Dodaj do ulubionych

borelioza a alkohol

27.07.14, 11:31
Czy zawsze jest zła tolerancja alkoholu w boreliozie ?
Obserwuj wątek
    • chemdog Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 14:12
      jak się ma boreliozę to i pierwotniaki więc tak...
      • kyrob Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 15:02
        czyli jeśli w czasie picia, a potem następnego dnia nawet mimo kaca czuję się trochę lepiej zarówno psychicznie jak i fizycznie to nie mogę mieć przewlekłej borelki ?
        • fionka21 Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 15:14
          Możesz. W boreliozie nie ma "must have"...
          • kyrob Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 19:28
            szkoda, mógłbym wykluczyć i skupić się na choćby Kandydzie sad
            • bbeap Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 19:38
              Ludzie przesadzaja z ta kandydoza... gdyby tak miec systemowa kandydoze to by dawno lezeli na Intensywnej terapii albo w mogile. Aczkolwiek dobre probiotyki przy boreliozie i reszcie sa bardzo wazne, same probiotyki dobrej jakosci detoksyfikuja ukl pokarmowy.
              Z alkoholem nie ma reguly, zreszta z niczym nie ma reguly w chorobach odinsektowych.
              Za to jedno jest pewne, alkoholu nie nalezy spozywac.
              • bbeap Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 19:42
                Poza tym chorzy na borrelie czesto maja w organizmie toksyny aspergillus - to takie inne grzyby, albo mycotoxyny np jesli w mieszkaniu maja wilgoc/plesn.
                Boreliozna tak skutecznie oslabia ukl odpornosciowy, ze otwiera droge do organizmu innym infekcjom.
                • miroslaw111 Re: borelioza a alkohol 27.07.14, 22:50
                  ale diagnozować borelę na przykładzie tolerancji na alkohol nie wpadłbym na to

                  mam wczesną boreliozę od początku zła tolerancja na % , mimo że BB u każdego injemy aczej jednak nie tolerujemy alc

                  oczywiście można sobie wypić, ale nie jest to wskazane i ucuzucie nastepnego dnia , masakra
                  • kyrob Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 11:21
                    no widzisz, a u mnie jest a może było lepiej. Sam już nie wiem, trochę przegiąłem w sobotę z alko i wczorajsze polepszenie było wątpliwe. Może zamulenie miałem trochę mniejsze niż na codzień a i głowa bolała troche inaczej. Przynajmniej wiedziałem, że ten ból to kac a nie wiadomo co. Piszę, że po alko było mi zazwyczaj lepiej ale nie jestem pewny czy w tym roku też tak jest. Może dodatkowo coś złapałem przy kwietniowym ugryzieniu. Ehh, kręcę się w kółko i nie wiem co dalej ze sobą robić.
                    • miroslaw111 Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 13:40
                      Dobrze to ująłeś, ta choroba to jak kręcenie się " w kółko "
                      Ja mam tak że czasem walnę 3 piwa i następnego dnia dobrze a innym razem wypiję 2 piwa i ciężkie wstawanie , nie wiem coś obciąża odporność, jak dużo biegam też czasem nie mogę rano wstać , a jak byłem zdrów to im więcej biegałem tym byłem w lepszej formie

                      • kyrob Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 18:57
                        też staram się biegać i momentami zaraz po bieganiu czuję się lepiej, takie przebłyski braku " mgły umysłu". Niestety kolana chrupią i coraz bardziej bolą a i brak sił nie pomaga.
                        • miroslaw111 Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 19:49
                          możliwe że na podobnym etapie jesteśbormy,już nie wczesnej ale też nei przewlekłej borelięozy

                          bo większość forumowiczów ma mi za złe że biegam czy popijam piwko ,a pytanie co mi pozostało

                          emocjonalnie jestem zerem,ambicje spadły całkowicie,ciągłe bóle,mnie bieganie ich trochę pozbawia i inne pozytywy niesie,ale czasem organizm się buntuje i następnego dnia nie mogę wstać

                          też to mam czego nie miałem czyli coraz mocniej chrupie,rozgrzewka trwa 50minut ,kiedyć 1/4 z tego wszystkie kości chrupią, a dolne stawy mają tendecję do pierszych puchnięć/obrzęć , nigdy w życiu nie miałem czegoś takiego

                          jeśli pijesz piwo pij jak najmniej słodkie,rozumiem że nie leczysz się abx`ami , dlaczego ?
                          • kyrob Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 21:21
                            nie leczę się abx-ami bo nie wiem co mi jest a w ciemno tyle chemii nie chcę brać. No i ewentualne pogorszenie zdrowia mnie dobija, a nie mogę iść na l4 na parę miesięcy. No i koszty zabijają. Pozbawić się oszczędności, których nie mam na dłuższą kurację, wyniszczyć organizm i przekonać się, że to nie to? Myślę o dużym panelu badań, a już ta cena mnie powala sad
                            Jeżeli mam borelkę to bardzo długo, w tym roku coś mnie dodatkowo dziabnęło i jest jeszcze gorzej. W wolnej chwili opiszę dokładniej swoje przejścia.
                            • miroslaw111 Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 22:20
                              Na początek nie stersuj się , ja też byem zaałamany i gdyby nie to że trzeba waczyć dalej byłbym załamany.Mi też oszczędności się kurczą, no jest to wolna amerykanka ,z jednej strony są gorsze choroby a z innej borelia daje po dupie konretnie.y
                              Tzn nie miałeś pozytywnej BB ? Proponuję byś zainwestował i zrobił mały panel u Wielkoszyńskiego za 850pln ,no chyba że jestes tak zdesperowany że szukasz oszczędności to za 350-450zł powinieneś wiedzieć że to od kleszcza alepanel da Ci spektrum .

                              Badania to podstawa jak nie jesteś pewny czy to od kleszcza ...

                              Co do wątków alkoholowych , jak początki po ukąszeniu były takie że ledwo żyłem po %, teraz wzmocniony mam organizm i jestem cały czas na " haju " nawet jak wypijam 3piwa nie czuję specjalnie różnicy niż jak gdy nic nie piję ,

                              ale myślę że móz g jest zatruty toxynami i dolewka % nie mota tak jak kiedyś
              • pies_z_laki_2 Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 12:56
                Bbeap - z ust mi to wyjęłaś smile
                Cieszę się, że nie ja jedna tak uważam, dzięki!!!
                • bbeap Re: borelioza a alkohol 28.07.14, 16:25
                  smile
                  Pozdrawiam
        • wroteknowynick Re: borelioza a alkohol 31.07.14, 10:17
          kyrob napisał:

          > czyli jeśli w czasie picia, a potem następnego dnia nawet mimo kaca czuję się t
          > rochę lepiej zarówno psychicznie jak i fizycznie to nie mogę mieć przewlekłej b
          > orelki ?

          ALkohol dziala przeciwzapalnie, dlatego czujesz sie lepiej. Hamuje uklad odpornosciowy ktory walczy z chorobą
          • kyrob Re: borelioza a alkohol 31.07.14, 11:51
            prawdopodobnie tak. I idąc dalej, w czasach kiedy miałem jeszcze bardziej objawy psychiczne i lekko neurologiczne zauważyłem, że po aspirynie czuję ulgę w każdym zakresie. Zostało to wyśmiane na pewnym forum, aspiryna na depresję big_grin . No ale jeśli depresja jest skutkiem a jej przyczyna jest inna to daje do myślenia. Chyba spróbuję parę dni pozażywać aspirynę
            • miroslaw111 Re: borelioza a alkohol 25.09.14, 23:46
              jeśłoi po % następnego dnia masz się "nieżle " to na pewno nie masz boreliozy,
              jak pamiętam nawet małe dawki typu lampka wina potrafiły ściąć cały poranek następnego dnia zahaczająć daleko o południe ... ito we wczesnym stadium choroby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka