kasiaws
24.05.06, 10:41
Czesc dziewczyny,
dzisiaj zaczynam swoj 3 dzien scislej. Pokonalam glod, ale nie jestem wstanie
opanowac ogolnego oslabinia, zawrotow glowy, szumow i mroczkow przed oczami.
Wczoraj pod koniec dnia tak strasznie mnie zemdlilo, ze musialam natychmiast
zjesc pol batona - oczywiscie zamiast wieczornej zupki. Powiedzcie jak
radzilyscie sobie z tym uczuciem. Wiele czasu spedzam za kierownica samochodu
i boje sie, ze moze sie to zle skonczyc.
A i jeszcze jedno - mam dokladnie 173 cm wzrostu i jestem na 3 torebkach
dziennie. Moze jedenak powinnam zjadac 4? A może w razie kryzysu marchewka
pomoglaby opanowac sytuacje? Moja konsultantka twierdzi, ze to nie grzech
przy moim wzroscie.
Pozdrawiam Was
Kasiaws :-)