kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 01:11 Otwieram na zaś Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 08:38 Nowy Rok wita nas deszczem. Po wczorajszych szaleństwach, na trawnikach osiedlowych leżą jakieś smętne resztki po petardach, ale co z zadowoleniem stwierdzam, nie ma potłuczonych butelek po szampanie, co było zmorą posylwestrowego Ursynowa. Psica przetrwała wczoraj i wkroczyła w dzisiaj na niepokaleczonych łapach. No, i jak tu się nie cieszyć. W Unii nas przybyło wiadomosci.onet.pl/1457441,12,item.html i stracimy status najbiedniejszych, a więc i trochę kasy, ale tylko na papierze, bo i tak nie potrafimy zagospodarować całego przydziału. A poza tym, wszystko po staremu - tylko ta 7 na końcu daty Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 09:10 Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku Kanoko Mila,- w magie liczb (feralna 7-ka?) raczej nie wierze. Predzej podpisal bym sie pod optymistycznym stwierdzeniem jednego z komentatorow Oredzia Noworocznego naszego p.Prezydenta: "...Wyprzedzamy chińczyków o rok. My właśnie żegnamy rok świni, a oni własnie powitali..." pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 09:21 I Tobie również Popaye - i Twoim bliskim ) Feralna 7 powiadasz? no nie - Siódemki są szczęśliwe. Tak twierdzi każda numerologia. A rok świni, to dopiero będzie, ale dopiero w lutym (u Chinczyków). W dodatku, ognistej i czerwonej. Hmmmmmmm.....Może u nas wcześniej? Kończy się rok psa - znowu u nas wcześniej. Jesteśmy w czołówce, jak słusznie zauważył Pan prezydent, którego noworocznego orędzia nie słuchałam. Słuchałam za to szopki noworocznej - na jedno wyszło Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 10:56 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku wszystkim na forum naszym i na forach. czas sniadać i szykowac sie na Koncert Noworoczny z Wiednia! Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 11:22 Zanim zacznie sie uczta dla ucha zamelduje prozaicznie - na wschodzie cichutenko i za oknem i w domu. Lubie Nowy Rok Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 11:23 Z przedziwnie lekka głową witam, życzę, pozdrawiam.Siódemka jest liczbą szczęśliwą od prawieków, a suma roczna czyli 2 + 7 = 9, to dopiero FART. Już starożytni twierdzili, że "wszystko" podzielne przez 3 przynosi szczęście.Dalsze wywody tej podzielności zależą od Waszej fantazji . Alfredka uważa, że jej przynosi pomyślność 8 - jako, że to 2 do trzeciej potęgi, trochę dziwne ale któż zgłebi finezyjna filozfię kobiet) A do pełni szczęścia dzisiaj brakuje mi SZYNKI PEKLOWANEJ !! Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:22 zaden z nas, prozaicznych nosicieli spodni, nie tylko Ty - Wodniku nie jest w stanie zglebic "...finezyjnej filozfii kobiet". Wyboista to strasznie droga i pelna niespodziewanych zakretow pod b.ostrymi katami,- bogata rowniez w tzw: "skroty myslowe" ) Rok 2007, jak mysle, w tej dziedzinie, zadnej rewolucyjnej zmiany nie przyniesie! ). Na nasze nieszczescie - zreszta i potwierdzeniu rozpowszechnionej wsrod Pan opinii iz z chlopa zrobic "czlowieka" to beznadziejna (raczej) sprawa ) Ale Alfredka (+ Wedrowiec) sa, jak widze, w dalekim stopniu zaawansowania Twojego "procesu dydaktycznego"!. Wczoraj (jeszcze) - kruszonka, dzis - peklowana szynka! Masz (juz) zachcianki mocno ... feministyczne! )) pozdrawiam noworocznie,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:32 Dopiero 52 lata usiłuję zgłębić uczucia, odczucia, miny, grymasy, oczu we wszystkie strone kierowanie, a każdy kierunek co innego wyraża.Czasami nawet wiem o co chodzi Wszystko jeszcze przed Tobą, póki żyję radą służe, chociaż nie na wiele się przyda, co osobnica to osobowośc ,tyle tego, a każdy dzień niespodziankę niesie ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:38 Oj, chyba pojedziemy nad morze, wiatr jak widac jeszcze silny, to i wodnikowi wydmucha jakoweś dziwne filozofowanie. www.ustka.pl/kamery/java2.html Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 12:51 Najserdczniejsze zyczenia Noworoczne wszystkim na forum,oby ten rok byl lepszy od poprzedniego.Wodnikowstwu zycze przyjemnego bezwietrznego spaceru nad morzem) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 14:59 Witam noworocznie, noc przetrwalam szczesliwie, chociaz Truszka drzala jak lisc osiki od tych strzalow, zadne uwagi wetow o nieutrwalaniu w psie leku mnie nie obchodzily Przytulilam psice i od razu bylo jej lepiej Urgun tylko poszczekiwala na huki! Wlascicielka powyzszych zglosila sie o 6 tej rano, znaczy bylo OK. Dzisiaj spokoj i cisza. Na spcer nie ide, ale pozdrawiam spacerowiczow Nawet troche slonka zerka z za plynacych szybko oblokow! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 15:33 Witajcie noworocznie) Bardzo miło spędziłam wieczór noworoczny. Dwie godziny dzwoniłam do znajomych i przyjaciół na całym świecie) Rozmawiałam m.in. pół godziny z dawną nie słyszaną przyjaciółką)) Potem z Młodą poszłyśmy do pobliskiego parku oglądać fajerwerki. Spotkałyśmy tam znajomych , wzniosłyśmy toast i powróciłyśmy do domu) Kran Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:14 I ja witam, no to juz skonczyly sie celebracje swiateczne. Bardzo dobrze. Trzeba dojesc co zostalo i zaczac zrzucac, a nie mozna by wyrzucic, zeby nie zrzucac? Oj, nie mozna. Wieczorem wczoraj poszlam w malym gronku do kina na moze nie najbardziej odpowiedni film, bo wprawdzie tytul ladny "Good sheperd", ale o CIA. Popaye, to nie sa zarty, z mezczyznami jest cos nie tak. Przeciez oni bawia sie w podchody, tylko nie w pobliskim lesie, czy podworku ale w realnym swiecie. Tyle wyciagnelam z tego filmu. A potem nadmierne jedzenie, gralismy w karty, a po toascie szampanem zaprawionym zaraz sokiem mango, zeby dalo sie wypic popatrzylismy w tv. Niestety Amerykanie tak jakos maja w nosie to wydarzenie i zadnych migawek ze swiata nawet na CNN nie bylo. Przynajmniej jak co roku wieczorem bedzie koncert z Wiednia. Odpowiedz Link
josarna Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:54 Witam Was wszystkich bardzo ciepło, noworocznie i życzę zdrowia, zdrowia i zdrowia. Potem mogą iść dalsze życzenia: wspaniałych przyjaciół, pogody ducha i pieniędzy Wszystko wskazuje na to, że udało mi się dotrwać do 2.01. Jestem starsza o rok (dosłownie!!). Goście (wymagający) wyjechali bardzo zadowoleni. Nawet udało się zorganizować w sobotę przejażdżkę konną! Było słońce i trochę śniegu. Od jutra znowu fachowcy w domu, ale to już drobiazg. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 07:10 To już drugi dzień nowego roku i pora traktować go jak domownika, a nie jak gościa. Niewyspacerowana w ostatnich dniach psica, urządziła mi dzisiaj poranną pobudkę i zaliczyłyśmy przebieżkę o przedświcie. Wieje mocno. Jeżeli nie będzie padać o normalnej porze dnia, wybierzemy się na jakiś dalszy spacerek. Miłego dnia życzę Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 10:46 Po moich milych gosciach juz wypoczelam, kocia tez odsypia nie przespane noce, czula sie obco we wlasnym domu,pogoda na razie ladna wiec wyrusze na maly spacer,a potem pranie , prasowanie ,koniec swietownia i leniuchowania, zycze milego dnia Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 10:50 witam w ostatni dzień mej wolności Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 01.01.07, 21:44 Już nie dziendoberki, a dobrewieczorki noworoczne Mój internet miał dziś wolny dzień. Pracował na ćwierć obrotów, albo i słabiej. Teraz jest trochę lepiej, więc moge poczytać forum. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 17:18 Dziś miałam kolejne spotkanie z agentem ubezpieczeniowym-emerytalnym. To już przedostatnia tura wyjaśniająca dzieje moich składek. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych praktycznie każdy chetny, po krótkim przeszkoleniu, mógł zostać agentem ubezpieczeniowym. W ostatnich miesiącach przekonałam się, jak źle były lokowane moje pieniądze. Teraz zarządzają nimi fachowcy. Pomijając finansowe katastrofy dziejowe, chyba będę względnie dobrze żyć jako rentierka. Oczywiście "dobrze" jak na polskie warunki Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 02.01.07, 20:44 Mnie dzis powitala rano w pracy iluminacja swietlna, uruchamiana na specjalne okazje-tj baaardzo waznych gosci. Myslalam,ze ...teraz to juz stanie sie normalka, bedziemy wszyscy tak traktowani.. ale okazalo sie,ze to panowie od pradu przerabiali jakies podlaczenia i wlaczali rozne kombinacje i zostawili,zeby kontrolowac czy czegos nie zepsuja- po 10-tej wszystko zgaslo( A potem juz bylo jak codzien- z malymi wyjatkami: jeden pan po zalatwieniu sprawy po godzinie zadzwonil,zeby zlozyc mi zyczenia i jeszcze mne op.rzyl,ze za szybko odlozylam pprzednio sluchawke,a inna pani najpierw mi powiedziala, czego nie moze zrobic z tego co chce i dlugo sie upierala,ze to na pewno ja dzwonilam, ale... wreszcze dala sie przekonac,ze nic od niej nie chcialam i wcale dzis nie dzwonilam /zeby dac szanse pani na pierwszy telefon w roku od mezczyzny/ Aha i zamowilam duzy tort, bo ja nie umiem piec eleganckich ciast i uswiadomilam sobie,ze moje najmlodsze dziecko w piatek stanie sie pelnoletnie. Poki co jeszcze musi sie sluchac Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 03.01.07, 07:10 Tak się przejęłam uwalnianiem neostrady, że nie powiedziałam dzień dobry. Nadal trwa zimowa wiosna. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 01:40 Mnie tam wszystko jedno jaka pora dnia i tak Was nie dogonie. W ktoryms watku Mm napisala, ze dostala pod choinke ladowarke do aparatu (czy moze mi sie pomylilo). No i oczywiscie cos "w temacie" mi sie przyplatalo, co opisze. Bedac na wycieczce w Japonii zostawilam w hotelu w Tokio ladowarke. Krepowalam sie robic z tego "afere", trudno. Wiec kiedy syn zapytal co bym chciala na gwiazdke powiedzialam o tej ladowarce. Wieczorem telefon od synowej. Ona ma kolezanke, co mieszka w Tokio, wiec niech podam numer tel. i nazwe hotelu i nr pokoju to ta w Tokio zadzwoni. Podalam, moja L. wyslala e-maila. Kolezanka zadzwonila do hotelu, ladowarka byla. A poniewaz japonska kolezanka przyjezdzala wlasnie przedwczoraj do NY, to dzisiaj dostalam moja ladowarke. Dziewczyna ta dwa lata praktykowala w tutejszym szpitalu i teraz znow przyjechala na jakies kursa. No i czy swiat nie jest globalna wioska? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 07:01 Witam czwartkowo. Ciepło, wietrznie i póki co - nie pada. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 10:59 Rowniez witam w czwartkowy dzionek, u nas pada , szarawo,wczoraj mialam mily dzien , maz i rodzina przymniala sobie o naszej rocznicy slubu,obdarowano mnie pieknymi kwiatami i zaproszono na wykwintna kolacje, nawet zapomnilam o bolach z powodowanych potluczen,tylko zerkajac w lustro widze moja malzowine uszna cala sina,lepiej w tym wieku nie zagladac do zwierciadla)) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 12:32 Miałaś jakiś wypadek, Czubatku? mam nadzieję, że oprócz potłuczonej małżowiny - żadnego poważniejszego uszczerbku na zdrowiu i urodzie nie odniosłaś. A rocznicy ślubu i związanych z nią obchodów - gratuluję. U mnie tez zrobiło się pochmurno i mokro, także ze spacerów nici. Szkoda. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 15:27 Najpierw do Czubatka: dobrze że na uszach się nie chodzi, chociaż czasami tak ) Martwiliśmy się twoim upadkiem, wchodząc do przedpokoju pamiętaj że należy zawsze sprawdzać czy został on pozamiatany z cichoprzemieszcających się kotów. Ogólnie o dniu - paskudny zamglony siąpiacy. Dobrze że przyniosłam wczoraj dobre książki a i na Forum może będzie bardziej rozmownie /bo napisać "radosniej" zabrzmiałoby wręcz niesmacznie, mając na uwadze wydarzenia polityczno parlamentarne, czy jak je tam nazwać/ . A o Skrzypku niech piszą co chcą, ja mam nagranie "Skrzypka na dachu" i ten bedzie napewno świetny, liryczny, ludzki. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 16:32 Dziekuje Mila Kanoko za mile slowa,mialam upadek w domu,moje kocie Victoria niespodziewanie wpadla mi pod nogi , no i upadlam uderzajac glowa o framuge drzwi,na cale szczescie koci nic sie nie stalo ale ja do dzisiaj jestem obolala,sedeczne pozdrowienia )) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 16:44 Czubatku, dobrze, że tylko tak - Ty i kocię jesteście w całości. Ukochane domowe zwierzęta, pojawiające się znikąd pod naszymi nogami - skąd ja to znam? Kiedyś wyłożyłam się jak długa, potknąwszy się o własną psicę, a najbardziej niepokoiło mnie, czy jej biedaczce, nic się nie stało? Pozdrawiam wzajemnie ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 19:53 Ała , Czubatku , współczuję i dmucham na małżowinę żeby się szybko zagoiła... Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 04.01.07, 20:36 Dziekuje za mile slowa,po tej serdecznosci jest o wiele lepiej )) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 07:21 Już piątek. Całą noc padał deszcz - wszędzie kałuże. Wieje silny wiatr - może je osuszy? W niepogodę, ja - więcej czytam. Psica się nudzi, śpi więcej w ciągu dnia - i potem mnie budzi przed czasem. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 11:05 Dzien dobry ,u nas tez pogoda nie ciekawa,pada,wiaterek dmucha , o wyjsciu na spacer nie ma mowy,Nasze czworonogi pomylily dzien z noca, a moze tak na nich wplywa pelnia ksiezyca.Moja kocia o piatej (tak juz kilka dni z rzedu) rano kladzie sie brzuszkiem do gory, okropnie miauczy, wiec jedno z nas musi wstac poglaskac i przyniesc do lozka,domaga sie pieszczot,szkoda , ze tak wczesnym ranem )) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 13:37 Cały czas pada. W czasie krótkiej przerwy w deszczu, poszłyśmy z psica na spacer na łąki nadrzeczne. Wróciłyśmy mokre i zabłocone(ona). Psica zaliczyła dodatkowe kąpanie w wannie. Zjadła wcześniejszy obiad i teraz śpi - znowu obudzi się jutro przed świtem ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 05.01.07, 17:58 Pogoda jak wszędzie, ale nie pada. Weekend rozpoczęty. Mimo że mijający tydzień był krótki, czuję się zmęczona. Zawsze tak jest po świętach i wolnych dniach zaburzających normalne życie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 08:09 Sobotni poranek. Mokro, ale teraz nie pada. Podobno w styczniu tez nie będzie zimy wiadomosci.onet.pl/1460139,16,item.html Oby tylko nie było jej w kwietniu Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 14:30 Cos mnie "zwalilo z nog", kuruje sie jak moge, ale wlasciwie nie wiem na co. Spie i spie, tak widocznie organizm sie broni! Ide spac dalej, powroce zdrowsza Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 06.01.07, 14:55 Tak miałam wczoraj, a i dzisiaj niezbyt lepiej. Życzę zdrowia, Mammajko. To pewnie ta pogoda szaro, buro, mokro, bezsłonecznie....Cierpimy na przedłużony listopad. Idę coś poczytać - może pomoże? Odpowiedz Link
popaye Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zime:) 06.01.07, 15:44 Chyba Dziewczyny odrobine przesadzacie z tym narzekaniem na pogode. Ja rozumiem, ze jest czas kalendarzowej Zimy - OK! Ale, przypominam, bo moze zapomnialyscie iz zima zaczyna sie pod koniec grudnia i minelo dopiero kilka dni od tej daty! Gdzie jeszcze do lutego?: "...idzie luty - szykuj buty!" czy marca: ".. w marcu - jak w garncu!" czy kwietnia - "kwiecien/plecien co przeplata troche zimy - troche lata!". Jeszcze... bedziecie mialy Zimy DOSC!. Poniewaz naleze (wiekowo) do seniorow na tym forum, chcialem sie, przy okazji tego tematu, podzielic z Wami moimi spostrzezeniami na ten temat z mlodosci (lata 60/70 ub.Wieku ) ). Byly to "szare" czasy i malo kolorowo wygladalo wtedy zycie bo zimy bywaly i owszem prawie takie za jakimi "marzycie", nieraz i ponad -30° C bywalo i nikt, moze poza bialymi niedzwiedziami w ZOO nie narzekal, ze jest "za goraco" ale i konsekwencje tego byly hmmm.... zalosne. 99 % ludu miast i wsi PRZEKLINALO zime oczekujac codziennie na przystankach typu "wieje z gory, dolu i wszystkich stron Swiata" na zamrozone i wiecznie spozniajace sie autobusy, tramwaje i trolejbusy - podazajac (do i z) Szkol i pracy - marznac przy okazji nieprzyzwoicie!. Ci co szli pieszo mieli okazje droge ta odbywac po niespotykanych na calym Swiecie chodnikach z plyt powykrzywianych we wszystkie strony, ze zaden artysta, gdyby nawet chcial, ulozyc by ich nie umial jako "kompozycji przestrzennej" ) W napadach duzej operacji slonca i wzrostu temperatury (ok poludnia - najczesciej) te krzywe chodniki pokrywaly sie MAZIA sniegu i soli - upiekaszajaca wszystkie (modne i nie!) buty w trwale szare plamy/zacieki co estetow a napewno wszystkie Panie doprowadzalo do ... rozpaczy!. 1% niby "szczesliwcow" co dysponowal wtedy wlasnymi samochodami i NIBY byl w lepszej sytuacji - he, he, zajmowalo sie najczesciej: skrobaniem zamrozonych ciagle szyb w tych "limuzynach", porannym odkopywaniem ich ze sniegu czy wysluchiwaniem coraz slabszych odglosow wydobywajacych sie przy probach jego uruchowmienia spod maski auta. Tym co ZAPOMNIELI przypominam: brzmialy one: "chle..chle...chle....chle.........chl........ch.... i KONIEC!! Koniec akumulatora naturalnie, ktory nowy (marzenie!) byl do nabycia WYLACZNIE w skladach dewizowych PZMotu i kosztowal BAGATELA ca.: 100$ !!! czyli rownowartosc 3-ch (trzech!) zupelnie niezlych na tamte czasy - pensji! ))) Ale FAJNIE bylo! - nie ma co! ) Zeby poprawic nam wymarznietym PRAWDZIWA zima humor,- wladze Telewizji Publicznej, wtedy jedynej i jak wszuysto inne o tej porze SZAREJ (czaro/bialej) w momentach desperacji (odbiorcow!) dawali w programie, na koniec dziennika w 99% poswieconemu NAJWAZNIEJSZEJ informacji w stylu: " I-szy Sekretarz KC PZPR tow. ...... itd) dodatki w postaci migawek jak (zgnily i niedobry Zachod) cieszy sie z trwajacego przeciez karnawalu i bawi sie na balach, rautach i festowalach - roznych!. I zawsze krew mnie zalewala, bo mnie (i innym) beret z antenka przymarzal do uszu, gumofilce pelne plam od mieszanki sol/snieg i kapote mialem szytwna od mrozu, a CO widze? Lolobrida, Delon czy inny Belmondo zasuwa w Rzymie czy Paryzu w lakierkach po czysciutkim chodniku ubrany w smoking i ROZPIETA kurteczke/kozuszek krociutki a Panie w ROZPIETYCH eleganckich i owszem futerkach pokazuja dekolt "az do kolan" i... wszyscy maja swietne humory a ZIMNO to im na pewno nie jest!. Wiecie dlaczego? Ja juz (ze 30-ci lat) - wiem! Bo tam (Rzym, Paryz itp) ZIMA to ZAWSZE jest taka jak u nas TERAZ! Temperatura ponizej 0° to najwyzej w nocy a sniegi i mrozy to (raczej) wyjatek i anomalia ca 1 x na 10-siec lat!. No to czego narzekamy? Nie ma NIC za darmo! Jak chcecie ZIMY jak w latach 60-tych to i trzeba razem z nia przyjac "dobrodziejstwo inwentarza" w postaci: I-szego Sekretarza JEDYNEJ slusznej Partii i te polamane chodniki i akumulatory za 3 srednie wynagrodzenia i... plamy na butach od sniegu/soli oraz ... telewizje czarno/biala ))) Eeeeh Dziewczyny, czy Wy naprawde WIECIE czego chcecie? pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:09 )) Bardzo to mi się podobało, Popaye. Niby wspomnienia mamy podobne, ale oprócz owej siermiężności i upierdliwości zimy w Polsce, no, to jeszcze są jakieś jej uroki. Mam na myśli śnieżną, ale niezbyt mroźna zimę. Taką w sam raz dla emerytki z psem, zamieszkałej w małym miasteczku, na Mazowszu. Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:14 A kra na Wiśle i lodołamacze w akcji !!! Pamietam,ze raz zamknieto mi podstawowkę ze względu na zimno. A potem kataklizm 1978/79 Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:39 ach to był kataklizm - w wieczór sylwestrowy w Szczecinie nie było prądu, gazu i wody. Ogrzewanie takoż nie działało. Miałyśmy radio na baterie , które ledwo zipiały ale gdy je ogrzewało się czwórącz, to trochę odbierało. Aha, telefony też nie działały a gdy się włączyły, około pólnocy/, to wszyscy byliśmy połączeni z milicją. Zresztą radyjko też komunikaty milicyjne dość dobrze odbierało.Nawet nie potrafię teraz opisać naszych /moich i córki/ odczuć.Przykre to co napiszę ale chyba byłyśmy jakoś "spokojnie x/ pogodzone" z sytuacją ( x/ jak to bydełko w stajence Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:37 Eeeeh... przewrotnosc naszej Nacji jest czyms, dla mnie, nie pojetym! Sama widzisz Kanoko: dzieki zabiegom (?) liderow koalicji PIS/LPR/Samoobrona - Masz nawet w "... małym miasteczku, na Mazowszu" : Paryz, Rzym i Londyn NARAZ a.... pragniesz Wladywostoku i syberyjskich sniegow . Nie "oczekuj" prosze, bym innych sygnalizowane przez Ciebie "bolaczek" nie ocenial przez pryzmat tej swoistej perspektywy. pozdrawiam i serdecznie "sciskam" jesienno-wiosennie )) pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 17:52 popaye napisał: > Eeeeh... > przewrotnosc naszej Nacji jest czyms, dla mnie, nie pojetym! Cóż, dusza słowiańska - jak w piosence REJS MOSKWA-ODESSA przekład (wg W. Wysockiego): Ewa Sobczak Który raz lecę w rejs Moskwa - Odessa I znów to samo - odwołany lot Oto zabrzmiała zewsząd wszechmogąca stewardessa Wdziękiem równa... wrakom powietrznych flot. Nad Murmańskiem żadnych chmur, a tu znów Komunikat we wszystkich budzi grozę Zaprasza wciąż Kiszyniów, Charków, Lwów Szkoda tylko, że tam mi nie po drodze. Mówili przecież - Dziś się nic nie zmieni Czekając tutaj tylko tracisz czas Znów odwołanie rejsu do Odessy wykrzyczeli Teraz przeszkadza oblodzony pas. A w Leningradzie za to odwilż dziś Mogę lecieć - chyba w tym mi nie przeszkodzą... W Tbilisi znowu ciepło, chce się żyć Można lecieć - tylko... ja tam po co? Gdzieś lecą - podróż będą mieć spokojną Dla mnie tam jednak nie ma wolnych miejsc, Ale ja przecież ciągle lecieć chcę, gdzie mi nie wolno. Dlatego ciągle odwołują rejs. Muszę, gdzie kataklizm i beze mnie Gdzie jutro więcej śniegu spadnie jeszcze. Lecieć gdzieś, gdzie ciepło i przyjemnie Byłoby miło... Ale ja tam nie chcę! Stąd ciągle nie wypuszczają, tamci nadal nie wpuszczają, Bezradność kiedy odwołują lot. Siedzieć i czekać - smutno stewardessy ogłaszają Wdziękiem równe... wrakom powietrznych flot! Przyjmuje i najdalszy kraju kąt (Tam do podróży niczym nie zachęcą) Możliwy do Władywostoku lot, Paryż kusi, ale po co tam polecę? Wzlecimy - może ktoś założy się - zakazy zniosą Ruszą turbiny, skończy się czas prób. Tylko - ja już nie wierzę. Tam - wiem - mnie nie zaproszą. Oni jak zwykle znajdą przyczyn w bród. Muszę, gdzie śnieżyce i zamiecie Gdzie co dzień więcej śniegu spada jeszcze Magadan, Londyn, Praga - można lecieć. Choć można lecieć - ja tam jednak nie chcę! Chcesz - to płacz, nie - to śmiej się; zapomnieć muszę o rejsie, Bo znów - jak zwykle - odwołują lot Można to poznać po tej wszechmogącej stewardessie Upadłej jak wraki powietrznych flot! Kto chce czekać - ten ma do rana czas (I pokornie na lot czekają stale) Ja mam już tego dość! I niech ich szlag...! Lecę! Gdzie? - Wszystko jedno! Byle dalej! A tak na serio, to po prostu, jesteśmy niedoświetlone i dlatego marudzimy. Idę włączyć kolejne lampy www.drnatura.pl/sad.htm Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 06.01.07, 18:07 www.rosjapl.info/muzyka/wysockipiosenki.php Dla tych, którzy Go lubią. Ja - bardzo Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki - skonczmy z narzekaniem na zim 07.01.07, 00:26 U nas (NY) tez nadzwyczajnie cieplo, tu wprawdzie nie ma nigdy siarczystych mrozow, ale ponizej zera to jest, o rekordowych opadach snieznych polaczonych z zawiejami nie wspominajac. A dzisiaj w ciagu dnia i teraz 21stopni C. W miescie zgodnie z tutejszym zwyczajem, ze nie ubiera sie do pory roku tylko temperatury panowie w szortach, dziewczyny w podkoszulkach z golymi nogami, w japonkach. Ale jutro juz nieco chlodniej. Twoja zima Kanoko to zima ideal, ja tam za nia nie tesknie. Moja corka jedzie do Polski w lutym i juz ja wstrzasa jak pomysli, ze najpewniej bedzie brnela po ulicach w solnej bryi. A moze juz usuwa sie ta bryje bardzo szybko? Popaye, rzeczywiscie drzewiej to zimy bywaly, oho ho. Ja to dopiero pamietam! Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 09:08 Prawdziwie barowa pogoda. Na szczęście wychodzę dopiero popołudniu! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 09:44 U mnie podobnie. Witam i wracam pod telewizor Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 10:43 A ja po wczorajszej i calonocnej cmiacej migrenie/ przez pogode tym razem/wracam do swiata zywych. Wlaczylam radyjko a tu na RMF taka wiadomosc o rezygnacji z ingresuze swiat sie zarozowil.Corka odsypia studniowke kolegi, a ja nie wlaczam tv zeby nie psuc sobie nastroju)))Milego dnia Ulubionym Forumwiczom zycze. Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:33 I kto by przypuszczal, ze niebywale ozywienie naszego forum w niedzielny poranek zawdzieczamy ... uroczystosci koscielnej. W swej wiekszosci agnostykow, ateistow i czlonkow innych wyznan poruszyly sprawy polskiego KK i to, o dziwo, bez udzialu oj.Rydzyka i jego "jedynie prawdziwych" mediow: Rydyja, TV TRWAM i Naszego Dziennika ) Nasze "wyzwolone i sfeminizowane" Forumowiczki "po" koscielnych wydarzeniach zajely sie garnkami w kuchni bo... Polka 40+ tym sie chlubi, ze gotuje co maz - lubi! ) Jedynie moze Omeri ze spiewem na ustach: "Good Morning Starshine" z niezapomnianego HAIR www.stlyrics.com/lyrics/hair/goodmorningstarshine.htm po porcji odchudzajacej zupy kapuscianej, nie zwazajac na pogode poszla na spacer: "... omeri 07.01.07, 09:08 Prawdziwie barowa pogoda. Na szczęście wychodzę dopiero popołudniu!" A zimy, - jak nie bylo tak nie ma! ) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:53 .."i "po" koscielnych wydarzeniach zajely sie garnkami w kuchni bo... Polka 40+ tym sie chlubi, ze gotuje co maz - lubi! )" I tu Cie mily PopayE zaskocze /niestety patelenka nie dorzuce /- gotuje bo mnie nie stac na jadanie w restauracjach, a zad'en/na krasnolud'ek nie rwie sie do roboty( Mam z glodu pasc niedoczekawszy skutkow diety kapuscianej?przez starch przed wszelkiej masci intruzami nie osmiele sie podac nazwiska autora diety Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 11:17 Super program przed rozpoczeciem uroczystości wiadomej.Ciekawam wrażeń Fedorczyk naszej, jeśli tam jest/była! Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 11:48 Witam ,pogoda dopisuje , wiec trzeba wyruszyc na spacer,przyjemnego dnia Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 14:19 U mnie dopiero teraz przestaje padać. Psica juz po krótkim, mokrym spacerze i po obiedzie. To dla spragnionych zimy www.parales.pl/zima.htm Idę poczytać Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 16:01 Dzieki , ze przypomnialas o zimie,piekne pejzarze w zimowej szacie,z checia wybralabym sie na narty ale nawet w Alpach nie ma wiele sniegu,w tym roku chyba odstawie deski i siedze z kocia w domu, ide tez czytac ,bedac na spacerze kupilam duzo polskiej prasy. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki - słotne 07.01.07, 16:10 Styczeń porą zbiorów kwiecia z ogródków działkowych fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/BlCET6aS8uiboJqadB.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/Q2lbMCn335mSWDx96B.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/oxHUI6dTS6bcuumFWB.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/6aJNArs1GeY5VFpaqB.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/gU3Trjm4ptNaJrm0EB.jpg Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 07:09 Witam w poniedziałek. Portal odzyskał sprawność, co niniejszym komunikuję. Zaczynamy nowy tydzień. Pogoda bz Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 11:00 Pogoda tez odzyskała sprawność - świeci słońce, więc jak tylko mąż wróci z zakupów - jedziemy na spacer do lasu.Jest wiosennie - nie listopadowo. Tak trzymać) W TVN mówili, że zima zacznie się w III dekadzie stycznia, który ma szansę pobić rekord wysokich (dodatnich) temperatur dla tego miesiąca. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:31 Rekordy dodatnich temperatur styczeń własnie pobija w Szczecinie. Jest +11 stopni i pada drobny, gęsty deszcz. Na dworze jest gęsta ciemność. Nawet światła samochodowe jej nie przebijają. Jazda jest koszmarem Święta bożonarodzeniowe zakończyłam - choinka została rozebrana. Dziwnie przestronny mam pokój Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:41 A taka ładna była choinka Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 17:46 U mnie nadal stoi - bo sztuczna. Trzech króli przetrwała - postoi do MB Gromnicznej. Może doczeka śniegu(za oknem).Ładnie wygląda w kąciku , zwłaszcza wieczorem, z zapalonymi lampkami.... To niesamowite, jak długo jest w nas coś z dziecka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:08 U mnie pogoda niezwykła. Jesień. Jak Wam dział dziś net ? Wczoraj wiem ze było źle , u mnie połączenie padło kompletnie kole północy. Dziś muli się koszmarnie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:21 Witaj, Kranie. U mnie - podobnie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:33 Dyi€kuj€ Kanoko))) Ileż to ja backup zrobiłam i telefonów do dostawcy netu wykonałam zanim zrozumiałam specyfikę działania portalu)) Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:35 U mnie tez ,zulwie tampo tak jest od wczoraj. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 18:46 Gałęzie rozebrane, pustać na ścianie u Wodnika i u mnie na regale. Niedługo zakwitna trawy i inne suchorosty ,to znów się udekorujemy za oknem deszcz dzwoni, deszcz dzwoni ... jaki?? no jaką porą dżdżystą go określić (( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 08.01.07, 19:23 U mnie jesienny. Niesamowita pogoda jak na styczeń... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 08:11 Poranek wtorkowy, senny.Pozdrawiam Po wczorajszych długich spacerach po lesie działkowym,boli mnie trochę głowa. Odurzenie świeżym powietrzem? Psica wczoraj po powrocie padła i przespała resztę dnia. Idę zaparzyć kawę Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 11:59 Witam w deszczowe przedpoludnie,wiatr dmucha ,pada, nie zanosi sie na nic lepszego.Choinka zlikwidowana,kotka mi pomagala przy rozbieraniu ,wyglada okropnie, musze teraz doprowadzic kocie kudelki do porzadku i cale mieszkanie ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 18:18 Ręce odpadają mi od klawiatury - po raz kolejny przemeblowany został spory fragment mieszkania Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 18:47 Prosimy o fotki! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 09.01.07, 19:09 Omeri, może niech lepiej nie wkleja... zaglądam do albumu a tu piekny tytuł "gradobicie" otwieram i co m.in. widzę GRAD wielkości Alfredki ))) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 11:09 Trwa zimowa wiosna. Wczoraj nieoczekiwanie, pojechaliśmy na spacer nad Narew. Gapa nie zabrała aparatu, więc może tylko wykrzykiwać ochy i achy, nie ilustrując tego zdjęciami. Było pięknie. Żywo zielona trawa, bezlistne, rozkudłane czarne olchy i potężne, przysadziste srebrne topole,stojące tuż nad brzegiem rzeki, bo po ostatnich deszczach, poziom wody, znacznie się podniósł. Sam brzeg. obramowany tu i ówdzie wyschniętymi, beżowymi pióropuszami trzcin, z widokiem szeroko otwartym na drugi brzeg rzeki, bo bezlistne drzewa nie zasłaniają horyzontu . Na całej rzece, stada kaczek(setki?) zrywające się do lotu na nasz widok i za chwile opadające znów na wodę. Kiedy startuje lub ląduje taka gromada ptaków, szum w powietrzu i hałas z rozchlapywanej wody niesamowity. A i kwaczą okrutnie. Całe łąki, usiane są kopcami kretów, a na starorzeczu i oczkach wodnych, których brzegi porośnięte są drzewami, bobry rozbudowują swoje żeremia , zwalają potężne drzewa i obficie konsumują młode i ciągle soczyste pędy wierzby i olchy. Dzisiaj i jutro w związku z wyjazdem męża, tylko spacery po okolicy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 12:58 Witam miedzy jedna pracą a drugą. Dziś względnie spokojny dzień Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 10.01.07, 16:52 To dobrze. Pracuj spokojnie, a wieczorem trochę poforumuj z nami Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 08:59 Cała noc padał deszcz, bo wszędzie są ogromne kałuże, ale od rana świeci słońce. Wieje silny wiatr. Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 11:44 U mnie wieje , ztapowiadaja huragan,nie zanosi sie na pogodny dzionek,zycze milego dnia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 11:48 pisanie krotkie , okaleczylam lewa reke, korzystam tylko z prawej /a ja mankut/, cala noc wylo huragan ogromny. jak to dziwnie pisac bez naciskania lewa reka zeby znaki odpowiednie postawic. prosze uprzejmie o dodanie usmiechow, wykrzyknikow i .... wszystkiego najlepszego./usmiech/ Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 14:01 Współczuję, Alfredko. Oparzyłaś, czy skaleczyłaś? Ja nagminnie kaleczę sobie palce, jak tylko mąż naostrzy noże - w związku z czym wolę tępe U mnie też mocno wieje, ale pomimo to, poszłyśmy z psicą na całkiem daleki spacer.Z resztą - lubię wiatr . Tylko deszczu nie cierpię! Właśnie niedawno wróciłyśmy. Ona najedzona, przysypia, a ja siedzę w necie. Korzystam, że nie mam domowej konkurencji Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 14:41 skaleczylam myjac szklanke z zakretasem tak silnym ze pekla kaleczac dwa palce i srodpalcze i kostke w nast. palcu. kaleczenie sie nozami swiezonaostrzonymi to juz u mnie tradycja. uwazajcie na spacerach, pogoda paskudna dla zdrowia mokro wietrznie jednoczesnie a tego raczej sie nie l;ubi pozdrawiam /znaki prosze poustawiac odpowiednie ..... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 15:17 Imadło w paluszkach. Szczególnie niebezpieczne(dla paluszków) przy zmywaniu i wycieraniu. Też tak mam (, więc rozumiem. Niech Ci się szybko goi, bo lewa ręka też potrzebna. Na spacer poszłam w berecie(nie moherowym), tylko psicy gwizdało w uszach. Mam nadzieję, że nieszkodliwie.Wszak pies jest bliżej natury od człowieka - ale może nie szwęda się po wietrze? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:10 lewa reka jest niezbedna najwazniejsza.. jestem mankutem. tylko niech ci go glowenki nie wpadnie nakladac psicy na lebek moherowy beret mimo ze chrom nilby jej uszy .. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:39 No właśnie. Warto pomyśleć o gustownym ubranku/nakryciu głowy dla ulubieńca ) katalog.szafadlapsa.info/modele/akcesoria/1.htm Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 16:55 W tym Domu Mody ubierasz psicę? Sporo psów, szczególnie małych nosi w zimne dni czapraczki. Niektóre wyglądają bardzo ładnie, ale nic nie przebije moje sasiadki (nieboszczki) i jej ratlerka. Dla pieska szyte były specjalne ubranka, zdobione koronkami i haftami. Psia garderoba liczyła kilkanaście róznych fasonów odzienia. Na zimę były inne tkaniny niż na chłodne lato, a na niedzielę bardzie odświętne niż codzienne Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 17:25 Mnie najbardziej spodobal sie miniaturowy bokser?/ten czarny/ w stroju moro))w koronkach dziwnie by wygladal?/ Sporadycznie widuje "ubrane" psy/sama mnie smiesza/, ale nasz pies z gatunku ratlerkowatych mial wlasnorecznie przeze mnie wydziergany bezrekawnik w kolorach maskujacych- butelkowo-zielony i granat, /wygodnie nakladany na 2 p.lapki , zapinany od gory i niekrepujacy przy zalatwianiu spraw fizjologicznch/. I wyobrazcie sobie,ze kiedys ,kolejnej zimy, pewna starsza pani podeszla do mnie/ jak bylam bez psa!ale szlam psia trasa /i wyciagnela z siatki wlasnorecznie wydziergany kolejny bezrekawnik - zeby nasza sunia miala drugi "na zmiane" Bardzo mnie wzruszyla jej troska, bo pani wygladala na calkiem normalna. Ale pies w skafanderku czy w nausznikach ,to juz wg mnie byloby przegiecieWybaczam takie idiotyzmy 1x podczas parady jamnikow. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 18:40 Psica chodzi bez niczego - tylko w futrze. Podobno ubierać należy psy miniaturowe, stare, chore i bez bogatej okrywy włosowej.W przypadku mojej psicy tylko wiek pasuje, ale wygląda i czuje się młodo - jak jej pani ;D. A na serio, to pani wet w radiu mówiła, że jeżeli pieska zaczynamy w zimie ubierać, to należy to przez całą zimę konsekwentnie robić, a nie, że dzisiaj tak, a jutro - nie. Bo to najlepszy sposób na przeziębienie psa. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 11.01.07, 18:48 Z checia poogladalam psia mode,pieska nie mam,ale dla mojej dlugowlosej koci tez mam ubranko i kiedy jest mokro w ogrodzie musi nosic cos w rodzaju kamizelki, nie jest z tego zadowolona,ale ja tak,mam mniej problemu z jej kudelkami ,ktore przy tej wilgotnej pogodzie szybko sie filcuja.Pozdrowiam wszystkich milosnikow czworonogow ) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 09:28 Czytałam gdzieś, że były prezydent, na spacery po polach ze swoimi psami( a są to jak gdzieś indziej czytałam, owczarki niemieckie), w słotne dni, ubiera je w sztormiaki. Pucując moja psice w wannie, po mokro-błotnych spacerach, stwierdzam, że czasami taki sztormiaczek by się przydał. A tak poza tym to pozdrawiam. U mnie wieje i co chwila popaduje. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 11:13 Dziendoberki w piekny sloneczny dzionek,wreszcie przestal wiatr hulac i pojawilo sie slonce.Zycze przyjemnych spacerow z czworonogami.)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 12:32 dla poprawy samopoczucia zachwianego huraganami wiadomosci.onet.pl/1384038,242,kioskart.html czubatku, poslucham chyba twej rady i wyprowadze na spacer reszte rodziny/cztery nozki sa ? są ../ Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 12.01.07, 12:45 O tak czekolada na poprawę nastroju by sie przydała. Witam i pedze do pracy - w piatki zaliczam trzy miejsca. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 09:19 Ciepła i wietrzna sobota. W nocy i rano jeszcze padało, a teraz ciężkie, deszczowe chmury ganiają się po niebie, ale chwilowo nie pada. Miłego weekendu Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 09:40 U nas troche chmury wiatr przegonil i niebo, choc szare, ciut sie podniosloChwilowo przezywam tzw "natlok mysli" zwiazany glownie z praca. Zachcialo mi sie rewolucji to mam, ale zupelnie inna niz sama planowalam. I ciut jestem zaskoczona przewidywanym rozwojem sytuacji. A poza tym swiat sie kreci po staremu. W ferworze wyrzucania odnalazlam ruski wyswietlacz do bajek / projektor/ taki caly zelazny,ze mimo iz ohydny to mam ochote go zostawic na pamiatke dla potomnych)A co.... dla mnie pralka frania byla przedmiotem fascynujacym przez korbke i te gumowe walki do wykrecania, to moze dla kogos za 20 lat- taki projektor bedzie ponierskim "cudem /prostej/konstrukcji"?))tym bardziej,ze w domu gdzies byl jeszcze taki ebonitowy. Ehh ja to jestem smieciara.... i nic na to nie poradzePozdrawiam Chomikow Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:17 Takiego huraganu, jak dzisiejszy dawno nie było na mojej ulicy. Niedość, ze silny, to miał kierunek wyjący. Ciekawe, czy jest takie określenie w meteorologii? Wyło i zawodziło w przewodach wentylacyjnych, piszczało w szczelinach okien, szeleściło w gałęziach drzew i krzewów. Noc wyła straszna. Stanowiłaby świetne tło do powieści kryminalnej Wyje w dalszym ciągu, ale odgłosy życia codziennego trochę maskują odgłosy przyrody. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:34 Witajcie)) U mnie śnieg spadł... na kilka godzin. I już zniknął. Naprawdę nie wiem co myśleć , pierwsza taka bezśnieżna zima od dziewięciu lat , odkąd tu mieszkam... A z innej beczki to od czasu zaglądam na ranking aktywności forów. I jak ostatnio zajrzałam to miło mi się zrobiło) Były obawy czy to forum ma sens , czy przetrwa... Jest nas dosłownie garstka w porównaniu do inny forumów a jakoś dzielnie trwamy. Bez kłótni , afer , awantur. Pozdrawiam Was serdecznie) Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:43 jan.kran napisała: > A z innej beczki to od czasu zaglądam na ranking aktywności forów. I jak > ostatnio zajrzałam to miło mi się zrobiło) > Były obawy czy to forum ma sens , czy przetrwa... > Jest nas dosłownie garstka w porównaniu do inny forumów a jakoś dzielnie trwam > y. > Bez kłótni , afer , awantur. > Weszłam, zobaczyłam, oniemiałam) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 12:52 Wedrowiec napisala:"....., oniemiałam)" Hmm chyba nie tak w inetncji JK mialo byc.... bo nam sie aktywnosc pogorszy Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 13:46 Bardzo słuszna uwaga Warum... Ale mam nadzieję ze to była Wędrowcowa licentia poetica) Nowe Dzieńdoberki czas otworzyć. Ja już spełniłam swój obywatelski obowiązek. K) Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki 2007 po raz pierwszy od początku 13.01.07, 14:41 Witam po pracy, a przede wszystkim po wietrznej nocy! Odpowiedz Link