airbus340
22.04.05, 12:10
Miałem boreliozę rozpoznaną 10 lat temu...(miałem wtedy 14 lat) Po 6
mieisacach pokazywania dermatologom rumienia. Leczono mnie bardzo dużymi
dawkami penicyliny krystalicznej w zastrzykach. badania kontrolne po leczeniu
nie wykazały obecności bakterii.Sprawa wróciła 5 lat później, kiedy na
oddziale neurologicznym,gdize byłem z powodu wstrząsu mózgu, zrobiono mi
bardzo ogólny test na boreliozę i wynik był dodatni. Potem potoczyło się to
tak: skierowanie do spec.chor.zakaźnych, gdzie zrobiono mi szeczgółowy test-
materiał przesłano do Warszawy,wynik po trzech tygodniach przyszedł ujemny i
pani dr specjalista stwierdziła,że mam zapomnieć o chorobie bo jest OK.
Pisze, bo włąsciwie od tamtego czasu,gdy wykryto u mie boreliozę, zdrowie
bardzo mi sie pogorszyło- straciłem odpornośc na infekcje, mam czeste choroby
dróg oddechowych,alergie, przewlekłe zapalenie zatok, migdałki do usunięcia.
Czy to,że przechodizęłm borelioze mogło spowodować te dolegliwości? Czy moze
raczej jest to skutek uboczny długotrwałego faszerowania penicyliną w dużej
dawce? Nie mam zapalenia stawów,nie mam bólów głowy [jeśli juz to tylko bóle
zatok] Powiedzcie mi,czy powinienm cos dlaej robic w tym temacie,czy odpuścić
sobie zupełnie?