Dodaj do ulubionych

Dzień Kobiet

06.03.05, 22:22
Już za chwilę.
Wyśmiewany, wyszydzany - zmięty gożdzik, rajstopy i inne atrakcje w zakładzie
pracy . I koniecznie pokwitować, że obywatelka otrzymała wink - młodsi tego nie
pamietają, ale ja - tak.
W domach też bywało satyrycznie, jak u Mleczki - panowie po męskiej wódce,
do domu wędrowali znowu z tym goździkiem - trochę sfatygowanym i po
przejściach.To była klasyka za komuny....
Mnie kojarzy się ten dzień pozytywnie - nawet i te "atrakcje" w zakładzie
pracy, w którym większość stanowiły kobiety. Panowie pacjenci byli wyjątkowo
mili w tym dniuwink i nie zgłaszali codziennych (często słusznych pretensji do
zasad działania państwowej służby zdrowia.
W domu, Mąż i syn wręczający kwiaty mnie i córce(nawet jak miała 3
lata),oddelegowanie na fotel od prac domowych - day, ać ja pobrusam, a ty
pociwojsmile - zastosowane w praktyce.
Ogólnie biorąc, pomimo wszystko - wrażenie że jest to świąteczny dzień.
Teraz też wiem, że dostanę kwiatek od męża, a syn zadzwoni do mnie i do córki
z życzeniami. Miło jest słyszeć miłe słowa, od osób kochanychsmile
A jakie są wasze wspomnienia i odbiór tego dnia w dzisiejszych czasach? Ma on
sens, czy nie? A może jego miejsce zajmuja dzisiaj Walentynki - nie adresowane
wyłącznie do pań = demokratyczne ?
Obserwuj wątek
    • mantra1 Re: Dzień Kobiet 06.03.05, 22:56
      Nigdy nie uznawalam tego swieta, gdyz kobieta jestem i czuje sie przez caly rok,
      totez nie widze powodu, zeby jakos specjalnie fetowac ten fakt akurat 8 marca.
      Przez 10 lat pracy w panstwowym radiu nigdy nie "kwitowalam" odbioru rajstop czy
      tulipana. Albo tak cyrklowalam, zeby akurat tego dnia miec wolny dzien za jakas
      sobote czy niedziele (podobnie zreszta, jak wiekszosc panow z mojej redakcji),
      albo bralam wieczorny dyzur, albo po prostu znikalam gdzies w radiowych
      zakamarkach w porze "rozdawnictwa". Malzonek, przyzwyczajony do umilania tego
      dnia swojej matce i licznym ciotkom zostal juz w pierwszym roku malzenstwa
      przekonany, ze o wiele wieksza frajde niz zdechly tulipan czy gozdzik sprawi mi
      swiezy ogorek-waz, na ktory sezon rozpoczynal sie wowczas wlasnie w okolicach
      tej daty. A, jak zapewne pamietacie, jeszcze jakis czas temu nie byl to przysmak
      dostepny przez okragly rok, jak to jest obecnie. Ogorka takiego spozywalismy
      pospolu w ramach integracji plci. Tak wiec moje dni kobiet kojarza mi sie
      glownie ze smakiem i zapachem tej wlasnie "nowalijki" i na szczescie z niczym
      wiecej wink)
      • gaja_1 Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 00:05
        Jako wieczny balangowicz obchodziłam i obchodze Dzien KObietsmile
        Lubię wracać do domu, przeważnie baaardzo póxna pora,
        i patrzec na witające tulipany od mojego pana, który na codzien jednak nie
        nalezy do rozrzutnych i skąpi na zielsko smile
        Kiedy pracowałam zawsze 8 i 9 był dla mnie dniem wolnym,
        chociaz to nie znaczy, ze siedziałam w domusmile
        Cały rok musze być grzeczna zoną i mamą, a na ten dzień się przeobrażam w
        całkiem niegrzecną kobitesmile
        • asta7 Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 01:06
          Dobrze pamietam te czasy co kanoka.Jeden dzień w roku,kiedy mozna bylo sobie
          odpuścic i pozwolic na małe lenistwo.Ale nie ma wątpliwosci ,że to swieto to
          raczej sposób na zagluszenie męskiego ego.Jeszcze długa przed nami kobietami
          droga by nasze prawa zostały zrównane z panami.Mowa chocby o
          wynagrodzeniach.Mamy wyższe kwalifikacje na tym samym stanowisku,jednak czesto
          kobiety mniej zarabiaja.Ostatnie wyniki CBOS to doskonale uwidocznily.Aby nie
          bylo nieporozumien...nie jestem feministką,tylko kobietą niestety zyjąca w
          panstwie patriarchatu i jakby nie bylo wyznaniowym.
          • kanoka Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 11:36
            Witaj, Astosmile
            Ja jestem feministką, chociaż pewnie taką w stylu retro wink
            A może myślisz, że feministka = wróg mężczyzn i seksizm na abarot?
            Femnizm i feministki są różne.
            pozdrawiam
            knk
        • maryna04 Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 01:06
          W moim poteznym zakladzie pracy, podpisow na kwiatki i rajstopy nie bylo.
          Natomiast byly organizowane na terenie zakladu prywatne przyjecia z wielka
          iloscia alkoholu wypijanego przez obydwie plcie. Panie przychodzily elegancko
          ubrane, ja akurat nie, poniewaz ja rowniez swoich imienin w pracy nie
          obchodzilam, czym narazilam sie zespolowi. W przyjeciu bralam udzial w fartuchu
          (ktore fasowalo sie dwa razy do roku). Mysle, ze nie byl to wyjatkowy zaklad
          pracyz alkoholem i przyjeciami. Mmoja kolezanka z pracy w jakims tam roku byla
          w tym okresie na dluzszym szkoleniu w Rosji w zakladzie produkcyjnym. Woda
          (nie mam kreseczki, wiec trzeba napisac alkohol)lal sie strumieniami przez 3
          dni. A jak tam poszla tegoroczna manifa w Warszawie?
          • maryna04 Re: Dzień Kobiet - Asto7? 07.03.05, 01:10
            Co rozumiesz przez to, ze nie jestes feministka? A tylko zauwazasz, ze kobiety
            sa nierowno traktowane w pracy i ze zyjemy w systemie patriarchalnym
            • kanoka Re: Dzień Kobiet - Asto7? 07.03.05, 09:35
              Maryno, manifa chyba dopiero będzie
              polityka.onet.pl/162,1217841,1,0,artykul.html
              Ale ja już nie w tym wiekuwink.
              Na marsze i protesty w sprawie ustawy antyaborcyjnej, daaaawno temu chodziłam -
              jak widać, bezskutecznie....Wiem, wiem, że dzisiejsza manifa, to nie to samo.
              Najzabawniejsze jest to, że większości młodych (i nie tylko), płci obojga,
              wydaje się, że Dzień Kobiet, to święto Komunistyczne - nic podobnego. To jest
              *Miedzynarodowy* Dzień Kobiet, wymyślony w USA w 1909 r. W Europie zachodniej od
              1922r zaczęto go obchodzic w dniu 8 marca dla uczczenia krwawo stłumionych,
              kobiecych strajków w Petersburgu w 1917r. Jak widać, w świecie kapitalistycznym,
              kobiety były już wówczas solidarne....Jest więc nadzieja, że za te kilkadziesiąt
              lat i u nas to nastąpi smile
              W Polsce, faktyczne zaczęliśmy obchodzić ten dzień dopiero "za komuny" i może
              stąd te skojarzenia. Święto oficjalnie zlikwidowała u nas premier Hanna Suchocka
              w 1993r. I niestety, tak bardzo często wygląda obecnie kobieca solidarność w
              polskim wydaniu....
              To tyle tytułem historii.
              Ja popieram stanowisko Gaii - każda okazja dobra do świętowaniasmile)).No, a
              jeszcze jak to JA jestem przyczyną tego święta wink)
              • kanoka Re: Dzień Kobiet - 07.03.05, 11:08
                Się pomyliłam. Manifa już się odbyła.
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2587428.html
    • kanoka Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 10:34
      Poprzedni post z rozpędu podpisałam pod postem Maryny - teraz wracam do początkusmile
      Wiersz na Dzień Kobiet, niestety patrialchalny,(a momentami nawet
      seksistowskiwink) ale wg mnie - śmieszny. Realia co prawda, już nie te, ale
      wierzyk zgrabnie napisany, ma wdzięk miłej ramotki. Autor - jeden z ciekawszych
      satyryków doby PRL - Marian Załucki

      Mój Dzien Kobiet

      Dzień Kobiet idzie...
      Czas już przeto
      (jako, że sprawę się docenia)
      raz zastanowić się nad kobietą.
      Po męsku:
      bez zastanowienia!

      Bo kobieta - to problem
      lecz gdym do problemu
      chciał podejść raz bez uprzedzeń,
      wtedy - nie wiem czemu-
      problem zmierzył mnie wzrokiem
      niechętnie i srogo
      i tyle wiem o problemie,
      że miał koński ogon.
      I jak tu znaleźć spokój,
      gdy po Polsce hasa
      tych problemów - problemów
      cała masa....

      Tę obojętnie mijasz obok,
      do tamtej aż ci oko lśni.
      Kobiety różnią się między sobą
      i to przeważnie
      pod względwm płci.
      Ale nie tylko.
      Kto całość ogarnie,
      ujrzy rozmaitość,
      wybór jak w ciastkarni:
      są babki miękkie,
      są babki twarde
      są babki z kremem(Elisabeth Arden),
      są babki wierne (na kruchym spodzie)
      są babki starsze(za to na miodzie),
      są babki łagodne (czyli bez pianki),
      są Katarzynki
      i są Stefanki,
      są bezy(bez mężów)
      oraz małżonki,
      czyli - domowe Napoleonki

      Wybaczcie mi tę alegorie
      nie idzie o słodycz ani o kalorie
      ale o ten wachlarz,
      czyli o to zwłaszcza,
      że Dzien Kobiet niestety
      zbyt sprawę upraszcza...
      Bo jak równocześnie
      dzielić nam sentyment
      na tak szeroki asortyment?
      I jak nie wzdragać się na myśl
      o wspólnym święcie
      żon i ciź?!
      porządny człowiek nawet nie śmie
      pomyśleć o nich równocześnie -
      bez konsekwencji.

      Z tej przyczyny
      gdy idzie o mnie, to od dziś
      Dzień Kobiet dzielę na godziny:
      Godzina Żon,
      Godzina Ciź,
      Godzina Panien,
      Godzina Wdów,
      Godzina Takich, że Brak Mi Słów,
      Godzina Matron
      a dla Matek
      Godzina plus rodzinny dodatek,
      godzina Działaczek
      Godzina Sąsiadek,
      i....pół Godziny Na Wszelki Wypadek"
    • etobicoke4 Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 17:04
      i po co?
    • popaye Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 22:00
      Samo swieto wcale nie bylo takie "glupie".
      Ze zrobiono z niego parodie to zupelnie inna para butow, a ze wyglupy to byla
      specjalnosc tamtego systemu - wszystko razem pasowalo dobrze do "calosci"smile
      Caly narod z zapartym tchem (w/g owczesnych publikatorow) oczekiwal wiadomosci
      co porabial (kazdego dnia) I-szy Sekretarz KC to i zwiednietymi tulipanami
      sie "emocjonowal" jak byly wreczane jako dodatek do pary majtek (rajstop) smile)

      Smiejemy sie dzisiaj z przegieciowych zwyczajow wprowadzonych przy obchodach
      tego Swieta i to u nas w Polsce.
      Nie zapominajmy tylko, ze kobiety w Europie temu m.in. Swietu zawdzieczaja
      (spolecznie i obywatelsko) wiecej niz wszystkim Walentynkom, Dniom "Maryji"
      i goloslownym deklaracjom polityczno-koscielnym razem i przez stulecia.
      To nie bylo (w zamiarze) swieto rodzinne ani okazja do wyglupow.
      Odbierajcie jak chcecie ale pauperyzacja Dnia Kobiet, czy Swieta Pracy
      (1-szego Maja) to dla mnie takie same przekrety jak "motywacje" likwidatorow
      nazwy Pl. im.Komuny Paryskiej w Warszawie ktory co bardziej swietojebliwie-
      jenteligentnym kojarzyl sie z ... komunizmem i tylo dzieki temu, ze juz byla
      ul.Jana Pawla II i Pilsudzkiego nie uzyto imion jednego z tych "bojownikow" o
      prawa spoleczne" jako nowej nazwy.
      • josarna Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 22:56
        popaye napisał:
        "Odbierajcie jak chcecie ale pauperyzacja Dnia Kobiet, czy Swieta Pracy
        > (1-szego Maja) to dla mnie takie same przekrety jak "motywacje" likwidatorow
        > nazwy Pl. im.Komuny Paryskiej w Warszawie ktory co bardziej swietojebliwie-
        > jenteligentnym kojarzyl sie z ... komunizmem"

        Podobny kwiatek: w czasach, kiedy zmieniano wszystkie nazwy, w Krakowie
        zamieniono plac Wita Stwosza na "św. Marii Magdaleny". Może miało to
        uzasadnienie, ale mnie ubawiło, że Wit Stwosz również okazał się być komunistą!
        Ja wszystkie święta traktuję z przymrużeniem oka - mąż też. Uśmiejecie się, jak
        się przyznam, po co (m.in.) przebijałam się przez zaspy: mąż kupił mi bilet na
        babską imprezę, na której będzie sporo znajomych pań oraz... "czipendejlsi"!
        Obiecał jeszcze dychę do włożenia za majtki! Oczywiście gdyby nie grupa
        wesołych, zwykle samotnych "biznełumen", to nigdy w życiu bym tam nie poszła, a
        tak to będzie zapewne niezły cyrk!

        A tak z innej beczki - to popieram sprawiedliwość, a więc w jakimś sensie chyba
        jestem feministką, czyli bronię kobiet, gdy widzę, że są poszkodowane. To
        święto jest często okazją do poruszenia wielu bolesnych tematów. Mnie i moich
        znajomych w zasadzie to nie dotyczy, ale... różnie to bywa.
        • mantra1 Re: Dzień Kobiet 07.03.05, 23:18
          Alez Ci zazdraszczam Josarno, tych Czipendejlsow zwlaszcza smile) Uwielbiam
          babskie spedy, nawet bez wynajetych meskich cial i wcale Ci sie nie dziwie, zes
          sie przez te sniegi ogromne przedzierala. Zima i nam - miastowym daje niezle
          popalic. Dzis do sklepu naprzeciwko przedzieralam sie przez zaspy po kolana i
          brudna breje po kostki, pokrywajaca jedna z glownych ulic stolycy. Jutro ma byc
          tak samo. Moze na swietego Grzegorza w koncu ta wstretna zima pojdzie sobie do
          morza, chociaz pewien "wielce ucuny ksiundz" kiedys usilowal mnie przekonac, ze
          prawdziwy sw. Grzegorz to ten listopadowy. Zycze wspanialej zabawy i gladkiego
          powrotu do domu smile)
          • nokata Re: Dzień Kobiet 08.03.05, 08:44
            Kobity, baby, laski i dziewuchy,
            Zycze Wam, zebyscie czyly sie tak, jak to literatura opisuje:
            Szanowane, kochane, pozadane i ubostwiane.
            Zebyscie nie mialy nadwagowych stresow i finansowych klopotow.

            Zebyscie byly zdrowe (to i my bedziemy zdrowi tongue_out )

            \%%/...\%%/...\%%/...\%%/ Dla was po kieliszeczku

            a i ja deczko lykne:
            \%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%/>
            • kanoka Re: Dzień Kobiet 08.03.05, 11:15
              Dzięki Nokato, za życzenia.
              Jak równe prawa, to równe!

              Ja też wszystkim Paniom składam
              Najserdeczniejsze Życzenia w Dniu Naszego Święta
              Wraz z życzeniami - nieśmiertelny tulipan
              www.trojmiasto.pl/kartki/dzienkobiet/img/tulipan.jpg
              lub gożdzik
              www.lindbloms.se/Lindbloms/70000-85000.jpg/70100-Dianthus,-Grenadin.jpg
              • mantra1 Re: Dzień Kobiet 08.03.05, 11:20
                A w albumie tez flora okolicznosciowa smile)
                Dzien dobry, Kobietom i pozostalej ludnosci smile)
            • luiza-w-ogrodzie O malo co napisalabym... 08.03.05, 11:20
              O malo co napisalabym "Wszystkiego najlepszego, Nokato".
              Wlasnie do mnie dotarlo ze Nokata jest mezczyzna. Zaiste, chyba nie czytam ta
              polowa mozgu w ktorej ostaly mi sie szar ekomorki.

              Jezeli swietujecie 8 Marca, to zycze wszystkim swietujacym tulipanowego Dnia
              Kobiet. Poniewaz sama nie swietuje, wreczam tulipany szastajac nozka i udaje
              sie pod dobrze zasluzony prysznic. Milego dnia!

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • kanoka Re: O malo co napisalabym... 08.03.05, 14:57
                Google składają nam życzenia wink
                www.google.pl/
    • emerytus Re: Dzień Kobiet 08.03.05, 16:12
      Wszystkim paniom z okazji ich swieta , skladam zyczenia - WSZYSTKIEGO
      NAJLEPSZEGO...
      • no_no Re: Kochane Panie... 08.03.05, 20:31
        Jesteście najciekawszymi stworzeniami na Ziemi...
        Kłaniam się Wam czapko do samej ziemi, oddaję cześć,
        hołd i całą swoją marnąsmile męskość w Wasze sprawne dłonie...

        Wasz dozgonny adorator, Henryk Wdzięcznysmile) - vel no_no
        O uśmiech poproszę cały kobiecy alternatywny stansmile)
        Rączka, buźka, ...... no, no... i kwiatuszeksmile..

        @--`--,-----
        • mantra1 I jak tu Was nie kochac? ;-)) 08.03.05, 21:46
          Ponad 20 lat temu przysieglam sobie, ze nigdy-przenigdy nie pozwole sie fetowac
          8 marca z racji przynaleznosci do jednej z plci, bo mi sie to kojarzylo wiadomo
          z czym wink I wytrwalam w tym postanowieniu az do dzis. Jednak, albo ja sie
          starzeje, albo czasy sie zmieniaja, albo Panowie jacys bardziej sensowni wokol
          mnie, bo musze przyznac, ze w tym roku dzien ten przebiegl mi wyjatkowo
          przyjemnie. A to za sprawa:
          - pewnej starej, brodatej Nokaty, ktora juz wczoraj (zeby przypadkiem nie bylo,
          ze to na Dzien Kobiet) popelnila kolejne piekne poectwo mnie dedykowane,
          - niemniej starego, dawno nieslyszanego kumpla zza wielkiej wody, ktoren to
          kumpel uszczesliwil mnie urocza karteczka z zyczeniami, swiadczaca, o tym, ze
          mnie jeszcze pamieta,
          - zyczen od trzech (relatywnych) malolatow poznanych gdzies w necie, co sklonilo
          mnie do domnieman, ze byc moze nie jestem dla nich tylko stara baba, lecz moze
          tez troszke kobieta wink
          - telefonu od ex malzonka, ktory przez lata mial zakaz jakichkolwiek celebracji
          Dnia Kobiet w domu, lecz oto "wybil sie na niepodleglosc" i, jak sam stwierdzil
          postanowil mi zlozyc "oldschoolowe" zyczenia,
          - telefonu od wuja, potwierdzajacego, ze stara, komunistyczna szkola obchodzenia
          tego swieta nie poszla w las wink
          - no, no, no, i oczywiscie przewspanialych zyczen zlozonych nam przez naszych
          forumowych Panow, za ktore, zgodnie z zyczeniem jednego z nich dziekuje
          wdziecznym usmiechem i okolicznosciowym dygiem smile)))
          • nokata Re: I jak tu Was nie kochac? ;-)) 09.03.05, 18:55
            Tak na marginesie: 10 rzeczy ktore wie o kobiecie mezczyzna:

            1.

            2.

            3.

            4.

            5.

            6.

            7.

            8.

            9.

            10. Ma piersi
    • josarna Re: Dzień Kobiet 09.03.05, 19:53
      Witam wszystkich po powrocie z grodu Kraka i obchodach Dnia Kobiet!

      Jednak może warto raz w roku zauważyć, że różnimy się od mężczyzn (nie tylko
      fizycznie) i poczuć jedność płci? Na imprezie było... 270 pań w wieku 25 do...
      nawet 70 lat (!) - ale większość młodych. Była mama naszej znajomej, 50-letniej
      adwokatki i tańczyła do muzyki w stylu "Sex bomb"! Super! Nawet moja wspaniała,
      starsza koleżanka szalała na parkiecie, a ma prawie 60 lat i na codzień bywa
      przygnębiona. Jednogłośnie stwierdziłyśmy, że babskie, a męskie imprezy to
      niebo a Ziemia! Ja akurat widuję u siebie męskie spotkania: rozpacz!!! Kobiety
      bawią się znakomicie. Było jednak za głośno i po występie "czipendejlsów" (tego
      nie mogłyśmy sobie odmówić) zwiałyśmy, bo nie dało się rozmawiać, a następnego
      dnia większość miała pracować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka