Dodaj do ulubionych

Dziewczyny piszcie bo smutno

22.09.06, 21:27
Gaduła jestem,a tu nikt prawie nie pisze. Niebawem wrócą "weteranki DC"-tak
wnioskuję po sierpniowych pogawędkach na forum.I ręce załamią,że "świeżynek"
nie ma.Ja jestem piąty dzień na głodzie,dziś trochę bolała mnie głowa i
jestem b.senna.Wczoraj kupiłam wagę elektroniczną (79,4), na starej mam
jakieś 2kg mniej.Myślę,że miarodajnym wynikiem będzie waga na koniec
ścisłej.Oczywiście obwieszczę tę nowinę,ale to za 16 dni.Dziewczyny piszcie o
swoich efektach,to pomaga.Dzięki.
Obserwuj wątek
    • agnisia2006 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.09.06, 07:12
      Na prawde strasznie tu nudno!!!! Łatwiej przechodzi się dietkę w grupie. Kiedy
      zaczynałam w sierpniu było tu nas dużo.Zawsze czekało się na miłe słowa
      wsparcia i otuchy. Jestem obecnie nas 1000 kal. waga leci w dół po 1 kg na 2
      tygodnie ale i to cieszy . Od tygodnia chodze na aerobik. Z basenem na razie
      nie wypaliło bo godziny mi nie pasują. Pod koniec października zamierzam wrócić
      na DC. Od początku diety schudłam 15 - 16 kg. Ale jeszcze przede mną długa
      droga następna 15kg. Teraz wkurzam się wymiana garderoby. Spodnie o 4 rozmiary
      mniejsze. Pisze te samochwałki , bo chcę Wam udowodnic ,że warto na prawdę
      warto. Od dzisiaj będę zaglądać tu co dziennie , bo zachowuję się jak egoistka.
      Jak ja potrzebowałam wsparcia, to tu zawsze ktos był a teraz cisza totalna
      cisza. Pozdrawiam. Aga.
    • ajulka1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.09.06, 09:33
      Hej, ja we wtorek będę mieć 1 tydzień DC za sobą . Planuję 2 tyg ścisłej , dwa
      mieszanej a potem 1000 kcal. Jka do tej pory schiudłam 3 kg...to moje drugie
      podejscie , za pierwszym schudłam 6 kg...niestety 3 mi powróciły ale to tylko z
      mojej winy. Ja poprostu bardzo lubię jeść. Optymalnie by było jak bym schudła
      jeszcze 11 kg ...wtedy miała bym 5 z przodu i było by ok. Zobaczymy co z tego
      wyjdzie...87lnbv ja też jestem gadułą ale mam 12 miesięcznego malucha i kiepsko
      u mnie z czasem...
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.09.06, 12:20
      Witam Was wszystkie dziewuszki. Już zaczęłam czytać to forum od Igirl, bo nikt
      tu prawie nie pisał. Teraz będzie OK. Superek. Teraz moje zamierzenia wyglądają
      zupełnie inaczej niż na początku. Waga wyjściowa ok 84kg/168cm wzrostu,
      marzenie to chyba 65kg, jak da radę trochę mniej, to idę na to. DC bardzo mnie
      wciągnęła. Dziś 8 dzień ścisłej, czuję się OK, wszystko mi ładnie pachnie-
      jedzenie, od soboty nic nie podjadam, wcześniej znikome ilości w miarę zdrowych
      rzeczy. Rano ważyłam 77.9kg-6kg mniej. Po ścisłej (3 tyg) przechodzę na tydzień
      mieszanej (2DC+400kcal),2 tygodnie (1DC+800kcal) i 3 tygodnie 1000kcal. Po tym
      pierwszym etapie polecę z drugim. WYTRWAM, MUSZĘ. Tak tak to jest ból kupić
      nowe ciuchy, ale czy nie warto było??? Tanim sposobem też można wymienić sobie
      garderobę. Jestem Iwona z Trójmiasta. Mam rodzinkę, ale w miarę nie
      komlikującą, jeśli chodzi o Forum. Będę tu często. Pozdrawiam Was serdecznie.
      • betty896 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.09.06, 23:58
        Cześć dziewczyny!

        Dawno tu nie zaglądałam i.... aż powalił mnie brak nowych wpisów. Nie wiem co
        się dzieje u kropki? Kiedy zaczynałam na początku sierpnia tyle nas było. Na
        diecie CD schudłam 5 kilo, pózniej kolejny kilogram, tak ze waże teraz 63 kilo
        i waga cały czas pomalutku idzie w dól. Moim marzeniem jest dobić do 60 a
        później będę starała się to utrzymać. Cały czas chodzę na siłownię i aerobic,
        wspólnie z instruktorką ustliłyśmy rozkład treningu na poszczególne części
        ciała. I tak jak np. dziś ćwiczyłąm 3 godz ( 2 na siłownmi, 1 godz - step)
        umęczyłam się ale także miło spędziłam czas, wiecie nowi znajomi, pogaduchy,
        zawsze to jakaś odskocznia od pieluch i garów. Jestem szczęśliwa jak zanajomi
        mnie chwała, że ładnie wygładam, że to niesamowite, że zaledwie pól roku temu
        ważyłam 22 kilo więcej. Także musiałam zmierzyć się z sukcesywną wymianą
        garderoby. Byłą to droga inwestycja, ale opłącało się. Pozdrawiam wszystkie
        dziewczyny aktualnie bedące na DC a także te które dały mi tyle wsparcia w
        sierpniu- Kropka, Voluptas, Aguś!!!
    • ajulka1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 11:49
      a ja dziś mam kryzys....to mój 7 dzien SC i zupełnei nie jestem głodna ale mam
      takie smaki , że szok. Pewnie do tego przyczynia się nadchodzący duzymi krokami
      okres , bo zawsze mam wtedy napady róznych smaków a dodatkowo robiłam dziś zupę
      ogórkową i dostałam takiej chcicy , zeby zjeść ogórka, ze nawet Wam tu pisać o
      tym nie będę.Ale jeszcze tylko 1 tydz ścisłej a potem mieszana .....
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 12:24
      Ajulka trzymaj się,chcice zostaw sobie na za jakiś czas, ha, ha. Ja jestem na
      ścisłej 9 dzień + - 6,5kg mniej,też mam chęci na jedzonko.Byłam miłośniczką
      słodyczy,ale teraz bardziej mnie ciągną zapachy mięsne.Ech,co tu dużo gadać
      CIERPIMY STRASZNIE. Pozdrawiam,Iwona.
    • agnisia2006 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 15:28
      Jak miło jak zaglądaja tu stare dietowiczki, ale Wam nowym tez nic nie
      brakuje!!!!
      Kochana wiaro wiecznie cierpiacych kobitek- trzeba uwierzyc ,że się uda i
      poczekać na efekty a potem to utrzymać!!! Wczoraj zjadłam paseczek malutki
      ciasta, poszłam na aerobik i kolacyjki juz nie bylo - kara za ciasteczko!!!! I
      tak zycie się toczy najpierw na DC potem mieszana, teraz 1000kal. Bardzo
      tęsknię za tym uczuciem głodu , ketozą i zwolnieniem od myslenia - "co tu
      zjesć". Wrócę na pewno na DC w listopadzie. Teraz chce pokorzystac trochę z
      uciech jedzonka i aerobiku. No nie martwcie się przede mną długa droga jeszcze -
      15 kg. Więc oby nie ogarnęła nas pustka i zobojętnienie a wswzystko się uda i
      Wam kochane , cierpiące dziewczyny i mi!!!!!! Pozdrawiam . Agnieszka.
      Ps. Swiat nie może byc smutny, tylko dlatego ,że nam się chce jesć!!!!!
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 17:07
      Dziś 9 dzień ścisłej,odczuwam łaknienie,czy to objaw końca ketozy? Czy już nie
      będę chudła? Pod pojęciem ketozy rozumiem (bo tak gdzieś wyczytałam) spalanie
      tkanki tłuszczowej.Iwona.
      • ajulka1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 21:02
        Ja specjalnie na tym się nie znam, ale ja do konca diety...bo już raz na niej
        byłam / 2 tyg scisłej / nie czułam głodu. A wydaje mi się, że jeśli organizmowi
        dostarcza się tak mało kalorii jak na DC to nie ma siły musi się chudnąć...Ale
        oczywiście to jest tylko moje zdanie - "lajkonika"
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.09.06, 21:46
      już głód minął,znalazłam sposób na głoda,napiłam się litr wody,acha ha ha
    • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 10:54
      jestem z Wami :) tylko ja swoje wrażenia opisuję tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26093&w=48402832&v=2&s=0
      pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie odchudzające się babeczki! tak jak
      napisała któraś z dziewczyn wyżej - jedzenie to nie wszystko i nie można być
      smutnym tylko dlatego, że przez taką małą część naszego życia, nie możemy
      jeść :) chyba wszystkie wiemy, że warto! (nie będę w takim motywującym wątku
      pisać o tym, że nie smakuje mi kompletnie nic z zup, koktajli i batonów, które
      do tej pory spróbowałam. jestem w 3 dniu dc i mam odruch wymiotny przy każdym
      posiłku, wolałabym nic nie jeść niż te miesznki, ale lekarz czuwa :))
      pozdrawiam!
      • ajulka1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 11:18
        Cześć Dziewczyny, i tak skonczyłam pierwszy tydzien DC..na liczniku - 3kg..nie
        jest to rzucający na kolana wynik ale dla mnie ok. Lada dzien dostanę okres i
        pewnie z tego powodu tym razem schudłam o 1 kg mniej w trakcie pierwszego
        tygodnia. Dziś kupuję kolejną partię "paszy" dla mnie zjadliwe są tylko koktajl
        kakaowy, a z zup jarzynowa i żurek...patrzcie ale to jest dziwne co osoba to
        inne smaki wybiera. Tym razem kupię sobie 4 batony, bo mam straszną ochotę na
        ugryzienie czegoś....
        • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 11:27
          a ja właśnie zaliczyłam pierwszą moim zdaniem smaczną rzecz - baton rodzynki-
          jabłka :) i od razu pracuje mi się lepiej!
          mam przy okazji jeszcze jedno pytanie - wiadomo, że podczas stosowania dc nie
          można uprawiać sportu, niczego co zbytnio zabiera nam energię. a co z
          seksem? :) to też zabronione? przyznam, że wczoraj dc nas nie powstrzymała i
          nie zauważyłam skutków ubocznych, poza lekkimi zawrotami głowy przez chwilkę...
          • ajulka1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 11:33
            haahhahahaha batonik jabłk +rodzynki jest super. Mnie też bardoz smakował.
            Jesli chodiz o seks myślę, że nie można dac sie zwariować i jak tylko ma się
            ochotę i siły .......można zaszaleć. Ja tym razem czuje się na DC super zero
            głodu, bólu głowy czy zawrotów głowy a w zwiazku z tym , ze miałam wykupiony
            karnet na fitness to chodzę. Byłam już dwa razy i dalej zyje...
    • dyrlutka Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 16:06
      Hejka, jestem nowa ale chętnie do was dołączę! Jestem 10 dzień na diecie
      ścisłej, przez pierwszy tydzień schudłam 6 kg, teraz waga mi stanęła.. Czy to
      normalne? a nic nie podjadam :( głodna nie jestem, ale troche słaba. czasem to
      nie chce mi sie jesc i jem tylko 2 posilki... W każdym razie ważyłam 96 kg przy
      wzroście 170 (horror, wiem), teraz już zeszłam na 89,5kg. Mam zamiar wytrzymać
      jeszcze 2 tygodnie na ścisłej, potem mieszana i chyba z powrotem na ścisłą pod 2
      tygodniach. Chciałabym ważyć 70 kg. Ale wiem, że to jeszcze nie teraz :) Teraz
      moim najwiekszym problemem jest przeraźliwa suchość w ustach, mimo że pije
      litrami wodę.. :( Jedno pytanie - jak jest z efektem jojo po zakonczeniu cyklu
      diety??
      Pozdrawiam Was wszystkie i powodzenia!!
      • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 28.09.06, 08:14
        wczoraj rozmawiałam ze swoim lekarzem. nie wolno jeść tylko dwóch posiłków,
        trzeba zjadać 3 porcje. można uszkodzić mięsień sercowy i do tego najłatwiej w
        ten sposób doprowadzić do wypadania włosów i łamania paznokcie, bo organizm nie
        dostanie wszystkiego co potrzebuje, żeby normalnie funkcjonować i spalać tłusz!
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 30.09.06, 09:01
        13 dzień ścisłej,odliczam dni do końca,w następną niedzielę koniec,ale stety
        niestety w następny piątek wyjazd służbowy,super hotel w W-wie,więc troszkę
        sobie podjem norm jedzonka,ale sobota i niedziela kończę scisłą i przechodzę na
        mieszaną,zawsze te 2 dni końcowe ścisłej pomogą wejść mi w mieszaną i oczyszczę
        te super żarełko. Waga w miarę 400g dziennie leci w dół i jakoś się trzymam.
        Jak Wasze dietki dziewczyny? Piszcie,piszcie,piszcie...
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.09.06, 21:03
      Cześć Dyrulka.Widzę,że jedziemy na tym samym wózku,dziś kończy się mój 10 dzień
      na ścisłej.Mam trochę obiekcji,co do Twojej ścisłej-dlaczego jesz tylko 2
      posiłki,powinny być 3,chodzi o dostarczenie organizmowi odpowiedniej ilości
      substancji odżywczych.NU nu!!! Nie chcę się wymądrzać,ale żeby to się nie
      odbiło na Twoim zdrowiu.Postaram Ci się coś znaleźć tu na forum,jaskiś
      tekst,która by to poparła.A może któraś z dziewczyn czytających też coś napisze
      na ten temat.
      Druga sprawa,planujesz ścisłą dociągnąć do 3 tygodni,to OK,ale poźniej
      koniecznie musisz przejść na minimum 1-2 tygodnie mieszanej i minimum 2
      tygodnie 1000kcal,organizm musi nauczyć się szybciej trawić,bo przy ścisłej
      przemiana materii jest uśpiona.
      DZIEWCZYNY JEŚLI JESTEM W BŁĘDZIE to proszę piszcie.
      Jeśli nie przejdziesz przez te etapy diety,to właśnie kilogramy mogą
      wrócić,pojawi się efekt jojo,gdyż przemiana materii nie będzie taka,jak być
      powinna.
      Bazuję głównie na wiadomościach,które czytałam tu na forum,ale sprzed
      roku,Igirl założycielka-jest już konsultantką.Pozdrawiam serdecznie,życzę
      wytrwałości.
    • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 28.09.06, 08:18
      melduję się 4 dnia dc ścisłej. rano miałam lekkie zawroty głowy, ale po
      szklance wody przeszły.
      mam żaby w żołądku od tych wszystkich płynów ;) ale generalnie jest ok.
      zamierzam się zważyć dopiero po tygodniu stosowania, więc w poniedziałek rano.
      ciekawe co pokaże waga :)
      • agnisia2006 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 28.09.06, 19:15
        A ja melduje się po kolejnym dniu 1000kal.Dziewczyny , powtarzam to do
        znudzenia" jak ja tęsknię za DC". Macie rację po scisłej należy rozruszać
        metabolizm i własnie to czynie. Nie jest łatwo mysleć co należy zjesć a czego
        należy sie wystrzegać ale i temu trzeba stawić czoło. Myslałam ,że w
        październiku wrócę na DC, jednak jeszcze miesiąc poczekam i zacznę od
        listopada. Chcę jeszcze pochodzić na aerobik. Pozdrawiam cieplutko. Agnieszka.
        ps. Ale was tu mało!!!!!!!
    • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 29.09.06, 11:02
      dziś 5 dzień ścisłej. nie jest źle :) i spokojnie potrafię odmawiać koleżankom
      w pracy proponującym kawałek ciasta albo paluszka. wczoraj w ramach
      ekstrawagancji wrzuciłam sobie plasterk cytryny do wody, hmm, pycha! :)
      a dziś rano łyżeczkę otrębów do koktajlu (za zgodą lekarza). odliczam do końca
      ścisłej - 16 dni :)
    • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 02.10.06, 09:33
      8 dzień ścisłej.
      zważyłam się dziś rano po 7 dniach diety. -4kg. miałam nadzieję, że będzie
      więcej, ale muszę się cieszyć i z tego. przede mną 2 tygodnie ścisłej i tydzień
      mieszanej. oby udało się jak najwięcej!
    • gosiurka44 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 02.10.06, 11:39
      hej
      Ja wlasnie zaczynam 2 tydzien i...mam dosc;-(Czuje sie dobrze, energii mam duzo,
      ale marze chociaz o pomidorze;-)Dzisiaj zjadłam pierwszy raz batona,
      obrzydlistwo. Trzymaj sie, jakos dotrwamy
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 02.10.06, 20:59
        Hejka.O rety 3 tygodnie ścisłej to b.długo.Przed dietką lubiłam słodycze,a
        teraz pachną mi wędzonki boczki,masakra.Chudnę znacznie wolniej teraz.Za mną
        już 15 dni.Strasznie boję się tej mieszanej,czy nie będę sobie folgować.Ale się
        wpakowałam,żałuję,że tak się obżerałam,a teraz muszę się odchudzać.Cały czas
        marzy mi się choć jeden dzień łakomstwa.Mam nadzieję,że to minie.Najgorsze w
        diecie jest to,że gotuję dla rodzinki,w pracy sobie radzę,w sklepie też mnie
        nic nie bierze,ale w domu...a jeszcze mąż z sąsiadem wędzą sobie szyneczki, no
        nie mogę wytrzymać... i Ci goście,podajesz ciastka itp a Ciebie skręca.Tak
        sobie myślałam,że ktoś powinien zorganizować wczasy dla dietowiczek DC,tylko
        dietowiczki,żadnych pokus i każda jedzie na tym samym wózku.Marzenie ściętej
        głowy.DAM RADĘ.Do końca już tylko 6 dni.Pozdrawiam Iwona.
        • gosiurka44 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 03.10.06, 07:26
          Eee, trzymaj sie, ja tez gotuje dla całej rodziny;-)Na dodatek znosze grile i
          wypady do knajpy. Zastanawiam sie czy nie skrócic scisłej do 2 tygodni. Ja tez
          załuje obzarstwa. Przez tydzien na wczasach przytyłam 3 kg, tak ze teraz ta 5 co
          schudłam, to srednio cieszy bo wróciłam praktycznie do wagi, od której i tak
          zawsze miałam sie odchudzac. Powodzenia Iwona, dasz rade
          • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 03.10.06, 21:39
            Dzięki za wsparcie.Wspierajmy się nawzajem.Proponuję dietki sobie nie
            skracaj,ja ciągnę do końca 3 tygodni,czyli do niedzieli.Który baton Ci tak nie
            smakował?Dziewczyny,które są najsmaczniejsze?Pozdrowionka.
    • anna.belle 10 dzień ścisłej 04.10.06, 12:45
      przede mną jeszcze 11 dni ścisłej i 7 mieszanej.
      czuję się dobrze, nie jestem głodna, może trochę osłabiona, co czuję zwłaszcza
      po przebiegnięciu parę razy schodów w pracy.
      najgorzej tak, jak dziś. przełożony zaprosił mnie na obiad na zakończenie
      konferencji, a ja musiałam odmówić. trochę głupio wyszło...
      co nowego u Was?
      • 87lnbv Re: 10 dzień ścisłej 04.10.06, 21:18
        dziś u mnie kończy się 17 dzień ścisłej,czuję się ok,ścisłą mam do
        niedzieli,ale po drodze wyjazd służbowy w piątek i nie zamierzam
        postować,wracam w sobotę,postuję na ścisłej do niedzieli włącznie,żeby zeszło
        piątkowe obżarstwo i mieszana minimum 14 dni,w zależności jak kg będą spadać...
        ... sie pochwalę wczorajsza doba to ubytej jednorazowo 900gr,gdzie ostatnie dni
        to było 200gr,byłam w szoku...pozdrowionka
        • 87lnbv Re: 10 dzień ścisłej 05.10.06, 17:18
          hej,u mnie to niestety jest tak,że jak coś już robię to z reguły mam obsesję na
          tym punkcie... z 10 lat temu się odchudzałam, liczyłam kalorie, i ważyłam się
          ba kilka razy na dzień, teraz i tak się ograniczam, ważę się rano i wieczorem,
          nawet prowadzę zapiski, taka jestem pokręcona... wiem wiem,ale niektórzy tak
          już mają
          podziwiam Twoją dyscyplinę+++++ plusy dla Ciebie
          a napisz proszę,która to Twoja ścisła,jakie plany dalej i ile do zrzutu Ci
          zostało,może i wczesniej pisałaś,ale napisz jeszcze raz całościowo
          ja wyszłam z wagi 84kg/168cm,teraz waga 75,kończę 3 tydzień ścisłej, zrobię 2
          tyg mieszanej i zastanawiam się,czy nie od razu znów ścisła, ale dwa
          tygodnie,tak niektóre dziewczyny robiły,ale to chyba zbyt rygorystyczne i łatwo
          potem o efekt jojo,napewno chcę dojść do 65kg,ale jak zejdę ciut niżej to
          będzie ok,pozdrawiam,iwona
          • anna.belle Re: 10 dzień ścisłej 06.10.06, 12:06
            hej :)
            to moja pierwsza dc. po rozmowie z lekarzem ustaliłam, że przejdę 3 tyg ścisłej
            i 1 tydz mieszanej. moja normalna waga przez ostatnich kilkanaście lat, to ok.
            60kg przy 163 cm wzrostu. chuda nie bywam :) ale wtedy czułam się dobrze.
            natomiast dwa lata temu zaczęły się moje problemy z hormonami i przytyłam 24
            kg!!! :( dokładały się do tego kolejne źle dobrane leki, itd.
            dc zaczynałam z wagą 84kg, będę zadowolona z 8-10 kg na koniec mieszanej.
            a potem już tylko basen, ćwiczenia, rower - wszystko co musiałam zawiesić na
            czas dc. i oczywiście strategia żm, czyli żreć mniej ;) i spokojne powolne
            gubienie kilogramów. na co dzień nie objadam się słodyczami, jem głównie
            warzywa i ryby. zgubiły mnie hormony :( (diagnoza endokrynologa)
            ale mam nadzieję, że je pokonam. chcę znów dojść do 60 kg. może to niepoprawny
            optymizm, ale wierzę, że mi się uda.
            • anna.belle Re: 10 dzień ścisłej 06.10.06, 12:11
              i jeszcze jedno - jestem bardzo krytyczna w stosunku do takich raptownych diet
              jak np. cambridge. boję się efektu jojo. nie zamierzam jej więcej stosować, ale
              potrzebny był mi taki kopniak w traceniu wagi, żeby uwierzyć, że mogę schudnąć
              i dojść i utrzymać wymarzoną wagę.
          • anna.belle Re: 10 dzień ścisłej 06.10.06, 12:26
            znowu ja - chciałam dopisać, że miło mi się z Tobą rozmawia :) trzymam kciuki
            za nasze sukcesy!
            • agakukulka Re: 10 dzień ścisłej 01.11.06, 18:13
              witam, mam pytanie na jakiej podstawie lekarz ustalił u Ciebie problemy z
              hormonami, jakie miałaś wykonane badania? U mnie po ciąży pojawiły
              się "c\dziwy" wagowe, a lekarze szukają i nie wiedzą co to może być .
              Pozdrawiam
    • anna.belle 11 dzień ścisłej 05.10.06, 08:40
      samopoczucie ok. przyjęłam zasadę, że ważę się po każdym skończonym tygodniu. w
      poniedziałek po pierwszym tyg było -4kg. teraz czekam z ważeniem do następnego
      poniedziałku. nie chcę obserwować wagi co dzień, nie oszukuję na diecie, nie
      podjadam choćby małych kawałków, wypijam codziennie prawie 3 litry wody + kilka
      herbat, więc zakładam, że nic więcej nie mogę na razie zrobić i nie ma sensu
      się ważyć codziennie i na zmianę cieszyć i martwić, że mało albo dużo. ale to
      tylko moja taktyka i cieszę się, że widzisz jak Ci ubywa kg :))
    • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 06.10.06, 12:15
      a dziś 12 dc - wpisuję się, zeby zameldować, ze wszystko OK. siedziałam dwie
      godz na służbowym spotkaniu z talerzem ciastek przed sobą i było mi to zupełnie
      obojętne. i to, że inni jedli również. dużo bardziej brakuje mi codziennej
      jazdy na rowerze czy chrupania marchewki :)
      jedyny problem to bardzo spowoloniona przemiana materii i zaparcia. muszę co
      któryś dzień posiłkować się herbatkami z senesem, a nigdy wcześniej nie miałam
      z tym problemu.
      pozdrawiam!
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 07.10.06, 19:05
        cześć,bardzo mi miło,będziemy sobie tu peplać i się wspierać...
        ja jak już pisałam w piątek sobie ostro podżarłam,impreza trwała do 3 rano,duzo
        tańczyłam więc gubiłam,hotel Okęcie,kuchnia wyśmienita,jadłam wszystko, nawet
        nie żałuję,oczywiście się do poniedziałku nie ważę,dziś i jutro tylko zupki,od
        poniedziałku wskoczę na mieszaną,dwie zupki plus skromny posiłek,dwa dni tylko
        jogurt naturalny,a dalej jakaś surówka i chude mięsko
        też nie jestem zwolenniczką drastycznych diet,ale wiem,że ta decyzja to był mój
        ostatni dzwonek,DC to kupa forsy i było by mi głupio przed mężem gdybym
        to "olała" i też potrzebowałam bodźca-kopa,żeby szybko widzieć efekt,zresztą
        nie mam czasu na czekanie 2 lat,żeby zrzucić minimum 20kg
        moja nadwaga też trochę ma związek z hormonkami,źle mi pracują po dzisiejszy
        dzień,kiedyś łykałam tabletki na wywołanie miesiączki po ciąży i z 10kg
        doszło...
        my kobiety mamy w tych sprawach nieciekawie,choć też są grubi mężczyźni
        będę pisać o swoich efektach na pewno... serdecznie pozdrawiam iwona
        • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 09.10.06, 09:46
          u mnie 15 dzień ścisłej. dziś rano zważyłam się tak jak postanowiłam, czyli po
          drugim tygodniu -6kg (tzn. w sumie, po pierwszym było -4kg). liczę, że podczas
          trzeciego uda się zgubić kolejne 2, bo odrobinę jestem zawiedziona, choć
          odchudzanie idzie dokładnie tak, jak mi zapowiedział lekarz.
          ale obiecałam sobie, że będę się cieszyć z każdego efektu. ciuchy dużo
          luźniejsze :) a przecież jeszcze do niedzieli na ścisłej (nic nie oszukuję, ale
          dziś w nocy śniło mi się, że ukradłam z cukierni eklera i napoleonkę i zjadłam
          z a rogiem ;)), a potem tydzień mieszanej, więc liczę na kolejne kg w dół :)
          trzymaj się Iwonko!
          • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 09.10.06, 20:23
            hej hej,no niedziela była ciężka,ale dalam radę na 3 zupkach
            w poniedziałek-dzisiaj wystartowałam z mieszaną,jak juz pisałam pierwszy
            tydzień 2 zupki plus posiłek, dziś więcej nie dałam rady jak 1,5 zupki i
            jedzonko:kawałek kalafiora,pietruszka gotowana i pół kefiru i wsio,nawet
            kalorii nie liczyłam,bo wiem,że nie przekroczyłam zalecanych 400,nerwowy dzień
            na jutro już rozmrażam pierś kurczaczka i wsunę do piekarnika plus
            kalafior,zamierzam kupić jutro małą wagę kuchenną,bo mięsko ciężko określić ile
            porcyjka waży,a i tak się przyda na całe długie życie
            mam nadzieję,że wciągnę się w to przeliczanie,będę się dopingować
            chyba masz na imię Ania???
            więc czemu po mieszanej i powiedzmy 1000kcal przez jakiś czas,nie chcesz znów
            wrócić do ścisłej??? wiem,że to drastyczne,ale czy się nie zniechęcisz,że
            kolejne kg będziesz zrzucać bardzo wolno?
            taka dietka może i nie jest zdrowa,ale z drugiej strony,czy nasza nadwaga jest
            zdrowa?
            a z trzeciej strony zapomniałam,że masz chyba inne problemy-hormonki,w związku
            z tym pewnie masz zalecenia konkretne lekarza? czy tak?
            też Cię serdecznie pozdrawiam, do usłyszenia
            a skąd jesteś,ja z gdańska,pa pa
            • anna.belle 16 dzień ścisłej 10.10.06, 07:39
              • anna.belle Re: 16 dzień ścisłej 10.10.06, 08:10
                upss! za szybko enter...
                faktycznie już tylko we dwie ostatnio piszemy :-/ szkoda, im więcej dziewczyn
                tym łatwiej się wspierać. choć ja tak naprawdę za dużo wsparcia forumowego nie
                potrzebuję. dobrze mi się to wszystko czyta, ale nie miewam kryzysów takich,
                żeby tylko forum uratowało mnie przed chwyceniem za ciastko albo kanapkę.
                zupełnie wystarczają mi zupki, batony, itd. nie wiem jak będzie na mieszanej.
                czemu nie planuję wrócić do ścisłej? tak jak pisałam, dc miała być kopniakiem.
                a dalej chcę radzić sobie sama. głównie ćwicząc. na dc nie można ćwiczyć i to
                mi najbardziej doskwiera. przede mną dwa wyjazdy na narty na początku roku :))
                żeby nie było kontuzji muszę wrócić do regularnej jazdy na rowerze, bieżni,
                basenu, itd. i wtedy nie waga będzie miernikiem (truizm! mięśnie są cięższe niż
                tłuszcz) tylko to jak będę wyglądać i czuć się.
                dziś rano zmieściłam się w spódnicę sprzed dwóch lat :))
                życzę Ci wytrwałości na mieszanej i potem! ja już teraz obmyślam przepisy na
                ten pierwszy tydzień po ścisłej. może wymienimy się pomysłami?
                - kawałek dorsza + marchewka, papryka, seler, pieczarka i czosnek skropione
                oliwą, zawinięte w folię alu i do piekarnika na 18-20 min ok. 16-180 st.
                - kawałek fileta z indyka/kurczaka na parze, cieniutko wysmarowany bazyliowym
                pesto + sałata z pomidorem, cebula i oliwą.
                - zupa brokułowa: pół brokuła rozdrobniononego na różyczki na 4 min wrzucone na
                wrzątek. wyłączyć. rozdrobnić widelcem. sól i pieprz do smaku. wmieszać w to
                pół serka homogenizowanego. posypać uprażonymi ziarnami słonecznika albo
                pestkami z dyni.
                - sałatka z kurczakiem: sałata, gruszka w plasterki, filet z kurczaka usmażony
                szybko na posmarowanej oliwą patelni (mało tłuszczu) pokrojony w plasterki, sos
                vinegret (oliwa, ocet, odrobina musztardy).
                - gazpacho: 3-4 pomidory bez skórki, 2 obrane ogórki, cebula, 2 ząbki czosnku,
                pół starej namoczonej bułki (w ramach odstępstwa), 3 łyżki oliwy, 1 łyżka octu.
                to wszystko zmiksować w blenderze. dodać sól, pieprz i świeżą bazylię (moja
                rosnie na balkonie) i wstawić do lodówki na godzinkę, dwie. zjadać posypaną
                prażonym sezamem albo słonecznikiem (na suchej patelni).
                - kawałek łososia na parze (wcześniej skropiony sokiem z cytryny i posmarowany
                pesto) + sałata z suszonymi pomidorami i vinegretem.
                co tu kryć, lubię gotować :) może masz jakieś uwagi do moich propozycji.
                pozdrawiam!
                ps. ania ze szczecina
            • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 10.10.06, 11:39
              i jeszcze jeden powód dla którego nie chcę potem znów przechodzić dc - chcemy
              zajść w ciążę, a lekarz mówił mi, że po dc trzeba odczekać 3-5 miesięcy. nie
              chcemy starań odsuwać na tak długo :)) teraz chcę ćwiczyć i stopniowo chudnąć
              ile się da, a potem po ciąży dalej nad sobą pracować.
              pozdrawiam!
      • kammy1 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 12.10.06, 12:31
        Cześć wszystkim. dzisiaj jest moj piąty dzień na ścisłej. Mam szalone zacięcie
        do odchudzania, więc nic nie podjadam. Dwa lata temu schudłam z DC 16kg ale
        tryb życia a przede wszystkim jedzenia, spowodowały, że kilogramy wróciły z
        nadwyżką. Żadna dieta, którą stosowałam w swoim życiu nie była dla mnie
        wygodniejsza od DC. Tutaj po prostu zalewam wrzątkiem zupkę jarzynową{tylko ją
        lubię}i jem. Natomiast wszelakie diety, w ktorych trzeba spożywać zalecone
        potrawy po prostu nie przechodzą mi przez gardło. Normalnie np. nie mam
        problemu ze zjedzeniem selera, ryby,itp., podczas diety doprowadzają mnie do
        rozpaczy. I wtedy to niestety zmusza mnie do zjedzenia małego "co nieco" i
        każda dieta kończy się fiaskiem. Teraz mam nadzieję na sukces. Zamierzam
        schudnąć 15kg i wierzę że się uda. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam.
    • kaasiuunieek Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 10.10.06, 17:36
      Dziewczyny,
      Strasznie fajnie sie Was czyta i duzo dowiaduje. Fajnie, ze piszecie, ma sie
      poczucie, ze sie nie jest samej;))
      Pytanko: batony mozna jesc na scislej,zamiast zupki, nie?
      Ja jestem na poczatku, powiem Wam co i jak dalej, za pare dni.
      Pozdrawiam wszystkie chuderlaczki ;))
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 10.10.06, 19:20
        Kasiu batony można jeść,to jest zamiennik zupek i koktaili,czyli innymi słowy 3
        posiłki,chyba najrozsądniej:koktail,zupka i baton, a jak zjesz 3 zupki też
        będzie ok. jeśli masz jakieś pytania, nawet błache - pytaj.Iwona.
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 10.10.06, 19:33
        Ania, nie wpędzaj mnie w zakłopotanie. Ja Ci tak wymyślnych przepisów nie
        podam, skąd Ty je kobieto wzięłaś? Ja dziś zjadłam pierś uduszoną w piekarniku,
        liść sałaty i kalafior z wody. Dobrze gotuję, ale raczej proste dania,
        standardy, nie chcę się usparwiedliwiać, ale jak są dzieci (tzn jeden Jaś robi
        za dwójkę przynajmniej) to nie jest to już takie proste. Od 3 miesięcy
        mieszkamy za Gdańskiem, więc jadę jadę i jadę, przedszkole,praca, przedszkole,
        dom.
        Gratuluję planów poczęcia dzidziusia, to najwspanialsze co w życiu może spotkać
        ludzi. My też te plany mamy, ale ja wybrałam narazie dietkę, gdyż po
        pewnych "przejściach" muszę z ciążą troszkę poczekać.
        Obiecuję wszystkie polecone przepisy przetestować i dać znać cóż mi to wyszło.
        Pozdrawiam, Iwona.
        • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 11.10.06, 09:33
          Iwona, nie żartuj, to naprawdę proste przepisy! zobaczysz jak zaczniesz robić.
          w każdym jest tylko kilka składników, przygotowanie proste, szybkie. a wziełam
          je z głowy, bo takie rzeczy jadałam też przed dietą. sporo pomysłów biorę też z
          forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=777 tylko zawsze zninm coś
          zrobię staram się pomyśleć nad kalorycznością i ewentualnie coś zmieniam w
          przepisie.
          i wiem, że z dziećmi jest inaczej. ręce trzeba mieć cztery, oczy wokół głowy,
          dobę z 30 godzinami itd.
          ale i tak chcemy dzieciaczka, a że mogę mieć problemy z zajściem w ciążę, więc
          nie chcę dłużej czekać.
          • dyrlutka Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 11.10.06, 13:13
            Hejunia Dziewczyny, wracam do Was już po diecie ścisłej i o 8 kg szczuplejsza.
            Teraz jestem na mieszanej, a potem nie bardzo wiem co zrobić, bo tez planuję
            ciążę i to najszybciej jak się da :)) Niestety również wcześniej miałam problemy
            więc zupełnie nie chcę dłużej czekać.. Z kolei moja konsultankta powiedziała mi,
            że ona zaszła w ciążę w czasie diety i urodziła zdrowe dziecko, że na początku
            ciąży nie ma większego zapotrzebowania kalorycznego więc jeżeli się ciąża
            zdarzy, to można powolutku przejść na "normalne" jedzenie. :) Może jednak
            pociągnę jeszcze ścisłą? Na razie ważę 88 kg, a chciałabym zrzucić jesze 8 zanim
            zajdę w ciążę. No i potem trzeba będzie się BARDZO pilnować oczywiście.
            Rozmawiałam z lekarzem, i dowiedziałam się, że przyszła mamusia ma dużą nadwagę,
            to może przytyć tylko 6 kg (nie mniej, ale więcej też nie trzeba). Po prostu,
            aby pewne procesy hormonalne mogły mieć miejsce, to trzeba mieć trochę
            tłuszczyku, więc szczupłe dziewczyny muszą przytyć więcej. Ale żeby tak mało
            przytyć, to trzeba się pilnować. Trzymajcie za mnie kciuki :) Ja trzymam za
            Was!! Oby zrzucić jeszcze te 8 kg :) I już będzie nieźle :) Pozdrowionka!!
          • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 11.10.06, 15:49
            Witam witam Anię i Dyrlutkę. Widzę,że temat diety poruszył inny - ciąży. Chyba
            dużo kobiet przed zajściem w ciążę korzysta z dietki. To dobrze. Dyrlutka, aleś
            milczała długo... superek 8 kg na ścisłej jest ok, ja zrzuciłam 9kg, początkowo
            galopujący spadek wagi, a później znacznie wolniej. Teraz też jestem na
            mieszanej. Zgadzam się z Tobą, że chcesz jeszcze parę kg zrzucić
            zanim "zajdziesz", widzę tu wiele korzyści:ogólne samopoczucie lepsze i
            niestety nadwaga zwiększa znacznie ryzyko poronienia w późnej ciąży. Pierwszą
            ciążę przeszłam książkowo norm, dla pocieszenia przybrałam tylko 10,5kg, druga
            ciąża zakończyła się w 30 tygodniu-obumarciem płodu-infekcja łożyska,a i
            ważyłam sporo więc... wiele daje do myślenia...większa masa-serce pompuje na
            dużych obrotach i jeszcze dzidzia. NADWAGA NIE SPRZYJA CIĄŻY.
            Ja bym jednak po DC troszkę odczekała z dzidzią, gdyż musisz nabrać po DC
            jeszcze nawyków żywieniowych i jednak organizm musi wrócić do równowagi. To
            fakt malutki robaczek nie potrzebuje papu, ale zachodzi w naszym oragniźmie
            tyle przemian... wg mnie minimum miesiąc jak nie dłużej.
            A może jeszcze inaczej:komórki jajowe są w naszym organiźmie od naszego prawie
            poczęcia, ale cały proces owulacji trwa każdorazowo ok miesiąc, jeśli dieta
            trwa kilka miesięcy,reakcje w naszym organiźmie są można powiedzieć
            upośledzone. Miesiąc bym odczekała.
            Ja swoją dietkę zakończę pewnie w grudniu,a z dzidzią mam czas do kwietnia/maja.

            Aniu będę korzystać z przepisków, kwestia zabrania się, ale się sprężę. Dam
            znać. A czemu obawiasz się, że będziesz miała problemy z zajściem? Przy drugiej
            ciąży też się strasznie tego bałam, ale jakoś poszło. U mnie był też problem
            hormonków, po dziś dzień się to ciągnie. Ech. pozdrawiam, Iwona.
    • anna.belle 17 dzień ścisłej 11.10.06, 15:45
      siedzę w pracy "po godzinach", właśnie przygotowałam sobie zupę kurczak +
      grzyby. obok butelka z wodą.
      i dziś tak naprawdę pierwszy raz przechodzę kryzys. mam wielką ochotę na coś
      smacznego, jestem rozdrażniona. a wszystko dlatego, że za 1-2 dni okres...
      nie boję się, że coś chwycę i pożrę, silna wola wystarczająco silna.
      ale tak mi dziś nie do śmiechu.
      jedyny powód do radości, to że po spotkaniu służbowym jedziemy z mężem
      wieczorem na basen :)) bo doczytałam na stronach www mojego lekarza, że po
      drugim tygodniu ścisłej diety już można stosować lekkie ćwiczenia.
      więc trochę popływamy, a potem powylegujemy się w jaccuzzi, solance, itd.
      a poza tym myślę sobie, że teraz jak to przed okresem, organizm zatrzymuje
      więcej wody i metabolizm jest słabszy, a po okresie powinno się trochę bardziej
      ruszyć i może w poniedziałek waga pokaże jeszcze mniej :)
      pozdrawiam dziewczyny!
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 11.10.06, 16:08
      Aniu czy możesz rzucić stronkę swojego lekarza do poczytania? Po godzinach w
      pracy na forum??? ha ha
      • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 12.10.06, 08:15
        ano właśnie zupa + forum, to była moja przerwa w pracy popołudniu :)
        a tu strona lekarza www.dietacambridge.atx.pl/index.asp
        pracowałam wczoraj do 19-tej, a potem do domu i na godzinkę na basen. hmmm :))
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 11.10.06, 16:11
      Dyrlutka czy można przejść od razu po mieszanej 2 tygodniowej na ścisłą? Ktoś
      Ci tak polecił? Też mnie to bardzo kusi, ale boję się, że organizm będzie
      zmęczony chudnięciem i efekt będzie żałosny. Poradź kobito. Iwona.
      • dyrlutka Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 12.10.06, 10:48
        Hejeczka!!
        1) Fakt, zrobiłam sobie przerwę z forum, na usprawiedliwienie mogę powiedzieć,
        że nawal roboty w pracy nie pozwolił mi na nic innego oprócz wypicia herbatki i
        zjedzenia batonu ;) i to też nad papierami. Teraz będzie lepiej, mam nadzieję ....
        2) Zdaję sobie sprawę z tego, że lepiej odczekać trochę po diecie, ale fajnie
        mieć też świadomość, że "w razie czego" nie jest to tragedia, że się na tej
        diecie jest. Tylko trzeba o wiele bardziej zwrócić uwagę na to co się je.
        Natomiast ponieważ ostatnio trochę sama przeszłam, łącznie ze stratą ciąży, to
        niestety jeszcze będę musiała trochę z ciążą poczekać. Lepiej dmuchać na
        zimne... Teraz to się już boję i wolę żeby wszystko było jak w zegarku.
        Zwłaszcza że mnie lekarka podejrzewa o depresję i takie tam, więc sama wolę
        uspokoić skołatane nerwy żeby wszystko było jak najlepiej :)) Może nawet pracę
        zmienię? Ostatecznie nie samą pracą człowiek żyje, a zdrowie jest jedno!!!
        3) Iwona, z tego co wiem, to można po 2 tygodniach mieszanej przejść od razu na
        ścisłą, tylko, że potem trzeba mieszaną dłużej prowadzić i bardzo powoli przejść
        do normalnego jedzenia. Naprawdę bardzo powoli. No i zrobić dłuższą przerwę
        przed ewentualną trzecią rundą ścisłej. Jeżeli je się te 3 torebki (fakt, trzeba
        jeść 3 a nie dwie jak przez kilka dni robiłam), to organizm ma zapewnione
        WSZYSTKIE witaminy i minerały których potrzebuje. Ale metabolizm się zwalnia
        jednak, więc trzeba powoli go podkręcać... żeby nie było jojo.
        Przyznam się ze wstydem, że zrobiłam błąd i troszkę za szybko zaczęłam jeść
        normalnie no i przytyłam juz 1,5 kg. Ale z drugiej strony, te 2 kg po diecie to
        norma, bo to i wątroba zbiera i treść jelitowa waży. Teraz od jutra przechodzę
        znowu na ścisłą!! Trzymajcie za mnie kciuki. I tak już jestem szczęśliwa, że
        trochę ze mnie zeszło tłuszczyku, co widać i po sylwetce i na buzi. Zaczynam
        wchodzić w ciuszki, zamiast się z nich "wylewać". Ale do mojego normalnego
        rozmiaru 40/42 to jeszcze daleka droga. Powiem wam szczerze, że najważniejsze
        jest nastawienie psychiczne do diety. Jak byłam bardzo zestresowana wszystkim,
        to i schudnąć nie mogłam. Tak się złożyło, że tuż przed dietą zaczęłam brać
        antydepresanty (aż tak źle ze mną było :( ) co mi pozwoliło na tyle wyluzować,
        że mogłam zająć się sobą. I udało mi się schudnąć! Do tej pory łatwo tyłam, ale
        też łatwo chudłam. A ostatnio - nie...
        Pozdrawiam wszystkich odchudzających się i tych, co mają zamiar się odchudzić.
        Warto!! i dla ciała i dla duszy!!!
        do następnego razu! Dyrlutka
        • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 12.10.06, 15:17
          cześć dziewczyny, jestem na mieszanej, ale na szczęście dalej waga schodzi w
          dół, ujmę w wątku spadek kolejny mojej wagi, ale to po 2 tygodniach mieszanej
          chyba jednak polecę z 1000kcal chociaż przez tydzień może dwa i później druga
          tura, jeśli wszystko bedzie ok trzeciej tury nie trza będzie, może za parę lat,
          ha ha oby...
          nie chcę szaleć, bo mam problemy z miesiączkowaniem...
          nie ma co się wszystkim przejmować, praca, niepowodzenia, cieszmy się z tego co
          mamy i żyjmy nadzieją...
          fajowo się z wami pisze, więc z niecierpliwościa czekam na wieści...
          znikam coś zjeść
          iwona
          • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 13.10.06, 08:25
            87lnbv napisała:

            > nie chcę szaleć, bo mam problemy z miesiączkowaniem...

            ja dziś powinnam zacząć kolejny cykl, a tu nic się nie dzieje. i teraz się
            zatanawiam czy to wpływ diety czy może ciąża, choć bardziej podejrzewam, że dc
            trochę namieszała w organizmie...
    • anna.belle 19 dzień ścisłej 13.10.06, 08:02
      głodu nie ma, więc wszystkie serki danio mogą sobie reklamodawcy wsadzić
      gdzieś ;)
      ale za to jest problem z przemianą materii.
      jest też radość na myśl o jakimś smacznym posiłku już w poniedziałek :)
      jutro idziemy na pierwsze od trzech tygodni zakupy z zamiarem kupienia czegoś
      więcej niż woda mineralna ;) lista produktów na tydzień mieszanej opracowana :)
      Iwonka, ile chudniesz na mieszanej i jak się czujesz? nie gniecie w żołądku?
      pozdrawiam odchudzaczy :)
      • 87lnbv Re: 19 dzień ścisłej 13.10.06, 12:57
        problemy z miesiączkowaniem mam od 5 lat, od porodu Jaśka poprostu mi nie
        wróciły, była lekka poprawa po tym drugim porodzie, ale to tak niedawno, że w
        sumie nic nie zdążyło się uregulować, bo rozpoczęłam DC, no i w moim przypadku
        dietka trochę to osłabiła
        teścik Aniu się kłania, teścik, a najlepiej w trakcie DC uważajcie
        pozdrowionka
        • anna.belle Re: 19 dzień ścisłej 13.10.06, 14:25
          e tam, teścik ;) poczekam jeszcze 2-3 dni, w końcu zrobiłam organizmowi odmianę.
          • 87lnbv Re: 19 dzień ścisłej 13.10.06, 16:51
            zapomniałam: schudlam na początku mieszanej 1kg, pewnie to efekt jeszcze
            ścisłej, teraz waga stoi, czekam na boom w toalecie, bo się zbiera, dobrze że
            stoi a nie podnosi się pozdrowionka
    • anna.belle 21 dzień ścisłej 15.10.06, 13:17
      dziś ostatni dzień ścisłej, od jutra mieszana.
      zakupy zrobione, jestem gotowa do boju o kolejne kg w dół.
      jutro rano ważenie na zakończenie ścisłej, tak jak sobie obiecałam - ważenie po
      każdym zakończonym tygodniu.
      nie wiem co pokaże waga, ale czuję się super :)
      płaski brzuch, szczupła buzia, mniej w biodrach, udach, ramionach, biuście...
      tylko okres wciąż się nie zaczął (a w krzyżu łupie mnie już od kilku dni).
      Iwonka, nie mów nic o teście ;) jeszcze czekam.
      pozdrawiam!
      • anna.belle Re: 21 dzień ścisłej 16.10.06, 10:32
        no i oficjalnie jestem od dziś na mieszanej.
        po ważeniu: -8kg (w sumie po 3 tyg ścisłej).
        po pierwszym tyg było -4, po drugim -6, po trzecim -8.
        liczę, że na mieszanej też waga będzie spadać :) zwłaszcza po okresie - w ciąży
        jednak nie jestem ;)
        • kaasiuunieek Re: 21 dzień ścisłej 16.10.06, 11:41
          Witajcie dziewczynki!
          Dzis mija tydzien scislej. Jestem zla, bo spadly mi tylko 2 kg, a nie
          podjadalam i stosowalam wszystko jak trzeba. Za to boli mnie zoladek i mam
          problemy z zaparciem. Zastanawiam sie, czy sie nie przerzucic na jakies warzywa
          przez czas jakis, co by troche dac zoladkowi pofunkcjonowac normalnie. Poza tym
          2 kg to naprawde neiwiele. I tak zaczynam tydzien w kiepskim nastroju.
          Pozdrawiam Was cieplutko (mimo wszystko ;))
          • 87lnbv Re: 21 dzień ścisłej 16.10.06, 18:58
            Kasiu, bo chyba tak masz na imię.
            Ja Ci napiszę tak: wiele tu listów czytałam o podobnej treści, że schudłam
            tylko 2kg... odchudzanie przy jedzeniu normalnych rzeczy, ale przy liczeniu
            kalorii trwa miesiącami, latami, mniej więcej chudniesz 1-2kg miesięcznie
            KOBIETO W TYDZIEŃ ZRZUCIŁAS 2KG, CZEGO CHCESZ WIĘCEJ
            nie wiem ile masz nadwagi, ale...
            PASŁYŚMY SIĘ LATAMI, A CHCEMY ZJECHAĆ HA HA NAJLEPIEJ W JEDNĄ NOCKĘ
            mogę Ci tylko współczuć, że masz zaparcia, mam koleżankę, która bez codziennego
            wypróżniania dosłownie o godz 7:11 (to przenośnia) nie może funkcjonować
            ja akurat strasznych zaparć nie mam, ale kupka raz na 4 dni to norm przy tej
            diecie
            sorki że tak obrazowo
            myslę jednak że Twój organizm musi sie przystosować i w końcu zaskoczy
            NIE REZYGNUJ, POCZEKAJ, MOŻE W 2 I 3 TYGODNIU WIECEJ ZLECI KG
            w sklepie zdrowej żywności popytaj o jakieś wspomagacze
            wg mnie warzywka to ostateczność, chyba wzbudzą Twój apetyt
            nie mów sobie, że dasz radę, że jedząc warzywa nie będziesz jeść innych rzeczy,
            nie znasz siebie od tej strony
            na początku diety, ha ha, byłam pewna siebie, niestety...
            BARDZO PROSZĘ CIĘ ODPISZ, CO POSTANAWIASZ I JAK CI IDZIE
            NIE REZYGNUJ TYLKO
            no i oczywiście pisz jaką masz wagę itd
            • kaasiuunieek Re: 21 dzień ścisłej 17.10.06, 17:40
              Iwonko,
              Dzieki za slowa wsparcia ;)
              Wiec jednak przeszlam na warzywa, wspogane proteinami. Zobacze jak minie ten
              tydzien, tzn ile bede wazyc w nastepny poniedzialek, i wtedy zobacze jak dalej.
              Kiedys bylam na diecie wlasnie tak zwanej proteinowej i schudlam genialnie-
              pozbylam sie tluszczu a miesni nie :) Teraz chcialabym jeszcze z piec kilo
              zrzucic, a zalozeniem minimum jest 4. Chodzi tez o nawyki zywieniowe, i, tak
              jak sama mowisz, o stopniowe zrzucanie. Tak wiec potraktowalam ten pierwszy
              tydzien jako kopniak, dalam rade, a teraz zobaczymy jak to pojdzie dalej.
              Najwazniejsze, ze znow nad soba panuje i sie kontroluje. Mysle tez, ze teraz
              mam troche problemow hormonalnych, jestem zreszta w trakcie badan. Bralam
              akurat przez ostatnie kilka miesiecy jakies gowniane tabletki z hormonami i
              przytylam, nie mogac w zaden sposob zahamowac tego ciaglego przybierania +
              napady apetytu. Tak wiec teraz powoli chcialabym moc wrocic do normy. Brakuje
              mi tez ruchu, sportu, wiec mysle, ze na jakis czas odstawie DC bedac na
              proteinowej, a za jakis czas znow tydzien detoksu sobie zaaplikuje.
              Ale wspieram Was dzielnie i bede nadal zagladac na te strone.
              Trzymaj sie dzielnie, rzeczywiscie z rodzinka normalnie zywiaca sie nie jest
              latwo, ale tym wieksza twoj zasluga!
              Pozdrawiam cieplutko,
              K.
              • 87lnbv Re: 21 dzień ścisłej 17.10.06, 21:14
                Kasiu, Twoja odpowiedź jakoś na górkę wskoczyła i prawie bym ją przeoczyła.
                Fajnie, bo mało masz nadwagi, ale wiadomo trzeba się trzymać konkretnej wagi
                przez całe życie. Życzę Ci powodzenia i oczywiście nie tylko zaglądaj do nas,
                ale również wspieraj. Powodzenia, Iwona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka