moletx
13.04.07, 18:56
Dzisiaj przezylam,tak jak napisalam w tytule "MALY" stresik.A wiec...wzielam
sie za porzadki..tak,zeby w weekend juz nic nie robic...Mieszkanie
posprzatane,wszystkie okna pootwierane...juz sama nie wiedzialam za co sie
zabrac a przy okazji,ze wlasnie skonczylam myc podloge i wiadro jeszcze bylo
pelne,stwierdzilam,ze wyjde na klatke i rowniez tam przelece mopem. Tak jak
pomyslal tak zrobilam...Junior,jak zwykle za mna polecial i staral sie nawet
pomagac.W jednej sec odwrocil sie,pobiegl do mieszkania i zatrzasnal za soba
drzwi!! Ja oczywiscie bez kluczy,bez telefonu!! Polecialam do sasiadki,zeby
powiedziec co sie stalo.Niestety ona angielskiego nie zna ale na szczescie
zrozumiala co sie wydarzylo i zaczela dzwonic po pomoc.Najgorsze w tym
wszystkim bylo to,ze nie wszystkie balkony mamy jeszcze zabezpieczone...a
nasz junior bardzo lubi na nie sie wspinac...Przed oczami juz mialam jak sie
wspina,wspina i....HORROR!Serce walilo mi tak mocno!!!!
Na szczescie pomoc przyjechala dosyc szybko i nic sie nie stalo...
NA SZCZESCIE!
UFFFFF...