glowadowycierania
05.05.19, 16:44
Co poniektórzy mogą kojarzyć historię mojej choroby z innych wątków, dlatego ogranicze się do streszczenia mojej sytuacji w kilku słowach. Od 3 lat borykam się z różnymi dolegliwościami, 3 lata temu pewengo poranka obudziłem sie z rumieniem, który nie był charakterystyczny (nie przypominał tarczy strzelniczej) i który w ostatecznej instancji zbagatelizowałem, kleszcza nie pamiętam, poziom zdrowia z czasem coraz bardziej się pogarsza, niestety, wyniki elisa i westerm blot wychodzą ujemnie(prócz prążka p41), w związku z czym miejscowa lekarz od chorób zakaźnych potraktowała mnie jako neurotyka. Nie wiem co począć, wiem,że pilnie potrzebuję hospitalizacji i podania dożylnie antybiotyków, gdyż czytałem,że w późnej, a tym bardziej seronegatywnej boreliozie sama doksycylina doustnie nie pomoże. Nie mam pojęcia gdzie się udać by takie skierowanie na leczenie w szpitalu uzyskać, nie stać mnie na prywatną wizytę, a nawet i ta nie daję mi poręczenia, że lekarz uzna moją chorobę. Utknąłem w martwym punkcie i coraz częściej myślę o odebraniu sobie życia, nie chcę czekać, aż dostanę porażenia mózgu, bądź innego powikłania, które uczyni ze mnie kaleke. To tyle. Jeśli macie jakieś pomysły będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc, mieszkam w okolicach Poznania, więc nakierowanie mnie na dobrego lekarza w tych rejonach byłoby wskazane.