mag68
31.07.06, 02:10
Witam!
Ponad miesiąc temu zostałam ukąszona przez kleszcza(był mały może nimfa)
siedział jakieś 5 godzin,bez problemu usunęłam go ze skóry.W miejscu
ukąszenia pojawiła się intensywnie czerwona plamka, ok.8 mm., która dopiero
teraz nieco zbladła i zmniejszyła się, pod skórą jest wyczuwalne małe
zgrubienie. Tydzień po ukąszeniu zaczęły pobolewać mnie mięśnie, drobne stawy
dłoni, czasem strzyknie gdzieś w łokciu bądz kolanie, albo w innym dowolnym
miejscu, parę razy pojawiły się tiki mięśni. Zaobserwowałam też jakieś drobne
wypryski na ciele, ale jest ich naprawdę niewiele i nie wiem czy można to
nazwać wysypką. Po tych obserwacjach można by wszystko zrzucić na
kleszcza,ale... no właśnie tu tkwi mój problem. Opisane dolegliwości nie są
mi obce, bowiem 4 lata temu, po poronieniu pięciomiesięcznej ciąży, dopadł
mnie okropny ból stawów i mięśni, rozpoznano autoimmunologiczne schorzenie
tkanki łącznej. Występujące wówczas dolegliwości były bardzo dotkliwe,
czasami wydawało mi się że bolą mnie nawet włosy. Dzięki Bogu leczenie
cyklosporyną wyhamowało dolegliwości i od tamtego czasu czuję się dobrze,tzn.
czasami coś tam mnie pokuje w stawach lub w mięśniach, ale to drobnostka w
porównaniu z tym co było. Ostatnio (przed ukąszeniem )czułam się dobrze, nic
mi niedolegało i teraz nie wiem czemu przypisać aktualne dolegliwości, one
nie są szczególnie dotkliwe, ale są. Czy to "stara" choroba daje o sobie
znać ? czy to infekcja od kleszcza ? Gdyby nie kleszcz pewnie nie
zastanawiałabym się nad tym, że coś tam mi strzyka. Prawdę mówiąc ogromnie
zdenerwowałam się tym ukąszeniem, bo nie "marzyłam" o tym aby złapać
kleszcza, a myślałam raczej o macierzyństwie, być może to moje ogromne
zdenerwowanie przełożyło się na to, że tak zareagował układ immunologiczny.
Początkowo pomyślałam sobie, żeby zrobić w 6 tygodniu WB, ale przeczytałam,
że przeciwciała autoimmunologiczne mogą znacząco zafałszowywać wynik testu,
który i tak nie jest najdoskonalszym narzędziem diagnostycznym. Więc teraz
nie wiem, czy jest sens robić ten test? i co właściwie robić? czy jest jakaś
metoda diagnostyczna pozwalająca odróżnić schorzenia reumatoidalne od
boreliozy? czy przypisać wszystko reumatyzmowi, czy zabrać się za
antybiotyki?
Pozdrawiam.