Dodaj do ulubionych

Koniec PoPiSu

26.10.05, 15:58
Nie lubię Marka Jurka /bił dzieci/. Za jego wybór na marszałka sejmu
odpowiada platforma. Wiem, że podniesie się larum, rozważcie.
Platfusy zachowują się jak dziewica, chcą a boją się. Upierają się przy
Komorowskim, który jest idealnym ministrem obrony. Po co?
W samej platformie rozróba, agencje podają o kłótniach na Zarządzie PO.
Rokita za koalicją, Tusk przeciwny. Mówi się o rozpadzie platfusów. Z kim PiS
ma zawiązywać koalicję. Tusk jak panienka. Diaboliczny Rokita chce władzy i
to samodzielnej.
Nasza Pani Bankowiec obrażona na naród. A do tego platfusy atakują PiS jakby
to ta partia była winna za wybory.
Marek Jurek to zły wybór
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Koniec PoPiSu 26.10.05, 19:59
      Jasne.Za bicie murzynów w Ameryce też PO winna;)
      A PiS owi tylko stanowisko prymasa potrzebne jeszcze...ale to sie da zrobic;)
      • biala25 Re: Koniec PoPiSu 26.10.05, 20:10
        hepik jesteś OK. jakby nie mąż to ;)
        Niezależnie od poglądów liczyłam na rządy koalicyjne, które były obiecywane.
        Dzisiaj nie wiem, co myśleć, coś niedobrego dzieje się u góry. Można się
        kłócić, ale nie rozwalać państwa.

        • hepik1 Re: Koniec PoPiSu 26.10.05, 23:11
          Ja też mam żone.Ale w czym to niby ma przeszkadzać?
          W końcu jesteśmy chrześcijanami i powinniśmy sie wzajemnie miłować,tak czy nie?;)
          A koniec juz pewny,własnie skończyła się Debata u Durczoka,gdzie padły dosyc mocne słowa o zdradzie (nota bene) "naszych przyjaciół z PiS-u;)
        • markpunk Re: Koniec PoPiSu 26.10.05, 23:17
          biala25 napisała:

          > hepik jesteś OK. jakby nie mąż to ;)
          > Niezależnie od poglądów liczyłam na rządy koalicyjne, które były obiecywane.
          > Dzisiaj nie wiem, co myśleć, coś niedobrego dzieje się u góry. Można się
          > kłócić, ale nie rozwalać państwa.
          >
          biala25 - na co ty liczyłaś? czy "prawica" w tym kraju potrafiła się
          kiedykolwiek naprawdę dogadać? Na czym miała według Ciebie zostać zbudowana ta
          koalicja? przeciez program gospodarczy był całkowicie odmienny!!! znowu mieli
          oprzeć się na historii - czyli stosunku do PRL'u i kościoła katolickiego!!!

          Tak się dalej nie da i nawet PIS to zauważył, w związku z czym dogaduje się tam
          gdzie mu bliżej programowo :(

          Pożyjemy zobaczymy, oby ta naprawa Państwa nie wyszła nam wszystkim bokiem :(


          A co do PO to masz rację - jak dziewica, nie pierwszy i nie ostatni raz i tu
          widzę winę Tuska. Rokita zawsze stawia na jedną kartę, a Tusk sie waha. Dlatego,
          że jest mało wyrazisty (pomimo całego poparcia mediów) przegrał wybory.
        • mirellla Re: początek PoPiSu 27.10.05, 08:12
          biala25 napisała:
          > Niezależnie od poglądów liczyłam na rządy koalicyjne, które były obiecywane.
          > Dzisiaj nie wiem, co myśleć, coś niedobrego dzieje się u góry. Można się
          > kłócić, ale nie rozwalać państwa.

          Zgadzam się w 100%. Każda z partii mogłaby troszkę ustąpić. Ale obie są uparte.
          Jednak biorąc pod uwagę różnice programowe może dobrze, że nie doszło do
          powstania koalicji, gdyż znacznie gorszy byłby scenariusz, w którym kolalicja
          rozpadłaby się w trakcie rządzenia.
          A M. Jurek to naprawdę fatalna postać wybana na Marszałka.
          Jakoś bardzo źle mi się kojarzy. Pamiętam go z czasów kiedy współpracował z
          innymi moimi ulubieńcami jakimi są Niesiołowski (dziś PO) i Czarnecki (dziś
          chyba Samoobrona).
    • w36 Re: Koniec PoPiSu 27.10.05, 02:06
      biala25 napisała:

      > Nie lubię Marka Jurka /bił dzieci/.
      (...)
      > Marek Jurek to zły wybór

      Jurek to przecież część spłaty pewnych zobowiązań. Nie przypadkiem Jarosław w
      parę minut po ogłoszeniu wyników swojego brata wykrzyczał podziękowanie dla
      pewnego radiowca. Drugiemu wierzycielowi spłaca się fotelem w sejmie.

      Zauważyłem że część ludzi głosujących na Pis robi się ostatnio bardzo nerwowa,
      pomimo było nie było, podwójnego zwycięstwa. Tak sobie myślę że jest to
      spowodowane m.in. tym że jednak większość elektoratu zachowywała pewną rezerwę
      wobec Lepperowców i Rydzyka itp. widząc przede wszystkim swoje nadzieje w tak
      kojarzonym z Pisem konsekwentnym egzekwowaniu prawa, eliminacji starych
      patologicznych układów a nagle zostali wkręceni w coś co wyraźnie nie leżącego w
      ich wewnętrznych przekonaniach, czują się może nawet oszukani. I stąd dyskomfort
      i chyba też walenie w Tuska aby odreagować.

      Warto wrócić do tego:

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2978212.html

      i skonfrontować z bieżącymi wydarzeniami. Koszmarne ale zdaje się coraz bliższe.

      • biala25 Re: Koniec PoPiSu 27.10.05, 07:35
        Nadal liczę na koalicję z PO. Uważam, że nie ma innej alternatywy. Lepper i
        Giertych nie są partnerami do sprawowania faktycznej władzy. Po wojnie o stołki
        przyjdzie czas na rozsądek. Myślę tu o pewnej elastyczności Platformy.
        Popierałam i popieram Kaczyńskich, jednak zbliżenie ich do osób skrajnych i
        przestępców /Lepper/ jest dla mnie nie do przyjęcia.
        • bramofon Re: Koniec PoPiSu 27.10.05, 10:15
          Nie wiem, czy Tusk jest wyrazisty, czy nie ale rokita jest dla mnie nie do
          przyjecia. Butny, malo inteligenty, arogancki, typowe polactwo....
          Jak on mialby byc premierem to bylaby najwieksza katastrofa....
          Na miejscu PO nie wchodzilbym w koalicje z PIS. Za duze rozbieznosci programowe
          i ideowe, a realizowac cos do czego nie ma sie do konca przekonania......
          • darek10004 metafory dla białej czarnej 27.10.05, 19:32
            biała pewnie czytałaś moje wcześniejsze wypowiedzi i wiesz że bardzo lubię
            porównania teraz kolej na ciebie czytając twoje listy z ostatnich dni mogę cię
            porównać do mojego psa, bez urazy, chodzi tu tylko o twój i jej charakter. Moja
            psina jest bardzo mądrym zwierzakiem i do tego po tresurze. Nienawidzi każdego
            człowieka oprócz jej bliskich. Często ktoś znajomy do nas przychodzi i wtedy
            moja psina już jest niezadowolona i najchętniej by go walnęła w rękaw, jak ja
            jestem to czeka na moją reakcję i błagalnym wzrokiem prosi bym jej pozwolił go
            capnąć. Jeżeli mnie nie ma to lepiej trzymać się od niej z daleka. Słowem jest
            trochę fałszywa, przy mnie udaje Greka, jak mnie nie ma to robi co chce. Tyle,
            że przynajmniej jestem pewny że odda za nas swoje życie, jeżeli będzie taka
            potrzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka