skalar20ll
26.02.12, 09:52
Sprawa referendum powinna mieć finał w sądzie. Brak konkretnych zarzutów. Blondyna która publicznie pomówiła byłego dyrektora a obecną panią Prezydent o stosowanie mobbingu upewniała wszystkich że miało to miejsce powinna w moim odczuciu posiłkować się jakimś dokumentem. Jeżeli go nie ma, jej wypowiedź powinna trafić do odpowiednich organów. Były prezes który zarzucił brak inwestycji w mieście zapomniał dodać że to właśnie UM który poręczył ? kredyt na blisko 13 mln zł został spłacony w wys ponad 2mln przez poręczyciela w styczniu - za co min wyleciał. Pan Kłys który spotkanie referendalne zaczął od przytoczenia historii miasta nie wspomniał że tym miastem które tak mu się nie podoba rządził przez blisko 10 lat Andrzej Stania i Platforma Obywatelska. Przez gardło mu nie przeszło że efekt rządów, który dziś mamy, jest długofalowym brakiem planu działania tej organizacji politycznej przez dekadę! Inwestycje których rzekomo nie ma - bo nie ma - są wynikiem budżetu, który uchwalony został na odchodne starego prezydenta Andrzeja Stani a dzisiejszego radnego. Budżet ten niedoszacowany był na kwotę ok. 96 mln zł tj. ok. 20% jego wielkości . Dopiero dziś od kilku miesięcy realizowane są zapisy budżetu który został uchwalony przez nową Radę Miejską i nowy Zarząd Miasta. Realizacja tego budżetu i wynik z jakim zostanie zrealizowany będzie podstawą do ustalenia możliwości finansowych Miasta. Kredyty które zaciąga Miasto spłacać musi z własnych dochodów. Jak wiemy były prezydent Andrzej Stania zostawił ok 56 mln nie zapłaconych faktur z roku poprzedniego naruszając tym samym dyscyplinę finansów publicznych. Dług ten spłacony został w roku 2011 przez obecny Zarząd. Pan Kłys nie przedstawił żadnych konkretnych zarzutów obecnej Radzie i obecnemu Zarządowi a dyskusję rozpoczął myśląc że "a nóż coś się przylepi".