Dodaj do ulubionych

Samobójstwo

26.02.05, 10:19
Pewnie nie należy zakładać takich wątków w sobotę - trudno, najwyżej nikt nic
nie napisze. Sprowokował mnie artykuł w przeglądzie - "Powiat samobójców"
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1217273&KAT=239
znaleziony w dzisiejszym Onetowym kiosku.
Powiat człuchowski, to tereny popegeerowskie, z dużym bezrobociem, z brakiem
szansna znalezienie pracy ...Może to spowodowało te samobójstwa? Artykuł
dokładnie tego nie precyzuje, ale wypowiedzi internautów to sugerują...

"Z Warszawki nie widać dramatów prowincji
Z Waraszawki nie widać dramtów prowincji. Nie widać rodzin wegetujących dzięki
grzybom w lesie i babci emerytce. Nie widać dzieci, które nie pojadą do szkoły
bo bilet kosztuje 2 zł i nie wejdą w dorosłe życie podparte wykształceniem. A
kto chce pamiętać o ludziach których zniszczono razem z pgr-ami. Zabrano im
warsztat pracy -nie dostali pomocy jak górnicy - po co, nie będą przecież
strajkowali. Nikt nie pomógł im przystosować się do nowej rzeczywistości - czy
wszyscy mieli wyjechać po pracę do Warszawy? Prowincja dusi się, i będzie
wymierała w przyspieszonym tempie z dala od lekarzy, szpitali (likwidowanych
głownie w małych ośrodkach) i z dala od pomocy psychologów, których tak
naprawdę najbardziej potrzebuje. I tylko ciśnie się na usta okrutne, tutejsze
powiedzeni: dlaczegoś biedny? - bom głupi, dlaczegoś głupi - bom biedny...
~prowincjuszka, 2005-02-26 09:09"
i druga
"Mieszkam w Człuchowie i diabła sie nie boje!!!!!
Jednak faktem jest ze u nas jest ponad 30% bezrobocie,wiec czesci z tych ludzi
nie ma sie co dziwic skoro nie milei za co zyc.Takie sa realnia na prowinciach.
~Jeromee, 2005-02-26 09:31"

Myślę, że ci ludzie z pewnością wybrali by emigrację, ale nie mają takich
możliwości...Wyemigrowali więc z życiasad(
Obserwuj wątek
    • wodnik33 Re: Samobójstwo 26.02.05, 14:53
      Zaraz po likwidacji PGRów starano się rozwiązać problem. Pamiętam opisywane
      rozmowy z b.pegeerowcami prowadzone przez Jacka Kuronia, proboszcza i
      pierwszego sekretarza - prosili, błagali, bierzcie ziemię, twórzcie
      kooperatywy, rozdzielcie "żywiołę" i co? i nic, bo słyszało sie odpowiedzi w
      rodzaju:
      eee, ja byłem od wydawania pasz
      ja jestem dojarka i na ziemi pracować nie będę
      a urlop to kto da? itp itd
      A działo się to właśnie w naszym obecnie regionie, sądzę że w innych też.
      0czywiście, że gdzieś popełniono błędy, że piekiełko polityczne się jedno i
      drugie rozpętywało ale nie udało się i tylko ludzi żal. Musimy też pamiętać o
      poziomie tych ludzi, w większości po szkole podstawowej albo i nie.Jak to teraz
      naprawić? nie wiem :{
      Pozdrawiam
      • ada296 Re: Samobójstwo 26.02.05, 21:15
        samobójstwo to domena panów
        idą na łatwiznę
        znajomy prokurator powiedział,że na 100 odcięć - dwa to byli panowie
        i nie chodzi o politykę tylko o przystosowanie się do nowych warunków
        panowie "wymiękają"
        mają w nosie rodziny
        wolą raz a dobrze
        i już zero odpowiedzialności
        tak myślę
        • kanoka Re: Samobójstwo 27.02.05, 10:12
          Mężczyźni, to słaba płeć, Ado.
          Żyją krócej od kobiet i są bardziej podatni na stresy, chociaż na depresję
          chorują częściej kobiety, a stres jest jednym z czynników ryzyka w depresji.
          Poziom stresu w społeczeństwie określa się m.in. proporcją samobójstw. W Polsce
          samobójstwo popełnia 25 mężczyzn i 5 kobiet na 100 tys. mieszkańców. Długość
          życia mężczyzn jest znacznie krótsza od długości życia kobiet. W Polsce
          mężczyźni żyją średnio o 9 lat krócej aniżeli kobiety.

          Kolejny ginący gatunek....
          • falkcmen Re: Samobójstwo 28.02.05, 18:45
            Jakoś mi się nie potwierdza Twoja teoria. W ciągu ostatnich 3 tygodni na swoim
            terenie odcinaliśmy 2 samobójczynie. (13 lat i 21 lat). Żadna z nich nie
            pochodziła z tzw terenów PGR. Tzw. dobre rodziny. W ostatnią, sobotnią noc
            podczas potężnej zadymki śnieżnej jechaliśmy do wezwania: wymioty duża gorączka
            35 km w górach. Drogi nie widać. Dojeżdżamy. Dziecko(bo 16 lat to dziecko) mówi
            że dawno jej przeszło. Najadła się chińszczyzny. Nasza baza mieści się w
            miejscu jej zamieszkania. Miejsce zgłoszenia to miejsce jej tymczasowego pobytu
            na obozie. Dowozimy ją do szpitala. Zaopatrzona, może wrócic spokojnie do domu.
            Rodzina nie chce jej odebrać. Niech zostanie do rana w szpitalu. Jest taka
            zadymka... (Mieszkają 400 metrów od szpitala.) Dziecko słyszy rozmowę. Na jej
            buzi widać żal. MAMA nie chce jej odebrać!! Kiedyś w TV będzie szukac winnych
            braku kontaktu z dzieckiem
            • kanoka Re: Samobójstwo 28.02.05, 19:22
              Masz rację, pisząc o tym dziecku, ale tak ogólnie, to chyba piszemy o różnych
              sprawach....
              psychotekst.com/strona.php?nr=167pozdrawiam
              • kanoka Re: Samobójstwo 28.02.05, 19:29
                psychotekst.com/strona.php?nr=167
      • kanoka Re: Samobójstwo 27.02.05, 11:04
        Masz rację, Wodniku - żal ludzi.
        Swoją drogą, czy nie było wówczas u nas żadnych socjologów społecznych, którzy
        by przewidzieli, że tego typu grupa społeczna, nie weźmie spraw "w swoje ręce",
        bo poprostu, nie jest do tego zdolna? Ale nie oznacza to, że ok. dwa mln ludzi
        (pracownicy PGR wraz z rodzinami), należało poświęcić na ołtarzu wplnego rynkusad(.
        Ja też nie wiem, co należało wtedy zrobić, ale jak w czasie ubiegłorocznego
        urlopu na Pomorzu Zachodnim widziałam nędzę, ruinę i beznadzieję osiedli
        popegeerowskich,bardzo źle się z tym czułam.
        A Jacek Kuroń, który był(i nadal jest) jednym z moich ideałów, pod koniec
        swojego życia, przepraszał ludzi przegranych w wyniku solidarnościowych reform,
        że to nie tak miało być....Ale on był społecznikiem i idealistą, nie politykiem...
        Polecam ciekawe opracowanie nt biedy pegeerowskiej - raport opracowany przez M.
        Dziubińską- Michalewicz.
        biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/r-220.pdf
        Smutne jest to, że pomimo różnych działań pomocowych, nadrobienie zła, które już
        się stało tj walczenie z wytworzoną patologią społeczną. Popegeerowska bieda i
        bezrobocie w połączeniu z niskim wykształceniem, bezradnością społeczną i
        przestrzenną izolacją, skutkuje wzrostem alkoholizmu, przemocy w rodzinie, i
        dziedzicznością tych wszystkich patologii społecznych sad((
        • maryna04 Re: Samobójstwo 27.02.05, 16:03
          Niestety "biuro sejmowe" nie chce mi sie otworzyc.
          Zawze pokpiwalismy sobie z krajow Ameryki Pld - republiki bananowe, no i poza
          warunkami naturalnymi Polska coraz bardziej przypominamy te kraje. Coraz
          wieksza przepasc miedzy bogatymi i biednymi. Bez watpienia wspaniale zmieniaja
          sie duze miasta, te towary w przepysznych sklepach, te piekne dziewczyny
          swietnie ubrane, te samochody, reastauracje z najbardziej elegancka obsluga i
          wyszukanymi daniami, a reszta? Nie bardzo o tym mozna wspominac na forach, bo
          zaraz denerwuja sie niektorzy obroncy zmian, ktore juz zaszly w Polsce, oni
          nigdy nie naleza skoro maja dostep do internetu, wakacji, aparatu cyfrowego...
          do tej drugiej grupy ludzi zapomnianych przez wszystkich. Ci bezradni, biedni
          bez nadzieji psuja obraz. Jak mowi Mleczko na jednym ze swoich obrazkow "Tak,
          tak, biedny nie zrozumie bogatego" W bloku, gdzie mieszka w Polsce bliska mi
          osoba w ostatnich latach byly dwa samobojstwa. Kolejnosc upadku podobna -
          utrata pracy, lub renty nuda i coraz wiecej czasu w barze piwnym, potem juz nie
          ma pieniedzy na nic, jakies proby dorobienia na bieda - szybach, nagle
          pojawiaja sie jakies lawiniwo rosnace dlugi, coraz wieksze awantury w
          domu ....., ale w tym bloku praktycznie z mezczyzn (jeszcze rok temu, mam
          nadzieje, ze jest lepiej) nie pracowal nikt, to wcale nie PGR, tylko miejsce,
          gdzie jeszcze kilkanascie lat temu istnialo dziesiatki bardzo powaznych
          zakladow pracy.
          • kanoka Re: Samobójstwo 27.02.05, 17:28
            A teraz?
            biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/r-220.pdf
            Wklejam ponownie, bo bardzo ciekawe opracowanie i wyjątkowo obiektywne.
            Wolno się otwiera - Adobe Reader 6
    • josarna Syndrom kibucu 27.02.05, 19:30
      Nie jestem psychologiem, ani socjologiem (no, może amatorką), ale zawsze
      interesowały mnie zjawiska społeczne i lubiłam jakoś je porządkować. Kibuce są
      jednym z tych zjawisk. Usiłuję zrozumieć psychikę ludzi, którzy chcą w takim
      miejscu żyć. Mieszkańcy opisanych wsi, to właśnie "ludzie kibucu". Dla nich od
      razu po rozwiązaniu pgr-ów powinna była być opracowana odpowiednia strategia.
      Wystarczyło zlecić najpierw opracowanie np. dobremu socjologowi. Nie rozumiem,
      dlaczego przez tyle lat nikt nie zajął się tym problemem. Czy jednak nasze
      państwo jest zdolne do jakiegokolwiek działania, jeśli we wszystkich jego
      instytucjach pracują również ludzie z "syndromem kibucu", całkowicie niezdolni
      do twórczej pracy?! Przedsiębiorcze jednostki bardzo prędko się poddają i
      odchodzą do prywatnych firm. Banalnie proste propozycje trafiają na mur
      bezradności, bo "takie są przepisy", "tak zawsze było", itp. Przytoczę przykład
      opowiedziany mi przez (chyba) właścicielkę niepublicznego ZOZ z okolic
      Warszawy. Zwrócili się do opieki społecznej z prośbą o sfinansowanie
      pełnopłatnej szczepionki, ważnej dla dziecka samotnej, bezrobotnej matki.
      Odmówiono, bo takie są przepisy. Na pytanie, czy na wódkę bezrobotnym mogą
      dawać (po wypłacie zasiłku leżą w rowach) odpowiedziano, że owszem, na wódkę
      tak! Myślę, że paniom "z opieki" też to się nie podoba, ale kto
      słucha "szaraka"? Przecież bufony w ministerstwie wszystko wiedzą najlepiej!
      Podobnie wygląda u nas wszelka pomoc. Nie mam nic przeciwko rodzinnym domom
      dziecka (wprost przeciwnie!), ale zastanawiam się, dlaczego moja znajoma,
      wspaniała rodzina z ośmiorgiem dzieci nie może liczyć na pomoc państwa, a
      dzieci w takim domu dostają po 1300 zł + 2200 brutto dla opiekuna + emerytura
      itp. Czy muszą np. zamienić się dziećmi z inną rodziną, by dostać cokolwiek? Na
      szczęście z pomocą rodziny radzą sobie dobrze, a ja daję czasem zarobić mamie.
      A przecież przy niedoborze dzieci takie, naprawdę wzorowe rodziny powinniśmy
      nosić na rękach! Tu nie miejsce na 30-stronicowy elaborat, ale nawet ktoś
      spoza "branży" (jak ja), może jednym tchem wymienić kilkanaście prostych
      propozycji, nie do przeskoczenia dla urzędasów: finansowanie dojazdów do szkół
      i posiłków w nich, podręczników, opłacanie czynszu, czy węgla zamiast dawanie
      pijakom pieniędzy. Niestety nasz kodeks pracy całkowicie blokuje zakładanie
      firm i zatrudnianie ludzi w takich miejscach; nikt nie odważy się wziąć na etat
      ludzi, którzy będą w kółko uciekać na zwolnienia i nie da się ich ruszyć.
    • popaye Re: Samobójstwo 28.02.05, 00:06
      Gdybysmy przed 20-25 laty przeprowadzili anonimowa ankiete pomiedzy owczesnymi
      pracownikami b.PGR-ow ( i nie tylko!) na temat czy mimo wszelkich patologii
      (politycznych, ekonomicznych i spolecznych)jakie niesie ze soba obowiazujaca
      wtedy "ludowa demokracja" moskiewskiej modly, chcieli by zmian na PRAWDZIWA
      demokracje i wszelkie zwiazane z nia (i jedynie mozliwe) prawa "wolnego rynku",
      domniemywam iz generalna wiekszosc odpowiedziala by TAK!.

      Mamy TO czego (podobno) powszechnie i (he, he) powszechnie chcielismy!.

      Czy obecna sytuacja ludzi, w subiektywnym odczuciu "pokrzywdzonych" skutkami
      tych (chcianych przecie!) zmian nie wydaje sie "wylewajacym lzy" - paradoksalna?

      Nie smieszy nas maly Jasio ktory bajdurzy o tym jak to On "inaczej" niz jego
      ojciec, bedzie wzorowym tatusiem, mezem i glowa rodziny oraz jednoczesnie nie
      oburza Was postawa doroslego juz Jasia ktory "zaskoczony" jest faktem iz jego
      poslubiona wybranka nie umie gotowac tak dobrze jak mamusia (Jasia)
      i jeszcze "zada" by Jasio na powaznie bral sie za obowiazki zwiazane z jego
      sytuacja: ojca, meza i glowy rodziny? smile.

      Ameryka, Zach.Europa i reszta "wolnego Swiata" dla wiekszosci
      dzisiejszych "poszkodowanych" kojarzyla sie wtedy z (potencjalnymi)
      niegraniczonymi mozliwosciami kazdego do samorealizacji i kreacji wlastego bytu.
      Negatywnych stron takiej "wolnosci" nie brano najczesciej pod uwage!.
      Nie bylo o to zreszta trudno przy coprawda "pewnych" ale w wysokosci (wtedy)
      1-3 $ dziennie (realnych) zarobkach na glowe "pracujacego".

      Konfrontacja "marzen" z rzeczywistoscia jest w swiecie "doroslych" najczesciej
      ROZCZAROWANIEM i tylko sporadyczne wyjatki stanowia o odstepstwach od tej
      zasady!.
      Kazda radykalna "zmiana" poza upragnionymi efektami niesie ze soba
      mniej "przyjemne" niespodzianki sad
      Jas - mlodzieniaszek MOZE tego nie wiedziec!.
      Jasio "wyrosniety" juz (najczesciej) mial okazje sie przekonac (rowniez w tym
      ZLYM systemie!), ze np: malzenstwo (radykalna to przeciez zmiana!) to nie
      tylko "sniadanko do lozeczka" ale rowniez: comiesieczne rachunki za komorne,
      aprowizazacja rodziny, placz dziecka w nocy i oczekiwania Partnerki, ze Jej
      niemodna juz sukienke i stare buty bedzie mogla zmienic (szybko!) na nowe! smile).

      Brutalne jest zycie i... (moze) "jakims rozwiazaniem" jest strzelic sobie w
      leb! smile))

      Mozna tez pomyslec, tylko PRZED lub w TRAKCIE : "gdzie ja znajde miejsce w tej
      nowej rzeczywistosci" i (sorry), miast biadolic, wziasc sie do ROBOTY!.
      Inaczej, mozna sie obudzic z "reka w nocniku" sad.
      • kanoka Re: Samobójstwo 28.02.05, 12:00
        Popaye, nie zgadzam się z Twoją opinią.
        Jeżeli masz czas i ochotę, przeczytaj przywołany przeze mnie raport. Ci ludzie,
        to faktycznie typ "małego Jasia" ale przez całe życie małego....Oni nie wezmą
        spraw w swoje ręce, bo byli i są w większości nadal do tego niezdolni. Bo trzeba
        ich ZRESOCJALIZOWAĆ do samodzielnego, świadomego, odpowiedzialnego życia. A ja
        nie zgodzę się z może racjonalną, ale okrutną opiną, że prawie dwa miliony
        Polaków należy skazać na wielopokoleniową nędzę, wegetację, przestępczość,
        alkoholizm, bo nie są i nie byli wykształceni, a komunizm wyrobił w nich
        utrwaloną bezradnośćsad(. W dodatku, to tylko oni w naszym transformowanym
        społeczeństwie, zostali W CAŁOŚCI JAKO KLASA SPOŁECZNA, wydani na odstrzał w
        imię reform ....A byli najsłabsi, najmniej zaradni. Dlaczego nad górnikami,
        wciąż rozpina się kolejne parasole ochronne
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2575067.html
        wypłaca ogromne jak na polskie warunki odprawy, a przecież górnicy, to elita
        intelektualna wielkoprzemysłowej klasy robotniczej.
        NIe, nie, nie!
        Uważam, że byłym pegeerowcom wyrządzono ogromną i niezasłużoną krzywdę i nic nie
        wskazuje na to(proszę, przeczytaj raport, lub w czasie najbliższego urlopu w
        Polsce, przyjrzyj się wsi poppegeeroaskiej na Pomorzu), żeby w najbliższym
        czasie, coś się naprawdę zmieniło na lepsze sad((
        • popaye Re: Samobójstwo 28.02.05, 13:04
          Twoje najswietsze prawo ze mna sie nie zgadzac - Kanoko.
          Nie zmienia to jednak faktow.
          Naszym (narodowym) problemem jest (podejrzewam) iz my sie nawzajem miedzy
          soba "nie zgadzamy" a interesem ludzi obiektywnie poszkodowanymi radykalnymi
          zmianami ustrojowo/spoleczno/gospodarczymi, tak na serio "nikt" sie nie zajmuje.
          Nie musisz Ty, nie musze ja, ale "powinni" nasi (Ich) przedstawiciele
          Parlamentarni.
          Ani Ty, ani ja nie jestesmy b.pracownikami PGR-ow (gdziekolwiek w Polsce),
          wiec "my" (obydwoje) nie musimy dbac o to by popierani przez nas kandydaci na
          poslow szczegolnie zajmowali sie "Ich" interesem.
          Mamy "wlasne" problemy ktorych interes jest nam blizszy, wiec za zaangazowanie
          w tych sprawach wybranego (m.in. naszym glosem) Posla czy Partie polityczna
          ktora reprezentuje, "rozliczamy" ze zobowiazan i spraw ktorych zalatwienia sie
          podjal i "wystawiamy" jemu rachunek w postaci poparcia w nastepnych Wyborach
          (lub nie!).
          Moze bardziej "swiadomi" i obyci (praktycznie) w zasadach demokracji
          reprezentaci tej grupy zawodowej powinni innym (poszkodowanym) wytlumaczyc iz
          poparcie wyborcze oraz umiejetne korzystanie z praw jednostki w tym systemie
          jest jedyna realna droga obrony Ich interesow?.
          Emocje i zalamywanie rak oraz apele do "moralnosci" (czyjejkolwiek) niczego
          tutaj nie zalatwia - jak uczy praktyka powszechna nie tylko zreszta w Polsce.

          Napewno (jak czesto) sie myle! smile)
          Ale takie sa moje doswiadczenia z ponad cwiercwiecza codzienego zycia w
          systemie demokratycznym.
          pozdrawiam,-
          pE (wyrosniety Jasio)
          • kanoka Re: Samobójstwo 28.02.05, 13:40
            I wzajemnie Popayuwink
            Ty jesteś pragmatykiem, ja utopistką.... Pewnie optymalnie jest -fifty/fifty.A
            ja jestem za demokracją, ale serce mam po lewej stronie.
            Z przedstawicielami parlamentarnymi - no, nie wiem...Wychodzi na to, że
            postpegeerowcy powinni głosować na Leppera, a ja na jakąś partię emerytów -
            jeżeli bierzemy pod uwagę tylko swoje, krótkoterminowe z natury rzeczy interesy.
            A interes POLSKI - czy i gdzie jest dla niego miejsce? A Polska, to wszyscy:
            emeryci, postpegeerowcy, ludzie młodzi, biznesmeni mali i duzi, pracownicy
            najemni....itd....
            Więc chyba nie partia, reprezentująca interes jednej, wąskiej grupy społecznej.
            I kurczę tu mam problem;0, ale do wyborów, jeszcze troche czasusmile.
            A w sprawie PGR, przez zwykłą solidarność społeczną, przeznaczę 1% z podatku na
            organizację pożytku publicznego, zajmującą się organizowaniem pomocy dla tej
            grupy społecznej.To tyle co mogę osobiście w tej sprawie zrobić.
            pozdrawiam
            knk
            • popaye Re:Nie jestes sama! - Kanoko :) 28.02.05, 16:32
              No i.. jak zawsze smile)
              Niby mamy rozne zdania a w rzeczywistosci podobne odczucia mila KNK smile

              Pragmatyzm ma niezaprzeczalne zalety w stosunku do utopii.
              Tez mam "serce po lewej stronie" - jak Ty i wspolczuje biednym, zagubionym i w
              pewnym sensie nie z wlasnej winy ale typowym "niezasluzenie przegranym" w
              takich zmianach.
              Nie zobowiaze sie do wplacenia 1% od moich dochodow na zadne (dodatkowe) cele
              nawet charytatywnej natury bo w kazdej chwili moge zajrzec do moich wyliczen
              podatkowych z ktorych czarno na bialym wynika, ze naleze do poteznej grupy
              ktora duzo wieksza czesc dochodow przeznacza na "wszystko" tylko nie na wlasne
              potrzeby i zapewnienie sobie wlasnej przyszlosci.
              Nie mam tez tak "duzo" bym beztrosko mogl powiedziec " a co mnie tam"!.
              Widocznie to tez nas rozni! smile.

              "Twoje" interesy (emeryta) - a jakze popieram! bo ja, jak juz wielokrotnie
              pisalem, w "manne boza" wierze jakby mniej (od uczestnikow cotygodniowych Mszy
              sw.) natomiast emerytem bede na 100% i moj (oraz p.malzonki) "los" wcale mnie
              nie jest obojetny! smile.
              Nie "ludze" sie szczegolnie iz armia (obecnie) bezrobotnych b.pracownikow PGR w
              przypadku poprawienia Ich losu, ruszy mojej skromnej osobie w przyszlosci ze
              wszelka, w tym finansowa - pomoca smile.
              Szybciej moralni "Uszczesliwiacze Narodu" - odbiora Tobie (od ust) i "dadza"
              mnie, przy okazji "kasujac" (na lewo) prowizje do wlasnej (prywatnej/partyjnej)
              kieszeni smile.
              pE
              • kanoka Re:Nie jestes sama! - Kanoko :) 28.02.05, 18:00
                smile)
                Każdy z nas pozostanie przy własnych baranach wink

                Utopijna Kanoka
    • luiza-w-ogrodzie Samobójstwo kolezanki z klasy 01.03.05, 00:51
      W zeszlym roku kolezanka z mojej klasy maturalnej, mieszkajaca z rodzicami, na
      bezrobociu od dwoch lat, wyszla z domu i skoczyla do rzeki. Miala depresje z
      powodu niemoznosci znaleznienia zatrudnienia i nikt nie potrafil jej pomoc.
      Byla zawsze cicha, nie rzucajaca sie w oczy, nie udzielajaca sie mierna
      uczennica i w polaczeniu z bezrobociem to ja zabilo. Bo samobojstwa nie
      wynikaja tylko z sytuacji zewnetrznej a glownie z tego, jak reagujemy na
      problemy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • kanoka Re: Samobójstwo kolezanki z klasy 01.03.05, 13:00
        Bardzo mi przykro, Luizo sad
        Oczywiście, to z reakcji samobójcy na problemy wynika jego samobójstwo; ale są
        i czynniki ryzyka.
        Do takich należy i depresja i bezrobocie....
        Pozdrawiam
        knk
    • emerytus Re: Samobójstwo 01.03.05, 04:24
      Kanoka napisala - cytuje "Długość
      życia mężczyzn jest znacznie krótsza od długości życia kobiet. W Polsce
      mężczyźni żyją średnio o 9 lat krócej aniżeli kobiety."
      W Kanadzie ta roznica jest o kilka lat wieksza.A czy wiecie dlaczego kobiety
      zyja dluzej od mezczyzn..???


      BO nie maja ZON.

      pozdrawiam emerytus

      • maryna04 Re: Samobójstwo 01.03.05, 06:11
        A ja znam cos innego, coraz wiecej kobiet wzdycha - ja tez chcialabym nie zone
      • maryna04 Re: Samobójstwo 01.03.05, 06:14
        mialo byc - miec zone
      • kanoka Re: Samobójstwo 01.03.05, 13:49
        "O panów trzeba dbać / INTERIA.PL

        Dlaczego panowie szybciej opuszczają ten świat, skoro są silniejsi, bardziej
        mężni i z powodzeniem udaje im się stawiać czoła życiowym przeciwnościom?

        Dlaczego przedstawicielki słabszej płci przeżywają mężczyzn?
        Zasada ta sprawdza się pod każdą szerokością geograficzną. Ale jakie jest jej
        wytłumaczenie?
        Nie przeprowadzano dokładnych badań w związku z tą tezą, nie przedstawiono jak
        dotychczas zadowalającego dowodu, jednak naukowcy mówią o pewnych czynnikach
        warunkujących dłuższe życie kobiet.
        Panowie palą więcej i częściej niż panie. Prowadzą też mniej zdrowy tryb życia.
        Znacznie rzadziej niż kobiety szukają pomocy u lekarza. Choroba białych
        fartuchów i lęk przed zastrzykami to bodaj powszechne przypadłości panów.
        Panowie mają ponadto naturalną skłonność do podejmowania wyzwań, wchodzenia w
        ryzykowne sytuacje, zachowywania się groźnie czy nierzadko nieodpowiedzialnie.
        To oni uwielbiają szybką jazdę samochodem, motocyklem czy bujają w obłokach ze
        spadochronem.
        Mężczyźni generalnie określają się, definiują przez pracę, a ta z kolei
        dostarcza im stresu i negatywnie wpływa na rozwój sfery uczuciowej. To powoduje
        problemy w utrzymaniu satysfakcjonującego i zdrowego związku z kobietą.

        Co pozostaje słabszej płci? Pilnowanie, by partner się dobrze odżywiał, by nie
        unikał kontaktu z lekarzem, by rezygnował z niebezpiecznego hobby na rzecz tego
        bardziej rodzinnego. Przecież chcemy się wspólnie z nim zestarzeć..."
        smile)
        A ponadto starzenie się organizmu człowieka jest procesem zaprogramowanym
        genetycznie. Możliwe więc, że przeciętnie dłuższe życie kobiet też jest efektem
        różnic między chromosomami obu płci - XX i XY
        • maryna04 Re: Samobójstwo 02.03.05, 03:27
          To ostatnie, ze takjestesmy zaprogramowani najbardziej mi odpowiada.
          • kanoka Re: Samobójstwo 02.03.05, 11:11
            Podobnie jak i Ty, Maryno, uważam, że od czego by się w sprawach przyrody
            ozywionej nie zaczęło, to na genetyce się skończysmile
            Ech, te geny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka