Dodaj do ulubionych

Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich?

    • Gość: Standard Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.01.09, 17:48
      hehe Efect, dzwoniło do mnie w życiu 2 "doradców" z Efectu, polecili mnie dwaj
      różni znajomi, po dwóch spotkaniach było tak samo. Przez telefon usłyszałem tą
      samą wyuczoną formułę (formułki/szablony rozmów trącają telemarketingiem), typu
      "mamy wspólnego znajomego" "spotkałem się jednak nim (z tym jego również
      rzekomym znajomym) zawodowo". Za drugim razem zapytałem się, "tak? mamy
      wspólnego znajomego? to kiedy ostatni raz był Pan z tym znajomym na piwie, jeśli
      to również Pana znajomy". Na to formułki już Pan nie miał. Aczkolwiek umówiłem
      się również z drugim Panem z ciekawości. Pogadaliśmy, ponownie ujrzałem tą samą
      śmieszną książeczkę. Zapytałem się o wizytówkę, ale Pan jej nie miał, zapytałem
      o maila firmowego, tego również Pan nie posiadał. (podobno to firma
      profesjonalna, a nie mają tak prostych rzeczy, bądź co bądź ułatwiających
      kontakt z "profesjonalnym personalnym doradcą").
      Po wypełnieniu analizy Pan wyszedł, oczywiście zadzwonił po pewnym czasie umówić
      się na "doradztwo". Przyjechał ze swoim managerem, porozmawialiśmy o pierdołach,
      po czym znowu usłyszałem że powinienem zacząć inwestować w Aegon, udałem
      zaciekawienie (znałem dobrze Aegon zanim przyszedł do mnie jakikolwiek doradca
      Efectowy) Pan przemilczał podobnie jak pierwszy koszty prowadzenia, ewentualnego
      wyjęcia środków itp. o których wiedziałem.

      Właściwie między jednym, a drugim doradcą minęło sporo czasu, rynek lokat w roku
      2008 był bardzo dobry, banki potrzebowały kapitału, a wiadomo było że to nie
      potrwa długo. Jak zapytałem o lokatę z realnym procentem w okolicach 8-10% to
      Pan bronił się rekami i nogami żeby wepchnąć mi tego Aegona na 10 lat co by mi
      zamroziło pieniądze na tak długi okres, właściwie bez żadnej gwarancji zysku.

      Jeśli macie chęć na zabawę, to korzystajcie z doradztwa Efectu. Jeśli nie,
      poszukajcie doradców realnych, z których ktoś chociażby z waszych znajomych miał
      realna korzyść, którą może Wam udowodnić na papierze, czarno na białym.

      Aha, Pan z efectu nie był w stanie zrefinansować mi kredytu, aczkolwiek
      opowiadał bajki wcześniej :) na szczęście jestem z niego zadowolony.

      tak więc róbcie jak uważacie :)

      Pozdrawiam

      Adam Kalbarczyk
      • Gość: Marxter Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 12:32
        Po swoich doświadczeniach z Efect odradzam tą firmę. Już nie chodzi o sam fakt ich oferty, a właściwie próby wciskania Aegon. "Doradca" jaki mnie odwiedził dostał moje wytyczne, a następnie w ogóle się do nich nie zastosował na spotkaniu. Uznałem, że to jednak nie jest problemem, bo konkretniejsza oferta miała być przygotowana w terminie późniejszym. Dałem kilka numerów do znajomych, na szczęście przygotowanych na papki marketingowe serwowane przez owego "doradcę".

        To co doprowadziło mnie do wściekłości to przedstawianie się "doradcy" jako mojego dobrego kolegi... Hmm, ciekawe, że 1,5h spotkanie czyni z niego mojego dobrego kolegę... Gdy zadzwoniłem do owego doradcy zaczął się bronić, że mówił iż jest tylko znajomym (co też nie jest w porządku), problem w tym, że informację o tym, iż przedstawił się jako dobry kolega otrzymałem od czwórki znajomych, którzy ze sobą nie mają żadnego kontaktu...

        Podsumowując - słabe merytoryczne przygotowanie doradcy, marketing własnej osoby, brak zainteresowania potrzebami klienta, wciskanie na siłę jednego produktu, plus nieodpowiedzialne i nieodpowiednie zachowanie w stosunku do swoich klientów (vide "dobry kolega"). Może i niektórzy pracownicy firmy Efect są solidni. Mi wystarczył kontakt z jednym z nich, żeby odpuścić sobie tą firmę jak i odradzić ją moim znajomym.

        Przekazałem informację o postępowaniu doradcy wyżej, zobaczę czy będzie jakakolwiek reakcja z ich strony.
        • Gość: jah Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 94.254.182.* 09.01.09, 18:32
          efect może mi skoczyć!! ale najpierw niech mi oddadzą storno!!
          • Gość: Były pracownik Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.torun.mm.pl 10.01.09, 01:29
            Oszustwo! Wciskanie kitu! Nie pracuje w tej firmie rok, a cały czas mam z nią
            problemy!
            • Gość: myself Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.sggw.waw.pl 10.01.09, 10:59
              Jakie problemy?
              Przysyłali Ci jakieś polecone? Kazali Ci coś zwracać? Grozili windykacją?
              Napisz co ciekawego, bo widzę, że nas coraz więcej.
              • Gość: Juhas Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.acn.waw.pl 10.01.09, 18:33
                witam. jestemw podobnej sytuacji. mam 4600zl do zwrotu a ni widu ni slychu o
                storno. bedziecie oddawac tę kasę? moim zdaniem trzeba sie jakos zjednoczyc ,
                dobrze jakby umowe przeczytal prawnik i sie do tego ustosunkowal.Dostalem list o
                zworcoe prowozji ale rozliczenia do wypelnienia pita o zarobkach juz nie
                odostalem a kazda firma jest zobowiazana to dostarczyc pracownikowi tzn wykaz
                zarobkow itd.
                Chetnie pogadam z kims w podobnenj sytuacji, moze uda sie temu zaradzic. moje
                gadu 5749553.
    • Gość: DO UWAGA Mam zwrócić prowizję, a pół roku tam nie pracuję!! IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 14:13
      i co masz zamiar zrobić z tą korespondencją?
      Mam podobnie, odszedłem z tej firmy w maju, jakiś czas potem padły 2 umowy, i
      odbieram list dziś, że do 16 stycznia musze oddac duzo większą kwotę niż twoja.
      Pracowałem tam 1,5 roku, storno tez na oczy nie widzialem, ale od ponad pol roku
      juz pracownikiem nie jestem wiec o co chodzi?
      • Gość: UWAGA Re: Mam zwrócić prowizję, a pół roku tam nie prac IP: *.chello.pl 07.01.09, 14:35
        Najgorsze jest to ze od poniedzialku do dzisiaj osoba do obslugi pracownikow nie
        odbiera. Tez mi przyszlo ze do 16 stycznia, najgorsze jest to ze kwoty ktore od
        nich otrzymywalem nie zgadzaja sie z tymi jakie powinienem. Ja im na pewno nie
        zaplace, beda chcieli podadza mnie do sadu i tyle. Mam zamiar im wyslac pismo( z
        potwierdzeniem odbioru), z tego co wyczytalem w umowie nalezy mi sie STORNO bo
        zadna ze stron nie rozwiazala umowy, nic od nich nie dostalem ani ja nic nie
        podpisalem. Dla mnie to trzeba naglosnic bo nie dosc ze ludzie z ktorymi
        podpisywalismy umowy potracili pieniadze to i my tez mamy w plecy co sie rowna
        podwojny zysk dla dEfectu. Dla mnie to taka dzialalnosc jak doradca finanoswy
        powinna byc w jakims stopniu kontrolowana, bo ludziom mozna wciskac kit(
        oczywiscie z tego jest najwiecej szkolen) a jak sie jest u nich w domu jeszcze
        latwiej.
        • Gość: DO UWAGA Re: Mam zwrócić prowizję, a pół roku tam nie prac IP: *.acn.waw.pl 07.01.09, 14:54
          czyli rozumiem, że też już tam nie pracujesz?
          ja storno powinienem dostać 2 razy, na początku grudnia 07 i 08. Nie zobaczyłem
          ani złotówki na koncie.

          Tylko jest jedna kwestia, nie pamiętam czy rozwiązywałem z nimi umowę czy nie a
          ty? Więc nie wiem jak to jest według prawa, chociaż powiedziałem asystentce, że
          odchodzę i kierownikowi, ale nie wróciłem już nic podpisać.
          Poza tym moje strono jest niższe od kwoty którą jestem podobno winien, więc
          dosyć kwaśna sprawa.
          • Gość: UWAGA [...] IP: *.chello.pl 08.01.09, 01:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Biała LIST, zwrot prowizji... IP: *.chello.pl 08.01.09, 16:49
              Ja też dostałam taki list kilka dni temu. Nie pracuję tam prawie rok. Storna nie
              widziałam jeszcze na oczy, a to z czego klienci zrezygnowali muszę oddać.

              co postanowiliscie- Ci ktorzy maja taka sama sytuacje jak ja?
              • Gość: DO UWAGA Re: LIST, zwrot prowizji... IP: *.acn.waw.pl 08.01.09, 17:42
                to kiepskie miejsce na taką rozmowę, napisz może na maila w poście wyżej, ja do
                niego też napisałem, powiedz mu żeby wysłał ci mojego maila, moze na gg jakoś
                porozmawiamy

                pozdrawiam
    • goatlord Re: LIST, zwrot prowizji... 09.01.09, 23:07
      Mi jakis czas temu przyslali info ze za zgubiona analize place 100 zl. W formie platnosci bylo "kompensata" wiec pewnie odciagneli mi ze storno. Moj czas na storno to luty wiec tez czekam... Dzwoncie do biura obslugi z pytaniami, a jak tam was odprawia z kwitkiem to dzwonic do TVNu, w tvn lubia takie 'gorace tematy' wiec lykna to od razu.

      Co do rozwiazania umowy to jest chyba zapis ze moga rozwiazac umowe jesli pracownik nienalezycie spelnia obowiazki, jednak nie wiem czy powinni o tym zawiadamiac pracownika. Nie ma natomiast nigdzie zapisu, ze z rozwiazaniem umowy storno przepada.
    • Gość: an-MATWIE... Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 14:14
      Nie ma się co łudzić, że otrzymacie zwrot swojego storna, jeśli nie
      jesteście już pracownikami. W firmach należących do COBRA Gropu plc.
      jest dokładnie tak samo (tylko "storno" nazywa się "bond"). Nie ma
      zapisu w Waszej Umowie z dEfectem, że otrzymacie na 100% zwrot
      storna. Przeanalizujcie uważnie swoją Umowę - tam jest wszystko tak
      pokręcone, żeby, summa summarum, było na korzyść dEfectu...

      • Gość: DOUWAGA Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.acn.waw.pl 10.01.09, 14:42
        no tak, tylko że skoro pracownikami nie jesteśmy to nie muszą nam zwracać
        Storno, ale my prowizje już musimy......od której wcześniej odjęli sobie 20%
        Storno, bardzo fajnie.
        Ja nie mam zamiaru zwracać prowizji, i słać do nich listy, a co.
        A wy jak?
    • Gość: :] Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.aster.pl 11.01.09, 22:01
      chętnie pomogę dostarczyć umowy, materiały i informacje dla takiego programu!
      Mam dość duże pojęcie o tym gdyż długo tam pracowałem...
    • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 12.01.09, 06:41
      Jesli bedziesz potrzebowal to mam tez skany umowy i materialow ktore dawali na szkoleniach. Bedziesz potrzebowal, to pisz... Mam nadzieje ze rzeczywiscie konsultowales sie z prawnikiem i nie sicemniasz... A tak nawiasem co mowil? Szczegoly... I gdzie ma kancelarie i ile mu zaplaciles?
    • lukasz.jaroszynski Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 13.01.09, 12:53
      No to chłopie zrobiłeś krok milowy. ni widu ni slychu. heh mozna to bylo
      przewidziec.
      • goatlord Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 13.01.09, 22:19
        Bajkopisarz jak wiekszosc pracownikow efectu...
    • agulaszek Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? 13.01.09, 23:56
      u mnie był pan totalna porażka :/
      po solarium z dykcją i wyglądem typu Andrew L.
      "fundusze iwestycyjne są złe i kredyty hipotetyczne (to nie
      literówka) też są złe a fundusze inwestycyjne są dobre
      a z tych parasolowych to korzysta już 44 miliony Polaków":D:D:D
      jesssuuuu....
      co to miało być??

      buhahahahahahaha....
      dawno nie miałam takiego kabaretu za darmo i to bez wychodzenia z
      domu :D
      • Gość: uwaga ma racje Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: *.chello.pl 14.01.09, 01:59
        Myslalem ze uwaga to pracownik efect i ze tak napisal w ostatnim
        poscie zeby byl wiekszy halas jednak efect nie odpisal mu na pismo
        wyslane w piatek(z potwierdzeniem odbioru)i napisal mi na maila ze
        nie bedzie ujawnial swoich danych poki efect ich nie odbierze. ale
        dzieki niemu napisalem pismo do efectu apropo storno, z tego co mi
        mowil to mial duzo nie milych maili ze strony efectu, jednak dalej
        uwazam ze warto pisac bo w im wiecej ludzi tym lepiej teraz
        najchetniej mile widziane kserokopie pierwszych rozmow telefo
        incznych bo z tego co wiem to w kazdym wojewodztwie sie roznia i
        przesylajcie na jego maila przynajamniej uwaga pisal mi ze u niego
        piali ze filip jacek pracowal w OVB teraz przeproowadzilem sie z
        wroclawia do wawy na studia i u nas byla zupelnie inna bajka na
        temat efectu. ponoc najbardziej pozadane sa nagrania z dyktafonow
        komorek itp bo na material wizyjny jest ich malo
        • Gość: mydelf pismo IP: *.sggw.waw.pl 14.01.09, 13:41
          no nie wiem, czy ludzie są skorzy do wysyłania maili do kogoś anonimowego, może
          i z nim rozmawiales, ja pisałem i na gg i maila...nie odpisał, także do
          jakiegokolwiek wyjaśnienia nic nie daje.

          dziś wysłałem list polecony z pismem o zwrot storno, zobaczymy co mi odeślą.
          • Gość: murinho Re: pismo IP: 83.238.108.* 14.01.09, 16:51
            Ostatnią godzinę przeznaczyłem na czytanie najnowszych postów i... wiem już na pewno, że natura skrzywdziła kilku osobników bardziej niż Efect. Ale niech piszą. Bawcie mnie. Proszę.
            • Gość: ii Re: pismo IP: 94.254.156.* 14.01.09, 17:52
              hehe, nie wiem czy zauważyliście, ale po wpisaniu w google hasla efect jako
              pierwsze wyskakuje forum, a nie ich strona domowa... masakra, ciekawe czy
              jeszcze znajda sie chetni na rozmowy kwalifikacyjne. jak ja rekrutowalem to
              ponad polowa osob nie przyszla wlasnie po lekturze forum.
              pozdro dla lukasza:)
              • Gość: Betonowy Andrzej Re: pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 18:33
                Mamy chyba różne Google...
                • lukasz.jaroszynski Re: pismo 14.01.09, 19:16
                  Mi przysłali to pisemko. Chca mi znow potracac za lapsa za ktorego juz
                  potracili, data jednego lapsa sie nie zgadza o 9 miesiecy. Nawet jakbym chcial
                  zaplacic to na jakiej niby podstawie jak nie przyslali mi zadnego roliczenia, a
                  na Bog zaplac to im nie wirze. Żenada i tyle.
                • Gość: ii Re: pismo IP: 94.254.137.* 15.01.09, 01:06
                  nie rozne, tylko jest cos takiego jak pozycjonowanie stron, wiec juz "naprawili"
                  ;) pomyslec, ze kiedys udalo sie to forum wywalic na druga strone wyszukiwania;)
          • goatlord Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 14.01.09, 21:29
            O ile Ci odpisza to ja juz wiem jaka bedzie odpowiedz. Powolaja sie na $13 pkt 4 umowy. Pozwolicie ze przytocze (o ile do teraz nie zmienily sie druki umowy):

            $13 pkt 4
            Strony zgodnie postanawiaja, ze rezerwa storno nie zostanie wyplacona zleceniobiorcy w przypadku:
            a. rozwiazania niniejszej umowy, bez wzgledu na przyczyne przez ktorakolwiek ze stron przed uplywem okresu zatrzymania
            * czyli storno wyplacane jest po roku pracy, nie pracujesz - maja cie w d... storno przepada
            b. rozwiazania umowy finansowej zawartej pomiedzy klientem efect pozyskanym przez zleceniobiorce a spolka partnerska (...)
            * czyli w przypadku lapsa nie dosc ze przepada storno to jeszcze musisz zwrocic prowizje pomniejszona o odpowiednia czesc tego co klient juz zaplacil.


            Krotko mowiac, czytajcie umowy. Mnie kierownik przed odejsciem mowil ze wyplaca mi storno po roku normalnie. Klamczuch z niego, ale w Efekcie tak juz jest;)

            Takwiec wszyscy ktorzy tam pracwaliscie nie dluzej niz rok, zapomnijcie o storno. Na pewno jak podpisywaliscie te umowe byliscie tak podjarani ze moglibyscie ja podpisac w ciemno. To sie wlasnie nazywa pranie mozgu. Dopiero po ochlonieciu wychodza pewne (nie)smaczki.
            • lukasz.jaroszynski Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 15.01.09, 09:19
              Masz racje, ale nie znam przypadku zeby ktos rozwiazal umowe z nimi. Ja nie
              rozwiazywalem wiec jest aktywna ciagle.
              • Gość: ihup Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) IP: 194.116.199.* 15.01.09, 10:27
                ale są takie przypadki. ja mam rozwiazana umowe z Efectem. dzieki
                temu, gdy dostelem pismo o zwrot wyplaconej prowizji wskutek lapsa,
                moglem powolac sie na przedawnienie roszczenie - umowa byla na
                tamtem moement, rozwiazana od prawie 3 lat. krotko po tym dostalem z
                reszta pismo, ze odstepuja od wszelkich roszczen o czym juz pisalem
                wczesniej na tym forum.

                teraz troche zaluje ze tak zrobilem, trzeba bylo poczekac na rozwoj
                sytuacji i dopiero przed sadem podniesc zarzut przedawnienia. raz ze
                bylaby by zabawa, dwa ze Efect zostalby obciazony kosztami procesu i
                zastepstwa. a nie ma co ukrywac - nalezaloby im sie.
              • goatlord Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 15.01.09, 13:48
                Cos mi sie zdaje ze w umowie jest napisane ze moga z toba rozwiazac umowe
                wskutek nienalezytego wykonywania obowiazkow, zatem jesli po prostu przestales
                przychodzic do pracy to rozwiazali z toba umowe. Dodatkowo zdaje sie ze jest
                zapis, ze nie musza cie o tym informowac (ale tego nie jestem pewien).

                Krotko mowiac, umowa z eefctem jest tak skonstruowana, aby zmieniajacy sie co
                chwile pracownicy nie mogli wysuwac wobec efect zadnych roszczen, natomiast
                jakby co to efect moze sciagac z nich kase jak leci. Przywlaszczenie sobie
                STORNO to czyste zlodziejstwo, ale coz... podpisujac umowe zgodzilismy sie na to.
                • Gość: myself Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) IP: *.acn.waw.pl 15.01.09, 22:37
                  goatlord napisales ze wobec nienalezycie wykonywanych obowiazkow rozwiazuja sami
                  umowe, zeby nie ponosic kosztów np, storno i takie tam, ale nie rozumiem jakto
                  nie musza cie o tym informowac?!
                  Przeciez zerwanie umowy dotyczy obydwu stron, wiec troche by to bylo bezprawne.
                  Pozatym nie jest tak ze skoro w umowie jest zapis wprowadzajacy w błąd tego
                  który ją podpisuje, to ta umowa jest ....nie wiem jak to określić...nieprawomocna?
                  Ale na tym prawie to się akurat nie znam, może ktoś się wypowie na ten temat?
                  • goatlord Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 16.01.09, 00:55
                    Ale gdzie masz w umowie wprowadzenie w blad? Ja predzej przyczepilbym sie do zakazu konkurencji z $19. To jest dopiero bzdura... Ogolnie jak przeczytasz umowe to wychodzi na to ze Efect wspaniale sie zabezpieczyl na wypadek ewentualnych roszczeń.
                  • Gość: lukasz Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) IP: *.acn.waw.pl 16.01.09, 02:02
                    a co to znaczy nienalezycie? bo to śliskie pojecie
                    • Gość: ihup Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) IP: 194.116.199.* 16.01.09, 08:23
                      umowe mam oczywiscie rozwiazana na pismie. gdybym nie mial to
                      pokornie musialbym zworcic prowizje od zlapsowanej umowy;)
                      • goatlord Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 16.01.09, 08:30
                        To przeczytaj umowe jeszcze raz bo wydaje mi sie ze efect nie traci prawa do
                        roszczen wobec Ciebie po rozwiazaniu umowy (w szczegolnosci lapsow) natomiast
                        twoje roszczenia do nich (np po storno) staja sie po rozwiazaniu bezpodstawne.
                        • Gość: ihup Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) IP: 194.116.199.* 16.01.09, 10:41
                          nie wiem jak jest w umowie bo to nie mialo znaczenia - przedawnilo
                          sie roszczenie (2 lata). majac podkladke w postaci pisemnego
                          rozwiazanie umowy, powolalem sie na przedawnienie roszczen a Efect
                          kolejnym pismem powiadomil mnie o odstapieniu od nich.
                    • goatlord Re: pismo (propo STORNO, przydatna informacja) 16.01.09, 08:32
                      Sam chcialbym wiedziec... Mysle ze to cos w stylu: "nie piszesz tyle jednostek o
                      ile cie prosimy to won...".
      • goatlord Wartość jednostki produkcyjnej 7zł - Czy na pewno? 15.01.09, 14:06
        Prosty rachunek. Efekciarz jest podjarany ze placa mu 7zl za Jednostke
        Produkcyjna. Czy aby na pewno? Zwykle niewiele osob kuma ze jest to placa
        brutto, od ktorej odliczane jest storno i podatek.

        przemnozmy sobie: (7*0,8)*0,82=4,59zl
        Tyle na prawde jest warta jednostka. Jesli nie przepracujecie roku mozecie
        zapomniec o storno, czyli 1,40zl za kazda jednostke. Zatem za kazde 1000JP (co
        powiedzmy jest dwoma srednimi miesiacami pracy) po odejsciu i nieprzepracowaniu
        roku firma zdziera z was jeszcze 1400zl. Policzcie sobie teraz ile w swojej
        karierze napisaliscie JP i przemnoznie przez 1,40zl. Tyle kasy przepadlo
        bezpowrotnie...

        A teraz lepszy temat, za jednostke firma dostaje ze skandii, axy i aegona po
        13zl! (w skandii zalezy od dlugosci umowy) Tak naprawde efekciarz dostaje ok
        35%. Lepiej isc do Aegona czy gdziekowlwiek idzniej, ale bezposrednio i
        sprzedawac tylko ich produkty. Pomyslcie ze mozecie dostawac 13zl (po odliczeniu
        podatku 10,66zl) za jednostke... bez storno, bez cisnienia. 127JP nabierze
        nowego znaczenia;)
    • Gość: ii Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 94.254.137.* 15.01.09, 01:17
      no i mamy poziom duzej czesci pracownikow efectu:( choc poznalem tam tez kilka
      fajnych i sensownych osob:)
    • nikkor85 Re: Doradztwo finansowe Efect - OPINIA 17.01.09, 19:37
      Witam wszystkich,
      Cieszę się, że to forum powstało a ludzie mają możliwość przeczytania różnych opinii odnośnie firmy efect.
      Miałem nieprzyjemność pracować w tej firmie przez ok. 3 miesiące w roku 2007. Opowiem trochę jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
      Była to moja pierwsza "poważna" praca i nie ukrywam, że widząc na rozmowie kwalifikacyjnej znajomych w drogich garniturach, chwalących się ile to można "kasiory" wyciągnać byłem pełen zapału i zmotywowany. Oczywiście zostałem przyjęty i przypisany do jednego z kierowników. Dodam, że był to mój kolega a w biurze kazał mi mówić do siebie per Pan bo jak to określił takie są reguły... Pierwsze dni polegały na dzwonieniu do znajomych - studentów opowiadanie bajek nastęnie chodzenie do ich i wyciąganie numerów. Następnie dzwonienie do ich znajomych opowiadanie jeszcze większych bajek itd...Jak dziś pomyślę co ja im wygadywałem, jaka to firma jest duża i prosperująca i jacy to specjaliści pracują (uzywając takiej tekturowej prezentacji) to aż mi się słabo robi. Jedną prawdę mówiłem o sytuacji emerytalnej w Polsce i jedyne pocieszenie, że zwróciłem uwagę na ten problem paru osobom.
      Przez 3 miechy nie zarobiłem zbyt dużo ( nie mam specjalnie zamożnej rodziny ani znajomych). Firma ani nie zapewniała i z tego co wiem dalej nie zapewnia podstawy w okresie wdrożenia, ani nie pokrywa kosztów dojazów a co najlepsze nie zwraca kosztów za telefon!(absolutnie minimum - narzędzie pracy dla osób pracujących w sprzedaży!!) Maxymalne cięcie kosztów i brak szacunku dla pracownika.
      Kierownicy używali takiej socjotechiniki, że aż z nich ciekło! Opowiadania o prywatnym jumbojetcie prezesa Filipa Jacka czy też o wypadach do casyna w Monte Carlo....
      no i telefony ok. 22 - trzeba było zdać raport ze spotkań i czy wyciągneliśmy od każdego 14 numerów.
      Szkolenia były prowadzone przez pracowników zatrudninych od paru miesięcy, merytorycznie BARDZO słabo! Artykuły drukowane z money.pl!
      Szkolenia odbywały się w srodę o 20! przecież to jest nienormalne! pamiętam jak wracałem nocnymi autobusami do domu..w garniturze z teczką (tak nie stać mnie było na samochód).
      Najlepszą jednak rzeczą to było soboty i dzwonienie! tzw terminowanie (tak proszę Państwa w tej firmie pracuje się w soboty od 10 do momentu umówienia 12 spotkań nie dostając za to ani grosza). Mieliśmy wydrukowany draft rozmowy i wyglądało to mniej więcej tak:
      -dzień dobry
      -dzień dobry
      -Pani mnie jeszcze nie zna ale mamy wspólnego znajomego..Adama
      -jakiego Adama?
      -Adama Kowlaskiego, spotkałem się z nim ostatnio zawodowo gdyż jestem jego doradcą finansowym...Adam był bardzo zadowolony ze spotkania i polecił mi Panią, wobec czego proponuję takie samo spotkanie we wtorek o 11 albo w czwartek o 17 który termin Pani bardziej odpowiada?
      Robienie z siebie debila przez telefon trwało całą sobotę..
      Jak już wspomniałem odszedłem z efectu po 3 miesiącach a kierownik skomentował to tak..(za moimi plecami) że jestem cienias, że nie dałem rady, że on takich ludzi to nie potrzebuje..Nie chcę tego komentować, jest to po prostu zbyt żałosne. Aktulnie kończe studia(dzienne)wybieram się a drugie, pracuję na etatcie (tak opluwana forma zatrudnienia w efekcie) i do tego piszę pracę magisterką.
      Nauczyła mnie ta praca bardzo dużo i chyba jednak nie żałuję, że moja kariera zawodowa rozpoczeła się od tej firmy.
      Pokazała jak pierwsze większe pieniądze (owszem da się zarobić robiąc z siebie MEGA debila) mogą wyprać człowieka, jak można łatwo manipulować młodymi osobami i co robić żeby się nie dać. Nauczyła, że warto postawić na swoim i nigdy nie dać się wyprać przez paplaninę korporacyjną.

      Pozdrawiam Michał
      • Gość: wifon Re: Doradztwo finansowe Efect - OPINIA IP: *.icpnet.pl 22.01.09, 02:15
        To może ja o swoich przeżyciach z firmą EFECT.
        Zaczął tam pracować jeden z członków mojej rodziny, na jedno z
        pierwszych rozmów umówił się więc ze mną, kiedyś też pracowałem w
        sprzedaży, więc mogłem wytknąć mu kilka błędów. Przyszedł oczywiście
        tą śmieszną prezentacją, która spowodowała u mnie jedynie częste
        ziewanie. Efekciarz (który wcześniej z ekonomią nie miał nic
        wspólnego) mówił jakieś wyuczone formułki, z których najbardziej
        zapamiętałem to, że firma zaczynała na poddaszu, co akurat dla mnie
        nie było dobrą rekomendacją. Nie muszę oczywiście dodawać, że wiedza
        ekonomiczna Efekciarza była żadna, mniejsza niż moja, bo chociaż
        wykształcenia ekonomicznego nie mam, to jednak sprawy gospodarcze
        śledzę na bieżąco.
        Jak usłyszałem, że aby w ogóle cokolwiek zacząć robić, muszę podać
        14 numerów, to powiedziałem, że dziękuję. No ale że rodzina to dałem
        się namówić, dałem numery ludzi, z którymi nie mam żadnego kontaktu,
        więc ich ewentualne pretensje jakoś mógłbym przeżyć.
        Rzeczona analiza polegała na spisaniu wszystkich moich dochodów i
        zobowiązań.
        Następny etap to zaproszenie do biura, gdzie już Efekciarz był ze
        swoim kierownikiem czy coś. Kierownik owszem znał się na gospodarce
        lub przynajmniej sprawiał takie wrażenie. Przyznam, że akurat w tym
        czasie chciałem zacząć oszczędzać długoterminowo, żeby kiedyś może
        dorobić się jakiegoś mieszkania, więc oferta AXA Plan Inwestycyjny
        całkiem mnie zainteresowała i podpisałem umowę. Dużym plusem był
        fakt, że pan kierownik zapewniał mnie, że co jakiś czas będę
        dostawał maile z propozycją portfela inwestycyjnego. Był to czas
        krótko przed kryzysem finansowym, więc ustalony portfel funduszy,
        który zaproponował mi kierownik był niemal w połowie akcyjny, reszta
        jakaś ochrona kapitału. Gdy przyszedł kryzys to oczywiście część
        akcyjna topniała w oczach. Mimo kilkukrotnego kontaktu z Efekciarzem
        z informacją, że oczekują na jakąś propozycją zmiany portfela skoro
        akcje lecą na łeb na szyje, a w ofercie AXA są fundusze, które
        chociaż utrzymują wartość albo są lekko na plus. Do dziś żadnego
        kontaktu ze strony firmy EFECT nie dostałem, dostaje za to raz w
        miesiącu jakiegoś newslettera, którego poziom merytoryczny
        absolutnie mnie nie zadowala.

        W efekcie portfel musiałem wybrać sobie sam, dzięki temu nie tracę
        środków, a nawet je lekko pomnażam (gdybym został przy propozycji
        Kierownika, teraz miałbym ok 70 % tego, co wpłaciłem).

        Odpierając zarzuty, które zaraz się pojawią, że to jest inwestycja
        długoterminowa i należy liczyć się z okresowymi stratami. Owszem,
        ale skoro AXA daje możliwość uniknięcia strat, to ja chce z tego
        skorzystać. Albo chce, żeby zadzwonił/napisał do mnie ktoś
        kompetentny i przekonał mnie, że zmiana portfela nie jest
        konieczna, a przypominam, że Efekciarz kilkukrotnie słyszał ode
        mnie, że takiego kontaktu oczekuje. Dla firmy, która zapewniała
        mnie, że ma rozbudowany pion obsługi klienta, nie powinno to być
        chyba problemem.

        Podsumowując - jako, że czuję się oszukany, straciłem zaufanie do
        EFECT, co akurat w przypadku firmy zajmującej się "doradztwem
        finansowym", jest bardzo ważne. Dlatego jedyne, co będę miał
        wspólnego z tą firmą, to czytanie tego forum :)
        Mam po prostu takie hobby, z równym zainteresowaniem czytam np.
        internetowe sprzeczki pomiędzy Panoramą Firm a Polskimi Książkami
        Telefonicznymi.
        • Gość: trak profit-doradztwo fin. porównalibyście? IP: *.icpnet.pl 22.01.09, 22:31
          witam. a tak czytam wasze posty.dostałem oferte pracy ale w
          proficie.jak czytam opisy to mysle sobie"kurde,to dziala jak profit"
          gadalem tez ze znajomym o tym.wlasnie kiedy opowiedzialem o profit,on
          podrzucil temat efectu.i jakieś doswiadczenia z tymi firmami??
          szczerze? nie podejme zaproponowanej pracy ;)
          • Gość: zaratustra Re: profit-doradztwo fin. porównalibyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 02:46
            Masz na myśli Profit, ale w jakim mieście dokładnie??
          • Gość: muszynianek Re: profit-doradztwo fin. porównalibyście? IP: 212.191.87.* 02.02.09, 02:29
            Heh... "szczerze" ? brzmisz jak efekciarze... zastanawiam sie kiedy ludzie
            zaczną szanować prace na prowizji... pewnie w momencie gdy wylecą z ciepłej
            posadki za 1000zł... z pracy na prowizji nikt Cie nie wyrzuci... sam decydujesz
            ile zarabiasz... skoro nie podejmiesz takiej pracy cóż mogę Ci powiedzieć?
            Albo Ty jesz... albo Ciebie jedzą.
      • Gość: _jacek placek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 00:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • goatlord Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. 25.01.09, 19:37
          >Ale wbija się młodym ,że oni nigdzie indziej nie zarobią taaakich
          >pieniędzy jak w efecie
          Bo tak jest... kto zaplaci mlotkowi bez studiow i jakiejkolwiek merytorycznej wiedzy 3000 zyka miesiecznie?

          >Trzeba to gdzieś nagłośnić. Działajmy.
          Moze zaczniesz pierwszy? Czy umiesz tylko krzyczec?

          Reszta to prawda. Pranie mozgu to najbardziej dokliwa rzecz w firmie. Pozniej taki glab ktory mysli ze pozjadal wszystkie rozumy idzie rozmawiac z klientami i gada bzdury jakich malo...
          • Gość: ii Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.mobile.playmobile.pl 25.01.09, 23:10
            > Bo tak jest... kto zaplaci mlotkowi bez studiow i jakiejkolwiek merytorycznej w
            > iedzy 3000 zyka miesiecznie?

            uwierz mi, że bardzo wiele firm. efec nie jest samotna wyspa, tak dziala
            wiekszosc firm sprzedazowych w naszym kraju (zagranicą pewnie też, ale nie wiem
            na pewno). takie np. finamo, ktore ostro chce wejsc na rynek, dolaczyc do
            najwiekszych i uwazac sie sa prestizowe doradztwo na dzien dzisiejszy ma JEDEN
            produkt inwestycyjny (axe), a działa od roku. dopiero niedlugo maja wejsc
            skandia, aegon, cu (a to akurat g... na maxa i chociaz tyle efect robi dobrego,
            ze ten jeden z najgorszych produktow inw-ubezp. na rynku klientom likwiduje).

            poza tym - 3400 (co prawda brutto) mozna dostac za glupie uzupelnianie bazy w
            excelu....

            ja rozumiem negatywne doświadczenia z efectem, sam mam sporo do zarzucenia - o
            czym pisalem wielokrotnie, ale nie piszmy farmazonów....
            • goatlord Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. 27.01.09, 00:49
              Jasne, zgadzam sie, w zasadzie kazda firma sprzedazowa pozwala na takie zarobki. Rowniez sprawni przedstawiciele handlowi maja szanse na taka kase. Niemniej w powaznej firmie na etacie bez kompetencji nikt nie zaplaci nikomu 3000 zl, a tym bardziej jesli jest to jego pierwsza powazna praca.

              Co do Finamo. Po Efect bylem u nich na rozmowie. Kobieta ktora przeprowadzala ze mna rozmowe zaadwala takie glupie pytania ze az zal. Jedyne sensowne pytanie ktore padlo z jej ust to "w jaki sposob zamierza pan zdobywac klientow?". Finamo z tego co sie wywiedzialem specjalizuje sie w kredytach gotowkowych, maja bogatego udzialowca, ale juz nie pamietam kto to byl. Ogolnie firma kreuje sie na powazna instytucje, ale zaloze sie ze na razie przynosi spore straty.

              Co do CU. Rzeczywiscie jest to szmira jakich malo (mowa o uniwersalnym plus). Ale mniej wiecej na podobnym poziomie jest 'strategia lwa' w ING.

              3400 brutto za uzupelnianie bazy w excelu? Chyba przez 16 godzin dziennie. Jesli mozesz to podaj nazwe firmy ktora placi tyle za uzupelnianie bazy w Excelu oraz miasto w ktorym mozna ja znalesc. Tak nawiasem bazy masz w Accessie. W Excelu sa arkusze.
              • Gość: serafin Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 03:37
                wie ktos moze gdzie oni maja biuro w londynie? ciagle gadaja o tej anglii. i
                gdzie mozna sprawdzic wyniki tego niby zajebistego funduszu hedge ion-u?
                • Gość: ii Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.mobile.playmobile.pl 27.01.09, 04:36
                  a jestes klientem czy pracownikiem? bo tak czy tak powinieneś to wiedzieć :P
                  • Gość: jacek placcek Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.echostar.pl 28.01.09, 21:43
                    TO nie jest biuro efectu_ to jest koleś który inwestuje pieniadze jacka w akcje.
                    A to że jacek to ładnie okręci to odrazu ,że jego biuro.
                    Ponoć zabrał tam paru łebków na dzusa._swoją drogą słyszałem że firma ma kłopoty
                    finansowe.Chłopcy w styczniu mają kryzys na tablicach, a paliwo trzeba lać i
                    bilety kupować na tramwaje he he.
                    • Gość: ii Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.mobile.playmobile.pl 29.01.09, 04:58
                      a był ktoś z Was może na rozmowie w protecta finance albo słyszał coś o nich?
                      • Gość: myself Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 13:38
                        pierwsze słyszę, ale znając ten rynek to pewnie system działania podobny,
                        chociaż działalność z tego co można na ich stronie wyczytać jest na większą
                        skalę. Zajmują się też klientami korporacyjnymi...według mnie coś ala Feniks
                        Finanse
              • Gość: Szukając odp. Re: Przeczytajcie to_cenne uwagi dotyczące firmy. IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.09, 16:26
                Jeśli ktoś zastanawia się nad podjęciem pracy w tej firmie to niech
                przemyśli sposób jej działania, ale w trakcie niech wyłączy ten
                cału "juice" i bez podniecenia odpowie sobie na kilka pytań.
                W moim przypadku wyglądało to mniej więcej tak (zperspektywy czasu);
                - chcesz zrazić do siebie znajomych, rodzinę?
                - chcesz mieć załamanie własnej psyhicznej osobowości?
                - chcesz wylecieć ze studiów?
                - chcesz sprzedawać produkty których wyników nigdzie nie znajdziesz?
                (czyt. ION)
                - chcesz nosić przez kilka lat "ZŁOTE KAJDANY" mając sporo rzeczy
                materialnych, lecz zdłużonych i pracować na nie po 12h na dobę
                zaniebując najbliższych i widząc tylko jednostki? ps. pozdrawiam Cię
                Bartłomieju i mam nadzieję, że Żona Ci już w łóżku nie płacze.

                Teraz już wiem, że pieniądze to nie wszystko! Co nie zmienia faktu,
                że dalej ich chce, lecz nie za tak wielką cenę jaką jest rodzina.
                Pozdrawiam współpracowników i życzę dalszych sukcesów. Ja odchodzę!


        • Gość: po spotkaniu co oni daja do podpisania IP: *.eranet.pl 02.02.09, 22:52
          witam, niedawno spotkalem sie z pracownikiem efektu, bajka bajka... itd na
          koniec podsunął coś do podpisania, nie czytałem i odmówiłem podpisania. Stąd mam
          pytanie co za dokument podsuwają do podpisania na pierwszym spotkaniu ? moze
          warto choćby dla zdobycia takiego podpisu poszukac dodatkowej pracy? A co do
          samego dokumentu czy jest tam jakiekolwiek zobowiązanie (pytanie do
          byłych/obecnych pracowników efektu)?
          • Gość: ??? Re: co oni daja do podpisania IP: 212.191.87.* 02.02.09, 23:26
            Napisz jeszcze raz po polsku o co Ci chodzi bo brzmi to jakbys nie mial pojęcia
            po co i z kim sie spotkałeś.
            • Gość: jak wyzej Re: co oni daja do podpisania IP: *.eranet.pl 02.02.09, 23:40
              treść jest prosta, ktoś sprzedał twój numer, spotykasz się z facetem, który
              przez 30 minut opowiada różne bajki i pokazuje jakieś kolorowe książeczki,
              sonduje jakie masz dochody, znajomych, powiązania, a po tym podsuwa dokument do
              podpisu i tu proste pytanie:
              co to jest za dokument?
              • Gość: Betonowy Andrzej Re: co oni daja do podpisania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 23:53
                Odpowiedz mi po co się spotkałeś w takim razie. Usłyszałeś, fakt
                faktem wyuczoną, ale trochę mówiącą o charakterze spotkania formułkę
                przez telefon, i co?I g...o-spotkałeś się z gościem, który stracił
                czas, paliwo i kilka groszy na telefon do Ciebie tylko po to, żebyś
                mógł się swoim pseudoluzem "popisać" tutaj czy jak? Jak zabrakło
                asertywności jest zawsze czerwona słuchawka...Ludzie trochę zdrowego
                rozsądku- najpierw teksty w stylu coś tam pytał, coś tam mówił, coś
                tam pisał, ja coś podpisałem, ogólnie nie wiem o co chodzi...a potem
                lament, że doradca mnie oszukał...
                • Gość: j.w. Re: co oni daja do podpisania IP: *.eranet.pl 02.02.09, 23:58
                  napisałem że nie pidpisalem, szukam odpowiedzi na pytanie czy znalezienie kogoś
                  kto takie cos podpisze ma sens przy szukaniu innych źródeł dochodu
              • Gość: jak niżej Re: co oni daja do podpisania IP: 212.191.87.* 03.02.09, 00:01
                > treść jest prosta,

                prostsza niż poprzednio jednak nie do końca

                > ktoś sprzedał twój numer,

                sprzedał? mówisz rozumiem o swoich znajomych

                > spotykasz się z facetem,

                skoro tak to Twoj wybór

                > który przez 30 minut opowiada różne bajki i pokazuje jakieś kolorowe książeczki,

                30 minut? a po polsku chociaż te bajki napisane w tych książeczkach?

                > sonduje jakie masz dochody, znajomych, powiązania,

                sonduje? znaczy sie co? jasnowidzi sie czy mu sam to podajesz?

                > a po tym podsuwa dokument do podpisu

                skąd wiesz, że dokument? może to kolejna kolorowa książeczka? i po co podpisywać
                coś co nie zawiera żadnych Twoich danych? Bo chyba mu nie podałeś informacji o
                zarobkach, znajomych i najważniejsze o powiązaniach? Chyba, że sam sobie wziął i
                bez Twojej wiedzy wpisał w tą kolorową książeczkę która musiałabyć napisana w
                jakims dziwnym języku skoro nie byłeś wstanie przeczytać nawet tytułu.

                > i tu proste pytanie:
                > co to jest za dokument?

                Nie wiem... kolorowa książeczka? a może... nie była kolorowa?
                I wogóle podpisujesz dokumenty nie czytając? a skoro nie podpisałeś to dlaczego
                żałujesz ze nie wiesz czego nie podpisałeś? gdybyś podpisał i nie wiedział co to
                rozumiem ale w tej sytuacji? nie podpisales nie wiesz sam czego wiec nie ma
                problemu... a jednak Cie to dręczy... zastanawiające.
    • Gość: Efe(c)townie Re: UWAGA UWAGA IP: *.chello.pl 01.02.09, 19:21
      Cała prawda na temat tzw "doradców finansowych".

      Koleś idealnie wypunktował o co tak naprawdę chodzi w tym biznesie:

      grzegorzzalewski.blox.pl/2009/01/Mamy-dla-Panstwa-unikalny-produkt.html
    • Gość: muszynianek Re: Doradztwo finansowe Efect - ktoś zna ich? IP: 212.191.87.* 02.02.09, 02:12
      Kilkanaście tysięcy storno Ci sie należy??? to musiałeś zarobić z 50tys zł...
      wtedy byłoby 10tys storno... co z drugiej strony daje do myślenia jakim cudem
      taki ktoś mógł zarobić tyle kasy i co naopowiadałeś ludziom, że zostali twoimi
      klientami... tu sie dopiero można dobrać do etyki i moralności, ciekawe ilu
      klientów dziś zeznałoby, że nie poinformowałeś o kosztach programów które im
      wcisnąłeś a przecież świadome wprowadzanie w błąd klienta dla uzyskania korzyści
      jest karane... ciekawe czy wojna z efect całej reszcie która tu sie wypowiada
      wyjdzie na zdrowie? :)
    • Gość: muszynianek Re: UWAGA UWAGA IP: 212.191.87.* 02.02.09, 02:36
      Co Ty bierzesz, że na takie pomysły wpadasz?? :)
      • Gość: POMYSL Re: UWAGA UWAGA IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.02.09, 18:44
        A biore :)
        • Gość: kolo Re: UWAGA UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 21:11
          wiec tak nie naczytalem sie tu niczego milego na temat efektu:/
          moj kolega pracuje tam jakies 6 miesiecy, w tym czasie kupil dobry samochod,
          zaje**** telefon i ogolnie szasta kasa na prawo i lewo
          mowi ze zarabia 5000zl miesiecznie ( netto)
          ja szukam pracy, dostalem oferte pracy na etacie za 1900 netto a i kolega
          namawia mnie na efekt
          mam totalny metlik w glowie
          bo forum pokazuje mi ze efekt to jakas mega sciema i pograzanie samego siebie a
          z drugiej strony to dobry kumpel jest,znamy sie kilka lat wiec chyba by mnie nie
          oklamywal
          sam nie wiem co o tym myslec:/
          niech ktos sie tak mega szczerze wypowie na temat efektu
          najlepiej byly lub obecny pracownik ale taki ktory pracowal tam minimun jakies 6
          miesiecy
          z gory dzieki
          • Gość: nie kolo Re: UWAGA UWAGA IP: 212.191.87.* 02.02.09, 22:07
            kolo... Mega szczerze brzmisz jak typowy doradca efektu... chyba ze przesiąkłeś słownictwem kolegi... jesli sie zastanawiasz to sobie odpusc, oszczedzisz czasu sobie i innym, efect jest dla ludzi ktorym taki system i klimat pracy odpowiada i nie zastanawiają się co by było gdy to czy tamto. Na szczescie nie wszystkim ta praca sie podoba, gdyby było inaczej byłoby nudno, na szczęscie również jest to praca dla ludzi, a ludzie popełniają błędy, nie można natomiast mówić o całej firmie bo nie jest sie obiektywnym. Gdy sie widzi swojego znajomego o ktorym sie miało marną opinie, który pracuje w efect i zarabia niezle pieniądze to sie zaczynają podejrzenia, że to napewno jakas dziwna firma ktora zatrudnia takich ludzi jak wspomniany znajomy... jakie sie ma wtedy zdanie o firmie? też marne. Gdy sie popracuje samemu i sie odejdzie twierdzi sie ze to efect jest dziwna firma i wiesza sie koty i psy i inne zwierzęta na doradcach nie dopuszczając do siebie myśli ze to może poprostu nie jest praca dla mnie skoro inni daja rade i pracują a ja odszedlem.

            Jeśli jedni twierdzą, że jest ok a inni ze nie to wina w tym wszystkim jest efectu... to tak jak sie psuje w małżeństwie i ludzie zaczynają sie nie dogadywać... czyja wtedy jest wina? Teściowej :)
            Czyli tak naprawde nikt jeszcze nie przytoczył konkretnych argumentów które wytykały by błędy efectowi... wszystko wytyka sie ludziom ktorzy tam pracują, a więc czy przypadkiem każdy z tych krzykaczy nie powinien sie zamknąć na własnym podwórku i wyjaśnic człowiekowi z któym sie kiedys spotkał co do niego ma? zamiast obrzucać całą firmę?? tylko nikt nie ma odwagi powiedzieć tego wprost doradcy który właśnie siedzi u niego w domu, wystarczy nie dac kontaktów, wyśmiać i taki koleś skonczy pracę szybciej niż zaczął.

            Tylko wtedy taki biedny nieudacznik wejdzie na forum i będzie to opowiadał jak go skrzywdzili w tym paskudnym efekcie, nie pamiętając o tym że sie nie nadawał.

            Następnie klient u którego nieudacznik był tez wejdzie i opisze jak to wszyscy doradcy efectu sie tak źle zachowują... wszyscy a spotkał sie z jednym. (ściemniacz jasnowidz i królewna śnieżka w jednym)

            Potem pojawia sie konkurencja czyli tzw pseudo klienci lub byli pracownicy... opowiadają jak to wygląda od środka, opisują spotkania z doradcami (zazwyczaj wypisują swoją chorą wizje spotkania) jak to było strasznie i okropnie i jak bardzo niekompetentny był doradca i wogole jak on sie moze doradcą nazywać i ble ble ble

            I w tym wszystkim nikt już nie pamięta, że jak świat światem i ludzie ludźmi, pomyłki były, są i będą. Jednych pomyłką będzie praca w efect, innych spotkanie z doradcą, efectu zatrudnianie ludzi o których myślano, że sie jednak nadają.

            A stare powiedzenie mówi, że nieważne jak o Tobie mówią, ważne by mówili... i kółko sie zamyka.

            Pozdrawiam.
          • Gość: Betonoey Andrzej Re: UWAGA UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 22:09
            Stary, ale tu wszystkie wypowiedzi są szczere- efekt narzuca Ci
            pewien sposób bycia i myślenia i pracując tam ciężko się temu nie
            poddać. Jeśli nie spróbujesz nigdy nie będziesz wiedział, czy źle czy
            dobrze zrobiłeś. Trzymaj dystans (byle nie za duży) od samego
            początku, nie daj się omamić i rób swoje- recepta na to żeby zarobić,
            ale jednocześnie nie stracić kontaktu z rzeczywistością, jak to
            czasami często w efekcie bywa;] Kolejna rzecz- prace za 1900 na
            etacie raczej znajdziesz później bez problemu, więc też chyba żadna
            strata...aha...kolega zarabia 5k i tak bardzo Ci imponuje i szasta
            kasą? Więc dla Twojej świadomości 5k= rata kredytu na chatę,
            utrzymanie domu, fury, rodziny, więc mniemam, że jesteście stosunkowo
            młodzi, skoro potrafi szastać kasą zarabiając 5k...więc tym bardziej
            mało do stracenia. Reasumując- próbuj, nie daj się meetingowej
            (poznasz ten termin) i ogólnie juice'owej (ten też
            poznasz)socjotechnice, rób swoje a reszta wyjdzie w praniu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka