.
              PopayE, opisuj te cisze za oknem, dawaj troche oddechu , bo robi sie ciezko, wlasciwie "bez powodu".
              Serdecznie pozdrawiam Wodnikostwo, ktore chyba sie pogniewalo, za moja nadaktywnoscsad((
              Omeri, czochranko dla Pokera,
              JanKran - powodzenia na codzien i .... poopowiadaj co sie dzieje za granica, dla tych/mnie/ co na dalekim wschodzie PL.
              PS. Ostatnie zmiany / nie wiem czy to dzialalnosc oprogramowania czy zyczliwosc adminow/ widze upraszczaja doklejanie zdjec? Tylko , za oknem tak ponuro i wodniscie, ze mnie jeszcze nie chce sie przetestowac - gdzie to wpadnie. Nie lubie jak mnie sie uszczesliwia na sile, ale doceniam wygode i prostote. Wiec kiedys wyprobuje nowe okienkosmile
              • haha30 Re: Listopad. 10.11.19, 17:04
                No nieee! smile, nasza Warum, co zycie przezyla w Lublinie, studiowala w Bialymstoku (gdzie taka sama pogoda!) narzeka (teraz!!) ze aura "tam", w listopadzie, jakos "mniej sloneczna niz na Cyprze czy Florydzie smile)).
                Wierz mi Droga Warum, znam miejsca gdzie jest jeszcze "gorzej".
                Ja, sobie "poprawilem" bo 35 lat mieszkalem w "Krainie Deszczowcow" gdzie lalo praktycznie codziennie a jak nie, to wilgotnosc powietrza zawsze(!) ca.30% wyzsza niz (srednio) w Polsce
                czynilo zycie mocno upierdliwym.
                Juz wole w "mazurskim lesie" gdzie (latem): slonecznie i temperatura 25-30°C to "piekny dzien"
                a mroz i snieg (zima) przy slonecznym niebie to czysta "radocha".
                tylko ca.:1.200 km. (na Zachod) przebywanie w miejscach "nieklimatyzowanych" w temp. > 25°C
                (i wilgotnosci) < 90% to dopiero jest powod do narzekan!.
                Zimowe temperatury w granicach 0° - -1°C to (u nas): "kupa smiechu" a tam: permanentne mgly oraz slizgawice i.... pewne "drapanie szyb auta" po m/w godzinie postoju po za garazem! sad.
                Tak "fajnie" maja cale Pln/Zach. Niemcy i np. Holandia, Dania i "wzystko" co lezy w zakresie wplywow Morza Polnocnego (na poludnie) sad.
                To jest pogoda na wysokie plony (w rolnictwie) i.... piekna "poludniowa" roslinnosc w przydomowych ogrodach (prawie nic nie "zmarznie") ale nie do "zycia". szczegolnie jak sie "zna" (z autopsji) warunki (klimatyczne) jakie mamy w Pln./Wsch. Polsce smile.
                ........

                Do Warszawy; Mila Warum, masz m/w tak samo blisko jak ja! smile
                Ze nasza Stolica jest (w Polsce) wlasciwie jedynym miastem "metropolitarnym" z europejskim zapleczem kulturalnym i "ewentowym" to juz nie nasza "wina czy zasluga".
                Zdaje sobie sprawe iz mnie jest toche "latwiej" bo to moje miasto rodzinne i je odrobine "znam" oraz (praktycznie) mam tam pobytowe "zaplecze" (dom dzieciakow), dziesiatki krewnych i Przyjaciol, ale.... dojechac musze tam jak Ty i (do tego),- ja mam ca.:60-70 km. dalej!
                "Dobrze" (pod tym wzgledem) to ma z nas tylko Omeri bo mieszka "na miejscu" i Jej zazdroszcze bo dla Niej "wypad" (nawet cotygodniowy) do ktoregos z teatrow czy na "impreze" to nie "wyprawa" jak u nas: takich z Polski B smile)
                Mimo wszystko, dzisiaj, w dobie Internetu, zarowno zakup biletow jak i informacja: "co, gdzie
                i kiedy" to juz zaden problem,- trzeba tylko "chciec" i miec "czas" smile
                Tu jest (chyba) "problem" to Ty (jak sie orientuje) jeszcze w "kieracie" zawodowego zycia co mnie (dzieki Opatrznosci!) juz nie dotyczy.
                Jak dlugo jest (przy wladzy) "dobra zmiana" i (prawie) kazdy dostaje "podarunki" od zoliborskiego prezesa (z biurem w Centrum) a jego "premier" dba by (polskim) emerytom zylo sie jak "paczkom w masle", moze pomysl o (wczesniejszej) emeryturze?.
                Z doniesien TVP-info "rozumiem" iz bedziesz miala "lepiej" niz ci "pracujacy" i lata wplat na Fundusz Emerytalny wreszcie zaczna "procentowac" jak innym Emerytom: "pod palmami" smile.
                Tylko hmmm.......
                www.radiozet.pl/Co-gdzie-kiedy-jak/Palma-w-Warszawie-uschla-dlaczego-co-sie-stalo-i-o-co-chodzi-w-akcji
                warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24855634,wiemy-dlaczego-palma-stracila-zielone-liscie-lysieje-jak.html?disableRedirects=true

                Juz sam "nie wiem" sad

                pozdr.,-
                • warum Re: Listopad. 10.11.19, 18:54
                  Palma mi nie odbije na pewno / od tych obiecanych " kokosow " na emeryturze/, ale im wiecej czytam, ze to... "instalacja" z przekazem , tym bardziej wiem, ze daleko mi do "rozumienia "sztuki.... ale.... jak mi ktos dokladnie wytlumaczy o co autorowi chodzi, to powoli zalapujesmile
                  Z wrodzonej przyziemnosci zastanawiam sie tylko, ze tez komus sie tak chce....?
                  To juz lepsze sa wg mnie / bo tansze i bez wysilku robione/ te samosiejki polne na trawnikach w parku, z tabliczkami, ze to takie "eko".
                  Ale na nie, malo kto poza "organizatorami", zwraca uwage. Bo za malo rzucaja sie w oczy?
                  Omeri , zdecydowanie moglaby polecic co jest sztuka warta obejrzenia, ale poki nasza droga do stolicy jest nie skonczona, poty czynie tylko wirtualne podchody.

                  Przed chwila uslyszalm dzisiejsza zlota mysl :
                  Mloda Niemka powiedziala po polsku, ze my i Niemcy narzekamy tak samo. Tylko Polacy maja powod. Nic dodac nic ujac. Leje, jak lalosad




                  • haha30 Re: Listopad. 11.11.19, 01:51
                    Widac, ze nie jestes z Warszawy smile
                    .........
                    Dziela sztuki, a tym jest ta "instalacja" mozna naturalnie roznie "rozumiec",- kazdy "po swojemu".
                    a i Autorka pozostawia tu swobode interpretacji.
                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/28/Pozdrowienia_z_Alej_Jerozolimskich_Tablica_informacyjna.JPG

                    Ja, urodzilem sie w tym miescie i "wiem" o czym "kato-mundrole" staraja sie z premedytacja zapominac iz (przed Wojna i duzo wczesniej) w Warszawie mieszkalo ca.: 30% Zydow.
                    Wspominana (przez Autorke instalacji) osada Nowa Jerozolima skad nazwa Alej Jerozolimskich na pewno nie byla w wiekszosci zamieszkiwana przez spolecznosc rzymsko/katolickiego wyznania smile
                    Ta "palma" to symbol i hold dla tych ludzi, idei syjonizmu ktorej tworcy to (prawie bez wyjatku) Warszawiacy i bardziej (lub mniej) wybitnych przedstawicieli tego Narodu ktorego (wsrod nas) juz praktycznie nie ma sad.

                    Instalacja ta "utrzymala sie" (w odroznieniu odd "teczy" na Pl.Zbawiciela) do tej pory bo... Rondo deGaulle_a (w planach urbanistycznych Warszawy) ma byc .... zlikwidowane i wszystko co na nim "stoi" - tez......
                    Gdy by wybory (w Stolicy) wygral PiS to JUZ by sladu (po tei instalacj) nie bylo a na srodku ronda (zgadnij jak by sie nazywalo?)stal by pomnik: "najwybitniejszego prezydenta 1000-lecia co ZGINAL pod Smolenskiem"
                    Dla tej choloty: co tam pamiec o kilkuset tysiecy jakichs "zydkow" - wspolmieszkancow tego Miasta! - kurduplowaty prezydencina byl WAZNY
                    Jeszcze troche "sloikow" w warszawie, rzadow obecnej "wladzy" i ten minister "kultury" - faktycznie ".... samosiejki polne na trawnikach w parku, z tabliczkami" beda jedynym
                    (i w pelni naturalna!) "instalacja artystyczna" w Warszawie.
                    Kto by tam o jakichs zydkach i Ich "fanaberiach" pamietal!.
                    Maciejka (i perz) na trawnikach przynajmniej kojarzy sie z rodzinnymi stronami (w przyszlosci) wiekszosci "Warszawiakow" sad
                    • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 08:46
                      Ze nasza Stolica jest (w Polsce) wlasciwie jedynym miastem "metropolitarnym" z europejskim zapleczem kulturalnym i "ewentowym" to juz nie nasza "wina czy zasluga. ***Tu jako patriotka lokalna byłam ostrożna z ferowaniem warszawskocentrycznych wyroków bo Wrocław jest miastem gdzie dużo się dzieje kulturalnie i międzynarodowo oraz jest siedzibą wielu międzynarodowych firm i korporacjismile
                      • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 08:46
                        Mój syn urodził się 8.11.89 w związku z tym w dniu upadku Muru leżałam z niemowlęciem w bawarskim szpitalu. Pokój trzyosobowy , teoretycznie był dwuosobowy ale dostawiono łóżko dla młodej matki z DDR która w zawansowanej ciąży uciekła do Bawarii przez Czechosłowację. Mój wtedy mąż a obecnie ex przyszedł do szpitala z naszą mała córeczką w odwiedziny i poinformował mnie że upadł Mur. Mimo że można się tego było spodziewać byłam zaszokowana i przestraszona. Największe wrażenie wywarł na mnie nie upadek muru tylko przerwanie wizyty Kohla w Polsce która była niezwykle ważna. Ale Kohl wrócił do Krzyżowej , Mur upadł i wszyscy byli w euforii. Euforia zaczęła opadać kiedy nadeszła codzienność bo Niemcy z BRD oczekiwali wdzięczności i byli niezadowolenie z dodatku solidarnościowego .W naszym przypadku to była spora suma bo dodatek liczyło się procentowo od dochodów.Z kolei Niemcy z DDR poczuli się odarci ze swojej tożsamości , z dnia na dzień dostali nowe dokumenty, wprowadzono nowy system szkolny i zostali w ich pojęciu obywatelami drugiej kategorii.
                      • haha30 Re: Listopad. 11.11.19, 13:53
                        Masz racje!
                        [b]Wroclaw[/b], nie prowincjonalna Warszawa to polska METROPOLIA!

                        Warszawskie 1,7 mln (zameldowanej!) ludnosci z przyleglymi gminami grubo ponad
                        2 mln, 66 Wyzszych Uczelni, ca.: 1000 Szkol (roznych stopni), 30 (stalych!) teatrow, kilkadziesiat najwiekszych i najwazniejszych (w Polsce) Muzeow itd,itp.
                        W 2010 think tank Globalization and World Cities (GaWC), badający wzajemne stosunki pomiędzy miastami świata w kontekście globalizacji, uznał Warszawę za metropolię globalną (Alpha-)[. W 2016 ocena ta została podwyższona do Alpha

                        Jasne, przy takim Wroclawiu to po prostu..... PIKUS!

                        pozdrawiam
                        • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 18:23
                          Nie mowię że Warszawa to pikuś tylko że Polska to nie tylko Warszawa. Podoba mi decentralizacja DE i to że najlepsze uczelnie to wprawdzie Berlin i Monachium ale też małe uniwersytety jak Heidelberg i Getynga.A Francji to że jest Paryż i reszta kraju wcale na dobre nie wychodzi.Nie mam zamiaru się licytować w statystykach ale Wrocław to siedziba wielu zagranicznych firm,sporo placówek szkolnych międzynarodych,wiele znanych festiwali ,teatrów,koncertów.To że oprócz Warszawy na mapie Polski są inne znaczące miasta wcale tej pierwszej nie deprecjonuje.
                          • haha30 Re: Listopad. 12.11.19, 00:35
                            W odroznieniu od Ciebie Janie-Kranie, ja jesten dzieckiem Warszawy i tego nie zmienie a doswiadczen i przezyc 30-tu poczatkowych lat zycia nie umiem z zyciorysu wykreslic.
                            Jestem tez zakochany w Dln.Slasku od Karpacza po Jelenia Gore smile
                            Takich "perel" jak np.: Polanica czy Kudowa (i cale ich otoczenie) na "moim" Mazowszu nie znajdziesz!.
                            Wcale mnie przeto nie dziwi iz tam wlasnie mieszkalo tylu laureatow literackich nagrod Nobla!
                            Nawet taki Dzierzoniow, poznany w dzieciecym wieku, sprawil na mnie wrazenie iz (porownawczo) takie miasteczka (jego odpowiedniki na Mazowszu) to.... "kupa dziada" sad
                            Ale nie sam Wroclaw......
                            Przedwojenne Breslau to byla naturalna metropolia!, nie zaponaj tylko prosze iz powazna czesc "terytoriow" czyniacych to miasto naturalnym Centrum Regionu zostala na terenie pozniejszej DDR czy (czeskich) Moraw.
                            Wroclaw "podzielil" los np: Szczecina czy jeszcze jaskrawiej Krolewca najpotezniejszego naukowo/kulturalno/przemyslowego centrum dla Regionu "dotknietego" zmianami granic tak bardzo iz to potezne miasto stalo sie, porownawczo ze stanem historycznej zaszlosci metropolia "niczego" sad

                            Gdy by nie "nieszczescie" powodzi w latach 90-tych ktore "zmusilo" Rzad do dzialan wymiany i unowoczesnienia calej struktury drogowej i natychmiast koniecznych remontow, co przez lata, wyroznilo Wroclaw na tle innych duzych miast polskich.
                            Wcale nie jestem "pewny" czy Wroclaw akurat "wygral" by taka rywalizacje z... np.: Poznaniem, Lublinem czy (nawet) rzeczywista "prowincja": Olsztynem ktory do tej pory w tym zakresie, przypomina czasy okresu "bledow i wypaczen" smile
                            Zobacz jak wyglada np.: Gdansk ktorego nie dotknely zadne zmiany granic i zachowal swoj historyczny region wplywow i "zaplecze" ktore tez dla niego "pracuje": to perla nie ustepujaca w niczym np.: Bremie, Lubece czy innym miastom Hansy, - ani wygladem, ani znaczeniem czy potega kulturalno/gospodarcza.

                            Wroclawowi, hmmm..... ZAZDROSZCZE...... Wladyslawa Frasyniuka i krasnali, "podarowac" moge takie "tuzy" jak cala rodzine "zaimportowanych" Morawieckich czy Schetyne bo... wlasnych oszolomow i nieudacznikow mamy DOSC!sad
                            I tyle, bo Wroclawowi i jego lokalnym patriotom zycze wszystkiego najlepszego
                            i (dla mnie) niech "rywalizuja" z Paryzem, Nowym Jorkiem czy Berlinem - zycze powodzenia! smile
                            Warszawa da sobie rade bez "pomocy" Wroclawia(n) a Warszawiacy sami umieja sie osmieszyc!,- "wroclawskiego" importu prezenia muskulow a juz na pewno "glupoty" nam nie potrzeba.
                            pozdr.,-
                            • warum Re: Listopad. 12.11.19, 19:15
                              Gratuluje Wodnikostwu "ziomala" na najwyzszym urzedzie!
                              " Senator Koalicji Obywatelskiej Tomasz Grodzki został wybrany marszałkiem Senatu nowej kadencji.
                              Poparło go 51 senatorów - ogłosiła marszałek senior Barbara Borys-Damięcka."
                              wiadomosci.onet.pl/kraj/tomasz-grodzki-wybrany-marszalkiem-senatu/t8j3fzj
                              Trzymam za slowo ,ze przywoitosc wroci na salony.
                              • wodnik33 Re: Listopad. 12.11.19, 20:20
                                Wodnikostwo bardzo dziękuje za gratulacje Głosowaliśmy na wybór senatorski a jako Marszałek Senatu na pewno nie zawiedzie. To jest Człowiek z bardzo silnym
                                charakterem.
                                Co będzie dalej?
                                A ja chciałbym żeby strumyk Świerszcz nabrał wody i zasilił czarne stawy, żeby zalew soliński był wielki jak kiedyś. Ziemia nasza wysycha. Nikt o tym nie myśli?.
                                • warum Re: Listopad. 12.11.19, 20:43
                                  Mysli modziez, na razie jeszcze niezbornie, ale to juz widac...lecz zanim oni "dorwa sie "do wladzy to jeszcze sporo wody uplynie...sad
                                  Dla nas najwazniejsze, ze cos drgnelo. Mimo wszystko .
                                  Latwo nie bedzie.
                                  Chyba poszukam jakiejs starej fotki z Echa, ale znow widze "nowosci" nad ramka, i zamiast zdjec widze tylko "wideo" w okienku. A ja mam jeszcze stare fotki skanowanesad(( buu poszukam ciut mlodszychsmile
                                    • warum Re: Listopad. 12.11.19, 21:55
                                      Wklejam Wodniku Stawy na 1x pamiatke .To bylo naprawde idealne kapielisko dla takich jak ja - co lubia miec wszystko w pigulce i blisko / wydmowy piasek, rowne dno , plytka woda / ale na kajaki nadajaca sie /, za wysepka pasace sie koniki, i z kazdej strony puszcza na wyciagniecie reki. Lacznie ze straza przyrody patrolujaca na koniach. I ratownikamismile
                                      Erozja i polityka zrobily swoje, a moze czas?
                                      W wolne uprzatne, bo trzeba byc/zyc na biezaco, i .... to juz tylko zdjeciowe wspomnieniesad
                                      • warum Re: Listopad. 12.11.19, 22:21
                                        Mnie jednakowo dalekosad i nad morze i nad Soline. Ale ... tegorocznymi fotkami znad zalewu sie podziele Wodniku. To od M./ mam nadzieje,ze tym sie nie narazam i nie naduzywam jej praw autorskichsad/ najpierw akcent na czapke zamiast czepka
                                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/DIbNSJtbsFTebQtS9A.jpg
                                        A tu ciut wieksza panorama Zalewu.
                                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/DVkfve70L5FP0sBYcX.jpg
                                        • warum Re: Listopad. 14.11.19, 22:50
                                          Po obejrzeniu "oredzia" Nowego Marszałka Senatu, mam ochote bez zadnej ironii powiedziec.... Powodzenia!
                                          Na pewno, nie bedzie - tak ja bylo - w poprzedniej kadencji. A to juz dla mnie bardzo duzo.
                                          I daje to nadzieje, ze partyjny pisibeton bedzie sie kruszyl, szybciej niz prezio ogarnie. Bo, ze ten zostawi "nastepcom" pusta kase to pewne na bank.
                                          Ale zanim to nastapi, zlikwiduje istotne ministerstwo, by "wierzyciele" chcacy sie upomniec o spore "nalezne" nic nie mogli ,a nic tak nie uwalnia od "dlugu" jak kreatywna upadlosc, sorki "reorganizacja" i rozmycie odpowiedzialnosci.
                                          I szukaj wiatru! / pieniedzy/ w polu. Ze nikt do tej pory takich chwytow nie stosowal wobec zagranicy? Toz na tym polega myk tego partyjengo stratega / wladza dla nas, problemy dla was/, po prostu takie posuniecia jakie on sobie "wykombinowal" nikomu odpowiedzialnemu nie przyszlyby do glowy,/ ale i nikt dotad nie mial takiego wystarczajacego liczebnie i bez kregoslupa "zasobu podwladnych'/ BMW/sad To historyvzny ewenement.

                                          Dziekuje Popaye za to co napisales, to co bylo w tamtych przelomowych czasach, bylo naprawde poruszajce .
                                          Wystarczy obejrzec, jakie emocje budza same wspomnienia ,30 lat pozniej....
                                          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/30-lat-od-upadku-muru-berlinskiego-materialy-czarno-na-bialym,985349.html
                                          • warum Re: Listopad. 18.11.19, 19:07
                                            Zrobilo sie wyjatkowo cicho na Forumsad szkoda.

                                            To tak na podsumowianie, ze wszystko sie zmienia... a wlasciwie znika lub "przepoczwarza sie" zupelnie, na naszych oczach, historia z soboty, ktora mnie meczy...
                                            Stojac do kasy w markecie spozywczym, dojrzalam na polce z "mediami" ksiazke "dla dzieci" /na podarek /.
                                            Znalam autora : A. De Saint Exupery, znałam charakterystyczne Ilustracje , znalam tytul; "Maly Książę". Mało tego: ja mam tę książkę od wielu lat i do niej zaglądam co jakiś czas . Jest na tyle krótka, na tyle mądra, na tyle napisana czytelnym jezykiem i na tyle ponadczasowa - że traktuję ją wyjątkowo osobiscie .
                                            To ksiazka dla wszystkich , bo cyt. autora oryginalu : "Wszyscy dorosli byli kiedys dziecmi " .
                                            I juz mialam kupic te ksiazke, pod wplywem emocji/ jest dla mnie cenna/ , sugerujac sie okladka i nazwiskiem autora / okladka miekka, lakierowana ale z charakterystycznym rysunkiem Mal ego Ksiecia/, ale cos mi nie pasowalo, i nie wiedzialam co ,
                                            wiec zaczelam dociekac.... 1. tytul - "Kogo spotkal Mały Ksiaze" 2. praca zbiorowa- ale wybor tam kogos byl- z nazwiskiem, 3. Inny uklad -na kolejnych pojedyczych stronach - historie spotkan MK z postaciami.
                                            I to wszystko prawie by przelknela / bo pomyslam, ze moze nowy "producent= wydawca" chcial "unowoczesnic" ,i "uporzadkowal" edytorko po swojemu, stara wersje?/ To bym jeszcze darowala, ale zaczelam dociekac - czy chociaz.... wszystkie historie/ bohaterowie - z oryginalu zostali ujeci.
                                            I tu zonk: - Nie ma Pijaka. Jest Próżny i Bankier, ale miedzy nimi nie ma Pijaka. A w oryginale jest.
                                            Rozumiem, ze to jakas "Praca zbiorowa", ktora wybrala wg jakiegos klucza co dla dzieci jest pouczajace i jedynie wlasciwe , ale.... na ile mozna ingerowac w tresc oryginalu, /sugerujac -okladka i powolujac sie na tytul i glownego bohatera / tworzac wybiorczo "kompedium" tegoz, ale wybierajac co komus odpowiada?
                                            Gdyby A. S-E nie chcial watku o Pijaku, nie napisal by o nim.
                                            Wiec gdzie sa granice "przetwarzania" zarobkowego cudzego dziela intelektualnego?
                                            Czy tak mozna przeinaczac dzielo literackie, ktore jest znane wielu?
                                            Ok. nie przeinaczac - ale "czyscic" z niepasujacych komus watkow?
                                            To nie internet, ksiazka to utwor, /a nie cv polityka/bankiera/urzednika- ktoremu zalezy na czystym koncie/ , gdzie sa granice sprzedawania "wersji poprawionej", i nie mam na mysli bledow ortograficznych.
                                            Pozdrawiam serdecznie Milczacy Ulubiency.





                                            • warum Re: Listopad. 19.11.19, 06:58
                                              Strasznie sie rozgadalam, to na podsumowanie...
                                              Czuc odwilz? Nie, to pojedyncza kropla.

                                              Maciej Malenczuk "Mam Zaspiewac Cos o Cyrku "
                                              www.youtube.com/watch?v=HH4XfPkuwnk
                                            • haha30 Re: Listopad. 19.11.19, 19:45
                                              Mila Warum,-
                                              Malego Ksiecia czytalem juz tak dawno iz..... az wstyd sie przyznac sad
                                              Znam, jak Ty, wersje z "pijakiem" ale..... byl bym ostrozny czy to byla jedyna wersja tej ksiazki!.
                                              Wiem iz niektore wersje "jezykowe" (np: francuska czy wloska) byly uzupelniane o slowniki czy rozne ilustracje w tym autora.
                                              Nam znane, czy posiadane dziela Antoine de Saint-Exupery pochodza tez z czasow gdy polskie Instytucje Wydawnicze dosc "obcesowo" obchodzily sie z tzw. prawem autorskim, te wydawane obecnie, najczesciej male (prywatne) raczej go przestrzegaja,
                                              Mozliwe tez iz wydawca nie zakupil prawa do wlasnego tlumaczenia oryginalu tylko prawa do wydania czesci nakladu z niewykorzystanej "puli" innego, raczej zagranicznego Wydawnictwa i tresc tej publikacji (a nie oryginal) "przetlumaczono" i wydano w jakiejs "okrojonej" serji od razu przeznaczonej do sprzedazy w marketowej formie mieszanki roznych ksiazeczek dla dzieci "z koszyka"?
                                              Dzisiaj, hmmm.... wszystko jest mozliwe!.
    • wodnik33 Re: Listopad. 22.11.19, 20:31
      Małego księcia czytali chyba wszyscy. Ja też ale bardzo dawno.
      Czytałem wiele książek autorstwa A. De Saint-Exupery . Niestety mam
      tylko jedną pt Nocny Lot / tytuł oryginału Vol De Nutt/. Wydanie3 pierwsze
      z 1957 roku i z nakładem 20000 egzemplarzy. A cena wynosiła
      aż 8 złotych. Papier już jest pożółkły. Dbam, dobrze schowaną
      bo jest chyba już unikatem.
      Autor miał bardzo "urozmaicone życie. Latał też właśnie jako pilot
      pocztowy w Argentynie.
      Mogę jeszcze wiele o autorze ale w wyszukiwarkach jest więcej
      i dokładniej.
      • alfredka1 Re: Listopad. 22.11.19, 21:58
        Dobry wieczór smile to ja Alfredka Wasza stara Mać ... pamietacie mnie jeszcze // tak??? to dziękuje smile
        gdy w kwietniu skonczyłam 89 lat i zaczęłam ostatnią dziesiątke to już postanowiłam się nie wymądrzać i dac Przyjaciołom od siebie odpocząc . Odpoczęliście //// no to dziękuję smile

        Odpoczęliście //// no to dziękuję smile
        Umysł badam u specjalistów, jest w porządku !!! nic się nie zmienia .
        Pisuję na Forum +/-60 . Tematem podstawowym jest "polityka"jeżeli to co jest teraz można nazwać polityką .
        Chyba już nie doczekam normalności .
        W dalszym ciagu czytam czytam czy ..... .
        Z rozrzewnieniem wspominam nasze GRONO czterdziestek , prawie kochaliśmy się . Z
        Za dużo z naszego grona odeszło na niebieskie łąki ... czasami zaglądam do Facebboku i widzę twarz znajomą i łzawo mi.... Od czasu do czasu rozmawiam z Gają albo z Beatką ...... /telefon/.
        Kochani , już konczę , serdecznie Was pozdrawiam i "uściskuję" .
        Ula, czy Junior i Dziecinka sa z Tobą ?
        Popay,e jak tam wrastanie w Mazurskie Grunty ? pozdrów Żonę .

        p.s. pan Grodzki to znajomy Wędrowca z miejsca ich pracy.
        no... i skończył liceum w Pobożniaku /tam gdzie joanna/ a jest to jedno z dwóch najstarszych i b.dobrych szkół po wojnie . Zawsze była Szczerska 1.dyrektorka i 2.im.H.pobożnego.
        Przepraszam , rozpisalam się .




        • warum Re: Listopad. 22.11.19, 22:50
          No wreszcie! A ja tu cichcem liczylam,ze sie wtracisz co do literatury Alfredko! Toz to Ty promujesz wszedzie czytelnictwo i swiecisz przykladem!
          Gratuluje osobistej znajomosci - Wedrowiecsmile
          I wierze / co za slowo w tym kontekscie/,ze to odpowiednia osoba na wlasciwym miejscu. Czas na zmiany.
          Duzo zdrowia i wiecej "gadulstwa" z okazji i bez - na tym Forum Fredziu Tobie, i nam zycze.
          PS. Do Wodnika - a ja zapamietalam chyba najbardziej "Ziemia, planeta ludzi". Caly czas mam w sobie to uczucie jakbym byla z nim w kabinie samolotu i patrzyla na wszystko " z gory", Ile refleksji, emocji mozna pomiescic w tak malej kabinie. I ta naiwnie durna wiare w czlowieka. A moze najwazniejsza?
          • warum Re: Listopad. 23.11.19, 10:00
            Po ostatnich dwoch dniach, kiedy nastapilo "zlodowacenie' na dworze, dzis na moim wschodzie ucichlo i -2 st.C. Poki co -sucho.
            Pozdrawiam serdecznie Ulubiency.
            I a propo's ksiazek, sa: w wersji uzytkowej / i tu temat do popisu/ i w wersji eleganckiej / wystawowo-prezentowej/. Posiadam gdzies pamiatkowe zdjecie ze stolecznego dworca, gdzie sluza za przepiekna tapete , mimo proziacznych czynnosci tam wykonywanch / a co sie tego przybytku oszukalam smile/, no i byl taki kandydat na wysoki urzad w PL , ktoremu IQ od razu od tla sie podnioslo!
            Klasyczne ksiazki trzymaja sie /wbrew logice/ dobrze. Mimo naporu e-wersji, i poki jeszcze nie nastapila calkowita wymiana pokolen.
          • alfredka1 Re: Listopad. 23.11.19, 12:13
            Dziękuję za "przyjęcie" moich tłumaczeń i wywodów .
            Literaturę związana z lotnictwem zawsze czytalam z przejęciem i zostało mi to . Często wracam do powieści o latających /etatowo/ lekarzach w Australii /"Za horyzontem" Jon Cleary // A w ogóle to od czytania tylko kres żywota mnie "uwolni".
            p.s. Wędrowcowi nie gratuluj ... ot, koledzy z Liceum i znajomi z pracy . ...smile

            i to już koniec mojego wywodu.
            Bedę zagladała i z przyjemnościa pisała na tematy..................... przeróżne !! ale mi sie nasuwa tylko ta cholerna polityka ...
            www.animationplayhouse.com/welcome_plane.gif
            • warum Re: Listopad. 23.11.19, 12:28
              Bardzo sie ciesze Alfredko.
              Co do tych, ktorych znamy, a oni sie wybili ponad przecietnosc ... / moja "srednia" dzieki Wam / a p.W. i p.O. szczegolnie ! wzrosla i o tym zawsze pamietam/ ;
              cyt.
              "Poczucie przyzwoitości mówi, że orędzie Marszałka Senatu powinno dotyczyć spraw Marszałka Senatu, a nie prowadzenia kampanii wyborczej.
              Mam prywatne grono koleżanek i kolegów ankieterów od czasów liceum i oni jasno mi powiedzieli, co by to oznaczało. (...) "
              wiadomosci.wp.pl/tomasz-grodzki-nie-wystartuje-na-prezydenta-ludzie-powiedzieliby-ze-zwariowalem-6449153131079297a
              Jest spora szansa, ze mu palma nie odbijesmile
              • alfredka1 Re: Listopad. 23.11.19, 22:10
                ... a jeżeli z natloku ujemnych odczuć nam odbije ???? czasami mam wrażenie, ze to tylko kozmarny sen albo że szra komoreczka jedynaczka skurczyla się tak, że już niczego nie pojmuje. Oczywiście ... nie bawi mnie to ale bronię się i staram sie egzystować normalnie /azali to mozliwe ???/
                Dzisiaj byliśmy na przyjęciu u sąsiadów z okazji 60.rocznicy ślubu . Było sympatycznie bo telewizor był włączony.. i można było oglądać skoki a potem mecz Pogoń:Legia ... smile)
                Pozdrawiam smile)
                Moi drodzy Przyjaciele ....
                czy oprócz spraw , pożal się boże, politycznych , moge napisać coś innego ???

                www.animationplayhouse.com/schoolbooks.gif
            • haha30 Re: Listopad. 23.11.19, 22:04
              " Ach witaj,
              Ach witaj
              ...... Alfredko! smile smile

              Moze..... pozostan (teraz) dluzej na forum ktorego zawsze (od jego powstania!) Bylas "dobrym duchem"?
              Fakt, przewinelo sie przez to forum "pare" osob, tez takich autentycznych 40-tek i..... gdzie Oni sa?
              Twoje obiekcje co do wieku (uczestnikow) to chyba zart?.
              Jak sobie przypominam 40-ci (lat) to mozna miec przez rok (no dobra: u kobiet moze potrwac to troche (!) dluzej) a "+" wydluza ten okres, przymijmy ze do 50-tki ale my tu wszyscy "starsi" smile)
              Sam mialem obiekcje ale doszedlem do wniosku iz to przeciez tylko "adres" (wirtualny, zreszta) gdzie sobie pogadujemy i tyle.
              "Autentyczni" 40-tolatkowie "spotykaja" sie (dzisiaj) na Faceboku czy Instagramie, jezeli tam przyjete formy komunikacyjne mozna w ogole nazwac "spotkaniem" z Przyciolmi czy znajomymi (nawet takimi wirtualnymi).
              Tam raczej publikuje sie swoj statement "w sprawie" i jak sie "komus" nie podoba to: ...... "pocalujta w d.... (czolo) Wojta" a nie jakas "dyskusja" czy wlasne stanowisko smile
              To juz (chyba) dla mnie zbyt "nowoczesne" i dla takich ktorzy juz zupelnie "zintegrowali" sie z szalenstwem dzisiejszych czasow i nie tylko (aktywnie) w nim uczestnicza ale maja (he,he) "ambicje"
              (pozal sie boze) go "kreowac" (wydaje sie Im, ze Oni cos "znacza" lub "musza").
              Nic nie znacze i na pewno (juz) nic nie "musze" wiec te formy komunikacyjne (szczegolnie Instagram),- "olewam" smile.

              Pytalas sie Alfredko o moje "... wrastanie w Mazurskie Grunty ",- hmmm..... ja juz sie calkowicie z tymi realiami "zintegrowalem" smile.
              Prawda tez jest iz (praktycznie) od momentu przejscia na emeryture to "fizycznie" stalem sie ruina sprawnego czlowieka i o (planowanych) "aktywnosciach" moge tylko powspominac ale, po za tym. mam dokladnie "to co chcialem" i sobie "wymarzylem" iz na starosc bede tak zyl!.
              Mam swoj spokoj (tu malo jest ludzi! a takich ktorych "znam" i mial bym ochote na czeste kontakty to w ogole - na wlasnych palcach moge zliczyc), mam swoj hobbystyczny warsztacik, wygodny dom, las i jeziora wokolo i ..... "towarzystwo jeleni, lisow, dzikow oraz podobnie malo (mnie) "absorbujacych" stworzen.
              "Nauczylem sie" tez zyc jako emeryt, doceniam zalety tego okresu w zyciu i (dzisiaj) "za zadne skarby" nie chcial bym powrotu do, jeszcze niedawnej, aktywnosci zawodowej,- nawet nie wspominam,- mam to po prostu, gleboko "gdzies".
              Narobilem sie i "nazmagalem" z przeciwnosciami jak ostatni glupek i do dzisiaj nie widze zadnych (!) pozytywow w tym moim przeszlym (niby) "aktywnym" zyciu" wiec nie mam motywu do rozpamietywania czy jakichs "zalow" iz to juz (dla mnie) "zamkniety" okres.
              Polityka?, tez mnie irytuje a szczegolnie dla tego iz swiadomy jestem faktu ze mnie jej decyzje wlasciwie nie dotycza!, przynajmniej polityka "krajowa"
              Nie spodziewalem sie (i nie spodziewam) iz mnie ona cokolwiek "da", najwyzej moze cos "zabrac"
              a i tak "jakos" to przezyje.
              Na populizm i propagande (juz) jestem uodporniony i jej "cele" mam gleboko w "du...e" (dudzie?), zeby mnie cos "zabrac" musieli by najpierw cos "dac" a mimo iz mam kilka par dobrych okularow tych "darow" dopatrzec sie (jakos) nie moge.
              Zludzen juz nie mam zadnych, do wojska, by "bronic" pomyslow idiotow (jak Antek) czy zoliborski szaleniec, 70-cio letniego "zolnierza" (do tego z kategoria E) raczej mnie nie wezma, koszty tej "polityki" (dlugi, kolaps opieki zdrowotnej, edukacji i glodowe emerytury) dotycza dzisiejszych "mlodych" a Ci (jak sama widzisz), w porownaniu z nasza generacja, maja to "totalnie w d.....e" bo zyja w jakims "wirtualnym" Swiecie a naszych doswiadczen, po prostu nie maja.
              Ja,- stary dziad mam sie o Ich "przyszlosc" zamartwiac?
              O dzieci (dziecko) "dbalem" na ile tylko moglem , "wnuki" (he,he) i ich rowiesnicy to juz na prawde nie moj "problem".
              Dzieki za pozdrowienia (dla malzonki) przekaze je telefonicznie (i za ca.: 2 tygodnie osobiscie) bo popayE-owa "pomieszkuje" (nieraz) na naszych "starych smieciach" (Jej trudniej, w odroznieniu ode mnie, tak zupelnie "zerwac" z czasem aktywnosci zawodowej i kontaktami z kolezankami i znajomymi)
              pozdr.
              pE
              • alfredka1 Re: Listopad. 23.11.19, 22:28
                Heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej!! ach co za radość Przyjacielu Kochany !!!! dziękuję , że napisaleś i to teraz i tak NORMALNIE jakkiedyś ... pamietasz ???
                Uściskuję serdecznie .....
                  • alfredka1 Re: Listopad. 25.11.19, 17:20
                    Za oknem ciemno ... czy to jeszcze wczoraj czy dzisiaj nocką ...
                    Od rana leżę /jak w piosence ".. jak upadło niechaj leży."
                    ....................................................................................................
                    zmieniłam pozycję na pionową i czytam wiadomości wszelakie - a to o kradzieży w Dreźnie /oby nie znaleźli się tacy co to beda mówili że to był skarb polski bo August bo ..../

                    A jak się podoba Wam projekt ustawienia w warszawie łuku na miejsce np.Pałacu Kultury .. ileż to możliwości dla "zbeszczeszczenie czegoś takiego .. wystarczy, że tęcza w nim się odbije ... wyobrażacie sobie ten jazgot ? może go wtedy opaszą różańcem albo nawiedzony Antek wystawi służby /honorowe ....

                    Ula... Beata ... co u Was ???
                    • jan.kran Re: Listopad. 26.11.19, 08:30
                      Bardzo miło Cię widzieć Alfredko .Syn mieszka ze mną wOslo , córka od trzech lat w Berlinie.Claire jest rodowitą Bawarką,mieszkala tam 23 lat w dwóch kawałkach ,do dwunastego roku życia i od dziewiętnastego siedem lat wNorwegii. Jest zakochana w Berlinie i choć mimo że państwo to samo ale Bawaria i Berlin to dwa światy. Na początku miała problemy adaptacyjne teraz jest zachwycona,Sym skończył studia,szuka pracy i dużo trenujesmile
                    • haha30 Re: Listopad. 26.11.19, 19:33
                      Alfredka napisała:
                      "......A jak się podoba Wam projekt ustawienia w warszawie łuku na miejsce np.Pałacu Kultury "

                      Autorzy tego pomysłu: figuranci, aparatczycy i pajace ktorzy chwilowo, z woli kurduplowatego pierdoly pelnia "funkcje" pomieszkując (czasowo!) pod najlepszymi adresami w Stolicy, niech sie "lepiej" wezmą np.: za rozbiórkę Wawelu czy wrocławskiego rynku + pałaców biskupich w tych miastach stawiając na ich miejscu pomniki "wypietej do pocałunków, du...y NAJWYBITNIEJSZEGO prezydEta 1000-lecia" - powodzenia i (na moj gust) do tych miast bedzie pasowac: "jak ulal"!
                      Od Palacu Kultury niech sie, po prostu, - ODPIERDOLA
                      I tyle "w temacie".

                      pozdr.,-

                      ..
                      • warum Re: Listopad. 26.11.19, 20:42
                        Howgh.
                        Dokladnie tak, jak to ujales, tylko ja bym pominela te inne lokalizacje - bo jeszcze skorzystaja z pomyslu..
                        Za tej "ekipy" cechy uznawane w normalnym spoleczenstwie za dyskwalifikujace urosly do rangi cnot "prymusich". Z braku kasy kazdy pomysl na zarobek sie liczy/ moze chcialiby tam W2B postawic? - lokalizacja taka,ze pielgrzymowac i partyjne wiece urzadzac byloby latwo, a gruzy po PKiN sprzedawac w cenie zlota na pamiatke?smile/pomysl z muru belinskiego?/
                        Ale co ze "sloikami" ?
                        toz to najwzniejszy punkt lokalizacyjny w stolicy dla przyjezdnych, umozliwiajacy kazdemu po podstawowce okreslic strony swiatasmile
                        zaden "Korkociag" sie nie umywa! / niech sobie stawiaja za diety/
                        • haha30 Re: Listopad. 27.11.19, 11:30
                          Warum napisala:
                          "...Dokladnie tak, jak to ujales, tylko ja bym pominela te inne lokalizacje..."

                          Ty, Mila Warum byc moze tak, tylko ("dziwnym" zbiegiem okolicznosci) wiekszosc autorow tych pomyslow nie pochodzi z Warszawy i "na sile" chca Warszawiakow "uszczesliwiac",- o ironio nie budowa czy organizacja porownywalnej Instytucji dla Stolicy, tylko ROZPIERDUCHA !,
                          Przyglupy (co "widac" z postepowania i wypowiadanych "madrosci") co z laski karakana/rozrabiaki piastuja tzw. "funkcje" (panstwowe) przoduja w takich inicjatywach.
                          Dwoch czolowych figurantow pochodzi akurat z Krakowa i Wroclawia, wiec tak jak Oni probuja mnie "uszczesliwiac" ROZPIERDUCHA w MOIM rodzinnym miescie, ja mam demokratyczne prawo Im cos rownie "fajnego"- zaproponowac!.
                          PKiN od czasow jego powstania to dla dziesiatek tysiecy warszawskich dzieciakow nie jakis "pomnik Stalina" tylko Palac Mlodziezy gdzie w "przasnych" czasach mieli szanse dawac pole swoim talentom, zainteresowaniom czy hobby.
                          Dziesiatki pracowni modelarskich, grup hobbystycznych, zespolow muzycznych, zajecia sportowe, taneczne, wokalne, plastyczne i..... wszystko co bylo (tym dzieciakom) "potrzebne" by madrze spedzac czas i otrzymac wykwalifikowana pomoc na profesjonalnym poziomie oraz dostep do narzedzi, urzadzen i materialow oraz warunkow lokalowych o ktorych w czasach przesnych lat od polowy lat 50-tych
                          po 90-te wiekszosc mogla tylko marzyc.
                          Dla "starszych" PKiN to muzea, kina i teatry czy np. Sala Kongresowa, przez lata najbardziej reprezentacyjne miejsce (w Polsce) na organizacje Kongresow czy.... wystepow artystycznych w standartach (wtedy) "europejskich" czy jedyne (w stolicy) miejsce gdzie z tarasow widokowych mozna bylo obserwowac cale miasto "jak na dloni".
                          Ale tez (nawet) .... knajpy (np.:Trojka, Kongresowa) gdzie ci co potrzebowali "elegancjego anturazu", mieli gdzie "pobalowac".
                          A... siedziba Polskiej Akademii Nauk to gdzie jak nie w PKiN-ie?
                          - tez Ich (na obrady) wylacznie na msze do krakowskich kosciolow prowadzac bo tam "prezydent" codziennie kleczal i "na kolanach" (bo Tusk mu "przeszkadzal") do spowiedzi sie czolgal?
                          Ze zoliborski kurdupel mial "zakaz" (od mamusi!) bywania wsrod "holoty" uczeszczajacej na zajecia do Palacu nie swiadczy o niczym! ,- dziesiatki tysiecy "normalniejszych" dzieci (i ich rodzicow) maja zupelnie inne wspomnienia atrakcji i mozliwosci ktore "Palac" im zapewnial !.
                          Jako wychowanek Palacu Mlodziezy moge to tylko potwierdzic.
                          To ze menele z Koziej Wolki, Pacanowa, Ustrzyk Dolnych i podobnych ostoi pisizmu dali "mandat" tym "tuzom" intelektu i obciachu do "rzadzenia " to nie swiadczy chyba, ze i prawo do ROZPIERDUCHY w Warszawie.
                          Remizy strazy pozarnych, przystanki autobusowe, Wawel, Kosciol Mariacki czy inne "kulturalne centra" w tych miejscowosciach przeciez tylko "czekaja" na ROZPIERDUCHE wiec "PiS-elita" niech dziala! pod przywodctwem swoich "wybrancow" czy sukienkowych pedryli i w rytmie Disco-polo smile

                          pozdr.,-
                      • alfredka1 Re: Listopad. 26.11.19, 20:56
                        Święta racja zwłaszcza w ostatnim słowie .
                        W Szczecinie chcą usunąc
                        Pomnik Bartolomea Colleoniego a ufundować /!!/ pomnik Piłsudskiego na Kasztance .
                        Protest duży więc narazie ucichło ..
                        ...........................................................................................
                        czeka nas remont, woda od sąsiadów zalała lazienkę , ściana spuchnięta a nie wiadomo co na suficie.. poprzedni lokator zabudował go jakąś sklejka /???/i udaje boazerię .
                        W przyszłym tygodniu zaczyna się remont. \przy okazji kuchnie i przedpokój odnowimy/. Zaczyna się w czwartek . Dobry do dzień bo we czwartki przychodzi do nas pani Krasnoludka /pamietacie kransludkę u Omeri?smile
                        ......................................................................................................................................... czy to złoto przywiezione będzie służyć dobru narodowemu czy wybrańcom .
                        a propo,s złota , Drezno i kradzież !!! boli!! a jeszcze ślady do naszej krainy szczęśliwśoci ponoc prowadza ..

                        za dużo wrażeń mnie nie wzbogaci ... onieeesmile) może młodszych ??


                        • alfredka1 Re: Listopad. 26.11.19, 21:42
                          Racja ostatniego słowa dotyczny wpisu ... jak się do Popaya mam się zwracac ?
                          kto co ? ha30
                          kogo czego ? hahatrzydziestu
                          komu czemu? '"-"
                          kogoco ? ratunkuuuuu!!! Nie dajesz się ODMIENIĆ !! co za charakter !!!
                          uściski ....
                            • warum Re: Listopad. 26.11.19, 22:28
                              W poniedzialek rano mielismy probke zimy- na szybach pojawila sie skorupa lodowa, wyjatkowo trudna do odskrobaniasad dzis tylko mgla i mzawka i bez wiatru.
                              Remontu / nieplanowanego ani planowego/ nie zazdroszcze. Ale jak to koniecznosc, to nie ma wyboru. Za to potem bedzie pewniej.
                              Skad mi do glowy przyszlo skojarzenie z korkociagiem?smile))
    • alfredka1 Re: Listopad. 28.11.19, 20:30
      U mnie remont trwa ... pan malarz sympatyczny, dokladny i .... inteligentny . Przy kawie /przerwa wymuszona przez mnie/ rozmowa na tematy aktualne i ... inne nie denerwujące .
      Jutro kończy malowanie kuchni . Łazienka czeka na ajenta z ubezpieczeń .

      Pogoda jeszcze jesienna .
      W sobote wybieramy sie za miedze /do Schwedt/ po zakupy przeróżne .
      Narazie tyle, trochę jesteśmy zmęczeni .

      --------------------------------------------------------------------------------------------
      Ostatnio straciliśmy/odeszli na łąki niebieskie/ naszych najbliższych Przyjaciół sad(
      /Beatko - to Joanna i Janek Kulmowie/
      • warum Re: Listopad. 28.11.19, 20:55
        B.smutna wiadomoscsad
        kolejni prawdziwie zasluzeni, a skromni, odchodza :
        www.rp.pl/Wspomnienia/190839892-Jan-Kulma-czyli-warto-byc-przyzwoitym.html
        • alfredka1 Re: Listopad. 28.11.19, 22:00
          sad(((
          Jankowie to tak jak nasza rodzina . Joasie jeszcze na rękach nosili . A gdy przyjechali do Strumian to byli z nami , my z nimi .
          Joasia dowozila młodzież na wykłady "latających uniwersytetów" , dla niej odejście ich Obojga było i jest ogromną traumą .Bo przecież ONI byli zawsze ...
          Mamy prawie wszystkie jej wydania ale to już nie cieszy . Nie ma Janków sad((
          • alfredka1 Re: Listopad. 30.11.19, 19:12
            Niepotrzebnie rozpisałam się o Jankach . Przepraszam. Oprócz siostry nie mam innej rodziny. Wodnik,Wędrowiec i ja to jakby "jednota".

            Remont jeszcze trwa . Nie jest źle , fachowiec mądry, solidny i ma poczucie humoru , zwlaszcza na tematy polityczne . To cieszy.

            Sprawa Banasia juz nas nie irytuje ani nie oburza ... taki spektakl objazdowego sredniowiecznego teatru .
            Do Schwedt nie pojechaliśmy , wybierzemy sie za tydzień.

            Rząd ma zamiar pozbawić miejscowości kuracyjne pieniędzy, które wpływają opłat klimatycznych i innch . Taki np.Kołobrzeg straci miliony złotychale przecież rządzący muszą jakoś uzupełniać dziury w budżecie . No cóż - Poronic albo Pobierowo uratują "twarz" rządzących ale nie uratują już upadającej ospodarki .





            .............................................................................................................................................
            • haha30 Re: Listopad. 01.12.19, 11:03
              Nie bardzo zrozumialem twoje Alfredko "obiekcje" iz pisałaś o Waszych bliskich kontaktach z rodzina pp.Kulmow.
              Ja, moze sie nie znam ale, na moj gust, nawet dzisiaj, lepiej byc "podejrzewanym"
              o jakiekolwiek kontakty z pp.Kulmami niz przypadkowo (nawet) "otrzec" sie przechodząc, o... Banasia czy "przyznawać sie" do jakichkolwiek kontaktów z obecnymi prominentemi PiS-u.
              W tym ostatnim przypadku "spokojny sen" masz na lata "z głowy" smile)

              Sprawa p.Banasia tez nie zawracam sobie głowy. Pierdoly które słucham z ust "przedstawicieli Władzy" raz: wynoszace zasługi Banasia "pod nieboskłon" by po "pierdnięciu zoliborskiego karakana" (ze strachu) o 180° zmienic o Nim "opinie"
              i brak jakiejkolwiek żenady z tego powodu, jak zawsze i w kazdym przypadku (np.: milion aut elektrycznych, milion nowych tanich mieszkan, flotylla promów itp.itd.)
              to pmzeciez obowiązujący PiS-standard.

              Proby "naginania" praw ekonomii do potrzeb (aktualnej) polityki zawsze koncza sie finansowa kleska a na "rozdawnictwo" (czegokolwiek) trzeba miec srodki, i to
              "zawsze" a nie "czasowo". W obliczu nadciągającego nieuknionego kryzysu i "pustej kasy" zrozumiał to z zasady "przyglupiasty" PiS.
              Brutalne podnoszenie oplat, podatków i akcyz jest szkodliwe dla image PiSu i zagraza szybkim "oderwaniem od koryta" działaczy tej partii (i niezliczonej ilości "szwagrów"),
              wiec najlepiej "podciąć" finanse, dzieki wyborom, mocno "niezależnym" (od woli karakanów) Jednostkom Samorządu Terytorialnego zarówno obciazajac je nie-refundowanymi extra-wydatkami (np.:deforma Oświaty) lub "anektując" inne dochody jak wspomniane przez Ciebie "oplaty klimatyczne".
              Kolobrzeg jest tutaj (troche) złym przykładem bo to na polskie warunki rel.duze miasto w ktorym wpływy z oplat "klimatycznych" to niewielka cześć dochodów budżetowych ale dla większości malych miejscowości wypoczynkowo/uzdrowiskowych, w tym wszystkie dolnośląskie czy mazurskie to gros ich dochodów bo po za dzialalnoscia tego rodzaju i administracja, nie ma (tam) NIC sad

              Zdaniem PiS-u: niezaleznosc (od woli prezesa) "kosztuje"(!) a ile? - dowiedział sie Kolobrzeg którego Burmistrz (pewnie) nie został mianowany przez "odpowiednia" partie smile).

              pozdr.,-


              • alfredka1 Re: Listopad. 01.12.19, 12:14
                Witaj !! smile)
                Kulmowie to nie obiekcje ... ot, takie słowa cieple i smutne .
                aha... smutek był gdy przebijano nam w samochodach opony czasami pod domem a czasami w Strumianach ......
                -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                Chyba jakoś zdziwaczałam bo już mniej mnie "wkurza" sprawa Banasia a bardziej smieszy /tak zjadliwie !!/ chyba tam haki wszystkich na wszystkich się poplatały ......
                Nooo Szymek !!!/czyli ja/ bierz się do roboty poremontowej ...
                Uściski bobrze smile)
                • warum Re: Listopad. 01.12.19, 13:00
                  Nie rwij sie tak do sprzatania Fredziu, bo..... mnie zawstydzaszsad Lepiej posiedz przed monitorkiem i popisz tutaj.
                  Mam nadzieje, ze pachnie farba / swiezoscia/ i efekt "jak nowa" osiagniety!
                  Na moim wschodzie czuc mroz, chociaz temp. tak ok. 0.
                  Z + zamowowilam /1.x!/ na slynnym Am. prezent - "niespodzianke" dla Nr 1. Gdybym nie dostala tam niespodziewanego "gratisu" to w zyciu bym nie wydala tylu pieniedzy na takie cos, ale jak przyjdzie / ma zdazyc przed Mikolajem/, to pokaze, zebyscie mieli sie z czego posmiac, bo chyba palma mi odbila...
                • jan.kran Re: Listopad. 01.12.19, 15:34
                  Dobrze że pamiętamy o naszych Ukochanych i ich wspominamy.Dziś protestujemy w Oslo.I już grudzień,nowy wątek by się przydałsmile Piszę tak skrótowo bo mam nastrój odpowiedni do pogody.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka