Dodaj do ulubionych

jak tak was czytam.....

12.02.07, 14:37
....to m i sie robi miło. Nikt nikogo błotem nie obrzuca, nie warczy, tylko
mówi prosto z mostu ale grzecznie. W porównaniu z tym co się dzieje gdzie
indziej, to aż miło tu zaglądać.
Czytam wasze posty i podtrzymują mnie na duchu - w chwilach zwątpienia, kiedy
zaczyna mi sie śnić jedzonko. Mam co prawda tylko 7 kg do zgubienia ale DC to
dieta dla mnie, bo po pierwsze leniwa jestem i nie chce mi sie gotować, a po
drugie właściwie wszystkie diety bazują na produktach na które jestem
uczulona lub których poprostu nie znoszę. A tu -cała przyjemność po mojej
stronie. Mi te koktajle baaaaardzo smakują i muszę sie pilnować żeby ich nie
zjadać więcej niż można.
Dzięki dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • voluptas Re: jak tak was czytam..... 12.02.07, 16:01
      Witaj Dorciu! Ślicznie to napisałaś.
      Cieszę się, ze się odezwałaś, mam nadzieję, że do nas dołączysz? Jak długo
      walczysz z DC? Ile udało Ci się już zrzucić?
      A z "przedawkowaniem" koktajli jednak uważaj - nie dlatego, ze zaczniesz
      "świecić" od nadmiaru witaminek ;) , ale dlatego, że mimo wszystko saszetki też
      zawierają węglowodany, które w zbyt dużej ilości mogą zaburzyć ketozę. A batony
      próbowałaś? Te dopiero są pyszne!
      pozdrawiam! :)
      • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 12.02.07, 17:25
        to juz 7 dni i 3 kg mniej, ja się nawet cieszę że nie więcej bo za szybko to
        też nie jest dobrze. W zeszłym roku byłam 3 tygodnie na mieszanej i miałam
        dobry efekt ale były wakacje i wczasy i czipsy i... nie powiem co jeszcze. Tak
        naprawdę, wg tych wszystkich norm to niby ważę tyle ile trzeba ale dla mojego
        samopoczucia to nie to - no bo jak się mnie pytają czy jestem w ciąży ( a nie
        jestem bo sie mąż nie daje namówić na drugie dziecko...), to się głupio robi. A
        tak jak mówiłam nie wszystko mogę jeść a z ćwiczeniami też nie bardzo -
        niestetty mam problem z kręgosłupem a to się przekłada u nie akurat na nogi,
        nie mogę obciążać stawów.
        Odezwę się później bo dziecię wzywa.
        • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 14.02.07, 10:16
          Waga się uparła i stoi, ani drgnie. A wczoraj miałam gości i było ciacho - ach
          co zapach ale się nie dałam skusić. Dziś walentynki, to zaszaleję, na ten
          właśnie dzień czekam z batonikiem, cóż to będzie za przyjemność gryźć coś. Już
          się cieszę na wieczór.
          A po diecie mam zamiar zacząc chodzić na basen- aerobik w wodzie to jest to. i
          na ddatek basen mam pod samym nosem, 3 minuty na piechotę.
          już się widzę w wymarzonej sukience.....
          • voluptas Re: jak tak was czytam..... 14.02.07, 10:27
            Dorciu, taka wizualizacja to super rzecz :)
            Gratuluję twardej postawy w obliczu próby - Ty jeszcze będziesz miała milion
            okazji w życiu, żeby zjeść _kawałeczek_ ciasta i na pewno nie raz skorzystasz,
            więc odpuszczaj bez żalu - teraz jestes na diecie :)
            A co do stanie wagi, to najczęściej powodem jest pms (organizm zatrzymuje wodę
            przed @) i zaparcia. Z tym drugim można (i należy!) walczyć, z tym pierwszym...
            cóż, siła wyższa. Ale jeśli u Ciebie to właśnie PMS to warto przeczekać,
            prawdziwa waga pokaże Ci się po @.
            Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
            • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 14.02.07, 11:01
              no ja właśnie skończyłam @ dziś,
              ale w zeszłym roku szło szybcie bo pracowałam i sie dużo ruszałam - zwłaszcza w
              pracy , kilkanaście razy na 3 pietro w starym budownictwie i na dół. A teraz ze
              względu na zdrowie siedze w domu i tylko po małą do przedszkola zasuwam, to
              wszystko jasne. Ale dziś w ramach walentynkowego wyjscia chcemy iść na kręgle -
              mam nadziję że nie polecę z kulą.....
              Aha, a najmilsze jest to że brzuszek robi się taki miły płaski i miękki...
              • akolitka Re: jak tak was czytam..... 15.02.07, 06:54
                Dorcia - jak się trzymasz???? Jesteśmy w podobnym momencie diety - u mnie po 7
                dniach 3,5 kg do tyłu
                • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 15.02.07, 12:09
                  3,3kg ale musiałam przejsc na mieszaną - nie wiem czemu ale straszliwie bolą
                  mnie nerki, nigdy nie mialam z nimi problemow az do teraz. ale i tak chudne.
                  dzis mnie strasznie kuszą pączkami - ale sie nie dam, mam jezcze 1 batonik i
                  ewentualnie cola light- kupiłam 1 dnia i tak sobie stoi....
                  gdyby jej nie było to bym strasznie jęczała że mi się chce.
                  • voluptas Re: jak tak was czytam..... 15.02.07, 12:23
                    Dorciu, ale 3,3 kg to też ładny wynik. A na mieszanej - masz rację - będziesz
                    chudła nadal, troszkę wolniej, ale będziesz. Gratuluję rozsądnej decyzji :)
                    Troszkę Ci zazdroszczę mieszanej, bo już mi się zaczynają śnić po nocach
                    gotowane brokuły :)) Ale powtarzam sobie, że jeszcze tylko 6 dni i muszę je
                    wykorzystać w 100%, a brokuły do tego czasu nie znikną z poziomu ziemi (to
                    ostatnio mój ulubiony argument ;) ).
                    Oj, i o coli mi przypomniałaś, niedobra kobieto ;) Staram się w ogóle zapomnieć
                    o jej istnieniu, bo cole light bardzo lubię i w sumie mogłabym pić non stop.
                    Wiem, że najzdrowasza nie jest, ale na pewno do niej wrócę. Teraz jednak
                    koronnym argumentem jest to, że ma kwasek cytrynowy, więc odpada, bo ketoza się
                    z wszelkimi postaciami cytryny nie lubi. Dlatego zalewam się wodą mineralna (nie
                    lubię, ale trudno) i herbatkami :) Bo w końcu czego się nie robi... Pozdrawiam i
                    trzymam kciuki :)
                    • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 15.02.07, 13:20
                      Voluptas, to ja cie bardzooooooooooo przepraszam, no ja nie chciałam być taka
                      niedobra, tylko się chciałam pochwalić jaka jestem dzielna. A jestem do potęgi
                      ntrj bo u mojej teściowej znowu goście ( mieszkamy właściwie razem) i mnóstwo
                      pązków i ciasteczek, a ja tam nawet nie poszłam. Nie chce mi się tłumaczyć
                      wszystkim po kolei, że sie odchudzam. Nie wiem czemu zawsze słysze- a po co? a
                      to ci nie zaszkodzi jak zjesz ciasteczko, jutro bedziesz się dalej odchudzać,
                      bleeee
                      A cola stoi na widocznym miejscu i robi dobre wrażenie
                      trzymaj się, jeszcze tydziń i też będziesz sobie coś pogryzać, a jaki efekt
                      osiągniesz....każdy będzie ci zazdrościł.
                      Dorota
    • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 15.02.07, 15:19
      hm, a te brokuły to jak robisz, bo mi przychodzi na myśl że jak kalafior, z
      masełkiem i bułką tartą..... mniam
      • voluptas brokuły 15.02.07, 16:09
        na mieszanej to tylko gotowane i posypane Vegetą. Poza - bardzo lubię z
        roztopionym, startym serem żółtym, plasterkiem brie, albo okruszkiem pleśniaka :)
        A masła i tartej bułki szczerze nienawidzę, od zawsze ;) Pamiętam, jak jako
        dziecko MYŁAM kalafiora, który babcia zapomniawszy polała tami masłem z
        przyrumieniona bułką... W ogóle jakoś taka bułka i masło niezmiennie wzbudza we
        mnie traumę ;)
    • dorcia1234 Re: jak tak was czytam..... 16.02.07, 09:43
      i na mieszanej dobrze, jest mnie mniej o jakąś kostkę masła.....hurrra.
      Voluptas, ty wiesz tu prawie wszystko, czy ktoś na tej diecie miał problemy z
      nerkami, bo ani mnie nie przewiało ani żadnej infekcji nie mam a bolą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka