jankolodziej
23.08.09, 11:17
Ciekawa lektura:
"Nie jest też tajemnicą, że władze Gliwic dotychczas chłodno patrzyły na
tramwaje, swego czasu postulując nawet likwidację kilku odcinków. Teraz ma być
inaczej. - Tramwaj może być najszybszym środkiem transportu do hali, gdzie
mają odbywać się największe imprezy - przekonuje Marek Jarzębowski"
"Dlatego ludzie tacy jak Piotr Kasprzyk odpowiedzi szukają wśród gliwiczan.
Blisko 90% mieszkańców nie chce likwidacji tramwajów."
"- Do nas docierają również głosy, które mówią nareszcie ktoś zaczyna poważnie
o tym myśleć, bo mamy wszystkiego dość, bo to wszystko zależy od punktu
siedzenia - przyznaje Jarzębowski."
"Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic, nie chce słyszeć o
konsultacjach. - Nie ma sensu pytać o to gliwiczan, bo w kwestii zastąpienia
tramwajów autobusami mają niewielką wiedzę. Po prostu większości mieszkańców
to nie interesuje. Poza tym problematyczne będzie sformułowanie pytania. Jeśli
zapytamy: "Czy jesteś za likwidacją tramwaju?", wiadomo, że przyjdzie
niewielka grupa ludzi i 90 proc. odpowiedzi będzie na "nie" - mówi Jarzębowski."
Kiedy rozpoczęła się akcja zbierania podpisów w sprawie referendum, na antenie
Radia Plus Jarzębowski powiedział:
"ktoś bawi się w demokrację, chcąc zdestabilizować miasto"
"to już przekracza granice dobrego smaku - mówi prezydent Zygmunt Frankiewicz
i dodaje, że grupa mieszkańców może chcieć odwołać władze miasta, bo to zgodne
z regułami demokracji. - Jednak ci ludzie posługują się kłamstwem i
nieprawdziwymi argumentami - mówi Frankiewicz."
wyliczenia:
hostuje.net/file.php?id=820a71ad2b34a8d3caae847cca7d6a79
"Nieprzyjemnie zrobiło się ostatnio czwórce radnych, którzy wspierali
mieszańców w walce o tramwaje kilka miesięcy temu. Do sądu w Gliwicach trafił
właśnie przeciw nim pozew. Pozywa, m.in. prezydent miasta - Zygmunt
Frankiewicz. - Ci czterej radni głosowali właśnie za tą petycją mieszkańców.
Prezydent był i jest przeciw takiemu referendum dotyczącego tramwajów. No i ci
czterej właśnie są wymienieni, jakiś taki dziwny zbieg okoliczności - mówi
Marek Berezowski, radny z Gliwic. Radni mieli naruszyć konstytucję nawołując
do niesubordynacji miejskich urzędników."
Prawie 20 tysięcy podpisów zebranych przez obywatelską grupę inicjatywną na
ulicach Gliwic trafiło już do komisarza wyborczego. Inicjatorzy referendum
chcą odwołać prezydenta Zygmunta Frankiewicza za jego, jak twierdzą złe
decyzje. Dokumenty, które wymagane są do rozpisania takiego referendum są
teraz sprawdzane. Jeśli okaże się, że będą bez zarzutu, referendum odbędzie w
listopadzie.
Miejscy urzędnicy są wyraźnie zadowoleni, że zebranie podpisów tak szybko się
skończyło. - Zysk taki, że jest już troszkę ciszej, mieli do tego prawo
zresztą. Do tej pory to było w ich rękach, natomiast teraz już zostało
skierowane oficjalnie do poważnego urzędnika państwowego - mówi Marek
Jarzębowski, UM w Gliwicach. Jak dodaje politolog Tomasz Słupik poważnie
dopiero może się zrobić. Szykuje się sytuacja bez precedensu w polskiej
samorządności. - Prezydent Frankiewicz jest w opałach i powinien w pewnym
sensie się już w tej chwili w jakimś stopniu zacząć obawiać tego co przyniesie
referendum, czy jakie ono będzie miało ostateczny wynik.
Polecam:
www.tramwaje.ubf.pl/news.php