Dodaj do ulubionych

26 maj - początek nowej ery ;)

25.05.08, 17:55
wiem, ze co pare dni ktos zakłada podobne wątki i po paru dniach kończy..tez
jakies dwa tygodnie temu zaczelam Kopenhaska i spadlo mi - tyle czułam po
ubraniach. DOdam ze nie waze sie od jesieni bodajze :P
Wole nie zalamac sie widzac ta potworyczna wage :P:P:P
Dieta jest super, po paru dniach nie jedzenia przechodzi ochota na nie,
szczegolnie jak sie pije duzo wody ;)
raz to nawet 5 litrow wypilam i dalej mialam ochote. super sprawa :)
POjechalam na wycieczke, posypalo sie pare imprez i wszytsko legło w gruzach :(

Zaczynam od jutra, może ja troche przerobie ale zasad ogolnych chche sie
trzymac bo wiem ze warto ;)
Przeciez to jedyne 13 dni, prawda?

Buziaki dla wytrwałych :*:*:*
Obserwuj wątek
    • ilona77_77 Re: 26 maj - początek nowej ery ;) 26.05.08, 08:54
      Witam Was wszystkich.
      Czytałam Was wcześniej na temat tej diety, postanowiłam spróbować od dzisiaj,ale
      proszę o pomoc.Nie znalazłam szczegółowego menu i nie wiem jakie wielkości ma
      być mięso, kurczak itp.Czy ma być to gotowane??? czy można używać przypraw????
      • vivian89 Re: 26 maj - początek nowej ery ;) 26.05.08, 10:55
        oto menu:

        Dzień 1 i 8 diety (poniedziałek):
        śniadanie - kubek czarnej kawy + kostka cukru
        Lunch - 2 jajka na twardo, gotowany szpinak + pomidor
        Obiad - duży befsztyk + sałata z oliwą i cytryną (sałaty od 2-6listków a
        cytrynę można wycisnąć do wody)

        Dzień 2 i 9 diety (wtorek):
        śniadanie - kubek czarnej kawy + kostka cukru
        Lunch - duży befsztyk + sałata z oliwą i cytryną, + deser: 1 świeży, duży owoc
        • Obiad - plaster szynki + 2/3 szklanki naturalnego jogurtu (szynka w kostkę
        zalać jogurtem + przyprawy)

        Dzień 3 i 10 diety (środa):
        śniadanie - kubek czarnej kawy + kostką cukru + jedna grzanka (razowa – duńska)
        Lunch - gotowany szpinak + 1 pomidor + deser: 1 świeży, mały owoc
        Obiad - 2 jajka na twardo + 1 plaster szynki + sałata z oliwą i cytryną (można
        zrobić sałatkę)

        Dzień 4 i 11 diety (czwartek):
        śniadanie - kubek czarnej kawy + kostka cukru
        Lunch - 1 jajko na twardo + 1 duża, starta marchewka + małe opakowanie twarożku
        naturalnego (wiejski lub naturalny fit ale bez cukru)
        Obiad - mała puszka/słoiczek kompotu owocowego (lepiej jednak ugotować kompot –
        zimą z mrożonek) + 2/3 szklanki jogurtu naturalnego (można zjeść w formie deseru
        jogurt z owocami)

        Dzień 5 i 12 diety (piątek):
        śniadanie - 1 duża, starta marchewka z cytryną /dzień bez kawy – można wypić
        zieloną herbatę lub przetrwać;)
        Lunch - 1 duża ryba z cytryną (sok wcisnąć na patelnię lub wypić z wodą!)
        Obiad – befsztyk + sałata + 6sztuk brokułów (główki)


        Dzień 6 i 13 diety (sobota):
        śniadanie - kubek czarnej kawy + kostką cukru + jedna grzanka
        Lunch - kurczak (duszona pojedyńcza pierś) + sałata z oliwą i cytryną
        Obiad - 2 jajka ugotowane na twardo + 1 duża, starta marchewka

        Dzień 7 diety - niedziela
        Śniadanie - kubek herbaty bez cukru
        Lunch - kawałek chudego mięsa z kurczaka (pojedyńcza pierś) grill/piekarnik
        Obiad - NIC (w tym dniu nie wolno zamienić lunchu z obiadem)

        A to pare wskazóweK:

        Dieta ta polega na stosowaniu, przez 13 dni, ustalonego z góry menu.
        Zastosowanie tej diety ma spowodować pobudzenie przemiany materii i uregulowanie
        metabolizmu. Zrzucanie zbędnych kilogramów to efekt uboczny – motywujący jednak.
        W ciągu dnia jadamy trzy posiłki – śniadanie do 9.00, obiad między 12.00 a
        14.00, natomiast kolację przed 18.00. Plan żywieniowy jest dość monotonny i
        składa się z chudego mięsa, jaj, warzyw i niewielkiej ilości owoców. Eliminujemy
        z diety produkty zbożowe, słodycze, cukry i napoje alkoholowe. Należy
        wypijać codziennie około 2 litrów wody – mineralna z gazem lub bez
        wyokozmineralizowana magnezem a nisko sodowa! i/lub zielonej herbaty. Dozwolona
        jest jedna filiżanka czarnej kawy z jedna kostką cukru. Wypicie jej rano, ma
        pobudzić organizm do działania.
        Diety nie wolno skracać, ani nie przedłużać. Stosować ją należy dokładnie przez
        13 dni.

        Szczegóły dotyczące składników:

        Befsztyk – czerwone mięso wołowe
        OLIWA z oliwek z pierwszego tłoczenia – do sałaty i pieczenia mięs oraz ryby
        Chuda ryba – dorsz, łosoś, sola lub pstrąg
        Jajka – tylko kurze
        Sałata – do wyboru: lodowa, ruccola, zwykła itd. (2-6listków, tzn. małych 5-6, a
        większych 3-4)
        Zielona herbata – czysta bez dodatków (np. wykluczona jest picie zielonej
        aromatyzowanej lub z dodatkami np. pomarańczy
        Gruby plaster szynki - 10 dkg wędlina musi być chuda!
        Kurczak – chude piersi (bez skóry) – pojedyńcze
        Dopuszczalne przyprawy (w niewielkich ilościach) - SÓL i PIEPRZ czarny
        Kawa - może być rozpuszczalna – wysoko gatunkowa (np. Jackobs lub Nescafe GOLD)
        lub z ekspresu.


        Informacje dodatkowe:
        Lunch i obiad można zamieniać miejscami jeżeli będzie to miało miejsce tego
        samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii co sprawia że po 13 dniach
        można jeść normalnie bez efektu tycia, pod warunkiem zachowania wyuczonych na
        diecie nawyków – nie podjadać między posiłkami a posiłki rozkładać jak na
        diecie. Nie jest to
        więc żadna dieta odchudzająca lecz dieta zwiększająca przemianę materii dlatego
        spokojnie działa nawet po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację przeprowadza się
        niewolniczo zgubisz nadmiar tłuszczu od 5kg do ok. 15kg. Każdy organizm jest
        inny i reaguje inaczej, ważne są też porcje i ich wielkość. Kurację przeprowadza
        się przez 13
        dni ani 1 dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz lampkę wina,
        piwo, zjesz słodycze, sięgniesz po chipsy lub inne pochrupywacze albo żujesz
        gumę jesz dodatkowe jedzenie to od razu przerywasz kurację i w związku z tym
        ginie efekt. Jeżeli kurację przerwiesz przed upływem 6 dni można ją powtórzyć od
        nowa po 6 miesiącach. Po ukończonej następna może być powtórzona za 2-3 lata
        jeśli istnieje taka potrzeba.

        To nie moje słowa. DOstalam to na maila :)

        PIerwszy dzien trwa, jak sie trzymacie? u mnie ok, tylko wczesnie wstalam i głod
        mi doskwiera. jeszcze godzina :P

          • kubusia10 Re: 26 maj - początek nowej ery ;) 26.05.08, 13:27
            miałam podobny problem co vivian - jak na złość obudziłam sie już o 5 a do pracy
            na 8!! ale udało mi sie oszukać głód 1,5 l muszynianką;) spijam co chwila, mam
            nadzieje ze wytrwam te 13 dni!! w końcu chciałabym móc ubrać się w zeszłoroczne
            ciuchy , cel to zgubić około 6 kg.
            • vivian89 Re: 26 maj - początek nowej ery ;) 26.05.08, 15:29
              Dziewczyny! żadnego załamywania mi sie tutaj ! :P:P
              wzrostu mam 169-170 cm, nie wiem za to ile waze bo boje sie wejsc na wage :P:P
              w planie, znaczy nie w planie bo to nie ode mnie zalezy, ale chcialabym tak z
              5 kg zrzucic, oczywiscie na wiecej narzekac nie bede ;D

              Ostatnim razem robilam tak, ze ejden posilek zastepowalam duza porcja lodow a i
              tak chudłam i czułam potworny głod wieczorem. Zastanawiam sie własnie czy nie
              zrobic tak i tym razem hm ;)
    • wl.antonina Re: 26 maj - początek nowej ery ;) 26.05.08, 16:46
      Również dla mnie to pączątek batali o figurę. Pocieszające jest to ,że nie
      jestem osamotniona. Pierwszy dzień diety kopenhaskiej prawie za nami, jeszcze
      tylko " obiadek", właśnie czekam na mięso, mam nadzieję,że będzie smaczniejsze
      niż niesolony, gotowany szpinak.
      Moja waga startowa to 57,8 przy 155 wzrostu, a jutro rano pierwsza odsłona
      wagowa i nie ukrywam, ze czekam na nią niecierpliwie.
      Trzymam kciuki za wszystkie forumowiczki z pierwszego dnia diety.
        • kubusia10 rozpoczynamy dzień drugi.... 27.05.08, 10:04
          głodna to może ja nie jestem ale dokuczają mi małe zawroty głowy , nie bardzo
          mogę się skoncentrować ale najbardziej mnie wkurza to że strasznie mi się ręce
          trzęsą - i weź tu człowieku serwuj kawę dla kontrahentów ....;)
          • wl.antonina Re: rozpoczynamy dzień drugi.... 27.05.08, 11:48
            A ja jestem osłabiona, również mi się ręce trzęsą, ogólnie jestem jakaś
            rozedgrana- i serce bije mi szybciej i drażnią hałasy.
            Nie myślałam, że będzie tak ciężko. Ale póki co, nie zamierzam się poddać.
            Motywuję mnie obraz siebie lżejszej o jakieś 5-6 kilogramów w dżinsach, w które
            nie mogłam się zmieścić. Pocieszam się też, że zaraz po skończeniu diety ruszam
            na zakupy. Jakieś nowe ciuszki na nowej smuklejszej figurze.
            Jak na razie schudłam 0,70 kg. Pewnie sama woda.
            A jak u was, piszcie, motywujcie do dalszych zmagań...
            Dzisiejszy dzień jest okropny, nie mogę doczekać się jutrzejszej grzanki i
            jabłka. Będę się nim prawdziwie delektować, jak nigdy w życiu.
    • wl.antonina Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 09:11
      Hej dziewczyny, chudnę! Dziś rano ważyłam 56,3 czyli od poniedziałku zgubiłam
      1,5 kg. Zniknęło złe samopoczucie, osłabienie, trzęsiawki. Jest dobrze, mam
      energię do zmian. Wierzę, że razem damy radę.
      Pozdrowionka. Jak wy się czujecie i ile zrzuciłyście kilosów? Piszcie, proszę!
      • kubusia10 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 10:52
        hej:)
        u mnie złe samopoczucie tzn trzęsawki, zawroty głowy też powoli znikają:))
        ważyłam się dziś rano zbyt wielkiej różnicy nie ma, w porywach do 1 kg...ale za
        to o ile pustsza się czuję:P
        damy radę!!
        • vivian89 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 11:40
          jestem jestem w doskonalym nastroju :D
          wczoraj nie mialam checi do jedzenia i zjadlam tylko 2 jajka i loda (wczesniej
          pisalam ze zastepuje lodami jeden posilek :P )
          Zdziwila mnie wczoraj w nocy/wieczorem jedna rzecz, a wrecz przestraszyla,
          miałam stany lękowe! wyobrazacie sobie?! byłam z chłopakiem na spacerze, pozniej
          gdzies pojezdzic. wszystko bylo ok, czułam sie swietnie i nagle nie potrafiłam
          nawet sama z auta wyjsc, pod same drzwi musial mnie odprowadzic i cały czas sie
          bałam. paranoja. Jak najszybciej chciałam iść spać i o wszytkim zapomniec.
          Dzisiaj juz wszystko w porzadku ;)
          Ide wieczorem na impreze-domówke do kumpeli i wiadomo, bedzie alkohol, ale tego
          nie odpuszzce bo to pozegnalna impreza :P
          Troche modyfikuje ta diete ale ciagle jestem z Wami i ciagle tez głoduje i
          przestrzegam ogolnych zasad :D

          Patrzcie, dwa dni za nami a waga idzie w doł! Wiem ze na tej diecie czasem
          dopiero w drugim tygodniu wskazówka idzie w dół, a WAm tak szybko :D:D
          Niestety ja nie moge sie pochwalic spadkiem wagi bo po prostu na wage nie wchodze :)

          3majmy sie dalej kochaniutkie :*
          • jelonek_86 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 13:45
            hej, a ja dzisiaj mam jakas masakre:/// dobrze ze ma wolne bo bym z lozka nie
            wstala.. dopiero o 13 sie zczolgalam, zeby zjesc cos, i tak nudnosci, bole glowy
            i jak to okreslacie ''trzesawki''.....
            cóż, u mnie z jakims opoznieniem:p ale i tak sie dziwie bo jak robilam 1wszy raz
            jakies 1,5m-ca temu to nie bylo az tak zle..
            mam nadzieje ze ten lunch doda mi energii bo nauki mam duuuuzoo
            • ilona77_77 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 14:18
              Witajcie!
              Ogólnie samopoczucie dobre,wręcz dzisiaj nawet nie chce mi się jeść,bynajmniej
              na razie.Lunch wręcz zjadłam na siłę. Spadku wagi na razie nie widać. Pozdrawiam
              serdecznie.
              Aha mam pytanko, nie wiecie czy można więcej kawyyyyyyyyyy?????
              Trzymajmy się!!! Pa.
              • jelonek_86 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 14:27
                ja pilam wcz i przedwcz po 2 kawy:p w niektorych dietach kopenhasko-podobnych sa
                wlasnie 2 kawy dziennie. takze ja bym sie nie zastanawiala, ale co niektorzy
                pewnie powiedza Ci, ze kazde male odstepstwo zmiejsza efekt diety (ja w to nie
                wierze;p )
                  • wl.antonina Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 16:02
                    Ja kawę piję jedną, ale dla mnie i tak, to dużo, bo przed dietą nie piłam jej
                    wcale. Teraz czuję się bardzo nabuzowana, energia mnie rozsadza.
                    Do jutra, rano wchodzę na wagę i zdaję wam raport.Oby motywujący.
                    • vivian89 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 16:58
                      wiecie co, tak sie zastanawiałam nad tymi wszytskimi małymi odstępstwami od
                      diety. Dieta ta jest po to aby zmniejszyc apetyt po jej zakonczeniu. DLatego
                      mysle ze jezeli przeprowadzamy diete tylko w tym celu to odstępstw nie można
                      robić, a jeśli żeby schudnąć to wiele nie zaszkodzi ;)
                      • jelonek_86 Re: Trzeci dzień nowej ery:) 28.05.08, 21:32
                        jezeli chodzi o kawe, to nie sadze, zeby zaszkodzila diecie, wrecz przeciwnie-
                        kofeina dziala pobudzajaco na metabolizm i przyspiesza spalanie tluszczow. co do
                        innych odstepstw typu zjedzenie czegos slodkiego :p (co mi sie przydarzylo
                        ostatnim razem) to oczywiscie nie popieram tego, ale jak juz musisz, to lepiej
                        sobie zjesc w trakcie diety czekoladke, niz po diecie rzucic sie na nia...
                        takie jest moje zdanie, ślepie brniecie w diecie, brak wsluchania sie w potrzeby
                        organizmu jest dla mnie bezsensowne ;]
      • jelonek_86 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 07:39
        zaczynamy kolejny dzien :))
        ja wlasnie pije kawke, lunch sobie zjem na zajeciach (serek wiejski- co za
        rozpusta:D)
        a za oknem ladna pogoda u mnie juz 17 st na termometrze :p
        milego dzionka :))
        • ilona77_77 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 07:44
          Cześć.
          No tak zaczynamy nowy dzień , ja już po kawce. Nie powiem mam chyba dzień
          zwątpienia, nie potrzebnie stanęłam na wadze, tylko 200g. mniej po trzech
          dniach...jestem załamana..
          Pozdrowionka i trzymam kciuki za nas..
          • kubusia10 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 09:02
            hej ilona żadnych załamek!!! pocieszę Cię że u mnie też nie ma żadnych wagowych
            rewelacji:) ale przed poddaniem się powstrzymuje mnie myśl o sobie szczupłej bez
            brzucha, a poza tym pomyśl gdybyś teraz przerwała dietę raz że miałabyś wyrzuty
            sumienia a dwa to już czwarty dzień i ewentualnie potem znowu musisz zaczynać od
            nowa ;)
            damy rade i też trzymam kciuki (a tak mi się marzy kanapeczka z masełkiem i
            pomidorkiem, koperkiem...echhhh)
        • wl.antonina Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 09:56
          No cóż dziewczyny u mnie też kryzys wagowy,od wczoraj nic mi nie ubyło.
          A pogoda śliczna, więc niech ona dziś jest pocieszeniem dla nas.
          Ale tak naprawdę jestem wkurzona na brak dzisiejszych rezultatów, myślę sobie,
          że być może wszystkie te wyrzeczenia na nic,a ja potrzebuję stymulacji w postaci
          konkretnych wyników wagowych- stąd to codzienne ważenie,a tu rozczarowanie.
          • kubusia10 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 11:52
            podzielam ból w postaci braku motywacji wagowej...i jeny dziewczyny niedawno
            pocieszałam a teraz mam KRYZYS tak mi sie chce spać, oczy mnie bolą do końca
            pracy jeszcze 4 godziny i jestem TAAAAAAAKA głodna ;(
              • jelonek_86 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 13:51
                dziewczyny, nie zalamujcie sie, wiem jak to jest teraz, bo ja za 1 razem
                schudlam tylko 3 czy 3,5kg i to po 8dniach, pozniej juz zero..
                (dokladnie to bylo tak, ze w 7dniu bylo -3,5 a pozniej jakims cudem to 0,5kg
                wrocilo..)
                oczekiwalam nie wiadomo jakich rezultatow- marzylo mi sie -8..
                z drugiej strony jesli nie macie nadwagi, to nie ma co oczekiwac cudow. co moge
                poradzic, to tyle zeby wytrwac do konca a pozniej co tydzien wprowadzac +80-100kcal
                • atka_7 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 20:12
                  cześć dziewczyny zaczęłam z Wami po cichutku dietkę i tak sobie myślałam, że dam
                  radę sama i niestety gucio prawda:), zaczęłam od wtorku, więc jestem jeden dzień
                  za Wami, ale chciałbym podłączyć się pod ten wątek, mam nadzieję, że mogę:)
                  widzę, że macie malutki kryzysik, ja też, ale mam nadzieję, że się nie
                  damy:):):), ja przynajmniej nie mogę, bo nie mogę już na siebie patrzeć i
                  słuchać swoich usprawiedliwień, że może od jutra, że to tylko jedno ciasteczko,
                  a potem płynę i na jednym się nie kończy:), zaczęłam się odchudzać od marca
                  mniej więcej i skutek jest taki, że zamiast schudnąć to przytyłam, przez to
                  odkładanie diety do jutra:)
                  • vivian89 Re: dzien czwarty ;] 29.05.08, 21:01
                    pewnie ze sie dolaczyc mozesz, zawsze raniej :D:D

                    Qrcze, a ja dałam ciała.....wczoraj jesc zaczelam, na imprezie bylam i lipa ze
                    az wstyd sie przyznac ;/ przepraszam ja Was bardzo mocno...
                    dzisiaj prawie nic nie zjadlam, jutro tez nie zamierzam sie opychac bo w sobote
                    na kolejna imprezke :P
                    czemu nie wytrwalam, zła na siebie jestem ;/
    • kubusia10 DZIEŃ PIĄTY uroczyste otwarcie;) 30.05.08, 08:36
      Dziewczyny trzymam się dalej:)) chociaż wczoraj miałam kryzys miałam wrażenie że
      zaraz upadnę...ale zrobiłam sobie pyszną sałatkę z gruszki kiwi i jabłka zalałam
      jogurtem i o matko....jakie to było przepyszne;)
      vivian dawaj dalej może ujdzie Ci płazem dzień rozpusty;)
      atko dołaczaj, raportuj i motywujmy się nawzajem:)

      PS. już dawno nie miałam takiego płaskiego brzucha!!:))
      • atka_7 Re: DZIEŃ PIĄTY uroczyste otwarcie;) 30.05.08, 09:12
        no to dołączam:))) i pozdrawiam z nad kubka kawusi:) vivian,nie wymiękaj tylko
        rób kolejny dzień diety, nie popełnij błędu , że zaczniesz od poniedziałku, a
        teraz to sobie możesz pofolgować, bo skończy się na wielkim obżarstwie i kiloski
        zamiast znikać to będą wracać ze zdwojoną siłą:) hihihi mam nadzieję że ta
        zdwojona siła Cię przekonała, u mnie tak było, odchudzanie jak już wcześniej
        pisałam zaczęłam na początku roku ale co zaczęłam to coś mi przeszkodziło i
        stwierdzałam ze zacznę od kolejnego poniedziałku, jest maj i zamiast być mnie
        mniej jest więcej, a przede mną kolejna próba właśnie szykuję się do wyjazdu na
        weekend do znajomych więc tam dopiero będę musiała ćwiczyć silną wolę:) wracam w
        niedzielę więc będę się meldować:) buziaki
    • wl.antonina Dzień szósty, jeśli dobrze liczę. 31.05.08, 10:54
      Hello dziewczyny, maja waga w żółwim tempie idzie w dół. Dziś odnotowałam
      kolejny śladowy spadek, o całe 20 dkg. Reasumując jest to okrągłe 2 kg. Ale ile
      jeszcze do upragnionych 5 same widzicie, a jeśli będę chudnąć po tyle co
      dotychczas,to i tego nie osiągnę.
      A ta dieta jest okropna, jestem typowym roślinożercą i przerażają mnie te
      befsztyki, które nie chcą mi przejść przez gardło.
      Trzymajcie się w ten upalny ranek i piszcie co u was.
    • wl.antonina Siódmy dzień:) 01.06.08, 11:29
      Konsekwentnie się melduję, a także co rano ważę. Dziś odniosłam naprawdę
      spektakularny sukces, od wczoraj schudłam 0,80kg. Ha, ha.
      Mam nadzieję, że ktoś jeszcze brnie z iście oślim uporem przez tą zwariowaną
      dietę razem ze mną.
      Odezwijcie się wreszcie, bo tak cichuteńko się zrobiło.
      • vivian89 Re: Siódmy dzień:) 01.06.08, 14:21
        gratulecje! naprawde super ;)
        na szczescie jest cieplo to i jesc sie nie chce :P

        jestem na 5 dniowce i ogolnym jedzeniu mniej. NIe waze sie ale w lustrze widze
        ze troszeczke mi ubywa. Jeden problem tylko mam, zawsze mialam płaski brzuch a
        teraz tak dziwnie odstaje i ni cholery nie chche sie splaszczyc, chyba cos zle
        jem....
          • wl.antonina Ósmy nowy dzień:) 02.06.08, 07:07




























            Witam wszystkie "wytrwałciuchy". Jeszcze się dziś nie ważyłam, ale za to
            mierzyłam, ubyło mi po 4 cm w pasie i biodrach.
            Jelonku ile masz wzrostu przy tej, nieukrywam dla mnie niskiej wadze 50,4. Jeśli
            powyżej 160 cm, to jestem pod wrazeniem,ale nawet, gdy jesteś niższa,to twoja
            waga to mój wyśniony ideał. Ja mam 155 i teraz ważę ok. 55 kg. Pozdrawiam.






            • jelonek_86 Re: Ósmy nowy dzień:) 02.06.08, 20:48
              hehe, niestety bozia mi cm pozalowala, mam niespelna 155 (w dowodzie:p) dlatego
              te 50kilo przy moim wzroscie to troche duzo:p
              a dzisiaj anomalia pewna u mnie- na wadze wecej o jakies 0,6kilo mysle ze to
              moze byc przez to ze wypilam 4l h2o w ciagu 24h.. hmm.. ale mnie suszy:p
              • ilona77_77 Re: Ósmy nowy dzień:) 03.06.08, 09:24
                cześć dziewczyny.
                Melduję się po długiej nieobecności, u mnie na razie małe spadki, jeszcze mam
                nadzieję, że będzie lepiej.
                Nadal ściśle na dietce,ale nie powiem ten weekend dał mi popalić.
                Jestem dumna z siebie ,że się nie dałam.
                Pozdrawiam cieplutko. jeszcze tylko 6 dni!!!!!!! HURA!!!
                • kubusia10 Re: Ósmy nowy dzień:) 04.06.08, 08:47
                  hej dziewczyny,
                  dopiero co wczoraj wieczorem wróciłam z wyjazdu, niestety trzymałam się do
                  niedzieli potem nie było już jak... :( trzymam za was kciuki a sama zastosuję
                  dietę 1000-1500 kcal i mam nadzieję że na lato będę "niezła laska";)
                  na kopenhadzką nie mam już serca ani.. żołądka;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka