Czy jesteś ambitna/ambitny

21.03.06, 08:38
Temat utkwił w Kawie i herbacie, a chyba wart jest mieć własny, niezależny wątek
Kopiuję:

Czy jesteś ambitna/ambitny?
O sekretach i mechanizmach ambicji, ciekawie pisze ostatni "Przekrój"
wiadomosci.onet.pl/1318941,242,1,kioskart.html
W ambicji liczy się dążenie do jakiegoś celu i wola, żeby trwać w tym dążeniu.
Ciekawie piszą o tej woli: "siła woli zależy między innymi od tego, czy dana
osoba jest zorientowana na działanie, czy na stan"
"orientacja na działanie polega na umiejętności założenia sobie klapek na oczy,
które będą zapobiegać rozpraszaniu naszej uwagi i powodować parcie do przodu bez
względu na okoliczności. Mam coś zrobić, to zrobię. Nie myślę o niczym innym.
Nie ma się co zastanawiać. Raz, dwa! Odwlekanie nie leży w mojej
naturze.orientacja na stan to rozważanie: czy lepiej zrobić tak, czy inaczej. A
jakie to będzie miało konsekwencje? A jak się nie uda (bo już się parę razy nie
udawało)? Może jest jakieś lepsze rozwiązanie... Skutek jest taki, że do roboty
się nie zabieramy albo robimy to niechętnie."
Uważa się, że, kluczową sprawa dla ambicji, jest przekonanie o własnej wartości
- ludzi wierzących w siebie, nie załamuja przeciwności i porażki.Nie jest to
zupełnie prawdziwe - ciągłe chwalenie, jest antymotywacyjne - jak jestem i tak
super, to po co sie starać i wysilać? Znacznie silniejszym motorem sukcesu bywa
poczucie niższości i kompleksy - juz ja wam pokażę.
A czy opłaca się być ambitnym? Z jednej strony - sukces społeczny, materialny, ż
drugiej - często zawał i utrata poczucia osobistego szczęścia....

Pro domo sua -
Jestem, a właściwie byłam piekielnie ambitna. Od przedszkola, do pierwszego
dnia na emeryturze. W drugim dniu - już mi przeszło. A z tą utratą poczucia
osobistego szczęścia, to mogę tylko stwierdzić, że szczęscie wymaga czasu, a
przy pożeraniu go (czasu) przez ambicję, niewiele zostaje dla szczęścia.....
    • nokata Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 10:03
      Nie, nie jestem ambitna.
      Bylam, jak bylam mloda. I to dosc krotko
      I NIE MAM ZAMIARU BYC TAKA NIGDY!

      Jest mi dokladnie obojetne, co i jak.
      Czy bede lepsza od innych czy gorsza.
      A jaka jestem - sama najlepiej wiem.
      Wiem czego nie potrafie,
      a co dobrze, a nawet doskonale robie.
      Co ciekawe mam gleboko pomiedzy zwieraczem a okreznica,
      czy wiem/umiem wiecej/mniej od innych.

      Poglebiam zaciekle wiedze i umiejetnosci tylko w tym zakresie,
      ktory pokrywa sie z moimi zainteresowaniami, czy ktory mnie zafacynowal akurat.
      W innych obszarach - unikam nadwyrezania starego siwego koczka Nokaty
      i budowania podwalin zawalu.

      Moj stosunek do ambicji zarowno zawodowych jak i towarzyskich mozna by okreslic:
      Erotyczny, nacechowany nad wyraz wyrafinowana
      perwersja na pograniczu patologii.

      I nie jestem pracowita.
      Jestem tak leniwa, ze przy mnie leniwiec to stachanowiec.
      Ale robie co mam zrobic jak najszybciej (w pracy),
      zeby moc wykonywac moje ukochane zajęcie.
      Douczam sie jak wscieklica (w tym i w domu),
      zeby moc wykonywac moje ukochane zajecie.

      A to zajecie to
      robienie NIC i relaksowanie Starej Kostycznej Nokaty
      smile)))))))

      A co do parcia hmmmmm
      O sexcesach nie wspomne.
      suspicious
      Znaczy sukcesach.
      Do jpiszona mi daleko.

      Cmokaski bobaski
      • fedorczyk4 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 10:48
        Zero ambicji i to od zawsze. Czysty hedonizm, zawsze robiłam tylko to na co
        miałam ochotę i wyłącznie dla przyjemności. Czasem bywało to trudne, bo np.
        zachciało mi się udowodnić samej sobie i reszcie świata że utrzymam siebie i
        dziecko z parcy rąk na taśmie, albo ze skoczę ze spadochronem, a mam lęk
        przestrzeni. Ale robiłam to w sumie wyłącznie dla radochy. Jak i Szanowna
        Nokata w nosie mam czy będę lepsza czy gorsza, współzawodnictwo nie istnieje
        dla mnie. W nosie też mam czy moje dzieci będą albo i nie (oj, raczej na pewno
        nie) miały naukowe tytuły, li leksusy i luksusy. Mam w stosunku do nich jedna
        jedyną ambicję i wymóg: mają być fajnymi ludźmi.Zresztą mnóstwo ludzi mi zawsze
        wytykało brak ambicji (nie mylić z wolą walki)
        • mantra1 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 11:35
          Jesli za ambicje uznamy to, ze juz w podstawowce odrabialam lekcje zaraz po
          powrocie do domu, co nie bylo bynajmniej powodowane niedosytem wiedzy lyknietej
          w szkole, a jedynie checia jak najszybszego odwalenia "panszczyzny" by moc sie
          potem obcyndalac do wieczora - to owszem jestem ambitna. Taki stosunek do
          obowiazkow pozostal mi zreszta do dzis: jesli dostane zlecenie do wykonania w
          terminie np. trzydniowym, to istnieje 99% prawdopodobienstwa, ze bede nad nim
          siedziec non stop, dopoki wzrok, mozg i kregoslup nie odmowia mi posluszenstwa,
          by skonczyc je w ciagu jednej doby, oczywiscie nie po to, zeby ambitnie wykazac
          sie przed klientem jaka to ze mnie blyskawica (robote odsylam w umowionym
          terminie, nie wczesniej), ale po to, by przez kolejne dwie zaznac komfortu
          totalnego lenistwa w poczuciu spelnionego obowiazku.
          Jesli za przejaw ambicji uznamy zmysl rywalizacji i nieokielznana chuc bycia
          lepsza od innych - to nic z tego. Owszem, jestem zawodowa perfekcjonistka i piłą
          jakich malo, potrafie czasami bezpardonowo wytykac innym ich bledy, czy
          niechlujstwo, zwlaszcza gdy dziele sie z inymi robota, a firmuje ja swoim
          nazwiskiem, jednak robie to bez zadnych punktow odniesienia, bo ani nie probuje
          dorownac innym, ani nie stawiam siebie innym za wzor. Ja to okreslam jako "nie
          startowanie w konkursach". Nie startuje wiec w konkursie na najlepszego
          profesjonaliste, ani na najlepsza kucharke, ani na najczysciej wysprzatane
          mieszkanie, ani na najlepiej obcykana w kazdej dziedzinie wiedzy, najladniejsza
          z calej wsi, najdowcipniejsza, najsympatyczniejsza itd.
          Powiem wiecej - pojecie "pracy nad soba" jest mi calkiem obce, a w ustach tych,
          ktorzy tak chetnie nim szafuja brzmi dosc falszywie.
          Czyli chyba jednak nie jestem ambitna wink
    • filomena1 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 11:56
      PYtanie ankietowe :
      Jestem? czy nie?

      nie wiem, czy niezadowolenie z jakiegos stanu, jest ambicja. Dazenie do zmian.
      Wiem natomiast , ze ambicja moze dzialac hamujaco na nasz rozwoj, a moze
      dzialac kontruktywnie.
      Na oogol nie dziala destruktywnie. Zatem ambicja jest pozytywna, i ma skutki
      w ogolnym rozrachunku poztywne.
      Mnie ambicja rusza dopiero gdy ktos mi nadepnie na noge, gdy jestm jawnie
      zdyskryminowana, wyeliminowana, gdy sa jakies ujemne wplywy na mnie , moja
      egzystencje. Mam czasem zal, sama do siebie, ze sie zmarnowalam, ze jest
      leniwa. Bo niestety jestem. I wlasnie , czy moje lenistwo jest silniejsze od
      ambicji?
      Potrafie pracowac jak mrowka, gdy mam tzw.flow. jakis naped.
      FIl...pozdr.
    • kanoka Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 12:50
      Eee, tylko Nokacie i Filomenie wierzęsmile)
      Myślę, że ambicja ma różne twarze i nie zawsze oznacza współzawodnictwo, czy też
      stawianie siebie za wzór i startowanie w konkursach.
      Wg Kopalińskiego" - ambicja poczucie własnej wartości i chęć jak najlepszego jej
      spożytkowania; aspiracje, pragnienie osiągnięcia wyższej pozycji i prestiżu
      społ., sukcesów, powodzenia, sławy; szlachetna duma, godność osobista, honor,
      miłość własna; (amb. wygórowana, chorobliwa) zarozumiałość; żądza zaszczytów,
      władzy, uznania dla urojonych cnót i zalet.
      Ambicja w jej podstawowym znaczeniu i.....działaniu, ma zapewnić sukces
      Sprawdź więc, czy jesteś człowiekiem sukcesusmile)
      www.psychologia.apl.pl/index.php?option=com_quiz&task=user_tst_shw&Itemid=56&tid=9
      A ja się uważałam za osobę ambitną, a taki wynik uzyskałam crying
      "Jesteś osobą która unika „głębokiej wody”. Trudno znaleźć Ci się w nowych
      sytuacjach. W kontaktach z innymi osobami jesteś powściągliwy(a) i nie
      zjednujesz łatwo sympatii innych. Z zaplanowanych przez siebie celów mało
      realizujesz do końca. Możesz jednak to zmienić, pracując więcej nad swoim
      zachowaniem. Jeszcze nie jest za późno na osiągnięcie sukcesu."
      Pocieszające jest to ostatnie zdanie wink
      --

      Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
      • mantra1 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 13:15
        Wierzysz Nokacie, powiadasz, Kanoko... No to chyba bidulka jeszcze nie osiagnela
        swojego wymarzonego celu, o ktorym tu pisze, albo jakies ukryte geny Aleksieja
        Grigoriewicza ja powstrzymuja w tym dazeniu do "robienia NIC i relaksowania
        Starej Kostycznej Nokaty wink)

        Moj wynik testu nie zaszokowal mnie:
        Twój wynik wskazuje na to, że nie jesteś „rekinem” biznesu, ale utrzymujesz
        poprawne stosunki z otaczającymi Cię osobami. Czasami trudno ci doprowadzić
        swoje założenia do końca. Najprawdopodobniej źle czujesz się na samodzielnych
        stanowiskach, natomiast dobrze czujesz się w grupie współpracowników. W teście
        osiągnąłeś(aś) wynik przeciętny. Możesz to zmienić, pracując nad swoim
        zachowaniem, ucząc się samodzielności i większej odpowiedzialności za swoje
        czyny. Jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesów.

        No, moze poza tym, ze najlepiej sie czuje w grupie wspolpracownikow. Ponad 10
        lat temu ucieklam wlasnie z takiej grupy, zeby moc pracowac na swoim. I chociaz
        faktycznie rekinem biznesu nie jestem i nie bede, samodzielne stanowisko i pelna
        odpowiedzialnosc za wlasny "produkt" i organizacje jego "wytwarzania" to je to,
        co tygryski lubia najbardziej smile
        • kanoka Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 16:16
          Oj, Mantro, nie rozwiewaj moich złudzeń, co do SKN,przy której leniwiec, to
          stachanowiec - jak sama zeznaje wink.I której ulubionym zajęciem jest relaksowanie
          tejże.
          Miło o czymś takim poczytać.
          Ja tego relaksowania, (w odniesieniu do własnej osoby), dopiero się uczę . Ale
          jestem/byłam(?) ambitna, więc mam nadzieję na sukces
          • omeri Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 16:33
            nie jestem rekinem biznesu...
            • wedrowiec2 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 16:44
              Pamiętacie jaki przebiega ma sinusoida? Tak właśnie jest u mnie z ambicją.
              działam, walczę, zdobywam. Mówię sobie: nigdy więcej takiej mordęgi, walki,
              zmęczenia. Mija kilka miesięcy (lat) błogostan mija, rozglądam się, widzę ugór,
              wyciagam pług i znów zaczynam orkęsmile Czas między jedną ambitną aktywnością a
              drugą częściej liczę w miesiącach niż latach. Czas chyba zwolnić obroty, i
              pomału to robię. Inni też mają dwie ręce i kilka szarych komórekwink
              • kanoka Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 16:52
                Witaj Wędrowcze smile)
                Cieszę, się że nie tylko ja byłam/jestem (?) ambitna. A tak na marginesie, to
                ciekawa jestem, czy emerytka może być ambitna i ...w jakim sensie?
                No właśnie! Czy słowo "ambicja" odnosi się tylko do spraw zawodowych?
                • alfredka1 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 17:06
                  Ojejku Kanoko, emerytka MUSI być ambitna bo inaczej trudno byłoby żyć. No bo
                  jak tak bez celu, bez pokonywania siebie i swoich słabości. Nie jest to proste,
                  np. naszą /moją i wodnika/ ambicją jest by nigdy nie narzekać, uśmiechami
                  rzucać wokoło, chodzić wyprostowanym i nie pozwolić sobie na utycie.I ambicja
                  nasza czuje sie podniesiona na wyżyny gdy słyszymy jacy to my dzielni, szybcy i
                  pogodni. A tak często chciałoby się zatopić w fotelu, nie latać po okolicy w
                  tempie które przystoi ... 40latkom i ponarzekać "oooo ale mnie plecy/lub inna
                  część ciała/bolą. A może to wcale nie ambicja..
                  • warum Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 21:45
                    Nie jestem ambitna. Ale bylamsmile I na szczescie zmadrzalam.
                    A najbardziej oduczylam sie ambicji przy dzieciach...Jestem zorientowana na
                    stan, a nie na dazenie. Wczoraj przeczytalam artykul o rzeczniku premiera...uff
                    jak mi ulzylo,ze nie ma we mnie nic ze stachanowca.
                    • mammaja Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 22:16
                      Wiesz Wrum, akurat znam tego rzecznika od paru lat - to swietny chlpoak i
                      ubolewam, ze znalazl sie w tym towarzystwie jak i jego koledzy z Miedzyleskiego
                      ZHR. Obawiam sie, ze bedzie kojarzony juz na zawsze z tym (.......) rzadem - a
                      mogl naprawde przydac sie temu krajowi. (W miejsce kropek kazdy moze wstawic
                      swoj przymiotnik - moj nie nadaje sie na forum).
                      Czy jestem ambitna? No tak, chyba jestem, ale jakos czuje sie "ambitna inaczej"smile
                      • warum Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 22:26
                        Mammaju, "swietny" to jaki? prawcowity, lojalny, wierny,...czy ambitny?
                        • warum Re: Czy jesteś ambitna/ambitnyPS 21.03.06, 22:28
                          Ambitny to np.Michal Kaminski? Ryszard Czarnecki? No... o kim mozna powiedziec
                          ,ze jest ambitny? zeby tak bardziej obrazowo te rozne "ambicje" przedstawicsmile
                          • mammaja Re: Warum 21.03.06, 22:38
                            Zdolny, pracowity, uczciwy, inteligentny - dobry przywodca, mily, sympatyczny -
                            przesadzam? Nie, z przyjemnościa, powtarzam, patrzylam na ich prace w harcerstwie.
                            A w dodatku wiem jak to dalej poszlo - ale to nie ma znaczenia. Zmarnowane
                            kolejne pokolenie sad Wyjda z tego sfrustrowani albo cyniczni.
                            • warum Re: Mammaju 21.03.06, 22:50
                              Same zalety charakteru, przeciez to nie grzech. Zostal dostrzezony i sprawdza
                              sie doskonale w zadanej mu roli. Bez ambicji, nie zrobilby kariery.
                              • mammaja Re: Mammaju 21.03.06, 22:58
                                Ale czy zrobi,Warum przy takich mezach stanu ? sad((((((
    • popaye Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 23:07
      prawie dokladnie jak u Nokaty.
      Prawie, bo mialem (i mam) przez cale moje dorosle zycie jedyna "ambicje" ktorej
      jestem wierny - byc, najdalej jak mozna niezalezny.
      Za wysoka cene, dzis juz moge przyznac, bo byloby mnie latwiej, lzej i pewnie
      jeszcze wygodniej.
      Mimo pozorow, jestem cholernie konserwatywny w przekonaniach, zyciowych wyborach
      i upodobaniach bo... jestem wygodny i najbardziej (jak Nokata) kocham robic NIC.
      Czynie wylacznie to co musze i tyle by nie utracic mego (subiektywnego)
      poczucia niezaleznosci.
      Czym czlowiek starszy - tym (mnie, przynajmniej)latwiej, bo mniej koniecznosci
      zapewnienia bytu rodzinie, do konca aktywnego zycia zawodowego juz tylko kilka
      lat i w zwiazku z tym, na horyzoncie mila perspektywa robienia niczego
      co "musze" a tylko to co "chce".

      Na razie, jstem przekonany iz chce NIC (ponad to co sprawia mnie przyjemnosc
      oraz na co mam ochote) i bardzo mnie z tym dobrze smile.
      • jan.kran Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 21.03.06, 23:33
        Odpowiedzi, które udzieliłeś(aś) wskazują na to, że jesteś powyżej przeciętnej
        jeśli chodzi o zdobywanie i utrzymywanie klientów. Czujesz się bardzo dobrze
        zarówno na kierowniczych jak i samodzielnych stanowiskach. Praca w grupie
        również nie stanowi dla Ciebie problemu. Utrzymujesz bardzo dobre stosunki ze
        współpracownikami. Jesteś lubiany(a) i najprawdopodobniej postrzegany(a) jako
        osoba odpowiedzialna i godna zaufania. Twoja droga do sukcesu jest prosta i
        konsekwentnie przez Ciebie realizowana

        --------> Zgadza się co do joty . Tylko trzeba przetłumaczyć z polskiego na
        naszesmile))
        Czuję się dobrze na każdym stanowisku , mogę rządzić i być rzadzona. Mogę
        pracować sama i w grupie. Jestem bardzo lubiana w fabryce bo jak widzę że ktoś
        coś zawala albo się opieprza to robię swoje i cudze.
        Jestem śmiertelnie leniwa i odkładam wszystko na jutro ale jestem postrzegana
        jako osoba odpowiedzialna itp. bo jak widzę że ktoś coś sknocił to bez słowa
        komentarza odkręcam cudze błędy i niedoróbki.
        Moja droga do sukcesu jest być może prosta ale czasem się zastaniawiam kiedy
        mnie przy takim nastawieniu szlag trafi.
        Kran Popularny smile))))))
        • gaja_1 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 22.03.06, 00:54
          Jestem ambitna na zasadzie ja wam Q... pokażę, ale tylko jeżli to ma związek z
          moją osobą.
          Powiedzieli, ze nie bede chodziła, a kto mnie zna, wie, że chodzę i to bez
          wspomaganiasmile
          Niedoszła tesciowa miala problemy z akceptacją mojego zeza to zafundowalam sobie
          zabieg i pomimo uszkodzonego nerwu spojrzałam jej prosto w oczy smile
          Gorzej z osiągnieciami zawodowymisad
          jedyną moja ambicją było tak robić, żeby się nie narobićsmile
          • maryna04 Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 22.03.06, 04:05
            Test zgodzil mi sie bardzo dobrze, tzn " Nie jestes czlowiekiem sukcesu, nie
            umiesz sobie zaskarbic przychylnosci innych (ale tylko w sensie absolutnej
            nieumiejetnosci "zalatwiania") - ale trzecie " Nie jestes konsekwentna" to sie
            nie zgadzam zupelnie.
            Jak wielu na tym forum w szkole uczciwie odrabialam lekcje, i to sie
            nazywalo "jaka ambitna", a tak naprawde to sie nazywa "jaka pilna, a moze nawet
            solidna".
            Wg slownika jezyka polskiego "ambicja" to 1. zarowno poczucie godnosci,
            honoru - ale tez wlasnie 2. pragnienie tworczych osiagnac i daznosc do wybicia
            sie. No to jednak jestem ambitna - jak w okresleniu nr 1.
            • warum Re: Czy jesteś ambitna/ambitny 22.03.06, 07:18
              Wg slownika polskiego.... sa ambicje honorowe/1/ i praktyczne/2/smile
              Ta nr 2. ma przelozenie - na stanowiska, kase itp zewnetrzne postrzeganie
              czlowieka / wymaga rywalizacji i... egoizmu/,
              ta nr 1. - na nasze dobre samopoczucie / i samopoczucie ludzi, ktorzy na nas,
              maja szczescie trafic!/
              Tylko dlaczego mnie sie wydaje,ze te definicje sie wzajemnie wykluczaja?!sad(
            • onkwe trzepnijcie sie po ambicji.... 22.03.06, 07:31
              Nie musze kurde robic zadnych testow, zeby wiedziec czy jestem ambitna czy nie.

              No wiec jestem jak cholera i dobrze mi z tym.
              Malo tego, nie uwazam, aby bycie czlowiekiem z ambicjami bylo czyms, czego
              trzeba sie wstydzic, czyms, do czego za licho zadne z Was nie chce sie tutaj
              przyznac, pieprzac o wszystkim, tylko nie o wlasnych ambicjach, jakby byly one
              czyms wstydliwym, czyms zlym ?! Ludzie! Spojrzcie co napisaliscie!
              Przeczytajcie to jeszcze raz, powoli. Co staracie sie innym i sobie wmowic, do
              czego nas i siebie przekonac?
              Otoz, wyglada to tak, jakbyscie chcieli wszystkim udowodnic, jakie to z Was
              malo ambitne leniuszki, wygodniaczki, ze zyjecie sobie bez przepychanek, po
              najmniejszej linii oporu, zeby bron bosze sie nie przyznac, ze jednak jakies
              tam "paskudne" ambicje popychaja nas ku celom, bo to przeciez bee. Takie
              wlasnie odnosze wrazenie, czytajac Wasze skromniusie, oryginalne wypociny na
              jedna modle...wink

              Moje ambicje to motor, ktory mnie napedzal cale zycie i nadal, po tylu latach
              napedza, ktory pomaga w osiagnieciu celu jakim jest zycie ciekawe, barwne i
              nieszablonowe, zycie w ktorym mozna sie spelnic, zycie ktore dostarcza
              dreszczyku emocji, w ktorym sie ryzykuje podejmujac zwariowane decyzje, a na
              koniec jest to mam nadzieje zycie, ktore zostawi slad w sercach i umyslach i
              wplynie na zycia innych ludzi...

              Tak, jestem cholernie ambitna, bo bez ambicji nie bylabym gdzie jestem, nie
              robilabym co robie, nie osiagnelabym tego, co mam (i nie chodzi tu, robaczki
              kochane, o dobra materialne, o nie wink. Dla mnie bycie ambitnym/ambitna nie ma
              zabarwienia pejoratywnego, przynajmniej ja tego nie odbieram w ten sposob.
              Czytajac Was zas, mam wrazenie, ze ambicje czy bycie ambitnym kojarzy Wam sie
              negatywnie, wiec lepiej udac, ze nie wiadomo o co biega i kudy nam do tych
              ambitnych, pazernych i wrednych indywiduuow ...


              A sio ! wink)

              znikam...
              • filomena1 Re: trzepnijcie sie po ambicji.... 22.03.06, 07:58
                Alez, ja wlasnie udawadnialam , ze ambicja jest pozytywna i kontruktywna,
                czasem moze wpyajac hamujaco gdy jest jej znaczny przerost, gdy sie jej nie ma
                pod kontrola.

                Ambicja jest motorem zmian, wynalazkow, ulepszen itp itd. rywalizacja. ktora
                chocby jako konkurebncja jest takze zdrowym zjawiskiem. Ale jak to ze
                wszystkim , wszystko ma swoja miare.

                Moja ambicja niestety jest zbudowana na emocjach, a lenistwo emocji nie
                portzebuje i dlatego ma przewage. Jestem tego swiadoma i dlatego czesto walcze
                z lenistwem by dac ambicji wiecej szans.
                pozdr. Fil.
                • maryna04 Re: trzepnijcie sie po ambicji.... 22.03.06, 14:16
                  W naszej kulturze nie bardzo lubimy sie przyznawac , do wielkich ambicji.
                  Nawet jest takie okreslenie "zzera go ambicja" - co ma niezbyt dobrze
                  swiadczyc o osobniku. Nie lubimy sie przyznawac, czy tez tacy naprawde
                  jestesmy? Nie na darmo od kilkunastu lat bije sie piane w Polsce na temat
                  wspanialych dziewczyn i chlopcow pelnych ambicji, co to robia kariery w duzych
                  firmach, teraz temat sie poszerzyl na okolicznosc kobiet,ze to przeszkadza im
                  w ich naturalnym poslannictwie. Bo to dla nas nowe odkrycie - prawo do
                  przyznawania sie do checi zrobienia kariery-, ktorym czesc spoleczenstwa i
                  media sie zachlysnely. Jesli chodzi o to forum, to nie posadzam, ze
                  bardzo "oszukujemy" siebie i nawzajem w temacie. Bardzo ambitnym jest sie w
                  wieku rzecznika premiera Marcinkiewicza, i jeszcze w wieku 30+. Ale w wieku 40+
                  i jeszcze + i jeszcze +...., jesli mamy czas na refleksje na forum A40+ to
                  znaczy, ze juz wyhamowalismy z ambicja w sensie tego rzecznika. Ladnie
                  napisala Alfredka, ze ambicje ma sie w kazdym wieku - tylko rozne, zapewne dla
                  nas najwazniejsze. I tu znow zahacze o inne slowo - ambicja, czy pragnienie. Np
                  pragnienie,(czyli ambicja?) nie obnizyc poziomu zycia rodzinie po katastrofie
                  rodzinnej.
                  Wspolzawodnictwo, konkurencja jest motorem rozwoju i bardzo dobrze.
Pełna wersja