Dodaj do ulubionych

Och jestem taka smutna

14.03.07, 07:08
I to przez co? przez wage jakoś nie chce ze mną współpracować - waga 94,8,
czemu tak mało?
Zaczynam myśleć że to wszystko bez sensu. Ale przecież się nie poddam bo już
końcówka. Tylko boje się,że rzuce się na jedzenie jak głupia. Co mam najpierw
wprowadzić. Po poprzedniej zjadłam ogórka z jogurtem i chorowałam 2 dni.
Lalunka a ty - co najpierw, co najlepsze- już wiem że zrobie tak jak ty 2 dc
+ coś tam. No właśnie - co?
Obserwuj wątek
    • lenona1 Re: Och jestem taka smutna 14.03.07, 07:14
      Jej to chyba depresja, nic mi się nie chcę. Zupełny spadek formy. Wy też tak
      macie? Co jest- niby piękne słoneczko, chodze z córami na spacery - ach i
      weszłam w mniejszy rozmiar spodni - a dwie pary już schowałam głęboko do szafy.
      Właśnie ja zauważyłam, że nie wyrzuciłam tych ciuchów z myslą, że i tak pewnie
      przytyje - i bardzo mnie ten fakt zaniepokoił.
      • laluna1000 Uśmiechnij się 14.03.07, 08:51
        Lenonka, nie przejmuj się, może jesteś przed @ i dlatago waga stoi? Ja jak
        pamiętam to też tak miałam. Ale na mieszanej ruszyło. Tylko z ketozy dobrze by
        było nie wypaść. Moim pierwszym posiłkiem na mieszanej to było kawalątek rybki
        gotowanej w foli na parze z troszkiem brokuła, również na parze. To była akurat
        wigilia. Po ścisłej masz skurczony żołądek i napewno nie zjesz byt dużo. Piłam
        też dużo wody. Dasz rade. Nie poddawaj się, a nie pożałujesz. Sama widzisz , są
        efekty, ale powolutku, to nie wyścigi, każdy ma inny metabolizm. Jak będziesz
        przestrzegac zasad, to schudniesz. Ale to też wszystko jest w głowie. Nie
        wymagaj zbyt dużo od siebie, pozwól sobie na jakąś nagrode( mi ogromną
        przyjemnośc sprwiało kupowanie sexy bielizny..hm) Więc trzymaj się, teraz
        będzie łatwiej, idzie wiosna, będą świerze warzywka. Uda się! Ja też dziś
        zaczełam. Pozdrawiam... i UŚMIECHNIJ SIĘ!!!!
        • lenona1 Re: Uśmiechnij się 14.03.07, 09:37
          Seksowna bielizna w rozmiarze 95 DD chyba nie bardzo znajde - mój odwieczny
          problem- wielki biust. A teraz wydaje się jeszcze większy bo brzuch troche
          spadł. Ale boje się że już nie dam rady. mysle tylko o jedzeniu - jestem
          głodna, chyba coś mi się porobiło z psychiką.
          • laluna1000 Re: Uśmiechnij się 14.03.07, 10:49
            Zaraz Cię przerzuce na kolano i złoje dupke!!! A myślisz ze ja jaki miałam
            rozmiar bielizny jakieś 3 miesiące temu? 95DD!!! i kupiłam sobie sexy,
            podnoszący stanik. W trimphie.Teraz mam 85C, czyli mniejszy, jak schudniesz to
            biust tez Ci zmaleje. Pozatym ja mam rozciągniętą skóre i właśnie prządny
            biustonosz, podnoszący piersi poprawia mi humor. Lenonka, pomyśl o tych paniach
            co nie mają nic....
            A wogóle to się weż w garść. Jesteś silna, ale nie poddawaj się, tyle już
            wytrzymałaś, niedługo zaczniesz jesć, poczytaj sobie o produktach które można
            jeśc na mieszanej, nie są złe. Zobaczysz, dasz rade. Ja w Ciebie wierze....
            • santamanana lenona!!! 14.03.07, 11:34
              Naprawdę Ciebie tylko bić i patrzeć czy równo puchnie!!!
              Zamiast cieszyć się z takiego biustu to narzeka!!! Ja mam teraz 75c z tendencją
              na B i chętnie bym sie zamieniła na coś okazalszego. Wtedy mozna poszalec z
              bluzkami z dekoltem:))
              A co do obaw co do rzucenia sie na jedzenie to wiekszosc z nas je ma. I co do
              przytycia - bo kazdy sie pewnie juz odchudzal i potem przytył. Ale jak pisze
              lalunka, wszystko w naszej glowie. Tylko ze teraz jakos trudniej. Niby sie
              widzi efekty, czlowiek powinien sie lepiej czuc, ale ta okropna wiosenna
              deprecha wiekszosc z nas dopadła.
              Wiec lenona pofolguj sobie (byle nie jedzeniowo) - zrob sobie jakas przyjemnosc
              dla ciala lub ducha.
              To naprawde poprawia nastroj - ja zdecydowalam, ze ide do kina:)
              ---
              Dum spiro, spero.
            • maroolg Lalunko i Lenonko... 14.03.07, 14:28
              Kochane aż Wam zazdroszczę tych malejących piersi i liczę na to, że moje tez
              się w końcu kurczyć się zaczną.
              Musze przyznać że zawsze miałam duży biust co bylo zmora mojego nastoletniego
              życia.Wszystkie kobietki w rodzinie są piersiaste.W najszczuplejszych czasach
              nosiłam 70-75DD.Moja waga zjechała 11kg a biust tez troche niżej;-( sie opuścił
              ale nie zmalał, no może trochę tłuszczu z pleców zeszło.Nadal noszę 85F i
              starsznie nad tym boleję.Wasze DD zatem są super!!!!Pozdrawiam.goska
              • balbina_alexandra hehehe :) 14.03.07, 16:30
                No to ja może pobiję was wszystkie - mam miseczkę G, przed dietą 75 G teraz
                70G. Zresztą bardzo lubię swój biust i pielęgnuję z podziwu godnym zaparciem,
                choc jest przyczyną lekkich bóli kręgosłupa i niestety zawsze ale to zawsze
                budzi duze zainteresowanie, no chyba że akurat ubiorę się w worek. TE
                zainteresowanie niestety bywa męczące :(

                JA mam też podły nastrój. To chyba jest wiosenne przesilenie. NIE mam siły ani
                ochoty na nic, dieta mnie męczy, praca mnie męczy, wszystko mnie męczy. Spać,
                leżeć, nie robić nic. Trochę humor poprawiły mi zakupy, ale to na krótką metę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka