Dodaj do ulubionych

Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku

    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 01:11
      Otwieram na zaś
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 08:38
      Nowy Rok wita nas deszczem. Po wczorajszych szaleństwach, na trawnikach
      osiedlowych leżą jakieś smętne resztki po petardach, ale co z zadowoleniem
      stwierdzam, nie ma potłuczonych butelek po szampanie, co było zmorą
      posylwestrowego Ursynowa. Psica przetrwała wczoraj i wkroczyła w dzisiaj na
      niepokaleczonych łapach. No, i jak tu się nie cieszyć.
      W Unii nas przybyło wiadomosci.onet.pl/1457441,12,item.html
      i stracimy status najbiedniejszych, a więc i trochę kasy, ale tylko na papierze,
      bo i tak nie potrafimy zagospodarować całego przydziału.
      A poza tym, wszystko po staremu - tylko ta 7 na końcu daty
      • popaye Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 09:10
        Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku smile

        Kanoko Mila,-
        w magie liczb (feralna 7-ka?) raczej nie wierze.
        Predzej podpisal bym sie pod optymistycznym stwierdzeniem jednego z
        komentatorow Oredzia Noworocznego naszego p.Prezydenta:

        "...Wyprzedzamy chińczyków o rok. My właśnie żegnamy rok świni,
        a oni własnie powitali..."
        pE
        • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 09:21
          I Tobie również Popaye - i Twoim bliskim smile)
          Feralna 7 powiadasz? no nie - Siódemki są szczęśliwe. Tak twierdzi każda
          numerologia.
          A rok świni, to dopiero będzie, ale dopiero w lutym (u Chinczyków). W dodatku,
          ognistej i czerwonej. Hmmmmmmm.....Może u nas wcześniej? Kończy się rok psa -
          znowu u nas wcześniej. Jesteśmy w czołówce, jak słusznie zauważył Pan prezydent,
          którego noworocznego orędzia nie słuchałam. Słuchałam za to szopki noworocznej -
          na jedno wyszło
          • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 10:56
            Wszystkiego dobrego w Nowym Roku wszystkim na forum naszym i na forach.
            czas sniadać i szykowac sie na Koncert Noworoczny z Wiednia!
            • warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 11:22
              Zanim zacznie sie uczta dla ucha zamelduje prozaicznie - na wschodzie
              cichutenko i za oknem i w domu. Lubie Nowy Roksmile
            • wodnik33 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 11:23
              Z przedziwnie lekka głową witam, życzę, pozdrawiam.Siódemka jest liczbą
              szczęśliwą od prawieków, a suma roczna czyli 2 + 7 = 9, to dopiero FART. Już
              starożytni twierdzili, że "wszystko" podzielne przez 3 przynosi
              szczęście.Dalsze wywody tej podzielności zależą od Waszej fantazji . Alfredka
              uważa, że jej przynosi pomyślność 8 - jako, że to 2 do trzeciej potęgi, trochę
              dziwne ale któż zgłebi finezyjna filozfię kobietsmile)
              A do pełni szczęścia dzisiaj brakuje mi SZYNKI PEKLOWANEJ !!
              • popaye Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:22
                zaden z nas, prozaicznych nosicieli spodni, nie tylko Ty - Wodniku
                nie jest w stanie zglebic "...finezyjnej filozfii kobiet".
                Wyboista to strasznie droga i pelna niespodziewanych zakretow pod b.ostrymi
                katami,- bogata rowniez w tzw: "skroty myslowe" smile)
                Rok 2007, jak mysle, w tej dziedzinie, zadnej rewolucyjnej zmiany nie
                przyniesie! smile).
                Na nasze nieszczescie - zreszta i potwierdzeniu rozpowszechnionej wsrod Pan
                opinii iz z chlopa zrobic "czlowieka" to beznadziejna (raczej) sprawa smile)

                Ale Alfredka (+ Wedrowiec) sa, jak widze, w dalekim stopniu zaawansowania
                Twojego "procesu dydaktycznego"!.
                Wczoraj (jeszcze) - kruszonka, dzis - peklowana szynka!
                Masz (juz) zachcianki mocno ... feministyczne! smile))

                pozdrawiam noworocznie,-
                pE
                • wodnik33 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:32
                  Dopiero 52 lata usiłuję zgłębić uczucia, odczucia, miny, grymasy, oczu we
                  wszystkie strone kierowanie, a każdy kierunek co innego wyraża.Czasami nawet
                  wiem o co chodzismile Wszystko jeszcze przed Tobą, póki żyję radą służe, chociaż
                  nie na wiele się przyda, co osobnica to osobowośc ,tyle tego, a każdy dzień
                  niespodziankę niesie smile)
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:38
                    Oj, chyba pojedziemy nad morze, wiatr jak widac jeszcze silny, to i wodnikowi
                    wydmucha jakoweś dziwne filozofowanie.
                    www.ustka.pl/kamery/java2.html
                    • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:51
                      Najserdczniejsze zyczenia Noworoczne wszystkim na forum,oby ten rok byl lepszy
                      od poprzedniego.Wodnikowstwu zycze przyjemnego bezwietrznego spaceru nad
                      morzemsmile)
                      • mammaja Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 14:59
                        Witam noworocznie, noc przetrwalam szczesliwie, chociaz Truszka drzala jak lisc
                        osiki od tych strzalow, zadne uwagi wetow o nieutrwalaniu w psie leku mnie nie
                        obchodzily smile Przytulilam psice i od razu bylo jej lepiej smile Urgun tylko
                        poszczekiwala na huki! Wlascicielka powyzszych zglosila sie o 6 tej rano, znaczy
                        bylo OK. Dzisiaj spokoj i cisza. Na spcer nie ide, ale pozdrawiam spacerowiczow smile
                        Nawet troche slonka zerka z za plynacych szybko oblokow!
                      • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 15:33
                        Witajcie noworoczniesmile)

                        Bardzo miło spędziłam wieczór noworoczny.
                        Dwie godziny dzwoniłam do znajomych i przyjaciół na całym świeciesmile)
                        Rozmawiałam m.in. pół godziny z dawną nie słyszaną przyjaciółkąsmile))
                        Potem z Młodą poszłyśmy do pobliskiego parku oglądać fajerwerki.

                        Spotkałyśmy tam znajomych , wzniosłyśmy toast i powróciłyśmy do domusmile)
                        Kran
                        • maryna04 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:14
                          I ja witam, no to juz skonczyly sie celebracje swiateczne. Bardzo dobrze.
                          Trzeba dojesc co zostalo i zaczac zrzucac, a nie mozna by wyrzucic, zeby nie
                          zrzucac? Oj, nie mozna. Wieczorem wczoraj poszlam w malym gronku do kina na
                          moze nie najbardziej odpowiedni film, bo wprawdzie tytul ladny "Good sheperd",
                          ale o CIA. Popaye, to nie sa zarty, z mezczyznami jest cos nie tak. Przeciez
                          oni bawia sie w podchody, tylko nie w pobliskim lesie, czy podworku ale w
                          realnym swiecie. Tyle wyciagnelam z tego filmu. A potem nadmierne jedzenie,
                          gralismy w karty, a po toascie szampanem zaprawionym zaraz sokiem mango, zeby
                          dalo sie wypic popatrzylismy w tv. Niestety Amerykanie tak jakos maja w nosie
                          to wydarzenie i zadnych migawek ze swiata nawet na CNN nie bylo. Przynajmniej
                          jak co roku wieczorem bedzie koncert z Wiednia.
                          • josarna Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:54
                            Witam Was wszystkich bardzo ciepło, noworocznie i życzę zdrowia, zdrowia i
                            zdrowia. Potem mogą iść dalsze życzenia: wspaniałych przyjaciół, pogody ducha i
                            pieniędzy smile
                            Wszystko wskazuje na to, że udało mi się dotrwać do 2.01. Jestem starsza o
                            rok (dosłownie!!). Goście (wymagający) wyjechali bardzo zadowoleni. Nawet udało
                            się zorganizować w sobotę przejażdżkę konną! Było słońce i trochę śniegu.
                            Od jutra znowu fachowcy w domu, ale to już drobiazg.
                            • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 07:10
                              To już drugi dzień nowego roku i pora traktować go jak domownika, a nie jak
                              gościa. Niewyspacerowana w ostatnich dniach psica, urządziła mi dzisiaj poranną
                              pobudkę i zaliczyłyśmy przebieżkę o przedświcie. Wieje mocno. Jeżeli nie będzie
                              padać o normalnej porze dnia, wybierzemy się na jakiś dalszy spacerek.
                              Miłego dnia życzę smile
                              • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 10:46
                                Po moich milych gosciach juz wypoczelam, kocia tez odsypia nie przespane noce,
                                czula sie obco we wlasnym domu,pogoda na razie ladna wiec wyrusze na maly
                                spacer,a potem pranie , prasowanie ,koniec swietownia i leniuchowania, zycze
                                milego dnia
                                • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 10:50
                                  witam w ostatni dzień mej wolności wink
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:44
      Już nie dziendoberki, a dobrewieczorki noworocznesmile Mój internet miał dziś
      wolny dzień. Pracował na ćwierć obrotów, albo i słabiej. Teraz jest trochę
      lepiej, więc moge poczytać forum.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 17:18
      Dziś miałam kolejne spotkanie z agentem ubezpieczeniowym-emerytalnym. To już
      przedostatnia tura wyjaśniająca dzieje moich składek.
      Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych praktycznie każdy
      chetny, po krótkim przeszkoleniu, mógł zostać agentem ubezpieczeniowym. W
      ostatnich miesiącach przekonałam się, jak źle były lokowane moje pieniądze.
      Teraz zarządzają nimi fachowcy. Pomijając finansowe katastrofy dziejowe, chyba
      będę względnie dobrze żyć jako rentierka. Oczywiście "dobrze" jak na polskie
      warunkiwink
      • warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 20:44
        Mnie dzis powitala rano w pracy iluminacja swietlna, uruchamiana na specjalne
        okazje-tj baaardzo waznych gosci. Myslalam,ze ...teraz to juz stanie sie
        normalka, bedziemy wszyscy tak traktowani.. ale okazalo sie,ze to panowie od
        pradu przerabiali jakies podlaczenia i wlaczali rozne kombinacje i
        zostawili,zeby kontrolowac czy czegos nie zepsuja- po 10-tej wszystko zgaslosad(
        A potem juz bylo jak codzien- z malymi wyjatkami: jeden pan po zalatwieniu
        sprawy po godzinie zadzwonil,zeby zlozyc mi zyczenia i jeszcze mne op.rzyl,ze za
        szybko odlozylam pprzednio sluchawke,a inna pani najpierw mi powiedziala, czego
        nie moze zrobic z tego co chce i dlugo sie upierala,ze to na pewno ja
        dzwonilam, ale... wreszcze dala sie przekonac,ze nic od niej nie chcialam i
        wcale dzis nie dzwonilam /zeby dac szanse pani na pierwszy telefon w roku od
        mezczyznysmile/
        Aha i zamowilam duzy tort, bo ja nie umiem piec eleganckich ciast i uswiadomilam
        sobie,ze moje najmlodsze dziecko w piatek stanie sie pelnoletnie. Poki co
        jeszcze musi sie sluchacsmile
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 03.01.07, 07:10
      Tak się przejęłam uwalnianiem neostrady, że nie powiedziałam dzień dobry.
      Nadal trwa zimowa wiosna.
      • maryna04 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 01:40
        Mnie tam wszystko jedno jaka pora dnia i tak Was nie dogonie. W ktoryms watku
        Mm napisala, ze dostala pod choinke ladowarke do aparatu (czy moze mi sie
        pomylilo). No i oczywiscie cos "w temacie" mi sie przyplatalo, co opisze.
        Bedac na wycieczce w Japonii zostawilam w hotelu w Tokio ladowarke. Krepowalam
        sie robic z tego "afere", trudno. Wiec kiedy syn zapytal co bym chciala na
        gwiazdke powiedzialam o tej ladowarce. Wieczorem telefon od synowej. Ona ma
        kolezanke, co mieszka w Tokio, wiec niech podam numer tel. i nazwe hotelu i nr
        pokoju to ta w Tokio zadzwoni. Podalam, moja L. wyslala e-maila. Kolezanka
        zadzwonila do hotelu, ladowarka byla. A poniewaz japonska kolezanka
        przyjezdzala wlasnie przedwczoraj do NY, to dzisiaj dostalam moja ladowarke.
        Dziewczyna ta dwa lata praktykowala w tutejszym szpitalu i teraz znow
        przyjechala na jakies kursa. No i czy swiat nie jest globalna wioska?
        • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 07:01
          Witam czwartkowo. Ciepło, wietrznie i póki co - nie pada.
          • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 10:59
            Rowniez witam w czwartkowy dzionek, u nas pada , szarawo,wczoraj mialam mily
            dzien , maz i rodzina przymniala sobie o naszej rocznicy slubu,obdarowano mnie
            pieknymi kwiatami i zaproszono na wykwintna kolacje, nawet zapomnilam o bolach
            z powodowanych potluczen,tylko zerkajac w lustro widze moja malzowine uszna
            cala sina,lepiej w tym wieku nie zagladac do zwierciadlasmile))
            • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 12:32
              Miałaś jakiś wypadek, Czubatku? mam nadzieję, że oprócz potłuczonej małżowiny -
              żadnego poważniejszego uszczerbku na zdrowiu i urodzie nie odniosłaś.
              A rocznicy ślubu i związanych z nią obchodów - gratuluję.
              U mnie tez zrobiło się pochmurno i mokro, także ze spacerów nici. Szkoda.
              • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 15:27
                Najpierw do Czubatka: dobrze że na uszach się nie chodzi, chociaż czasami
                tak smile) Martwiliśmy się twoim upadkiem, wchodząc do przedpokoju pamiętaj że
                należy zawsze sprawdzać czy został on pozamiatany z cichoprzemieszcających się
                kotów.
                Ogólnie o dniu - paskudny zamglony siąpiacy. Dobrze że przyniosłam wczoraj
                dobre książki a i na Forum może będzie bardziej rozmownie /bo
                napisać "radosniej" zabrzmiałoby wręcz niesmacznie, mając na uwadze wydarzenia
                polityczno parlamentarne, czy jak je tam nazwać/ . A o Skrzypku niech piszą co
                chcą, ja mam nagranie "Skrzypka na dachu" i ten bedzie napewno świetny,
                liryczny, ludzki.
              • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 16:32
                Dziekuje Mila Kanoko za mile slowa,mialam upadek w domu,moje kocie Victoria
                niespodziewanie wpadla mi pod nogi , no i upadlam uderzajac glowa o framuge
                drzwi,na cale szczescie koci nic sie nie stalo ale ja do dzisiaj jestem
                obolala,sedeczne pozdrowienia smile))
                • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 16:44
                  Czubatku, dobrze, że tylko tak - Ty i kocię jesteście w całości.
                  Ukochane domowe zwierzęta, pojawiające się znikąd pod naszymi nogami - skąd ja
                  to znam? Kiedyś wyłożyłam się jak długa, potknąwszy się o własną psicę, a
                  najbardziej niepokoiło mnie, czy jej biedaczce, nic się nie stało?
                  Pozdrawiam wzajemnie smile)
                  • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 19:53
                    Ała , Czubatku , współczuję i dmucham na małżowinę żeby się szybko zagoiła...
                    • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 20:36
                      Dziekuje za mile slowa,po tej serdecznosci jest o wiele lepiej smile))
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 07:21
      Już piątek. Całą noc padał deszcz - wszędzie kałuże. Wieje silny wiatr - może je
      osuszy? W niepogodę, ja - więcej czytam. Psica się nudzi, śpi więcej w ciągu
      dnia - i potem mnie budzi przed czasem.
      • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 11:05
        Dzien dobry ,u nas tez pogoda nie ciekawa,pada,wiaterek dmucha , o wyjsciu na
        spacer nie ma mowy,Nasze czworonogi pomylily dzien z noca, a moze tak na nich
        wplywa pelnia ksiezyca.Moja kocia o piatej (tak juz kilka dni z rzedu) rano
        kladzie sie brzuszkiem do gory, okropnie miauczy, wiec jedno z nas musi wstac
        poglaskac i przyniesc do lozka,domaga sie pieszczot,szkoda , ze tak wczesnym
        ranem smile))
        • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 13:37
          Cały czas pada. W czasie krótkiej przerwy w deszczu, poszłyśmy z psica na spacer
          na łąki nadrzeczne. Wróciłyśmy mokre i zabłocone(ona). Psica zaliczyła dodatkowe
          kąpanie w wannie. Zjadła wcześniejszy obiad i teraz śpi - znowu obudzi się jutro
          przed świtem sad(
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 17:58
            Pogoda jak wszędzie, ale nie pada. Weekend rozpoczęty. Mimo że mijający tydzień
            był krótki, czuję się zmęczona. Zawsze tak jest po świętach i wolnych dniach
            zaburzających normalne życie.
            • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 08:09
              Sobotni poranek. Mokro, ale teraz nie pada. Podobno w styczniu tez nie będzie zimy
              wiadomosci.onet.pl/1460139,16,item.html
              Oby tylko nie było jej w kwietniu
              • mammaja Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 14:30
                Cos mnie "zwalilo z nog", kuruje sie jak moge, ale wlasciwie nie wiem na co.
                Spie i spie, tak widocznie organizm sie broni! Ide spac dalej, powroce zdrowszasmile
                • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 14:55
                  Tak miałam wczoraj, a i dzisiaj niezbyt lepiej. Życzę zdrowia, Mammajko. To
                  pewnie ta pogoda szaro, buro, mokro, bezsłonecznie....Cierpimy na przedłużony
                  listopad.
                  Idę coś poczytać - może pomoże?
                  • popaye Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zime:) 06.01.07, 15:44
                    Chyba Dziewczyny odrobine przesadzacie z tym narzekaniem na pogode.
                    Ja rozumiem, ze jest czas kalendarzowej Zimy - OK!
                    Ale, przypominam, bo moze zapomnialyscie iz zima zaczyna sie pod koniec grudnia
                    i minelo dopiero kilka dni od tej daty!
                    Gdzie jeszcze do lutego?: "...idzie luty - szykuj buty!" czy marca: ".. w
                    marcu - jak w garncu!" czy kwietnia - "kwiecien/plecien co przeplata troche
                    zimy - troche lata!".
                    Jeszcze... bedziecie mialy Zimy DOSC!.

                    Poniewaz naleze (wiekowo) do seniorow na tym forum, chcialem sie, przy okazji
                    tego tematu, podzielic z Wami moimi spostrzezeniami na ten temat z mlodosci
                    (lata 60/70 ub.Wieku smile) ).
                    Byly to "szare" czasy i malo kolorowo wygladalo wtedy zycie bo zimy bywaly
                    i owszem prawie takie za jakimi "marzycie", nieraz i ponad -30° C bywalo
                    i nikt, moze poza bialymi niedzwiedziami w ZOO nie narzekal, ze jest "za goraco"
                    ale i konsekwencje tego byly hmmm.... zalosne.
                    99 % ludu miast i wsi PRZEKLINALO zime oczekujac codziennie na przystankach
                    typu "wieje z gory, dolu i wszystkich stron Swiata" na zamrozone i wiecznie
                    spozniajace sie autobusy, tramwaje i trolejbusy - podazajac (do i z) Szkol
                    i pracy - marznac przy okazji nieprzyzwoicie!.
                    Ci co szli pieszo mieli okazje droge ta odbywac po niespotykanych na calym
                    Swiecie chodnikach z plyt powykrzywianych we wszystkie strony, ze zaden
                    artysta, gdyby nawet chcial, ulozyc by ich nie umial jako "kompozycji
                    przestrzennej" smile)
                    W napadach duzej operacji slonca i wzrostu temperatury (ok poludnia -
                    najczesciej) te krzywe chodniki pokrywaly sie MAZIA sniegu i soli -
                    upiekaszajaca wszystkie (modne i nie!) buty w trwale szare plamy/zacieki
                    co estetow a napewno wszystkie Panie doprowadzalo do ... rozpaczy!.

                    1% niby "szczesliwcow" co dysponowal wtedy wlasnymi samochodami i NIBY byl w
                    lepszej sytuacji - he, he, zajmowalo sie najczesciej: skrobaniem zamrozonych
                    ciagle szyb w tych "limuzynach", porannym odkopywaniem ich ze sniegu czy
                    wysluchiwaniem coraz slabszych odglosow wydobywajacych sie przy probach jego
                    uruchowmienia spod maski auta.
                    Tym co ZAPOMNIELI przypominam: brzmialy
                    one: "chle..chle...chle....chle.........chl........ch.... i KONIEC!!
                    Koniec akumulatora naturalnie, ktory nowy (marzenie!) byl do nabycia WYLACZNIE
                    w skladach dewizowych PZMotu i kosztowal BAGATELA ca.: 100$ !!! czyli
                    rownowartosc 3-ch (trzech!) zupelnie niezlych na tamte czasy - pensji! smile)))
                    Ale FAJNIE bylo! - nie ma co! smile)

                    Zeby poprawic nam wymarznietym PRAWDZIWA zima humor,- wladze Telewizji
                    Publicznej, wtedy jedynej i jak wszuysto inne o tej porze SZAREJ (czaro/bialej)
                    w momentach desperacji (odbiorcow!) dawali w programie, na koniec dziennika w
                    99% poswieconemu NAJWAZNIEJSZEJ informacji w stylu: " I-szy Sekretarz KC PZPR
                    tow. ...... itd) dodatki w postaci migawek jak (zgnily i niedobry Zachod)
                    cieszy sie z trwajacego przeciez karnawalu i bawi sie na balach, rautach
                    i festowalach - roznych!.
                    I zawsze krew mnie zalewala, bo mnie (i innym) beret z antenka przymarzal do
                    uszu, gumofilce pelne plam od mieszanki sol/snieg i kapote mialem szytwna od
                    mrozu, a CO widze?
                    Lolobrida, Delon czy inny Belmondo zasuwa w Rzymie czy Paryzu w lakierkach
                    po czysciutkim chodniku ubrany w smoking i ROZPIETA kurteczke/kozuszek
                    krociutki a Panie w ROZPIETYCH eleganckich i owszem futerkach pokazuja
                    dekolt "az do kolan" i... wszyscy maja swietne humory a ZIMNO to im na pewno
                    nie jest!.
                    Wiecie dlaczego?
                    Ja juz (ze 30-ci lat) - wiem!
                    Bo tam (Rzym, Paryz itp) ZIMA to ZAWSZE jest taka jak u nas TERAZ!
                    Temperatura ponizej 0° to najwyzej w nocy a sniegi i mrozy to (raczej) wyjatek
                    i anomalia ca 1 x na 10-siec lat!.
                    No to czego narzekamy?

                    Nie ma NIC za darmo!
                    Jak chcecie ZIMY jak w latach 60-tych to i trzeba razem z nia
                    przyjac "dobrodziejstwo inwentarza" w postaci: I-szego Sekretarza JEDYNEJ
                    slusznej Partii i te polamane chodniki i akumulatory za 3 srednie wynagrodzenia
                    i... plamy na butach od sniegu/soli oraz ... telewizje czarno/biala smile)))

                    Eeeeh Dziewczyny, czy Wy naprawde WIECIE czego chcecie?

                    pozdrawiam,-
                    pE
                    • kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:09
                      smile))
                      Bardzo to mi się podobało, Popaye. Niby wspomnienia mamy podobne, ale oprócz
                      owej siermiężności i upierdliwości zimy w Polsce, no, to jeszcze są jakieś jej
                      uroki. Mam na myśli śnieżną, ale niezbyt mroźna zimę. Taką w sam raz dla
                      emerytki z psem, zamieszkałej w małym miasteczku, na Mazowszu.
                      • omeri Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:14
                        A kra na Wiśle i lodołamacze w akcji !!! Pamietam,ze raz zamknieto mi
                        podstawowkę ze względu na zimno. A potem kataklizm 1978/79
                        • alfredka1 Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:39
                          ach to był kataklizm - w wieczór sylwestrowy w Szczecinie nie było prądu, gazu
                          i wody. Ogrzewanie takoż nie działało. Miałyśmy radio na baterie , które ledwo
                          zipiały ale gdy je ogrzewało się czwórącz, to trochę odbierało. Aha, telefony
                          też nie działały a gdy się włączyły, około pólnocy/, to wszyscy byliśmy
                          połączeni z milicją. Zresztą radyjko też komunikaty milicyjne dość dobrze
                          odbierało.Nawet nie potrafię teraz opisać naszych /moich i córki/
                          odczuć.Przykre to co napiszę ale chyba byłyśmy jakoś "spokojnie x/ pogodzone"
                          z sytuacją sad(
                          x/ jak to bydełko w stajence
                      • popaye Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:37
                        Eeeeh...
                        przewrotnosc naszej Nacji jest czyms, dla mnie, nie pojetym!
                        Sama widzisz Kanoko: dzieki zabiegom (?) liderow koalicji PIS/LPR/Samoobrona -
                        Masz nawet w "... małym miasteczku, na Mazowszu" : Paryz, Rzym i Londyn NARAZ
                        a.... pragniesz Wladywostoku i syberyjskich sniegow sad.
                        Nie "oczekuj" prosze, bym innych sygnalizowane przez Ciebie "bolaczek"
                        nie ocenial przez pryzmat tej swoistej perspektywy.

                        pozdrawiam i serdecznie "sciskam"
                        jesienno-wiosennie smile))

                        pE
                        • kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:52
                          popaye napisał:

                          > Eeeeh...
                          > przewrotnosc naszej Nacji jest czyms, dla mnie, nie pojetym!

                          Cóż, dusza słowiańska - jak w piosence

                          REJS MOSKWA-ODESSA


                          przekład (wg W. Wysockiego): Ewa Sobczak

                          Który raz lecę w rejs Moskwa - Odessa
                          I znów to samo - odwołany lot
                          Oto zabrzmiała zewsząd wszechmogąca stewardessa
                          Wdziękiem równa... wrakom powietrznych flot.

                          Nad Murmańskiem żadnych chmur, a tu znów
                          Komunikat we wszystkich budzi grozę
                          Zaprasza wciąż Kiszyniów, Charków, Lwów
                          Szkoda tylko, że tam mi nie po drodze.

                          Mówili przecież - Dziś się nic nie zmieni
                          Czekając tutaj tylko tracisz czas
                          Znów odwołanie rejsu do Odessy wykrzyczeli
                          Teraz przeszkadza oblodzony pas.

                          A w Leningradzie za to odwilż dziś
                          Mogę lecieć - chyba w tym mi nie przeszkodzą...
                          W Tbilisi znowu ciepło, chce się żyć
                          Można lecieć - tylko... ja tam po co?
                          Gdzieś lecą - podróż będą mieć spokojną
                          Dla mnie tam jednak nie ma wolnych miejsc,
                          Ale ja przecież ciągle lecieć chcę, gdzie mi nie wolno.
                          Dlatego ciągle odwołują rejs.

                          Muszę, gdzie kataklizm i beze mnie
                          Gdzie jutro więcej śniegu spadnie jeszcze.
                          Lecieć gdzieś, gdzie ciepło i przyjemnie
                          Byłoby miło... Ale ja tam nie chcę!

                          Stąd ciągle nie wypuszczają, tamci nadal nie wpuszczają,
                          Bezradność kiedy odwołują lot.
                          Siedzieć i czekać - smutno stewardessy ogłaszają
                          Wdziękiem równe... wrakom powietrznych flot!

                          Przyjmuje i najdalszy kraju kąt
                          (Tam do podróży niczym nie zachęcą)
                          Możliwy do Władywostoku lot,
                          Paryż kusi, ale po co tam polecę?

                          Wzlecimy - może ktoś założy się - zakazy zniosą
                          Ruszą turbiny, skończy się czas prób.
                          Tylko - ja już nie wierzę. Tam - wiem - mnie nie zaproszą.
                          Oni jak zwykle znajdą przyczyn w bród.

                          Muszę, gdzie śnieżyce i zamiecie
                          Gdzie co dzień więcej śniegu spada jeszcze
                          Magadan, Londyn, Praga - można lecieć.
                          Choć można lecieć - ja tam jednak nie chcę!

                          Chcesz - to płacz, nie - to śmiej się; zapomnieć muszę o rejsie,
                          Bo znów - jak zwykle - odwołują lot
                          Można to poznać po tej wszechmogącej stewardessie
                          Upadłej jak wraki powietrznych flot!

                          Kto chce czekać - ten ma do rana czas
                          (I pokornie na lot czekają stale)
                          Ja mam już tego dość! I niech ich szlag...!
                          Lecę! Gdzie? - Wszystko jedno! Byle dalej!

                          A tak na serio, to po prostu, jesteśmy niedoświetlone i dlatego marudzimy. Idę
                          włączyć kolejne lampy
                          www.drnatura.pl/sad.htm
                          • kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 18:07
                            www.rosjapl.info/muzyka/wysockipiosenki.php
                            Dla tych, którzy Go lubią. Ja - bardzo
                            • maryna04 Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 07.01.07, 00:26
                              U nas (NY) tez nadzwyczajnie cieplo, tu wprawdzie nie ma nigdy siarczystych
                              mrozow, ale ponizej zera to jest, o rekordowych opadach snieznych polaczonych z
                              zawiejami nie wspominajac. A dzisiaj w ciagu dnia i teraz 21stopni C. W miescie
                              zgodnie z tutejszym zwyczajem, ze nie ubiera sie do pory roku tylko
                              temperatury panowie w szortach, dziewczyny w podkoszulkach z golymi nogami, w
                              japonkach. Ale jutro juz nieco chlodniej. Twoja zima Kanoko to zima ideal, ja
                              tam za nia nie tesknie. Moja corka jedzie do Polski w lutym i juz ja wstrzasa
                              jak pomysli, ze najpewniej bedzie brnela po ulicach w solnej bryi. A moze juz
                              usuwa sie ta bryje bardzo szybko?
                              Popaye, rzeczywiscie drzewiej to zimy bywaly, oho ho. Ja to dopiero pamietam!
                              • omeri Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 09:08
                                Prawdziwie barowa pogoda. Na szczęście wychodzę dopiero popołudniu!
                                • kanoka Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 09:44
                                  U mnie podobnie. Witam i wracam pod telewizor
                                  • warum Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 10:43
                                    A ja po wczorajszej i calonocnej cmiacej migrenie/ przez pogode tym razem/wracam
                                    do swiata zywych. Wlaczylam radyjko a tu na RMF taka wiadomosc o rezygnacji z
                                    ingresusmileze swiat sie zarozowil.Corka odsypia studniowke kolegi, a ja nie
                                    wlaczam tv zeby nie psuc sobie nastrojusmile)))Milego dnia Ulubionym Forumwiczom zycze.
                                    • popaye Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:33
                                      I kto by przypuszczal, ze niebywale ozywienie naszego forum w niedzielny
                                      poranek zawdzieczamy ... uroczystosci koscielnej.
                                      W swej wiekszosci agnostykow, ateistow i czlonkow innych wyznan poruszyly
                                      sprawy polskiego KK i to, o dziwo, bez udzialu oj.Rydzyka i jego "jedynie
                                      prawdziwych" mediow: Rydyja, TV TRWAM i Naszego Dziennika smile)

                                      Nasze "wyzwolone i sfeminizowane" Forumowiczki "po" koscielnych wydarzeniach
                                      zajely sie garnkami w kuchni bo... Polka 40+ tym sie chlubi, ze gotuje co maz -
                                      lubi! smile)
                                      Jedynie moze Omeri ze spiewem na ustach: "Good Morning Starshine"
                                      z niezapomnianego HAIR
                                      www.stlyrics.com/lyrics/hair/goodmorningstarshine.htm
                                      po porcji odchudzajacej zupy kapuscianej, nie zwazajac na pogode
                                      poszla na spacer:
                                      "... omeri 07.01.07, 09:08
                                      Prawdziwie barowa pogoda. Na szczęście wychodzę dopiero popołudniu!"

                                      A zimy, - jak nie bylo tak nie ma! smile)
                                      • warum Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:53
                                        .."i "po" koscielnych wydarzeniach
                                        zajely sie garnkami w kuchni bo... Polka 40+ tym sie chlubi, ze gotuje co maz -
                                        lubi! smile)"
                                        I tu Cie mily PopayE zaskocze /niestety patelenka nie dorzucesad /- gotuje bo
                                        mnie nie stac na jadanie w restauracjach, a zad'en/na krasnolud'ek nie rwie sie
                                        do robotysad( Mam z glodu pasc niedoczekawszy skutkow diety kapuscianej?przez
                                        starch przed wszelkiej masci intruzami nie osmiele sie podac nazwiska autora dietysmile
                                        • warum Re: Dziendoberki - poobiednie:) 07.01.07, 14:54
                                          i gotuje to co sam lubiesmile))
                                  • omeri Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 11:17
                                    Super program przed rozpoczeciem uroczystości wiadomej.Ciekawam wrażeń
                                    Fedorczyk naszej, jeśli tam jest/była!
                                  • czubatek Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 11:48
                                    Witam ,pogoda dopisuje , wiec trzeba wyruszyc na spacer,przyjemnego dnia
                                    • kanoka Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:19
                                      U mnie dopiero teraz przestaje padać. Psica juz po krótkim, mokrym spacerze i po
                                      obiedzie. To dla spragnionych zimy
                                      www.parales.pl/zima.htm
                                      Idę poczytać
                                      • czubatek Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 16:01
                                        Dzieki , ze przypomnialas o zimie,piekne pejzarze w zimowej szacie,z checia
                                        wybralabym sie na narty ale nawet w Alpach nie ma wiele sniegu,w tym roku chyba
                                        odstawie deski i siedze z kocia w domu, ide tez czytac ,bedac na spacerze
                                        kupilam duzo polskiej prasy.
                                        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 16:10
                                          Styczeń porą zbiorów kwiecia z ogródków działkowychsmile

                                          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/BlCET6aS8uiboJqadB.jpg
                                          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/Q2lbMCn335mSWDx96B.jpg
                                          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/oxHUI6dTS6bcuumFWB.jpg
                                          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/6aJNArs1GeY5VFpaqB.jpg
                                          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/gU3Trjm4ptNaJrm0EB.jpg
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 07:09
      Witam w poniedziałek. Portal odzyskał sprawność, co niniejszym komunikuję.
      Zaczynamy nowy tydzień. Pogoda bz
      • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 11:00
        Pogoda tez odzyskała sprawność - świeci słońce, więc jak tylko mąż wróci z
        zakupów - jedziemy na spacer do lasu.Jest wiosennie - nie listopadowo. Tak
        trzymaćsmile)
        W TVN mówili, że zima zacznie się w III dekadzie stycznia, który ma szansę pobić
        rekord wysokich (dodatnich) temperatur dla tego miesiąca.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:31
          Rekordy dodatnich temperatur styczeń własnie pobija w Szczecinie. Jest +11
          stopni i pada drobny, gęsty deszcz. Na dworze jest gęsta ciemność. Nawet
          światła samochodowe jej nie przebijają. Jazda jest koszmaremsad
          Święta bożonarodzeniowe zakończyłam - choinka została rozebrana. Dziwnie
          przestronny mam pokójwink
          • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:41
            A taka ładna była choinka
          • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:46
            U mnie nadal stoi - bo sztuczna. Trzech króli przetrwała - postoi do MB
            Gromnicznej. Może doczeka śniegu(za oknem).Ładnie wygląda w kąciku , zwłaszcza
            wieczorem, z zapalonymi lampkami.... To niesamowite, jak długo jest w nas coś z
            dziecka.
            • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:08
              U mnie pogoda niezwykła. Jesień.

              Jak Wam dział dziś net ?
              Wczoraj wiem ze było źle , u mnie połączenie padło kompletnie kole północy.
              Dziś muli się koszmarnie.
              • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:21
                Witaj, Kranie. U mnie - podobnie.
                • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:33
                  Dyi€kuj€ Kanokosmile)))
                  Ileż to ja backup zrobiłam i telefonów do dostawcy netu wykonałam zanim
                  zrozumiałam specyfikę działania portalusmile))
                • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:35
                  U mnie tez ,zulwie tampo tak jest od wczoraj.
                  • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:46
                    Gałęzie rozebrane, pustać na ścianie u Wodnika i u mnie na regale. Niedługo
                    zakwitna trawy i inne suchorosty ,to znów się udekorujemysmile za oknem deszcz
                    dzwoni, deszcz dzwoni ... jaki?? no jaką porą dżdżystą go określić sad((
                    • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 19:23
                      U mnie jesienny.
                      Niesamowita pogoda jak na styczeń...
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 08:11
      Poranek wtorkowy, senny.Pozdrawiam
      Po wczorajszych długich spacerach po lesie działkowym,boli mnie trochę głowa.
      Odurzenie świeżym powietrzem? Psica wczoraj po powrocie padła i przespała resztę
      dnia. Idę zaparzyć kawę
      • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 11:59
        Witam w deszczowe przedpoludnie,wiatr dmucha ,pada, nie zanosi sie na nic
        lepszego.Choinka zlikwidowana,kotka mi pomagala przy rozbieraniu ,wyglada
        okropnie, musze teraz doprowadzic kocie kudelki do porzadku i cale
        mieszkanie smile)
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 18:18
      Ręce odpadają mi od klawiatury - po raz kolejny przemeblowany został spory
      fragment mieszkaniasmile
      • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 18:47
        Prosimy o fotki!
        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 19:09
          Omeri, może niech lepiej nie wkleja... zaglądam do albumu a tu piekny
          tytuł "gradobicie" otwieram i co m.in. widzę GRAD wielkości Alfredki smile)))
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 11:09
      Trwa zimowa wiosna. Wczoraj nieoczekiwanie, pojechaliśmy na spacer nad Narew.
      Gapa nie zabrała aparatu, więc może tylko wykrzykiwać ochy i achy, nie
      ilustrując tego zdjęciami. Było pięknie. Żywo zielona trawa, bezlistne,
      rozkudłane czarne olchy i potężne, przysadziste srebrne topole,stojące tuż nad
      brzegiem rzeki, bo po ostatnich deszczach, poziom wody, znacznie się podniósł.
      Sam brzeg. obramowany tu i ówdzie wyschniętymi, beżowymi pióropuszami trzcin, z
      widokiem szeroko otwartym na drugi brzeg rzeki, bo bezlistne drzewa nie
      zasłaniają horyzontu . Na całej rzece, stada kaczek(setki?) zrywające się do
      lotu na nasz widok i za chwile opadające znów na wodę. Kiedy startuje lub ląduje
      taka gromada ptaków, szum w powietrzu i hałas z rozchlapywanej wody niesamowity.
      A i kwaczą okrutnie. Całe łąki, usiane są kopcami kretów, a na starorzeczu i
      oczkach wodnych, których brzegi porośnięte są drzewami, bobry rozbudowują swoje
      żeremia , zwalają potężne drzewa i obficie konsumują młode i ciągle soczyste
      pędy wierzby i olchy.
      Dzisiaj i jutro w związku z wyjazdem męża, tylko spacery po okolicy.
      Pozdrawiam
      • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 12:58
        Witam miedzy jedna pracą a drugą. Dziś względnie spokojny dzień
        • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 16:52
          To dobrze. Pracuj spokojnie, a wieczorem trochę poforumuj z nami
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 08:59
      Cała noc padał deszcz, bo wszędzie są ogromne kałuże, ale od rana świeci słońce.
      Wieje silny wiatr. Miłego dnia wszystkim.
      • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 11:44
        U mnie wieje , ztapowiadaja huragan,nie zanosi sie na pogodny dzionek,zycze
        milego dnia
      • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 11:48
        pisanie krotkie , okaleczylam lewa reke, korzystam tylko z prawej /a ja
        mankut/, cala noc wylo huragan ogromny. jak to dziwnie pisac bez naciskania
        lewa reka zeby znaki odpowiednie postawic. prosze uprzejmie o dodanie
        usmiechow, wykrzyknikow i .... wszystkiego najlepszego./usmiech/
        • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 14:01
          Współczuję, Alfredko. Oparzyłaś, czy skaleczyłaś? Ja nagminnie kaleczę sobie
          palce, jak tylko mąż naostrzy noże - w związku z czym wolę tępe wink
          U mnie też mocno wieje, ale pomimo to, poszłyśmy z psicą na całkiem daleki
          spacer.Z resztą - lubię wiatr . Tylko deszczu nie cierpię! Właśnie niedawno
          wróciłyśmy. Ona najedzona, przysypia, a ja siedzę w necie. Korzystam, że nie mam
          domowej konkurencji
          • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 14:41
            skaleczylam myjac szklanke z zakretasem tak silnym ze pekla kaleczac dwa palce
            i srodpalcze i kostke w nast. palcu. kaleczenie sie nozami
            swiezonaostrzonymi to juz u mnie tradycja. uwazajcie na spacerach, pogoda
            paskudna dla zdrowia mokro wietrznie jednoczesnie a tego raczej sie nie l;ubi
            pozdrawiam /znaki prosze poustawiac odpowiednie .....
            • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 15:17
              Imadło w paluszkach. Szczególnie niebezpieczne(dla paluszków) przy zmywaniu i
              wycieraniu. Też tak mam sad(, więc rozumiem. Niech Ci się szybko goi, bo lewa
              ręka też potrzebna. Na spacer poszłam w berecie(nie moherowym), tylko psicy
              gwizdało w uszach. Mam nadzieję, że nieszkodliwie.Wszak pies jest bliżej natury
              od człowieka - ale może nie szwęda się po wietrze?
              • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:10
                lewa reka jest niezbedna najwazniejsza.. jestem mankutem.
                tylko niech ci go glowenki nie wpadnie nakladac psicy na lebek moherowy beret
                mimo ze chrom
                nilby jej uszy ..
                • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:39
                  No właśnie. Warto pomyśleć o gustownym ubranku/nakryciu głowy dla ulubieńca wink)
                  katalog.szafadlapsa.info/modele/akcesoria/1.htm
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:55
                    W tym Domu Mody ubierasz psicę?
                    Sporo psów, szczególnie małych nosi w zimne dni czapraczki. Niektóre wyglądają
                    bardzo ładnie, ale nic nie przebije moje sasiadki (nieboszczki) i jej ratlerka.
                    Dla pieska szyte były specjalne ubranka, zdobione koronkami i haftami. Psia
                    garderoba liczyła kilkanaście róznych fasonów odzienia. Na zimę były inne
                    tkaniny niż na chłodne lato, a na niedzielę bardzie odświętne niż codziennewink
                    • warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 17:25
                      Mnie najbardziej spodobal sie miniaturowy bokser?/ten czarny/ w stroju morosmile))w
                      koronkach dziwnie by wygladal?smile/ Sporadycznie widuje "ubrane" psy/sama mnie
                      smiesza/, ale nasz pies z gatunku ratlerkowatych mial wlasnorecznie przeze mnie
                      wydziergany bezrekawnik w kolorach maskujacych- butelkowo-zielony i granat,
                      /wygodnie nakladany na 2 p.lapki , zapinany od gory i niekrepujacy przy
                      zalatwianiu spraw fizjologicznch/. I wyobrazcie sobie,ze kiedys ,kolejnej zimy,
                      pewna starsza pani podeszla do mnie/ jak bylam bez psa!ale szlam psia trasa /i
                      wyciagnela z siatki wlasnorecznie wydziergany kolejny bezrekawnik - zeby nasza
                      sunia miala drugi "na zmiane"smile Bardzo mnie wzruszyla jej troska, bo pani
                      wygladala na calkiem normalna. Ale pies w skafanderku czy w nausznikach ,to juz
                      wg mnie byloby przegieciesmileWybaczam takie idiotyzmy 1x podczas parady jamnikow.
                    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 18:40
                      Psica chodzi bez niczego - tylko w futrze. Podobno ubierać należy psy
                      miniaturowe, stare, chore i bez bogatej okrywy włosowej.W przypadku mojej psicy
                      tylko wiek pasuje, ale wygląda i czuje się młodo - jak jej pani ;D. A na serio,
                      to pani wet w radiu mówiła, że jeżeli pieska zaczynamy w zimie ubierać, to
                      należy to przez całą zimę konsekwentnie robić, a nie, że dzisiaj tak, a jutro -
                      nie. Bo to najlepszy sposób na przeziębienie psa.
                  • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 18:48
                    Z checia poogladalam psia mode,pieska nie mam,ale dla mojej dlugowlosej koci
                    tez mam ubranko i kiedy jest mokro w ogrodzie musi nosic cos w rodzaju
                    kamizelki, nie jest z tego zadowolona,ale ja tak,mam mniej problemu z jej
                    kudelkami ,ktore przy tej wilgotnej pogodzie szybko sie filcuja.Pozdrowiam
                    wszystkich milosnikow czworonogow smile)
                    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 09:28
                      Czytałam gdzieś, że były prezydent, na spacery po polach ze swoimi psami( a są
                      to jak gdzieś indziej czytałam, owczarki niemieckie), w słotne dni, ubiera je w
                      sztormiaki. Pucując moja psice w wannie, po mokro-błotnych spacerach,
                      stwierdzam, że czasami taki sztormiaczek by się przydał.
                      A tak poza tym to pozdrawiam. U mnie wieje i co chwila popaduje.
                      • czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 11:13
                        Dziendoberki w piekny sloneczny dzionek,wreszcie przestal wiatr hulac i
                        pojawilo sie slonce.Zycze przyjemnych spacerow z czworonogami.smile))
                        • alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 12:32
                          dla poprawy samopoczucia zachwianego huraganami
                          wiadomosci.onet.pl/1384038,242,kioskart.html
                          czubatku, poslucham chyba twej rady i wyprowadze na spacer reszte
                          rodziny/cztery nozki sa ? są ../
                          • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 12:45
                            O tak czekolada na poprawę nastroju by sie przydała. Witam i pedze do pracy - w
                            piatki zaliczam trzy miejsca.
    • kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 09:19
      Ciepła i wietrzna sobota. W nocy i rano jeszcze padało, a teraz ciężkie,
      deszczowe chmury ganiają się po niebie, ale chwilowo nie pada. Miłego weekendu smile
      • warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 09:40
        U nas troche chmury wiatr przegonil i niebo, choc szare, ciut sie
        podnioslosmileChwilowo przezywam tzw "natlok mysli" zwiazany glownie z praca.
        Zachcialo mi sie rewolucji to mam, ale zupelnie inna niz sama planowalam. I ciut
        jestem zaskoczona przewidywanym rozwojem sytuacji. A poza tym swiat sie kreci po
        staremu. W ferworze wyrzucania odnalazlam ruski wyswietlacz do bajek /
        projektor/ taki caly zelazny,ze mimo iz ohydny to mam ochote go zostawic na
        pamiatke dla potomnychsmile)A co.... dla mnie pralka frania byla przedmiotem
        fascynujacym przez korbke i te gumowe walki do wykrecania, to moze dla kogos za
        20 lat- taki projektor bedzie ponierskim "cudem /prostej/konstrukcji"?smile))tym
        bardziej,ze w domu gdzies byl jeszcze taki ebonitowy. Ehh ja to jestem
        smieciara.... i nic na to nie poradzesmilePozdrawiam Chomikowsmile
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:17
      Takiego huraganu, jak dzisiejszy dawno nie było na mojej ulicy. Niedość, ze
      silny, to miał kierunek wyjący. Ciekawe, czy jest takie określenie w
      meteorologii? Wyło i zawodziło w przewodach wentylacyjnych, piszczało w
      szczelinach okien, szeleściło w gałęziach drzew i krzewów. Noc wyła straszna.
      Stanowiłaby świetne tło do powieści kryminalnej
      Wyje w dalszym ciągu, ale odgłosy życia codziennego trochę maskują odgłosy
      przyrody.
    • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:34
      Witajciesmile))
      U mnie śnieg spadł... na kilka godzin. I już zniknął. Naprawdę nie wiem co
      myśleć , pierwsza taka bezśnieżna zima od dziewięciu lat , odkąd tu mieszkam...
      A z innej beczki to od czasu zaglądam na ranking aktywności forów. I jak
      ostatnio zajrzałam to miło mi się zrobiłosmile)
      Były obawy czy to forum ma sens , czy przetrwa...
      Jest nas dosłownie garstka w porównaniu do inny forumów a jakoś dzielnie trwamy.
      Bez kłótni , afer , awantur.
      Pozdrawiam Was serdeczniesmile)
      Kran
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:43
        jan.kran napisała:

        > A z innej beczki to od czasu zaglądam na ranking aktywności forów. I jak
        > ostatnio zajrzałam to miło mi się zrobiłosmile)
        > Były obawy czy to forum ma sens , czy przetrwa...
        > Jest nas dosłownie garstka w porównaniu do inny forumów a jakoś dzielnie
        trwam
        > y.
        > Bez kłótni , afer , awantur.
        >


        Weszłam, zobaczyłam, oniemiałamsmile)
        • warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:52
          Wedrowiec napisala:"....., oniemiałamsmile)" Hmm chyba nie tak w inetncji JK mialo
          byc.... bo nam sie aktywnosc pogorszysad
          • jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 13:46
            Bardzo słuszna uwaga Warum... Ale mam nadzieję ze to była Wędrowcowa licentia
            poeticasmile)
            Nowe Dzieńdoberki czas otworzyć. Ja już spełniłam swój obywatelski obowiązek.
            Ksmile)
            • omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 14:41
              Witam po pracy, a przede wszystkim po wietrznej nocy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka