06.06.13, 19:29
Apel „Referendystów”

Komisarz Wyborczy w Katowicach odrzucił nasz wniosek o przeprowadzenie referendum lokalnego w przedmiocie odwołania Prezydenta Miasta Ruda Śląska przed upływem kadencji. Zrobiliśmy co w naszej mocy, by zwrócić uwagę społeczności lokalnej na sprawy Miasta, a głównie na nieprawidłowości w zarządzaniu Miastem przez Prezydent Grażynę Dziedzic. Wszystkie nasze zarzuty uważamy za nadal aktualne i uzasadnione, a w ciągu ostatnich tygodni doszły do nich kolejne. Będziemy kontynuowali nasze starania w ww. zakresie, jednak dzisiaj nasze możliwości są już niewielkie. Dlatego zwracamy się z gorącym apelem do Pani Poseł Danuty Pietraszewskiej, Posła Grzegorza Tobiszowskiego oraz Radnych, którym dobro Miasta leży na sercu tak jak nam, by wzmogli swoją aktywność w działaniach na rzecz Miasta i podjęli decyzje trudne ale możliwe do wykonania, które by przerwały lub ograniczyły niekorzystne dla mieszkańców działania p. prezydent.
Apelujemy do Posłów i Radnych, by wykorzystali swój autorytet, wiedzę i doświadczenie do działań ratujących Miasto Ruda Śląska.



Dodatkowo kilka informacji:

1. Szanowni Państwo z treści postanowienia Komisarza Wyborczego w Katowicach w sprawie wniosku o przeprowadzenie referendum lokalnego w naszym mieście, wynika, że istnieją wszelakie przesłanki do wniesienia odwołania od tejże decyzji komisarza.

2. Sprawa sfałszowania podpisów wskazuje, że fałszowała je grupa osób, której zależało na tym aby referendum się nie odbyło dlatego materiały w tym zakresie zostaną przekazane do prokuratury okręgowej w Gliwicach

- Na dokładnym wykazie można łatwo stwierdzić które listy naszym zdaniem zostały sfałszowane bo: na 12 nazwisk wszystkie maja takie same błędy tzn. zły PESEL, a pozostałe dane są prawidłowe – a taka ciekawostka: osoby zmarłe są właśnie wśród tych „złych list” – jako jedyne dobre dane.

- Nikt z osób oddanych sprawie referendalnej nie pokusił by się o takie fałszerstwo – my wiedzieliśmy i wiemy, że Komisarz dokładnie będzie badał każdy podpis.

- Chcieliśmy zwrócić szczególną uwagę iż istnieją też inne przesłanki aby stwierdzić to, że akcja zbierania podpisów była czynnie sabotowana. Średnia odrzuconych podpisów w „normalnych warunkach” nie przekracza 4-8%. Tak też było w zeszłym roku. W tym roku było to ponad 25%. Z doświadczenia osób które zajmują się takimi sprawami na co dzień wiemy że nie jest to dziełem przypadku, lub tym bardziej braku wiedzy i umiejętności przez osoby zbierające podpisy, bo dla ponownego przypomnienia w tegoroczne referendum zaangażowane były te samo osoby co w zeszłoroczne.

3. Pomimo zdarzających się apeli i nacisków ze strony zwolenników obecnej Pani Prezydent aby wycofać wniesione już oskarżenia do prokuratury - nie uczynimy tego, bo nikt nie powinien łamać obowiązującego prawa, powinno ono być z całą stanowczością przestrzegane.

4. Dochodzą do nas sygnały od zaniepokojonych i zniesmaczonych mieszkańców naszego miasta którzy czują się wręcz oszukani kwestią rzekomych fałszerstw i nieprawidłowości które rzekomo mieliśmy popełnić podczas zbierania podpisów. Wszyscy państwo doskonale pamiętacie konferencję prasową z 13 maja br. oraz późniejsze różne dziwne akcje przeprowadzane przez organizacje i stowarzyszenia popierające Grażynę Dziedzic np. wysyłanie oświadczeń do Komisarza w sprawie nie złożenia podpisu na listach.
I oto najważniejsza kwestia: gdzie podziały się te oskarżenia w świetle decyzji Komisarza? Proponujemy przeanalizować dokument dostępny na naszej stronie internetowej. Proszę zwrócić uwagę, iż nie ma tam żadnej wzmianki o żadnych nieprawidłowościach, o które zostaliśmy oskarżeni. Logiczną konkluzją całej tej wrzawy zrobionej przez p. Prezydent - jeżeli oskarżenia były prawdziwe – winna być odpowiednia adnotacja w tymże dokumencie – a jej nie ma. Wnioski proszę samemu wyciągnąć, ale chyba nie będą one pozytywne dla Grażyny Dziedzic. I tu rodzi się pytanie: Czy jeden z radnych obecnych na tej konferencji świadomie okłamał mieszkańców, czy sam został okłamany przez swoją rodzinę.

5. W świetle tych wszystkich niedomówień, które poddają w wątpliwość prawdziwość czynów o które zostaliśmy oskarżeni zwracamy się z apelem do Pani prezydent Grażyny Dziedzic o jak najszybsze upublicznienie pism skierowanych do Komisarza Wyborczego z 13 maja oraz z 23 maja br.



Bartosz Szabatowski - pełnomocnik Grupy Inicjatywnej ds. Przeprowadzenia Referendum

Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Apel 06.06.13, 19:41

      Wystarczyło zebrać 11,5 tys prawidłowych podpisów.
      Tak jak rok temu i nawet sto tys sfałszowanych nic by nie zmieniło.
      Daliście d..y i tyle na ten temat ;)
      • skalar2011 Re: Apel 06.06.13, 19:55
        hepik1 napisał:

        >
        > Wystarczyło zebrać 11,5 tys prawidłowych podpisów.
        > Tak jak rok temu i nawet sto tys sfałszowanych nic by nie zmieniło.
        > Daliście d..y i tyle na ten temat ;)
        hepik a radnego i pofyrtaną już przesłuchała prokuratura
      • bszabatowski Re: Apel 06.06.13, 19:56
        A może Szanowny Admin tego forum wytłumaczy jak mieliśmy stwierdzić "prawidłowość" złożonych podpisów?! Bo tak jak rok temu i tym razem oddając podpisy byliśmy przekonani że wszystkie są "prawidłowo" złożone.

        Ps. Greenrs2: A do kogo mamy apelować? Do Pani Prezydent?
        • skalar2011 Re: Apel 06.06.13, 19:59
          bszabatowski napisał(a):

          > A może Szanowny Admin tego forum wytłumaczy jak mieliśmy stwierdzić "prawidłowo
          > ść" złożonych podpisów?! Bo tak jak rok temu i tym razem oddając podpisy byliśm
          > y przekonani że wszystkie są "prawidłowo" złożone.
          >
          > Ps. Greenrs2: A do kogo mamy apelować? Do Pani Prezydent?
          znam tą pańcie dokładnie i jeden wasz błąd to ten, że chcieliście uczciwie i zgodnie z prawem doprowadzić do referendum zgodnie z wolą dużej grupy mieszkanców tego miasta
          • greenrs2 Re: Apel 06.06.13, 20:09
            Jak się okazuje, wcale nie taką dużą...
        • hepik1 Re: Apel 06.06.13, 20:42
          amarian:

          "Niewątpliwie też w tym roku zbieranie było „ostrożniejsze”. Po kilku „przypadkach” listy były odbierane tylko od osób znanych i zaangażowanych w referendum."


          Tadeusz Piątkowsk:

          "Nie mieliśmy większych problemów z uzyskaniem odpowiedniej liczby podpisów. Zebraliśmy ich nawet o ok. 20 procent więcej . Sami sprawdziliśmy i odrzuciliśmy pewną część.
          • mrnatohk Re: Apel 06.06.13, 22:03
            Tia Hepik... Z tego co przeczytałem zostałeś poproszony o podsunięcie pomysłu na zweryfikowanie podpisów - nie robisz tego bo???

            I to co zacytowałeś potwierdza tylko to co zostało wcześniej "powiedziane" - wiedzieliśmy że zdarzają się dziwne "listy", ale ilość przekroczyła najśmielsze oczekiwania!!!
            A zauważ, że jakbyśmy robili to o co nas oskarżano to nie było by tylu "lewych" podpisów. Więc jak - jaki to genialny sposób podsuniesz na sprawdzenie "poprawności" podpisów??? (Pytam tak na przyszłość - bo nigdy nie wiadomo kiedy taka wiedza się przyda!)

            Aaaaa i Panie Radny Józefie: Jak to było z tymi podpisami? Kto kłamał: Pan, czy okłamała Pana rodzina??? Coby Pan znowu nie wywiną się sianem: podpunkt nr 4 - ostatnie zdanie :)
            • hepik1 Re: Apel 07.06.13, 05:01
              mrnatohk napisał:

              > . Z tego co przeczytałem zostałeś poproszony o podsunięcie pomysłu na zweryfikowanie podpisów - nie robisz tego bo???

              Bo żadne weryfikowanie podpisów przez was nie było potrzebne.Od tego jest komisarz.
              To takie proste.
              Już pisałem-wystarczyło zebrać 11,5 tys prawidłowych(a mieliscie na to 20 dni wiecej nż rok temu) i żadne fałszywki w dowolnych ilosciach nie miały by żadnego wpływu na wynik.

              I przypominam jeszcze raz cytat z Mariana:

              " Po kilku „przypadkach” listy były odbierane tylko od osób znanych i zaangażowanych w referendum."

              Trzeba zacząć szukać przewerbowanego kreta wśród tych "osób znanych i zaangażowanych" ;)
              • mrnatohk Re: Apel 07.06.13, 10:07
                Ciekawe... Chyba wszyscy wiemy czemu tego nie robisz i uciekasz od odpowiedzi!!!
                Pytanie jak mieliśmy złożyć poprawne 11500 podpisów skoro nie możemy sprawdzić jej poprawności - poprawność stwierdzi dopiero Komisarz? Głupoty takie piszesz, że aż strach i doskonale o tym wiesz...

                A przypuszczalnie nie podasz sposobu bo... "ta ta ta" namawiałbyś do przestępstwa??? A tego jak widać nie chcesz zrobić, więc zostaje (bez urazy) głupi bełkot :)

                I pisz co chcesz, ale widać doskonale że próbujecie teraz zdewaluować to co się stało z tymi podpisami...
                Bo ktoś się nieźle napracował - i nie piszę tu o referendystach - tylko o minie radnej Ewy :)

                Ale wiem, wiem to nie ma znaczenia, bo wystarczyło zebrać tylko 11,50 prawidłowych podpisów... I tak myślę: "tylko" czy "aż" - ale dzięki Bogu Prokurator nie będzie się nudził!
                • hepik1 Re: Apel 07.06.13, 11:28
                  mrnatohk napisał:

                  > Pytanie jak mieliśmy złożyć poprawne 11500 podpisów skoro nie możemy sprawdzić
                  > jej poprawności

                  Identycznie jak rok temu te 14,5 tys (prawidłowych) ;)
                  Rok temu tez 3 tys odrzucił komisarz.
                  Jakos nie było łkania słychać z waszej strony z tego powodu ;)
                  • skalar2011 Re: Apel 07.06.13, 17:16
                    Tera byli bardziej przerażeni i bardziej łkali
    • greenrs2 Re: Apel 06.06.13, 19:50
      Jeśli dobrze obserwuję nastroje społeczne, to szukanie pomocy u wymienionych osób raczej wiarygodności i popularności Wam nie przysporzy.

      Nie rozumiem też lamentu nad dwunastoma sfałszowanymi podpisami wobec grubo ponad dwóch tysięcy brakujących.
    • skalar2011 Re: Apel 06.06.13, 19:50
      popieram Pana jak i wielu mieszkańców naszego miasta, metody stosowane przez władzę bliskie Białorusi
      ALE MY PRZETRZYMALIŚMY KOMUNĘ I JEJ DZIAŁANIA
      Niech ktoś wreszcie ukróci te ,,rządy,, nim będzie za póżno
      Niech ,,tego pana radnego ,, rozliczy prokurator
      Niech wreszcie będzie w Rudzie transparentne i uczciwe zarządzanie miastem
      POSŁOWIE
      PANOWIE RADNI,
      CZAS UKRÓCIĆ TĄ FARSĘ
      NIE POZWÓLCIE ZNISZCZYĆ NASZEGO MIASTA
    • aloes69 Re: Apel 06.06.13, 20:11
      A ja apeluje o:
      pokój w mieście, rozwagę, zdrowy rozsądek , poczucie odpowiedzialności za mieszkańców i miasto, kulturę słowa, klasę, chociaż minimalną znajomość przepisów prawa, niepodżeganie do nierozważnych wypowiedzi i zachowań, wzajemny szacunek ... itd ..itp

      "Za co biją w tyłek, gdy pobłądzi głowa?
      Za to, że głowa błądząc, rozum w tyłku chowa" Jan Kochanowski



    • hepik1 Re: Apel 06.06.13, 20:51
      bszabatowski napisał(a):

      >Średnia odrzuconych podpisów w „normalnych warunkach” nie przekracza 4-8%. Tak też było w zeszłym roku.

      Mnie troche innej matematyki uczyli ;)
      Jeśli w zeszłym roku było 17,5 tys podpisów i 14,5 tys prawidłowych to te 3 tys nieważnych nijak nie daje 4% a nawet 8% ;)
      • agitka31 Re: Apel 06.06.13, 21:05
        hepik1 napisał:

        > bszabatowski napisał(a):

        > Mnie troche innej matematyki uczyli ;)
        > Jeśli w zeszłym roku było 17,5 tys podpisów i 14,5 tys prawidłowych to te 3 tys
        > nieważnych nijak nie daje 4% a nawet 8% ;)

        Jak się na te wyliczenia powołaają w oficjalnych pismach to jest naadzieja (nieduża), że ktoś to matematycznie sprawdzi;)
    • aptykorz Re: Apel 06.06.13, 21:03
      takie są efekty przyspawania d...... do stołka ,
      kłamstwo to naczelna ideologia i to od początku
      ....... skarbniczka życie straciła
      ...... OTI przerobię na basen olimpijski
      ...... krematorium to nie ja
      ........ PEC-u nie sprzedam
      ........ trasa NS za tydzień ruszy
      ........ sprywatyzuję media miejskie bo cenię niezależne dziennikarstwo
      ......... Klub Sportowy Zgoda Bielszowice - będę wspierała miejski sport
      ........ basen Zdebel - to miejsce dla młodzieży
      wyliczać można dużo , dużo więcej
    • fifik_rsl Re: Apel 07.06.13, 00:07
      Bartoszu jeśli możesz odpowiedzieć na jedno pytanie bo nigdzie nie padła odpowiedź. Ile było list z których wszystkie podpisy były nieprawidłowe i jak to się ma do całości nieprawidłowych podpisów?

      Pytałeś jak mogliście sprawdzić. Poprawności danych czy zameldowania nie mogliście, ale spokojnie mogliście sami wyeliminować podwójnie złożone podpisy. Wystarczy w exel wpisać wszystkie pesele pogrupować i tak wyskoczyłyby podwójne. To mogliście zrobić.
      • w36 Re: Apel 07.06.13, 00:52
        fifik_rsl napisał(a):

        > Wysta
        > rczy w exel wpisać wszystkie pesele pogrupować i tak wyskoczyłyby podwójne. To
        > mogliście zrobić.

        Wiesz fifik, wstydziłbyś się tych pouczeń. I to jeszcze Ty, który, przypomnę, otwarcie wyrażałeś sprzeciw wobec referendum.
        Przecież wklepanie kilkunastu tysięcy peseli to jest jednak wielka robota, którą nie można było "podzlecić" z uwagi na poufność danych, a Ty żądasz tego od społeczników, którzy mając swoje życie i obowiązki musieli je pogodzić z misją którą się dla nas podjęli. Chyba to jakoś rozumiesz, sam uczestnicząc społecznie w wielu sprawach.
        Po za tym, zwróć uwagę na skalę fałszerstw, niewspółmierna z zeszłorocznym referendum.
        Nawet znając już dobrze mentalność Dziedzicowej i jej otoczenia, czy normalny człowiek mógł oczekiwać aż takich brudnych zagrań?
        • greenrs2 Re: Apel 07.06.13, 01:11
          w36 napisał:

          Nawet znając już dobrze mentalność Dziedzicowej i jej otoczenia, czy normalny człowiek mógł oczekiwać aż takich brudnych zagrań?


          Czy jesteś pewien, że to tylko brudne zagrania?
          Ja nie bronię obecnej władzy, bo również wiele rzeczy mi się nie podoba, ale ta spiskowa teoria prowokacji przypomina mi trochę tą inną - ogólnopolską. O ile wiem, to nie chętni złożyć swój podpis chodzili za referendystami, ale odwrotnie. Czy sądzisz, że prowokatorzy czaili się pod budką z ogórkami na targu i wyskakiwali jak królik z kapelusza, gdy pojawili się referendyści? Moim zdaniem te "fałszerstwa", złe pesele itp. to inicjatywa zwykłych ludzi, którzy poczuli się osaczeni, zniecierpliwieni i wkurzeni nagabywaniem przez nachalnych "zbieraczy podpisów".
          • w36 Re: Apel 07.06.13, 01:43
            greenrs2 napisał:

            > Moim zdaniem te
            > "fałszerstwa", złe pesele itp. to inicjatywa zwykłych ludzi, którzy poczuli się
            > osaczeni, zniecierpliwieni i wkurzeni nagabywaniem przez nachalnych "zbieraczy
            > podpisów".

            Jakoś mnie to wcale nie przekonuje. W końcu każdy człowiek w dzisiejszych realiach, musi sobie radzić z wszelkiego rodzaju nagabywaniem w nieporównywalnie większej skali.

            Zresztą akurat ja i moi bliscy, tego nagabywania nie doświadczyli. Raczej na odwrót. Trzeba było trochę fatygi by ten popis złożyć. Trzeba było przypomnieć sobie, gdzie w zeszłym roku oficjalnie zbierano podpisy "stacjonarnie". A niestety tym razem komitet tego nie ułatwił.

            No i co z w ogóle z tymi zmarłymi? Wkurzyli się i zmartwychwstali?
            Na moją ocenę to celowe działanie. Raczej nie da się tłumaczyć tak duży procent nieważnych podpisów niechęcią do referendystów, czy fluktuacjami statystycznymi.

            Ciekawe by było, gdyby ktoś podrzucił dane z protokołu odbioru podpisów, z zeszłego referendum dla porównania.

            No ale wtedy jeszcze, Dziedzicowa nie była świadoma, miażdżącego dla niej, procentowego wyniku tamtego referendum.
        • fifik_rsl Re: Apel 07.06.13, 01:54
          Co ma wspólnego mój stosunek do referendum, z podaną przeze mnie metodą sprawdzenia podpisów?
          Co do tej wielkiej roboty to teraz Ty przesadziłeś. Wystarczyło do tego oddelegować 1 osobę (np. Żabcie która pisała tutaj iż pomaga przy referendum, a ma małe dziecko) Wystarczyło by ta osoba wklepywała pesele z dostarczanych dla niej list.
          Tylko że sprawę Ronda myśmy z Rafałem praktycznie we dwóch organizowali z niewielką pomocą przy zbieraniu podpisów osób trzecich. Pozostała robota spoczywała na nas, z czego i tak Rafał zrobił znacznie więcej ode mnie.
          Natomiast jak sam pamiętasz Referendum w tym roku miało bardzo szerokie poparcie, społecznicy z poprzedniego, plus ci od partii, stowarzyszeń. To ogromna machina ludzi, tak przecież nam to Waple kreował. Jeśli więc dla tej całej grupy wklepanie kilkunastu tysięcy nr pesel w exel to taka wielka robota, to w mojej skromnej ocenie powinni przemyśleć czy było sens w ogóle zaczynać.
          Ja wyznaję zasadę jak coś robię, to robię to porządnie, albo wcale.

          Co do ewentualnych fałszerstw to pozwól że poczekamy na wyrok sądu, bo narazie są one jedynie opinią osób popierających referendum.
          • w36 Re: Apel 07.06.13, 02:30
            fifik_rsl napisał(a):

            > Co do tej wielkiej roboty to teraz Ty przesadziłeś. Wystarczyło do tego oddeleg
            > ować 1 osobę (np. Żabcie która pisała tutaj iż pomaga przy referendum, a ma mał
            > e dziecko) Wystarczyło by ta osoba wklepywała pesele z dostarczanych dla niej l
            > ist.


            Zwracam Ci uwagę że podpisy, jako wrażliwe dane, mogły po odebraniu od zbierających, być tylko pod opieką oficjalnego komitetu. Mamy już przecież aferę że Dziedzicowa i Osmenda "widzieli" na listach podpisy swoich bliskich. To wyobraź sobie jaki byłby wrzask, latanie po prokuraturach, że listy chodzą "po ludziach", którzy jeszcze robią sobie bazę danych w prywatnych komputerach. Trochę rozsądku, fifik. Tego bym się tak nie czepiał, bo nie jest to istotą całego problemu.
            A to że podrzucono rozmyślnie śmieci. Które uratowały Dziedzicową od utraty stanowiska. Bo nie ma chyba żadnych wątpliwości, że gdyby tych podpisów starczyło i próg frekwencji byłby osiągnięty, to wynik referendum byłby oczywisty.

            Jeśli już się upierać coś wypominać referendystom, to może niedoszacowania złej woli pewnego środowiska i zbędne przejmowanie się tym co poszło do komisarza. Trzeba było zbierać na maksa do końca nie troszcząc się o "podrzutki", które i tak odsiałby komisarz. Może i nawet lepiej by było, gdyby wszystkie te lewe podpisy znalazły się w protokole komisarza. A tak mamy to trochę upiększone, a zupełnie niepotrzebnie.
            • hepik1 Re: Apel 07.06.13, 05:48
              w36 napisał:

              >Trzeba było zbierać na maksa do końca

              Przeciez zbierali na maksa i do końca a do komisarza pojechali w ostatnich godzinach dnia ostatniego ;)


              • 2nairama ześwirować można? 07.06.13, 08:18
                Te wszystkie wyjaśnienia kojarzą mi się tylko z tym:



                Zeszłoroczne głosy ws. referendum to 17 tyś
                Czerwcowe to 14 tyś - prawidłowych 10 tyś
                Coś poszło nie tak? Czy ktoś nie potrafi liczyć?
                • w36 Re: ześwirować można? 07.06.13, 08:58
                  2nairama napisała:

                  > Zeszłoroczne głosy ws. referendum to 17 tyś
                  > Czerwcowe to 14 tyś - prawidłowych 10 tyś
                  > Coś poszło nie tak? Czy ktoś nie potrafi liczyć?

                  Zestawisz różne dane. W zeszłym roku podpisów było znacznie mniej niż głosujących.
                  A po za tym, opierasz się na rozpowszechnianym szeroko, nieprawdziwym mniemaniu że samo zgłoszenie referendum to działanie przeciwko władzy. A przecież referendum daje wyborcom dwie możliwości wyboru i jeśli akurat uważasz Dziedzicową za godną sprawowania władzy, miałabyś nienaruszalne prawo do wyrażenia tego w głosowaniu.
              • w36 Re: Apel 07.06.13, 08:46
                hepik1 napisał:

                > Przeciez zbierali na maksa i do końca a do komisarza pojechali w ostatnich godz
                > inach dnia ostatniego ;)

                Ale mi raczej chodzi o opisywaną tutaj wcześniej jakąś "wstępną selekcję" list i samowolne odrzucenie jakiś podejrzanych list przez komitet. Nie bardzo rozumiem, czym się kierowano. Nawet widzę całkowity bezsens zarzutów fifika że nie sprawdzali dublowanych peseli.

                Nawet obawy przed próbą dyskredytacji akcji zbierania podpisów, przez to że niby ktoś miał podrzucić komitetowi lewe listy z personaliami rodziny Dziedzicowej i Osmendy a potem niby ktoś miał "przypadkiem" widzieć te podpisy swojej rodziny ;) i polecieć z tym do mediów, i prokuratury , były pozbawione podstaw. Pomijając prymitywizm tej zagrywki, to i tak najwyżej problem komisarza, nie zbierających, że ktoś gra nieczysto.

                Przecież za to że u komisarza wyjdą jakieś nieprawidłowe wpisy, nie ma żadnych konsekwencji dla komitetu czy samego referendum. Przynajmniej takie mam przekonanie. Komitet wykonał zupełnie zbędny wysiłek. Możliwe że można by go przenieść na inne działania. Choćby na częstsze aktualizacje stronki referendum.

                To przecież komisarz wyborczy ma możliwości (i za to bierze pensję z naszych pieniędzy) by kompetentnie przesiać listy podpisów.
                To po co była ta cała partyzantka z ulepszaniem list, skoro tylko zaciemniła skalę zjawiska, które powinno się znaleźć w pełnym zakresie w protokole komisarza a te lewe listy u niego w archiwum?
                Tego nie rozumiem.
                • hepik1 Re: Apel 07.06.13, 09:42
                  w36 napisał(...)

                  Mniej wiecej piszemy to samo,choć w tej konkretnej sprawie stoimy po przeciwnych stronach boiska ;)

                  Jeśli mam w drużynie szmatławego bramkarza,który przepuści w meczu trzy bramki,to wystarczą mi trzej napastnicy ,którzy strzela tych bramek cztery.
                  I wygrywam.
                  Ale i to porównanie jest nie adekwatne.
                  Bo w tym wypadku można było przepuścić dziesięc bramek a i tak mecz byłby wygrany,bo z góry było określone,że druzynie referendalnej wystarczy strzelenie tych 11,5 tys ważnych podpisów.

                  Takie moje spekulacje,że całe zamieszanie wywołane przez sztab Dziedzicowej ,miało słuzyc tylko dokładnemu sprawdzaniu list przez komisarza.

                  Bo na "co dzień" to ,podejrzewam ,odbywa sie po łebkach,statystycznie i wybiórczo. ;)
                  W momencie gdy władza kwestionuje podpisy,komisarz musi sie przyłożyć,zwłaszcza wtedy,gdy suma podpisów nie jest imponujaca.


          • zzabciaa87 Re: Apel 07.06.13, 22:33
            Fifik dzięki za pamięć, ale wydaje mi się, że biorąc pod uwagę ilość zebranych przeze mnie podpisów, zdecydowanie lepiej, że działałam w terenie... Faktem jest, że pewnie moja mała by się ucieszyła, że po pracy jestem z nią a nie zbieram podpisy.
    • bjbax Re: Apel 07.06.13, 08:09
      Prawada jest dla referendystów bardzo smutna, nie udało się zebrać wymaganej ilości podpisów i tyle. Zwalanie, że ktoś Was "wykolegował" jest śmieszne ! Jakby referendum miało popracie to zebralibyście wystarczającą liczbę podpisów i nie płakalibyście, że ktoś, coś Wam podrzucił.
      A może poparcie posłów, byłych Prezesów i członków Rad Nadzorczych spółek miejskich Wam zaszkodziło ??

      A ja powiem tak:
      - jak ludzie w zeszłym roku widzieli, że odwołać chcecie Prezydenta i Radę Miasta to podpisywali listy bo byli przeciwko władzy w mieście a teraz jak zobaczyli, że tak kompromitująca się na każdej sesji Rada stała się cacy a odwołać chcecie tylko Prezydent to stwierdzili, że oni się pod tym nie podpiszą !!
      • aptykorz Re: Apel 07.06.13, 09:08
        jedna z prawd też jest taka , że w zeszłym roku gdyby na liście do usunięcia nie było RM to ilość głosów by zmiotła Dziedzicową i świtę , zostało by tylko wspomnienie i nic więcej , bo przewaga głosów przeciwnych była wysoka
        może dlatego ruszyła "produkcja" lewych list pełną parą , jak widać opłaciło się , jednak pycha ich zgubiła jak zaczęli klepać te swoje dyrdymały , za dużo powiedzieli i teraz mają prokuratora na karku ......
        • hepik1 Re: Apel 07.06.13, 09:49
          aptykorz napisał:

          >i teraz mają prokuratora na karku ......

          skalar 2011 napisał:

          > a radnego i pofyrtaną już przesłuchała prokuratura

          I tak teraz sie będziecie onanizować tym prokuratorem na karku przez najblizszy rok?

          Obawiam się,że orgazmu i tak nie osiągniecie ;)
        • bjbax Re: Apel 07.06.13, 09:58
          Skąd taka wiara, że ludzie kochają RM ??
          Gdyby nie lewe listy to z czym Komitet udał by się do Komisarza ??
          • aptykorz Re: Apel 07.06.13, 10:26
            tradycyjnie ochroniarz hepik wrzepił się w kawałek zdania i zaś klepie swoje treści bez treści , nie pamiętasz co wypisywałeś przed referendum , ta sama taktyka od zawsze , przyczepi się do kilku słówek i miele ozorkiem jak Azorek ...... ;)
            • amarian2 Odpowiedź 07.06.13, 11:00
              1. Oczywiście zebraliśmy za mało podpisów. Gdyby zebraliśmy 15 tys nie byłoby dyskusji. Przyczyny były różne, już o tym pisałem. Tu uwaga :zebrana ilość podpisów nie ma nic wspólnego z poparciem. Jest to czynność techniczna, większa ilość wolontariuszy, wykorzystanie zimowego marca to można zebrać bez problemów w 2 miesiące ponad 20%. Tak się nie stało, jednak „nad” ponad 10% jest zwykle wystarczająca. W tym przypadku nie wierzyliśmy, że uda się tyle list spreparować.
              2. Nie wiem o co jest szum jeżeli to … hepik , Józef i inni na tym forum namawiali nas aby zgłosić do prokuratury „martwe podpisy”. Teraz Komitet ma dokument podpisany przez Komisarza, że takie podpisy są oraz ma wydruk świadczący o preparowaniu list.
              3. Zauważcie, że listy były dobrze spreparowane. Żadne tam wpisywanie fikcyjnych nazwisk, tylko autentyczne dane z tym, że jedne z nich zmienione!
              4. Nie ma możliwości żadnego wpisywania w EXEL, Komitet nie ma prawa list kopiować, czy tworzyć bazę danych kilkunastu tys mieszkańców. Bo jak sprawdzać podwójne peseli to i nazwiska i adresy. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI.
              5. Nie wiem kto listy fałszował ale na pewno nie była to jedna osoba i drugi pewnik, mieli dostęp do bazy danych mieszkańców.
              6. Hepik w każdym przypadku weryfikacji list przez Komisarza odbywa się to dokładnie bo taki jest program, jeżeli wszystkie dane się nie zgadzają to program taki wpis odrzuca. Nie ma także danych z tamtego roku. Ustawowo, ilość błędnych podpisów daje się tylko wtedy kiedy Komisarz nie ogłasza referendum. My wiemy, bo byliśmy na bieżąco informowani o ilości błędów w 2012, że nie przekraczaliśmy 5%.
              7. I na koniec zagadka: w tamtym roku przy składaniu podpisów pełnomocnik stwierdził, że sami skreśliliśmy 2,5 tys. podpisów. Nie wywołało to żadnej reakcji władzy. Teraz kiedy w takiej samej procedurze pełnomocnik stwierdził, że skreśliliśmy 1100 podpisów to (tak zostało to powiedziane w komunikacie dla prasy) nagle p. prezydent poleciła na podstawie tej informacji kontrolę dostępu baz danych. Zagadka: Dlaczego ta informacja (wykreślone przez Komitet 1,1 tys podpisów) tak rozwścieczyła władze???

              • hepik1 Re: Odpowiedź 07.06.13, 11:34
                amarian2 napisał:

                > 1. Oczywiście zebraliśmy za mało podpisów. Gdyby zebraliśmy 15 tys nie byłoby dyskusji.

                No!
                Dokładnie o tym samym piszę.A matolstwo apteczno-skalarne i inne proreferendalne się mnie czepia ;)
                • aptykorz Re: Odpowiedź 07.06.13, 11:53
                  hepik1 napisał:

                  >A matolstwo apteczno-skalarne i inne proreferendalne się mnie czepia ;)

                  matoł to ty jesteś , dalej młocie nie kapujesz że po odrzuceniu ponad 1100 podpisów twoja właścielka pewnie się poryczała i jak to ma w zwyczaju sfabrykowała kolejną aferę
                  kapujesz matole obdarzony móżdżkiem ;)
              • w36 Re: Odpowiedź 07.06.13, 13:50
                amarian2 napisał:

                > Teraz kiedy w takiej samej procedurze pełnomocnik stwierdził, że skreśli
                > liśmy 1100 podpisów to (tak zostało to powiedziane w komunikacie dla prasy) nag
                > le p. prezydent poleciła na podstawie tej informacji kontrolę dostępu baz danyc
                > h. Zagadka: Dlaczego ta informacja (wykreślone przez Komitet 1,1 tys podpisów)
                > tak rozwścieczyła władze???

                Pytanie wybitnie retoryczne :)
                Tylko dziwię się komitetowi że te listy wycofał a nie puścił do komisarza z ewentualnym zastrzeżeniem co do Waszych podejrzeń.
                Przecież to kuriozalna sytuacja. Jak rozumiem, ktoś przynosi komitetowi listy, na której są wypisane personalia rodzin Dziedzicowej, Osmendy i pewno podobnych. Motywy wyglądają na jasne, podważenie autentyczności podpisów w ogóle. Prymitywne aż do bólu.
                Ale po oddaniu list do komisarza, Dziedzicowa naiwnie się kompletnie odsłania, robiąc medialną szopkę że jej rodzina jest na listach a do tego pseudo neutralny radny, trąbi to samo, też mało przekonująco.
                Oddając listy komisarzowi jakie są ale z uwagami o wykrytej prowokacji, sprawa była by jasna i dla komisarza i mediów. Nawet nie wiem czy już nie wchodzi to pod przestępstwo, więc wysłanie zgłoszenia o podejrzeniu przestępstwa, przed szopką Dziedzicowej było by bardzo wartościowe. A tak chowając przed komisarzem tą listę zrobiliście raczej przysługę stronnikom Dziedzicowej. Choć oni odebrali to jako popsucie im interesu i się zapienili.
                • skalar2011 Re: Odpowiedź 07.06.13, 14:14
                  hepik coś taki taki nerwowy, obrażasz ludzi, marzysz o orgażmie, wiesz co to takiego??? wątpię takie osobniki niezdolne są do takich doznań, a kto tu jest matołem to wynika z tonu twojego postu, w dodatku matołem żle wychowanym
                • amarian2 w36 07.06.13, 17:43
                  Na tym polega problem, że poza wyjątkami (np. lista zmarłych) nie wykryliśmy spreparowanych list. Nie mamy takich możliwości. Te skreślenia dotyczyły prostych spraw jak brak pełnego peselu czy kompletnie nieczytelny wpis. Masz rację, oni rzeczywiście myśleli, że myśmy wykreślili „ich” listy.
                  • hepik1 Re: w36 07.06.13, 18:41
                    amarian2 napisał:

                    > myśleli, że myśmy wykreślili „ich” listy.

                    Jakie "ich" listy?


                    amarian napisał:

                    listy były odbierane tylko od osób znanych i zaangażowanych w referendum
                    • aptykorz Re: w36 07.06.13, 20:31
                      jakby Marian założył dwie różne skarpetki to hepik będzie na forum darł gębę przez 2 miesiące , dziennie po 20 wpisów
                      jak Dziedzicowa opyliła PEC chociaż przedtem wielokrotnie deklarowała że go nie sprzeda , to hepik od razu zapieprza do pierwszego rzędu i ryczy HURRRRRA HUURRRRAAAA NIECH NAM ŻYJE , BRAWO, JAKI JESTEM SZCZĘŚLIWY , HURRRRRA HUURRRRAAAA
              • hepik1 Re: Odpowiedź 07.06.13, 19:00
                > Nie ma także danych z tamtego roku. Ustawowo, ilość błędnych podpisów daje się tylko wtedy kiedy Komisarz nie ogłasza referendum.


                A to z matematyki nie wynika?

                "Inicjatorzy referendum pod wnioskiem w tej sprawie zebrali 17,5 tys. podpisów. Ostatecznie, po ich weryfikacji, za ważne uznano prawie 14,8 tys."

                Read more: rudaslaska.com.pl/i,wyznaczono-termin-referendum,100,842026.html#ixzz2VYBfKhhK
                • skalar2011 Re: Odpowiedź 07.06.13, 20:56
                  hepik widać jak żeś sie bardzo boł tego referendum , o malo byś potrzebowoł pampersów, na chwila ci sie upiekło......... ale ino na chwila
                  a prokurator cie już przesłuchoł? wiesz w sprawie tych podpisów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka