Dodaj do ulubionych

Lampka białego wina

09.02.07, 14:16
A czy myslicie że możemy czasem wypić lampke-dwie smile białego wina, tak
wieczorkiem z ukochanym?Czy innego alkoholu jesli to jakiego tak a jakiego
nie? Wiem,że samych antybiotyków nie nalezy mieszać z alkoholem ale nie mówimy
przeciez o duzych ilościach.
Obserwuj wątek
    • wroteknowynick Re: Lampka białego wina 09.02.07, 14:23
      Nie ma chemicznej interakcji pomiędzy antybiotykami a alkoholem, jest to mit.
      • wroteknowynick Re: Lampka białego wina 09.02.07, 14:25
        www.abc.net.au/science/k2/moments/s1380836.htm
        • wroteknowynick Re: Lampka białego wina 09.02.07, 14:26
          Ale może obciążać dodatkowo wątrobę i cukier w nim żywi bakterie
      • artur737 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 15:20
        W boreliozie alkohol pogarsza objawy, ale niektorzy czasami troche uzywaja. Wazne by nie za czesto.
        Alkohol wyraznie nie idzie z metronidazolem a z tynidazolem tez nie za bardzo.
        Czyli jezeli ktos jest na tych lekach to alkohol jest na 100% wykluczony.
        • foczka55 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 16:28
          Przy metronidazolu nie wolno pić alkoholu, w ulotce o tym jest mało, a mój
          lekarz w ogóle o tym nie wspomniał. Za to na stronce o metronidazolu piszą o
          tym coś więcej.
          Ja nie piję w ogóle przy metro, za to okazjonalnie male ilości.
          • dx771 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 18:53
            Alkohol nie rozwiąże twoich problemów...
            A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..
            • rzepcia3 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 11:13
              Trzeba było dodac uśmiechy to miałabym okazje zauwazyc że to żart i tyle.smile
              • foczka55 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 22:15
                O k...!!! (przepraszam). A to nie był żart???
            • foczka55 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 22:13
              Dobre wink
              Mleka nie piję od 4 miesięcy. Jakoś przy "ntybolach" mi nie wchodzi.
              Ale ww lampka białego wina z ukochanym to co innego...
    • dartom.www Re: Lampka białego wina 09.02.07, 19:18
      za to Marysia rozwiąże wszelkie problemy wink pzdro peace
      • rzepcia3 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 19:59
        "Alkohol nie rozwiąże twoich problemów"
        Co to za tekst w ogóle, czy napisałam coś takiego? Pytam hipotetycznie, nie
        jeden z nas na pewno miał ku temu okazje i się nad tym zastanawiał.
        • mile13 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 20:35
          Hej,jestem już 9miesięcy z antybiotykami za pan brat ,wódki nie lubie za to
          pozwalam sobie raz w tygodniu na dwi lampki czerwonego wina .Nie zauważyłam
          żeby mi szkodziły .Wszystkiego przecierz nie możemy sobie odmawiać.Pozdrowienia.
          • amorejalo Re: Lampka białego wina 09.02.07, 23:37
            witam !!!
            Skoro się utworzył taki wesoły wątek, to i ja coś dodam.
            Tym bardziej, że zastanawiałem się trochę nad piciem alkoholu i przyznam
            że nie rozumiem miele13. Po co ona tak rozdrabnia to picie?
            Przecież w ten sposób to prawie cały miesiąc ma alkohol we krwi.
            Ja bym zebrał te lampki z całego miesiąca i wypił wszystko jednego wieczoru.
            Może by mi wtedy było wesoło wink))

            A jeszcze lepiej to wino zamienić na wódkę, duuuużo lepszy efekt.
            Tylko trzeba uważać na drugi dzień, bo lubi się silny herx pokazać wink)))

            Pozdrowienia dla wszystkich.
            • mile13 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 16:45
              Jak bym miała zamiar się upić to pewnie zrobiłabym tak jak radzisz.
            • rrrenifer Re: Lampka białego wina 08.07.07, 12:31
              hmm... tak hipotetycznie oczywiscie...a moze ten herx oznacza, ze jednak cos
              zabily te %... moze rosjanie robili tego typu badania, oni robia czasem "dziwne"
              badania wink
        • dx771 Re: Lampka białego wina 09.02.07, 21:19

          "Alkohol nie rozwiąże twoich problemów"
          To był taki żart który dostałem niedawno od znajomego, tu nie było żadnej
          aluzji, przepraszam jak uraziłem.
          Po prostu bardzo śmieszny. Miesiac temu zahibernowałem Dx-a bo co się odezwał to
          kogoś zdenerwował. Widzę ze znowu musi dostać miesiąc kary.
          • welwiczia1 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 12:13
            Ciagle pada na forum haslo ze alkohol pogarsza objawy, no i z doswiadczenia tez
            o tym wiem...
            Ale nikt jeszcze nie napisal czemu tak jest! Moze ktos cos wie na ten temat?
            Moze kretki nie lubia alkoholu i wydzielaja wtedy wiecej toksyn?
    • borelka1 Stanowczo nie! 10.02.07, 13:16
      Cytaty:

      z punktu widzenia farmakologicznego alkohol jest lekiem wpływającym silnie
      hamująco na ośrodkowy układ nerwowy.

      Alkohol jest związkiem niezwykle aktywnym, tzn. wpływającym na różne procesy
      ustrojowe - ma też potężne działanie farmakologiczne. Może więc nasilać lub
      hamować funkcjonowanie różnych leków w naszym organizmie.

      Pani Julia K. była leczona metronidazolem w postaci czopków dopochwowych z
      powodu zakażenia rzęsistkiem. Zaproszono ją na imieniny, gdzie wypadało spełnić
      toast za zdrowie gospodarza. Po kilkunastu minutach pani Julia odczuła
      gwałtowne uderzenie krwi do głowy - twarz była zaczerwieniona, a jej zrobiło
      się słabo. Wezwano karetkę pogotowia. W szpitalu rozpoznano tzw. reakcję
      antikolopodobną, tzn. taką, jaka występuje po wypiciu alkoholu przez pacjenta
      leczonego antikolem (esperalem).

      Pacjentka tłumaczyła się, że poprzednio w trakcie kuracji innymi antybiotykami,
      a mianowicie tetracykliną, też wypiła niewielką ilość alkoholu bez żadnych
      przykrych następstw - wobec tego uznała, że wypicie alkoholu po zażyciu
      zaleconego chemioterapeutyku nie będzie niebezpieczne.

      Niebezpieczna mieszanka

      W zasadzie w trakcie kuracji antybiotykami lub innymi chemioterapeutykami - nie
      powinno się w ogóle pić alkoholu.

      Jednak niebezpieczne reakcje, tzw. reakcje antikolopodobne, występują tylko po
      niektórych antybiotykach czy chemioterapeutykach. Nie pojawiają się np. po
      penicylinach czy streptomycynie. Trzeba natomiast bardzo uważać z antybiotykami
      cefalosporynowymi, np. Cefobid czy Moxalactam. Niektóre z nich (ale nie
      wszystkie) - mogą wywoływać takie właśnie gwałtowne interakcje z alkoholem.

      Co się właściwie stało z Panią Julią K.? Alkohol jest spalany w ustroju
      człowieka całkowicie do dwutlenku węgla i wody. Są jednak związki, które hamują
      spalanie alkoholu. W tkankach gromadzi się wówczas bardzo toksyczny związek -
      aldehyd octowy. Związek ten powoduje m.in. silne rozszerzenie naczyń twarzy i
      innych okolic skóry, czemu towarzyszy uczucie nieprzyjemnego tętnienia.
      Występują silne bóle brzucha, głowy, pocenie się, nudności, wymioty, spadek
      ciśnienia krwi (zapaść) i uczucie przerażającego lęku. Z powodu takich objawów
      antikol (antabus) jest stosowany w kuracji odwykowej. Te nieprzyjemne reakcje
      po wypiciu nawet niewielkiej ilości alkoholu powodują, że chory ze strachu
      zaczyna unikać alkoholu. Po pewnym czasie może wytworzyć się u niego uczucie
      wstrętu do alkoholu, co jest istotnym elementem kuracji odwykowej.

      Okazało się, że właściwości podobne do antikolu ma wiele różnych związków, m.
      in. leki. Mają je - jak już wspomniano - niektóre cefalosporyny, np. latamoksef
      (Moxalactam), cefamandol (Tarcefandol), cefoperazon (Cefobid). Szczególnie
      silne reakcje antikolopodobne wywołują wszystkie pochodne nitroimidazolu
      stosowane jako leki przeciwpasożytnicze i przeciwbakteryjne, np. metronidazol,
      nitrofurantoina, także niektóre leki przeciwgrzybicze, np. ketokonazol. Należy
      również uważać w czasie zażywania niektórych leków przeciwnowotworowych, np.
      prokarbazyny (Natulan), oraz, co jest zaskakujące - niektórych leków
      stosowanych w stanach skurczowych naczyń krwionośnych - a mianowicie tolazoliny
      (Pridazol).

      Oczywiście wypicie alkoholu w czasie kuracji może wywołać nie tylko reakcje
      antikolopodobne. Alkohol jest bowiem związkiem niezwykle aktywnym tzn.
      wpływającym na różne procesy ustrojowe - mówimy, że wywiera silne działanie
      farmakologiczne.

      Problem interakcji alkoholu z lekami jest złożony. Wpływa on bowiem zarówno na
      los różnych leków w ustroju - zmieniając ich wchłanianie, wiązanie z białkami
      krwi i dystrybucję (rozdział) w ustroju, metabolizm i wydalanie - jak też na
      ich działanie. Może więc wzmacniać efekty farmakologiczne jednych leków lub
      hamować innych.

      cdn
    • borelka1 Bierzesz- nie pij. Nie bierzesz-pij ile wlezie:))) 10.02.07, 13:23
      To mój sposób na przetrwanie.
      Kiedy mam przerwę w pobieraniu antybiotyków normalnie piję ile się da, nawet
      częściej niż mam okazję. I jak się tak napiję to potem kiedy pobieram jakoś
      wytrzymuję.
      Generalnie przyjmowanie leków sobie planuję, np na Sylwka miałam przerwę. Jak
      się szykuje imprezka- robię przerwę.
      Reszta to kwestia zdrowego rozsądku i silnej woli.
      Wytrzymać mozna i sądzę, że należysmile)))
      • welwiczia1 Re: Bierzesz- nie pij. Nie bierzesz-pij ile wlezi 10.02.07, 14:46
        ja w ogole nie biore pod uwage picia alkoholu podczas brania antyboli - ODPADA!
        Chodzi mi o to czy ktos orientuje sie dlaczego alkohol nasila objawy boreliozy z
        punktu widzenia np biochemii? Bo ze nasila to nie mam watpliwosci - przed
        leczeniem po jednym , dwoch piwkach bylam padnieta...
        • franiolek1 Re: Bierzesz- nie pij. Nie bierzesz-pij ile wlezi 10.02.07, 17:44
          Marylka
          Alkohol obniza nasza odpornosc - bakterie szaleja z radosci po piwku smile
          Alkohol niszczy witamine C, ktora wspomaga system odpornosciowy.
          Poza tym alkohol przenika do krwi i jest trucizna dla bialych krwinek,
          odpowiedzialnych za nasza odpornosc.
          Prawdopodobnie zle sie czulas po piwie, bo bakterie mialy wakacje, Twoj system
          odpornosciowy byl nadwyrezony alkoholem i nie walczyl z borelia....
          Taka trucizna jest tez tyton. Zatruwa blony sluzowe, ktore sa pierwsza bariera
          dla infekcji.
          • klematis7 borelka, jak ty sie leczysz? 10.02.07, 22:50
            Ty sobie robisz przerwy w antybiotykoterapi?????
            No, niezle.
      • grizac Re: Bierzesz- nie pij. Nie bierzesz-pij ile wlezi 07.07.07, 15:06
        kurcze, a ja tak lubię dobre wytrawne winko do pizzy wink
    • ewjan60 Re: Lampka białego wina 10.02.07, 22:55
      Byłam na dwóch studniówkach (mąż nauczyciel)bez szampana, winka, tortu,kawy.
      Nogi trochę inaczej tańczyły bez wspomagaczy ale dało się wytrzymać.
      Krótko, bo krótko ale do północy byłam na każdej(z antybiotykami w torebce).
      Ewa
      • franiolek1 Re: Lampka białego wina 11.02.07, 09:31
        Bedzie dobrze Ewa, zatanczymy jeszcze do rana. Bedzie i szampan i torcik,
        napewno. Na szczescie zycie jest dlugie i piekne smile)
    • ewjan60 Re: Lampka białego wina 11.02.07, 18:43
      Też tak myślę, w końcu następna studniówka dopiero za rok.Myślę, że borelioza
      będzie już tylko złym wspomnieniem!
      Wracając do sprawy leczenia antybiotykami w takich końskich dawkach jak my
      łykamy, to myślę tak jak z prowadzeniem samochodu i piciem alkocholu.Łykam
      antybiotyk nie piję, prowadzę samochód nie piję.I nie chodzi o piwko, lampkę
      wina czy kieliszak szampana. Kompletne zero.
      Pozdrawiam Ewa.
      • zgoorek Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 19:08
        ale pifko czy drinki zawsze chętnie spożywałam. Od pewnego czasu mój organizm
        nie cieszy się ani z piwa, ani z drinków. Jeszcze wchodzą mi w niewielkich
        ilościach gorzkie nalewki...
        Ale wczoraj przyjechali z miasta przyjaciele ze szkół i co? Wypiłam z nimi
        raptem 4-5 kieliszków nalewek - i potem było mi bardzo źle. Jakiś szalejący
        puls, duszności nieprzyjemne. To wychodziłam do ogrodu się przewietrzyć (na
        krótko, bo -10), to się kładłam. Nie podoba się.
        Aha - od listopada nie biorę antybiotyków, tylko leczenie naturalne, więc
        reakcja krętków na alkohol jest u mnie "czysta". I niefajna.
        Jeszcze tylko pozwalają mi na herbatkę po góralsku...
        -----
        O boreliozie: Między Górkami a Lasem
        • ewjan60 Re: Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 19:21
          Organizm chyba sam się broni.Nie idzie Ci alkohol.A może to reakcja na jakieś
          specyfiki, którymi się leczysz? A może po prostu organizm osłabiony i mógł
          znieść tylko jednego kielonka.
          Trudno wyczuć. Ale lepiej więcej nie eksperymentuj.
          Ja dla odmiany nie lubię piwa, no może tylko to jabłkowe ale czy to jest piwo?
          Pozdrawiam
          Ewa
          • zgoorek Re: Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 19:33
            Pewno osłabiony organizm.
            Leczę się - jak to w swoim wątku pisałam - kropelkami nalewek czosnkowej i
            propolisowej plus Magnez z B6, Hepatil, ostatnio jeszcze na nawilżenie suchego
            gardła laryngolożka zaleciła tran na zmianę z wit. A+D.
            Na razie nie mam możliwości na intensywne leczenie (ono wymaga kasy nie tylko
            na leki, ale też na badania kontrolne), więc kombinuję jak potrafię.
            [Na wszelki wypadek: jeśli komuś przypadkiem zabrzmiało, że nie mam kasy na
            leczenie, a mam na alkohole, to niesłusznie.]
            • ewjan60 Re: Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 20:08
              Tran z witaminą A i D dobrze jest brać nawet jak nic nie dolega.Moja rodzina
              łyka profilaktycznie przez zimę razem z tabletkami propolisu.Dzieci, w tej
              chwili mają : syn- maturzysta 18 lat, córka -licealistka 16 lat i nigdy nie
              chorowały ani na anginę,ani na oskrzela czy płuca,najwyżej lekkie przeziębienia
              czy katar. Mają świetną pamięć, dobrze i szybko się uczą.
              A z tymi alkoholami to nie denerwuj się , nie mialam nic takiego na myśli.
              Pozdrawiam
              Ewa
              • zgoorek Re: Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 20:55
                Bardzo mi się podoba taka profilaktyka familijna.
                Sto lat temu - szczęnięciem jeszcze - odmawiałam mamie łykania tranu. Pamiętam
                go rozlanego przeze mnie na maminą spódnicę. Dzisiaj jakoś wchodzi. Jakoś jest
                mniej ohydny. Może już mi wszystko jedno i każde świństwo ---???
                Ze względu na hurtowe ilości spożywanego propolisu jesienią sama sobie zrobiłam
                flaszkę z oryginalnego wosku i spirytusu. Wydało mi się to nie tylko tańsze,
                ale i dające gwarancję zawartości.
                Czosnkową też robiłam domowo wg starych przepisów.
                Mam uczucie, że mi te kropelki pomagają. I nie tylko to czuję - odstawiłam w
                styczniu na 2 tygodnie i zaczęły mi wracać objawy neurologiczne i stawowe.
                Znowu biorę i znowu powoli ustępują...
                -----
                O boreliozie: Między Górkami a Lasem
                • ewjan60 Re: Nie lubię wina, ale... 11.02.07, 21:29
                  Ja jak byłam dzieckiem to też nie chciałam pić tranu.Nie to co dzisiaj w
                  kapsułkach,tamten był ochydny.Moi starsi bracia pili ten ochydny tran a teraz
                  mają wszystkie swoje zęby, mimo wieku 52,55,58lat. Opłacało się ,tylko wtedy
                  inaczej się o tym myślało.
                  Ewa
                  • zgoorek Tran 11.02.07, 22:34
                    No właśnie. Ku swemu zdumieniu kupiłam w aptece PRAWDZIWY TRAN, nie w
                    kapsułkach, ale w ładnej flaszce (piersiówka 250 ml) - norweski, o aromacie
                    naturalnym, ze sloganem "Niezastąpiony od 150 lat", ha, ha smile
                    • ewjan60 Re: Tran 12.02.07, 12:42
                      Czy smak ma taki jak przed laty?
                      Ja po czterdziestu kilku latach pamiętam zapach i smak mleka.Nie piję do dziś.
                      Mąż się śmieje, że mam uczulenie na białe.
                      Oglądałam wczoraj Twoje zdjęcia, a przy podpisie pod zdjęciem myszki z łapką
                      uśmiałam się.Sama mam mnóstwo takich zdjęć(chodzi o te robione w naturze).
                      Mam pytanie ( w imieniu męża) jakim aparatem były robione?
                      Ewa
                      • ewjan60 Re: Tran 12.02.07, 13:46
                        Zgorek,fajna z Ciebie babka.
                        Książki przez Ciebie tłumaczone stoją u mnie na półce, z racji zamiłowania i
                        profesji mojego ślubnego.
                        Idę gotować obiad, bo tak mnie wciągneła Twoja strona,że straciłam poczucie
                        czasu.
                        Hej.
                        Ewa
                      • franiolek1 Re: Tran 12.02.07, 13:50
                        Ewa
                        Nie wiem czy zauwazylas, ze Zgoorek chyba dokarmia swoje myszki oscypkiem! Az
                        sie chce byc myszka u Zgoorka smile)
                        Zdjecia sliczne!!!
                        • ewjan60 Re: Tran 12.02.07, 16:19
                          Myszka też, jak i cała reszta leśnego ptactwa o ważkach nie wspomnę.
                          • zgoorek Re: Tran 12.02.07, 21:42
                            No więc (wracając do tranu): pachnie tak samo i, jak wyżej wspomniałam, jakoś
                            wchodzi. W miarę gładko, aż mnie dziwi. Czemu przed laty to był taki dramat?
                            Zaś za dobre słowa, dziewczyny, serdecznie dziękuję.
                            O zdjęciach itp. to już chyba nadto off-topic.
                            Ewo, odezwę się prywatnie na boku.
                            • artur737 Re: Tran 12.02.07, 22:04
                              Moze dlatego, ze nasze kubki smakowe z wiekiem dzialaja coraz gorzej.

                              Dlatego rozne takie tam suplementy dla staruszkow robione sa zupelnie byle jak jezeli chodzi o smak bo i tak wszystko zjedza. Dziecko by ich nigdy nie polknelo.
                              • zgoorek Re: Tran 12.02.07, 22:29
                                No wiesz, Artur, ja tam jeszcze lubię swoje kubki smakowe,
                                chociaż mają swoje lata smile
                                Jako dziecko nie lubiłam również kawy i piwa - i to mi minęło bezpowrotnie.
    • franiolek1 Re: Lampka białego wina 07.07.07, 09:27
      podbijam by nie zniknal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka