iwkaga
29.12.06, 15:20
Cześć Dziewczyny! Mam na imię IWONA. Bardzo chcę się z Wami zakumplować ,
bo wyczuwam dobre fluidy .Niewiele o Was wiem, bo jestem na forum od kilku
dni ,ale miałam przyjemność pogadać z kilkoma z Was.Coś czuję, że fajne z Was
kobitki i mogłybyśmy nawzajem się mobilizować w walce ze zbędnymi
kilogramami. Obiecuję, że będę się systematycznie odzywać, odpiszę do każdej
na pewno i będę wspierać jak umiem.To jest sposób na to by nie myśleć o
jedzeniu.
Dla tych co nic o mnie nie wiedzą trochę szczegółów:
Na diecie (5 tygodni=3tyg.ścisłej+2 tyg. mieszanej)schudłam 17kg ze 102kg.
Jak dotąd to idealna dieta dla mnie. Każdy musi taką znaleźć dla siebie.Tą
polecam, bo szybka, łatwa i przyjemna.W pierwszym tygodniu biegałam do
toalety po 10 razy itak pozbyłam się 5kg-a jak to mobilizuje.Potem przestaje
się czuć głód.Żołądek skurczył się i nie chce się jeść. Teraz dopadł mnie
wilczy apetyt i mam na wadze 5kg w górę. Dlatego od 2 stycznia zaczynam
drugie podejście ciekawe z jakim rezultatem?
Moim przekleństwem są słodkie rzeczy,ale nie czekolada tylko ciastka,
ciasteczka.Na diecie Cambridge w ogóle przestałam myśleć o słodkim nawet nie
miałam na nie ochoty.Aż do pierwszego razu kiedy skusiłam się na kawałeczek
ciasta(albo z powodu stresu albo przed okresem już nie pamiętam)i od tej pory
nie mogę przestać .Nie ma dnia, żebym nie zjadła coś słodkiego.Jak zjem to
jestem na siebie zła i znowu stres zajadam i tak kółko się zamyka.To jakieś
błędne koło.Tylko na DC udało mi się odstawić słodkie na tak długo.Dlatego
chcę do tej diety wrócić.Mam nadzieję, że moje dotychczasowe wysiłki nie
pójdą na marne i przy drugim podejściu też uda mi się osiągnąć podobne wyniki
jak za pierwszym razem.Żeby podkręcić swoją motywację zaczęłam szukać ludzi z
podobnymi problemami.Ja też najbardziej tyłam w ciąży a już po drugiej
zostało mi najwięcej(Piotr-12.5 roku i Ola-2.5 roku)bo wtedy pochłaniałam
duże ilości słodkości.Zaczęły się problemy z podwyższonym ciśnieniem i
poziomem cukru. Zaczęłam się odchudzać ze względu na zdrowie.O dziwo cuker
się unormował a ciśnienie spadło na tyle , że mogłam odstawić leki.I
terazpowoli to wszystko zaprzepaszczam.Ale zabieram się za siebie ostro od 2
stycznia.
Jeżeli macie ochotę to piszcie!
Pozdrawiam . IWKAGA