Dodaj do ulubionych

Z prasy (stare ale aktualne pomimo 80 lat)

17.04.07, 17:09
Przegladając stare gazety (z roku 1929) doznałem uczucia deja-vu. Doszedłem do
przekonania, że cofnięto nas do lat dwudziestych.

Fragment 1 dotyczy Bezpartyjnego Bloku Wspierania Rządu. Przeczytajcie i
oceńcie: co juz zostało zrealizowane?

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ed5eaca6453f879.html
Fragment drugi dotyczy ciężkiej pracy robotnika

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7d1bfa933afae0f0.html
Fragment trzeci dotyczy warunków ochrony życia poczętego

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/794be81160e6650e.html
Ostatni (na razie) dotyczy starych problemów

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/23a8d270983eae59.html
miłego czytania!
Obserwuj wątek
    • jankolodziej Re: Z prasy (stare ale aktualne pomimo 80 lat) 17.04.07, 17:27
      Wypadki zdarzały się i w Kochłowicach :
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1bdad9077f53dd3b.html
      i w Bielszowicach, choć tu nie było ani żyda, ani cyklisty tylko hakatyści:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0742a9d4f3dd66b6.html
      Były i tragedie, jak wybuch na Hildebrandcie - oczywiście prezydent wydatkował
      kwotę dla sierot, a komisja przystapiła do pracy:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/211b75d3d7b4160e.html
      Tymczasem celnicy ścigali groźnego przemytnika:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/69b178bab8b91475.html
    • jankolodziej Deja-vu ciąg dalszy 19.04.07, 16:45
      dziś z roku 1936:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6cab6f8e86a25c1b.html
    • w36 porcelanka 20.04.07, 05:55
      jankolodziej napisał:

      > Fragment drugi dotyczy ciężkiej pracy robotnika


      W temacie wchodzenia do pieca to miałem wielką przyjemność zwiedzać gdzieś w
      latach siedemdziesiątych, naszą bykowińską porcelankę, będącą filią bogucickiej
      fabryki porcelany, o której mowa w tekście tej gazety.
      Już w czasach kiedy tam byłem, porcelanka bykowińska była unikatem na skalę
      kraju a może i szerzej, z uwagi na stosowaną technologię wypalania. Polegało to
      na tym że najpierw ładowano ogromny (ze dwa piętra) piec mnóstwem porcelany a
      później zamurowywano go i wypalano wszystko na raz. Trwało to parę dni, zdaje
      się. Później chłodzono i opróżniano. Technologia ta już dawno została
      całkowicie wyparta przez piece tunelowe pozwalające na ciągłe wypalanie. Ostała
      się jedynie na Bykowinie gdzie produkowano w ten sposób jakieś wazoniki i
      czajniczki do herbaty.
      Niestety manufaktura splajtowała i ten piec już zburzono. Trochę szkoda moim
      zdaniem, że nie doczekał lepszych czasów, bo byśmy mieli rzeczywiście piękny i
      unikalny zabytek przemysłowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka